lezacybyk
27.08.17, 12:11
Drażni mnie jak mój mąż zwykł jest zamawiać dodatkowe picie w restauracji i nie jestem w stanie go przekonać do swojego zdania.
Zamawiając mówi: "Czy mogę prosić o kolejne piwo/colę/kieliszek wina/cokolwiek?" Tonem pytającym. Ja uważam, że to śmieszne, to jakby prosił kelnera o pozwolenie na wypicie kolejnego drinka. On uważa to to forma grzecznościowa. Ja uważam, że "poproszę o kolejne piwo" to jest forma grzecznościowa.
Co sądzicie?