Czy bliskie jest Wam takie podejście jak poniżej?
Tłumaczę sobie oto od rana pewną stronę, na której firma X oferuje swoje usługi.
I oto gadka-szmatka, po przeczytaniu której oplułam się poranną kawą:
"Nasza praca to dla nas o wiele więcej niż wykonywanie codziennych obowiązków. To działanie, któremu oddajemy się z pasją i pełnym zaangażowaniem, kierując się wyznaczonymi przez nas wartościami. Dla Zarządu i zespołu pracowników to sposób na życie, który kształtuje nasze wybory, osobowości, zdrowie i energię". Itd. w ten deseń.
No i zamiast pisać zadumałam się...
Lubię moje zajęcie, nie powiem, bo pozwala mi pracować zgodnie z wykształceniem (pracowałam wcześniej gdzie indziej i cała moja wiedza językowa była bezużyteczna szczerze mówiąc, czułam się strasznie zdegradowana intelektualnie), w bardzo wygodnych warunkach, jeśli chodzi o miejsce i czas, no i na pewno jakoś tam się rozwijać.
Ale w pierwszym rzędzie celem pracy jest zarabianie na życie, utrzymanie siebie i ewentualnej rodziny - i tak tak, właśnie to wykonanie codziennych obowiązków.
Na pewno jednak praca nie jest dla mnie sposobem na życie, najistotniejszą pasją ani czymś, czemu "całkowicie poświęcam i angażuję serce, i umysł" (kolejny cytacik)
A Wy? Dajecie się nabierać na takie korporacyjne formowanie psychiki?