Dodaj do ulubionych

"Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet"

30.10.17, 17:53
"Jak suka nie da, pies nie wezmie",
"Im wiecej jeden klucz otworzy zamkow, tym lepszy. Zamek, który da sie otworzyc wieloma roznymi kluczami jest do niczego."
Itd.
Nieraz widze wyrazony przez wiele z Was wkurf irytacyjny na to, ze w narracjach, dyskusjach zwlaszcza meskich jak facet ma duzo kobiet- ogier. A jak kobieta facetow - dajka.

O ile daleko mi to wreczania laurek i wsadzania na podium takich panow, czy tez szydzenia z takich pan - o tyle ten drugi cytat, ten z kluczami i zamkami, nie lubiany przez wiele z Was, wydaje mi sie ze jest bardziej trafny w glowach wielu, niz wiele z Was by chcialo.
Mozna walczyc o polityczna poprawnosc, i zeby na glos tak nie mowiono - i tu sa szanse na zwyciestwo - o tyle w swiadomosci wielu taki wlasnie portret sytuacji pozostanie.

czemu? Bo uslilowanie zrownania opinii do seksualnych zachowaniach u mezczyzn i kobiet jest moim zdaniem sztucznie. Z prozaicznego, oczywistego wzgledu: pod wzgledem plci mamy duza nierownosc w praktycznym dostepie do seksu.
Popyt na seks jest duzo wiekszy u facetow.
Prostytucja poza "tradycyjna", tj. meska dla kobiet co prawda istnieje, ale wiadomo jaka od zawsze byla skala jednej i drugiej.
Kobietom o seks jest nieporownywalnie latwiej niz mezczyznom.
Poza malym odsetkiem wyjatkowych Adonisow i co lepszych uwodzicieli, zdecydowania wiekszosc mezczyzn musi sie niemalo napracowac, napocic, zegimnastykowac, aby zdobyc kobiete, nie odwrotnie.
Kobieta przecietna, zwykla, nie mowiac o co atrakcyjniejszej moze miec jakis seks na wyciagniecie... powiedzmy dla przyzwoitosci, ze reki. Z kim, i czy tym kims sa zainteresowane - to insza inszosc.
Uklad jest taki, ze tak naprawde w sprawach lozkowych zwykle to facet jest 'petentem', ze tak niedelikatnie tu ujme, a kobieta odpowiednikiem 'prl'owskiego urzednika; ona rozwaza, decyduje, wybiera, rozdaje karty. Na specjalne wzgledy moga liczyc tylko nieliczni, zdecydowana wiekszosc szarych kowalskich jest zdana na laske-nielaske pani urzedniczki.

Na youtubie kiedys widzialem spoleczne eksperymenty. Sa latwe do znalezienia, jak kogos interesuje. Facet (nienajgorszy) zaczepia losowo 100 zupelneo obcych kobiet i pyta czy poszly by z nim do lozka, tak jak sie spotkali, w danym momencie. Filmik ktory kojarze byl w Las Vegas, ale wiem ze jest takich wieceh.
Filmik gdzie to kobieta (nie jedna na tysiac, ale niezla) zaczepia 100 losowych przypadkowych facetow i pyta o to samo, tez jest.
Na filmiku z Las Vegas facet otrzymuje 94 odmowy na 100.
W podobym filmie, ale nie w Las Vegas, wynik byl 198 na 200, z czego 1 z 2 co sie zgodzily na bara-bara to prostytutka.
Kobieta natomiast otrzymuje 30 natychmiastowych "tak" ze 100 zapytanych panow.
Niesupernaukowe, ale mowia to, czego intuicyjnie spodziewa sie wiekszosc. I te proporcje na pewno nie byly by mocno rozne, gdyby dalo sie taki eksperyment zrobic bardziej naukowo.

Dlatego wydaje mi sie, ze proby przekazania wszystkim ludziom ze maja myslec o "puszczalstwie" pan i panow w identyczny, gender-rownosciowy sposob, najzwyklej w swiecie sie nie udadza.
A teraz mowcie co wy myslicie. Wyprowadzcie mnie z bledu, naprowadzcie na niezasciankowe myslenie itd wink
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 18:14
      Dawno, dawno temu, pewna kobieta udała się do mistrza ZEN, mieszkającego, jak to miszcze mają w zwyczaju na szczycie stromej góry. Skłoniła mu się z szacunkiem i spytała:
      -Mistrzu! Jak to jest, że mężczyznę, który miał wiele kobiet nazywają ogierem, a kobietę, która miała wielu mężczyzn dziwką?
      -Córko, to trudno wyjaśnić- odparł mistrz- pokażę ci to zatem na przykładzie
      I wyjął imbryk i pięć filiżanek. Zaparzył herbatę i rozlał z jednego imbryczka do pięciu filiżanek
      -I jak ci się to podoba- zapytał
      -Bardzo mi się podoba- odparła kobieta
      Zaparzył więc herbatę w pięciu imrykach i nalał po odrobinie do jednej filiżanki.
      -A to, jak ci się to podoba?
      -Jeszcze bardziej mi się to podoba!- zawołała kobieta
      -Ty idiotko, całą przypowieść mi zepsułaś!- zawołał mistrz
      • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 18:15
        Boska sygnaturka. big_grin
        • czarniejszaalineczka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:41
          no big_grin
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:19
        Zarechotalem ;>
      • marrysienka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:11
        Co jest lepsze, temperówka, która naostrzy wiele ołówków czy ołówek, który był wiele razy ostrzony, przez różne temperówki?
        • czarniejszaalineczka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:55
          big_grin
        • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:23
          smile
      • fornitta69 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:34
        Nic dodac, nic ujac big_grin
    • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 18:18
      Ok, ale na huk łączyć to z ocenami moralnymi czy kwestią szacunku lub jego braku? Nie wiem, może to takie dziwne dla niektórych facetów, że kobieta seksi się bez pierścionka w perspektywie czy gotówki do ręki. Ale to może nad sobą trzeba by się zastanowić, a nie rozbrajać szok za pomocą szufladkowania i stereotypów.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:50
        > Ale to może nad sobą trzeba by się zastanowić, a nie rozbrajać szok za pomocą szufladkowania i stereotypów.

        Ale jakich dokladnie stereotypow i jakiego szufladkowania?
        Mowie skad sie bierze pewne myslenie i wyjasniam czemu wedlug mnie ono sie raczej nie zmieni.
        • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:57

          > Mowie skad sie bierze pewne myslenie i wyjasniam czemu wedlug mnie ono sie racz
          > ej nie zmieni.

          Baba odmawia seksu, bo ona ryzykuje przede wszystkim ciążą. I to jest według ciebie dowód na to, że facet, któremu odmawiają, to jest biedny misio.
          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:06
            >I to jest według ciebie dowód na to, że facet, któremu odmawiają, to jest biedny misio.

            ??
            Ale prosze bez wciskania slow, ktorych nie wypowiadalem.
            Nie analizuje tu kto nad kim mamy sie litowac.

            Zastanawiam sie nad mechanizmem, w ktorym dla wielu ocena moralna kobiety co sie seksi z niemala iloscia partnerow
            jest inna niz mezczyzny, ktory sie seksi z niemala iloscia partnerek.

            Im bardziej tu probujecie wyjasniac, jak bardzo wybiorcze sa kobiety w doborze partnera ( Ty nawiazujesz do ryzyka zajscia w ciaze, ktos inny do postawionej poprzeczki), tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze traktowanie szybkich, licznych decyzji kopulacyjnych kobiet bardziej bedzie sie kojarzylo z nieodpowiedzialnoscia, tanioscia, bylejakoscia, no czyms niepozytywnym.
            • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:10

              > ??
              > Ale prosze bez wciskania slow, ktorych nie wypowiadalem.

              Nie mam zamiaru cytować cię kropka w kropkę, to był synonim tego, co powiedziałeś innymi słowami.


              > Zastanawiam sie nad mechanizmem, w ktorym dla wielu ocena moralna kobiety co si
              > e seksi z niemala iloscia partnerow
              > jest inna niz mezczyzny, ktory sie seksi z niemala iloscia partnerek.
              >
              > Im bardziej tu probujecie wyjasniac, jak bardzo wybiorcze sa kobiety w doborze
              > partnera ( Ty nawiazujesz do ryzyka zajscia w ciaze, ktos inny do postawionej p
              > oprzeczki), tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze traktowanie szybkich,
              > licznych decyzji kopulacyjnych kobiet bardziej bedzie sie kojarzylo z nieodpow
              > iedzialnoscia, tanioscia, bylejakoscia, no czyms niepozytywnym.

              No ale zakładając, że my w większości odmawiamy, to biedne misie (sic!) nie mają z kim. Ocena oceną, a korzystanie korzystaniem, fałszywce jedne. tongue_out
      • banksia Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:43
        "Ok, ale na huk łączyć to z ocenami moralnymi czy kwestią szacunku lub jego braku? Nie wiem, może to takie dziwne dla niektórych facetów, że kobieta seksi się bez pierścionka w perspektywie czy gotówki do ręki"

        probowalam to juz wyjasnic w watku o rozwiazlosci, staralam sie w kilku postach, jasno i przystepnie, jak widac nie da rady zeby dotarlo... wink
    • owmordke Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 18:36
      Jako przecietnie atrakcyjna kobieta nie potwierdzam mozliwosci seksu na wyciagniecie reki (o ile nie jestem w zwiazku). Pewnie moglabym miec seks z kims ponizej moich standardow, ale byloby to raczej obrzydliwe doswiadczenie, a nie satysfakcjonujacy seks.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 18:56
        > Jako przecietnie atrakcyjna kobieta nie potwierdzam mozliwosci seksu na wyciagn
        > iecie reki (o ile nie jestem w zwiazku). Pewnie moglabym miec seks z kims poniz
        > ej moich standardow, ale byloby to raczej obrzydliwe doswiadczenie, a nie satys
        > fakcjonujacy seks.

        Totez:

        "Kobieta przecietna, zwykla, nie mowiac o co atrakcyjniejszej moze miec jakis seks na wyciagniecie... powiedzmy dla przyzwoitosci, ze reki. Z kim, i czy tym kims sa zainteresowane - to insza inszosc.".

        ..zwlaszcza jesli za Twoj standard lapie mniej niz 1 na 10.
        Wlasnie o to chodzi mi, ze jako kobieta mozesz sobie pozwolic, by przebierac, na bycie bardziej wybredna. Cisnienie masz mniejsze, instynkt dziala u Was inaczej.
        • owmordke Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:28
          Moim zdaniem przecietna kobieta ma mniejsze szanse na satysfakcjonujacy seks niz przecietny mezczyzna. Dla mnie (podejrzewam ze dla wielu kobiet) zly seks jest gorszy niz brak seksu w ogole, wiec pojscie do lozka z osoba ponizej standardow nie wchodzi w gre. W przypadku przecietnego mezczyzny pula akceptowalnych partnerek/partnerow jest wieksza, wiec jest im latwiej o satysfacjonujacy seks. Moim zdaniem kobieta, ktora ma wielu partnerow i satysfakcjonujacy seks z nimi (spelniajacych jej standardy; nie mowimy tu o prostytucji) jest wiec "bardziej uzdolniona" niz mezczyzna w analogicznej sytuacji.
          • czarniejszaalineczka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:35
            10/10
          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:59
            >Dla mnie (podejrzewam ze dla wielu kobiet) zly seks jest gorszy niz brak seksu w ogole, wiec pojscie do lozka z osoba >ponizej standardow nie wchodzi w gre. W przypadku przecietnego mezczyzny pula akceptowalnych partnerek/partnerow >jest wieksza,

            Zgadzam sie bardzo z diagnoza, nie zgadzam zupelnie z wnioskiem.
            Zgadzam sie z tym co mowisz ,ze: wolicie w ogole (zazwyczaj) nie miec seksu, niz z kims ponizej stosunkowo wysoko postawionej poprzeczki. Faceci tez maja poprzeczke, ale - zazwyczaj - sporo nizej (choc tez nie przy ziemi).

            Tylko ze wniosek dla mnie jest zupelnie inny.
            Jesli wiec powszechnie sie przyjmuje, ze dana kobieta jest tak wymagajaca, i tylko rozwazy nielicznych, wyjatkowych - to jak potem sie okaze, ze Ci nieliczni sa jednak calkiem liczni - nie wzbudza to szacunku u sporej ilosci facetow i nie kojarzy sie dobrze.

            >Moim zdaniem kobieta, ktora ma wielu partnerow i satysfakcjonujacy seks z nimi (spelniajacych jej standardy; nie >mowimy tu o prostytucji) jest wiec "bardziej uzdolniona" niz mezczyzna w analogicznej sytuacji.

            No to spytaj jakichs mezczyz o zdanie, czy popra Twoja teorie.
            Spytaj roznych. Powiedz, ze masz calkiem atrakcyjna kolezanke. I ze ona czesto miewa seks z roznymi mezczyznami. Zapytaj, ale powaznie, czy w zwiazku z powyzszym, podobnie jak Ty, uwazaja ja za uzdolniona.
            Spytaj kilku mezczyzn, od Janusza z warsztatu samochodowego, po potomka Radziwilla.
            I podziel sie wnioskami, opiniami.. wink
            • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:03
              no_easy_way_out napisał:

              > >Dla mnie (podejrzewam ze dla wielu kobiet) zly seks jest gorszy niz brak s
              > eksu w ogole, wiec pojscie do lozka z osoba >ponizej standardow nie wchodzi
              > w gre. W przypadku przecietnego mezczyzny pula akceptowalnych partnerek/partne
              > row >jest wieksza,
              >
              > Zgadzam sie bardzo z diagnoza, nie zgadzam zupelnie z wnioskiem.
              > Zgadzam sie z tym co mowisz ,ze: wolicie w ogole (zazwyczaj) nie miec seksu, ni
              > z z kims ponizej stosunkowo wysoko

              Oj, jak strasznie wysoko. Jeśli facet ma nie być głupszy ode mnie (w przypadku mężczyzny partnerka może być głupsza, a nawet jest to mile widziane), to znaczy, że strasznie wysoko ustawiłam poprzeczkę?

              Jechałam dziś obok strasznego grubasa. Mam go sobie włączyć do puli, bo inaczej będziesz nas uważał za zadzierające nosa?

              PS. Z tymi Radziwiłłami to też różnie bywa, i NIE MAM na myśli ministra. Dziedziczy się herb i tytuł, nie klasę i charakter. tongue_out
              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:13
                >Oj, jak strasznie wysoko. Jeśli facet ma nie być głupszy ode mnie (w przypadku mężczyzny partnerka może być >głupsza, a nawet jest to mile widziane), to znaczy, że strasznie wysoko ustawiłam poprzeczkę?

                Gdybym chcial byc zlosliwy, napisalbym, ze stawiasz ja cholernie nisko i gdzies przy podlodze tongue_out
                A tak serio nie mam pojecia, nie wiem jaka kumatosc reprezentujesz w normalnym zyciu. Tylko dlatego ze z kims sie w jednej czy drugiej kwestii nie zgadzam nie oznacza, ze uwazam go za glupszego ode mnie - i vice versa - idioci tez potrafia powiedziec cos madrego.
                Jesli u Ciebie to jedyny, albo glowny atrybut jakiego szukasz u faceta - to nie, poprzeczki nie masz za wysoko. Jesli obchodzi Cie moje zdanie.

                >Jechałam dziś obok strasznego grubasa. Mam go sobie włączyć do puli, bo inaczej będziesz nas uważał za >zadzierające nosa?

                Mysle, ze to co ja mysle powinno byc ostatnia rzecza, jaka powinnas sie kierowac podrozujac ramie w ramie z grubasami smile
                • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:16

                  > Jesli u Ciebie to jedyny, albo glowny atrybut jakiego szukasz u faceta - to nie
                  > , poprzeczki nie masz za wysoko.

                  Zdecydowanie niejedyny, natomiast jeden z zasadniczych.

                  To jak już wyraziłeś to swoje zdanie, to jeszcze je uzasadnij - dlaczego szukanie faceta inteligentnego świadczy o stawianiu poprzeczki nisko?


                  > Mysle, ze to co ja mysle powinno byc ostatnia rzecza, jaka powinnas sie kierow
                  > ac podrozujac ramie w ramie z grubasami smile

                  Kierowałam się tym, że tam było jedyne wolne miejsce, a ja chciałam zerknąć w mapę miasta. Ale mowa była o wliczaniu grubasa do puli, a nie o siedzeniu przy nim w autobusie komunikacji miejskiej. tongue_out
                  • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:25
                    >To jak już wyraziłeś to swoje zdanie, to jeszcze je uzasadnij - dlaczego szukanie faceta inteligentnego świadczy o ?stawianiu poprzeczki nisko?

                    Gdyby to bylo jedyne kryterium, bylaby to nieslychanie nisko postawiona poprzeczka.
                    Zwykle tych kryteriow jest znacznie wiecej.
                    Ale mowimy caly czas o szukaniu faceta tylko do cielesnej przyjemnosci, czy niekoniecznie tylko?

                    >Kierowałam się tym, że tam było jedyne wolne miejsce, a ja chciałam zerknąć w mapę miasta. Ale mowa była o >wliczaniu grubasa do puli, a nie o siedzeniu przy nim w autobusie komunikacji miejskiej.

                    Oj nastepnym razem jak go spotkasz, spytaj czy juz nalezy do jakiejs puli czy nie tongue_out
                    • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:32
                      no_easy_way_out napisał:

                      > >To jak już wyraziłeś to swoje zdanie, to jeszcze je uzasadnij - dlaczego s
                      > zukanie faceta inteligentnego świadczy o ?stawianiu poprzeczki nisko?
                      >
                      > Gdyby to bylo jedyne kryterium, bylaby to nieslychanie nisko postawiona poprzec
                      > zka.

                      Uzasadnij. I nie, nie mówimy o granicy inteligencji normalnej, czyli IQ około 80, tylko jakimś 130 lub wyżej.


                      > Zwykle tych kryteriow jest znacznie wiecej.

                      Ilość kryteriów koreluje według ciebie z wysokością poprzeczki? tongue_out No i miałeś uzasadnić, dlaczegóż to wysoka inteligencja = niska poprzeczka.

                      Mam ich więcej, nie bój się.


                      > Ale mowimy caly czas o szukaniu faceta tylko do cielesnej przyjemnosci, czy nie
                      > koniecznie tylko?
                      >
                      > >Kierowałam się tym, że tam było jedyne wolne miejsce, a ja chciałam zerkną
                      > ć w mapę miasta. Ale mowa była o >wliczaniu grubasa do puli, a nie o siedze
                      > niu przy nim w autobusie komunikacji miejskiej.
                      >
                      > Oj nastepnym razem jak go spotkasz, spytaj czy juz nalezy do jakiejs puli czy n
                      > ie tongue_out

                      Słowo "pula" sam wprowadziłeś, a teraz się rozrechotałeś jak głupi zamiast odpowiadać rzeczowo. tongue_out


                      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:59
                        >Ilość kryteriów koreluje według ciebie z wysokością poprzeczki? tongue_out

                        A z czym, z jej srednica?
                        No pewnie ze tak smile

                        Skoro juz uzywasz statystyczego okreslenia jak "korelacja" - lecimy.
                        Zalozmy, ze mamy losowych 100 panow (dane konkretne bede na biezaco wymyslal, uzywajac intuicji).

                        Ty mowisz, ze ma miec chociaz 130 IQ.
                        Spoko. Przypuscmy, ze lapie sie na to 25 panow.

                        Zalozmy jednak, ze masz jeszcze kryterium, ze pan ma byc niepalacy.
                        Sposrod tych 25 panow, lapie sie powiedzmy 22.
                        Potem mowisz, ze musi miec kafelki w lazience, bo tak Ci powiedziala wrozka, ze musi miec, a jak nie to zbok.
                        OK, zostaje nam 18 panow.
                        Potem, ze w sumie ma miec mniej niz 50 lat, ale wiecej niz 30 i niemoze byc lysy.
                        Zostanie 9 panow.
                        Ty jeszcze mowisz, ze nie moze miec pieprzyka na czole, i zostaje 8 bo jeden taki ma.

                        Tym sposobem tak. JAk najbardziej im wiecej kryteriow (nawet jesli latwe do spelnienia typu pieprzyk) - tym wyzsza poprzeczka.
                        • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:12
                          Ty mowisz, ze ma miec chociaz 130 IQ.
                          Spoko. Przypuscmy, ze lapie sie na to 25 panow.

                          Na to łapie się jedynie kilka procent panów. Nie jestem pewna, czy osiem procent, czy tylko dwa. tongue_out

                          Ależ kryteria mają być sensowne! Oczywiście mogę napisać "rudy, numer buta 45, z wystającą górną prawą jedynką, ma mieć psa, ale koniecznie labradora, i w dodatku labradora czteroletniego".

                          No i dostaję tego rudzielca w bucie 45 i z labradorem, ale to jest, powiedzmy, przestępca i w dodatku co chwila mówi "k...".

                          Nie ilość kryteriów się liczy, ale ich rodzaj!
                          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:22
                            >Nie ilość kryteriów się liczy, ale ich rodzaj!

                            I ilosc i jakosc wplywa na wysokosc poprzeczki.
                            Jak masz IQ 130 to musisz to kumac, sorry. Dla mnei to oczywiste, a o ile pamietam mam mniej - choc sprawdzalem to jak jeszcze mialem tradzik smile
                            W ogolne to trzeba by wprowadzic pojecie umieszczenia poprzeczki w jakims wielowymairowym swiecie, a nie ze tylko wysokosc.
                            Ty mozesz stwierdzic, ze facet ma miec te 130 IQ i dajmy na to 175cm, a Aneta zza rogu z parteru stwierdzi ze IQ 100 ale ma miec 190cm.
                            I kto stawia poprzeczke wyzej?
                            Ja jakos zawsze widze to jako ile osob na 10 czy tez na 100 przypadkowych, na to sie lapie. Ale to juz moj pie...ik w temacie liczb sie klania.
                            • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:25

                              > Ty mozesz stwierdzic, ze facet ma miec te 130 IQ i dajmy na to 175cm, a Aneta z
                              > za rogu z parteru stwierdzi ze IQ 100 ale ma miec 190cm.
                              > I kto stawia poprzeczke wyzej?

                              Jednak ja, bo, jak dowiodło doświadczenie, w życiu liczy się bardziej łeb niż wzrost, no chyba że ktoś jest koszykarzem, ale ich jest raczej niewielki odsetek.
                              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:58
                                No dobra, to dla Ciebie (i chwala Bogu, ze sa wciaz takie kobiety)
                                Ale dla Anety zza rogu nie.
            • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:07
              > wolicie w ogole (zazwyczaj) nie miec seksu, niz z kims ponizej stosunkowo wysoko postawionej poprzeczki.

              Jakiej poprzeczki? Człowieku, tu nie chodzi o poprzeczki, ale o przyjemność. Seks z byle kim nie jest przyjemny, więc po co?

              > podobnie jak Ty, uwazaja ja za uzdolniona.

              Ależ tu nie chodzi o uważanie, chodzi o umiejętność osiągnięcia satysfakcji w życiu seksualnym. Dla przeciętnej kobiety jest to trudniejsze niż dla przeciętnego mężczyzny. Po prostu.
              Iść do łóżka z kimś, kto nie umie mnie doprowadzić do orgazmu uważam za stratę czasu i energii. Mężczyźni mają wielokrotnie łatwiej.
              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:15
                >Iść do łóżka z kimś, kto nie umie mnie doprowadzić do orgazmu uważam za stratę czasu i energii.

                Jestes jasnowidzka?
                • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:22
                  Nie muszę. Facet musi być przede wszystkim zainteresowany sprawieniem przyjemności, a po drugie musi wiedzieć, jak to zrobić. O ile drugiego można się na uczyć, to pierwsze widać na pierwszy rzut oka.

                  No to sobie dodaj: pociągający + zainteresowany + niesamolubny + chętny do nauki. Biały kruk wink
                  • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:26
                    A wiesz, ze sa kobiety, ktorym sprawia przyjemnosc, jesli facet jest egoista w lozku? wink
                    I co wtedy? tongue_out
                    • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:29
                      I wiesz to od nich? I jesteś pewny, że były z Tobą szczere? :p
                      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:01
                        > I wiesz to od nich? I jesteś pewny, że były z Tobą szczere? :p

                        Oj tak smile
                        A co. Myslisz, ze jak Ty jestes kobieta, to wiesz lepiej co wszystkie inne mysla, czuja? Ze wszystkie Was sie obsluguje tak samo? big_grin smile
                        • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:13
                          No to pozostaje mi tylko pogratulować. Wszystko jedno, przeżyć czy samozadowolenia.
                          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:25
                            Gratulacje przyjmuje.
                            Ale zauwaz, ze ktos, kogo podnieca sprawianie drugiej osobie przyjemnosci, w sumie nie do konca jest filantropem uczuciowo-cielesnym. Tego kogos kreci to... ze ta druga osoba robi cos egoistycznie. Czyli w sumie kazdy dostaje to czego chce.
                            Mozna wrecz rzecz, ze potrzeby jednej i drugiej strony sa spelnione.
                            • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:09
                              > filantropem uczuciowo-cielesnym.

                              Nikt nie twierdzi, że potrzebna jest filantropia. Seks to dwoje i fajnie, jak oboje mają z niego coś fajnego.

                              > Tego kogos kreci to... ze ta druga osoba robi cos egoistycznie.

                              Z tym że ileż można? A gdzie wzajemność?
                              • herca Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 10:16
                                Pewnie misiu, mi to wystarcza patrzeć jak tak egoistycznie kończysz, takie to ekscytujące. Kobiece orgazmy to i tak wymysł popkultury..
                    • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:34
                      no_easy_way_out napisał:

                      > A wiesz, ze sa kobiety, ktorym sprawia przyjemnosc, jesli facet jest egoista w
                      > lozku? wink
                      > I co wtedy? tongue_out

                      To pytanie na poziomie gimbusa powoduje, że zastanawiam się, jakie ty masz wykształcenie. Podejrzewałam cię o wyższe techniczne, ale może jednak średnie techniczne...?
                      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:02
                        Zalozmy, ze przedszkolne niepelne.
                        Pomoglem? big_grin
                        • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:14
                          no_easy_way_out napisał:

                          > Zalozmy, ze przedszkolne niepelne.
                          > Pomoglem? big_grin

                          No to wychodzi, żeś Rom. tongue_out
                    • triismegistos Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 08:00
                      no_easy_way_out napisał:

                      > A wiesz, ze sa kobiety, ktorym sprawia przyjemnosc, jesli facet jest egoista w
                      > lozku? wink
                      > I co wtedy? tongue_out

                      A wiesz, że są mężczyźni, którym wprawia przyjemność posuwanie wielkim straponem?
                      • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 08:13
                        Jozek na pewno tylko po to przychodzi na to forum big_grin
                    • herca Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 09:14
                      Ahahahahaha pewnie wiesz to z autopsji, powiedziały ci, c'nie?
                      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 11:43
                        Ty wiesz swoje, ja wiem swoje smile
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:53
        Facet tez niekoniecznie bedzie dumny z tego, ze przelecial panne ponizej standardow.
        Powiem wiecej, seks z jakas niezbyt atrakcyjna kobieta dla rozladowania sie nie jest zabawa dla facetow o slabych nerwach. Wrazliwy i malo doswiadczony facet moze to potraktowac jako bolesny upadek na ziemie i podkopanie swojej samooceny.
        • czarniejszaalineczka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:57
          jozek przecież nizej niż twoja reka nie da się upaść
        • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 12:10
          Bolesny upadek...
          Wez, zesz nie bredz.
          Czytac sie tego nie da.
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:28
            No, bolesne ladowanie i uswiadomienie sobie, ze marne sie ma mozliwosci.
      • black_halo Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 08:06
        owmordke napisała:

        > Jako przecietnie atrakcyjna kobieta nie potwierdzam mozliwosci seksu na wyciagn
        > iecie reki (o ile nie jestem w zwiazku). Pewnie moglabym miec seks z kims poniz
        > ej moich standardow, ale byloby to raczej obrzydliwe doswiadczenie, a nie satys
        > fakcjonujacy seks.

        Do satysfakcjonujacego seksu kobieta potrzebuje faceta, ktory na nia jakos dziala. Na ulicy moge mijac codziennie tysiac atracyjnych meskich sztuk ale moze jeden na tysiac autentycznie sprawia, ze mam makro w gaciach. Natura jakos tak to wymyslila. Facet zas generalnie moze miec wzglednie dobry seks z wieloma kobietami. Nawet jesli kobieta nie spelnia jego standardow estetycznych czy intelektualnych - to i tak moze miec z nia niezly seks i conajmniej orgazm. U kobiety to dziala calkiem inaczej i wynika to z biologii. Facet ma mliony plemnikow, kobieta jedno jajeczko na miesiac. Dac sie zaplodnic byle komu to biologiczny strzal w stope.
        • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:38
          owmordke napisała:
          > Jako przecietnie atrakcyjna kobieta nie potwierdzam mozliwosci seksu na wyciagn
          > iecie reki (o ile nie jestem w zwiazku). Pewnie moglabym miec seks z kims poniz
          > ej moich standardow, ale byloby to raczej obrzydliwe doswiadczenie, a nie satys
          > fakcjonujacy seks.

          black_halo napisała:

          Do satysfakcjonujacego seksu kobieta potrzebuje faceta, ktory na nia jakos dziala. Na ulicy moge mijac codziennie tysiac atracyjnych meskich sztuk ale moze jeden na tysiac autentycznie sprawia, ze mam makro w gaciach.


          OK tylko, ze piszecie to samo w gruncie rzeczy co ja napisalem. Tylko nacisk na cos innego. A napisalem, ze:

          "Kobieta przecietna, zwykla, nie mowiac o co atrakcyjniejszej moze miec jakis seks na wyciagniecie... powiedzmy dla przyzwoitosci, ze reki. Z kim, i czy tym kims sa zainteresowane - to insza inszosc."
    • jeziorowa Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 18:51
      Nie słyszałam aby ludzie mówili o kimś „zdobywca kobiet”, może gdzieśtam w środowisku sfrustrowanych mężczyzn (uwierzę, że tam nawet z podziwem). Słyszałam sformułowania typu „lata z kwiatka na kwiatek” wypowiadane z lekceważeniem/pogardą. Ci sami ludzie używają określenia „puszczalska” w stosunku do kobiet. Większość osób w wieku ponadgimnazjalnym ma w odwłoku fakt kto z kim śpi i z jaką częstotliwością zmienia partnerów (nie dotyczy własnego partnera/partnerki).😀
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 18:59
        >Większość osób w wieku ponadgimnazjalnym ma w odwłoku fakt kto z kim śpi i z jaką częstotliwością zmienia partnerów (nie >dotyczy własnego partnera/partnerki).

        W takim razie mniejszosc jest calkiem glosna.
        Bo czesto slysze te mniejszosc, ktorej ten rozjazd przeszkadza, doskwiera. Dodam, ze znacznie mniej spotykam sie w zyciu doczesno-realnym - widze to nierzadko, ale glownie na forach, pod artykulami w sekacjach komentarzy.
    • nenia1 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 18:57
      Przecież ten eksperyment z pytaniem obcych kobiet i facetów o seks jest bez sensu. Po pierwsze kobiety są bardziej narażone na przemoc i gwałt, więc trudno żeby się rwały do seksu z obcym facetem zaczepiającym ich na ulicy. Po drugie oczekiwania społeczno-kulturowe wobec kobiet (również w pruderyjnych Stanach) są bardziej restrykcyjne stąd też odpowiedzi będą się wpisywały w ten klimat.
      Co do przystojności, tu masz pana Włocha, który sypiał z paniami świadomie narażając je na złapanie HIV-a, żaden Adonis a jednak udało mu się "zdobyć" trochę pań, jak widać brak urody też specjalnie mu nie przeszkadzał.

      zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Wlochy-24-lata-wiezienia-za-swiadome-zarazanie-wirusem-HIV

      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:05
        > Po pierwsze kobiety są bardziej narażone na przemoc i gwałt, więc trudno żeby się rwały do seksu z obcym facetem zaczepiającym ich na ulicy.

        Ze jak?
        Sorry ale nie rozumiem. Zalozmy, ze pani ma chcice na faceta z ulicy, czy klubu, czy dyskoteki. I teraz mowisz, ze ona nie spyta czy on by ja moze chcial przelciec bo boi sie tego zrobic w obawie, ze ten moglby ja przeleciec?
        Wez to wyjasnij.
        • vodyanoi Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:11
          Stosujesz tu zaprzeczenie - ona ma chcice, ale on mialby ja przeleciec.
        • taki-sobie-nick Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:13
          no_easy_way_out napisał:

          > > Po pierwsze kobiety są bardziej narażone na przemoc i gwałt, więc trudno
          > żeby się rwały do seksu z obcym facetem zaczepiającym ich na ulicy.
          >
          > Ze jak?
          > Sorry ale nie rozumiem. Zalozmy, ze pani ma chcice na faceta z ulicy, czy klubu
          > , czy dyskoteki. I teraz mowisz, ze ona nie spyta czy on by ja moze chcial prze
          > lciec bo boi sie tego zrobic w obawie, ze ten moglby ja przeleciec?

          A przy okazji na przykład dać jej w łeb i okraść. Teraz jasne?
          • vodyanoi Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:30
            Nie tylko to. Autor wątku nie czytal najwyrazniej wątkow dotyczacych seksu. Jesli facet chce seksu, to chce nie tylko wlozyc-wyjac 5 razy, tylko oczekuje orgazmu. I uwaga uwaga! Kobieta ma dokladnie takie same oczekiwania. Tylko do osiagniecia orgazmu nie wystarcza jej 2 minuty akcji i meski wytrysk. I raczej rzadko ktora bedzie miala orgazm z pierwszym lepszym wyrwanym na ulicy, na jeden raz. Zeby miec orgazm, kobieta potrzebuje wiecej czasu, czasem co najmniej kilka spotkan z facetem oraz miec mozliwosc wyluzowania sie.
            Wracajac do durnych eksperymentow - jesli kobieta pyta facetow na ulicy, czy pojda z nia do lozka, to oni wiedza, ze ten orgazm na 99% beda mieli. Jesli facet pyta pyta kobiety na ulicy o seks, to one wiedza, ze (i tu trudno mi wyrokowac, jaki bylby procent) orgazmu nie beda mialy. Moga miec za to bol spowodowany niedostatecznym rozgrzaniem lub i wkurw zwiazany z niezaspokojeniem.
            Jesli autor uzywa slow typu "przeleciec kobiete", to ja wiem, ze on mysli tylko o swoim zaspokojeniu, a kobiece zaspokojenie ma totalnie gdzies.
            • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:17
              >Jesli autor uzywa slow typu "przeleciec kobiete", to ja wiem, ze on mysli tylko o swoim zaspokojeniu, a kobiece >zaspokojenie ma totalnie gdzies.

              Co jeszcze wiesz, opowiadaj smile
              • vodyanoi Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:38
                A wyobraz sobie, ze opowiem. Uzywanie takich slow pozwala mi sadzic, ze facet nie tylko moze chciec panowac nad seksualnoscia kobiet ogolnie, ale rowniez konkretnie w lozku. "Przeleciec" to slowo negatywne, ale jakze latwo z twoich ust wychodzi. Dyskutujesz tu zaciekle z kobietami na ten temat, przedstawiając slaby z perspektywy kobiety punkt widzenia.
                Z kims takim seksu nie moglabym uprawiac, gdyz nie wiadomo, co jeszcze mogloby wplynac na to, ze uzna kobiete za latwa i puszczalska. Powiedzmy, ze do seksu dochodzi po 10 randkach. Ale: kobieta chce minete - puszczalska. Sama zmienia pozycje - puszczalska. Za glosno jeczy - puszczalska. Chce orgazmu - puszczalska do kwadratu. I tak dalej.
                Lepiej nie wchodzic w blizsze relacje z kims, kto na wstepie probuje ogolnie dyrygowac kobieca seksualnoscia, gdyz istnieje duze prawdopodobienstwo, ze bedzie nia chcial dyrygowac rowniez w lozku. A na koniec, gdy kobieta go rzuci, to chociazby byl jej pierwszym partnerem - nazwie ja dziwka.
                • banksia Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:48
                  vodyanoi - 10/10 oba posty i szacun, ze chcialo ci sie chlopkowi-roztropkowi tlumaczyc 🙂
                • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:49
                  > "Przeleciec" to slowo negatywne, ale jakze latwo z twoich ust wychodzi.

                  Uzywam tez nieraz 'rznac', 'bzykac' - zaleznie od kontekstu. Co Ci to o mnie mowi? smile dawaj, nie oburze sie - smialo. Chyba, ze chcesz zebym sie oburzyl... o to trudniej .. ale podobno tez sie da wink

                  >Z kims takim seksu nie moglabym uprawiac, gdyz nie wiadomo, co jeszcze mogloby wplynac na to, ze uzna kobiete >za latwa i puszczalska.

                  Oznacza to, ze bolalo by Cie, gdyby ktos Cie nazwal za kobiete latwa i puszczalska (nawet jesli w glowie przetlumaczylabys to sobie na "wyzwolona", "bawiajaca sie", "korzystajaca z urokow zycia" )? Dobrze mi sie wydaje?

                  Swoja droga...
                  JEsli myslisz, ze ktos kto uzywa sforumowania "przeleciec kobiete" -i to w jakimkolwiek konteksie - uwaza kobiete, ktora chce, zeby on jej zrobil ustami dobrze za puszczalska, albo aktywniejsza, tj sama zmieniajaca pozycje, jeczaca za puszczalska i to.... po 10 randkach (!!) to... naprawde nie wiesz jak bardzo bladzisz wink

                  > A na koniec, gdy kobieta go rzuci, to chociazby byl jej pierwszym partnerem - nazwie ja dziwka.

                  Eeee.... poza jakims megamarginesem... sa tacy ??
                  • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 13:40
                    Jest bardzo wielu facetow ktorzy nazwa kobiete dziwka za to ze sie z nimi NIE przespala, a coz dopiero gdy sie przespala...
                    • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:40
                      >Jest bardzo wielu facetow ktorzy nazwa kobiete dziwka za to ze sie z nimi NIE przespala, a coz dopiero gdy sie >przespala...

                      Olaboga wink Nie znam, zeby z TAKIEGO powodu tak jakas nazwali. Widocznie przemawia przez nich frustracja (to pewne), ze czuja, ze sie starali w ich odczuciu, a nie zaliczyli.
                      Ale logiki w tym akurat ani za grosz.
                • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:25
                  Zawsze zamiast "puszczalska" mozna mowic frywolna lub o nieprzesadnie ciezkich obyczajach - nie dosc, ze brzmi to mniej wulgarnie, to jeszcze wrecz poetycko.
          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:31
            >A przy okazji na przykład dać jej w łeb i okraść. Teraz jasne?

            Szczerze mowiac, w ogole.
            To dziala w dwie strony. I jedna i druga strona ryzykuje.
            Kobieta moze zwabiac faceta, zeby za rogiem, czy tam w jej domu, jej koledzy pokazali Panu jaki jest wlasciwy cel uwiedzenia.
            Jak sie oglada ten filmik, to szczerze mowiac wyglada to cholernie podejrzanie, i pewnie osobiscie wlasnie taka mysl bym mial - ze cos tu nie gra, nie wiadomo tylko co.
            www.youtube.com/watch?v=QBtF3I7fDfU
            • nenia1 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:36
              Kobiety zdecydowanie częściej są ofiarami przemocy seksualnej. Jak sam trafnie zauważyłeś, kobiecie "pomogą" koledzy. Mężczyzna nie potrzebuje kolegów, bo najczęściej jest silniejszy od kobiety.
              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:18
                Dooobra.. tylko jaki z tego moral? w sensie jak to sie ma do podjescia "puszczalska" / "puszczalski" kontra "wyzwolona" / "wyzwolony" ?
                Bo temat sie rozmywa.
          • owmordke Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:34
            taki-sobie-nick napisała:

            > A przy okazji na przykład dać jej w łeb i okraść. Teraz jasne?

            Albo zamordowac. Jakis czas temu byla glosna sprawa tej dziewczyny co poszla z jakims chlopakiem do jego mieszkania (byc moze miala ochote na seks), a zamiast tego byla torturowana i gwalcona przez 10 dni w wyniku czego zmarla.
        • nenia1 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:32
          Mówię o głupawym eksperymencie, który przywołujesz jako rzekomy dowód na coś tam. Tam nie pani miała chęć, tylko zaczepiał ją obcy człowiek na ulicy z propozycją seksu.
        • madzioreck Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 15:58
          no_easy_way_out napisał:

          > > Po pierwsze kobiety są bardziej narażone na przemoc i gwałt, więc trudno
          > żeby się rwały do seksu z obcym facetem zaczepiającym ich na ulicy.
          >
          > Ze jak?
          > Sorry ale nie rozumiem. Zalozmy, ze pani ma chcice na faceta z ulicy, czy klubu
          > , czy dyskoteki. I teraz mowisz, ze ona nie spyta czy on by ja moze chcial prze
          > lciec bo boi sie tego zrobic w obawie, ze ten moglby ja przeleciec?
          > Wez to wyjasnij.

          Jeśli stawiasz znak równości między seksem a gwałtem, to może być trudno wyjaśnić Ci to, o co prosisz.
      • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:49
        Dokladnie. Eksperyment jest idiotyczny. Bardziej obrazuje wlasnie społeczne podejscie do seksu niz rzeczywistość. Od kobiet oczekuje się odmawiania, od mezczyzn oczekuje sie entuzjazmu - i to owszem, eksperyment wykazuje. A jak jest naprawde - nie wiemy.
    • bei Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 19:00
      Jak kobieta odmówi- to w mniemaniu ogółu dodaje jej cnoty, jak mężczyzna odmawia- to w ocenie mężczyzn -homoseksualista, w ocenie niektórych kobiet- impotent.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:06
        Ostre, ale dobre i z duza doza prawdy.. wink
    • taki-sobie-nick A te 30% to nie są głupie barany, 30.10.17, 19:09
      tak napalone, że nie przewidują ewentualnego ryzyka?

      Wychodzi na to, że jedynie 70% mężczyzn jest względnie normalna.
      • taki-sobie-nick Re: A te 30% to nie są głupie barany, 30.10.17, 19:10
        taki-sobie-nick napisała:

        > tak napalone, że nie przewidują ewentualnego ryzyka?
        >
        > Wychodzi na to, że jedynie 70% mężczyzn jest względnie normalna.

        poprawka: względnie normalnych
        • no_easy_way_out Re: A te 30% to nie są głupie barany, 30.10.17, 19:28
          Zaleznie od definicji normalnosci, moze Ci wyjsc 0%, 30%, 70% albo i 100% suspicious
          • taki-sobie-nick Re: A te 30% to nie są głupie barany, 30.10.17, 19:32
            Zaleznie od definicji normalnosci, moze Ci wyjsc 0%, 30%, 70% albo i 100%.

            Proszę mi tu nie wykręcać kota ogonem. Chłop, który zgadza się na seks z zupełnie obcą babą, normalny nie jest. 30% chłopów zgadza się na takowy. Z tych przesłanek wynika, że jedynie 70% chłopów jest normalnych.
            • antyideal Re: A te 30% to nie są głupie barany, 30.10.17, 19:36
              Może chodzilo tylko o to, że im się nie podobała akurat ta kobieta tongue_out
    • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 19:44
      Pierlodicie Hipolicie.
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 19:56
        Prawde napisal. Facet, jak chce sie rozladowac to i najwieksza brzydule przeleci.
        Kobieta z kolei bylem trolem na jedna noc sie nie zadowoli, chyba ze jest jeszcze brzydsza od niego.
    • anorektycznazdzira Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 19:54
      Kontrolowanie czyjejś seksualności jest kontrolowaniem jego (właściwie: jej) rozrodu czyli najważniejszego aspektu życia.
      Dlatego kontrola seksualności kobiet jest najdobitniejszym przejawem kontroli kobiet w ogóle.
      Jak je najlepiej kontrolować? No najlepiej, to ja się będą karnie ograniczać same big_grin
      Stąd pieczołowicie tłuczone pełne pogardy dla kobiet stereotypowe powiedzonka w tej kwestii. Nie powiem działają, zajadłych bulterierek pilnujących inne baby nie brakuje, faceci nie muzą tego robić sami. Motywacja panów jest wszelaka, bo dobrze jest kontrolować połowę społeczeństwa, ale też trzeba pamiętać, że swoboda seksualna w społeczeństwie, gdzie podstawową komórką jest jednak rodzina- panowie mają gorzej. Rozwiązły facet, to pozamałżeńskie dziecko w innej rodzinie. Rozwiązła kobieta, to pozamałżeńskie dziecko w TEJ rodzinie. Tak więc panowie mają poniekąd motywację lepszą niż panie big_grin
    • snakelilith Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 20:07
      W psychologii ewolucyjnej istnieje pojęcie ewolucyjnej stabilnej strategii, czyli zachowania, które staje się typowe, jeżeli przynosi korzyści, albo minimalizuje straty. Taka strategia bazuje zwykle na biologicznych regułach, a taką regułę w przypadku seksu pomiędzy kobicą a mężczyzną jest to, że kobieta ponosi w tej sytuacji ryzyko większych konsekwencji. To ona bowiem będzie musiała donosić ciążę, urodzić dziecko i o nie się starać. To kosztuje sporo dużo energii i zasobów. Biologia więc zachęca kobiety do rosądniejszego obchodzenia się ze swoją "chcicą", nawet gdy warunki społeczne się zmieniają i aspekt odpowiedzialności za potencjalną ciążę dziś jest bardziej złożony. W odpowiedzi na kobiecą strategię wstrzemięźliwości i długiego wyboru, mamy męską patriarchalną kontrolę kobiecej seksualności polegającą na surowych regułach społecznych dotyczących kobiet. Tylko w ten brutalny sposób samiec mógł być (w miarę) pewny, że ma zapewniony dostęp do seksualności oraz potomstwo noszone w łonie samicy jest jego własne i opłaca się ładować w nią energię i zasoby, i to nie tylko te związane z seksem. Kobiety jednak nie są aż takie bezbronne, datego znana jest też strategia tzw. latin lover, znaczy samiczka pozwala się zdobywać atrakcyjnemu ekonomicznie samcowi, a w odpowiednim momencie kopuluje potajemnie z tym atrakcyjnym seksualnie, by zapewnić swojemu potomstwu jego dobre geny. Moralność to tylko nałożna na to kulturowa kołderka.
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:14
        A facet moze zrobic badania genetyczne i taka cwanaria nie zobaczy ani grosza i jeszcze sad orzeknie rozwod z jej winy.
        Niektore by chcialy zjesc ciastko i miec ciastko.
        • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:37
          Moze zrobic badania, ale snakelilith ma racje.
          W spoleczenstwie niemaly odsetek dzieci to nie sa dzieci biologiczne ich rzekomych ojcow.
          Nikt nie wie jaki to procent, slyszalem teorie ze nawet 35% (bzdury, na pewno nie az tyle - to liczby wysnuwane przez niektore laboratoria DNA na potrzeby marketingu) - ale liczby rzedu 10-20% pojawiaja sie czesciej. To bardzo duzo.
          Osobiscie uwazam, ze mozna konserwatywnie, ostroznie przyjac, ze to 5%. ale nawet zakladajac ze to raptem 3%, to mamy milion (1,000,000) Polakow powstalych w wyniku tego, ze zona (matka) zdradzila meza czy tez partnera w bardzo podobnym czasie, w ktorym sypiala z owym mezem /partnerem.
          • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:04
            Ale wiesz, że te procenty to nie jest próba reprezentatywna? Czy nie bardzo wiesz?
            • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:54
              > Ale wiesz, że te procenty to nie jest próba reprezentatywna? Czy nie bardzo wiesz?

              Ktore procenty? te 35%, ktora napisalem ze sa do bani, czy te rzedu 10-20%, ktore nie sa reprezentatywne, wiec je znaczaco obnizylem?

              >Czy nie bardzo wiesz?

              Skup sie dobrze, moze zgadniesz wink
              • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 11:45
                Z betonem nie warto się mocować, więc litościwie ostatnie słowo: skup się na "to nie jest próba reprezentatywna", a nie na procentach. Powodzenia. Nie dziękuj.
        • snakelilith Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:37
          biceps_of_steel napisał:

          > A facet moze zrobic badania genetyczne i taka cwanaria nie zobaczy ani grosza i
          > jeszcze sad orzeknie rozwod z jej winy.
          > Niektore by chcialy zjesc ciastko i miec ciastko.

          Testy genetyczne są stosunkowo nowym wynalazkiem, a skoro już przy nowoczesnych metodach jesteśmy, to dziś "cwaniary" mogą się dzięku antykoncepcji puszczać z kim chcą i możesz im naskoczyć z tym swoim marnym groszem.
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:46
            Dlatego detektywi, ktorzy zazwyczaj sprawdzaja kontrahentow swoich klientow, przy okazji rowniez sledza ich zony, w ramach zlecec pobocznych, dodatkowych.
        • morekac Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 06:47
          Badania można zrobić od ćwierćwiecza, wcześniej to trochę inaczej wyglądało.
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:18
            Za to kobieta zdradzajac ryzykowala, ze moze za to zaplacic i zyciem.
    • semihora Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 20:12
      >>>Wyprowadzcie mnie z bledu, naprowadzcie na niezasciankowe myslenie itd wink

      Nie zwykłam kopać się z koniem.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:39
        Znaczy nie lubisz dyskutowac, na forum dyskusyjnym?
        big_grin
    • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 20:17
      > w identyczny, gender-rownosciowy sposob, najzwyklej w swiecie sie nie udadza.

      A ja nie jestem pewna. Jakiś czas temu czytałam tutaj, na ematce, o programach "coś tam shore" na mtv. Znasz, wiesz o czym mowa? Uczestnicy chleją, imprezują, kłócą się i uprawiają seks. I obejrzałam sobie kilka. Trafiłam tam na kłótnię pary - on do niej "Jesteś łatwa, bo poszłaś ze mną do łóżka na pierwszej randce!", na co usłyszał odpowiedź "To ty poszedłeś ze mną do łóżka na pierwszej rance. Jesteś tak samo łatwy, jak ja." No i w porządku, na tym to właśnie polega, żeby nie stosować podwójnych standardów, jakie by one nie były.
    • fragile_f Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 20:24
      Dlaczego takie były wyniki "eksperymentu"?

      - faceci chcieli się "wykazać", że są tacy macho i wzwód na zawołanie (pytanie ilu NAPRAWDĘ poszłoby z nią do łóżka a nie wymiękło w połowie drogi do pokoju suspicious)
      - kobietę statystycznie o wiele łatwiej jest zamordować/pobić/torturować/przykuć do kaloryfera niż faceta w analogicznej sytuacji
      - kwestia chorób wenerycznych: to facet panuje nad tym, czy ma gumkę nadal na penisie, bardzo łatwo jest oszukać czy zdjąć po kryjomu
      - kwestia niechcianej ciąży: j.w.
      - kwestia granic (np. pani zgadza się tylko na seks oralny a pan ją gwałci analnie, no bo przecież "sama chciała")

      oraz last but not least:

      Facet może mieć orgazm w 5 minut (bądźmy łaskawi tongue_out) z nieznajomą. Wystarczy, że będzie miała cipkę i jakiekolwiek cycki (a jak nie cycki, to tyłek). Kobieta - no cóż... nie wypowiadam się tutaj za wszystkie kobiety na świecie, ale absolutnie wszystkie jakie znam potrzebują przynajmniej flirtu, gry wstępnej i partnera który wie, gdzie leży łechtaczka. U mnie podniecenie zaczyna się w głowie i żeby miał nie wiem jaki czteropak na brzuchu, ale nie potrafił wypowiedzieć 3 zdań z sensem - no nie dojdę, żeby nie wiem co.

      Więc tak, większość tych lasek skalkulowała temat i doszła do wniosku, że za masturbatron robić nie będą, wolą iść do łóżka z kimś, kto przeszedł przynajmniej wstępny odsiew (czyli np. coś iskrzy a jednocześnie nie widać mu tyłu czaszki zaglądając w oczy, nie jest chamem i nie wali mu z gęby).
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 20:41
        Do tego niektorzy faceci potrafia potraktowac seks z nieatrakcyjna kobieta jak egzotyczny eksperyment, kobieta (i nie do konca pewny siebie lub wrazliwy facet) moga po czyms takim czuc wrecz obrzydzenie.
        Natomiast "macho" moze stwierdzic: nowe doswiadczenie, bzykalem laske o najbardziej obwislych cyckach pod sloncem.
    • tsaria Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 21:00
      Ja pamiętam jak największy casanowa na studiach do dziewczyny, która sex lubiła w nerwach i złości rzucił "jesteś jak grypa, każdy Cię miał". On z kolegą byli bardzo zadowoleni, a ona płakała. I tak to mniej więcej wygląda. On był z siebie dumny, koledzy mu zazdrościli, bo mógł mieć sex kiedy chciał, a ją dziewczyny za plecami obgadywały. I to tak podle, że chyba żaden facet jej tak nie dopiekał jak one. I teraz czasem te najbardziej oburzone dziewczyny wrzucają linki na fb jakie są nowoczesne, liberalne i w ogóle hop do przodu.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:08
        Nie jest to fair, ale tak to nieraz wlasnie wyglada.
        Zastanawiajace jest to, ze stwierdzasz po prostu jak bylo, jak pewna sytuacja byla widziana przez innych.

        Tez to napisalem, dodalem nawet, ze niezbyt sie zgadzam, ze kolo ktory mial nie wiadomo ile pan, to Wielki Macho, ani ze kobieta co z wieloma szla do lozka to najgorsza z gorszych.
        Napisalem to probujac wyjasnic skad wydaje mi sie, ze to sie bierze. W kontrze nie widze za duzo analizy skad sie to bierze, tylko jakies malo udane proby zaklinania rzeczywistosci, ze niby tak wcale nie jest.
        Tak dziwne jak i ciekawe..
        • fornitta69 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:51
          To ja ci powiem skad to sie sie bierze. Z glupoty. Wiekszosc ludzi to tluki. To fakt. Dlatego, staraja sie widziec swiat jak najprosciej, bo tak im sie lepiej zyje. Zadnych zmian w mysleniu, bo to boli. No to klepia swoim dzieciom te same stereotypy, ktore klepali im rodzice- i tak to sie kreci.
        • anorektycznazdzira Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:59
          "W kontrze nie widze za duzo analizy skad sie to bierze, tylko jakies malo udane proby zaklinania rzeczywistosci, ze niby tak wcale nie jest. "

          weź się wczytaj...
          smile
    • 89mumin Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 21:37
      Nie wiem skąd Ty bierzesz te mądrości.

      Próby przekazania wszystkim ludziom, że mają myśleć ... cokolwiek są z założenia daremne i nie warto ich podejmować. Każdy ma własne ograniczenia w swojej głowie i nie warto przejmować się cudzymi.
    • triss_merigold6 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 30.10.17, 21:42
      Szczerze mówiąc, nigdy nie słyszałam, żeby takie rozkminy prowadzili faceci, którzy od lat nastoletnich wyrywali laski hurtowo.
      Takie rozkminy są charakterystyczne dla panów, którym młodość upłynęła głównie na zazdroszczeniu tym bardziej obrotnym, wyszczekanym, śmielszym.
      • jeziorowa Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 21:54
        Masz rację triss_merigild6😀. Ja bym pociągnęła temat dalej, czyli uważam, że osoby z udanym życiem seksualnym i bez kompleksów dotyczących własnej seksualności nie interesują się liczeniem cudzych partnerów/partnerek i nie podejmują prób szufladkowania typu łatwy/puszczalska.😀😝
        • triss_merigold6 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:09
          Nie mielą uporczywie rzekomej nierówności w praktycznym dostępie do seksu z powodu większego popytu na seks u facetów, bo uporali się z dysonansem poznawczym na tym tle w wieku lat 16 czy 17.

          Na pocieszenie mogę autorowi powiedzieć, że każdy z tych owianych lokalną legendą skutecznych bajerantów, zanim doszedł do poziomu master, zaliczył i jakieś wtopy, i zignorowanie, i plaskacza i generalnie parę porażek na polu flirtów męsko-damskich.
          • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:21
            Dziekuje za pocieszenie. Dzieki niemu nie skocze z mostu jeszcze dzisiaj.
            wink
            Ale czekaj czekaj - podsumujmy.
            Czyli jesli Ty masz syna, lub tez jesli jakas e-matka ma nastoletniego syna, to o ile ow syn do wieku lat 16, 17 nie bedzie mial zaliczonego wyrwania hurtowego lasek - to grozi mu ze ten nie upora sie z dysonansem poznawczym i bedzie prowadzil rozkminy (uproczywe) o dostepie do seksu?
            Tak sie sklada z tych dwohc postow - to jest twoja teoria, czy troche skrotow stworzylas, i dziwne rzeczy wyszly i zamotalas sie conieco? wink
            • jeziorowa Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:29
              Nie pytasz mnie, ale odpowiem. Jeżeli mój syn w wieku pomaturalnym (czyli skończone 18 lat) będzie prowadził rozkminy o dostępie do seksu to uznam, że nawaliliśmy jako rodzice.
              • triss_merigold6 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:39
                A ja nie, to znaczy byłabym głęboko zażenowana, gdyby prowadził je w obecności członków rodziny. Socjalizacja w tym zakresie odbywa się w grupie rówieśniczej i nie czuję się odpowiedzialna za ewentualną skuteczność młodzieńca czy brak skuteczności.
              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:41
                Na start tym razem ode mnie pocieszenie.
                Obawy mocno na wyrost. Jesli bedzie zastanawial sie nad motywacjami dzialan ludzi, nad tym skad sie biora pewne stereotypy, jesli bedzie myslal niezaleznie i poddawal pod watpliwosc tematy w ktorych jakas jego podgrupa sie okopala i traktuje je jako aksjomat - nie boj sie tego.
                O ile nie bedzie buntownikiem dla zasady, tylko po prostu dociekal, analizowal, w ramach szczerego a nie modnego hobby - zapewniam Cie, ze to co najwyzej ekscentrym, jakas tam oryginalnosc, a nie cos zlego wink

                Nawiasem mowiac wiesz... nie wiem jak wychowujecie syna ale jezeli to z Wami bedzie wtedy najchetniej rozmawial w wieku lat 18 szczegolowo o seksie, to wtedy mozesz sie martwic, ze cos po drodze faktycznie popsuliscie.
                To nie byloby typowe dla 18-latkow. Spytaj meza czy od rodzicow czerpal wiedze o seksie w wieku 18 lat?

                Natomiast jesli to nie z Wami bedzie o tym rozmawial tylko piszesz tak w ogole, ogolnie, to przeciez nie bedziesz wiedziala, o czym konkretnie z innymi rozmawia. Po prostu.
            • triss_merigold6 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 22:32
              Mam syna w wieku wczesnonastoletnim.
              Moja teoria jest taka, że rozkminy o dostępie do seksu (niesprawiedliwym i nierównym) prowadzą goście, którzy - oględnie mówiąc - niekoniecznie odnosili spektakularne sukcesy w rwaniu, a chcieli. Byli przeciętni, a chcieli być gwiazdami estrady damsko-męskiej, co to jednak koleżanki sobie o nich opowiadają.
              Przynajmniej za młodu chcieli, a teraz żałują, że za młodu ci inni mieli lepiej/większy dostęp i co impreza/wyjazd to panna. Ten żal prowadzi ich do rozważań nad niesprawiedliwościami tego świata.

              Natomiast ww. teoria nie zakłada, że każdy przeciętnie atrakcyjny nastolatek/facet, który na zainteresowanie dziewczyn/kobiet musi trochę popracować i postarać się, będzie jako dojrzały piernik snuł uporczywe rozkminy.

              Mam nadzieję, że pomogłam.
              • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 30.10.17, 23:03
                Pomoglas.
                Znaczy rozumiem teorie, i jest mniej groteskowa niz przez moment myslalem. Ale kumam w co wierzysz.
                Znaczy teoria jest tylko teoria i jest tam prosty logiczny blad.
                Nie mialem nigdy zajec z logiki, wiec nie wiem jak to sie nazywa, ale chodzi o blad polegajacy na tym ze - prosty scenariusz.
                Wiesz, ze imie Kim to moze byc imie zenskie albo meskie. No bo Kim Kardashigan, ale tez Kim Il Sung.
                Ktos Ci mowi, ze Kim ma wasy i ze wysle Ci zdjecie Kima.
                Wiesz, ze to moze byc zarowno Pan jak i Pani, bo tak Ci mowi doswiadczenie zyciowe. Wiesz, ze ma miec wasy, wiec zakladasz, ze to bedzie Pan.
                Otrzymujesz zdjecie, a tam zdjecie kota.

                Chodzi o to, zeby mniej myslec schematami.
                Pozdrawiam smile
      • black_halo Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 07:54
        Otoz to. Problem jest jedynie w tym, ze czasem tacy faceci, ktorzy w mlodosci wyrywali hurtowo, w pewnym wieku chca sie ustatkowac i chca dziewicy, tudziez z malym przebiegiem i kobiety, ktore w mlodosci tez rwaly facetow hurtowo nazywaja puszczalskimi. Sami oczywiscie o sobie nigdy by tak nie powiedzieli.
        • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 12:07
          >Otoz to. Problem jest jedynie w tym, ze czasem tacy faceci, ktorzy w mlodosci wyrywali hurtowo, w pewnym wieku chca sie >ustatkowac i chca dziewicy, tudziez z malym przebiegiem i kobiety, ktore w mlodosci tez rwaly facetow hurtowo nazywaja >puszczalskimi. Sami oczywiscie o sobie nigdy by tak nie powiedzieli.

          Problem albo i nie problem. Jesli uwazasz, ze taki Pan z takim podejsciem jest niefair, czy wrecz zalosny (uwazasz tak?) - to... po prostu nie jestes nim zainteresowana, nie jest wielce wyjatkowy dla Ciebie i problem z glowy. Zgadza sie? Wiec na ile jest to wlascie problem dla Ciebie?

          Ale ja o czyms innym jeszcze. Widze niekonsekwencje w tym co mowisz. Mowilas w innej Twojej wypowiedzi, ze u kobiet to dziala inaczej. I ze na przykladzie Ciebie, mijasz duzo atrakcyjnych facetow idac ulica, ale to duzo za malo, bo ochote to masz na jednego na tysiac.
          I spoko. Oczywiscie nie wiemy, czy jest to jeden na 1,000, czy 1 na 1,200 czy 1 na 825 - ale wiadomo o co chodzi. Z reszta ogolnie potwierdzam, ze takie mam wrazenie, ze tak to u wiekszosci z Was dziala.
          Do tego dochodzi, ze ten facet tez musi chciec akurat Ciebie, moc, musi byc mozliwosc, sprzyjajace okolicznosci, zazwyczaj zaleznie od podejscia Twojego i jego do zdrad musicie oboje byc wolni itd.

          Wiec ogolnie potwierdza to ze kobieta rzadziej chodzi do lozka z byle kim z lapanki - "dopuszcza" jedynie wyjatkowych. (pewnie stad kolokwialne spotykane okreslenia, ze "kobieta szanuje sie" )
          Zatem jesli przyjmujemy, ze takie dalece wybiorcze zachowanie jest standardem, to jesli masz faceta - obojetnie czy sam parzyl sie jak krolik w swoim dotychczasowym zyciu czy nie - i on dowie sie, ze dana kobieta pomimo oczekiwanej wybiorczosci w doborach partnerow miala duuzy przebieg - to mozesz sprobowac zrozumiec czemu mu to zgrzyta, nie podoba sie. Nazwanie jej "puszczalskiej" jest nieladne - niemniej nawet jesli nazwie to duzo ladniej, splendoru jej znacznie obnizona wybiorczosc po prostu nie doda, patrzac jego oczami.
          Ot - kobiete przeciez przyjelo sie ciezko zdobywac, same mowia, jak starannie wybiorcze sa - a tu nagle sie on dowiaduje sie, ze mialy panow tyle czy smyle.

          Wiesz, zeby nie zrobilo sie zbyt personalnie - mnie 'przebiegi' akurat malo ruszaja, nie bola; na pewno m.in dlatego, ze nie nastawiam sie zwiazek bardzo dlugoterminowy. Czy moze inaczej: nie wykluczam absolutnie w teorii, ale mam swiadomosc, ze taki mi raczej nie grozi. Gdybym jednak szukal na dobre i na zle, tej jedynej, mysle, ze moglbym zwracac jakas uwage na przebiegi. Chociaz tutaj to juz swiat gdybaniowy, to taka hipotetyczna prognoza.
          • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 12:19
            >Wiec ogolnie potwierdza to ze kobieta rzadziej chodzi do lozka z byle kim z lapanki - "dopuszcza" jedynie
            > wyjatkowych. (pewnie stad kolokwialne spotykane okreslenia, ze "kobieta szanuje sie" )

            I w ten gładki, kompletnie bezrefleksyjny sposób przeszedłeś od opisu racjonalnego zachowania do nieuprawnionej oceny moralnej.
          • black_halo Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 13:40
            no_easy_way_out napisał:

            > >Otoz to. Problem jest jedynie w tym, ze czasem tacy faceci, ktorzy w mlodo
            > sci wyrywali hurtowo, w pewnym wieku chca sie >ustatkowac i chca dziewicy,
            > tudziez z malym przebiegiem i kobiety, ktore w mlodosci tez rwaly facetow hurto
            > wo nazywaja >puszczalskimi. Sami oczywiscie o sobie nigdy by tak nie powied
            > zieli.
            >
            > Problem albo i nie problem. Jesli uwazasz, ze taki Pan z takim podejsciem jest
            > niefair, czy wrecz zalosny (uwazasz tak?) - to... po prostu nie jestes nim zain
            > teresowana, nie jest wielce wyjatkowy dla Ciebie i problem z glowy. Zgadza sie?
            > Wiec na ile jest to wlascie problem dla Ciebie?

            Dla mnie problemem jest nazywanie kobiet "puszczalskimi" i podobnymi epitetami. Faceci naprawde nie maja problemow z wlasna rozwiazloscia seksualna chociaz czesc z nich robi naprawde ryzykowne rzeczy z przypadkowymi ludzmi a potem ma czelnosc narzekac, ze kobieta zaszla w ciaze, zarazila jakims syfem bo sie puszczala (z kims sie puszczala, prawda?, wibratorow raczej nie sprzedaja z wirusem syfilisa w gratisie) albo zwyczajnie, ze byla za malo wybiorcza bo przespala sie z dwudziestoma facetami. Bo facet, ktory przespal sie z dwudziestoma, stoma czy tysiacem kobiet to jest akurat wybiorczy.

            > Ale ja o czyms innym jeszcze. Widze niekonsekwencje w tym co mowisz. Mowilas w
            > innej Twojej wypowiedzi, ze u kobiet to dziala inaczej. I ze na przykladzie Cie
            > bie, mijasz duzo atrakcyjnych facetow idac ulica, ale to duzo za malo, bo ochot
            > e to masz na jednego na tysiac.
            > I spoko. Oczywiscie nie wiemy, czy jest to jeden na 1,000, czy 1 na 1,200 czy 1
            > na 825 - ale wiadomo o co chodzi. Z reszta ogolnie potwierdzam, ze takie mam w
            > razenie, ze tak to u wiekszosci z Was dziala.
            > Do tego dochodzi, ze ten facet tez musi chciec akurat Ciebie, moc, musi byc moz
            > liwosc, sprzyjajace okolicznosci, zazwyczaj zaleznie od podejscia Twojego i jeg
            > o do zdrad musicie oboje byc wolni itd.

            No generalnie masz racje w tym.

            > Wiec ogolnie potwierdza to ze kobieta rzadziej chodzi do lozka z byle kim z lap
            > anki - "dopuszcza" jedynie wyjatkowych. (pewnie stad kolokwialne spotykane okre
            > slenia, ze "kobieta szanuje sie" )

            Nie, kobieta ma po prostu wieksze szanse, ze przy okazji zostanie zgwalcona, zabita lub zmuszona do zrobienia czegos czego nie chce, facetowi moze spasc guma. Ogolnie milion mozliwych katastrof i po wszystkim kobieta zostaje sama. Dlatego wiekszosc kobiet, nawet jakby mialy ochote, to nie pojdzie z pierwszym lepszym do lozka. Tylko i wylacznie dlatego, ze jesli zajda w ciaze to zostana z tym dzieckiem same. Od czasow pierwotnych wiadomo byla, ze kobieta w ciazy, a juz zwlaszcza w zaawansowanej ciazy i przez pierwsze dwa lata zycia dziecka potrzebuje opieki i pomocy bo opieka nad dzieckiem zajmie jej mnostwo czasu. Teraz to sie tak bardzo nie zmienilo. Samotna matka ma w zyciu bardzo pod gorke, facet zawsze moze zostawic matke z dzieckiem i nawet g jakis specjalny ostracyzm za to nie spotka. A nieraz jeszcze wsolczucie bo pzeciez "baba go wrobila", "chce tylko alimentow", "chciala wymusic slub", "chce go oskubac na alimentach" itd. Jakos faceci nie garna sie masowo do pelnej opieki nad dziecmi.

            > Zatem jesli przyjmujemy, ze takie dalece wybiorcze zachowanie jest standardem,
            > to jesli masz faceta - obojetnie czy sam parzyl sie jak krolik w swoim dotychcz
            > asowym zyciu czy nie - i on dowie sie, ze dana kobieta pomimo oczekiwanej wybio
            > rczosci w doborach partnerow miala duuzy przebieg - to mozesz sprobowac zrozumi
            > ec czemu mu to zgrzyta, nie podoba sie.

            Ale kobiety tez nie lubia duzego przebiegu u innych facetow. Po pierwsze dlatego, ze wiadomo, ze taki szybko sie nudzi. Po drugie jest wieksza szansa, ze bedzie zdradzal. Po trzecie spora szansa, ze gdzies sa jakies dzieci bo wiekszosc jednak nie strzela slepakami. Wszystko to sprawia, ze facet, ktory wydupczyl pol miasta nie jest materialem na dlugtrwalego partnera. Najwyzej materialem na zabawe w piatkowa noc.

            Nazwanie jej "puszczalskiej" jest niela
            > dne - niemniej nawet jesli nazwie to duzo ladniej, splendoru jej znacznie obniz
            > ona wybiorczosc po prostu nie doda, patrzac jego oczami.
            > Ot - kobiete przeciez przyjelo sie ciezko zdobywac, same mowia, jak starannie w
            > ybiorcze sa - a tu nagle sie on dowiaduje sie, ze mialy panow tyle czy smyle.

            Ja rozumiem, ze ktos moze nie chciec miec partnera, ktory ma bogata przeszlosc. Ale problem lezy gdzie indziej - jesli samemu sie wybzykalo iles kobiet, to te iles kobiet ma o tyle bogatsza przeszlosc. Taki paradoks, ze jak 1 facet wybzyka tysiac kobiet, to bedzie tysiac kobiet z jakakolwiek przeszlosc na rynku. Potem taki facet chce znalezc zone i matke dzieciom i odkrywa, ze przecietna rownolatka miala dwudziestu facetow i nie byla selektywna. Moze i byla ale czesto tez trafiala na palantow, ktorzy obiecywali jej gruszki na wierzbie a potem i tak zostawiali.

            Wlasnie dlatego kobiety niby maja seks na wyciagniecie reki a praktycznie to musza sie pilnowac. I dlatego seks czesto jest dopiero na ktorejs kolejnej randce. Dlatego to przewaznie kobiety wybieraja facetow, wiec jesli wierzysz w jakies tam przypadkowe spotkanie pod kawiarnia i romatyczne zakochanie sie od pierwszego wejrzenia to wlasnie odzieram Cie ze zludzen - ona to wyrezyserowala. A zanim wyrezyserowala to zrobila bardzo dokladny research i uwierz mi, CIA, FBI i Mossad razem wziete by sie takiego profilu nie powstydzily. Po tym researchu uznala, ze jestes godzien dostepu do jej jaspisowej komnaty.

            > Wiesz, zeby nie zrobilo sie zbyt personalnie - mnie 'przebiegi' akurat malo rus
            > zaja, nie bola; na pewno m.in dlatego, ze nie nastawiam sie zwiazek bardzo dlug
            > oterminowy. Czy moze inaczej: nie wykluczam absolutnie w teorii, ale mam swiado
            > mosc, ze taki mi raczej nie grozi. Gdybym jednak szukal na dobre i na zle, tej
            > jedynej, mysle, ze moglbym zwracac jakas uwage na przebiegi. Chociaz tutaj to j
            > uz swiat gdybaniowy, to taka hipotetyczna prognoza.

            A ja tam nie ukrywam, ze jakbym miala szukac kolejnego faceta i mialby na koncie wiecej jak piec partnerek to bym go odprawila z kwitkiem. 5 bylych kochanek to i tak jakas jedna czy nawet dwie, ktore nie moga sie pogdzic z rozstaniem, mialy inne wyobrazenia o tym panu, np. oczekiwaly stalego zwiazku a on chcial je tylko przeleciec. Dodatkowo facet po 30stce, ktory nigdy nie byl w stalym zwiazku ponad dwa lata to niereformowalny singiel i z automatu nie nadaje sie na material zwiazkowy.
            • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 18:59
              >Dlatego to przewaznie kobiety wybieraja facetow, wiec jesli wierzysz w jakies tam przypadkowe spotkanie pod >kawiarnia i romatyczne zakochanie sie od pierwszego wejrzenia to wlasnie odzieram Cie ze zludzen - ona to >wyrezyserowala. A zanim wyrezyserowala to zrobila bardzo dokladny research i uwierz mi, CIA, FBI i Mossad razem >wziete by sie takiego profilu nie powstydzily. Po tym researchu uznala, ze jestes godzien dostepu do jej jaspisowej >komnaty.

              Naprawde wierzysz, ze to zazwyczaj kobieta wybiera w ten sposob faceta?
              Ej, az sie prosi o osobny watek wink
              Zaraz zrobie smile

              >A ja tam nie ukrywam, ze jakbym miala szukac kolejnego faceta i mialby na koncie wiecej jak piec partnerek to bym >go odprawila z kwitkiem. 5 bylych kochanek to i tak jakas jedna czy nawet dwie, ktore nie moga sie pogdzic z >rozstaniem, mialy inne wyobrazenia o tym panu, np. oczekiwaly stalego zwiazku a on chcial je tylko przeleciec. >Dodatkowo facet po 30stce, ktory nigdy nie byl w stalym zwiazku ponad dwa lata to niereformowalny singiel i z >automatu nie nadaje sie na material zwiazkowy.

              O prosze wink A sama, jesli sie nie myle, masz 34 lata. Wiecej niz 5 - odrzut? ostro wink Ale ok - Twoje prawo smile
              Okazuje sie wiec, ze jestem bardziej wyrozumialy/liberalny niz Ty smile Rowniez zwracam pewna uwage na przeszlosc partnerki, ale strefa "odrzucam" na pewno jest wyzej niz 5. Chociaz wazniejsze niz "ilosc" jest dla mnie w jakich okolicznosciach dochodzilo do intymnych zblizen. Po jakim czasie znajomosci, czy wchodzila w gre zdrada, czy np. dana pani przespala sie z jakims gosciem w pare dni po pokloceniu sie z stalym partnerem czy mezem, moze to byl jego kolega itd itp.
              Co do kobiet, ktore przekroczyly 30-tke i nie byly z zadnym facetem w stalym zwiazku, rozumianym jako przynajmniej wspolne mieszkanie ze soba przez wiecej niz pare tygodni czy miesiecy - widze to podobnie.
          • kura17 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 14:31
            > Wiec ogolnie potwierdza to ze kobieta rzadziej chodzi do lozka z byle kim z lapanki -
            > "dopuszcza" jedynie wyjatkowych. (pewnie stad kolokwialne spotykane okreslenia, ze "kobieta
            > szanuje sie" )

            moment.
            czyli kobieta, ktora - z dowolnych powodow - jest "mniej wybredna" w wyborze partnerow seksusalnych, uwazana jest za "gorsza", tak?
            oraz - sam to napisales - mezczyzni sa generalnie mniej wybredni niz kobiety, tak?
            czyli moge przeprowadzic to samo rozumowanie?
            "mezczyzni sa gorsi od kobiet"
            podoba mi sie.
            • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 14:04
              Jak kobieta idzie do lozka z ladnym, ale przy tym tepym wioskowym glupkiem z dyskoteki, to o jej poczuciu estetyki dobrze nie swiadczy.
              • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 14:40
                Bardzo dobrze. Ostatecznie byl ladny, tak? Jakby poszla do lozka z Quasimodo, to moglbys sie estetyki czepiac big_grin
                • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 16:37
                  Bardzo plytkie podejscie... Jesli kobieta intelektualnie soba cos reprezentuje, a parzy sie z jaskiniowcem, popelnia ciezki mezalians, znizajac sie do jego poziomu poprzez wymiane plynow ustrojowych.
                  • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 22:47
                    Plytkie podejscie to Ty masz. Mezalianse srylianse. Seks jest dla funu, a nie do takich chorych rozkmin jak Twoje. Zaliczyc ladna osobe - sukces, zaliczyć brzydka - porazka. Z takim podejsciem to Ty nigdy szczesliwy nie bedziesz.
                    Ale w sumie - nie moj problem.
                    • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 23:03
                      Dla funu to mozna sie bzykac bez zobowiazan z kims interesujacym, a nie pustakiem z dyskoteki z zelem we wlosach, co ciagnie nosem amfe.
                      A szczescie to dla mnie nie jakis seks, ale duzo bardziej powazne sprawy.
                      • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 23:14
                        A selekcję będziesz przeprowadzał ty.
                      • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 09:23
                        "A szczescie to dla mnie nie jakis seks, ale duzo bardziej powazne sprawy."

                        dla Ciebie szczescie to gra pozorów.
                        • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 20:00
                          Zycie jest gra pozorow, moja droga.
                          • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 10:33
                            Moze Twoje. Czego Ci serdecznie wspolczuje.
                          • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 10:49
                            Niestety muszę się zgodzić z józkiem. Tyle że większość tak skutecznie się angażuje w tę grę pozorów, że przestaje ją zauważać.
                            • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 11:11
                              Nie dziwi mnie to ze sie z nim zgadzasz.
                              • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 11:26
                                A mnie dziwi.
    • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 31.10.17, 07:31
      To nie wynika z nierownosci w dostepie do seksu. Tylko z tego, ze seks jest narzedziem kontroli spolecznej. A dlaczego? Bo taki akurat tutaj mielismy pomysl na zycie. Ogolnie mezczyzni nie chca lozyc na cudze dzieci a kobiety potrzebuja pomocy przy dzieciach, bo ludzkie dzieci wymagaja ogromych zasobow. Dopoki kobiety beda chcialy pomocy przy dxieciach od domniemanych ojcow, dopoty mezczyzni beda kontrolowali seks kobiet.
      W innych kulturach znane sa inne sposoby na wychowywanie dzieci. Np. Rodzina matki pomaga wychowywac dzieci lub dzieci wychowywane sa wspolnie przez cala spolecznosc. W takich wspolnotach kobieta uprawia seks z kim chce, jako czynnosc fizjologiczna. A seks nie jest przypisany do wspolnoty majatkowej...
      DLatego nasza kultura nie pozwoli na pelna emancypacje, dopoki dzieci nie stana sie rzeczywiscie wspolnym dobrem a spoleczenstwo bedzie wymagac opieki nad dziecmi od pojedynczych ojcow.
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 07:37
        A Ty znowu wyskakujesz z tymi swoimi fascynacjami komunami hipisowskimi... Niedlugo to chlopu swemu kazesz brode po pas zapuscic.
        • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 07:41
          A ciebie to boli mimo, ze na zadne dzieci nie musisz lozyc, taa. Platoniczny szowinizm, hehe.
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 16:34
            Chodzi mi o Twoje poczucie estetyki, hippie jak nic.
            • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 18:20
              Do tego, strasznie Cie chyba boli ze faceci chca miec wylacznosc seksualna na swoja partnerke.
              • black_halo Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 00:43
                Niedawno byl jej watek, w ktorym chciala sobie zracjonalizowac zdrade usprawiedliwajac to wiekszymi potrzebami seksualnymi niz ma szanowny malzonek. Oraz napisala, ze generalnie, jakby przebywala sam na sam z obcym facetem to na bank skonczyloby sie to seksem wiec musi sie izolowac. Takze rozumiesz...
                • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 13:14
                  W innych watkach sobie wmawiala powazne choroby.
                  Ale w sedno. Estetyka hippie sprawi, ze mniej chetnych do bzykniecia sie znajdzie. tongue_out
      • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 07:52
        Jeszcze maly wniosek. Kultura rzecz nabyta. Mimo ze po czesci wynika z natury to jednak z czasem staje sie odrebnym bytem, ktory ksztaltuje nasza nature ( np. Rozmnazaja sie pod przymusem kobiety, ktore nie lubia seksu) i kolo sie zamyka. To ze tobie watkodawco wydaje sie, ze twoje wnioskowanie jest takie oczywiste, wynika z tego, ze nigdy nie wyszedles poza matrix swojej kultury.
      • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 31.10.17, 12:33
        😂😂😂😂
        Przeszłas sama siebie 😁
        Ale gratuluje wyobrazni.
    • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 31.10.17, 18:10
      Posty, napisane w tym wątku przez: fragile_f, vodyanoi, dziennik-niecodziennik, anorektycznazdzira (może kogoś pominęłam) w zasadzie wyjaśniają wszystko. No ale autorowi wątku nie chodzi o to, żeby się czegoś dowiedzieć czy poszerzyć horyzonty. Co wiadomo od wątku, w którym "martwił się" o psychikę córki w związku ze swoim stylem życia. Gdzie forum, jak chyba nigdy, mówiło jednym głosem, opozycyjnym do głosu autora.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 18:07
        >Posty, napisane w tym wątku przez: fragile_f, vodyanoi, dziennik-niecodziennik, anorektycznazdzira (może kogoś pominęłam) >w zasadzie wyjaśniają wszystko. No ale autorowi wątku nie chodzi o to, żeby się czegoś dowiedzieć czy poszerzyć horyzonty. >Co wiadomo od wątku, w którym "martwił się" o psychikę córki w związku ze swoim stylem życia. Gdzie forum, jak chyba >nigdy, mówiło jednym głosem, opozycyjnym do głosu autora.

        Ty to musizsz miec naprawde bardzo daleko do swojej wlasnej glowy wink
        Bladzisz tak, ze nie wiadomo z ktorej strony to ugryzc, by naprowadzic cie jak bardzo bladzisz. Ugryze jeden z fragmentow :

        > No ale autorowi wątku nie chodzi o to, żeby się czegoś dowiedzieć czy poszerzyć horyzonty

        Droga gniewna -mylisz sie szalenie - dowiaduje sie czegos z kazdego watku smile
        To, ze nie zgadzam sie z jakas konkretna opinia reprezentowana przez jedno plemie, tylko dlatego ze ty sadzisz ze ich opinia jest wlasciwa jest zerowym dowodem na to czy ktos poszerza swoje horyzonty czy nie.

        Natomiast co ja sie tu moge dowiedziec? Dowiaduje sie jaki niektorzy maja sposob myslenia, jakimi dziwnymi nieraz meandrami przebiega ich myslenie, rozumowanie. Kiedy uzywacie stereotypow, a kiedy je bagatelizujecie i poddajecie w watpliwosc.
        Nieraz dowiaduje sie jak zgodna badz niezgodna jest opinia dotyczaca jakiegos zagadnienia, i dlaczego.
        Dowiaduje sie jak przebiega psychologia tlumu i efekt podazania za stadem, tworzenia nowej rzeczywistosci (to a propos watku do ktorego nawiazujesz - gdzie bardzo szybko zyl wlasnym zyciem i stworzone czyms a la gluchym telefonem nieprawdy, traktowane przez kolejnych wypowiadajacy hsie sa jako fakty).
        Dowiaduje sie jaka panuje dynamika w traktowaniu ludzi siebie nawzajem i swoich opinii tylko z racji sympatii i antypatii do konkretnego nicka.
        Dowiaduje sie jak istotne dla wielu jest przedstawienie swojej opinii i czy istotne jest dla innych proba zrozumienia opinii przeciwnej.
        Czasem dowiem sie o wynikach jakichs ciekawych badan, zwykle malonaukowych ale czasami calkiem miarodajnych i profesjonalnych tez.
        A czasami dowiaduje sie o jakiejs ciekawej ksiazce, ktora w wyniku rekomendacji kupilem i lezy metr ode mnie na stole smile
    • muchy_w_nosie Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 01.11.17, 15:07
      "Zdobywca kobiet" po kilkudziesięciu kobietach zazwyczaj zmienia status na "rucha wszystko co się rusza".
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 16:39
        A jak facet jest przystojny, inteligentny i robi to tylko z dziewczynami z gornej polki: pieknymi i po najlepszych uczelniach oraz do tego wybreddntmi? Majac takich kilkadziesiat odnosi zdecydowanie swoisty sukces.
        • muchy_w_nosie Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 16:44
          No pamitam takiefo z uczelni, mily, błyskotliwy, przystojny i ruchał owszem piękne. Do tej pory rucha, niestety albo i stety, rodziny to on nie założył, a dziewczyny traktują go jako miłą odskocznie i na zasadzie zdobycia doświadczenia, bo do związku to on się nie nadaje smile
          • regina-phalange Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 17:20
            Ciekawe, czy jest mu smutno z tego powodu, Jakoś nie wydaje mi się. wink
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 01.11.17, 17:50
            Predzej, czy pozniej ktoras go bedzie chciala zaciagnac do oltarza, ktoras sobie postawi za cel ustabilizowanie go wink
            Poza tym, jak przystojny i z forsa, to niejedna przeboleje ewentualne skoki w bok.
            Poza tym, w bok skacze tyle osob, wiec nalezaloby stwierdzic ze duzy % spoleczenstwa do zwiazkow sie nie nadaje, a ludzie trwaja ze soba, bo kredyt, bo dzieci, bo cos tam.
            • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:45
              >Predzej, czy pozniej ktoras go bedzie chciala zaciagnac do oltarza, ktoras sobie postawi za cel ustabilizowanie go

              ... i to do niego nalezy zadanie opedzenia sie od niej smile
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:47
        > "Zdobywca kobiet" po kilkudziesięciu kobietach zazwyczaj zmienia status na "rucha wszystko co się rusza".

        Mhm a powyzej ktoras pani pisala, ze kobiete, ktora miala duza ilosc fanych facetow, nalezy uznac za uzdolniona smile
        Tak, to brzmi logicznie big_grin tongue_out
    • tanebo2.0 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 01.11.17, 23:28
      Czyli reasumując ona ma mieć mało partnerów a on dużo partnerek. Z czego wynika męska obsesja na punkcie partnerów swoich kobiet? Dziewica nie ma go z kim porównać.
    • allatatevi1 Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 02.11.17, 12:51
      "Kobietom o seks jest nieporownywalnie latwiej niz mezczyznom."

      A jeśli zmienimy słowo seks na dobry jakościowo seks, to kobietom o niego nieporównywalnie trudniej niż mężczyznom.
      Każda doświadczona kobieta to powie.
      Najczęściej na 5 byłych chłopaków fenomenalny w łóżku był 1, 2 było ok (i nic ponadto), 1 trochę poniżej średniej i 1 kiepski.
      To są fakty.
      • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 17:44
        Nie można mieć wszystkiego 😁
      • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 19:17
        A myslisz, ze jak facet ma bardzo duzo partnerek to same piekne i brylujace intelektualnie?
        Zeby trafic tak, to trzeba byc super samcem.
        • jeziorowa Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 19:35
          Nie chodzi o urodę ani intelekt w tej wypowiedzi, tylko o to, żeby partner wiedział o co w tej zabawie chodzi.
          • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 19:38
            Tak jest, jak się traktuje seks ambicjonalnie. Głupio, bo głupio, ale co zrobisz?
            • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 19:58
              Tak, podchodze do seksu ambicjonalnie i partnerka chce sobie udowodnic, ze posiadam jakas tam atrakcyjnosc. Mezaliansu bym nie popelnil.
              • szarsz Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 20:04
                Ale PO CO?

                Atrakcyjność Ci herbaty w chorobie nie poda...
                • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 20:13
                  Nie wierze, ze moglaby mnie spotkac bezinteresowna milosc. Ponad 30 lat zyje sam, z przelotnym zwiazkiem na osi czasu, wiec nauczulem sie zycia samemu. Mieszkam sam i jakbym potrzebowal stalej opieki, to nie wiem czy chcialbym byc dlac kogos garbem.
                  • fragile_f Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 11:25
                    Idz wreszcie na terapie i przepracuj swoje kompleksy. Mówię tu absolutnie niezłosliwie (nie tak jak reszta forumek, która bez przerwy Ci dosrywa), tylko z życzliwosci, bo jestesmy kumplami wink
                    • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 13:42
                      biceps_of_steel
                      Przeczytalem pewnie 50 razy mniej Twoich postow niz przecietna forumka tu, ale - o ile caly czas piszesz to co myslisz - popieram fragile_f.
                      Przejdz sie. Bo masz pewne bledy w mysleniu i naprawde to mozna naprawic.
                • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 11:50
                  szarsz napisała:

                  > Ale PO CO?
                  >
                  > Atrakcyjność Ci herbaty w chorobie nie poda...
                  Przecież wyraźnie pisze, że chodzi o zaliczenie, a nie herbatę 😁
              • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 10:35
                I dlatego bedziesz sam.
                • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 19:36
                  Zwiazek po pewnym czasie czesto rowna sie rogom na glowie.
                  Ja za wrazliwy, za transparentny i za uczciwy jestem na takie uklady, ktore predzej czy pozniej beda po przejsciach.
                  • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 20:13
                    Wymowki wymowki wymowki
                    A pod spodem strach
                    • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 20:23
                      Owszem, nie chce kolejny raz zle trafic. Nie chce tez koszy zbierac. Na ten moment i tak jestem grubasem, zapuscilem sie ostatnio. Czuje sie ociezaly i mam ogolnie depresyjny nastroj.
        • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 19:39
          Jozek,czy Ty rozumiesz to co czytasz czy tak nie bardzo i piszesz aby swoje napisac?...
          • biceps_of_steel Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 02.11.17, 20:07
            Jak podchodzimy do seksu "jakosciowo", to owa jakosc mozna mierzyc na rozne sposoby.
            Kobiety czesto selekcjonuja partnerow i sa takie, co do lozka nawet na jedna noc z jaskiniowcem nie pojda, a facet to czesto i niepismienna "zaliczy", jak chce sie rozladowac.
      • no_easy_way_out Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 04.11.17, 17:51
        > A jeśli zmienimy słowo seks na dobry jakościowo seks, to kobietom o niego nieporównywalnie trudniej niż mężczyznom

        A jesli tego slowa nie zamienimy, to mezczyznom -tym przecietnym, zwyklym - nadal jest nieporownywalnie trudniej.

        Swoja droga.. uwazasz, ze mezczyzni zawsze trafiaja na znakomite kobiety w lozku bo...?
        bo tak slyszalas? big_grin
        • owmordke Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 07.11.17, 12:45
          Nie jest trudniej bo maja niskie kryteria wstepne.

          Nawet jesli kobieta nie jest znakomita w lozku, to mezczyzna bedzie mial orgazm, czyli jakas tam satysfacje ze stosunku. Kobieta, w analogicznej sytaucji najczesciej nie.
        • black_halo Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 07.11.17, 18:46
          Oczywiscie, ze nie. Ale facera przewaznie ma orgazm a kobieta nie. Do tego pisalam juz tysiac razy - seks dla kobiety to duze ryzyko - od chorob wenerycznych do niechcianej ciazy. Zabezpieczanie sie przed ciaza to czesto tez obciazanie dla zdrowia (tabletki, zastrzyki, spirala miedziana dodatkowo daje np. bardzo obfite miesiaczki). Rozebranie sie do naga przed obcym facetem - ryzyko gwaltu a nawet utraty zycia jesli okaze sie, ze trafilismy na jakiegos psychopate. Gorzej, nawet gadka na ulicy mozebyc ryzykowna. Zdaje sie, ze Ted Bundy prosil swoje ofiary o pomoc.

          Naprawde na kobiete czyha mnostwo zagrozen i to, ze kobieta nie idzie do lozka z pierwszym lepszym to przewaznie wynika ze strachu. Po drugie nawet jak juz pojdzie bo uzna, ze facet jest bezpieczny to moze sie okazac, ze on akurat wolal, zeby ona sie opierala i czekala z seksem do piatek randki. On uznaje ja za puszczalska i ze zwiazku nici. OJP ze to tlumaczyc jeszcze trzeba.
    • escott Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca kobiet" 02.11.17, 20:27
      Twoje rozumowanie jest koliste. Ten "eksperyment" przebiega właśnie tak, bo ludzie mają kulturowo wtłoczone wartościowanie w głowie, kobiety odmawiają, bo nie chcą być puszczalskie i przecież wiedzą, że seksu nie wypada lubić jak kobiety z dowcipów o bólu głowy, faceci przyjmują propozycję, bo chcą być zdobywcami i seksualnymi bojownikami jak w filmach. Jakieś "rzeczywiste" chęci są tak głęboko zagrzebane pod kulturowymi wzorcami postępowania, że trudno w ogóle dotrzeć do tego, jakie by były, kultura jest rzeczywista i kultura nas kształtuje, tak długo mówi nam, czego mamy chcieć, a czego nie, aż zaczynamy prawidłowo chcieć lub nie (jeśłi nei zaczynamy, bardzo źle kończymy). To nie dowodzi, że coś być musi i nic się nie da zrobić, to tylko dowodzi, że faktycznie mnóstwo ludzi ma wciąż wdrukowane pewne postawy - oczywiście, że się da to zmienić, da się przestać wtłaczać takie wartościowanie, wyrugować kretyńskie dowcipasy, przestać powielać stereotypy. Powolutku się zmieni i tyle.
      • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 10:30
        Skoro koliste, to można zatoczyc kolo z drugiej strony.
        Kobiety z natury maja mniejsza ochote na seks-to jest kwestia hormonalna a i tez duzo wieksze wymagania co do seksu i partnera (to tez kwestia hormonalna).

        To nie do konca jest tak, że ktos nagle oświadczył ze od tej pory kobiety maja "nie lubic seksu".
        Kulture tworza ludzie przeciez.
        A, ze czesto po drodze zdarzaja sie naduzycia, deformacje i w ogole dziwne rzeczy-life.
        • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 10:45
          Ale ta "kwestia hormonalna" też nie bierze się z kosmosu i jest również warunkowana przez kulturę. Kultura patriarchalna wpłynęła na dobór naturalny, bo w takiej kulturze przez tysiąclecia rozmnażać musiały się wszystkie kobiety, bez względu na to czy miały ochotę na seks, czy nie. A więc wszystkie przekazywały swoje geny, również te które seks interesował bardzo słabo.
          • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 11:13
            Kwestia hormonalna regulowana przez kulture???
            Kawa Ci dzis za mocno weszla czy jak???
            • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 03.11.17, 11:25
              Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz, i tak do skutku.
          • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 23:09
            Serio uwazasz ze kultura patriarchalna była wszędzie i to przez tysiąclecia??
            A skad ten pomysł?
            Poza tym to nielogiczne co piszesz-skoro wszystkie, czy chciały czy nie, to musiały wśród nich być te z dużym popedem.
            Czyli powinno być ich przynajmniej pol na pół.
            A jesli założyć że na samym początku kobiety i mężczyźni mieli tak samo duża ochotę na seks, to przecież wygrywalyby te z takim samym popedem, bo byłyby atrakcyjniejsze dla mezczyzn.
            A akurat czym jak czym, ale seksem najczesciej kobiety mogly manipulowac mezczyznami jak chciały.
            • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 23:19
              Nie wszedzie tylko np. u nas, wsrod bialych a patriarchat panuje na pewno od poczatku rewolucji rolniczej a wiec 15 tys lat jak nic. Podobno 30 % wspolczesnych kobiet (i wydaje mi sie ze te badania dotycza bialych) nie doswiadcza orgazmu. I manipuluja, bo nie maja takiego cisnienia jak mezczyzni. Poza tym ciezko wyznaczyc jakis poczatek. To sie caly czas zmienia, za pate tysiecy lat moze byc juz zupelnie inaczej z tym popedem.
              • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 06:52
                "Tylko u nas bialych" 😁😁😁
                Poczytaj sobie o sytuacji kobiet w Afryce, a nawet o zwyczajach w czarnych amerykanskich spolecznosciach.

                Taaa, nie mialy nigdy nic do gadania, ani nawet mozliwosci prezentacji😂
                Wszystkie razem.
                Jakie trzeba miec zdanie o kobietach, zeby coś takiego z siebie wyprodukowac.
                • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 07:12
                  A ty poczytaj sobie o lowcach-zbieraczach. I siegnij pare tysiecy lat wstecz. A nie piszesz mi o czarnych amerykanskich spolecznosciach. Moze cos o indianach z Amazonii albo Eskimosach napisz. Ewolucja trwla tysiace lart. To, ze teraz duzy procent kobiet np. w Polsce (jakie sa statystyki w Niemczech albo Czechach, gdzie religia nie ma takiego wplywu na zachowania seksualne?) nie czerpie przyjemnosci z seksu moze byc jak najbardziej skutkiem wielu tysiecy lat patrialchalnego przymusu seksualnego.
                  • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 08:39
                    To poczytaj sobie o wplywie testosreronu na poped seksualny.
                    A biologicznie rzecz biorac, kobieta wcale nie ma korzysci z wielkiej checi bzykania i nieustajacych orgazmow.
                    Tak, bo to ona ponosi konsekwencje seksu w postaci ciazy.
                    A ewolucja nic nie wie o srodkach antykoncepcyjnych.
                    • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 08:44
                      Testosteronu*
                    • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 09:24
                      To ze akurat testosteron wplywa na poped, nie znaczy ze innymi hormonami nie mozna uzyskac tego efektu. Kobiety maja mniej testosteronu a jednak zdarzaja sie takie, ktore maja bardzo duzy poped. A wiec nie tylko testosteron ma znaczenie.
                      Po drugie to wszystko sie ciagle zmienia, ewoluuje - a tobie jakos ciezko przyjac to do wiadomosci.
                      Po trzecie to ze dzisiaj jestesmy plodne miesiac w miesiac, to nie znaczy, ze zawsze tak bylo. Zwlaszcza, ze ciaze sa tak obciazajace dla kobiet a jednak w spolecznosciach rolniczych istnialy i istnieja tysiace kobiet dla ktorych urodzenie 15 dzieci to zaden problem i wysilek. Natomiast w spolecznosciach zbieracko-lowieckich dzieci rodzily sie co 4 lata. Czyli nastepne dopiero kiedy poprzednie dobrze chodzi, i tak dalej...a czy to sie dzialo dlatego, ze nyla plodna raz na 4 lata, czy dlatego ze w miedzycxasie nie miala ochoty na seks, tego juz sie pewnie nie dowiemy. Chociaz istnieja jeszcze takie ludy zbieracko-lowieckie, prawie dzikie i gdyby ktos chcial sie zajac tym tematem...
                      Fakty sa takie, ze dzisiaj 1/3 kobiet nie potrzebuje seksu a jak do tego doszlo to mozemy sobie pogdybac. Zwlaszcza, ze do yej pory nikt nie prowadzil porzadnych badan nad kobieca seksualnosxia a jesli juz to z pozycji uprzedzonej, patriarchalnej.
                    • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 09:27
                      Jesli nie ma korzysci z wielkiej checi bzykania. To spytam, dlaczego sie bzyka? I zalozmy, ze nie wie skad sie biora dzieci.
                      • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 11:27
                        Chec bzykania ze stabilnym partnerem, z wiezia uczuciowa (ktora daje szanse na to, ze partner pomoze i zaopiekuje sie w razie potrzeby) nie ma nic wspolnego z meska ochota na bzykanie wszystkiego co popadnie.
                        Ochota-bo mozliwosci spelnienia tej zachcianki, to inna rzecz.
                        • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 12:06
                          Ale dlaczego sie bzyka jesli nie ma zbytnio ochoty i nie wie, ze z bzykania biora sie dzieci?
                          • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 14:08
                            1matka-polka napisała:

                            > Ale dlaczego sie bzyka jesli nie ma zbytnio ochoty i nie wie, ze z bzykania bio
                            > ra sie dzieci?
                            >
                            Bo może 😁
                            • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 14:16
                              😎
                        • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 12:27
                          Juz tutaj potwierdzilas, ze kobiety bzykaja sie dla pozaseksualnych korzysci.
                          • dziennik-niecodziennik Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 14:07
                            Ale wiesz ze nie tylko dlatego i ze nie tylko kobiety?...
                            • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 14:15
                              smile
                • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 07:15
                  Popatrz na muzulmanow, kazda troche bardziej myslaca, czy xachowujaca sie niestandardowo kobieta zostawala zabita. W puli genowej pozostaja skrajne konformistki...to sa duze uogolnienia ale tak to wlasnie dziala.
                  • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 09:42
                    Konformizm dotyczy w rownym stopniu mezczyzn
                    I tez musza i musieli sie dostosowac do wymagan kobiet w mniejszym lub wiekszym stopniu.
                    A, ze w prymitywnych kulturach przewaza EGO i prawo piesci-czyli niestety, najgorsze meskie cechy, to juz inna sprawa.
                    • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 09:46
                      W prymitywnych kulturach EGO??? No to teraz pojechalas. Omg
                      • konsta-is-me Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 10:11
                        Wedlug ciebie w prymitywnych (i nie tylko) kulturach nie rzadzi ego??
                        Wiec co?
                        Bezinteresowna milosc blizniego i poswiecenie?
                        • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 11:01
                          Tam gdzie czlowiek nie odzdzielil sie jeszcze od otoczenia, gdzie liczy sie grupa a nie jednostka, gdzie wszyscy maluja, ubietaja i zachowuja sie tak samo...ktos musi nadawac ton...
                • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 06.11.17, 07:25
                  Do mezczyzn podchodze podobnie. Ogolnie do ludzi. A wracajac so seksu. Ciekawe jak wyglafalby ten swiat, gdyby kobiety nie mogly sie rozmnazac bez przyjemnosci...
            • 1matka-polka Re: "Puszczalska" kontra "zdobywca ko 05.11.17, 23:31
              Wygrywalyby tam, gdzie mialyby wybor, mozliwosc prezentacji i cos do gadania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka