07.12.17, 18:06

Nie, nie będzie o psiakach. Znacie ludzi z tym zaburzeniem? Miałam ostatnio przyjemność, czy raczej nieprzyjemność spotkać dziwną osobę. Faza pierwsza: zauroczenie (ale nie chodzi o kontakty męsko-damskie), faza druga obojętność, faza trzecia to zerwanie kontaktu. Wiele rzeczy, o których mówiła pasuje mi do bordera (głód uczuć, upodobanie do "jazdy" emocjonalnej, uczucie nudy i pustki zapełniane milionem zajęć dodatkowych, alkohol). Przy czym na zewnątrz cicha, skromna i nieśmiała osoba potrzebująca wsparcia. Po kilku miesiącach energetyczny wampir.
Obserwuj wątek
    • zarin Re: Borderka 07.12.17, 18:15
      Niestety tak. I każdemu polecam o ile to nie jest np. dziecko nie wierzyć w żadną możliwość poprawy i odizolować się od takiej osoby natychmiast po zauważeniu problemu. Im szybciej tym lepiej, co czasami nie jest proste ze względu na nękanie i inne historie.
    • triss_merigold6 Re: Borderka 07.12.17, 18:21
      Znałam. Walnięta była mojego przyjaciela - jazdy emocjonalne, alkohol + leki, rzucanie się z pazurami i histerią, łganie nałogowo.
      • triss_merigold6 Re: Borderka 07.12.17, 18:23
        Na plus dodam, że potrafiła być urocza, uwodzicielska, miała poczucie humoru i była świetna w łóżku.
        • zarin Re: Borderka 07.12.17, 18:30
          Tak często jest. Do tego oni dają poczucia bycia kochanym totalnie, na co sporo osób się łapie.
          • triss_merigold6 Re: Borderka 07.12.17, 18:32
            Wyjeżdżaliśmy wiele razy całym składem na wakacje czy zamiejscowe imprezy, w ogóle zaliczyliśmy jakieś setki imprez, więc miałam okazję widzieć jej akcje z bliska. Zresztą we dwie też balowałyśmy, fajne były czasy.
    • antyideal Re: Borderka 07.12.17, 18:45
      Spotykalam się przez kilka m-cy, świadomie, bo zdiagnozowany był i lojalnie uprzedził, ale był bardzo przystojny i inteligentny, heh, więc weszlam w to z ciekawości. Z założenia to nie miało być nic trwałego, więc rozstaliśmy się, gdy zaczął mieć fazę "tego złego siebie"i zaczęliśmy sobie działać na nerwy. To było ciekawe i bardzo intensywne, ale nie chciałabym jeszcze raz kogoś takiego poznać. Przytłaczający był, choć starał sie nad soba panować i nie ranić mnie.
    • triismegistos Re: Borderka 07.12.17, 18:50
      Znam dobrze jednego, o dziwo utrzymujemy w miarę bliskie i w miarę zdrowe kontakty. Dla reszty swojego otoczenia toksyk na maksa.
    • bazia8 Re: Borderka 07.12.17, 19:54
      Dzięki, czy a czy znane Wam osoby z BPD kłamały? Tak patologicznie, w zupełnie drobnych sprawach?
      • zarin Re: Borderka 07.12.17, 19:59
        Dokładnie tak, stałe, kompulsywne, absurdalne kłamstwa są w pakiecie. Gorzej, że oni roją sobie różne rzeczy i kłamiąc szczerze wierzą, że mówią prawdę. I przy tym potrafią powiedzieć w oczy bez wzruszenia najgorszą prawdę, tam, gdzie normalny człowiek jednak by skłamał.
        • zarin Re: Borderka 07.12.17, 20:10
          Przykładowo, border potrafi opowiadać z przekonaniem o nieistniejącym znajomym, pomimo że ta historia nic komletnie mu nie daje, i takie kłamstwa powtarzają się cały czas. Innego dnia przyzna się partnerowi/ce, że dwa lata temu przespał/a się z kimś innym, bez związku z tematem i bez mrugnięcia okiem (i o co ci chodzi, jesteś pruderyjna/y?). Za miesiąc zrobi mu/jej wielogodzinną histeryczną awanturę, bo jakiś facet/kobieta w ciągu dnia zadzwonił/a domofonem i to na pewno kochanek. Rozstaje się, a dzień później płacze, że nie może bez niej/niego żyć. Przyjaźń czy nawet praca w jednym miejscu z taką osobą to zresztą podobny kanał.
          • taki-sobie-nick A co się dzieje 07.12.17, 22:29
            jeśli grupę borderów zgromadzić w jednym miejscu i wpływają jedni na drugich (np. terapia grupowa borderów - istnieje coś takiego?)?
            • 1st.world.problems Re: A co się dzieje 08.12.17, 07:44
              terapia odbywa sie pod nadzorem osoby z uprawnieniami. w tym swoim konkretnym zachciewajstwie chyba bys ich musiala zeslac na jakas wyspe i zostawic samych sobie.
          • feniks_4 Re: Borderka 07.12.17, 23:04
            Border to patologiczny kłamca. Nie pamięta własnych kłamstw i jak mu się później przypomina, co powiedział, wpada w histeryczny szal i oskarża człowieka o zaburzenia psychiczne i problemy z pamięcią. Nigdy nie jest niczego winny, zawsze odwróci kota ogonem i udowodni, ze winny jest ten drugi.
            Co chwila ma odmienne poglądy, uczucia. Dzisiaj kogoś kocha i uwielbia, jutro go nienawidzi i zrywa kontakt.
            Koszmar.
            • antyideal Re: Borderka 08.12.17, 07:24
              Z ta chwiejnoscia emocjonalną to prawda, ale, tak jak sa różne typy osobowości u "normalnych", tak samo jest z borderami. Są ekstrawertyczni, glosni, szukający wrogów- winnych swojego złego samopoczucia i niepowodzeń- na zewnatrz, ale i są tacy, którzy są cisi, nadmiernie lojalni, zależni, bezradni jak dzieci, a agresję, nienawiść nakierunkowuja do wewnątrz, na siebie. Nie muszą być wówczas patologicznymi opowiadaczami klamstw czy histerykami, kłamią, gdy już naprawdę muszą, żeby uniknąć opuszczenia, często wyimaginowanego. Cierpią bardzo, ale wewnętrznie, nie są tak barwni i widoczni dla otoczenia jak ci ekstrawertyczni, więc często są to takie niepozorne wampiry energetyczne, bez złych intencji z założenia, po prostu szukające w kimś oparcia, ale nadmiernie uwieszajace się na tej wybranej osobie i uzależniajace od niej, co może stać się dla niej duszace. A rozstac się jest dla bordera trudno, gdy "wrósł" w tę drugą osobę, więc będzie rozpaczliwie walczył, żeby mieć ją nadal dla siebie.
              • feniks_4 Re: Borderka 08.12.17, 11:56
                Mnie Twój opis tych cichych Borderów raczej pasuje do osobowości neurotycznej.
                • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 12:09
                  nie ten opis pasuje do mnie, mam osobowość neurotyczną mówisz? musze poczytac wink
                  • feniks_4 Re: Borderka 08.12.17, 21:47
                    Na temat osobowości neurotycznej sporo napisała Karen Horney. Niezłe jest "Nasze wewnętrzne konflikty". Ostrzegam, ze można się załamać ta lektura (tzn. książka dobra, ale opis neurotyzmu dobija, jak człowieka to dotyczy).
                    • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 22:17
                      to nie będę cyztać bo ja juz jestem wewnetrznie dobita uncertain
                    • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 22:21
                      no i cos tam poczytałam. Jestem 100% neurotykiem, wypisz wymaluj ja uncertain
                      • taki-sobie-nick Re: Borderka 08.12.17, 22:46
                        Jestem 100% neurotykiem, wypisz wymaluj ja.

                        No i po co czytasz? Zresztą idź sobie do lekarza i potwierdź, bo pod wpływem samodzielnej lektury można sobie zdiagnozować każdą chorobę.
                        • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 22:58
                          ale ja nie wyczytałam, że to ejdnostka chorobowa i nic sobie ein diagnizuje, to typ osobowości po prostu big_grin
                          • taki-sobie-nick Re: Borderka 08.12.17, 23:01
                            szmytka1 napisała:

                            > ale ja nie wyczytałam, że to ejdnostka chorobowa i nic sobie ein diagnizuje, to
                            > typ osobowości po prostu big_grin

                            Typ osobowości też się diagnozuje, primo, a secundo, samemu niekoniecznie trafnie. Co cię tak bardzo bawi?
                            • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 23:05
                              bo nie daj boszeee zdiagnozuję sobie rpzez neta nietrafnie typ osobowości, wezme na to za duzo paracetamolu i umre big_grin idź do lekarza i sobie zdiagnozuj osobowość, dobre dobre. Wyobraź sobie, że niektórzy nie mają takiej dogłebnej potrzeby i wystarczy im analiza internetowa wink Ton przywodzący na mysl kij w .... jakbym sobie co najmniej nowortwór diagnozowała i prbowała leczyć przez neta. Weź daj se na luz. Ale w sumie to dzieki za troskę.
                              • taki-sobie-nick Re: Borderka 08.12.17, 23:11
                                szmytka1 napisała:

                                > bo nie daj boszeee zdiagnozuję sobie rpzez neta nietrafnie typ osobowości, wez
                                > me na to za duzo paracetamolu i umre big_grin


                                Puknij się w łeb, a mocno. Po prostu uważam, że diagnoza internetowa jest funta kłaków niewarta.


                                Nie podejrzewam cię o branie z tego powodu czegokolwiek, jeśli to cię tak szalenie bawi.


                                idź do lekarza i sobie zdiagnozuj osob
                                > owość, dobre dobre.


                                Właśnie tak to się robi.



                                Wyobraź sobie, że niektórzy nie mają takiej dogłebnej potrz
                                > eby i wystarczy im analiza internetowa wink

                                Niektórym wystarczą internetowe bzdury. Ale oczywiście co kto lubi.



                                • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 23:18
                                  nie prosono cie o dobre rady, więc zostaw je dla siebie i na zdiagnozowanie osobowości idż do lekarza, ejsli ci to poprawi samopoczucie. Mnie pozwól zyc w rpześwioadczeniu, że trafnie rozpoznałam u sibie osobowość neurotyczną za pomovcą artykułu w internecie. Skoro sie nie boisz, że mi to zaszkodzi, to chyba możesz, co nie? Czy kij nie pozwala?
                                  • taki-sobie-nick Re: Borderka 08.12.17, 23:25
                                    Mnie pozwól zyc w rpz
                                    > eświoadczeniu, że trafnie rozpoznałam u sibie osobowość neurotyczną za pomovcą
                                    > artykułu w internecie. Skoro sie nie boisz, że mi to zaszkodzi, to chyba możesz
                                    > , co nie? Czy kij nie pozwala?

                                    Ależ proszę uprzejmie. Możesz także wierzyć, że Ziemia jest płaska.
                                    • szmytka1 Re: Borderka 08.12.17, 23:30
                                      Dziękuję, że pozwalasz tongue_out
                      • feniks_4 Re: Borderka 08.12.17, 23:36
                        Ja tez jestem 100% neurotykiem, chyba już się z tym pogodziłam.
                      • miss_fahrenheit Re: Borderka 09.12.17, 00:11
                        szmytka1 napisała:

                        > no i cos tam poczytałam. Jestem 100% neurotykiem, wypisz wymaluj ja uncertain

                        W zasadzie podziwiam odwagę. Nie wiem, czy umiałabym się publicznie przyznać do egocentryzmu i niestabilności emocjonalnej (to jedne z ważniejszych cech neurotyka, takiego stuprocentowego).
                        • szmytka1 Re: Borderka 09.12.17, 00:36
                          a co mi forum zrobi, co najwyżej możecie współczuć moim dziecią wink tongue_out
                        • szmytka1 Re: Borderka 09.12.17, 00:46
                          jak wyżej napisano, smutne to, ale niestety jota w jotę ja uncertain
                          www.psycholog.msp.info.pl/neurotyk-osobowosc-neurotyczna/
                          • miss_fahrenheit Re: Borderka 09.12.17, 01:01
                            szmytka1 napisała:

                            > jak wyżej napisano, smutne to, ale niestety jota w jotę ja uncertain
                            > www.psycholog.msp.info.pl/neurotyk-osobowosc-neurotyczna/

                            I trochę tutaj: neurotyzm
                • antyideal Re: Borderka 08.12.17, 12:55
                  Po prostu są różni, tak jak różni są ludzie.
                  Taki skrótowy, ogolny opis tych typów pożyczony z netu:
                  "Według Theodora Millona i Rogera Davisa istnieją pewne odmiany osobowości borderline.

                  Osobowość z pogranicza zniechęcona z cechami osobowości unikającej, depresyjnej lub zależnej. Strategią jej funkcjonowania jest poleganie na znaczących osobach, którym jest w pełni uległa. Ciągle skupiona na braku bezpieczeństwa, przekonana o swojej bezradności, kurczowo trzyma się partnera i robi wszystko, aby go nie stracić. Wymaga od innych, by się nią opiekowali. Samookaleczenia i samobójstwo mogą przybierać tu formę samokarania lub próbę radzenia sobie ze stresem.

                  Osobowość z pogranicza autodestrukcyjna z cechami osobowości depresyjnej lub masochistycznej, kieruje własną złość przeciwko sobie. Odczuwa lęk przed autonomią, stara się podporządkować innym, jest miła i szanuje innych. Domaga się nadmiernej uwagi i wsparcia. W sytuacjach kryzysu oskarża innych o złe traktowanie, niedocenienie jej zaangażowania i poświęcenia. Ryzyko popełnienia samobójstwa jest tutaj duże.

                  Osobowość z pogranicza impulsywna z cechami osobowości histronicznej lub antyspołecznej musi być w centrum uwagi. Bardziej niż w innych typach zaburzona jest tu kontrola emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Okazuje nadmierną wylewność, jest towarzyska, pokazuje powierzchowną ekscytację, uwodzi.

                  Osobowość z pogranicza drażliwa z cechami osobowości negatywistycznej to osoba, która jest niespokojna, niecierpliwa, stale niezadowolona, narzekająca, szybko się obraża. Nienawidzi tych, od których jest zależna i tych, których musi prosić o pomoc. Popada często w stany depresyjne, wypowiada urojenia winy, łatwo wpada w furię "
                  • feniks_4 Re: Borderka 08.12.17, 21:19
                    Dziękuje za opis typów Borderline. Bardzo ciekawy!
                    • antyideal Re: Borderka 08.12.17, 22:05
                      smile
    • 1matka-polka Re: Borderka 07.12.17, 20:23
      Polecam forum gazety na temat borderline. Czyste szalenstwo. A zwlaszcza zwiazki z borderami.
      • obrus_w_paski Re: Borderka 08.12.17, 16:03
        Po przeczytaniu postu wyjściowego z linku poniżej właściwie nie wiadomo czy się śmiać czy płakać:
        forum.gazeta.pl/forum/w,35861,164860254,164860254,Borderline_dar_i_wyjatkowosc_.html
        Szczęśliwie nigdy takiej osoby nie spotkałam, chociaż miałam styczność z paroma wariatami. Ale cierpliwośc mam zerowa, nie dałabym rady
    • domowapani Re: Borderka 07.12.17, 20:44
      O, piszesz o mojej sasiadce. Do tego fikcyjny świat i niestworzone opowieści.
      • princesswhitewolf Re: Borderka 08.12.17, 00:28
        Ale to sie nazywa borderline a nie mitomania czy konfabulator? Bo borderline czysty to niekoniecznie klamczuch, a bardziej osobnik niestabilny z fazami emocjonalnymi
        • zarin Re: Borderka 08.12.17, 06:06
          Tak. Kłamstwa, urojenia, napady wściekłości.
    • anagat1 Re: Borderka 08.12.17, 01:02
      Znamy zawodowobig_grin
      • bazia8 Re: Borderka 08.12.17, 07:40
        Dobrze, to zadam jeszcze jedno pytanie. Czy jest możliwe, aby taka osoba w miarę dobrze funkcjonowała zawodowo? Jest w stanie się kontrolować w pracy, a swoją drugą naturę odkrywać w wolnym czasie? W fazach zaostrzenia zaburzeń bierze zwolnienie lekarskie.
        • 1st.world.problems Re: Borderka 08.12.17, 07:46
          moze odpowiem ja, nie pracuję juz z tym kims, ale tak, a prywatnego zycia to ta osoba w dluzszej perspektywie czasowej udanego nie miala.
          • antyideal Re: Borderka 08.12.17, 07:58
            Praca może być świetną odskocznią, ucieczką od emocji, z którymi sobie nie radzą, więc często w pracy radzą sobie bardzo dobrze, bo to dla nich coś w rodzaju schronienia przed samym sobą.
        • maadzik3 Re: Borderka 08.12.17, 08:47
          tak. są czasem świetni zawodowo. bez ściemy (jeżeli zawód odpowiada charakterowi i zainteresowaniom). destrukcyjni są w bliższych kontaktach
        • triismegistos Re: Borderka 08.12.17, 09:01
          Tak, ten mój znajomy robi niezłą karierę.
        • zarin Re: Borderka 08.12.17, 16:48
          To bardziej skomplikowane. Oni są często inteligentni i mogą być świetnymi specjalistami. Pierwszy problem to jazdy, jakie fundują innym pracownikom, ale to (niestety) nie każdemu przełożonemu przeszkadza. Drugi to że nawet mając idealną dla siebie pracę - dobrze płatną, przyjemną, zgodną z zainteresowaniami, ale też zwyczajnie taką, gdzie zaburzenie nie przeszkadza - często i tak po jakimś czasie roją sobie jakiś problem z nią związany i chcą się sami zwolnić. Często komuś z otoczenia udaje im się ich przekonać, żeby jednak nie rzucać zaraz wypowiedzeniem, ale nie zawsze. Po prostu borderzy stan stabilizacji odczuwają jako dotkliwą pustkę i muszą coś popsuć, żeby zapewnić sobie dopływ wrażeń.
          • bazia8 Re: Borderka 08.12.17, 19:03
            zarin napisała:

            > Po prostu borderzy stan stabilizacji odczuwają jako
            > dotkliwą pustkę i muszą coś popsuć, żeby zapewnić sobie dopływ wrażeń.

            W moim przypadku raczej uchodziła za perfekcjonistkę w swoim zawodzie, niezmiernie utalentowaną (ale na jaw wychodzi coraz więcej szczegółów z poprzednimi pracodawcami - min. uporczywe zawalanie terminów, więc może okazać się za chwilę, że ta stabilizacja zawodowa była pozorem).

            Nie chciałabym podawać zbyt dużej ilości szczegółów, sprawę uważam za zamkniętą, ale już ostatnie pytanie:
            Czy da się takiej osobie pomóc (mam na myśli terapię), czy to jest tak, jak w przypadku osób uzależnionych: sama musi tego chcieć? Czy pomaga sama chęć "naprawy", czy mogą pomóc leki?
            • zarin Re: Borderka 09.12.17, 05:52
              Nie jesteś w stanie pomóc. Jeśli to bliska osoba, trzeba przede wszystim chronić siebie.
              Z leczeniem jest taki problem, że zaburzone osoby często manipulują terapeutą, przez co nie dostają prawidłowej diagnozy. Do tego w tym przypadku terapia zwyczajnie jest mało skuteczna.
              • yennefer.00 Re: Borderka 09.12.17, 12:43
                Terapia schematow ma spora slutecznosc
                • yennefer.00 Re: Borderka 09.12.17, 12:44
                  Skutecznosc
            • herca Re: Borderka 10.12.17, 11:10
              Jak najbardziej mozna pomoc namawiając do chociażby próbnej wizyty u doświadczonego terapeuty. Leki również bardzo ale to bardzo pomagają zarówno w napadach manii jak i w epizodach depresyjnych. Są borderzy którzy otwarcie mówią ze gdyby nie rodzina i bliscy już dawno by się stoczyli.

              Oczywiscie należy chronić siebie ale tez pomagać!!!
              • bazia8 Re: Borderka 10.12.17, 13:17
                Na razie z tego co widzę jest faza: terapeuta jest głupi, psychiatra jeszcze bardziej, żyję tak jak chcę i lubię, ryzyko jest fajne, wara wam ode mnie.
                • danaide Re: Borderka 10.12.17, 19:08
                  Ale dlaczego do terapeuty miałaby się wybierać osoba, która nie chce swojego życia zmieniać? To w końcu jej życie. O ile nie ma dzieci - nie widzę problemu.
    • maadzik3 Re: Borderka 08.12.17, 08:43
      a czy ktoś zna genezę borderline? czy w ogóle jest znana? czy z tym się przychodzi na świat czy powstaje na jakimś (wczesnym) etapie życia?
      • karen_ann Re: Borderka 08.12.17, 12:53
        Podobno powstaje na skutek nieprawidłowej opieki nad dzieckiem w pierwszych latach życia. Czyli dziecko nie dostaje uwagi i
        uspokojenia kiedy jest małe (przytulenia, głaskania). Matka jest zajęta i obojetna itd.
        Chyba borderline jest tak lekko przed psychopatią a wyżej niż nerwica, stąd czasem może przypominać nerwicę.
        Jest trochę artykułów o tym w necie
      • zarin Re: Borderka 08.12.17, 16:58
        Istnieją różne teorie. Nie narzucam tego nikomu, ale na swój użytek jestem na 100% pewna, że to wrodzone i w większości, jeśli nie we wszystkich przypadkach dziedziczne, tak samo jak inne zaburzenia empatii. We wszystkich przypadkach ludzi z ADHD, autyzmem, borderline, psychopatią, narcyzmem, które widziałam, czowiek miał przynajmniej jednego zaburzonego rodzica - bez względu na to, czy dorastał z nim czy nie.
        Popularna jest teoria odrzucenia w dzieciństwie, ale tutaj trzeba odróżnić borderline od RAD, które jednak jest czym innym.
    • morgen_stern Re: Borderka 08.12.17, 09:13
      Pracowałam z panną, która miała ewidentny borderline, ale wtedy o tym nie wiedziałam. Pasuje do opisu jak ulał.
    • karen_ann Re: Borderka 08.12.17, 13:43
      Ja zauważyłam że takie osoby wogóle się nie uczą na błędach tylko ciągle wywołują jakieś spięcia i konflikty.
      Nie mają poczucia winy w związku z jakimiś aktami przemocy słownej, wrzaskiem czy wywołanym konfilktem, oczywiście to inni są wszystkiemu winni ale też nie mają wglądu że to sie powtarza, przy dobrej inteligencji nie potrafią przyjrzeć się sobie z dystansem, że może oni coś robią źle. Często występuje agresja slowna i fizyczna, do tego faktycznie obrażanie się i zrywanie zanim ktoś ich porzuci, brak propozycji kompromisu. Musi byc ich na wierzchu,nie sa w stanie się dopasowac i ustapić. Nie widza żę wtedy oni przegrywają najbardziej bo więcej propozycji może nie być,
      Generalnie ludzie mają dosyć i odsuwają się. Brak empatii dlatego moim zdaniem od borderline do psychopatii to cienka granica jest...
      • 1matka-polka Re: Borderka 08.12.17, 13:53
        A ja uwazam, ze border z psychopata moga stworzyc idealny zwiazek. Po psychopacie splywa to, co odwala border a border i tak jest zawsze nieusatysfakcjonowany, bez wzgledu na zachowanie psychopatywink
        • karen_ann Re: Borderka 08.12.17, 14:00
          No może, poza tym częste spięcia, wrzaski i emocje pozwolą im wypełnić pustkę. Inna sprawa że jedno i drugie chce eksploatować innych i wtedy zonk, kto komu ma dawać...
          • 1matka-polka Re: Borderka 08.12.17, 14:44
            Nikt nikomu nie bedzie dawal. A border tylko sie utwierdzi w tym, ze nikt go nie kocha i byc moze osiagnie nawet jakas wujową stabilizację.
            • karen_ann Re: Borderka 08.12.17, 15:40
              no dobrze ale lepiej niech dzieci nie mają...
              • 1matka-polka Re: Borderka 08.12.17, 23:16
                Nie tobie o tym decydować ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka