Dodaj do ulubionych

Swieta Waszego dziecinstwa

18.12.17, 01:49
Jak je wspominacie? Chcialybyscie wrocic do nich?
Bo ja tak ... zeby je poprawic.
Czy sa na emamie staruszki, ktorych swieta dziecinstwa przypadaly na czas PRL? Jak to ekstremum pamietacie?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 05:25
      > Czy sa na emamie staruszki, ktorych swieta dziecinstwa przypadaly na czas PRL?
      > Jak to ekstremum pamietacie?

      Dobrze się czujesz?
      • capa_negra Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 20:32
        Chciałam o to samo spytać bo mam wrażenie, że głową o parapet przygrzała
        • memphis90 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 08:42
          Why so serious???
          Cóż, dla dzisiejszych młodych bogów osoba pamiętająca święta w stanie wojennym to prawie jak babcia wink A ematka pamiętająca "dobry" PRL, kiedy rzeczy było na półkach dużo i do wyboru, to w ogóle jak dinozaur.
          • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 09:05
            No, ale pewnie nastoletnich mam tu mala ilosc😉
          • z_lasu Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 10:55
            > Cóż, dla dzisiejszych młodych bogów osoba pamiętająca święta w stanie wojennym
            > to prawie jak babcia wink

            I to jestem wstanie zrozumieć i w pierwszym odruchu uznałam "staruszki" za żart. Ale przy ekstremum wymiękłam. Niby wiem jaka jest teraz propaganda, ale jakoś nie mieści mi się w głowie żeby do tego stopnia mieć wypaczony obraz świata sprzed 30 lat.
            • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 12:15
              z_lasu napisała:
              > I to jestem wstanie zrozumieć i w pierwszym odruchu uznałam "staruszki" za żart
              > . Ale przy ekstremum wymiękłam. Niby wiem jaka jest teraz propaganda, ale jakoś
              > nie mieści mi się w głowie żeby do tego stopnia mieć wypaczony obraz świata sp
              > rzed 30 lat.

              A mnie sie nie miesci, ze mozna nei miec ani kszty poczucia humoru. Teraz widze, ze trzeba coponiektorym (nie chodzi o ciebie, bo w pierwszym odruchu mialas wlasciwy odruch, tylko szkoda, ze nie poszlo dalej) jak krowie na rowie.
              • z_lasu Re: Swieta Waszego dziecinstwa 20.12.17, 04:27
                Skoro prawie nikt nie zrozumiał, że to żart, to nie z odbiorcami jest coś nie tak, tylko z komunikatem.
    • koza_w_rajtuzach Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 06:01
      Czy chciałabym wrócić?
      Hmm, nic ciekawego w tych świętach nie było. Na drugi dzień świąt zachodziliśmy do babci, gdzie nic oprócz siedzenia przy stole i słuchania jak inni w rozmowie sprzeczają się na jakieś błahe tematy nie było. Wigilii w ogóle nie obchodziliśmy.
    • milka_milka Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 06:09
      Jakie ekstremum ? Zapewniam, staruszką nie jestem, chyba że masz 10 lat, bo wtedy każdy pi 20-tce to staruszek.
      Święta w moim dzieciństwie (tak tak w PRL) były cudowne. Rodzice bardzo się starali, dekorowały mieszkanie, robili tradycyjne potrawy, zbierała się duża rodzina i samotni znajomi. Atmosfera była wspaniała, Nic nie chciałabym poprawiać, wręcz staram się naśladować.
      • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:15
        milka_milka napisała:

        >Nic nie chciałabym poprawiać,
        > wręcz staram się naśladować.
        >

        To tak jak ja.
        Jedyne co zmieniłam to że dłużej i spokojniej przygotowuję święta (ale mama pracowała na etacie, więc jej było trudniej) i nie ubieram choinki w Wigilię, bo wtedy robię już tylko ostatnie potrawy, których się nie da nawet dzień wcześniej, nakrywam stół i robię się na bóstwo wink
    • konwalka Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 06:19
      Mogłabym w nieskończoność. Pamietam szczegółowo. Przygotowania, zdobywania, kupowanie choinki na rynku, wybieranej ze starty świerków walnietych na kupę. Poniemieckie bombki, muchomorki i straszny księżyc. Rodzine. Wigilijna kolacje w pokoju stołowym, odwiedziny gwiazdora, potem kolędy. Kolędy bardzo. Moja mama i jej bracia śpiewali w chórach uniwersyteckich. Mama altem, cudownie wplatala drugi głos. W święta siedziało się od rana do wieczora. W tle leciał jakus program w telewizorze rubin. Laskowik, smolen, Wodecki, orkiestra Górnego. Aluzje polityczne, przy których dorośli tak bardO pękali ze smuechu. To wszystko oczami dzuecka. Magia, rodzina, błogość. Starsi pewnie mieli inna optykę. Ale
      Mówimy o dziecku w nas, prawda? Fajny wątek.
      • miruka Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 06:46
        oczywiście że były cudowne - było wolne od szkoły
    • szeptucha.z.malucha Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 06:45
      Najmocniejsze wspomnienie to smog od papierosów, przez który się dusiłam, siekierę można było zawiesić. Wódka na stole, po której dorosłym plątały się języki, w najlepszym wypadku. Niespełnione marzenie o prawdziwej choince, ponieważ miałam okazywać zadowolenie ze śmierdzącej dla mnie sztucznej. Ale dzieci zawsze coś słodkiego xnalazły pod choinką i to było miłe. Babcia, która nie miała czasu i chęci usiąść ze wszystkimi. Jeszcze jako tako znajdowałam się jak pozwoliła mi pomóc sobie. A i pretensje, że wszystkiego nie jem (byłam niejadkiem). U mnie w rodzinie nie było odrębnej przestrzeni dla dzieci a było nas kilkoro. Moja mama, która szła odbębnić ten czas i pociotki śpiące po Wigilii na podłodze. Samotne wyprawy na pasterkę, bo nikt nie był praktykującym katolikiem.
      Mimo, że rodzina lubiła śpiewać, kolęd też nie było za wiele.
      Szybko się wycofywałam i w kąciku czytałam książkę, oglądałam filmy, gadałam/ bawiłam się z kuzynką.
      Każde inne spotkanie wolałam od bożonarodzeniowego, które było kilkudniowe. Jak tylko doszłam do nastolęctwa, wolałam spędzać ten czas gdzie indziej, choćby na imprezach charytatywnych, czy wspólnotowych. Z rodzinką tylko symbolicznie łamałam się opłatkiem i wymykałam.
      W dorosłości zaczęłam robić Wigilię na swoich zasadach.
    • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:10
      O Jesooo😁
      Dziecko, ile masz lat?
      Mam 39 i wlasnie dowiedzialam sie, ze jestem staruszka.
      Stawiam, ze autorka szuka tematow na wypracowanie szkolne 😁
      Wiec pamietam i byly magiczne i cudowne.
      Bo bylam dzieckiem.
      Choinka zawsze sztuczna ale to mi nie przeszkadzalo.
      Bombki szklane, lampki wystarczaly na lata (solidne byly).
      Prezenty pod choinka.
      Tylko okres przedswiateczny byl krotki, za to b. intensywny, czulo sie calym soba te kilka dni.

      Slowo, ze w sklepach bylo cos wiecej niz ocet i nikt nie glodowal😉
      Owszem byly kolejki, ale to byla czesc zycia, jako dziecko uwazalam ze to normalne.
      Rzucali wtedy pomarancze i cytryny
      i ja jadlam pomarancze tylko na urodziny i wlasnie BN.
      2 razy do roku.
      Do tej pory pomarancze maja dla mnie zapach Swiat!

      To samo z czekolada-mialam tabliczke tez 2 razy do roku-w miedzyczasie byly cukierki czekoladopodobne ale tez ciasta, jakies inne cukierki itd.
      Mozliwe, ze moi rodzice byli skapi w slodyczach dla mnie.
      Z drugiej strony nie bylo grubych dzieci.

      W szkolach czy przedszkolach byl Dziadek Mroz, ale i tak wszyscy wiedzielismy ze to Mikolaj.

      Nie pamietam zadnego extremum, dla mnid bylo magicznie i uwielbialam Swieta, a pierdolkami sie nie przejmowalam.
      Byl barszcz z uszkami, karp w wannie (tego akurat nie pochwalam) itd.
      Jak to BN.
      W TV o polnocy zawsze byla szopka swiateczna, ktorej nie rozumialam.
      Za to nie bylo Kevina😛
      Koledy...
      Fajnie bylo, zlych rzeczy nie pamietam.


      • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:19
        Ja z karpiami się bawiłam w szkołę smile
        Ale też zrezygnowałam z tej tradycji. Barbarzyńska jest.
        • viridiana73 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:25
          Matko, słyszałam o szkółkach leśnych, ale... wodna?!big_grin
        • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:44
          butch_cassidy napisała:

          > Ja z karpiami się bawiłam w szkołę smile

          Dobre, dobre, znaczy uczylas karpie czytac i pisac? Choc jak rozumie pewnie tylko wyklady byly?
          • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:36
            Nie, nie - były lekcje i w-f: chłopcy (te większe) i dziewczynki (te mniejsze) osobno. I mieli być grzeczni, nie wpadać jeden na drugiego i w ogóle. Szczegółów niestety nie pamiętam smile
            • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 13:12
              butch_cassidy napisała:

              > Nie, nie - były lekcje i w-f: chłopcy (te większe) i dziewczynki (te mniejsze)
              > osobno. I mieli być grzeczni, nie wpadać jeden na drugiego i w ogóle. Szczegółó
              > w niestety nie pamiętam smile

              Moj bosze, genialne. Na to bym nie wpadla. Karpie na gimnastyce. Genialne.
    • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:12
      Jestem staruszką wink
      Święta były zawsze cudowne, choć spędzane w gronie rodzice plus babcia lub dziadek. Fantastyczna atmosfera, piękna choinka, prezentom też niczego nie brakowało.
      Mam wrażenie, że moja córka podchodzi podobnie do świąt, które organizuję ja smile
      A w tym roku to już mi nawet tak konkretnie pomaga, malutko, ale to prawdziwa pomoc, a nie taka zabawa w pomaganie - dumna jestem z niej smile
      • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:49
        butch_cassidy napisała:

        > Mam wrażenie, że moja córka podchodzi podobnie do świąt, które organizuję ja smile
        > A w tym roku to już mi nawet tak konkretnie pomaga, malutko, ale to prawdziwa p
        > omoc, a nie taka zabawa w pomaganie - dumna jestem z niej smile

        A ile cora juz ma latek? Bo ja z mojej 6 latki tez jestem dumna bardzo bardzo bardzo.
        • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 07:22
          8,5 smile
          • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 12:16
            butch_cassidy napisała:

            > 8,5 smile

            Fajne sa takie corcie, jak ja takie lubie. I jeszcze tak ladnie pachna.
    • iskierka3 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:18
      Ekstremum??? Swieta byly wspaniale, magiczne i jak z ksiazkismile w dodatku byl snieg!
      • szeptucha.z.malucha Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:30
        W dzieciństwie to śnieg po kolana widywałam już do 1 listopada😀
      • korolla-x Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:35
        Święta w PRL -u? Nic takiego nie było, to były Święta w moim domu, nie w oparach polityki. I owszem, w latach 60/70 byłam dzieckiem jakże szczęśliwym we własnej rodzinie. Wtedy były prawdziwe Święta, z rodzicami, dziadkami, rodziną odwiedzającą. Ogromna radość, taka prawdziawa. Do dziś obchodzimy Święta w ten sam sposób, tylko uczucia juz nie tak wzniosłe.
      • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:44
        Tak, zawsze byl snieg!!
        Gdzie te czasy 😃
        • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:50
          konsta-is-me napisała:

          > Tak, zawsze byl snieg!!
          > Gdzie te czasy 😃

          Moze jeszcze te czasy wroca. Wszystko jest na dobrej drodze.
    • magata.d Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:41
      Moje dzieciństwo przypadło na czas PRLu. Święta były cudowne. Wigilia u kochanej babci i dziadka, rodzeństwo mojej mamy z dziećmi, w sumie 7 dzieci (no może we wczesniejszym okresie mniej), super zabawy, słodycze, zamówiony przez dorosłych mikołaj, duzo smiechu, serdeczność (żadnych kwasów), dobre jedzenie, prezenty. Choinka sztuczna niestety, ale za to śnieg był. Zawsze na pieszo przez park do babci na tę wigilie się chodzilo, śnieg skrzypiał pod nogami, tata obładowany pakunkami wink Kolejne dni już w mniejszym gronie, wizyta u drugiej babci, obiad przygotowany w domu i wizyta babci, cioci itp. Uwielbiałam swieta i nadal bardzo lubię. Spotykamy sie teraz na wigilii u moich rodziców z rodzeństwem (lub u teściów z rodzeństwem męża), tylko osób i dzieci mniej, bo mam jedną siostrę a nie 4 jak moja mama wink W tym roku po raz pierwszy nie będzie z nami babci i bardzo mi smutno sad
    • default Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 08:46
      Jako jedna z najstarszych staruszeczek na emamie wink wszystkie swieta dziecinstwa i nastolectwa oraz czesc doroslych mialam w prlu. I wspominam je bardzo dobrze.
      Byly skromne w porownaniu z obecnymi, ale bardzo klimatyczne i nastrojowe. Tradycyjne potrawy, szykowane wspolnie z rodzicami, ubieranie choinki, prezenty - najwiecej ksiazek, dlugi czas zapach nowej ksiazki kojarzyl mi sie z Wigilia. Nasze wigilie byly bardzo uroczyste i mialy w sobie prawdziwa magie, mimo ze zawsze spedzalismy je tylko we trojke - potem w czworke i w piatke, gdy pojawila sie moja corka i maz.
      • mikk25 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:33
        Ja chyba cię przebiję, pamiętam choinkę z prawdziwymi świeczkami w lichtarzykach.
        Babcia piekła wielkie makowce i rogaliki z serem, to moje pierwsze wspomnienie.
        Potem były święta u teściów, które kojarzą mi się z przepysznym jedzeniem i radością dzieci.
        W każdym razie zawsze to był magiczny czas.
        • kura17 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:46
          > Ja chyba cię przebiję, pamiętam choinkę z prawdziwymi świeczkami w
          > lichtarzykach.

          moja tesciowa w niemczech taka choinke miala co roku, az do swojej smierci rok temu smile ona byla pol polka i pol niemka, dorosle zycie spedzila w niemczech (to tak a propos PRL wink)
        • aankaa Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 13:25
          jedne z pierwszych zapamiętanych Świąt - od świeczek zajęły się anielskie włosy, a później już cała choinka stanęła w ogniu
          no i zbolałe miny rodziców - choinka ugaszona ale wiadro wody rozlane na świeżo wypastowany parkiet

          w ogóle Święta kojarzą mi się z zapachem pasty do podłóg smile
          • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 20:28
            aankaa napisała:

            > jedne z pierwszych zapamiętanych Świąt - od świeczek zajęły się anielskie włosy
            > , a później już cała choinka stanęła w ogniu
            > no i zbolałe miny rodziców - choinka ugaszona ale wiadro wody rozlane na świeżo
            > wypastowany parkiet

            A pieklily sie niektore, ze nie bylo ekstremow.
    • kintsugi Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:16
      Wspominam bardzo miło, mam wrażenie, jakby trwały dłużej niż teraz, tak to chyba dzieci odczuwają. Pamiętam mnóstwo jedzenia! Zwlaszcza sniadanie w pierwszy dzien swiat, na bogato, pewnie to w kontraście do siermiegi pozostałych dni w roku (lata 80-te). Za największy luksus kulinarny uważałam wówczas...szynke konserwowa Krakusasmilew ubiegłym roku nawet dla żartu rodzice dostali ja w prezenciesmilepomarańcze i czekolada w paczkach z zakładu pracy taty. Spacer przez las od pks do domu dziadków. Szklane, ręcznie malowane babki. Bajki disneya w tv. Ciocia, która musiała koniecznie pójść pilnie do chorej sąsiadki i akurat w tym czasie zjawisk się Mikołaj (tak, ciocia). Mama i babcia zawsze płaczące przy oplatku...wtedy chichotalysmy z siostra, a teraz pisząc te słowa poplakalam się do tych wspomnień. Czyli jestem staruszkasmile
      • kintsugi Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:22
        Bombki oczywiście!
      • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:31
        Nawet chcialam wspomnieć o tej szynce z puszki😁
        Do tej pory nie wiem, dlaczego uchodzila za taki luksus, ktos pamieta?
        • default Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:39
          Moze dlatego, ze byla w atrakcyjnie "zagranicznie" wygladajacej kolorowej puszce i poza Pewexem cz Baltona byla praktycznie nie do kupienia ?
        • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:42
          Mnie po prostu smakowała, choć rodzice woleli tradycyjną i raczej takiej u nas nie było.
          • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:56
            Dla mnie smakowala jak mielonka z konserwy😉
            Chyba o te Pewexy chodzilo-symbol luksusu.
        • viridiana73 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:21
          Szynka w puszce! Smakowała jak nektar i ambrozja do kupy! Mama i babcia kupowały (zdobywały??) taką dużą puchę i dzieliły na pół.
          A wiecie, że kilka razy w ramach ożywiania wspomnień, kupiłam sobie taką szynkę na Świętasmile
          • aqua48 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:32
            Ta szynka Krakus była z galaretką i to ta galaretka była najpyszniejsza. Moja Mama wraz z koleżanką w latach 70 przeprojektowały szatę graficzną dla tej szynki i w ramach konieczności dostaliśmy chyba aż dwie puszki tego specjału od producenta do domu. Nie można było tego otworzyć ani zjeść dopóki Mama nie oddała projektu a ten nie został zatwierdzony, a i potem nie wiadomo było czy nie trzeba będzie zwracać (!) puszek, ale w końcu zleceniodawca machnął ręką i mieliśmy ucztę smile
    • ira_08 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:30
      Wspaniale wspiminam. Duza wigilia, wypatrywanie aniołka z kuzynostwem. Zapach ciast, barszcz mojej babci. Najlepiej wspominam te swieta, w ktore bylo nas bardzo duzo, bo przyjezdzala jedna ciotka z daleka, mama mojej ulubionej kuzynki. Wyszlam za maz za jedynaka i tesknie za gwarnymi swietami.
      • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:52
        ira_08 napisał(a):

        "> yszlam za maz za jedynaka i tesknie za gwarnymi swietami"

        A masz wlasne dzieci?
    • afro.ninja Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 09:44
      Heh, jestem staruszką?! 😵😵😵😵😵😈😈😈😈 święta, wspominam cudownie, choć były okupione ogromnym trudem mojej mamy i wcale nie dostawalam super prezentów. Tylko raz, czy dwa razy naprawdę dostałam fajne prezenty.
      • miedzymorze Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:00
        w szkołach dostawaliśmy podarki od radzieckich dzieci - cukierki w takich plastikowych pojemnikach w kształcie zegara albo dziadka mroza wink

        pozdr,
        mi
        • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:58
          Pamiętam paczkę z zsrr, lalka, łańcuch choinkę, jakieś slodycze.
          • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:13
            Ja w ogole nie kojarzę żadnych paczek z ZSRR.
            Kiedy to bylo?
            Ale też nie dostawalam wypasionych prezentow ale cieszylam sie i tak.
            Jakos skromniej wtedy sie zylo, nie ma porownania.
            • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:45
              Mozecto być to byc 83? 84? rok.
              Jakoś tak bym umiejscowiona to w czasie.
      • aqua48 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:08
        Owszem pamiętam bardzo dobrze. W szkole w tym czasie były ferie, pewnie żeby ominąć temat Bożego Narodzenia - 2 tygodnie laby. W tv w tym czasie nadawali poranki dla dzieci (program - jeden, nie trwał cały dzień tylko kilka godzin) zazwyczaj jakieś zagraniczne, historyczne (!) miniseriale. Mnie Święta kojarzą się ze zdobywaniem wszystkiego w długich kolejkach, informacjami w dzienniku, że do portów dotarły statki z cytrusami i nadzieją, że wreszcie będzie można te dwa kilo pomarańczy zdobyć. Na choince prócz przepięknych kolorowych baniek z wklęsłym środkiem wisiały długie cukierki i włosy anielskie. Przed Świętami razem z Mamą robiłyśmy cudne zabawki z papierków po zagranicznych czekoladach i sreberek zbieranych cały rok. Karpie, dość obrzydliwe i śliskie pływały w wannie, dopóki Tato się z nimi nie rozprawił. Było tarcie chrzanu w łazience, były ciasta pieczone przez Mamę i wspaniałe prezenty pod choinką, choć nie mam pojęcia jak Rodzice to wszystko dawali radę urządzić. Mama przyznała kiedyś, że w jedne Święta całą wędliną był kawał baleronu, bo nic innego nie zdołała kupić. Ja tego w ogóle nie zauważyłam jako dziecko. Choinka z obowiązkowym czubem do sufitu miała nowość - kolorowe światełka zamiast niebezpiecznych świeczek - które wcześniej można było zapalać tylko pod kontrolą dorosłych i na chwilę, pilnując by cały dom się nie zajął ogniem. Światełka można było świecić dłużej. W latach 60 było też dużo śniegu zimą i chodziło się podczas ferii świątecznych na sanki i łyżwy na wylewanych na podwórkach małych lodowiskach dla dzieci.
    • z_lasu Wszystkie zmyślacie! 18.12.17, 09:54
      Już Wam się chyba na starość mózgi zlasowały i to dlatego. Święta Waszego dzieciństwa nie mogły być piękne ani magiczne. Przecież były za PRL-u!!! Więc musiały być absolutnie ekstremalne big_grin Co najmniej jak w łagrach...
      • princesswhitewolf Re: Wszystkie zmyślacie! 18.12.17, 10:42
        w USA wypytywali mi sie o kubanskie pomarancze bo oni do nich dostepu nie mieli za czasow komunizmu, a ponoc sa najlepsze na swiecie. Szly na Wsch Europe w eksporcie.
        • afro.ninja Re: Wszystkie zmyślacie! 18.12.17, 11:36
          Fakt były pomarańcze, pamiętam raz tato przyniósł kilka kilogramów na święta. Pierwszy raz w życiu najadlam się do syta pomarańczami.
    • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:26
      😨
      Nie jestem staruszką,dzieciństwo oczywiście w PRL, ekstremalnie nie było ale jednak swieta bardzo różniły się. Nie było żadnej magii , było skromnie (biednie) i mocno siermiężnie.

      Z dekoracji wyłącznie choinka. Wigilia w najscislejszym gronie 2+2, i to była norma, wszystkie moje koleżanki tak miały. Wigilia byla uroczysta , obrus i dania tradycyjne, ale bez przesady z tą celebrą bo w kuchni, kto to widział, żeby nakrywać w pokoju stołowym. wink Wtedy obowiazkowy karp. Bo innych ryb nie bylo. Jak nadarzyła się okazja to od razu zaczęliśmy kupować inna rybę. I śledź ze smietana i cebula, ziemniaki w mundurkach. No i ogólnie ścisly post. Jak salatka jarzynowa to kroiłyśmy na miazgę, i obowiazkowo całą miednice, a potem tydzień to się jadło... Pasterka tak albo nie., za to obowiązkowo msza suma i w 1 i w 2 dzień świąt. ( suma, a nie msza dla dzieci 😔). W 1 lub 2 dzień jechaliśmy do babci i rodzeństwa mojej mamy. I prezenty od nich były ale raczej nie ( mimo iż chrzestna to pamiętam tylko JEDEN prezent jaki dostalam z okazji swiat od tej cioci, później , jak zbliżałam się do dorosłości i przestalo mi zalezec, to już trochę lepiej to wyglądało, aczkolwiek nadal prezentowanie nie było jakieś istotne. Pamiętam na JEDNE święta banany, skrzynkę zielonych bananów. Albo jak pod choinkę po raz pierwszy dostałam Mikołaja z czekolady ( z pewexu, za dolary) od tego czasu zawsze chciałam takiego, no i mama miała problem. A tak to kredki bambino blok rysunkowy, plus jakaś plastykowa mało atrakcyjna zabawka, ale nic przecież wtedy nie bylo ( nigdy nie stalam sie posiadaczką ani barbie, ani lego)
      I oczywiscie swieta w stanie wojennym, zima i ogrom sniegu, przepustki, kontrole MO, a w bagażniku ...pół świniaka.Stres że az mama pochorowała się ...
      • butch_cassidy Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:41
        Pamiętam, jak tata musiał wracać do domu pieszo po godzinie policyjnej, bo się do tramwaju nie zmieścił, w sensie, że ustąpił miejsca kobietom i dzieciom. A mama mu nie chciała na to pozwolić, bo się bała. Nie posłuchał, ale nic się nie stało.

        A lego raz dostałam od dziadka - to był naprawdę niebywały prezent wink
        • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:55
          butch_cassidy napisała:

          > A lego raz dostałam od dziadka - to był naprawdę niebywały prezent wink

          Faktycznie lego w tamtych czasach w Polsce to wyjatek. Ja nawet nie wiedzialam jak dokladnie wyglada lego, o barbie tylko slyszalam, ze super fajne.
          A w dokladnie tym samym czasie moj maz w Holandii lego do wybory do koloru, a jego sioistra same barbie, ubranka, mebelki.
          Nienawidzilam komunizmu za to.
      • afro.ninja Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:37
        U mnie bardzo podobnie, ale banana zjadłam dopiero w wolnej Polsce. 😆
      • iskierka3 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:42
        A u nas zawsze byli goscie a potrawy mam teraz dokladnie takie jak w dziecinstwie. Siermieznosci nie odnotowanowink co wiecej to sa re same potrawy,ktore w dziecinstwie miala mama i babcia ( odchudzone za prlu i tak juz zostalo - i tak wszyscy przezarci). Byla i wielka choinka i wspolne granie i koledowanie i prezenty i domowe ciasta.
    • mikams75 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:35
      z takich negatywnych wspomnien to pamietam, ze matka zaharowywala sie strasznie przy sprzataniu i bylo to powodem ciaglych klotni. Ale musialo byc na blysk, wraz z oknami i myciem balkonu przy dwudziestostopniowym mrozie. A pozniej w swieta trzeba to bylo odchorowac. Te tradycje zmienilam calkowicie.
      Prezenty byly skromniejsze, dzieki temu docienialo sie je bardziej. I choinka byla cudowna.
      • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:49
        Pamiętam jak dostałam pod choinkę ( między innymi) majtki takie chlopiece, z rozcieciem z przodu. I po feriach pani w zerówce pyta o swieta i jak minely. Dzieci oczywiscie chwalily sie barbie i innymi zabawkami. Ja tez pochwalilam sie swoją zabawką i tymi majtami. Alez dzieci śmiały sie.
        Powiedziałam o tym mamie. Myślę że głupio jej się zrobiło. Bo rok później trochę uważniej przygotowała paczki dla mnie i siostry ( dostałam książkę z bajką, i torebkę dziecięcą ale byla porządna i ze skóry takze do dorosłości była ze mną.)
        • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:53
          Az tak??
          Ja dostawalam co roku od ojca cieple podkoszulki, ale zeby chlopiece majtki?
          Mialas brata czy jak?
          • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:11
            Nie , starszą siostrę.

            No naprawdę ja to pamietam tak, że wtedy ani nie przywiązywało się aż takiej uwagi do prezentów, spełnienie dzieciecych marzen-jakich marzeń...
            ani nic specjalnie nie było.
            Ja doskonale pamiętam jak wyglądał sklep i w nim dział z zabawkami. Smutek mnie ogarnia że było właśnie tak
          • aqua48 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:23
            konsta-is-me napisała:

            > Ja dostawalam co roku od ojca cieple podkoszulki, ale zeby chlopiece majtki?
            > Mialas brata czy jak?

            A wiesz jaki był problem z dziecięcą bielizną z bawełny, matka pewnie stanęła w kolejce i wzięła co było nie patrząc czy to chłopięce czy dziewczęce bo dawali każdemu tylko po dwie sztuki.
            • solejrolia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:41
              Dokładnie tak.
            • konsta-is-me Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 13:51
              No fakt, nie wiem.
              Ale myslalam ze jakis podzial byl na chlopiece/dziewczece.
              Z tego co pamietam problemem byl raczej maly wybor - na zasadzie - idziemy kupic sweter, pytamy czy jest i kupujemy jaki jest.
              Ale z reguly jakis byl (jeden rodzaj i kolor).
              • aqua48 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 21:01
                konsta-is-me napisała:

                > Ale myslalam ze jakis podzial byl na chlopiece/dziewczece.

                Oczywiście, że podział był. Teoretycznie.

                > Z tego co pamietam problemem byl raczej maly wybor - na zasadzie - idziemy kupi
                > c sweter, pytamy czy jest i kupujemy jaki jest.

                Swetry bywały częściej, natomiast bieliznę dziecięcą i wszelkie bawełniane ciuchy jak np. podkoszulki kupowało się jak leci. To znaczy jak przypadkiem "rzucili do sklepu" formowała się natychmiast kolejka i każdy kupował tyle ile dawali czyli np 2 sztuki. Kto przechodził koło sklepu to miał szczęście. A potem się to co się kupiło dopasowywało do kogoś potrzebującego. Ja tak teściowej rajstopy kupiłam " z brania", bo na mnie były za duże, a akurat "rzucili" i byłam pierwsza w kolejce smile Koleżance z pracy dawałam 2 kilo kaszy manny i dostawałam od niej kilo cukru, bo ona miała małe dziecko, które jadło kaszkę na mleku, a u mnie Tato słodził herbatę i kartek na cukier nam nie starczało
              • z_lasu Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 11:01
                Swetrów to nie pamiętam, ale pamiętam że był straszny problem z dostaniem dziecięcych rajstop. Dzieci darły rajstopy bez opamiętania - jak to dzieci, a matki lamentowały i cerowały po nocach, bo nie było możliwości żeby kupić.
    • princesswhitewolf Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:40
      >Czy sa na emamie staruszki, ktorych swieta dziecinstwa przypadaly na czas PRL? Jak to ekstremum pamietacie?

      jako czterdziestoletnia staruszka czolgajaca sie wg zalozycielki watku zapewne juz w kierunku cmentarza ( lol) spedzilam kilkanascie swiat w czasach PRLu. Zadnych ekstremow nie pamietam poza tym ze pogoda zima w Polsce byla i nadal bywa ekstremum.
    • zeldaf Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 10:52
      Były magiczne dopóki mieszkałam u babci. Zjezdzala się cała rodzina, ubieraliśmy choinkę, "pomagalam" babci w kuchni. Tyle. Nie wiem czy były prezenty, jeśli tak, to nie były dla mnie najważniejsze, ponieważ żadnego nie zapamiętałam.

      Później wszystko się zmieniło. Mama zabrała mnie do siebie, zaczęła się spotykać z moim byłym ojczymem, urodziła dwoje dzieci rok po roku. Na świat przyszli też kuzyni. I nagle święta zaczęły się kręcić wyłącznie wokół małych dzieci.

      Ten kontrast pomiędzy "dorosłymi" świętami mojego wczesnego dzieciństwa a tym, jak to wyglądało później był dla mnie, wówczas osmioletniej, druzgocacy. Pamiętam kłótnie mamy z ojczymem o prezenty. Ona chciała spełniać wszystkie marzenia dzieci, on uważał, że ich nie stać.

      Później, kiedy siedziałam na kanapie otoczona maluchami, a "Mikołaj" rozdzielal te prezenty, byłam potwornie zażenowana. Miałam wrażenie, że moje są tylko z litości. Pozostały nagrania z tamtych wigilii. Siedzę na nich kompletnie bez ruchu, ze stężała twarzą, sporadycznie próbuję się uśmiechać, ale tylko gdy ktoś się do mnie zwraca. Paczki są mi podawane wprost na kolana. Mama wygląda starzej niż dziś, wymeczona i z podkrazonymi oczami, ale zachlannie chłonie radość małych dzieci.

      Do dziś potrafię się tak zregresowac na święta w tym samym gronie, że albo nie jestem w stanie się poruszyć albo wyłaza ze mnie tamte tłumione emocje i jestem wtedy toksyczna, niedojrzała, zakompleksiona babą.
      • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:56
        zeldaf napisała:
        > Do dziś potrafię się tak zregresowac na święta w tym samym gronie, że albo nie
        > jestem w stanie się poruszyć albo wyłaza ze mnie tamte tłumione emocje i jestem
        > wtedy toksyczna, niedojrzała, zakompleksiona babą.

        A nie masz takiego wewnetrznego pragnienia zeby tam wrocic i wszystko ulozyc na swoim miejscu? Ja czasem tak mam.
    • jdylag75 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:09
      Ekstremalnie pyszne były pomarańcze.
      • magata.d Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 22:59
        jdylag75 napisała:

        > Ekstremalnie pyszne były pomarańcze.
        A dla mnie były bardzo kwaśne. Teraz są slodkie i pyszne.
        • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:57
          magata.d napisała:

          > jdylag75 napisała:
          >
          > > Ekstremalnie pyszne były pomarańcze.
          > A dla mnie były bardzo kwaśne. Teraz są slodkie i pyszne.

          Faktycznie, dla mnie tez byly kwasne, ale i tak sie cieszylam, bo tylko one byly. Czasem cytryny.
    • vinca Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:12
      Moje święta skutecznie psula matka. Sklocona z teściowa nie chciała nigdy zejść na wigilię (mieszkały w tym samym domu). Oczywiście my musieliśmy siedzieć w w (szantaż emocjonalny:"no idź idź, podlizuj się babci"). A na dole byly 2 kuzynki z którymi nie mogłam się pobawic. Jak zeszlam to miałam wyrzuty sumienia że zostawiam matkę, jak siedziałam na górze to było mi przykro i bardzo, bardzo samotnie.
      Prezenty skromne ale bardzo na nie czekalam
    • kkalipso Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 11:36
      Nic szczególnego. Pamiętam wielkie przygotowywania, stanie w kolejkach, zakupy. Nie lubiłam tego że od rana w Wigilię wszystko miało być zapięte na ostatni guzik. Matka pilnowała żebyśmy pościły do wieczora, żebyśmy przypadkiem nie zapomniały o różnych drobiazgach. Wieczorem wypatrywałam pierwszej gwiazdki. Przy kolacji jadło się te niedobre rzeczy i dzieliło opłatkiem, do teraz tego nie lubię, niezręcznie się czuję i przestałam praktykować. Ulubiona chwila to prezenty i luzik po kolacji. A najlepsze jak na klatce zaczynało robić się gwarno i koledzy z koleżankami przychodzili z opłatkiem. Zawsze gdzieś się zbieraliśmy i do pasterki oglądaliśmy tv albo wychodziliśmy gdzieś się bawić śniegiem czy pozjeżdżać z górki.
      • dorgaj1 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 12:11
        No to ja jestem autentyczna "staruszka"... pierwsze Święta które pamiętam to rok 1959... dostałam od Gwiazdora wózek i dużą lalkę. Na zdjęciach widać moją ogromną radość. Bardzo mile wspominam atmosferę Świąt. Mieszkaliśmy z Babcią i u nas zawsze była wspólna, Rodzinna Wigilia. Przychodzili Bracia mojej Mamy z Rodzinami, przy stole było nas 13 osób w tym 5 dzieci. Pamiętam zapach gotującej się szynki, pieczonych makowców. Smak zupy rybnej z łazankami, smażonego karpia... a po kolacji "przychodził" Gwiazdor...prezenty przeważnie bardzo praktyczne, w stylu dla nas dzieci swetrów ze świątecznym motywem. Bardzo lubiłam wtedy ten Świąteczny czas. A dziś??? Święta spędzam w bardziej kameralnym gronie, z mężem i synami. W pierwszy dzień Świąt idziemy do mojej Mamy na obiad i spędzamy tam parę godzin. Nie ma już tych bardzo Rodzinnych Świąt, "coś" się popsuło. Bardzo chciałabym to zmienić, ale niestety nie jestem w stanie.
    • marminia Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 12:05
      Fajne, rodzinne, z biesiadami przy stole, ale każdy miał też czas dla siebie (ja uwielbiałam wtedy czytać książki leżąc pod kocem i jedząc kubańskie pomarańcze), granie z rodzicami w "Wojnę" i "Halmę". Wyjście na pasterkę i nocny z niej powrót, a potem gorąca herbata, którą mama przynosiła mi do łóżka i czytanie świątecznych wydań gazet zdobywanych spod lady w kiosku. Spiewanie kolęd, spotkania z ulubioną kuzynką (byłyśmy obie jedynaczkami). Mam nadzieję, że moje dzieci będą miały podobne wspomnienia.
      • aqua48 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 12:30
        Mnie się jeszcze przypomniał świąteczny zapach i połysk pastowanego i froterowanego parkietu, z wczesnego dzieciństwa przysyłane pocztą paczki od Babci z jej niezapomnianymi kruchymi ciasteczkami z połówką orzecha i grubym cukrem. Oraz zamiast Kevina co roku powtarzany radziecki i nieco przerażający film - Królowa Śniegu, którego nigdy nie oglądnęłam do końca bo trzeba było już siadać do wieczerzy. Snip, snap, snip, snap...
    • rosapulchra-0 Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 20:31
      Zle. Przed wigilią awantury, w wigilię wódka, potem awantury, bicie. Pijącym był mój ojczym, moja matka awanturnicą, ja dostawałam po głowie.
      • milamala Re: Swieta Waszego dziecinstwa 19.12.17, 01:59
        rosapulchra-0 napisała:

        > Zle. Przed wigilią awantury, w wigilię wódka, potem awantury, bicie. Pijącym by
        > ł mój ojczym, moja matka awanturnicą, ja dostawałam po głowie.

        Bardzo wspolczuje i przytylam. Cemu dorosli zachowuja sie czasem gorzej niz dzieci.
    • capa_negra Re: Swieta Waszego dziecinstwa 18.12.17, 20:53
      Nie potrafię jednoznacznie ocenić moich świąt z dzieciństwa. Jakiś czas były cudowne, potem naznaczone najpierw konfliktem, a na końcu rozwodem rodziców.
      Dobre wspomnienia to cała otoczka około świąteczna: śnieg, coroczna wyprawa po bombki " do prywaciarza", zawsze żywa choinka, święta zawsze "na bogato", specjalna zastawa..., obowiązkowy spacer po wigilii, pasterka i dobieranie się do szynki po północy. Te mniej miłe wspomnienia to skonfliktowani rodzice i sztywne "zdrowia życzę". Potem już tylko było gorzej. Nasza wigilia z tatą i matka w innym pokoju, czekająca aż skończymy, zeby wziac młodszego brata do swojej rodziny. Koszmar.
      W moim dorosłym życiu zrobiłam wszystko, żeby wigilie tak nie wyglądały i do wyniesionej z domu umiejętności tworzenia otoczki dodałam atmosferę. Tylko śniegu nie umiem wyczarować wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka