a.n.a0
29.09.17, 00:06
Ostatnio zrobil sie problem a raczej z brakiem seksu. Maz nie ma potrzeb. Ja musze caly czas zabiegac. On albo zmeczony albo zajety. Oczywiscie kochanki nie ma. Podejrzewam jakas chorobe bo to sie robi coraz gorzej. Ostatnio wlasciwie az sie rzucil na mnie zebym dala mu spokoj bo zmeczony. Pracuje w domu i nie jest zmeczony. To jest wymowka. Jestem caly czas odrzucana. Pozniej mnie przeprasza ale co z tego jak seksu brak. Ja juz po tym nie chce nic i jestem zla. Wiec czesto odzywamy sie tylko podniesionym glosem. Meczy mnie takie zycie. Nie moge sie przytulic bo to odrazu kojarzy sie z seksem. To jest dziwne. Byc moze po awanturach tego seksu nie chce. Ale do awantur to on doprowadza. Jak ja sie mam czuc niechciana? nie romawiamy ze soba. Ja chce on nie. Mam dosyc