2zima74 23.07.17, 22:52 U Waszego dziecka wykryto nowotwor. Przy przyjaciolce nie wytrzymujecie, cos w was peka i zaczynacie ryczec. Slyszycie z jej ust: daj juz spokoj, ludzie maja jeszcze wieksze tragedie. Reagujecie na taki tekst czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mum2004 Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 22:55 Szok. Dla mnie jako matki byłaby to jedna z najgorszych wiadomości. Najgłębszy lęk... Odpowiedz Link Zgłoś
glowa_do_wycierania Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 22:57 Niefortunne sformułowanie ale chyba lepsze to, niż współhisteria. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 22:58 idiotyczna reakcja czasem jednak w takch sytuacjach trudno coś mądrego powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 22:59 Przyjaciółka nie wyskoczylaby z takim tekstem. Potem, po jakins czasie, jako szorstkie postawienie do pionu, wezwanie do ogarniecia sie - moze by jeszcze przeszlo. Ale jesli wlasnie pęklam i rycze, to jedyna sluszna reakcja jest przytulenie i 100% wsparcia. Jesli nie rozumie mojego lęku to sajonara. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 23:10 Przyjaciółka??? Nie wierzę. Chyba, że sprawa wygląda tak: u dziecka wykryto ewidentnie niezłośliwy nowotwór, niech będzie, że polip gdzieś tam i tak to przedstawia lekarz, a matka robi jazdę bo to w końcu nowotwór i "ona się boi"- tu 100 pomysłów czego, że to pomyłka w ocenie, że lekarz ją kłamie i nie chce podać całej prawdy, że to się uzłośliwi (w ciągu tygodnia zapewne ) . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 23:24 Ty no bez jaj. Nawet jeśli robi chore jazdy, to nalezy mowic rzeczy w stylu 'lekarz mowi ze to nic groznego, ludzie z tego wychodza bez problemow, sa skuteczne metody leczenia itd'. Powiedzenie zalamanej matce, ze sa powazniejsze problemy niz to ze jej dziecko zachorowalo na potencjalnie grozna chorobe - jest doprawdy rzadkim swinstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 17:17 W mojej wizji mam przyjaciółkę, która już to co Ty piszesz zadeklamowała 168 razy w tę i z powrotem i nadal wysłuchuje histerii, jakby dziecko było nad samym grobem. Tak mi się skojarzyło z życia, bo parę razy wysłuchałam totalnych histerii od ludzi o zerowej wiedzy medycznej, którzy wybrali sobie jedno słowo z diagnozy, olali wszystko co wyjaśnił im lekarz a następnie wygooglali z neta długą listę jakichś drastycznych przypadków rychłej śmierci, gdzie w opisie trafiało się to właśnie słowo. Nie muszę, wierzę, dodawać, że z sednem diagnozy nie miało to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 16:42 Błagam : okłamuje ją, a nie: ją kłamie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 23:24 Jakie wieksze tragedie? Bo przychodzi mi do glowy tylko babka co rozjechala rodzine drugiej babce (3 dzieci i maz zgineli) i matka co jej sie w jeden dzien czworka z piatki dzieci utopila. Wyjatkowo niefortunne sformuowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Jaka reakcja? 23.07.17, 23:26 Odmozdzona ja przyjaciolka albo nie wie co klepie Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 17:34 trudno mi uwierzyc ze przyjaciolka powiedzialaby cos takiego. chyba ze nowotwor to po prostu niezlosliwy guz ktory sie wycina I po sprawie - histerie z takich powodow widzialam i z pewnoscia jest to wyjatkowo malo efektywna metoda na radzenie sobie z rzeczywistoscia. ale nadal nie uprawnia to do tego rodzaju tekstu bo I 'nieuprawnione' histerie tez maja swoje srednio ciekawe zrodla, niekoniecznie zwiazane z tym czego reakcja dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 17:41 dokładnie. tak więc jeżeli to jest nowotwór (nawet we wczesnym stadium) i matka płacze przyjaciółka ma ją pocieszyć i przytulić oraz wysłuchać. jeżeli to niezłośliwe znamię to może rozklejenie jest odreagowaniem czego innego albo choćby czekania na diagnozę i - jak wyżej. a poza tym ludzie rozklejają się z miliona powodów i jeżeli to nie jest przypadek który płacze z byle powodu 3 razy w tygodniu a nowotwór jest w rzeczywistości małym pieprzykiem to NIC nie usprawiedliwia takich słów Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 18:08 Wstalabym i wyszła ... nie wiem czy utrzymywałbym dalej kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 18:38 Jakież to większe tragedie - złamany tips czy brak telefonu od ręcznikowego z ostatniego pobytu w Egipcie? Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 18:46 Jeśli to przyjaciółka taka w którą wierzę, taka której mogę ufać, i uważam za dobrego człowieka to po pierwszym wku...e macham ręką z nadzieją że tylko niefortunnie chciała pocieszyć porównując do nagłych tragicznych śmierci czy też innych nieszczęść. Każdemu się zdarza coś palnąć. Jak warta przyjaźni to daj jej szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Jaka reakcja? 24.07.17, 18:48 O czym ty mowisz!!!!!!!!!!!!! Po piewsze to jest koszmar wiekszy niżby u mnie raka wykryli, po drugie po takim tekście "przyjaciólka" dostała by w twarz - maczetą. Odpowiedz Link Zgłoś