Dodaj do ulubionych

Emigrantki - pytanie do Was

04.09.17, 11:04
I już się bojęwink

Ale pytam z czystej ciekawości.

Czy czujecie się pełnoprawnymi obywatelkami nowego kraju? (Łopatologicznie ujmując, czujecie się "u siebie"?)
Czy czujecie, że jest to Wasza druga ojczyzna?
Interesujecie się polityką, problemami społecznymi itp? Uczestniczycie w życiu społecznym?
Uczestniczycie w forach/ grupach internetowych gdzie dyskutuje się problemy kraju, który zamieszkujecie?

Jezeli tak, to ile wam czasu to zajęło?
Jak szybko zintegrowałyście się ze społeczeństwem?
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:06
      big_grin big_grin big_grin
    • kropkacom Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:11
      Była już nawalanka na ten temat tutaj. Wybacz, chyba sobie dziś daruję powtórkę smile
      • kochamruskieileniwe Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:14
        szukałam w wyszukiwarce, ale nie znalazłam (wyskakuje mi jakiś błąd, widać nawet wyszukiwarka się zbuntowała).
        A pytam bez poddtekstów, miałam wczoraj burzliwą dyskusję na ten temat i chciałam się po prostu dowiedzieć.....
        • kropkacom Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:15
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,162291075,162291075,Co_znaczy_byc_u_siebie_po_3_latach.html
          • lady-z-gaga Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:26
            ten watek to przykład totalnego odbiegnięcia od tematu, trudno go uznac za źrodło wiedzy smile
            • kropkacom Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:35
              Pamiętam też poprzedni i nto jak udowadniano, ze forumki nie mają prawa czuć się u siebie. smile Mogłabym go zaleźć ale średnio mi się chce.
          • edelstein Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 10:16
            Pamietam ten watek😂swietny przyklad do jakich bzdurnych argumentow posuna sie adwersarze byleby miec racje.
            • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 18:31
              Poprawka - byle CHCIEĆ mieć rację.
      • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:15
        Ja chętnie odpowiem po południu , w tej chwili integruję się w moim kraju emigracji na siłowni i czuję się tu pełnoprawnie smile
      • lady-z-gaga Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:17
        A dlaczego zakładasz nawalankę, Kropko?smile czyżbyś uważała, że nikt nie odpowie -zwyczajnie i po prostu -TAK na pierwsze 4 pytania?
        • kropkacom Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:22
          Nie, ale pamiętam dotychczasowe wątki w temacie i to jak obracały się przeciwko forukom. I proszę - tak, czuję się u siebie.
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:11
            No ale o co sie tu w ogole spierac?
            • kropkacom Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:17
              Prawda? smile Też na moje nie ma o co.
            • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 15:56
              Dla większości emam, mieszkających w Polsce, niemożliwe jest po prostu, że ktoś mieszkający za granicą może się czuć u siebie. Że jest zintegrowany z tubylcami, ma wśród nich przyjaciół, pracuje lub się uczy (tak samo ich dzieci) i gdy wraca np. z wakacji, to wraca do swojego domu. Bez względu na jego położenie geograficzne. Generalnie (co już pewnie odczułaś osobiście) na tym forum bycie emigrantką jest zdecydowanie złe.
    • ashraf Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:16
      1. Tak, choc nad obywatelstwem formalnym dopiero pracujemy - to jest dlugi proces i trzeba wypelnic szereg formalnosci.
      2. Tak.
      3. Tak, interesujemy sie i uczestniczymy, maz przede wszystkim, bo robi duzo projektow kulturalno-edukacyjnych.
      4. Raczej nie - ograniczam sie do czytania artykulow, dyskusje uskuteczniam na zywo, po co pisac, skoro mozna rozmawiac? smile
      5. Mieszkam w Szwajcarii od 6 lat, u siebie zaczelam sie czuc gdzies po 3-4. Integracja nastapila w momencie, w ktorym poczulam, ze dobrze rozumiem lokalny dialekt wink
    • annajustyna Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:19
      Tak, calkowicie. Jestem urzednikiem, pracuje dla rzadu kraju zwiazkowego, w ktorym mieszkam.
    • banksia Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 11:44
      1. tak, w kraju gdzie legalnie mieszkam i pracuje oraz znam jezyk, czuje sie u siebie. ogolnie, czuje sie u siebie tam, gdzie akurat zyje.

      2. pierwszy kraj - wielki sentyment, drugi - tak, moge powiedziec druga ojczyzna, obecnie - niekoniecznie, mieszkam w wielkim europejskim miescie, gdzie prawie wszyscy sa "skads".

      3. w "drugiej ojczyznie" tak, teraz w sumie rowniez, szczegolnie w sprawach ktore moga mnie i moja rodzine bezposrednio dotyczyc

      4. wole sie udzielac lokalnie, na poziomie miasta/dzielnicy i okazjonalnie robie to, grupy na fejsie itd.

      5. czyli - kiedy poczulam sie u siebie?
      pierwszy kraj - ok 6miesiecy zeby poznac troche ludzi i jak wszystko dziala. drugi - ok rok-poltora, ze wzgledu na dosc niestabilna sytuacje i scisle organiczenia prawne. obecnie - tu nigdy nie czulam sie obco, grunt pod nogami poczulam znalazlszy prace po ok 2 miesiacach, logistycznie dla mnie to to samo, co zamieszkac w nowym miescie w Pl.

      mam nadzieje, ze moje dziecko wyrosnie na nomada i kosmopolite wink
    • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:05
      Tak na wszystkie pytania.
      Forum netsmum.

      To process byl a nie cos naglego. Nie wiem jak dlugo. Mieszkam poza Polska od 21 lat
      • banksia Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:12
        czemu nie mumsnet? wink
        • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 15:04
          czy to zaproszenie ? czemu nie. A ciekawe jakies watki?

          www.netmums.com/ <= tu bywam.
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 15:06
            aa pamietam bo polazlam tam... na mumsnet tez zadalam 2-3 pytania o lokalne szkoly swego czasu. Pamietam to forum. Troche niemrawe w tematach ktorymi ja sie interesuje
    • cauliflowerpl Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:23
      Czuje sie bardzo u siebie, ale polityke omijam szerokim lukiem niezaleznie od kraju.
      Problemy spoleczne filtruje - pewnego dnia zrozumialam, ze nie naprawie swiata. Angazuje sie do momentu, w ktorym problem zaczyna mnie przytlaczac.
      Generalnie staram sie zyc lekko, latwo i przyjemnie, ale zdecydowanie jestem u siebie. Od kiedy? Tak naprawde-naprawde odkad sie wyprowadzilam i przestalam na co dzien rozmawiac po polsku. Czyli po szesciu latach. Chociaz to bardziej bylo zwiazane z tym, ze do tamtej pory funkcjonowalam glownie jako "dziewczyna iksa", spotykalismy glownie jego znajomych... tez dobrze zintegrowana, ale to nie bylo to. Teraz mam zycie, ktore zbudowalam od zera na podstawie tego, kim jestem ja sama. I calkiem fajnie mi wyszlo.
      I nikt mnie juz tym durnym zdrobnieniem nie nazywa, o!
      • banksia Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:57
        'Teraz mam zycie, ktore zbudowalam od zera na podstawie tego, kim jestem ja sama."

        o to to. dodalabym jeszcze od siebie - wyjazd bardzo daleko, w pojedynke, do kraju gdzie nie ma wielu rodakow, pozwolil mi od nowa, ze tak powiem, ustanowic siebie, bez kontekstu, zaplecza, przeszlosci, ktora moze wzbogaca ale ogranicza jednoczesnie. nauczylo mnie to wiele o sobie samej i bardzo poszerzylo horyzonty.
        bezcenne doswiadczenie, i sorry, nikt kto tego nie przezyl, nie zrozumie.
    • ingryd Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:28
      Tak czuje sie u siebie
      Nie, nie jest to druga ojczyzna, jest to ojczyzna adopcyjna, polska jest moja ojczyzna biologiczna wink
      Tak interesuje sie polityka, glosuje, dyskutuje, chodze na manifestacje, uczestnicze w grupach spolecznosciowych, udostepniam swoje kompetencje zawodowe pro publico bono

      Nie potrafie powiedziec ile czasu mî to zajelo. Trwa to juz przeszlo 3 dekady, î jest wynikiem procesu naturalnego.
      Moze za cezure nalezy w moim przypadku uznac urodzenie dzieci. Takie biologiczne zapuszczenie korzeni w glebie, ktore z czasem coraz glebiej î glebiej siegaly bym ja byla coraz bardziej stabilna î pewnie osadzona na tym kawalku ziemi ktory mnie przytulil z taka czuloscia î troska.
    • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:33
      Czuje sie na tyle pelnoprawnie na ile mozna bez obywatelstwa danego kraju. A jeszcze bardziej czuje sie u siebie, zwlaszcza w regionie gdzie mieszkam.
      Czuje sie obywatelka Europy, wiec ojczyzna to troche abstrakcyjne pojecie, np teraz tu mi lepiej niz w Polsce.
      Jak najbardziej interesuje sie polityka, sprawami spolecznymi
      Uczestnicze w zyciu towarzyskim, spoleczne mnie ciagnie ale zawsze bylam slabym spolecznikiem wiec wymaga to ode mnie duzego wysilku
      Tak.
      Zintegrowalam sie b szybko, choc byly rozne fazy, ze trzy lata, cztery mi to zajelo. Na pewno chce by dopelnieniem tego byl paszport
    • baltycki Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 12:45
      > Emigrantki - pytanie do Was
      Nie emigrantka, ale pozwole sobie odpowiedziec.

      > Czy czujecie się pełnoprawnymi obywatelkami nowego kraju?
      Owszem
      > (Łopatologicznie ujmując, czujecie się "u siebie"?)
      Nie (wolno czuc sie pełnoprawnym... i nie u siebie?).

      > Czy czujecie, że jest to Wasza druga ojczyzna?
      Jedna mam.

      > Interesujecie się polityką, problemami społecznymi itp?
      Interesuje mnie
      ile Schäuble ma nadwyzki,
      oraz sposob wyliczania emerytury, jej wysokosc + prognozy.
    • malwa51 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 14:56
      1. Nie. Byc moze dlatego,ze nie przenosilam sie tam z milosci do kraju ze tak to ujme,choc bycie uczestnikiem tamtejszej codziennosci bylo interesujacym doswiadczeniem. Moge np. glosowac,ale nigdy z tej mozliwosci nie korzystalam.
      2. Nie. Mam oczywiscie sentyment do pewnych miejsc, ale to wszystko. Podobny sentyment mam do miejsc w innych krajach.
      3. Polityka (jakakolwiek) nie interesuje mnie w ogole. Owszem, "newsy" mnie nie omijaja, ale ich nie komentuje ani nie przezywam,po prostu rejestruje. W zyciu spolecznym nie uczestnicze nigdzie. Chyba ze wymaga tego ode mnie praca.
      4. W forach owszem, ale dotyczacych innych zagadnien. (Przykladowo wielbicieli pieselow, takie tam.) Problemow kraju / swiatowych itp. nie dyskutuje.

      Ile czasu uplynelo do "dobrego samopoczucia"? Mysle ze do opanowania i rozumienia jezykow + pewnych dialektow z ktorymi mialam okazje sie zetknac(znajomosc tego ostatniego ogranicza sie raczej do znajomosci pasywnej) w stopniu umozliwiajacym rozumienie niuansow oraz samodzielne funkcjonowanie.
    • szorstkawelna Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 16:37
      A ja jestem ciekawa czy czucie się "u siebie" bywa czasem zaburzone przez jakieś rasistowskie uwagi/napisy?
      Rozumiem, że można się czuć za granicą "u siebie" - nie kwestionuję tego, ale miałam trzy sytuacje za granicą kiedy poczułam się raczej niefajnie. Raz, w hamburskim metrze przeczytałam napis "Polacken raus!" Miałam wtedy 9 lat i tymczasowo mieszkałam w Niemczech. Drugi raz, również w Niemczech podszedł do mojej mamy i do mnie starszy Niemiec i poinformował nas, że tu sa Niemcy i tu się mówi po niemiecku. Trzecia sytuacja miała miejsce w Irlandii kiedy odwiedzałam rodzinę. Poszłam z dziećmi i na plac zabaw i tam przeczytałam napis "polish shit go home" i pamiętam, że w myślach dziękowałam Bogu, że moje dzieci jeszcze nie potrafią czytać (zaczęłam tez współczuć rodzinie, że musi codziennie czytac ten gó...any napis).
      Wiem, że nie każdy trafia na tego typu mile urozmaicenia i że na codzień większość ludzi zachowuje się kulturalnie, ale czy po takim czymś nadal czułybyście się na 100% u siebie? Ja chyba jednak nie. Przy okazji dodam, że mam drugie obywatelstwo (kanadyjskie) i w Kanadzie czuję się swobodnie, ale i tak uznaję, że są tam ludzie, którzy są bardziej u siebie niż ja.
      • cauliflowerpl Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 16:41
        Nigdy. W mojej okolicy Polaków jest bardzo mało, Polak=Urban (na szczęście nie ten od polityki a ten od piłki), człowiek hołubiony, lubiany, skromny i co najważniejsze - w meczu Osasuna-Real Madryt strzelił 3 gole sto lat temu, a tego się nie zapomina.
        A jak nie ma negatywnych stereotypów, to nie ma i niechęci.
        Nie wiem, czy bym się czuła dalej jak u siebie - tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono.
      • mysiulek08 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 22:02
        Nigdy sie nic takiego nie przytrafilo. Odwrotnie, na odpowiedz ze my Polski jest zawsze mile zaskoczenie i papiez i Walesa i ostatnio Lewandowski (pan dostarczajacy kotom zarcie sypie taka znajomoscia goli Lewandowskiego, ze czuje sie zawstydzona tongue_out) i jaka jest w Polsce pogoda.

    • kochamruskieileniwe Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 19:09
      Bardzo dziękuję za bardzo konkretne odpowiedzi smile
      Mam jeszcze kilka pytań (zresztą jedno z nich już padło).... ale obawiam się, że to może być ciut za wiele na tak grzeczny (serio!) wątek ....
      • cauliflowerpl Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:46
        Oj dawaj wink
    • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 19:25
      O ludzie od 5 lat sue trąbi ze termin " integracja" to utopia i wielka porażka a tu sa ematki ktore sie zintegrowały ???

      Jesli o mnie chodzi to teoretycznie jestem wzorcowo "zintegrowana" według definicji która okazała sie totalna porażka w przypadku muzułman ale w ogóle nie czuje sie tak jak w Polsce- jak naprawdę wyniknie sie w inne społeczeństwo i zobaczy te wszystkie niezliczone subtelne różnice w mentalności to w rezultacie czuje sie przytłoczonym a nie u siebie

      No ale co bas nie zabije to nas wzmocni wink
      • aggy80 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:32
        Dokładnie tak!
      • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:01
        >ak naprawdę wyniknie sie w inne społeczeństwo i zobaczy te wszystkie niezliczone subtelne różnice w mentalności

        nie wiem gdzie wyemigrowalas. Jesli jakis egzotyczny kraj to byc moze ....ale na polnocno zach hemmisferze? Nie widze problemu.

        To zalezy od osoby a nie nacji.

        Odczuwam bardzo duza roznice miedzy mna a przypadkiem Polaka nacjonalisty ktory gada jak najety w kolko o Zydokomunie ( male zydki skradajace sie wszedzie). Odczuwam ogromna roznice kulturowa miedzy mna a babcia moherowa i ksiedzem z jej parafii. Totalny abstrakt dla mnie. Lepiej sie dogaduje z niejednym anglikiem niz z takimi przypadkami. Dla mnie oni to "dziwo", a pewno ja dla nich.
        • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:06
          Jesli asma naprawde mieszka za granica, choc obstawiam ze emigracja to dla niej raczej wyprowadzka do duzego miasta powiatowego, jak wielokrotnie tu pokazala chodzi wylacznie o wyjazd zarobkowy. Nazywanie kraju zamieszkanua kalifatem i chwalenie Polski za wszystko co sie w niej teraz dzieje pokazuje ze przypomina najwyzej takiego sfrustrowanego Polaka nacjonaliste a nie normalna osobe
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:08
            i te roznice kulturowe o ktorych pisze to mentalnosc ze wsi vs mentalnosc miasta powiatowego ?? Po co by takie bzdury asma wypisywala?
            • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:14
              Asma jest trollem to chyba wiadomo po co. Rownie dobrze moglabym spytac po co mialaby pisac ze mieszka w okreslonym panstwie i sie ze sto razy osmieszyc.
        • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 17:08
          Princess - wyjechałaś z polski jako dziecko, nigdy w niej nie pracowałaś, nie głosowałaś w wyborach , nie byłaś w ciąży itp itd - nie masz wiec porównania i dziwią cie rzeczy ktore nue powinny wink

          Ja widzę różnice np w spędzaniu przerwy obiadowej w pracy w obu krajach, skąd ty masz wiedzieć jak spędza sie przerwę w Polsce ?wink
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 11:01
            asma. Jakie dziecko matko bosko...? Ty naprawde mnie bierzesz za mloda kobitke. Mam 45 lat. Wyjechalam z Polski majac 23 lata a jeszcze z pol roku potem przylatywalam w aby wyrzezic ta magisterke z hist sztuki na UAM.

            A z tym glosowaniem... Przeciez ja glosuje od 27 lat we wszelakich wyborach polskich..<= o co ci z tym chodzi?

            Tak mojego syna przyniosl bocian i nigdy nie bylam w ciazy. O czym ty kobieto mowisz? W ciazy bylam 3 razy.
            • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 12:23
              O masakro przecież to były przykłady musisz tak wszystko wyciągać i rozwijać
              Nie mam twojego życiorysu i nie obchodzi mnie co i kiedy dokładnie robiłaś, po co wyciągasz teraz jakies tragedie jak Rosa ( rozumiem ze masz jedno dziecko?)

              Niestety w ogóle nie zrozumiałaś o co mi chodzi, a naprawdę nie mam siły dyskutować w tym kontekście o jakichś poronieniach (?)
              • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:13
                >Nie mam twojego życiorysu i nie obchodzi mnie co i kiedy dokładnie robiłaś,

                +
                >rozumiem ze masz jedno dziecko?

                przeczysz sama sobie powyzej

                >po co wyciągasz teraz jakies tragedie jak Rosa
                >naprawdę nie mam siły dyskutować w tym kontekście o jakichś poronieniach

                a ktos tu opisuje jakies tragedie? Co 5ta kobieta ma poronienie. Przykre ale nie jest to cos niezgodnego z natura. Gorsze rzeczy w zyciu przezylam niz poronienia.

                Ja wskazuje na fakt twojej pomylki w twierdzeniu, ze w ciazy nie bylam.

                • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:17
                  O masakro zaraz zemdleje

                  Zanim skomentuje a ty wyłuszczasz mi swoje kolejne tragedie i traumy to przeczytaj jeszcze raz mój pipsy najlepiej z 5 razy, moze ci kliknie
                  • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:17
                    * mój post
                  • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:30
                    jakas znerwicowana jestes albo pod kloszem zyjesz i olaboga wszystko co czytasz to tragedia. Wszedzie weszysz tragedie gdzie ich nie ma ani nikt ich nie widzi. Jeszcze raz jak krowie na rowie: co 5ta ciaza konczy sie poronieniem. Gdyby kazda kobieta uwazala to za tragedie i wiecznie wspominala to swiat by tonal w lzach. Wez sie w garsc kobieto
                    • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:47
                      Ale po co piszesz obsenicznie poronieniach w ogólnej dyskusji o emigracji?

                      Ja tylko podałam tezę ze nie rodziłas w POLSCE
                      Co na piernik do wiatraka ?
                    • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 15:28
                      Już raz rozwaliła ten wątek prowokując i obrażając nathashę, jej durne wypowiedzi poleciały w niebyt, sama dostała krótki i przymusowy urlop od forum, a teraz znowu wróciła i zanieczyszcza powietrze. Princess, nie wdawaj się w jakiekolwiek rozmowy z tym trollem, bo najlepszym sposobem na trolla - nie karmić.
    • kandyzowana3x Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:00
      12 lat emigracji I ciagle sobie uzmyslawiam, ze to jednak nie do konca moj kraj. Jezyk jednak zawsze bedzie wyuczonym, a nie tym w ktorym sie wychowalam. Ni wyraze z latwoscia, ze jakas praca jest syzyfowa, a poswiecenie iscie prometejskie. Wychowalam sie w innym kodzie kulturowym, nie znam kultowych dla danego pokolenia filmow, bajek, slodyczy itd.
      Nie znam do konca systemu politycznego, administracyjnego czy prawnego. Oczywiscie mam jakies pojecie, ale nie takie jak w w kraju, w ktorym sie wychowalam
      • mysiulek08 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:10
        Chyba Lysiak kiedys pisal, ze jesli myslisz i snisz w obcym jezyku, to wtedy jest to juz twoja ojczyzna.
        • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:29
          Ciekawe ...Bardzo rzadko , prawie nigdy nie śnię po norwesku a po francusku i niemiecku regularnie.
        • chicarica Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:02
          E tam, ja śniłam po hiszpańsku a dziękuję za taką ojczyznę big_grin
      • gris_gris Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:57
        kandyzowana3x napisała:

        > Ni
        > wyraze z latwoscia, ze jakas praca jest syzyfowa, a poswiecenie iscie prometejs
        > kie.

        No to akurat da sie powiedziec w kazdym jezyku, bo to sa wyrazenia uniwersalne. Dla mnie wiekszym problemem jest to, ze dalej nie wiem, jakby przetlumaczyc np. "chlop zywemu nie przepusci" albo "cysorz to ma klawe zycie" i dlaczego to jest smieszne...
        • kandyzowana3x Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:20
          No da sie, ale wlasnie musze sie zastanowic zanim mozg przesle mi wyrazenie na jezyk, nie tak jak w ojczystym jezyku slina sama na jezyk przynosi.
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:03
            ...Za kolejne 12 lat, kandyzowana, juz nie bedzie ci przynosic slina na jezyk nic i bedziesz musiala sie czasem zastanawiac jak to sie nazywa po polsku, a na forum ematki beda cie gnebic za cudacznosci wymyslane w j. polskim za co mnie gnebia...
        • ingryd Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:26
          To sa idiomy, kazdy jezyk je posiada î sa z zasady nieprzetlumaczalne, tak jak gra slow
          • gris_gris Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:57
            wiem, co to sa idiomy smile
      • milamala Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 22:08
        kandyzowana3x napisała:

        "nie znam kultowych dla danego p
        > okolenia filmow, bajek, slodyczy itd. "

        O to bardzo latwo kiedy sie juz ma wlasne dzieci.
        • sniyg Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 22:15
          Dzieci oglądają bajki i jedzą słodycze sprzed 30 lat?
    • mysiulek08 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:08
      Tak, ile czasu zajelo nie wiem, to byl proces, ale chyba z jednej strony obywatelstwo a z drugiej kupno domu.
      Czy druga ojczyzna to pewna nie jestem, ale drugi dom napewno
      Tak, natomiast zycie spoleczne kuleje, ale poprawi sie po przeniesieniu na prowincje.
      Tak, ale nie na forach, za to dosc burzliwe dyskusje bywaja kolacje z tubylcami smile
    • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:38
      Nie, nie, nie i jeszcze raz NIE!
      • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:45
        A najbardziej mnie smiesza emigrantki, ktore tak sie zintegrowaly, ze nawet smak im sie zmienil i juz im pomidorowa nie smakuje, tylko spaghetti bolognese. Zaś ludzi którzy oglądają polską telewizję, gotują polskie potrawy i czytają polskie książki uważają za patologię.
        • chicarica Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:00
          Spaghetti bolognese smakowało mi jeszcze w Polsce big_grin A pomidorowa smakuje cały czas i od zawsze.
          Ludzie, którzy emigrują a potem żyją w takiej małej mentalnej Polsce, którą tworzą sobie w domu, gdzie czytają tylko polskie książki, oglądają tylko polską prasę i gotują wyłącznie polskie potrawy, żyją wśród wyłącznie polskich znajomych i psioczą na kraj w którym zdecydowali się żyć, istotnie uważam za patologię. Jak ktoś chce żyć jak w Ostrołęce to po co było wyjeżdżać z Ostrołęki i budować taką całą małą Ostrołękę na obczyźnie?
          • mysiulek08 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:06
            Psiocze na obydwa moje domy smile Nie ma miejsc idealnych po prostu.
          • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:37
            A to tylko ludzie w Ostrołęce mają monopol na czytanie polskiej literatury? Wyobraź sobie, że w erze internetu i ebooków literatura nie zna granic i można sobie czytać polskie książki nawet w Honolulu.
          • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:39
            A Chińczyka/Hindusa prowadzącego chińską/hinduską restaurację w Londynie też uważasz za patologię czy tylko Polaka, jedzącego schabowe z kapustą?
          • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 23:05
            > Jak ktoś chce żyć jak w Ostrołęce to po co było wyjeżdżać z Ostrołęki i budować taką całą małą Ostrołękę na obczyźnie?
            Żeby głupi miał zagadkę! wink
            A tak serio, myślę że te dwa miliony, które wyemigrowały z Polski w ostatniej dekadzie, zrobiły to z powodów ekonomicznych, a nie dlatego, że nie podoba im się w Ostrołęce. Nadal jednak lubią jeść pomidorową, czytać Szwaję i oglądać Klan. Skoro więc da się mieć ciastko i zjeść ciastko, to dlaczego nie skorzystać?
            • olena.s Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 19:35
              Nie zrozumiałaś chyba. Twoja interlokutorka napisała dość jasno, że chodzi jej o ludzi którzy czytają "tylko polskie książki, oglądają tylko polską prasę i gotują wyłącznie polskie potrawy, żyją wśród wyłącznie polskich znaj
              • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 19:50
                > chodzi jej o ludzi którzy czytają "tylko polskie książki, oglądają tylko polską prasę i gotują wyłącznie polskie potrawy, żyją wśród wyłącznie polskich znaj
                A co w tym złego? W jaki sposób takie osoby jej przeszkadzają?
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 20:03
                  Teoretycznie nic złego, ale zamykanie się w takich gettach w dłuższej perspektywie nie przynosi nic dobrego.
                  • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 21:59
                    Dokładnie, najlepszym przykładem jest rosa
                • olena.s Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 20:14
                  ????? To jest zachowanie z cyklu prywatnych aberracji. Czyli dziwaczne, raczej zniechęcające, świadczące o jakimś dziwnym życiowym zawirowaniu, może o problemach emocjnalnych - ale na litość - każdemu jego cukierek.
                  Oczywiście jeżeli mówimy o jednostkach. Ponieważ albowiem gdybyśmy mówili o grupach, to forumowe emocje rozbłysłyby na kształt supernowej.
                • chicarica Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 20:48
                  Mniej więcej w taki, w jaki Tobie ci, co już nie lubią pomidorowej i wolą spaghetti bolognese big_grin
        • szorstkawelna Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:57
          Smak się może zmienić, nie wiem co w tym dziwnego czy śmiesznego. Myslisz, że ktoś wciska w siebie carbonarę zamiast schabowego żeby się czuć bardziej włosko?
          • szorstkawelna Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:16
            Chociaż jak pomyślę, to wydaje mi się, że jest na tym forum jedna osoba, która pewnie urządza sobie five o'clocki żeby być "jeszcze bardziej".
            Ale to tylko domysły wink
            • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:35
              No widzisz, sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. smile Mało to osób, które chcą być bardziej brytyjskie (norweskie) od królowej? I myśla, że to osiągną, jesli będą jadły lasagne, oglądały Eastenders i czytały the Sun. Skrajne przypadki tej patologii nawet "zapominają" polskiego języka (nie będę pokazywać palcem) albo "nie przyznają się że są z Polski" (autentyk). Nie wiem skąd w niektórych te kompleksy na temat pochodzenia i dlaczego wstydzą się swoich korzeni. Uważają się za takie multi-culti, otwarte na świat, tylko nie rozumieją, że multi-culti polega na występowaniu obok siebie różnych kultur, nie zaś na ukrywaniu czy wypieraniu się swojej własnej kultury.
              Jeśli ktoś mieszka w Polsce i czyta "50 shades of Gray" to jest taaki światowy, ale jak ktoś mieszka za granicą i czyta polskie książki, jest uznawany za patologię, która "żyje w mentalnej Polsce". Jeśli ktoś mieszka w Polsce i je sushi - jest taaki światowy, a jak mieszka za granicą i je zupę pomidorową - patrz wyżej.
              Kompleksy, kompleksy, snobizm i potrzeba poczucia się lepszym.
              • szorstkawelna Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:51
                To są chyba jednak wyjątki. Smaki się naprawdę moga zmienić. O język trzeba dbać, bo po paru latach obcojęzyczne wstawki często przychodzą naturalnie i trzeba włożyć trochę wysiłku w to żeby mówić poprawnie po polsku.
                Fakt, że żal człowieka kiedy straszliwie kaleczy polski i za chwilę okazuje się, że angielski jeszcze bardziej, ale co zrobić?
                Ja sama, od czasu do czasu mam tak, że wpierw przychodzi mi do głowy angielskie słowo i musze szukać polskiego odpowiednika. A mieszkam juz cięgiem w Polsce od 12 lat. Przy czym polski znam lepiej od angielskiego.
              • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:21
                > I myśla, że to osiągną, jesli będą jadły lasagne, oglądały Eastenders i czytały the Sun

                Lasagne jest wloskie. Krolowa nie czyta teh Sun ani oglada EastEnderssmile))
                • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:48
                  Pisałam o niemieckim ,proponowano mi ćwierć wieku temu.Norweskie byłoby moje trzecie i potrzebowałabym tylko do tax free iwyborow parlamentarnych .W komunalnych mogę brać udział.
              • princess_yo_yo Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 10:10
                zupa pomidorowa to chyba cos co wystepuje powszechnie pod kazda szerokoscia geograficzna a juz na pewno w calej kulturze 'pierwszego swiata' rowniez na polkuli pd wiec troche ci nie wyszlo z ta pomidorowka. pomidorowa z kanapka w himalayach to byl jeden z lepszych lunchow jak dla mnie I zostal powtorzony kilka razy big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 19:16
                Generalizująca. Owszem, są wyjątki, ale to są WYJĄTKI. Osobiście osoby tego pokroju omijam szerokim łukiem. Nie zachwycam się sushi, zdecydowanie wolę pomidorową i dość często jest u nas na obiad. Ale nie oglądam Klanu, w ogóle nie mam telewizji w domu, ani polskiej, ani angielskiej. Gdy chcę obejrzeć dobry film lub coś poczytać, to korzystam z netu. Chadzam do miejscowych kin i teatrów, mam znajomych o różnym kolorze skóry i pochodzeniu i nigdy, odkąd tu jestem, nie spotkałam się z wrogością, ani chamskim zachowaniem wobec mnie z powodu mojej płci i pochodzenia.
                I tak - czuję się tu, jak u siebie w domu. Oczywiście nie nastąpiło to od razu, ale dziś spokojnie mogę tak powiedzieć. I taki wyrzygiwanie emigrantom, że nie mają do tego prawa przypomina wyzywanie przez warszawiaków przyjezdnych słoikami. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że to typowa polska cechą - bezinteresowna zawiść.
                • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 19:17
                  *generalizujesz
        • mysiulek08 Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 22:04
          A jak pomidorowej sie nie lubi, pod zadna szerokoscia geograficzna? Nie jestem niewolnikiem ani kuchni polskiej ani lokalnej, wybieram z kuchni swiata to co lubie i miejsce zamieszkania nie ma nic do tego.
          • 21mada Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 23:08
            >wybieram z kuchni swiata to co lubie i miejsce zamieszkania nie ma nic do tego.
            W pełni się z tobą zgadzam. Dlaczego więc jedzących pomidorową w Londynie określa się mianem patologii?
            • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 08:53
              Ale kto okresla? Ja bym okreslala tylko w takiej sytuacji jak opisuje Chicarica i robilabym to w przypadku kazdej kultury. Najlepiej gotowaly zupy i polskie dania moje babcie, juz nie mam szans na takie smaki
            • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:19
              >Dlaczego więc jedzących pomidorową w Londynie określa się mianem patologii?

              a ty to na powaznie mowisz, zartujesz czy ktos cie nabral? 21 lat mieszkam w UK. Pol mojej rodziny to Anglicy z klasy sredniej i w zyciu nie slyszalam takich bzdur. Soups, stews and chowders are the staple food consumed for lunch in UK. Sprzedawane sa w coffee shops i wszystkich canteen for lunch. Wlacz TV w sobote rano. Na ekranach gotuja zupy, nie zupy wszystko.
              Patole to owszem jedza zupe pomidorowa z puszki. Zywia sie z puszek. Ale tu chodzi o element PUSZKOWY. Znaczaca roznica.
              • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 17:10
                Generalnie polscy jedzą zdrowiej niz Brytyjczycy , nasz kontakt z ludźmi z polski ktorzy jedzą z puszek jako klasa średnia ?
                Raczej nie wiec skąd takie sensacje ?
                • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 11:03
                  > nasz kontakt z ludźmi z polski ktorzy jedzą z puszek jako klasa średnia

                  nie. Ale nie mam tez kontaktu z tego typu klasa srednia w UK. Tu patologia jada z puszek. Reszta na biwakach tudziez czasem groszek otworzy z puszki
                  • leyre1 Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:30
                    Co ty z ta patologia? Nie kazdy ma ochote/czas/lubi (wstaw dowolne) gotowac wiec posilkuje sie gotowymi daniani co nie oznacza ze sa patologia.
            • rosapulchra-0 Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 19:27
              21mada napisał(a):

              > >wybieram z kuchni swiata to co lubie i miejsce zamieszkania nie ma nic do
              > tego.
              > W pełni się z tobą zgadzam. Dlaczego więc jedzących pomidorową w Londynie okreś
              > la się mianem patologii?

              To chyba ty tak ich określasz, ja nigdy się z czymś takim nie spotkałam i podejrzewam, że większość emigrantów również.
        • edelstein Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:09
          Wychodzi na to, ze moj partner sie zintegrowal ale ze mna,bo za buraczkowa,klopsy i dania polskie da sie pokroic😂co tu z takim zrobic, nie mieszka w Polsce,a golabki by jadl i jadl🤣
          • annajustyna Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:11
            Rzucic 😝.
      • ingryd Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:35
        Wspolczuje ci bardzo î zycze szybkiego powrotu do domu.
    • chicarica Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 20:57
      Będzie nawalanka.
      1. Nie. Nie mam obywatelstwa. Rezydentką natomiast tak, czuję się, posiadam pełnię praw wynikającą z bycia obywatelką UE. Zagłosuję w wyborach lokalnych, bo mam do tego prawo jako zarejestrowana mieszkanka i mam wyrobioną opinię w kilku tematach, które dla lokalnej społeczności są ważne i aktualne i dlatego na pewno wyrażę ją poprzez głosowanie.
      2. Nie w sensie ojczyzny, ale w Polsce też tego nie czułam w 100%. W Polsce natomiast czułam strach i niepewność o jutro, którego nie odczuwam tutaj. Nie mam poczucia, że potrzebuję drugiej ojczyzny, jestem z Polski i zawsze będę, choć jestem taką trochę obywatelką świata. Tu wracam "do domu" i pod wieloma względami bardziej czuję się rozumiana i u siebie tu, niż w Polsce.
      3. Tak, zarówno na poziomie kraju, jak i lokalnie. Jak pisałam w pkt. 1 nie mam obywatelstwa, ale żywo się interesuję, a także biorę udział w tym, w czym mogę.
      4. Nie znam żadnego takiego forum jak emama, a bywam tylko na emamie. Za to wdaję się w dyskusje pod artykułami czy na fejsie.
      Zajęło mi to mniej niż rok.
    • berdebul Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:38
      Odpowiem w drugą stronę - jeszcze mieszkam w Polsce, ale z każdym miesiącem czuję się mniej u siebie. Drażnią mnie rowerzyści na chodnikach, parkowanie na trawnikach, zostawianie psich odchodów/śmieci/butelek po piwie, szaleni kierowcy, sąsiedzi urządzający wieczory karaoke w bloku, "patriotyczni" dresiarze w koszulkach PW/z husarią, deforma edukacji itd.
      Z radością wyjeżdżam do państw, gdzie jest po prostu normalnie.
      • chicarica Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 21:53
        O, o. Czytasz mi w myślach.
    • alpepe Re: Emigrantki - pytanie do Was 04.09.17, 23:21
      Nie ubiegam się o paszport niemiecki, jestem patriotką, ale może kiedyś, wiem, że dostałabym od ręki. Tak, Niemcy to mój dom.Tak, tak, tak, na forach niemieckich głównie czytam, nie chce mi się logować, jak gdzieś można bez logowania, to się dopisuję.
      Zintegrowana ze społeczeństwem byłam od razu, ale oswoiłam się całkiem niedawno.
    • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 06:58
      W Paryżu mieszkałam dwa lata , mój pierwszy emigracyjny kraj i jedyny z trzech wktórych mieszkałam do którego przyjechałam znając biegle język.Mimo że posiadam obywatelstwo francuskie , nigdy się nie czułam zintegrowana,za krótko mieszkałam.Te dwa lata w Paryżu to było środowisko głównie polskie , w dużej mierze znane z Wrocławia , reszta to nabytki miejscowe.Mimo że pracowałam we francuskim hotelu z francuskimi patronosrwem a jeszcze wcześniej jako opiekunka do dzieci u bardzo francuskiej burżuazyjnej rodziny to nie czułam sie u siebie, choć bardzo dobrze mi sie w Paryżu mieszkało.Moi ówcześni znajomi którzy zostali Paryżu sa mocno zintegrowani ale mówia po polsku ich dzieci tez i często do kraju jeżdżą.
      • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 07:26
        Moim drugim krajem emigracji były Niemcy mieszkalam tam 12 lat , w obecnym kraju Norwegii mieszkam 20 blisko ale niemiecki język , kultura, mentalność jest mi bliższa od norweskiej i od obecnej Polski.Dla mnie oznaka integracji jest głownie język( choć nie tylko).Norweski znam nieźle ale w niemieckim wyczuwam i znam niuanse językowe , aluzje, znam literaturę , kulturę, życie codzienne.Dziecięce piosenki , przysłowia , filmy i seriale , aktorów, polityków, dialekty. Przez 12 lat mieszkania w Bawarii nie poznałam ani jednej osoby zPolski i niewielu cudzoziemców.Miałam niemieckie koleżanki, TV i przedszkole i szkołę dzieci, brałam aktywny udział w życiu kolejnych wiosek w których mieszkałam.Pierwsza to była rzeczywiście bawarska wioska , druga status wsi ale mieszkańców 2000 , trzecia też niewielka Uwielbiam niemieckie zwyczaje , do dziś tęsknie za czasem adwentu , za spotkaniami gdzie każda pani domu przynosiła swoje ciasto cebulowe i się piło młode wino.Za bawarskimi ogródkami piwnymi i piękną przyrodą i za dźwiękiem bawarskiego dialektu.
        Do dzis 80% tego co czytam i oglądam jest w języku niemieckim, jestem w miarę na bieżąco z tym co sie w DE dzieje. Wynika to z tego że moje dzieci sa częściowo niemieckie mentalnie, między sobą rozmawiają po niemiecku, córka mieszkała w swoim trzydziestoletnim życiu tylko siedem lat w Oslo.Syn miał wprawdzie osiem lat jak przyjechał do Norwegii , ma 27 obecnie ale chodził cztery lata do niemieckiej szkoły w Oslo i wiele lat sporą część wakacji spędzał u ojca w DE apotem u siostry. W DE poczułam się u siebie dokładnie po czterech latach , zbiegło się to w czasie kiedy zaczęłam naprawde swobodnie mówić po niemiecku.Pamiętam jak po kilku tygodniach wakacji w Polsce wnieśliśmy walizki do mojego niemieckiego domu i poczułam że jestem u siebie.Przez 12 lat dwa razy spotkaly mnie drobne nieprzyjemnosci , nic wielkiego.
        Obywatelstwa nie mam choć mi proponowano ale musiałabym wtedy oddać polskie.
        • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 07:30
          * drobne nieprzyjemności z racji bycia Polką
        • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 08:54
          >Obywatelstwa nie mam choć mi proponowano ale musiałabym wtedy oddać polskie.

          juz prawie prawie nie. Bedziesz mogla miec i norweskie i polskie

          www.thelocal.no/20170313/norway-opens-doors-to-dual-citizenship
          • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:02
            Jan.kran pisala chyba w tym wypadku o niemieckim obywatelstwie
            • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:06
              niemozliwe, bo Niemcy nie maja nic przeciwko dual citizenship z innymi krajami EU i paroma innymi
              en.wikipedia.org/wiki/German_nationality_law
              • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:13
                No ale to na pewno nie bylo za czasow UE, tylko 20 lat temu. Ale nie twierdze ze na pewno chodzi o niemieckie, tak mi z posta wynika
    • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 07:42
      O Norwegii napiszę wieczorem .Mam jeszcze sporo komentarzy na temat wpisów w tym wątku , może zdążę cos napisać teraz bo zaraz lecę na rehabilitację.Dla mnie temat super ciekawy bo emigracja to dla mnie codzienność od lat.Jesteśmy ja i moje dzieci bardzo zaangażowani w sprawy Polski , mówimy po polsku , jesteśmy na bieżąco z tym co się w kraju dzieje. Zarazem moja córka która jest w DE uznawana za Niemkę i tak naprawdę ma sporo niemieckiej mentalności czuje się Polką i marzy o zamieszkaniu we Wrocławiu.Syn ma uczucia do Polski ale nie tak mocne jak córka , jest mocno niemiecki ale najlepiej sie czuje w Oslo i tu pasuje.
      Ja jestem za granicą postrzegana jako Polka , głownie dlatego że sama o tym mowię bo w mój akcent w każdym z języków które używam jest mało rozpoznawalny jako jako polski.Zarazem i na tym forum i na fejsie bywam postrzegana jako element obcy , nie mający pojęcia o Polsce i nie mający prawa głosować . Ja mam na takie teksty grubą skórę bo to jest typowo polski punkt widzenia..
      • kochamruskieileniwe Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 08:44
        Dzięki smile
        To jeszcze zapytam, przy okazji - rozumiem zaangażowanie w sprawy polskie. Jakbys, w takim razie, oceniła zaangażowanie Wasze ( Ty, córka) w podobne sprawy niemieckie, norweskie?
        Da się to jakoś ocenić?

        I jest to, pytanie (podkreślam) czyste! Ja lubię dowiadywać się różnych rzeczy. Znać różne punkty wiedzenia smile
        • jan.kran Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 08:52
          Chętnie napiszę na ten temat wieczorem
          • kochamruskieileniwe Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 08:56
            no to czekam smile
    • berber_rock Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 09:52
      Czy czujecie się pełnoprawnymi obywatelkami nowego kraju? (Łopatologicznie ujmując, czujecie się "u siebie"?)

      > Nie, bo nie mam obywatelstwa i raczej nie zamierzam sie ubiegac (chyba ze PL postanowi jednak wyjsc z EU). Czuje sie zdecydowanie bardziej u siebie niz w PL. Nie lubie przyjezdzac do PL wlasnie z powodu wrogosci ludzi, smutnych min i tego "tumiwisizmu" jesli chodzi o kwestie spoleczne, wspolne. Tutaj z kolei nie czuje sie jak lokals, ale tez mieszkam w miescie, gdzie pewnie z polowa to przyjezdni, ktorzy chyba czuja sie tak samo.

      Czy czujecie, że jest to Wasza druga ojczyzna?
      > Nie, ale nie to bylo moim celem. Bez ojczyzny czuje sie zdecydowanie OK i odpowiada mi to uczucie braku przynaleznosci.

      Interesujecie się polityką, problemami społecznymi itp? Uczestniczycie w życiu społecznym?
      > Tyle o ile - czyli jesli dotycza mnie. Raczej nawiazuje kontakty na swoim poziomie w grupach, z ktorymi mam cos wspolnego. Niekoniecznie musza to byc mieszkancy tego kraju, moga to byc przedstawiciele fafnastu innych narodowosci.

      Uczestniczycie w forach/ grupach internetowych gdzie dyskutuje się problemy kraju, który zamieszkujecie?
      > Powiedzmy, ze jestem w miare na biezaco z prasa, ktora mnie dotyczy, ale czynnie w dyskusjach nie uczestnicze, bo nie czuje takiej potrzeby.
    • edelstein Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 20:13
      Ze tez ci sie chce z asma dyskutowac.
      • nathasha Re: Emigrantki - pytanie do Was 05.09.17, 20:37
        Bawi mnie dzis wyjatkowo
        • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 11:04
          nie rozumiem o co chodzi z ta asma. Ona tak celowo czy rzeczywiscie niezbyt kumata?
          • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 12:24
            To samo mam ochotę czasami zapytac ciebie wink
            • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 12:47
              wielu moze miec inna opinie niz ja, ale ja nie tworze jakichs historii cudzego zycia jak ty powyzej mojego: nie rodzilam, nie glosowalam, dziecka nie rodzilam... kobieto? Masz polot do science fiction.
              • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:15
                No wiec zapytam łopatologicznie skoro wszczynasz awanturę

                Rodziłas i głosowałaś W POLSCE czy za granica ?

                I przeczytaj moze jeszcze raz mój post, moze uda ci sue zrozumieć
                • princesswhitewolf Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:32
                  asmarabis a dla ciebie niezgodnosc zdan to zawsze ...awantura? Ludzie nie maja odmiennych zdan, drobnych sarkazmow bez awantur? Jakas bardzo egzaltowana jestes czy co? Spokoooojnie.

                  Bylam w jednej ciazy w Polsce. Glosowalam w Polsce i za granica. Nie wyjechalam jako dziecko. Hope that it clarifies.wink
                  • asmarabis Re: Emigrantki - pytanie do Was 07.09.17, 13:48
                    Ale my nie mamy różnicy zdań bo ty po prostu nie przeczytałaś mojego posta którego krytykujesz (€

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka