wiosennaburza1
24.09.17, 10:50
Znajomi kupili domek z małą działką. przejdę do sedna: sąsiad dwa lata temu postawił po granicy szklarnię. na działce obok ( czyli teraz moich znajomych) - nic w sumie nie rosło. znajomi zaczęli porządkować działkę, wymyślili żywopłot z tuj. działeczka malutka, chcą zapewnić sobie minimum prywatności. i teraz: sąsiad zarzucił im złośliwość ( bo mu szklarnię zacienią), bo on mieszka tu z dziada pradziada a tu jacyś nowi się rządzą. opłotkami stwierdził, że i tak żywopłot nie urośnie ( domyślnie: będzie podtruwał).
znajomy zaproponował postawienie ażurowego drewnianego płotu ( koszty pół na pół). mowy nie ma. sytuacja trudna; nie chcą wojny z nowymi sąsiadami a także nie chcą mieć przed tarasem widoku na szklarnię i połamane wiadra ( sąsiad taki trochę śmieciarz).
co robić, ematko? ja im poradziłam posadzenie żywopłotu, a jak dziwnym trafem uschnie - rąbnięcie betonowego ogrodzenia. ale ja mam zły charakter.