mamablue
11.08.17, 09:12
Drogie bravo, piszę do ciebie, bo nie wiem jak zacząć. Się ruszać znaczy.
Sporty, które sprawiają mi przyjemność są drogie i raczej sezonowe. Co więcej, najlepiej jak ktoś to zorganizuje (maruda!), bo talentu organizacyjnego nie mam. Z drugiej strony trudno się spodziewać, żeby dorosłemu ktoś organizował. Jazda konna, narty, windsurfing - najlepsze, ale z wiekiem i "atrakcjami" zdrowotnymi coraz rzadsze.
Pytanie do leniwych zasiedziałych i już nie dwudziestolatek, jak się zmusiłyście do ruchu? Powinien chyba pomóc instynkt samozachowawczy, ale nie pomaga. Ogródka brak, pięknej okolicy na rower również.
Co robicie, żeby się ruszać?