Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja w restauracji

27.08.17, 12:11
Drażni mnie jak mój mąż zwykł jest zamawiać dodatkowe picie w restauracji i nie jestem w stanie go przekonać do swojego zdania.
Zamawiając mówi: "Czy mogę prosić o kolejne piwo/colę/kieliszek wina/cokolwiek?" Tonem pytającym. Ja uważam, że to śmieszne, to jakby prosił kelnera o pozwolenie na wypicie kolejnego drinka. On uważa to to forma grzecznościowa. Ja uważam, że "poproszę o kolejne piwo" to jest forma grzecznościowa.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • fomica Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:16
      Uważam że jedna i druga to dopuszczalne formy grzecznościowe.
      Ale przyznaję, że ja tez wolę tę drugą smile
    • basiastel Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:17
      Problem śmieszny, obydwie formy są prawidłowe. Dlaczego chcesz męża przekonywać do swojego zdania, skoro on ma swoje?
    • ichi51e Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:20
      Myslimy ze twoj maz wujowo trafil
      • bi_scotti Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 17:50
        ichi51e napisała:

        > Myslimy ze twoj maz wujowo trafil

        I myslimy tak po obu stronach Oceanu big_grin
        Cheers.
      • regina-phalange Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 18:38
        Piona. wink
    • miss_fahrenheit Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:23
      lezacybyk napisała:

      > Drażni mnie jak mój mąż zwykł jest zamawiać dodatkowe picie w restauracji i nie jestem w stanie go przekonać do swojego zdania.

      Mniej więcej rozumiem, o co ci chodzi, ale konstrukcja zdania wywołuje u mnie rozdrażnienie.

      > Co sądzicie?

      Obie formy są poprawne i akceptowalne.
    • 1matka-polka Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:25
      Co cię jeszcze drażni w zachowaniu męża?
      • rysiowa85 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:41
        ha ha ha. Na złość jej oddycha
    • skarolina Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:29
      Jak dla mnie forma "czy mogę prosić" jest znacznie sympatyczniejsza w odbiorze, nie mam pojęcia, czym może drażnić. Chyba, że to kwestia, że drażni Cię po prostu mąż, nie ważne, co by powiedział big_grin
    • muchy_w_nosie Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:39
      Problem z dupu, nie drażnilo by mnie to.
    • mikams75 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 12:59
      czepiasz sie; to forma grzecznosciowa - przynajmniej ja to tak odbieram.
    • eliszka25 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:05
      Sądzę, że czepiasz się bez sensu. Nigdy nie zwracałam uwagi na to, w jaki sposób mój mąż składa zamówienie w restauracji i nie ma zielonego pojęcia, co konkretnie zwykle mówi.
      • edelstein Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:46
        Eliszka co tam u was? Myslalam o tobie jsk ogladalam wiadomosci z Szeajcarii.
        • eliszka25 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 17:18
          A dzięki, u nas wszystko ok smile. Cały miesiąc siedziałam z chłopakami w Polsce i zrobiłam sobie mały odwyk od ematki wink.
          • edelstein Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 18:35
            A ja sie martwilam, ze to tam gdzies u ciebie te zwaly ziemi i kamieni poszly
            • eliszka25 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 19:35
              My na szczęście aż w takich górach nie mieszkamy, choć w sumie i u nas mogłoby się coś obsunąć, bo nasz dom na zboczu góry stoi. To, co ostatnio się obsunęło, to daleko od nas było. Dwa lata temu w pobliżu nas szosa się obsunęła na tyle poważnie, że do następnej wiosny naprawiali, ale aż tak poważnie nie było, nikomu nic się nie stało. Wpółczuję tym ludziom, bo wciąż siedzą niejako na bombie - eksperci obawiają się dalszych obsunięć i podobno nie będą szukać ofiar, bo to zbyt duże niebezpieczeństwo.
    • lauren6 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:49
      Współczuję twojemu mężowi
    • baltycki Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:52
      "poproszę o..." to jest forma grzeczna.
      "Czy mogę prosić o..." to jest forma grzeczniejsza.
      "Czy mógłbym prosić o..." to jest forma najgrzeczniejsza.
      Uzywam formy trzeciej big_grin.
      • yenna_m Re: Taka sytuacja w restauracji 19.09.17, 14:13
        Ja też smile
    • pade Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 13:55
      "Drażni mnie jak mój mąż zwykł jest zamawiać dodatkowe picie w restauracji i ..."
      o jesuu
      sądzę, że się czepiasz i to bardzo, zwłaszcza, że forma Twoich wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia
    • konwalka Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 14:03
      Sądzimy, ze połowa ematki dała się zrobić jak chłop w sądzie i odpowiada na strolowany post
      • rosapulchra-0 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 23:10
        Zgadzam się.
    • lady-z-gaga Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 15:06
      Po polsku zamawiacie? Bo dziwi mnie w ogóle zwrot "kolejne piwo". Nie spotkałam się z taką formą. Ludzie zamawiają po prostu piwo czy drinka, bez podkreślania, że to jest kolejny drink. Ewentualnie proszą "jeszcze raz to samo".
      Wymienione przez Ciebie zwroty są dla mnie równorzędne, nie rozumiem, w czym problem
    • kwietniowka2011 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 17:36
      sądzimy że się czepiasz


    • allatatevi1 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 17:42
      Wooow.
      Czy to znaczy, że przed zaręczynami nie byłaś z nim ani razu w restauracji???

      Czy może przed zaręczynami Cię to dziwnym trafem nie drażniło, a po nagle zaczęło?

      A może Twój mąż ma dokładnie tak samo z Tobą i też skarży się na forach internetowych (albo znajomym), że ma nieokrzesaną żonę, której nie może przekonać, żeby zaczęła zachowywać się kulturalnie w restauracji (albo żeby sobie chociaż usiadła z książką do polskiego dla czwartoklasistów i poszerzyła swoje horyzonty o wiedzę o formie grzecznościowej).
    • bei Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 18:28
      To taka forma "kurtuazji"- mąż pyta, a kelner- oczywiście, że tak😊
      Wiesz, zawsze może paść odpowiedź- niestety proszę pana, bardzo mi przykro, ale piwa , ziemniaków, kawioru- już nie mamy.
      Gorzej gdy powie- niestety, po kolejne piwo zapraszam pana jutro...
    • falundafa Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 18:36
      o pozwolenie to by było: czy mogę wypić kolejne piwo?
      jak Ci nie pasi to może zamień" proszę o" na "dostać" i będzie bardziej żądająco
    • aj.riszka Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 18:47
      Zbyt skomplikowane smile)
    • ania_2000 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 20:06
      To wina kelnera, ktory powinien zaproponawac nastepny drink/piwo/cokolwiek jak widzi pusta szklanke/kieliszek.
      • tt-tka Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 20:11
        Trzeba jeszcze tylko ustalic, w jakiej formie powinien zaproponowac kelner smile, zeby nikogo nie razilo. "Czy moge", "czy wolno mi zaproponowac" , "nastepny", "kolejny" czy "jeszcze jeden" ?
    • wiosennaburza1 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 20:11
      sądzimy, że oboje nie macie racji.
      żadne : czy mogę prosić czy poproszę o kolejne piwo. źle żle źle!
      należy pie...nąć pięscią w stół i huknąć "browara!!!" - jak można nie wiedzieć tak podstawowych rzeczy! myślę, że gdybym Was spotkała w restauracji - drażnilibyście mnie nieziemsko. takie braki w wychowaniu.
      • makinetka82 Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 21:13
        browara, kufffa, a jak !!!! stać mnie to zamawiam !!! big_grin big_grin big_grin
    • taki-sobie-nick Zwykł jest? 27.08.17, 21:30
      A skąd ci się wzięła ta archaiczna forma? tongue_out

      Co do męża, obie formy są poprawne.
      • miss_fahrenheit Re: Zwykł jest? 27.08.17, 22:28
        taki-sobie-nick napisała:

        > A skąd ci się wzięła ta archaiczna forma? tongue_out

        Archaiczna (czas zaprzeszły) byłaby forma "zwykł był".
        • taki-sobie-nick Re: Zwykł jest? 27.08.17, 22:42
          miss_fahrenheit napisała:

          > taki-sobie-nick napisała:
          >
          > > A skąd ci się wzięła ta archaiczna forma? tongue_out
          >
          > Archaiczna (czas zaprzeszły) byłaby forma "zwykł był".

          Ta też jest archaiczna, a czas zaprzeszły wymaga następstwa czasów, w przeciwnym razie jest niepoprawny. tongue_out
          • taki-sobie-nick Re: Zwykł jest? 27.08.17, 22:44
            Poza tym sformułowanie "Drażni mnie jak mój mąż zwykł jest" jest niepoprawne. Zwykł jest, czyli ma zwyczaj. Nie mówi się "drażni mnie, kiedy X ma zwyczaj", a "drażni mnie zwyczaj X-a".
          • miss_fahrenheit Re: Zwykł jest? 27.08.17, 23:25
            Zgadza się i dlatego "zwykł jest" nie jest archaiczne a niepoprawne. Podobnie, jak w zasadzie całe pierwsze zdanie z postu autorki.
            • taki-sobie-nick Re: Zwykł jest? 27.08.17, 23:29
              miss_fahrenheit napisała:

              > Zgadza się i dlatego "zwykł jest" nie jest archaiczne a niepoprawne.

              No i tu leżę, bo nie mam pewności, która z nas ma rację, a poradnie językowe zajmują się znacznie banalniejszymi problemami.
              • miss_fahrenheit Re: Zwykł jest? 27.08.17, 23:38
                Czas zaprzeszły to pozostałość po łacińskim plusquamperfectum - gdzie, jak zauważyłaś, pojawiało się następstwo czasów - dwóch przeszłych - na określenie czynności, która wydarzyła się w przeszłości przed inną sytuacją/czynnością z przeszłości.

                Gdzieś czytałam wypowiedź prof. Miodka w tej kwestii, niestety nie potrafię w tej chwili znaleźć źródła.
                • taki-sobie-nick Re: Zwykł jest? 27.08.17, 23:42
                  miss_fahrenheit napisała:

                  > Czas zaprzeszły to pozostałość po łacińskim plusquamperfectum

                  Tego nie wiedziałam. Czas zaprzeszły to drobiazg, mnie chodzi o to, czy aby staropolscy albo średniowieczni nie mawiali "zwykł jest". Skoro istniała forma, na przykład, "walczyli byli są" (skądś pamiętam odmianę czegoś takiego), to kto wie.
                  • miss_fahrenheit Re: Zwykł jest? 28.08.17, 00:09
                    Myślę, że raczej używano formy zwykł był. "Czarnkowski, Biskup Poznański, będąc podagrą barzo udręczony, zwykł był częstokroć przed wielkim bólem te słowa mówić: Prze Bóg, dobij kto, odpuszczę." - to fragment z "Apoftegmat" Jana Kochanowskiego.
    • peonka Re: Taka sytuacja w restauracji 27.08.17, 23:02
      Sądzimy, że Anglicy drazniliby Cię jeszcze bardziej smile otóż ci, z którymi mam kontakt, "zwykli są" wink mówić: "przypuszczam, że nie byłabyś tak uprzejma, aby zamknąć okno" big_grin
    • anetapzn3 Re: Taka sytuacja w restauracji 28.08.17, 14:49
      lezacybyk napisała:

      > Co sądzicie?
      Może nie napiszę tego, co sądzę big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka