nena20 Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 07.09.17, 08:53 Po co mordujesz siebie i dziecko? Niechże ojciec przez miesiąc odprowadza dzieciak oswoi się ze szkołą i może być po problemie. Jeśli nadal będziesz odprowadzać to tylko może być gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 07.09.17, 09:54 Mówi ci coś hasło "matka spadochronowa"? Poczytaj, może coś ci się rozjaśni... chociaż wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 07.09.17, 11:00 pitupitt napisał(a): > Mówi ci coś hasło "matka spadochronowa"? Poczytaj, może coś ci się rozjaśni... > chociaż wątpię. że niby ja jestem matką spadochronową? Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke DZIŚ rano 07.09.17, 11:16 update wczoraj pogadaliśmy z córką, dobrotliwie,spokojnie i konstruktywnie. odpowiadając wykazala pewnosc ze niczego sie w szkole nieboi i ze wszystko jest super. na pytanie dlaczego? bo nie chcialam sie rozstac z mamą. porozmawialismy tez o tym czymjest smutek,ze ma do niego prawo. przytoczylismy rozme sytuacje w ktorych kazde z nas plakalo-ja,mąż,ona,jej siostra. pogadalismy tez o dodatkowym okazywaniu strachu i smutku czyli kopaniu,szarpaniu,zawracaniu z sali,krzyczeniu i poszczeniu. wyniklo z tego ze ona nie miala swiadomosci ze tak strasznie krzyczy ani ze mnie szarpie. zapytalalismy czy pamieta takie sytuacje w ktorych ktos sie wyrywa krzyczy i szarpie.przypomnialo jej sie pobranie krwi. zapytalismy czym rozni siedla niej pobranie krwi od pobytu wszkole.czy tak samosiewtedy boi, kiedy smuci sie bardziej,na mysl o czym bardziej chce sie plakac. to pomoglo. nie wiedziala ze jej zachowanie moglo wystraszyc jakies dzieci,zszokowac. chyba to jej najbardziej otworzylo oczy. rozmowa chyba oswoila strach,pokazala ze rozstanie z mamą to tylko moment po ktorym jest to co lubi ico jest atrakcyjne-i tu opowiadala co i z kim robila w szkole. zalezalo jej zeby zostac dzis dluzej zeby pobawic sie na swietlicy. umowa na koniec rozmowy byla taka-masz prawo smucic, mozesz mnie przytulic, ale Twoje zadanie to wejsc samejdo sali. bo w szkole wszystkie dzieci wchodzą same do sali. podzialalismy na ambicje. dzis rano humor miala sredni,nie chciala jesc sniadania,znow plucha na zewnatrz ale spokojnie wyszlysmy z domu. pod szkola zapytalam czy pamieta nasza umowe.powiedziala ze tak-ze ma zadanie wejsc do sali oraz ze nie wolno krzyczec i szarpac. zrobilam jak zawsze buziak i pa ale tym razem nie bylo zatrzymywania mnie,szarpania,wolania mamo mamo. poszła. jestem dumna z mojej córki. nie ma większego szczęścia niż widzieć swoje dziecko spokojne,pewne siebie,czującd się bezpiecznie ❤️ dziekuje za wszystkie konstruktywne empatyczne odpowiedzi. Tym Paniom które nie mają nic do powiedzenia poza "idź na terapię"-radzę abyście zaczęły czytać. Czytanie książek poszerza zasób słownictwa. A czytanie Was w prawie każdym wątku jak każdej dowalacie "idź na terapię" powoduje we mnie śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: DZIŚ rano 08.09.17, 13:53 werdipurke napisał(a): > Czytanie książek poszerza zasób słownictwa. To zacznij czytać. > A czytanie Was w prawie każdym wątku jak każdej dowalacie "idź na terapię" powoduje we mnie śmiech. I jednak idź na terapię, przyda ci się. A córce, jeśli istnieje, szczerze gratuluję przełamania histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: DZIŚ rano 08.09.17, 14:41 miss_fahrenheit napisała: > werdipurke napisał(a): > > > Czytanie książek poszerza zasób słownictwa. > > To zacznij czytać. czytam rocznie ponad 100 książek. a Ty ile przeczytałaś w zeszłym roku a ile dotąd w obecbym? > > A czytanie Was w prawie każdym wątku jak każdej dowalacie "idź na terapię > " powoduje we mnie śmiech. > > I jednak idź na terapię, przyda ci za to ty nie idz bo szkoda kasy, nic Ci nie pomoże. a moja córka nie "przełamała histerii" (co to wogóle jest za zwrot???) powinnas napisać że gratulujesz mojej córce że kolejnego poranka nie dostała histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: DZIŚ rano 08.09.17, 15:24 > > werdipurke napisał(a): > czytam rocznie ponad 100 książek. a Ty ile przeczytałaś w zeszłym roku a ile dotąd w obecbym? Mniej, choć niewiele mniej. Nieistotna jest ilość, a jakość. Plus ewentualne przełożenie na, jak napisałaś, wzbogacenie słownictwa. Słusznie ktoś ci zarzucił przerost ambicji. > za to ty nie idz bo szkoda kasy, nic Ci nie pomoże. > a moja córka nie "przełamała histerii" (co to wogóle jest za zwrot???) powinnas napisać że gratulujesz mojej córce że kolejnego poranka nie dostała histerii. Nie, nie powinnam. Na terapii rzeczywiście zaoszczędzę, nie jest mi potrzebna i nie chcę zajmować miejsca bardziej potrzebującym. Odpowiedz Link Zgłoś
werdipurke Re: DZIŚ rano 08.09.17, 17:05 powinnaś powinnaś, już dawno zorientowałam się kim jesteś w realu i naprawdę bardzo Ci współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
tak_to_nowy_nick Re: DZIŚ rano 08.09.17, 15:58 werdipurke napisał(a): > czytam rocznie ponad 100 książek. A jednak ortografia u ciebie kuleje (piszesz, że córka się "marze" zamiast "maże"), imiesłowów używać nie potrafisz ("majac 4 lata juz bylo lepiej"), a do tego twoje wpisy to bloki tekstu bez wielkich liter, z błędnie stawianymi spacjami i z fatalną interpunkcją. Zabawne, że właśnie ty poczuwasz się do pouczania innych w temacie oczytania i zasobu słownictwa Odpowiedz Link Zgłoś
piks7f Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 08.09.17, 13:44 nie masz żadnego sposobu, żeby doprowadzić 7 letnie dziecko do pionu? Rozmowa nie skutkuje, tłumaczenia nie skutkują, może nie powinnaś się z nią cackać tylko powiedzieć ostro, że ma się uspokoić i wyjść. W domu powiedzieć, że nie życzysz sobie takich scen. Nie jest jej w ogóle wstyd przed kolegami? Odpowiedz Link Zgłoś
wilczyca23 Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 26.09.17, 12:08 A ja wiem o czym piszesz ponieważ przechodzę dokładnie przez to samo. Córka 7 latka po paru dniach które były ok niestety od paru dni po wejściu do szkoły i pożegnaniu zaczyna wrzeszczeć i tak w zasadzie przez pierwszą lekcję. U nas takie reakcje pojawiają się i znikają niestety. W przedszkolu tez tak było okresami. Chodzimy do psychologa, który stwierdził że córka jest lękowa i z nią pracuje, oczywiście to dłuższy proces. Wychodzi radosna, szkoła jej się podoba ale jak przychodzi do rozstania to chwyta się kurczowo za moja rękę i powtarza że jest jej smutno, zmienia się cała, jej twarz, postawa, oczka są przerażone. Ją to po prostu przerasta.Wychowawczyni powiedziała, że ją zabiera a ja mam iść, pani psycholog tez uważa że tak mamy robić ponieważ córka nie odłączyła się ode mnie gdy był na to czas czyli okolice 3 roku życia i musi zrozumieć że ja mam prace a ona szkołę. Wygląda to strasznie, ja czekam aż się uspokoi w korytarzu tak aby mnie nie widziała i słyszę jak krzyczy że chce do mamy, do domu, uderza rączkami i tupie, wszystko to dzieje się na oczach dzieci w klasie, na korytarzu lub w świetlicy. I uwierzcie mi nie wiem czy robię dobrze, psycholog i Pani uważają ze tak ma być, a ja nie wiem czy jej to jeszcze nie pogłębi jej lęków. Idę jeszcze do psychiatry, bo niestety sprawa jest zbyt poważna aby eksperymentować. Pisze w zasadzie nie wiem dlaczego, chyba żeby pokazać że czasami jest to jednak jakieś zaburzenie, nad którym trzeba pracować aby się go pozbyć, aczkolwiek ostatnio mam w to małą wiarę. Zrobię wszystko co trzeba ale chciałabym aby ktoś powiedział co trzeba. Poza tymi epizodami mam odważną, mądra i kochana córkę, jest jej nawet wstyd że tak się dzieje, mówi że nie może przestać mimo że chce, to naprawdę trudne dla niej i dla nas, bardzo się o nią boję. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: co robię źle? histeria przy rozstaniu w szkol 26.09.17, 12:34 Twoja córka ma mądrą i kochaną mamę Tak, to może być zaburzenie, nie choroba psychiczna, nic z tych rzeczy, Twoja córka może po prostu doświadczać intensywnego leku podczas separacji z Tobą i od Twojej postawy i postawy nauczycielki zależy jak sobie z tym poradzi. Moim zdaniem ona bardziej niż "ogarnięcia się" potrzebuje przywyknięcia do obecnej sytuacji, ukojenia i zrozumienia jej lęków. Czasem samo porozmawianie o tym, jak bardzo jest przerażona gdy musi zostać w szkole a Ty odchodzisz oswaja lęk. Nie tłumacz jej, że musisz iść do pracy. To jest dziecko, ona to niby rozumie ale... Powodzenia z córeczką życzę Odpowiedz Link Zgłoś