Dodaj do ulubionych

Paragon "dla męża".

08.08.17, 19:06
Jestem feministką, co prawda nie z babki prababki (ktoś w końcu musi zacząć), ale jednak.
Nie mniej jednak śmieszy mnie ta promocja sklepu i nie widzę w tym nic uwłaczającego dla mnie jako czy to człowieka, czy kobiety:

kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,22206463,nizszy-paragon-dla-meza-zeby-nie-krzyczal-sklep-zazartowal.html?v=1&pId=45820546&send-a=1#opinion45820546
A Wy?
Jakie jest Wasze zdanie Siostry i Bratowe?
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:08
      Siostry by poszły na promocję w stylu paragon dla męża 3- krotnie wyższy od ceny zapłaconej. Ja zawsze tak mówię chłopowi jak pyta się ile zapłaciłam. Się szokuje i ma nauczkę by nie zadawać głupich pytań.
      A ja mam zabawę z obserwowania jego miny smile
      A poważnie - są tacy faceci dla których nawet najmniejsza kwota na paragonie to będzie "za dużo". To siedzi w głowie...
    • sumire Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:09
      Moje zdanie jest takie, że jesteś chłopem i kiepskim w polszczyźnie w dodatku.
      • fornitta69 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:18
        No jest, jest i nie wiem po co sie upiera przy tym kobiecym (nieudanym) wcieleniu. Lepszy byl, kiedy pytany o plec odp: "krolestwo moje nie jest z tego swiata" big_grin
    • butch_cassidy Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:26
      Obojętne mi kompletnie. Sztuczka marketingowa, jak każda inna.
      Fakt, że dość często zdarza mi się usłyszeć tu i ówdzie, że panowie niekoniecznie lubią oglądać paragony żon. Panie, znając ich preferencje, nieszczególnie się palą z ich prezentowaniem smile
      I co z tego? Każdy robi, jak mu wygodnie.
    • sundry Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:43
      Dla mnie głupie, ale do społeczeństwa trafia, sądząc po entuzjastycznych komentarzach. Nie chciałabym, by mąż mi cokolwiek wyliczal, bym musiała się kryć z wydatkami.
    • iwoniaw Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:46
      śmieszy mnie ta promocja sklepu i nie widzę w tym nic uwłaczaj
      > ącego dla mnie


      Oczywistym jest, że startując z tą promocją sklep musiał sobie jakiś target obrać. Teraz wiemy jaki big_grin
      • kaz_nodzieja Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:48
        Mają bardzo fajne ciuchy w atrakcyjnych cenach.
    • princy-mincy Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 19:55
      Mój mąż handluje sprzętem foto. Ma kilku stałych klientów, którzy część kwoty przelewaja z jednego konta a resztę doplacają gotówką przy odbiorze paczki (paczka koniecznie na adres kolegi albo firmy, zeby przechwycic paragon/ fakturę) 'bo żona by się nie zgodziła na taki drogi obiektyw'. Więc taka promocja mnie nie rusza wink
    • migona Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:06
      w życiu nie poszłabym do sklepu, który oferuje takie oszukańcze paragony! Jeszcze chłop by pomyślał, że jestem niskobudżetowa i przestał mnie szanować! wink
      • chlodne_dlonie Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 07:06
        ROTFL!!
      • 1matka-polka Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 08:50
        big_grinbig_grinbig_grin
    • zawsze-w-drodze Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:08
      Mnie do łez rozbawił fragment:
      "Kiedy przyszło do płacenia, transakcja na jednej karcie została odrzucona - cóż, koniec miesiąca. Pani z uśmiechem rzuciła: - Proszę spróbować jeszcze raz - kartą męża. I tu mną trochę tąpnęło. Gdyby nie to, że pani była naprawdę supersympatyczna, radosna, młoda i pełna energii, i nie chciałam psuć jej dnia, i ogólnie miłej atmosfery panującej w kolejce, pewnie bym zapytała, co miała na myśli. Czy sugeruje, że nie mam własnych pieniędzy i jestem na utrzymaniu męża? W zupełności wystarczyło, żeby zaproponowała użycie drugiej karty. Wspominanie o mężu było całkowicie zbędne - zasugerowało, że jestem w heteronormatywnym związku, zgodnie z konserwatywną tradycją - po ślubie i na dodatek w układzie patriarchalnym, na utrzymaniu męża."
      Heteronormatywny związek? Konserwatywna tradycja? Patriarchalny układ? Ona tak na poważnie? Bo brzmi jak kiepski pastisz feministycznej nowomowy.... kij z tylka zalecam.
      • butch_cassidy Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:11
        Pal sześć, jaka stylistyka. Ja bym chyba wybałuszyła oczy i wymownie powiedziała: "Słucham?!", nie zważając na długość kolejki, humor pani kasjerki i ogólną atmosferę wink
        • lauren6 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:17
          Wspólczułabym niedosłyszącej kobiecie stojacej przy kasie.
          • butch_cassidy Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:30
            Zapewne, jeśli masz upośledzony odbiór komunikatów pozawerbalnych tongue_out
            • zawsze-w-drodze Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:37
              Powinna sie jeszcze obrazić za zwrot "Pani" - a moze jest transgenderowa? Transpłciowa? transseksualna? Seksizm.
              • kaz_nodzieja Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 07:46
                W ogóle nie powinna powiedzieć, że transkacja została odrzucona, co ona sugeruje, że klientka jest biedaczką, której skończyła się kasa przed końcem miesiąca?
        • zawsze-w-drodze Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:20
          Kobita jej poradziła druga kartę (podpięta pod inne - mężowskie, konto). Gdzie jej do licha sugerowała ze jest na czyimkolwiek utrzymaniu? To obowiązkiem kobietę jest ciuch dziecku kupować, a jak kupi z "mezowskeigo" konta to jest z automatu na utrzymaniu? Jak sie kupuje w dziecięcym sklepie, dziecięce ciuchy dla córki, to prawdopodobieństwo bycia w związku nieheteronormatywnym leci na łeb, wiele kobiet będących w rożnych relacjach męsko-damskich na codzień na chłopa mówi "mąż". Generalnie autorka wytoczyła rakiete miedzyplanetarna z ładunkiem atomowym na mrówkę i wyraźnie zdradza objawy mega przewrażliwienia i zadęcia.
      • lauren6 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:18
        Mam takie samo wrażenie po przeczytaniu tego fragmentu.
    • bei Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:19
      Chciałabym dostać zawyżone paragony, bo ciagle słyszę, ze nic na siebie nie wydaje.
      • sundry Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 20:53
        Niektórym nie dogodzisz smile
      • melancho_lia Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 21:38
        Witaj w klubie smile
        Mnie mój mąż siłą wręcz na zakupy wyrzuca.
    • 18lipcowa3 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 21:34
      żałosne
    • semihora Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 21:38
      Jak dla mnie - głupie, ale ja nie ściemniam, ile wydaję.
    • gat45 Re: Paragon "dla męża". 08.08.17, 21:53
      Mam od dawna przerobione sprawy finansów w swoim związku - mojemu towarzyszowi życia udało się całość spraw tego typu przewekslować na mnie, co ma swoje wady i zalety, ale temat z postu startowego jest nie dla mnie. Uderzyło mnie coś innego : większość moich koleżanek - naprawdę ogromna większość - realizuje taki oto przedziwny scenariusz po zakupieniu sobie jakiegoś nowego ciucha. Przede wszystkim pokazuje partnerowi. Prawie wszyscy już się nauczyli, że trzeba podziwiać, jak się chce mieć spokój w domu. OK, podziwiają i na tym chcieliby sprawę zakończyć. I wtedy ukochana kobieta, w nowy ciuch odziana, czuje się w obowiązku podać panu cenę, za jaką wyjątkowo udało się jej ten ciuch ustrzelić. I każda - niezależnie od sposobu operowania finansami w rodzinie, płacąca z własnego oddzielnego konta czy ze wspólnego - obowiązkowo zaniża cenę. Nie pytana. Wiedząc z pewnością asymptotyczną do 100%, że facet nie ma rozeznania i gdyby to było dwa razy drożej niż rzeczywiście zapłaciła, to też nic by nie powiedział. Ale nie, ona go uświadamia, po ile takie coś kupuje się normalnie (no ba, przecież przed chwila zapłaciła normalną cenę, więc dobrze wie), i o ile taniej jej się udało toto upolować. Bo nie wystarczy podziwianie ciucha i partnerki w ciuchu, facet musi jeszcze trochę popodziwiać, jaka ta jego kobieta zaradna. Lub fartowna. Albo i zaradna, i fartowna.
      Nie jestem całkowitym wrogiem drobnych kłamstewek w związku, w dawkach homeopatycznych są nawet czasem zbawienne. Ale łgać nie pytana, nie przyparta do muru i w ogóle na temat, którego mogłoby nie być ? Nie pojmuję. Ktoś rozumie ten przedziwny mechanizm ? A może to mnie się trafił szczególny zbiór koleżanek, przeczący regułom rachunku prawdopodobieństwa ?
    • loganberry Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 06:52
      Żałosne. I w dodatku głupie jak cały koncept zaniżania cen przed mężem: pani myśli “jestem taka sprytna”, a pan “cholera, wszystko takie tanie, a na koncie znowu pustki, to na co ta Zośka tak kasę przepuszcza??"
    • issa-a Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 08:50
      i dlatego właśnie cenię sobie własne (oddzielne) konto.
      Nie muszę sie "spowiadać" co i dlaczego kupiłam.
      • kura17 Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 08:59
        > i dlatego właśnie cenię sobie własne (oddzielne) konto.
        > Nie muszę sie "spowiadać" co i dlaczego kupiłam.

        przeciez to nie chodzi o rodzaj kont, a o rodzaj zwiazku.
    • swiecaca Re: Paragon "dla męża". 09.08.17, 09:02
      mnie śmieszy, może dlatego że nigdy nie musiałam się mężowi usprawiedliwiać z ceny zakupionej sukienki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka