aka-tka
23.07.17, 14:12
Mam wrażenie, że skończyło się dla mnie życie. Jestem po rozstaniu, zostałam sama z dwójką malutkich dzieci i chyba nic mnie już nie czeka... Mam dla kogo żyć, wiadomo, ale nie chce się też uczepić własnych dzieci i ich ograniczać, tylko dlatego, że mamusia czuje się samotna. Nie oszukuje się również, że czeka mnie kolejna miłość - zresztą nie szukam.
Jestem nieśmiała, nieprzebojowa, niewyróżniająca się czy to charakterem czy urodą, taka szara mysz w dodatku nadwrażliwa. Nie mam zbyt wielu znajomych i nie łatwo mi o nowe kontakty. Zżera mnie stres, nadmiar obowiązków, strach o przyszłość. Nie wiem, czy potrafię się jeszcze uśmiechnąć. Zaczynam czuć zazdrość o udane życie innych - nie uświadamiajcie, że sama sobie spieprzyłam swoje, bo wiem to.
Tak se dokopałam, żeby dzień był jeszcze weselszy.