Dodaj do ulubionych

Zmiana klimatu

28.08.17, 00:06
No i wróciliśmy z wakacji . Nic wielkiego bo tylko 250 km od domu, ale mieszkamy na terenie przemysłowym i powietrze nie za ciekawe. Byliśmy nad jeziorem wśród lasów , obok rezerwatu , woda czysta i ogólnie fajnie. Wróciliśmy z przeziębieniem , dzieci chore, ja chora + odnowiła się egzema, mąż : korzonki , atak bólu zęba ( na antybiotyku) , przeziębienie. Byliśmy tydzień a wróciliśmy jak wraki człowieka 😒 chyba nam nie sprzyja zmiana klimatu , organizm przeżył szok z powodu zbyt czystego powietrza🤔 macie coś podobnego ?
Obserwuj wątek
    • aj.riszka Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 00:20
      E tam, niemożliwe wink
      Chore dzieci i Ty też - może wirus/bakteria/przewianie/duża różnica temp.?
      Mąż korzonki - nieodpowiedni materac/łóżko/wersalka albo podniósł jakiś ciężar?
      Atak bólu zęba - czysty zbieg okoliczności!
      Raczej nie, nie zdarza mi się.. zdrówka życzę smile
    • ga-ti Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 00:25
      Szok 'termiczny' dla organizmu wink
      Moja ciotka twierdzi, że każdy wyjazd nad morze zaczynają chorobą, przeziębienie z temperaturą, kilka dni wyjętych z urlopowania.
      Ja odchorowuję klimatyzację, mimo że nie ustawiamy mocno, ale mam wrażenie, że po dłuższym czasie odbija mi się na gardle, czasem uchu.
      A może to alergia, trafiliście na coś pylącego, czego u Was nie ma i nie wiedzieliście, że to Was uczula?
    • tontonik Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 08:24
      Nie mam tak. Ja sama nie odczuwam w żaden sposób zmiany klimatu, natomiast u mojego syna jest odwrotnie niż u ciebie. Syn nad morzem pozbywa się kaszlu, który wraca po tygodniu od powrotu z wakacji sad
    • heca7 Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 08:48
      Wróciliśmy po dwóch tygodniach upałów. Dzień w dzień było 30 lub więcej stopni i słońce. I marzniemy. Mnie boli głowa i śpię od 22 do 7 rano ciurkiem. Zasypiam na stojąco. Stanowczo tamten klimat mi bardziej odpowiada wink Dzieci też wzdychają, że zimno i mokro...
      • aj.riszka Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 09:19
        Ja mam podobnie, w deszczowym klimacie smile, zasypiam na stojąco - słysząc deszcz stukający o szyby, brak mi energii do życia ..
      • kropkacom Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 09:35
        Przenieś się do nas smile

        pocasi.seznam.cz/brno
        • heca7 Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 11:56
          A wiesz , że o tym myślimy wink nie o Czechach akurat ale troszkę dalej. Gdzie zarówno do gór jak i do morza dojechać można w półtorej godziny a cały kraj to tyle bo Warszawa smile
          • kropkacom Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 12:14
            Całkowicie rozumiem. smile
          • mysiulek08 Re: Zmiana klimatu 29.08.17, 03:26
            To jak nic wybieraj sie do mnie smile Dlugo ale wasko i masz co chcesz smile
      • chlodne_dlonie Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 10:42
        heca7 napisała:

        > Wróciliśmy po dwóch tygodniach upałów. Dzień w dzień było 30 lub więcej stopni
        > i słońce. I marzniemy. Mnie boli głowa i śpię od 22 do 7 rano ciurkiem. Zasypia
        > m na stojąco. Stanowczo tamten klimat mi bardziej odpowiada wink Dzieci też wzdy
        > chają, że zimno i mokro...

        Znam ten ból..do wysokich temperatur, nawet w nocy, przyzwyczajam się w mig i nic mnie tak nie cieszy jak świadomość, że następnego ranka ujrzę tak samo błękitne niebo smile A gdy tym stałym, wysokim temperaturom towarzyszy jeszcze wiaterek znad Oceanu..mój raj!!

        Powroty są ciężkie, nawet wtedy gdy w kraju panują nie najgorsze (obiektywnie) temperatury. W nocy zaczęłam nawet zamykać okno w sypialni, bo przywykłam do spania pod samym prześcieradłem i nie chcę tego (jeszcze..) zmieniać.

        ..a lekarstwem na nostalgię chyba tylko przewodniki i net - pomału zacznę obmyślać co by tu w następnym sezonie..wink smile
        • heca7 Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 11:58
          Robię to samo. Już planuję na przyszły rok. I to spanie pod przescieradlem...rozmarzylam się a za oknem 16 stopni 😠
    • viridiana73 Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 09:01
      No właśnie nie, aż sama się dziwię.
      Choć wieczory nad Bałtykiem są makabrycznie zimne, a kąpiele przypominają raczej krioterapię, nie złapaliśmy nawet kataru. Nawet urlopowa rozwiązłość plus owe kąpiele i piasek wszędziewink niczym nie zaprocentowały. Tylko skóra mi złazi z nosa. Tyle.
    • jolie Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 10:46
      Jestem alergikiem i bardzo często przez pierwsze dni nad morzem jestem chora. Po pierwsze - załatwia mnie klimatyzacja z auta po długiej podróży (Kraków - Bałtyk), po drugie wyjeżdzam jednak w sezonie pylenia traw, na które jestem bardzo uczulona. To mnie osłabia.
    • chocolate-cakes Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 12:15
      Nie choruję na wyjazdach. Tęsknię za upałem, bo u mnie ciągle zimno ( w lipcu koszmarnie, w sierpniu było już ok) a potem po dwóch dniach temperatury powyżej 28 stopni mam dość wink
      W tym roku miałam na wyjazdach nie więcej niż 5-6 dni takiej temperatury więc nie było źle.
    • mozambique Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 13:21
      wlasnei mialam napisac - caly likend spedzialm w wysokich Tatrach, w koncu czyste powietrze, piękna pogoda, cudnie
      a ja caly czas a silnym bólem głowy ( bez ibuprofenu nie dalabym rady)

      czyzby za duzo świeżego powietrza ?
    • kotagus Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 13:22
      Ja często choruję na początku urlopu, ale jest to spowodowane zazwyczaj dużą ilością pracy przed, często stresem związanym z wyjazdem. Opisywane są takie reakcje organizmu, taki spadek odporności. Trzymasz się resztkami sił przed wyjazdem, żeby wszystko dopiąć, potem luz... I infekcja, niestety, u mnie najczęściej po samolocie.
    • katriel Re: Zmiana klimatu 28.08.17, 23:49
      Ja cierpię na biegunkę podkarpacką.

      Pierwsze parę razy to była faktyczna kilkudniowa ostra biegunka, teraz już się uodporniłam i mam jedynie lekkie rozwolnienie (plus charakterystyczna zmiana koloru stolca na jasnobrązowy - sorry za dosłowność opisu, taki to już medyczny temat). Identycznie reaguje moje starsze dziecko (i reagowało tak już jako niemowlak na piersi), mąż i młodsze są odporni. Przy wyjazdach w inne rejony Polski ani za granicę tego nie mamy, jeśli już coś to psychogenne zaparcie z braku oswojonej domowej toalety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka