Dodaj do ulubionych

Upiorne staruszki

03.01.18, 16:42
Babcie z diabłem za skórą, doprowadzające ludzi wokół do rozpaczy.
Znacie?

Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 16:48
      Dziadka. Na pewno mnie kochał, ale zamęczał, był toksyczny, egotyczny i zainteresowany głównie sobą.
    • stolikowa Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 16:49
      To nie babcie, to ich wiek, schorzenia, demencje i frustracja spowodowana tym co się wokół nich dzieje.Niestety.
      • butch_cassidy Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 16:52
        A wcześniej były aniołami stąpającymi z wdziękiem po Ziemi?
        Bo tylko w takich okolicznościach to tłumaczenie by przeszło.
        • stolikowa Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:01
          W większości pewnie tak, albo łagodniejsi
        • arwena_11 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:03
          No ja taką osobę znałam. Babcia znajomej - jak miała te 60-75 lat i wcześniej - kobieta anioł. Każdemu pomogła, wysłuchała, osuszyła łzy itd. Kochali ją wszyscy. Była cicha, spokojna i taka kochająca życie. Zawsze u niej było pełno młodzieży. Wnuki i ich znajomi po lekcjach wpadały.
          Niestety po 75 roku zaczęła sie równia pochyła. Demencja, zmiana charakteru o 180 stopni. Ale do samego końca ( zmarła mając jakieś 95 lat ) miała opiekę rodziny. Dzieci tak się podzieliły, że codziennie nocował ktoś inny ( dzieci, wnuki ), w ciągu dnia była płatna opiekunka. Pamiętam, że moja znajoma miała dyżur raz na 12-15 dni.
          Jestem przekonana, że rodzina potrafiła się tak dogadać co do opieki, tylko dlatego że ta babcia dopóki choroba jej nie dopadła - była aniołem. Ale potem - koszmar.
          • butch_cassidy Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:53
            Tak, to jest ewidentna choroba. I widać, jak procentuje w takiej sytuacji, gdy wcześniej było się fajnym człowiekiem...
            • arwena_11 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 18:27
              Do tej pory na jej grobie jest zawsze co najmniej jeden palący się znicz. Zawsze ktoś podejdzie, jak jest na cmentarzu.. Na pogrzebie stawiliśmy się wszyscy, którzy ją znaliśmy ( nawet ja, która pogrzeby omijam dalekim łukiem ).
      • lauren6 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:02
        Te babcie były wredne już wcześniej, a na starość jedynie im się pogłębiło.
      • konsta-is-me Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 14:09
        Wiek poglebia, ale przeciez charakter ot, tak sie nie zmienia z wiekiem.
        Co ciekawe, w mojej rodzinie jakichs glebszych problemow nie bylo, tzn wiadomo, z wiekiem pamiec nie ta, czlowiek robi sie uparty, z trudem przyswaja wszelkie nowe informacje itd, ale bez drastycznosci.
        Tak sie pocieszam 😁 z mysla o sobie-kiedys.

        Z drugiej strony wszyscy, z obydwu stron, mieli podejscie-funkcjonować samodzielnie jak najdluzej, chocby mieli sie doczolgac.
        Zadne z dziadków /babc nie mialo podejscia-"to teraz sie położę, a wy mnie obslugujcie", raczej na odwrot - "odczepcie sie, sam sobie dam rade, nikt mi sie nie bedzie wtracal".
        Moze to pomagalo.
    • jem.gluten.i.cukier Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 16:54
      Znakomita większość znanych mi starszych ludzi jest bardzo ok. W ogole ludzie sa raczej życzliwi. Ale jak ktoś się mnie czepia i robi problemy szczególnie w związku z dzieckiem to sa to wyłącznie starsze panie.
    • rosapulchra-0 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 16:58
      Moja teściowa. Pisałam o niej jakiś czas temu.
      • aqua48 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:21
        Niekoniecznie tylko staruszki, znam parę upiornych osób w młodszym wieku. A najgorsze są upiorne dzieci z nich zapewne wyrastają niekiedy ci upiorni dorośli..
        • butch_cassidy Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:55
          Tak, ale nie ma presji by upiornych dorosłych czy upiorne dzieci szanować, niezależnie od tego, co wyczyniają.
      • drinkit Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 10:26
        >Moja teściowa. Pisałam o niej jakiś czas temu.

        Pamiętamy
      • konsta-is-me Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 12:45
        Nigdy nie pisalam, ale moja tesciowa bije na glowe twoja, rosa, jesli to cie jakos pocieszy.
        Jest przeklenstwem mojego malzenstwa i zycia.
    • wapaha Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:42
      Opisywałam tu jakoś ze 2 lata temu może historię jaką przeżyłam ze staruszką-sąsiadką. Pomagałam jej w miarę moich możliwości - wychodząc z psem ( i sprzątając kupy bleeeee), wożąc ją do spzitala i odwiedzając tam, załatwiając psy hotel i dowożąc jedzenie, realizując recepty i robiąc zakupy itd.
      Wtedy świadomie już zatykałam uszy na narzekania innych na tą panią - czułam że potrzebna jej pomoc a nie miała wokół siebie nikogo ( chociaż jak usłyszałam od syna jej b.męża który jest lekarzem- ma rodziną ale wszyscy zerwali z nią kontakt )
      Ja pomału tez się odcinałam- bo sąsiadka była coraz bardziej nachalna, natrętna i egoistyczna. Mąż wkurzał się już na mnie, że zaniedbuję swoje sprawy. Zresztą nie tylko mój mąż. Mąż sąsiadki z naprzeciwka zabronił jej tam chodzić - bo wykańczała się nerwowo i fizycznie. I nie tylko ona. Upiorna babcia coraz inne osoby oplątywała i po jakimś czasie zmieniała tongue_out Ostatnio gdy wracałam ze sklepu zagadnęła mnie sąsiadka z innego bloku - starsza pani chodząca o kuli - że idzie do tej własnie Upiornicy, że ma dosyć, że jak tamta może tak ludzi wykorzystywać itd
      Uwierzcie albo nie , albo w moim bloku już nie ma chętnych by jej pomóc. Teraz widzę zagięła parol na sąsiedni blok. A tam ją znają.....
      Kolega, który mieszka bezpośrednio nad nią mówi, że ona zawsze taka jazgotliwa i złośliwa była..
      • butch_cassidy Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:57
        Niezły egzemplarz.
        • wapaha Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 18:34
          oj tak, naprawdę z piekła rodem. a do tego świetna aktoreczka- dlatego udaje jej sie co rusz kogoś omotać..
          • rosapulchra-0 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 20:20
            Jakbym o swojej teściowej czytała..
            • dziennik-niecodziennik Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 09:11
              tez to skads znam wink
            • wapaha Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:17
              brrr uncertain
    • domowapani Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:55
      Tak uncertain
    • solejrolia Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 17:59
      Mój dziadek. Demencja, demencją, taki był w końcówce życia, wiecznie awanturujący się, że go otruto. I okradziono.

      Ale wcześniej, jako nie-dziadek, był bardzo podły, tyran i przemocowiec, bił swoich bliskich,
      a latał do kościoła... a klękał przed figurą na rozstaju dróg...w pokoju też, pamiętam, jak padał na kolana przed swiętymi obrazami
      sad
    • capa_negra Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 18:22
      Moja teściowa, pani z pań, a w głowie nic.
      W ustach rynsztok, ale koronkowe rękawiczki na rękach.
      Kłamała - tak prosto w oczy, gdy się jej zarzucało kłamstwo wpadała w spazmy.
      Przyłapana na kłamstwie mdlała.
      Zero taktu - kiedyś była u nas, idę na taras z jakimś kompotem i słysze jak mówi do mojego taty, że z Adasiem (teść) to przestali seks uprawiać bo Adasiowi nogi sztywniały. To było akurat śmieszne, ale tato popadł w taką konsternację, że zapytał tylko "gdzie sekator" i poszedł róże przycinać.
      Był czas, że co tydzień brałam ją na zakupy... nie potrafiła zrozumieć, że kierowca musi się skupić, że nie może ciąglę gadać, szarpała mnie za rękaw w trakcie jazdy. Po jednym wyjeździe, gdzie mało brakowało, a potrąciłabym kobietę na pasach powiedziałam dość. Potem się dowiedziałam, że suka jestem i mam zimną macicę - cokolwiek to znaczy i że pewnie mężowi "nie daję " i dlatego dzieci nie mamy.
      W wyzywaniu była mistrzem. Po tym jak mąż sprzedał działalność zadzwoniła do mnie ( zawsze rodzina męża dzwoniła do mnie) i tak zwyzywała i mnie i męża, słowami nie do powtórzenia, że to była nasza ostatnia rozmowa w życiu.
      Potem ja zachorowałam i zajęliśmy się sobą, a ją "ukochana córka" oddała do domu opieki. Umarła samotnie dzień po moim wyjściu ze szpitala.
      Byliśmy na pogrzebie, bo poniekąd zmusiłam do tego męża.
      Wtedy jeszcze interesowało mnie "co ludzie powiedzą" choć było to bardzo głupie z mojej strony bo sama cieniem człowieka wtedy byłam.
    • zurekgirl Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 23:11
      Znalam taka nie-starsza pania, pielegniarke na koloniach dla dzieci. Miala okolo 40-45 lat, ja 12. Pamietam, ze jednego roku byla najcudowniejsza osoba pod sloncem, dzieciaki biegaly do jej gabinetu z usmiechem w kazdej sprawie. Kupilam wtedy moje pierwsze kolczyki, a ona w wielkiej konspiracji przeklula mi uszy (takie czasy), a potem co rano przemywala spirytusem. Byla wspaniala, nie jako dorosla przyjacioleczka, tylko dorosla gotowa wysluchac, doradzic, posmiac sie, wszyscy ja uwielbiali. Bylam wniebowzieta, gdy spotkalam ja rok pozniej w innym osrodku kolonijnym. Bieglam, zeby sie przywitac, pokazac, ze mi te cholerne dziurki nie zarosly. I doznalam szoku, jednego z pierwszych w zyciu. Otoz pani stala sie oschla, nie do zycia, opryskliwa, komentujaca negatywnie najmniejsze potkniecie. Nie wiem, co sie stalo przez rok, ze nastapila taka zmiana i nie smialam zapytac, bo juz nie bylo kogo.
      • zosia_1 Re: Upiorne staruszki 03.01.18, 23:22
        Menopauza?
        • anonim1178 Re: Upiorne staruszki 19.01.18, 21:15
          może jakieś ciężkie wydarzenia życiowe
    • amb_hs_ob Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 08:32
      Babcie z diabłem za skórą, były diabłami w młodości. Aż tak nikt się nie zmienia.
    • ruczki_dwie Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 09:11
      Ze swojego otoczenia nie, ale na hasło w tytule przyszła mi do głowy jedna pani ...

      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,19771156,pani-krysia-trzesie-blokiem-rozmawiamy-z-sasiadami-krystyny.html
    • owmordke Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 10:36
      Moja babcia miala ewidentna nerwice (ewidentna teraz, wtedy myslalam ze babcia ma po prostu taki charakter). I ciezkie zycie. Do tego miala jakas traume po II wojnie swiatowej (swoja droga wydaje mi sie ze cale pokolenia Polakow mialy te traume i m.in. dlatego nasz kraj jest taki, a nie inny).
      • maadzik3 Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 10:51
        e tam, inne kraje też były (niektóre b mocno) dotknięte więc nie kupuję. zresztą ta przedwojenna Polska też nie miała w sobie wiele z ideału
        • owmordke Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:06
          Jednak trauma krajow zachodnich byla inna. Np. babcia mojego Anglika, po wojnie miala problem z jedzeniem, tzn. ciagle robila jakies zapasy (na wypadek wojny) i w ogole do jedzenia miala stosunek dziwny (male porcje, oszczedzanie, nie marnowanie). Ale w jej rodzinie nikt nie zginal, jej kraj nie bylo okupowany, nie widziala zbiorowych gwaltow, w jej miescie nie bylo getta, lapanek, rozstrzeliwania.

          Moja babcia jako nastolatka przezyla okupacje niemiecka i radziecka. NIGDY nie chciala mowic o tym co przeszla, jedyne co mowila to ze ruscy byli gorsi niz niemcy. Zawsze sie denerwowala gdy ja o pytalismy o szczegoly.
          • maadzik3 Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:19
            Anglia była faktycznie specyficznie w Europie mało dotknięta. Podobnie jak (jeszcze mniej) Irlandia. Ale jak pomyślisz o wszystkim na wschód od Polski, o Filipinach, o nankinie, o samych Niemczech (gdzie nie wszyscy popierali nazizm), o krajach byłej Jugosławii to już to trochę inaczej wygląda. A co do "w jej mieście nie było getta" to (rozumiejąc szok jakim to było dla niektórych Polaków, choć sporo się i cieszyło) zacytuję Błońskiego: biedni Polacy patrzą na getto. Bo czasem brzmi to tak jakby ci patrzący na getta domagali się współczucia od tych siedzących w gettach (jak to ostatnio jeden z IPN profesor stwierdził, że na początku okupacji Żydom było gorzej, no ja proszę!). Trauma tamtych pokoleń była dużą, wiem, ale to jednak była wojną ŚWIATOWA. Co do zbiorowych gwałtów, tak w Anglii ich nie było, ale w Holandii już tak, na wschodzie Holenderki wędrowały do japońskich burdeli, na Węgrzech, Słowacji, w Rumunii było b. źle, najgorzej w Niemczech. Niewątpliwie najgorszy był los Żydów (choć i temu część Polaków zaprzecza). Nie kwestionując traumy (moich dziadków też to dotyczy) to nie jest tak że Polska była jakimś wyjątkiem
            • kaka-llina Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:34
              Wiesz starzy Anglicy ciągłe marudzą jak to po wojnie było strasznie ciężko bo były kartki na żarcie... Śmieszy mnie to ale dla nich to trauma potworna, no i bombardowania wcześniej, tak naprawdę maja bardzo marne pojecie o tym co się działo na kontynencie (tzn niby wiedza, ale nie rozumieją).
              W sumie ja teraz pracuje ze staruszkami (nie, nie podcieram im tyłków, pomagam w legalnych i finansowych sprawach), widziałam kilka osób "z piekła rodem", ale generalnie są dla mnie mili (w dużym stopniu od tego jak załatwię sprawy zależą ich finanse, więc niespecjalnie podskakują).
              Ale starszych Anglików (nawet 50+) charakteryzuje duze oderwanie od rzeczywistości teraz (Brexit najlepszym świadectwem) i ta wiara, że przecież wszyscy to tacy lenie bo oni pracowali od 16 roku życia a jak mieli 19 to już dom kupili. Teraz to absolutnie nierealne i niewykonalne, ale oni wiedza lepiej i wszystko co złe to wina emigrantów (oczywiście ja jestem ok to tylko "ci inni")...
              • maadzik3 Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:49
                ale to jakby osobne zagadnienie. parę lat mieszkałam w Irlandii i ich pojęcie o II wojnie (zresztą kolaborowali z Niemcami) jest mocno odrealnione. Anglicy też (nie kwestionując bombardowań itp., bo były, byli w innej sytuacji - do dziś wielką jest dla nich I wojna (nie dziwię się, w I stracili 900.000 obywateli w II "tylko" 300.000). Natomiast na kontynencie było już inaczej. Inaczej też było w krajach okupowanych czy to przez Niemcy czy przez ZSRR czy przez Japonię. No i w samych Niemczech na końcówce. Moja babcia (jako robotnica przymusowa) przeżyła naloty dywanowe Drezna i burze ogniową. To było upiorne. I dlatego nie napisałam że Polacy i Anglicy z tamtego pokolenia to na jednym poziomie, ale że Polacy nie jedyni i nie wyjątkowi (wyjątkowy los spotkał Żydów, zdecydowanie najgorszy).
    • madameblanka Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 10:45
      Chcesz zobaczyć takie babcie na własne oczy idź dziesiątego każdego miesiąca na Krakowskie.
    • hukop Re: Upiorne staruszki 04.01.18, 11:11
      Babci nie mam ale dziadka uncertain ma 88 lat. Spać w nocy nie może. Chodzi po domu, zawraca wszystkim d... bo on nie może spać... Na szczęście mam zamek w drzwiach i się zamykam na klucz ale i tak to jest wkur... Nic do niego nie dociera, pyta się po kilka razy o to samo. Jak mu tłumaczyć to i tak do niego nie dociera. A że lubi sobie wypić to jest z nim wtedy jeszcze gorzej. Nie daje spać w nocy, hałasuje. Starzy ludzie są bardzo upierdliwi.
    • aj.riszka Re: Upiorne staruszki 19.01.18, 23:34
      Typu "Starsza pani musi zniknac"? Raczej nie smile
    • anorektycznazdzira Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 11:26
      Znam babcię z piekła rodem, zdrową 90-latkę zionąca taką nienawiścią do wszystkich i wszystkiego, że nie mieści się to w głowie. Najbardziej mi się nie mieści, że ta nienawiść jej samej jeszcze nie zabiła. Babcia bluzga i oskarża o najgorsze rzeczy wszystkich. Własne wnuki, z którymi mieszka, sąsiadów, przypadkowych ludzi. Słucha radia maryja (a taktongue_out ), ale religijna nie jest. Wszystkim robi na złość, wszystkich wyzywa od najgorszych, wszystkim źle życzy. Wnuki na skraju wytrzymałości- tylko co mają zrobić.
      I teraz clou: to nie jest demencja i Alzheimer, ona ZAWSZE taka była.
      • purchawkapuknieta Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 11:39
        Co mają zrobić wnuki? Ja w wieku 15 lat zakończyłam "znajomość". Potem sumienie mnie ruszyło i jej pierwszą prawnuczkę pojechałam pokazać. I to był ostatni raz, kiedy miałam wątpliwą przyjemność sie z nią zetknąć.
      • milka_milka Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 12:37
        Ja z jedną babcią zerwałam kontakty na ponad 10 lat. Potem już trochę spasowała i było lepiej.
    • purchawkapuknieta Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 11:36
      Powoli moja mama. Wcześniej jej mama. Babcia napsuła krwi całej rodzinie i nie mialo to związku ze starością, altzheimerem itp. Po prostu miala obrzydliwy charakter. Dobra, przyznaję, nie miała lekko w życiu, ale całe otoczenie, odkad pamiętam, ponosilo tego konsekwencje.
    • 18lipcowa3 Re: Upiorne staruszki 20.01.18, 15:09
      znalam, na szczescie nie zyje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka