sundry Re: PMS 31.10.17, 14:11 Robię się nieznośna, płaczę bez powodu i mam fatalne wahania nastroju. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: PMS 31.10.17, 14:13 He, he, ja już nie mam i jestem z tego powodu bardzo, ale to bardzo szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: PMS 31.10.17, 14:27 Znam to tylko z opowiesci innych kobiet osobiscie tego nigdy nie mialam Odpowiedz Link Zgłoś
allut5 Re: PMS 31.10.17, 14:29 Jak wiem, że się zbliża on, to nad nim zapanowuję choć nerwy buzują. Ale dziś w tramwaju był tłum starszych ludzi (jadący na cmentarz emeryci - na pewno bez PMS!) i wszyscy tacy podkur..eni że strach było wsiadać, pchają się, warczą, wyzywają się wzajemnie, depczą innych staruszków, laskami wściekli machają... łaaaaa! dawno takiej ilości wścieklizny i frustracji w jednym miejscu nie widziałam, i to kolejni którzy wsiadali na innych przystankach tak samo nabuzowani. Jednostki były miłe i kulturalne. Chyba na ten wiatr świrują. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: PMS 31.10.17, 14:33 Mialam wszystkie mozliwe objawy i bardzo mi pomógł chasteberry fruit - nie wierze w zadne suplementacje, to kupilam w odruchu rozpaczy i naprawde jest mi znacznie lepiej, osttanie dwa miesiace bez objawowo! Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: PMS 31.10.17, 14:38 Nijak, w ogóle czegoś takiego nie zauważyłam u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
butch_cassidy Re: PMS 31.10.17, 16:11 Moja cierpliwość dąży do zera, a jak wybucham, to spektakularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: PMS 31.10.17, 16:26 Jestem nerwowa, wybuchowa, czepliwa, czuję się opuchnięta i ociężała, i mam migrenę. Odpowiedz Link Zgłoś
nutella_fan Re: PMS 31.10.17, 16:44 Permanentny wkurw, skłonność do wybuchania płaczem, histerie, zarcie słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: PMS 31.10.17, 16:51 Wybuchowość, agresja - mam ochotę mordować, zmęczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: PMS 31.10.17, 23:33 Wkurw, płaczliwość, nastrój typu "dajcie mi trumnę".Ale staram się trzymać nerwy na wodzy i nie dawać po sobie poznać Zwiększa mi się apetyt na słodycze - bez wyrzutów sumienia pochłaniam to, czego w normalnym czasie zazwyczaj sobie odmawiam, a przynajmniej odmawiam w takich ilościach Fizycznie, nawet jakbym zapomniała kiedy mam okres albo się spóźni o te 5 -7 dni, to ciało zawsze daje mi wcześniej o tym znać - na 5- 7 dni przed pogarsza mi się stan skóry (wyłazi cellulit, którego normalnie nie widać), mam gorszą cerę i większe piersi (jedyna zaleta ). No i niesamowicie chce mi się spać - pierwsze 2 dni mogłabym spokojnie przespać, serio. Totalna śpiączka. Włosy nie dają się "zrobić" - jak je umyje, to i tak są bez życia, takie oklapnięte i nieładne. No i od kilu lat mam problem z nadwrażliwymi dziąsłami w niektórych miejscach - wręcz boleśnie, dlatego omijam je wtedy przy szczotkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: PMS 31.10.17, 23:35 Nadwrażliwość dotykowa, mam wtedy nerwy na przyciasne dżinsy, drapiaca metę, za luźna skarpetke itp. Do tego huśtawka nastrojów, placzliwosc i depresyjnych. Nienawidzę tego czasu . Za to przed owulacją widzę świat w tęczowych barwach , przymykam oko na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś