Dodaj do ulubionych

Chcę pomóc, ale?

15.03.06, 15:15
Witam
Prosba może nietypowa jak na ten wątek, ale proszę Was o radę. POnad rok temu
pomogłam kilka razy mamie z tego forum. Obecnie otrzymałam list z prośbą o
pomoc - w miarę możliwości - ponownie. Tutaj mam dylemat. Chętnie pomogę, ale
nie znam tej mamy, ani nikogo w jej mieście. Nie chciałabym urządzać akcji
wsród znajomych itp. żeby wspomóc kogoś, kto byc może nie do końca ma
sytuację taką jak opisana w liście. Może uznacie mnie za obrzydliwie
podejrzliwego typa, ja tylko nie chcę być naiwna (w świetle wczesniej
pojawiających sie na tym forum watków o róznych dziwnych sytuacjach). Czy i
jak najprosciej dowiedzeić się, czy ta prosba o pomoc zasługuje na rzetelną
odpowiedź? dziękuję za wskazówki Aga
Obserwuj wątek
    • toxicloki Re: Chcę pomóc, ale? 15.03.06, 15:17
      przeszperac archiwum pod katem nicka - czesto forumki pisza np"bylam,
      potwierdzam sytuacje" etcsmile jesli to nic nie da - napisz do moderatorki - moze
      bedzie wiedzialasmile
      • sylwii32 Re: Chcę pomóc, ale? 15.03.06, 16:35
        Mnie sie dopiero co przytrafiło byc posrednikiem
        Byłam na miescie na kawie
        Potem w domku
        sa wiec ludzie którzy moga cos wiedziec o tej osobie
    • ulala.v Re: Chcę pomóc, ale? 15.03.06, 16:44
      skąd jest ta kobieta? może są tutaj zaufane mamy z jej miasta i mogłyby pójść
      ją "wybadać"....
    • mircea Re: Chcę pomóc, ale? 15.03.06, 22:43
      Misiamamo - skoro pomogłaś już tej osobie kilkakrotnie wcześniej, to dlaczego
      teraz naszły Cię wątpliwości?
      Oczywiscie możesz poprosić moderatorkę, albo dziewczyny z jej miasta o kontakt z
      tą osobą ("sprawdzenie jej" - jakkolwiek to brzmi), natomiast troszkę mnie
      dziwi, że dopiero teraz o tym myslisz, a wcześniej tego nie zrobiłaś.
    • misiamama Re: Chcę pomóc, ale? 16.03.06, 12:16
      Witam
      bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Nie chcę ujawniac na forum danych tej
      mamy.
      Rzeczywiście, poprzednio nie oczekiwałam żdenj "weryfikacji", ale to dlatego,
      ze miałam rzeczy do oddania i najpierw zoferowałam je na tym forum. Było mi
      wszystko jedno, czy mama która je otrzyma rzeczywiście jest w potrzebie, czy
      troszkę "naciąga", ponieważ ja i tak tego nie potrzebowałam, ani nie
      zamierzałam sprzedawać. Potem jeszcze ta mama zwróciła się do mnie
      bezpośrednio, i znowu nie było problemu z pomocą. Teraz jest troche inaczej,
      nie mam takich rzeczy, które mogłabym jej oddać, a z drugiej strony sytuacja
      którą opisała wydaje sie na tyle trudna, że jestem gotowa zorganizować pomoc
      razem ze znajomymi - tylko ze takiej akcji nie chcę urzadzać, nie mając
      pewności, że jest uzasadniona. Co innego pomagać smaemu, na własny rachunek, a
      co innego angazować innych.
      Może zadzwonię do MOPSu, napiszę też do moderatorki.
      Dziękuję Wam raz jeszcze
      aga
      • foretka Nie dzwon do MOPSu!! 16.03.06, 12:26
        Aga!!

        Mozesz tylko narobic tej mamie klopotow. Po pierwsze nie powinni Ci udzielac
        zadnych informacji (bo nie masz do nich prawa) a po drugie, moga odmowic potem
        pomocy tej mamie - skoro ja juz otrzymuje!! Najwyzej popros ja o ksero
        dokumentow.

        Napisz do moderatorki. Napisz do osob z jej miasta.

        Pozdrawiam
        ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
        zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaMsmile
    • mircea Re: Chcę pomóc, ale? 16.03.06, 18:44
      • mircea za szybko poszło 16.03.06, 18:46
        Aga, zamiast wydzwaniec po instytucjach lepiej poproś o pomoc ludzi z okolicy
        potzrebujacej osoby.
        Foretka ma racje - takie dopytywanie sie może przynieść więcej szkody, niz
        pożytku...

        I napisz do marii rosy - moze Ona pomoże Ci w tej sprawie.
        • misiamama Re: za szybko poszło 16.03.06, 21:57
          Dziewczyny
          dzieki za przytomną reakcję! Oczywiście, pomysł z dzwonieniem odpuszczam.
          Jeszce raz przeczytałam ten list i akcję zaczynam, a swoją drogą napisze zaraz
          do moderatorki, tak na wszelki wypadek. Generalnie, przeciez nikogo nie będę
          zmuszać, zeby pomógł. Myslę ze napisanie do jednej osoby (mariirosa) jest OK,
          zwłaszcza ż poznałyśmy się przez to forum, ale faktycznie wypytywanie obcych
          ludzi i jeszcze instytucji nie było dobrym pomysłem.
          dzięki wam raz jeszcze, aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka