Wszystkim tym, które mają luźne podejście do życia polecam nowość "Krystyno nie denerwuj matki". Czytam od wczoraj i kwiczę ze śmiechu

popłakałam się już z 10 razy. Generalnie polecam wszystkim, ale mam świadomość, że nie wszystkim przypadnie do gustu.
Książka jest opowieścią o życiu i macierzyństwie, napisana z jajem i dużym dystansem do siebie i do świata.