feliz_madre
13.08.17, 12:48
Rodzina z Krakowa wyjeżdża na 2 tygodnie na wakacje. Zostawia w domu psa i kota. Przez ten czas zwierzętami zajmuje się kuzynka z rodziny. Dziewczyna mieszka w małej miejscowości, ma lat 19, od października będzie studiować w Krakowie dojeżdżając. Przez te dwa tygodnie będzie mieszkać u rodziny - chata wolna, ma pozwolenie by przyjeżdżał do niej chłopak i jakieś koleżanki. Rodzina jej ufa. Ma do dyspozycji dom z całym wyposażeniem oraz rowery, komputer, wifi. Może robić co zechce, byle by dbała o zwierzęta - karmiła i 3x dziennie chodziła z psem na spacery.
Dziewczyna nie musi przyjeżdżać, to jej dobra wola i 2 tygodnie zaangażowania, ale z drugiej strony to dla niej jak wakacje, odpoczynek i luz od rodziców, wyrwanie się z prowincji plus różne atrakcje. No ale utrzymać się przez ten czas musi sama - ale w sumie tylko jedzenie i bilety (chemia, kosmetyki wszystko jest w domu).
Pytanie - czy rodzina powinna jej dać jakieś pieniądze za opiekę nad zwierzętami? Jeśli tak - ile?