29.09.17, 00:06
Ostatnio zrobil sie problem a raczej z brakiem seksu. Maz nie ma potrzeb. Ja musze caly czas zabiegac. On albo zmeczony albo zajety. Oczywiscie kochanki nie ma. Podejrzewam jakas chorobe bo to sie robi coraz gorzej. Ostatnio wlasciwie az sie rzucil na mnie zebym dala mu spokoj bo zmeczony. Pracuje w domu i nie jest zmeczony. To jest wymowka. Jestem caly czas odrzucana. Pozniej mnie przeprasza ale co z tego jak seksu brak. Ja juz po tym nie chce nic i jestem zla. Wiec czesto odzywamy sie tylko podniesionym glosem. Meczy mnie takie zycie. Nie moge sie przytulic bo to odrazu kojarzy sie z seksem. To jest dziwne. Byc moze po awanturach tego seksu nie chce. Ale do awantur to on doprowadza. Jak ja sie mam czuc niechciana? nie romawiamy ze soba. Ja chce on nie. Mam dosyc
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: co dalej? 29.09.17, 00:09
      A poza tym?
      bo to moze byc i cukrzyca, i depresja, i diabli wiedzą, co jeszcze.
      • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 00:12
        poza tym jest jak jest
        Nie rozmawiamy i nie ma seksu. Albo rzadko wymuszony co nie sprawia mi przyjemnosci raz na miesiac. Gdyby seks nie istnial ani nie musielibysmy rozmawiac to maz cudowny. Wszystko zrobi, mily. Nikt nie powie zlego slowa. Ale jest jak jest
        • niu13 Re: co dalej? 29.09.17, 00:21
          Może ma problemy z erekcją. Albo psychiczną blokadę. Rozmows była? Zadałaś wprost pytanie: dlaczego? Jak wyglądały Wasze początki? Było szaleństwo? Bo jeśli nie, to być może on zwyczajnie ma niski temperament?
          • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 07:32
            To ze ma niski temperament to tak. Ale kiedys bylo czesciej i nie mialam z tym problemu. Moze to byc psychiczna blokada. Fakt klocimy sie ale to wlasnie z powodu ze domagam sie rozmowy i wyjasnienia i wtedy jest koszmar. Nic sie nie dowiem, nie odzywa sie. Nastepnego dnia przeprasza. Mowi ze byl zmeczony. To jest nieprawda. Kiedy pracowal fizycznie to ja w to wierzylam. I to mnie przekonywalo. A teraz to jest klamstwo. Na urlopie miesiac byl rowniez zmeczony. Ale za wszelka cene chce byc ze mna. Nie widzi ze mnie rani. Jestem tak tym rozbita ze nie chce juz tak dalej. W malzenstwie mam marzenia zeby mnie facet przytulil, porozmawial, chcial seksu.
        • nangaparbat3 Re: co dalej? 29.09.17, 09:58
          Wydaje mi się, że im bardziej sie wymusza, tym mniejsze chęci, wpadacie w błedne koło.
          Jak jest tak ciągle zmęczony bez powodu, to może byc depresja, moze byc też cos znacznie gorszego. Ty sie skupiasz na seksie, a to pewnie tylko objaw czegoś innego.
          A o czym rozmawiacie? Bo w rodzinie rozmowy często dotyczą czegoś, co trzeba zrobic, a dla osoby z depresją to nie do zniesienia.
    • lauren6 Re: co dalej? 29.09.17, 07:45
      Skąd wiesz, że nie ma kochanki? Pracuje w domu to może wychodzić kiedy chce.
      • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 07:55
        Moze tez przychodzic ktos.Mozna rozne rzeczy wymyslec. Wiem ze kochanki nie ma. Napewno fizycznie nie mialby kiedy bo rodzina mieszka obok i wiem
        • zuzi.1 Re: co dalej? 29.09.17, 08:15
          Sprawdź komputer pod katem pornografii. Moze jest onanista i stad brak ochoty na ciebie. Szukaj red tubę, forów porno etc.
        • lauren6 Re: co dalej? 29.09.17, 08:39
          Jest inwigilowany przez rodzinę 24/7?
          • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:48
            Pewnie tak. Nic na to nie poradze ze mieszkamy blisko siebie. Ale nikt nie przychodzi do domu i przyglada sie co robi. Ale tak duzo rodzin mieszka. A niektorzy nawet w jednym domu i zyja.
            • 3-mamuska Re: co dalej? 29.09.17, 09:59
              a.n.a0 napisała:

              > Pewnie tak. Nic na to nie poradze ze mieszkamy blisko siebie. Ale nikt nie przy
              > chodzi do domu i przyglada sie co robi. Ale tak duzo rodzin mieszka. A niektorz
              > y nawet w jednym domu i zyja.

              I co zdają ci relacje ile razy mąż wychodzi z domu?
              Znam faceta co mieszka z bratem i pracuje z bratem , brat twierdzi ze starszy brat kochanki nie ma. A ja wiem ze masmile
              Hehe dla chcącego nic trudnego.

              Troche sie gubisz ,bo piszesz ze facet ma niskie potrzeby a za chwile ze kiedys było często.
              Onanizuje sie moze albo na cos choruje, albo odkrył ze jest gejem.
              Znajdź sobie kochankatongue_out
              • nangaparbat3 Re: co dalej? 29.09.17, 10:44
                Problem w tym, że posiadanie kochanki raczej pobudza libido.
                • 1matka-polka Re: co dalej? 29.09.17, 11:04
                  Ale chyba tylko na początku? Kiedy są motylki z kochanką a kiedy się sytuacja stabilizuje, to potrzeby maleją?
                  • nangaparbat3 Re: co dalej? 29.09.17, 22:09
                    tego to ja już nie wiem - wystawilam walizki wink
    • leona_1900 Rozumiem brak seksu ale nie przytulania, rozmowy.. 29.09.17, 08:22
      to dwie różne dziedziny...
      Może na początek powiedz mu:
      Heloł, nie odsuwaj się, chcę się tylko przytulić, nic więcej... .

      Piszesz, że gdyby nie sex byłby cudownym mężem. Czyżby? Bez ROZMAWIANIA i CZUŁOŚCI???
      Gdzie ta cudowność?
      • a.n.a0 Re: Rozumiem brak seksu ale nie przytulania, rozm 29.09.17, 08:29
        Bez rozmawiania nie i czulosci
        Mialam na mysli ze gdyby nie ta sfera to idealny. Zrobi wszystko, naprawi wszystko, o co poprosze zrobi. Pieniadze rowniez odda jesli bym chciala wszystkie. Ale co z tego. Ja chce miec kochajacego faceta. Dla mnie do posąg
    • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:34
      Chcialam sie dowiedziec. Czy dla was seks jest priorytetem? moze ja jestem jakas nienormalna ze wciaz o tym mysle. Moje oczekiwania to raz w tygodniu albo co 5,6 dni. Nie chce codziennie. Moze chce za czesto?
      • 1matka-polka Re: co dalej? 29.09.17, 08:48
        Jeśli dla ciebie jest ważny, to znaczy, że jest ważny. Jeśli czujesz się z tego powodu źle, niezaspokojona, nieatrakcyjna i niekochana, to masz prawo wymagać od męża, że albo się naprawi albo się z nim rozwiedziesz.
      • leona_1900 Re: co dalej? 29.09.17, 08:51
        Statystycznie to na pewno nie chcesz za często.
        Ja chcę 1x na ok 2 tygodnie, ale wiem, że to statystycznie rzadko.
        Posłuchaj, nie sądzę, że mąż się zmieni. Serio. Jeśli nigdy nie był demonem sexu to będzie tylko rzadziej i rzadziej. Taki temperament. Widzę cztery rozwiązania:
        1. Rozwód - na dłuższą metę będziesz coraz bardziej sfrustrowana i niezadowolona z życia
        2. Wypracowanie dobrych sposobów samozadowolenia się, serio.
        3. Kochanek niejawny
        4. Sex pozamałżeński - jawny układ z mężem na to
      • ania-z-lasu Re: co dalej? 29.09.17, 10:55
        Nie ma "u was", "u nas". Każdy jest inny, wyjątkowy. Większość ludzi pewnie się godzi i dostosowuje, by nie burzyć porządku, bo rodzina ważniejsza. Jeśli tobie tak doskwiera brak seksu, to kiedy ja ci powiem , że u mnie jest inaczej to tobie to i tak nie pomoże. To zrozumiałe że chcesz przyjemności. Masz prawo. Może jest tak, że twój mąż ma wrażenie nierównowagi, czuje że wiele daje a wzamian nie otrzymuje tyle ile by chciał i się zniechęcił. Kobiecie łatwiej w takiej sytuacji poniekąd. Niektórym panom nie przeszkadza bierna, znudzona małżonka. Właściwie chyba większości.
        • 1matka-polka Re: co dalej? 29.09.17, 11:03
          "Niektórym panom nie przeszkadza bierna, znudzona małżonka. Właściwie chyba większości. "
          Dobre big_grin
    • tanebo2.0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:36
      A ty? Ile ważysz?
      • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:44
        Waze 68 i mam 170 cm. Jestem zadbana i podobam mu sie.
    • leyre1 Re: co dalej? 29.09.17, 08:40
      Moze twoj maz jest gejem?
      • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:45
        Ale napewno z nikim sie nie spotyka
        A reszty to nie mam pojecia
        • leyre1 Re: co dalej? 29.09.17, 08:51
          Nie musi byc w zwiazku z innym mezczyzna, zeby byc gejem. Zachowanie typowe, jest dobrym mezem ale nie interesuje go seks z toba i byc moze z zadna inna kobieta. Nie latwo przyznac sie do bycia homoseksualista wiec sie udaje, ale z czasem to coraz trudniejsze.
          • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:57
            Nie wiem, nie mam pojecia. Wydaje mi sie bardziej ze to jakas choroba. A z kolegami nie spotyka sie, nie lubi towarzystwa. Woli w domu siedziec.
            • maadzik3 Re: co dalej? 29.09.17, 10:30
              czyli samotnik, introwertyk, emocjonalnie niskie potrzeby i seksualnie też. jest takich ludzi trochę na świecie (więcej niż się wydaje) i po prostu po okresie zdobywania i nowości związku traktują go jako element swojego życia nie zabiegając o drugą stronę bo ona wszak "jest"
    • tanebo2.0 Re: co dalej? 29.09.17, 08:54
      Piszę jako facet.Po pierwsze - nie zdradza cię. Nawet jeśli mężczyzna zdradza to może jeszcze spać z żoną. Po drugie - główną przyczyną braku seksu jest monotonia. Musisz dorzucić do pieca. Więcej pikanterii. Lodzik, anal...
      • morgen_stern Re: co dalej? 29.09.17, 09:44
        Autorko, nie słuchaj go. O seksie w związku wie tyle, co kura o gwiazdach.
        • tanebo2.0 Re: co dalej? 29.09.17, 10:32
          To już podchodzi pod stalking.
          • morgen_stern Re: co dalej? 29.09.17, 21:37
            big_grin
      • ania-z-lasu Re: co dalej? 29.09.17, 10:47
        Sam se zrób anal, a najlepiej to niech ktoś ci zrobi. Dlaczego to zawsze tylko facet ma wtykać. Piękne urozmaicenie big_grin
        • triismegistos Re: co dalej? 29.09.17, 12:21
          nie zawsze wink
      • niu13 Re: co dalej? 29.09.17, 11:19
        Piszę jako kobieta. Jeżeli facet ma mniejsze potrzeby od partnerki, a zależy mu na niej i dba o związek, to dorzuca do pieca dla niej- mineta, petting, erotyczne prezenty. Nieprawdaż?
        • 1matka-polka Re: co dalej? 29.09.17, 11:24
          Chyba nie, co za przyjemność uprawiać seks z facetem, który cię nie pożąda tylko wykonuje obowiązki małżeńskie? Kobiety sa pod tym względem akurat bardziej wymagające niż mężczyźni.
          • niu13 Re: co dalej? 29.09.17, 11:34
            Sekret w tym, żeby on nie wykonywał tego z przymusu, tylko aby sprawiało mu przyjemność dawanie. Oczywiście jest to zjawisko zanikające w zachowaniu ssaków naczelnych
            • 1matka-polka Re: co dalej? 29.09.17, 11:38
              Tak, tak, rozważmy przykład skrajnego altruisty, no bo dlaczego nie. Prawdopodobieństwo przecież istnieje...
              • niu13 Re: co dalej? 29.09.17, 12:50
                😃
    • triss_merigold6 Re: co dalej? 29.09.17, 08:57
      OMG, załatw to tak jak robią faceci, których małżonka olewa, a zależy im na stabilnej rodzinie, czyli dyskretnie znajdź kochanka. Od rozmów mu się nie zachce, a Ty się będziesz nakręcać i irytować coraz bardziej. Życia szkoda.
    • ruscello Re: co dalej? 29.09.17, 09:05
      Mnie się to jednak kojarzy z kochanką albo kochankiem uncertain Niekoniecznie realnym, może być wirtualny romans albo i przedawkowanie porno. A jeśli to choroba, to powinien pójść do lekarza. Ja bym konkretnie zaproponowała seksuologa, terapię małżeńską i badania pod kątem tarczycy, cukrzycy, niedoboru wit.d, magnezu, wit.b. Gdyby nie zechciał, to bym zapowiedziała rozstanie. Gdyby mężowi na mnie zależało, to starałby się poznać przyczynę problemu i jej zaradzić. Słowa, że chce ze mną być nic nie znaczą, jeśli za nimi nie idą czyny. Ale to moje podejście, Ty możesz mieć inne.
    • maadzik3 Re: co dalej? 29.09.17, 09:15
      mnie się kojarzy z: depresją, aseksualnością (pogłębia się z wiekiem), pewnymi dysfunkcjami osobowości (są ludzie którzy nie potrafią dbać o związki, nie potrzebują bliskości i czułości chociaż chcą w tych związkach być. są odpowiedzialni, pracowici, ale czułości i obecności emocjonalnej się z nich nie wykrzesze)
      • 3-mamuska Re: co dalej? 29.09.17, 10:09
        maadzik3 napisała:

        > mnie się kojarzy z: depresją, aseksualnością (pogłębia się z wiekiem), pewnymi
        > dysfunkcjami osobowości (są ludzie którzy nie potrafią dbać o związki, nie potr
        > zebują bliskości i czułości chociaż chcą w tych związkach być. są odpowiedzialn
        > i, pracowici, ale czułości i obecności emocjonalnej się z nich nie wykrzesze)
        >
        Niby masz racje teoretycznie.
        Jednak faceci nie potrzebują emocjonalnej więzi do seksu, to kobiety najcześciej łącza te dwie sfery.
        Facet pojdzie i z obca baba.

        Reakcja agresywna to albo cyber seks, porno onanizowanie, gej lub kochanka.
        Dlatego ze kiedys nie było takiego problemu.
        Gdyby miał niskie potrzeby emocjonalne seksualne to byłby tak od zawsze.
        • maadzik3 Re: co dalej? 29.09.17, 10:28
          brakuje trochę informacji ile czasu są ze sobą. często pierwsze 2-5 lat jest w miarę ok bo jednak działa syndrom nowości, dbałości, zakochania, cholera wi czego, a potem wraca się w wygodne kapcie jak ktoś nie ma potrzeb. ale nie mówię - scenariusze mogą być bardzo różne, wcale nie mówię że mam rację, ale wskazuję na różne możliwości
          • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 12:34
            15 lat po slubie
      • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 12:20
        wlasnie jest to co piszesz
    • ida_listopadowa Re: co dalej? 29.09.17, 09:23
      To sie nie zmieni, mowie z doswiadczenia wlasnego i kolezanek. Uleczyc to moze (na dwa miesiace) tylko inna pani. Pan ma male potrzeby i z wiekiem jeszcze mniejsze. Zyjecie w ukladzie a nie malzenstwie. Jak on nie chce tego zmienic to nic z tym nie zrobisz. Zaden seksuolog tu nie pomoze. Mozesz isc sama najpierw, ale bez chceci meza do zmiany lipe widze. Ja sie przestaniesz domagac, to seks bedzie 2 razy w roku. Musisz sama podjac decyzje co dla ciebie jest wazniejsze
      • ida_listopadowa Re: co dalej? 29.09.17, 09:37
        a i jeszcze - bardzo mozliwe, ze on realizuje swoje male potrzeby przy porno. Nie mam nic do porno jako takiego (chociaz uwazam, ze jest to wykorzystywanie ludzi), to. jest to zgroza wspolczesnych zwiazkow. Porno jest latwe, dostepne, nic sie nie trzeba starac, zroznicowane i "mocne". Panowie sie przyzwyczajaja i potem jest koniec pozycia
        • mae224 Re: co dalej? 29.09.17, 10:49
          nie demonizujmy. często działa odwrotnie, wzmaga potrzeby w realnym świecie, od warunkiem, że nie mamy poczucia winy.
          I że w młodości nikt tam nie wmówił, że potrzeba seksu to zło. Raczej szukałabym przyczyny w całej cerze zdrowia fizycznego i (głównie) psychicznego. Nie wiemy, jak relacja wyglądała na prestrzeni lat. Co i kiedy spowodowało zmianę. Nie wiemy, czy pan przyjmuje leki. Pani żona widać, że o mężu mało wie, bo na sugestie o innej orientacji, mówi: nie wiem. Nie wiemy, jakie doświadczenia państwo mają sprzed związku (i czy w ogóle), a może jakieś traumy z przeszłości, a może problemy i wątpliwości natury religijnej ( są i takie), a może po prostu wieczny foch i wieczna pretensja pani. A może właśnie obecność rodziny za przysłowiową ścianą. Choroba, depresja...coś, o czym nie chce mówić. Trzeba zaproponować pomoc, jeśli chce rzeczywiście żyć w małżeństwie.
          • a.n.a0 Re: co dalej? 29.09.17, 12:31
            mysle ze wiem duzo o mezu i twierdze ze maz mnie nie zdradza, nie ma nikogo ani faceta ani kobiety. Po latach moze sie zmienic podejscie i chec. Np 10 lat temu dwa razy w tyg bylo norma. I czasem dla mnie bylo za czesto ale nie odmawialam i to maz chcial. Teraz to ja sie prosze raz w tyg albo rzadziej. Pomimo ze robi mi tyle przykrosci to jeszcze mialam chec na seks. Ale z kazdym dniem mam ochote na skok. Nie czuje sie pozadana
    • jolie Re: co dalej? 29.09.17, 11:18
      Trolling.
      • stolikowa Re: co dalej? 29.09.17, 19:56
        Jezuuuu to pisanie i tropach jest irytujące...nawet jeśli to co z tego...ja prdlę
        • stolikowa Re: co dalej? 29.09.17, 19:57
          O trollach...oczywiście miało być
    • hermenegilda_zenia Re: co dalej? 29.09.17, 11:20
      Jak ktoś powyżej obstawiam kłopoty z erekcja, około 40-tki większość panów zaczyna mieć kłopoty z hydraulika, a twoje próby zainicjowania zbliżenia wzbudzają w nim panikę i agresje, bo sie wyda, ze "już mu nie staje".
    • 18lipcowa3 Re: co dalej? 29.09.17, 21:34
      kochankę ma, to oczywiste

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka