Dodaj do ulubionych

Mam dylemat moralny

03.10.17, 10:19
Co ematka na to? Jestem zasłużonym krwiodawcą, mam uprawnienia do omijania kolejek NFZ. Korzystam z tego sporadycznie. I w zasadzie wtedy, gdy wiem, że dane świadczenie może być udzielone bo są wolne miejsca i nie wiąże się to z "wyrzuceniem" kogoś z kolejki Ale stanęłam teraz przed dylematem. Mam skierowanie na mammografię w Centrum Onkologii i dano mi termin za 3 miesiące. Mam wskazania rodzinne, nie powinnam zwlekać. Pani z rejestracji zarzeka się, że nawet z legitymacją krwiodawcy nie może mnie nigdzie wcześniej "upchnąć". Co robić, ematko? Machać legitymacją i domagać się udzielenia świadczenia zgodnie z prawem? Mając świadomość, że może w ten sposób wywalę kogoś z kolejki? A może nie, ale tego nie wiem. Czy grzecznie czekać na swoją kolej? Co zrobi ematka?
Obserwuj wątek
    • a.va Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:25
      Jeśli nie powinnaś zwlekać, to gdzie dylemat?
    • maadzik3 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:26
      jeśli to naprawdę na cito to korzystaj z możliwości
    • joa66 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:27
      Jeżeli mnie stać prywatnie - idę prywatnie. Jeżeli nie, biorąc pod uwagę wskazania rodzinne, chyba upieram się przy wczesniejszym terminie. Teoretycznie jeżeli wejdziesz bez kolejki to innym termin się odsunie tylko o jeden dzień? (czy może coś źle policzyłam?)
      • kurt.wallander Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:42
        joa66 napisała:

        > Jeżeli mnie stać prywatnie - idę prywatnie. Jeżeli nie, biorąc pod uwagę wskaza
        > nia rodzinne, chyba upieram się przy wczesniejszym terminie. Teoretycznie jeżel
        > i wejdziesz bez kolejki to innym termin się odsunie tylko o jeden dzień? (czy m
        > oże coś źle policzyłam?)

        No chyba nie o jeden dzień, tylko ktos zostanie przesunięty na termin, który teraz zaproponowano mamie jasia.
        • joa66 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:54
          a nie tak, że wszyscy spadają o "jedno oczko"?
          • nena20 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:09
            wyobraź sobie ile telefonów Pani musi wykonac aby wszystkich przesunąć o jedno oczko, kolejka na trzy miesiące??
            • joa66 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:12
              Nie wiem. Po prostu nigdy się nie spotkałam z sytuacją (ani osobiscie ani z opowiadań), żeby kogoś cofnięto w kolejce.
              • isa1001 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:16
                Ja zrozumiałam, że autorka wątku była już badana w CO i badania nic nie wykazały, znaczy zdrowa. Teraz ma mieć wizytę kontrolną czyli nic złego się nie dzieje. Nic sobie nie wymacała, nic nie wyszło w badaniu palpacyjnym lub USG. Ale ponieważ ma schizę to domaga się przyjęcia na cito.
                • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 12:24
                  Lepiej Ci? To się cieszę. Dziękuję za życzliwość.
        • minor.revisions Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:18
          Przecież mammografia nie zajmuje całego dnia.
          • joa66 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:44
            wiadomo, ale z górki założyłam, że takich pilnych pacjentów może byc kilka w miesiącu.
    • sara.korska Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:30
      Macham legitymacją i domagam się udzielenia świadczenia, skoro mam do tego prawo.
    • shumari Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:34
      Mam w bliskiej rodzinie lekarzy ale wykorzystuje znajomosci tylko i wyłącznie w sytuacjach dla mnie podbramkowych. Ostatnio musiałam pilnie skonsultować badania mojego niemowlęcia z dziecięcym kardiologiem więc poprosiłam brata żeby mnie umówił na wizytę. Nie, nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. W sytuacjach mniej pilnych cierpliwie czekam w kolejkach.
      • shumari Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:36
        A wracając do pytania, to bedac na Twoim miejscu robiłam wszystko, żeby nie czekać
    • joanna_poz Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:38
      jakbyś machała tą legitymacją mając katar i bol gardła - to byś mogłą miec dylematy.
      do centrum onkologii - nie miej.
      • kk345 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 12:06
        Ale w centrum onkologii inni pacjencji też nie siedzą dla rozrywki, wiec jeśli nic złego sie nie dzieje, poczekałabym
        • memphis90 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:06
          Tym bardziej, że spanie np. mniej obrotna pani z guzem rosnącym w piersi, która będzie pierwszym "wskazaniem rodzinnym" dla swoich osieroconych dzieci.
    • sylwiam_m Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:38
      Dziwne to bo jak miałam wskazania to do onkologa dostałam wizytę w ciągu tyg., a mammografię miałam następnego dnia. Wszystko na NFZ i bez znajomości.
      • kurt.wallander Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:43
        sylwiam_m napisała:

        > Dziwne to bo jak miałam wskazania to do onkologa dostałam wizytę w ciągu tyg.,
        > a mammografię miałam następnego dnia. Wszystko na NFZ i bez znajomości.

        swoją drogą, zielona karta juz nie funkcjonuje? Korzystałam z rok temu, wizyty faktycznie są na cito.
        • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:47
          Nie mam powodów do zielonej karty. I obym nie miała jak najdłużej.
          • memphis90 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:07
            No to puść w kolejce tych, którzy mają wskazania do zielonej karty...
      • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:46
        Za pierwszym razem też tak miałam. Do onkologa w ciągu dwóch dni, na mammografię od razu z marszu. I opis po 2 dniach. A teraz, jak już się jest w systemie, to na mammografię każą czekać 3 miesiące, na opis - kolejne 3 tygodnie (informacja z rejestracji). CO to ogromna fabryka, mnóstwo pacjentów. Z całego kraju. Przede mną do rejestracji stała kobieta, która przyjechała z Gliwic - ciekawe, co? Przecież w Gliwicach też jest chyba CO.
    • juuuu7 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:44
      Poszlabym prywatnie.
      Kiedy robilas poprzednia mammo albo usg?
      • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:47
        Krzywią się jak ma się badanie z innej placówki. Rok temu poszłam ze świeżym usg, kazali powtórzyć u nich.
        • aerra Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:51
          To powiesz, że u nich trzeba było czekać 3 miesiące, a jako, że sprawa pilna wolałaś mieć na już.
        • isa1001 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 10:59
          Sorry, ale stwarzasz problem tam, gdzie go nie ma. Mammografia to koszt 70 zł mniej więcej (bez skierowania). Zapisujesz się do Centrum Onkologii i czekasz cierpliwie na swoją kolejkę. Przecież sama piszesz, że nie masz żadnego powodu do badań na cito. Ale, żeby spać spokojnie robisz mammo prywatnie. Jakby coś wyszło walisz z tym wynikiem co Centrum Onkologii, a oni albo go uznają albo szybko zrobią ci u siebie.
          • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:06
            oni albo go uznają albo szybko zrobią ci u siebie

            No własnie każą czekać 3 miesiące, nie ma "szybko". Wiem że mogę zrobić prywatnie ( i koszt nie jest 70 zł tylko ponad 100 - obie piersi). Sęk w tym, że jak pójdę z prywatnym, też mi każą robić u nich. Przerabiałam już to.
            • isa1001 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:10
              Każą ci czekać 3 miesiące, jak się okaże, że masz guza!!? Chyba przesadzasz. Były tu już na forum dziewczyny, które coś sobie "wymacały". Za każdym razem diagnostyka została szybko wdrożona. Nie słyszałam, żeby kogokolwiek odesłano z guzem w piersi do kilkumiesięcznej kolejki.
            • sylwiam_m Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:15
              No ale jesteś pod opieką onkologa czy nie? Ja miałam raz wskazanie, wszystko okazało się ok.ale i tak mam wizyty i mammografię co roku ze wskazaniem, że jeżeli cos się dzieje to natychmiast na wizytę. Przypuszczam, że wizytę miałabym znowu w ciągu tyg.i szybką mammografię. Serio w życiu nie słyszałam żeby pacjentka, która miała jakiekolwiek niejasności onko czekała na wizytę 3 m-ce. Czeka się jak chce się iść do zwykłej, kontrolnej mammografii ale przecież ty już kiedyś miałaś wskazanie. Albo czegoś nie zrozumiałam albo chcesz sobie popisać i tyle.
              • sylwiam_m Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:19
                Poza tym nawet jeżeli skorzystasz z praw krwiodawcy to nikogo nie wywalasz poza kolejkę bo zawsze zostawia się miejsca dla osób na cito albo właśnie dla takich przypadków więc nie widzę tutaj żadnego dylematu moralnego.
              • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:27
                Jestem pod opieką onkologa. Mam wskazanie (dwa nowotwory w najbliższej rodzinie). Jak robiłam badanie prywatnie, było wskazanie do biopsji. W CO twierdza, że nie ma takiej potrzeby. Wierzę, bo mają ogromne doświadczenie i chyba wiedza co mówią - oglądają więcej przypadków w ciągu miesiąca niż w mniejszych prywatnych placówkach w ciągu roku lub kilku. Dostałam skierowanie na mammo - kontrolne. Termin za 3 miesiące. Może nie wyjść nic, a może wyjść. Stąd moje pytanie. Czy moralne jest domagać się przyspieszenia badania, czy czekać, mimo że mam prawo obejść kolejkę.
                • sylwiam_m Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:32
                  Dylemat moralny byłby wtedy gdybyś kogoś z kolejki wyrzuciła ale przychodnie są przygotowane na takie przypadki i zawsze trzymają miejsca dla pacjentów na cito albo właśnie dla krwiodawców.Jak cię wynik tak bardzo niepokoi to działaj i nie bij piany na emamie. Z drugiej strony pewnie można to zrobić nawet w tej klinice od ręki, prywatnie za kasę ale ty dobrowolnie oddałaś krew wartą x kasy czyli już dawno zapłaciłaś za to badanie. Pomogłam?
            • dorek3 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:37
              Idż do PFESO. Tam pracują lekarze z CO.
    • aguar Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:03
      Jeśli coś się dzieje z Tobą (wyczuwasz guzek, coś wyszło w usg, boli Cię itd.) to domagasz się szybszego terminu nawet kosztem wyrzucenia kogoś z kolejki. Jeśli "tylko" ktoś w bliskiej rodzinie miał/ma raka - czekasz 3 miesiące.
    • allut5 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:25
      Masz "wskazania rodzinne" czyli tak naprawdę nie wyczuwasz u siebie guzka i nie masz zmian, a tylko "rodzinnie" jest zagrożenie ? I chcesz wywalić z kolejki tych z guzami? Stałaś kiedy w kolejce do lekarza w szpitalu onkologicznym?

      Jeśli nie mam zmian to czekam w kolejce. A na rejestracji zostawiam namiary do siebie "gdyby ktoś zwolnił termin wcześniej" (w ten sposób weszłam na badania miesiąc wcześniej) ewentualnie dzwonię co jakiś czas czy się nie zwolniło miejsce.
      • ewa_mama_jasia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 12:00
        Gdybym nie miała zmian, nie pytałabym. Zmiany mam, na razie do obserwacji i regularnych badań. Tak jak pisałam wcześniej, w innej placówce dali mi wskazania do biopsji. W CO każą obserwować. Obserwować, czyli m.in. robić mammo i usg. Wskazania rodzinne są też - dokładnie ten sam element. I właśnie mam zrobić mammografię. Pozwolisz, że Twoje pytanie o wyrzucenie z kolejki tych z guzami pozostawię bez komentarza. Jest nieuprawnione. Gdybym chciała wyrzucić, już dawno domagałabym się przyjęcia. A ja na razie czekam.
        • memphis90 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:15
          Robić, ale przecież nie co tydzień. Gdyby lekarze z CO widzieli wskazania do mammo za 7 dni, to daliby skierowanie na cito. A dali na planowe- w końcu wiedzą, jakie mają terminy i kolejki...
    • slonko1335 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:31
      Pani z rejestracji powinna zostawić odpowiednią liczbę miejsc na osoby na cito i uprawnione do obsługi poza kolejnością. Jeżeli te trzy miesiące to za długo rzeczywiście jak najbardziej machałabym tą legitymacją a co Pani zrobi z innym pacjentem to już generalnie byłby jej problem a nie mój. Zresztą nie wierzę, że nikt wizyt nie odwołuje.
      • allut5 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 11:45
        Ludzie wizyty odwołują, albo tak długo czekają że zapomną o terminie, ale niestety państwowa służba zdrowia NIE DZWONI za innymi pacjentami by im przesunąć termin do przodu. Nie mają na to czasu ani środków ani chęci. Trzeba samemu co jakiś czas monitorować w rejestracji czy nagle się termin nie zwolnił albo trafić na miłą rejestratorkę której się będzie chciało zanotować nr i w razie wolnego miejsca zadzwoni.
    • al_sahra Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 13:12
      Dzwonię do mojego onkologa i pytam, czy rzeczywiście w mojej sytuacji zdrowotnej jest istotne, żeby badanie było na cito.
      A swoją drogą dziwią mnie te reguły na temat krwiodawców. Rozumiem jeszcze wejście bez kolejki do rejonowego lekarza (chociaż można argumentować, że krwiodawcy to osoby ogólnie zdrowe i mniej im zaszkodzi czekanie, niż komuś bardzo osłabionemu), ale jeśli badanie onkologiczne jest naprawdę pilne, to fakt oddawania krwi nijak się nie ma do zagrożenia rakiem.
      • kk345 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 13:41
        Offtop nam się robi, ale skoro przywileje krwiodawców wywołują w tobie zazdrość, to nic nie stoi na przeszkodzie by do nich dołączyć. Oddanie sporej ilości krwi (bo przywilej nie przysługuje za jednorazowe oddanie) społecznie, za symboliczną czekoladę i soczek, powinno jak najbardziej wywoływać w społeczeństwie chęć odwdzięczenia się, brak kolejki do specjalisty wydaje mi się niewygórowaną ceną za kilka litrów krwi, której jako ludzkość nie potrafimy wyprodukować sztucznie. Inna sprawa, ze ja osobiście z tego przywileju nigdy nie korzystam, ale nie wykluczam, ze kiedyś w razie potrzeby machnę swoją legitymacją- bo uczciwie na ten przywilej pracuję, przyznasz to, prawda?
        • memphis90 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:17
          Są przeszkody, są. Ja jestem po chorobie tarczycy i nie mogę być dłużej krwiodawcą.
          • kk345 Re: Mam dylemat moralny 04.10.17, 00:31
            Wiem, ale ja nie o tym- skoro ktoś zazdrości przywilejów, niech sam je zdobędzie. Ja nie marudzę, ze inwalidzi mają swoje koperty do parkowaniasmile
            • al_sahra Re: Mam dylemat moralny 04.10.17, 02:16
              kk345 napisała:

              > Wiem, ale ja nie o tym- skoro ktoś zazdrości przywilejów, niech sam je zdobędzi
              > e. Ja nie marudzę, ze inwalidzi mają swoje koperty do parkowaniasmile

              Ty na serio znowu z tą zazdrością? Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś wypowiada się na temat jakichś ulg albo przywilejów w kraju odległym o tysiące kilometrów i w abstrakcyjnej dla niego sytuacji, to znaczy, że powoduje nim zazdrość? Nigdy nie zastanawiałaś się nad dylematem moralnym, który Ciebie bezpośrednio nie dotyczy?
        • al_sahra Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 23:02
          kk345 napisała:

          > Offtop nam się robi, ale skoro przywileje krwiodawców wywołują w tobie zazdrość
          > , to nic nie stoi na przeszkodzie by do nich dołączyć.

          Mojej krwi nie wezmą, choćbym się upierała smile
          Nie wiem, skąd wniosek, że te przywileje budzą we mnie zazdrość. Nie mieszkam w Polsce, mam bardzo dobre ubezpieczenie i nie muszę czekać w kolejkach do lekarzy, więc to mnie w ogóle nie dotyczy. Oddawać krwi teraz nie mogę, ale kiedyś oddawałam (też nie w Polsce) i nie oczekiwałam w zamian niczego.
          Zamiast mnie atakować, postaraj się zrozumieć mój punkt widzenia. Rozumiem symboliczne gesty w stosunku do honorowych krwiodawców, bo to pokazuje, że społeczeństwo ich szanuje za to co robią. Ale nie uważam za słuszne, żeby powinni mieć pierwszeństwo do takich procedur, gdzie właściwym kryterium jest stan pacjenta (czyli przy mammografii, prawdopodobieństwo że opóźnienie będzie niebezpieczne), a nie to, czy pacjent jest "zasłużony". Jak honorowo to honorowo smile.
          • kk345 Re: Mam dylemat moralny 04.10.17, 00:41
            Skoro argumentujesz, ze krwiodawca zdrowy i co mu szkodzi poczekać, to marnie z tym deklarowanym szacunkiem i przywilejami. To takie- niby się należy, ale lepiej, żeby nie korzystał. U rejonowego lekarza kolejek nie ma, więc przywilej o kant stołu można potłuc. Na uzyskanie tytułu zasłużonego trzeba oddać sporo litrów krwi, miło jest mieć świadomość, ze w razie własnych problemów ze zdrowiem społeczeństwo może odwdzięczy się skróceniem kolejki...oczywiście w sprawach pilnych, nie w profilaktyce,jak w tym wątku.

            I żeby nie było- ja swojej legitymacji użyłam raz w życiu, dawno temu, kiedy szpital wymagał oddania krwi przed operacją bliskiej osoby- uznali bez sprzeciwu, a wtedy naprawdę nie miał kto oddać, musiałabym po obcych żebrać. Oceń, czy to było symboliczne, czy nadużyłam przywileju...
    • daszutka Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 13:45
      Może pójść na mammografię prywatnie? Z konsultacją kosztuje 150 zł, bez konsultacji do 100 zł.
      • sylwiam_m Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 13:53
        To mniej niż jednostka osocza.
    • memphis90 Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:04
      Co innego "wskazania rodzinne", co innego "mam guz w piersi i nie mogę czekać".
    • asmarabis Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:09
      tedy, gdy wiem, że dane ś
      > wiadczenie może być udzielone bo są wolne miejsca i nie wiąże się to z "wyrzuce
      > niem" kogoś z kolejki

      I tu sie zgubiłam po co sie awanturujesz jak sa wolne miejsca ?
    • marminia Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:12
      Jeżeli wyczułaś guzek i masz wskazania rodzinne - nie miej żadnych dylematów tylko idź. Koniecznie do placówki, w której byłaś ostatnio, nie do żadnej innej. Ja też muszę robić badania co roku z zastrzeżeniem, żeby było w tym samym miejscu (mam guzkowate piersi, więc ponoć najlepiej porównywać obrazy zrobione tym samym aparatem, poza tym mają zdjęcia w bazie i od razu mogą porównać na ekranie obraz sprzed roku i dwóch lat). Przypomniałaś mi właśnie, że miałam się zgłosić w lipcu...
    • minor.revisions Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:20
      Nie ma czegoś takiego jak lista oczekujących na wypadek gdy ktoś musi odwołać zaplanowaną wcześniej wizytę? Może dałoby się uniknąć dylematu prosząc panią o priorytetowe miejsce na tej liście, tym sposobem nikogo nie wyrzucisz z kolejki a masz szanse na wcześniejszy termin.
    • keskusta Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:26
      Jeśli miałaś robić badania kontrolne np. co 12 miesięcy, a teraz wypadnie 15 miesięcy, to się nie wygłupiaj tylko poczekaj. Natomiast jeśli zauważyłaś, że coś się zmieniło np. guz się powiększył, pierś jest bolesna albo cieplejsza, zaczerwieniona, jest na niej zmieniona skóra itd. itp. walcz o szybki termin.
    • kota_marcowa Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:42
      OJP, a nie możesz sobie zrobić sobie prywatnie biopsji i mieć pewność, zamiast szarpać się z CO, ja bym zrobiła i miała pewność, co ci da ta mammografia, nawet jak wypchniesz kogoś z kolejki?
    • klamkas Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 19:49
      Po pierwsze - jak cię przyjmą, to nie wyrzucą z kolejki kogoś innego (znasz taki przypadek? bo jedyny przypadek odwołania terminowych badań, jaki ja znam, to awaria aparatury, prawdziwa). Przychodnie i inne placówki mają jakiś zapas na krwiodawców, pacjentów na cito, krewnych i znajomych królika oraz nagle zwalniające się terminy (ktoś odwołał, przełożył, albo (niestety) nie doczekał).

      Po drugie - ty wiesz jakie dostałaś zalecenia. Jeśli zalecenie brzmiało "kontrola co 3 miesiące", a tobie każą czekać kolejne trzy, to ja bym zamachała legitymacją. Jeśli zalecenie brzmi "kontrola raz w roku" to chyba bym się nie upierała.

      A tak naprawdę, to JA poszłabym na badanie prywatnie i CO mogłoby mi naskoczyć z żądaniem badania u nich - nie było terminów, to nie było, jak chcą u nich, to niech załatwią na już.

      A jeszcze inna inszość - znam też przypadek pacjentki, która była zdziwiona, że nie może mieć badań na już. Znała terminy i możliwości i zamiast tuż po wizycie zarejestrować się na za x miesięcy, beztrosko przyszła 2 tygodnie przed zaleconym terminem i nie mogła przeżyć, że termin na nią nie czeka, wszak ona ma zalecenie (powtórzę - znała system i była świadoma). Jeśli jesteś tym typem pacjenta, to nie pewnie będąc tobą skorzystałabym z przywileju, ale nie będąc tobą potępiłabym to całą sobą wink.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Mam dylemat moralny 03.10.17, 23:12
      Robię prywatnie i śpię spokojnie albo niespokojnie - w zależności od wyniku.
    • phantomka Re: Mam dylemat moralny 04.10.17, 00:18
      Ja nie rozumiem czegos. Jezeli w CO kaza obserwowac, to zmiana do birads3 podlega kontroli co 6 mcy. Takze 3 mce to wystarczajacy czas, zeby poczekac. A jezeli nie chcesz czekac, zrob biopsje. Mialam w zeszlym tygodniu, nawet sympatyczny zabieg ☺ I masz spokoj i pewnosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka