taniax
03.12.17, 12:00
Wygląda na to że kobiety w Polsce tzn specyficzny typ dzieli się na nadgorliwe w kwestii jedzenia i nadgorliwe w kwestii sprzątania, oczywiście u kogoś. Przeczytałam wątek o przynoszeniu jedzenia na proszone obiady, w mojej rodzinie z kolei przeważają kobiety czyscioszki ktore łapią u mnie za szmatę albo podczas wizyt informują mnie co wymaga wymiany, czyszczenia itp Przodują w tym matka tesciowa i ciotka ,dodatkowo matka łączy wysprzątany dom dorosłej córki z tym że wszystko u niej dobrze wiec uspakaja swoje lęki( co za bzdura) Natomiast młodsze pokolenie czyścioszek( to dwie akurat blogerki lajfstajlowe)zerka po kątach.Męczą mnie wizyty takiej rodziny bo nie można sie przy niej wyluzować, nie mam syfu ale daleko mi do pani domu ktora pucuje na błysk każdy kąt, szkoda ze coraz wiecej zafiksowanych na porządki nie potrafi sie realizowac w swoim własnym domu.