Dodaj do ulubionych

Problem sąsiedzki

24.09.17, 10:50

Znajomi kupili domek z małą działką. przejdę do sedna: sąsiad dwa lata temu postawił po granicy szklarnię. na działce obok ( czyli teraz moich znajomych) - nic w sumie nie rosło. znajomi zaczęli porządkować działkę, wymyślili żywopłot z tuj. działeczka malutka, chcą zapewnić sobie minimum prywatności. i teraz: sąsiad zarzucił im złośliwość ( bo mu szklarnię zacienią), bo on mieszka tu z dziada pradziada a tu jacyś nowi się rządzą. opłotkami stwierdził, że i tak żywopłot nie urośnie ( domyślnie: będzie podtruwał).
znajomy zaproponował postawienie ażurowego drewnianego płotu ( koszty pół na pół). mowy nie ma. sytuacja trudna; nie chcą wojny z nowymi sąsiadami a także nie chcą mieć przed tarasem widoku na szklarnię i połamane wiadra ( sąsiad taki trochę śmieciarz).
co robić, ematko? ja im poradziłam posadzenie żywopłotu, a jak dziwnym trafem uschnie - rąbnięcie betonowego ogrodzenia. ale ja mam zły charakter.
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 10:58
      Postawić na własny koszt jakieś zasłonięcie na płocie (ażurowe, bambusowe, siatkę maskującą itp.), sąsiad się nie musi do kosztów dokładać, płot jest, a jak się komu nie podoba no to trudno. Co do tuj, niech się znajomi zorientują w jakiej odległości od płotu można je posadzić, fajnie mieć tujki, o tak, jeszcze najlepiej jak najbliżej płotu, żeby terenu swego nie tracić, tylko że te tuje korzenie mają i 'wyciągają' wartości z gleby też po sąsiada stronie.
      Można się zorientować, czy gmina wasza ma jakieś wytyczne co do porządku na działkach i ewentualnie wezwać straż/policję na bałagan sąsiada (nie polecam wink ) albo na szklarnię w granicy postawioną, może też są jakieś przepisy o stawianiu w granicy takich konstrukcji.
      Jeśli jednak sąsiad nie do dogadania się, a znajomi nie mają natury awanturniczej, to niech się sami osłonią i już.
    • lusitania2 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 11:09
      malutka działeczka i żywopłot z tuj?
      Kogoś rozum opuścił.
      A znajomi niech wszystkim bogom dziękują, że dzięki sąsiadowi tych tuj nie posadzili.
      To już lepszy ten beton, niż tuje (nie mam nic przeciwko tujom, ale litości! To nie są drzewa na malutką działeczkę).
      To już lepszy ten płot betonowy.
      • issa-a Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 14:04
        >nie mam nic przeciwko tujom, ale litości! To nie są drzewa na malutką działeczkę).

        taaaa? a ja widywałam tuje w"malutkich" ogródkach przydomowych. I nie wygladały jakos dziwnie, źle, czy co tam masz na mysli.
        Podejrzewam, a nawet mam penosc, ze są różne tuje. Różnej wielkosci, o róznych potrzebach potrzebach i uprawie.
        Dziwne, nie?
        • lusitania2 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 15:45
          issa-a napisała:


          > Różnej wielkosci, o róznych potrzebach potrzebach i uprawie.

          skup się: mowa o tujach na żywopłot. Myślisz, że mieliby sadzić "teddy'ego" czy inną miniaturową? Z pewnością nie.
          Jak większość grażyn/ryśków z zerową wyobraźnia i wiedzą ogrodniczą obsadziliby to Smaragdem albo brabantem.
    • rysiowa85 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 11:21
      32 złote za jeden panel - wiec nie musza sie prosic sasiada o finansowanie pół na pół.
      zgody na postawienie czegoś takiego też nie musza miec
      A jak już sasiad sie przyzwyczai ze tam stoja panele i zacemniaja mu działkę (a nic z tym nie moze zrobic bo przecież Vanishem nie podleje ogrodzenia... to znaczy może ale po co)
      to wtedy moga sobie dosadzic nawet dwa rzedy tiu (tuje długo rosną to dziadek już pewnie nie doczeka jak będą wysokie)

      https://www.wooder.com/storage/products/plot_lamelowy_180x120x2_5a8u7b.jpg

      nie mowie że to piękne ale przynajmniej ich odizoluje i da mozliwosc przyzwyczajenia sasiada do sytuacji i da szanse roślinom na ich działce (skoro on im grozi )
      • chicarica Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 12:50
        Stawianie takiego czegoś powinno się karać rozstrzelaniem.
        Moi sąsiedzi w Polsce nastawiali sobie tego badziewia w przyblokowych ogródkach, w związku z tym obecnie wspólnota 4 bloków wygląda jak mały Bangladesz. O zagrożeniu pożarowym nie wspominam - bloki nie są przystosowane i odpowiednio zabezpieczone do powstawania takich konstrukcji, a sąsiedzi lubią grilować, oj lubią, nie zawsze umiejętnie. Dodatkowo przy byle wietrze, a wszyscy wiemy że w Gdańsku piździ, te gó...płotki się przechylają i kładą, o ile nie są solidnie umieszczone na wpuszczonych głęboko w ziemię betonowych podmurówkach.
        Przysięgam, że jakby mi ktoś coś takiego postawił na widoku, to bym albo podpaliła, albo po nocach latała ze sprejem i wypisywała słowo na ch. To coś to podobna polska plaga jak banery reklamowe. Czasami jest kombo - płot a na nim baner.
        • leyre1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 13:01
          To mialoby byc ogrodzenie na dzialce a nie wokol ogordka przy bloku.
          Ludzie maja prawo do prywatnosci na wlasnym terenie a twoj pomysl wandalizmu jest idiotyczny i jest przestepstwem.
          • chicarica Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 13:19
            Na działce czy nie na działce, wygląda to po prostu tragicznie, jak już powiedziałam, architektura typu Bangladesz. Ależ tak, oczywiście, na swojej ziemi człowiek ma prawo nawet nasr...ć. Skutki tego neolibu widać już po wszystkich polskich wioskach obstawionych płotkami i żółtymi domkami z kartongipsu i obwieszonych ohydnymi banerami.
            • leyre1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 14:12
              chicarica napisała:

              > Na działce czy nie na działce, wygląda to po prostu tragicznie, jak już powiedz
              > iałam, architektura typu Bangladesz.

              Dla ciebie tak wyglada ale to na szczescie bez znaczenia.

              Ależ tak, oczywiście, na swojej ziemi czło
              > wiek ma prawo nawet nasr...ć.

              A ktos ma prawo codzego goowna nie ogladac.

              • chicarica Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:30
                Nie tylko dla mnie. Odzywają się poważne głosy mówiące o tym, dlaczego Polska wygląda jak kupa, obstawiona płotkami, poobwieszana banerami, wypełniona architektonicznym chaosem wg gustu Janusza i Grażyny.
                Ale masz rację, w sumie to bez znaczenia, zwłaszcza dla mnie. Ja nie muszę tego chaosu oglądać, ani tych gó...szklarenek robionych ze starych okien, ani gó...płotków z dykty. Już nie muszę. Wy z tym zostaniecie.
          • raczek47 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 15:21
            leyre1 napisał(a):

            > To mialoby byc ogrodzenie na dzialce a nie wokol ogordka przy bloku.
            > Ludzie maja prawo do prywatnosci na wlasnym terenie a twoj pomysl wandalizmu je
            > st idiotyczny i jest przestepstwem.
          • minor.revisions Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 17:09
            niemniej ona ma rację z zagrożeniem pożarowym. Na stawianie takiego płotu u nas trzeba zezwolenie, nawet na własnym terenie, między innymi po to żeby mieć pewność że nie stanowi zagrożenia pożarowego (i chodzi nie tylko o to że to się sfajcy ale też o to, czy nie blokuje nikomu ewakuacji).
        • ga-ti Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 13:28
          Bez przesady. Autorka pisze o działce budowlanej, nie ogródku przy bloku. Płot z siatki na niezagospodarowanej jeszcze działce nie zapewnia komfortu intymności. I już nawet nie mówię o opalaniu się nago, ale zwykłym siedzeniu na krześle i zerkaniu na sąsiadów, nawet nie z ciekawości, ale tak po prostu, takie zaglądanie sobie w garnki (grille wink ). Pewnie, że żywopłot, czy pnącza ładniejsze, ale potrzeba czasu by urosły i jednak miejsca, bo przy samym płocie sadzić nie można.
          Takie panele fajnie odgradzają, a i wyglądają całkiem ładnie.
          Tylko, uwaga, trzeba je wzmocnić, bo te deseczki/sklejeczki są często mocowane na zszywki i przy mocniejszym wietrze mogą po prostu odpaść od ramki. Warto wydać trochę więcej i kupić porządniejsze albo samemu podobijać wink
          U nas jeden sąsiad przyczepił panele po prostu do siatki za pomocą trytytek, inny zrobił słupki drewniane i do nich przykręcał panele. Warto rozważyć kilka opcji mocowania smile
          Bambusowa siatka tańsza i prostsza w montażu, ale starcza na krócej, po kilku latach ciemnieje i się 'kruszy'.
          • koronka2012 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 21:53
            Sąsiedzi postawili taki płotek, który mi się nie podobał - posadziłam raptem 2 sadzonki winorośli i już w tym samym roku pokryła CAŁY płotek pnączami, teraz jest dżungla. Fakt, liście spadają na zimę, ale mi to nie przeszkadza.
            Całe szczęście, że nie miałam pojęcia, że nie można sadzić przy samym płocie tongue_out
        • 1matka-polka Re: Problem sąsiedzki 25.09.17, 15:19
          Myślałam, że to wymysł anglosaski. Prawie każdy backyard na osiedlu domków jednorodzinnych albo bliźniaków w USA, Wlk. Brytanii oraz Australii jest ogrodzony takim czymś w wersji mniej lub bardziej na bogato:
          www.google.pl/search?q=backyard+fence&client=firefox-b&dcr=0&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiAr4CttsDWAhUNZlAKHflGBBYQ_AUICigB
      • lusitania2 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 16:49
        rysiowa85 napisał(a):

        > to wtedy moga sobie dosadzic nawet dwa rzedy tiu (tuje długo rosną to dziadek j
        > uż pewnie nie doczeka jak będą wysokie)

        że co?
        "Brabant" rośnie ok. 40 cm na rok, Smaragd 20-30 (skupiając się na najpopularniejszych). Więc nawet kupując małą, taniutką sadzonkę (20-30 cm) w ciągu 5 lat dobijesz nimi do dwumetrowego płotu, wypijającego i pożerającego wszystkie składniki mineralne w odległości 3 metrów od posadzenia z każdej strony, a zacieniającego jeszcze więcej.
        To można tylko tępić, a nie "przyzwyczaić się".
        • rysiowa85 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 19:33
          dlaczego ma tępić skoro autorce najwyraźniej tuje się podobają (tak, pan ma takie podejście jak ty że by chętnie tępił rośliny na nie swojej posesji)
          nie podoba jej sie widok szklarni sąsiada (a widywałam naprawdę paskudne szklarnie z robione ze starych okien, złomu, podziurawionej folii) i nikt jej nie zabroni zrobić płotu do jakiejś wysokosci. To że Pan w granicy stawia szklarnie, to nie znaczy ze autorka ma mieć wspólne podwórko z sąsiadem. Chce sie odgrodzić, podobaja jej się tuje, które są legalne zaś ich tępienie przez sąsiada nie.
    • nena20 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 11:37
      Właśnie mam podobny problem bo sąsiad wgrodzil się w działkę 40 cm może śmieszne ale po podliczeniu metrów to ponad 3000 zł wychodzi. Co robić drogie bravo.
      • ga-ti Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 13:18
        Moim zdaniem wziąć mapy, geodetę, i zaproponować sąsiadowi odkupienie Twojej części działki albo rozebranie płotu i postawienie (koszty po połowie) w granicy. Jeśli się nie zgodzi to niestety droga sądowa chyba tylko uncertain
    • inguszetia_2006 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 11:41
      Witam
      A tam jest jakaś siatka chociaż, na której można by puścić jakieś pnącze, czy nie ma nic? Za mało danych. Ja bym go spytała, czy podzieli się zbiorami, jak nie posadzę żywopłotu. Czyli innymi słowy na ile wycenia moją dobrą wolę? W kilogramach! Ogórki, fasola, pomidorybig_grin
      Pzdr.
      Ing
      • wiosennaburza1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 12:24
        nie ma siatki. o ile wiem, płot należał do tego sąsiada. rozebrał część i postawił szklarnię w granicy.
        lusitania, dlaczego tuje takie be? sama mam w wąskim punkcie działki tuje - tnę je utrzymuję w granicach dwóch metrów wysokości. wyglądają fajnie choć tuj nie lubię. ale tylko one tam się ... upchnęły. w sumie są bezproblemowe.
        • jasnoklarowna Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 13:12
          Chyba chodziło o to że na małej działce zabierają miejsce bo są jednak szerokie.
          Można rozważyć jałowe bo są trochę węższe.
          Jeżeli sąsiad chce potrwać to faktycznie lepsze będą mary z bambusa lub drewna. A z czasem dosadzic jakieś pnącze
          • lusitania2 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 16:38
            pomijając, że szerokie, wymagające co najmniej dwukrotnego strzyżenia w sezonie, dla utrzymania ich rozsądnej wysokości (albo puszczamy na żywioł, ale wtedy albo sąsiadowi albo sobie, w zależności od usytuowania, w którym rosną, szybko zacienimy 10 metrów działki), są wymagające pod względem pokarmowym (sorry, szybki wzrost nie bierze się z niczego, tuje błyskawicznie wyjaławiają ziemię wokół. Szerokim wokół.) i wodnym. Jak ktoś chce miec coś jeszcze, oprócz tuj (i mchu - trawa, niestety, też potrzebuje słońca; chyba, że akurat sadzimy na naszej północnej, więc sąsiada południowej granicy. Noale wtedy nie ma co się dziwić, że sąsiad wtedy te tuje wykończy. Chciałybyscie być na jego miejscu?) w małym ogródku, to niech liczy się ze stałym podlewaniem i tonami nawozu. A i tak to tuje większość zeżrą. Do tego bywają rażąco nieodporne na choroby grzybowe.
            • wiosennaburza1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:01
              to ciekawe, co piszesz. sąsiedzi siostry mają po swojej stronie dwudziestletnie szmaragdy w fromie żywopłotu. ok. metr od ogrodzenia. siostra sześć lat temu posadziła po swojej stronie ( też przy ogrodzeniu) clementisy, róże, krzewuszki, derenie, obiele itd. jak na razie wszystko rośnie jak głupie, po obu stronach. sąsiedzi tuj nie nawożą, siostra swoje rośliny i owszem. głównie róże, nad innymi raczej się nie pochyla. chyba że z sekatorem. a, ma tam jeszcze wisterię - tą to trzeba ujarzmiać sekatoremsmile
              lusitania, jesteś ogrodnikiem? bo wiedzę jak widzę masz. powiedz, jak posadzą te tuje tak półtora metra od granicy - to będzie ok? ja ich będę buntować, a muszę wiedzieć co radzić. buntować będę, bo sami z siebie to będą potem gryźć pazury z bezsilności patrząc na pięęękny widok z tarasu.
              • thea19 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:14
                mozesz sobie tuje sadzic 50cm od plotu i nikomu nic do tego. chcesz tuje to sadzisz tuje jak masz gdzie. plot miedzy dzialkami moze miec i 3m wysokosci i byc caly z betonu. masz prawo nie ogladac sasiada i jego smietnika..
                • wiosennaburza1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:23
                  thea, to nie moje sporne tujesmile. ale super, że się odezwałaś - prywatę załatwię. mam przy tarasie trzy wiciokrzewy, docelowo mają stworzyć zieloną ściankę, cudownie pachnącą . że cudnie pachną to wiem, w innym miejscu w ogródku rosną. i teraz: coś bym tam dosadziła, aby w czasie zimy też jakoś wyglądało. czyli zimnozielone, dwu-trzymetrowe, nie za szerokie. i zgodne z wiciokrzewami. co to mogłoby być? pomysłu nie mam, a już przydałoby się wsadzać. myślałam o cyprysiku nutkajskim penduli.
                  • thea19 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:40
                    ja jestem fanka sosen w wersji kosodrzewinowej i piecioigielnych (glownie parviflora i aristata). fajny jest swierk isseli fastigiata - zajmuje malo miejsca, glauca globosa robi wrazenie ale jest dosc rozlozysty. swierk serbski nana - sliczny - sadze wszedzie, jodly miniaturowe (concolor compacta, archer's dwarf, lasiocarpa compacta) tez ale cenowo troche daja po kieszeni. z tanich i pospolitych - swierk conica. z lisciastych ilex albo bukszpan. cyprysiki lubie ale roznie znosza zime, czesto brzydko lysieja i rzadko je sadze. nutkajski bedzie mial znacznie wiecej niz 3m wysokosci a dorosly jest dosc szeroki u podstawy.
                    • wiosennaburza1 Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 20:48
                      Pięknie dziękuję. sosna aristata jest w czołówce na tą chwilę. świerk isseli.. też. świerki serbskie mam gdzie indziej. mam też półtorametrową conicę - jak w okolicach nie znajdę ww. to może tego dziada przesadzę pod taras. nutakijski w takim razie rzeczywiście odpada. ale go sobie posadzę gdzie indziej - fajny jest.
                  • solejrolia Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 22:30
                    O, potwierdzam, nad cyprysikiem to się zastanów, bo początkowo on wolniutko rośnie, ale potem to jest normalne drzewo.
                    Ja (lata temu, tuż przed maturąwink) posadziłam małą sadzonkę takiego cyprysika przed domem (wysokim, 2 piętrowym), i co siniejszy wiatr to mi ten cyprys po dachu szoruje.
                    także tak...
    • rulsanka Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 14:15
      Nadzór budowlany powinien szybko pomóc rozwiązać ten dylemat. Na 99,9% facet nie zgłosił budowy do starostwa, a powinien. Tak więc budowla jest nielegalna i nadzór wyda nakaz rozbiórki i przywali karę.
    • satoja Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 15:24
      Pierwsze co to niech ogrodzą teren choćby siatką albo drucianymi panelami, a później sadzą co chcą, mogą puścić np winobluszcz. Sąsiad jeśli będzie podtruwał roundupem to i swoją szklarnię wytruje. Mogą też po ogrodzeniu zamontować kamerkę, gdyby sąsiad jednak chciał szkodzić.
    • tarsyliaa Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 15:29
      A może sztuczny żywopłot: www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/sztuczne-zywoploty-id510.html
      Będzie lepiej wyglądać niż ten drewniany, a nawet jak sąsiad podtruwać będzie, to nie uschnie wink
    • solejrolia Re: Problem sąsiedzki 24.09.17, 22:38
      Ja w takiej sytuacji wezwałabym geodetę, wyznaczyłby granice i ogrodziłabym działkę prawidłowo siatką, lub stalowym panelem (te panele stawia się szybko i są trwałe, i w sumie dobrze wyglądają).
      Jeśli sąsiad ma syf, a ja nie chcę patrzeć na ten syf , a miałabym gotówkęwink) to przed siatką postawiłabym drewniane panele (no ale drewno jest drogiesad) Jeśli z kasą krucho to sadzę 70cm od siatki tuje, i mam w nosie reakcje sąsiada.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka