21.01.18, 15:49
Moja osobista. Zaraz do niej bede dzwonic, pogadamy sobie z pol godziny, powspominamy. Jest madra i doswiadczona. Smiga na kilkukilometrowe spacery, oplakuje czasy, gdy mogla delektowac sie powiesciami Dostojewskiego ('bracia Karamazow), a teraz to juz tylko audiobuki.
Niedlugo sie z nia spotkam na zywo. Moja babcia, wg standardow ematkowych, jest alkoholiczka. Codziennie - tak, codziennie, strzela sobie dwa piwa. W malym sklepiku na wroclawskim Ksiezu eksploruje miodowe piwa z okolicznych kameralnych browarow.

Moja mama- wnuki jej nie odwiedza. Jak pojedziemy do Polski, to zapala jej znicze. Moja mama oszalala 20 lat temu na punkcie swojego pierwszego wnuka. Ta milosc trzymala ja do konca.

Druga babcia mojego starszego syna- przypuszczam, ze nie pamieta jak pierworodny wnuk ma na imie. Przestal istniec po rozwodzie jej syna i moim.

I ta jeszcze jedna babcia. Ona nie wie, ze jest babcia mojego starszego syna. Oddala swoje dziecko do adopcji, a potem oszalala z rozpaczy. To dziecko potem doroslo i stalo sie mezczyzna. Moim mezem (na krotko). Ale wtedy, przed laty, ta dziewczyna Probowala zmienic bieg rzeczy, zaczajala sie przy domu rodzicow adopcyjnych. Wariowala z bolu i tesknoty. byla bardzo mloda i samotna. Teraz moze miec z 60 lat. Jesli zyje.
Ona mi sie dzisiaj snila....
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: babcie 21.01.18, 16:32
      jednej babci nigdy nie poznałam (tak się rodzinnie złożyło), drugą pamiętam jako wiecznie schorowaną i rozstawiającą wszystkich po kątach. Najważniejszą babcią była jej siostra (panienka do końca życia), która z nami mieszakała. Taka prawdziwa babcia-staruszeczka. Drobniutka, z siwym koczkiem, robiąca racuchy z jabłkiem, kogel-mogel, czytająca bajki do poduchy, szyjąca mi ciuchy i dziergająca swetry i szaliki smile
      • konwalka Re: babcie 21.01.18, 16:36
        Kogel mogel! Zachciało mi się teraz, już!
      • niennte Re: babcie 21.01.18, 16:38
        Tylko bez stereotypów! Nie cierpię kuchcikować uncertain
        Czytać mogę godzinami, opowiadać bajki lub historie z życia "a jak ja/mamusia/ciocia byłyśmy małe", ale pieczenie ciasteczek wybiłam z główki już jakiś czas temu. Na drutach też robiłam tak długo, że zaczęli zamawiać u profesjonalistów wink
        • aankaa Re: babcie 21.01.18, 17:20
          no między moją babcią a Tobą są 2 pokolenia
          trochę się czasy zmieniły smile
    • paniusia.aniusia Re: babcie 21.01.18, 16:52
      Moje obie umarły 2 lata temu. W zasadzie jedna po drugiej. Myślę codziennie,szczególnie o tej jednej .
    • redheadfreaq Re: babcie 21.01.18, 16:54
      Trzecia historia łamie serce sad

      Mama mojego taty zmarła prawie trzy lata temu. Moja córka dostała po niej drugie imię. Miała swoje "jazdy", ale bardzo nas kochała, była taką super babcią od rozpieszczania, co nie raz i nie dwa dało do wiwatu moim rodzicom. Zjechała pół świata, dopóki drobny udar nie zniszczył jej osobowości i pamięci krótkotrwałej, objeżdżała regularnie liczną rodzinę.

      Mama mojej mamy - żyje. Kochająca, ale chwilami apodyktyczna i nadopiekuńcza. Robiła najlepszy miodownik na świecie. Rok temu zmarł dziadek, niedawno odszedł jej ukochany kot. Mimo lat, wciąż jest "przytomna", choć wymaga coraz więcej pomocy (której konsekwentnie odmawia).
    • dziennik-niecodziennik Re: babcie 21.01.18, 17:30
      Obie babcie mojej corki dostaly dzis zyczenia i laurki.
      Obie babcie mojego meza nie zyja. Jedna umarla daaaaaaawno temu. Druga niedawno, ale nie byl z nia specjalnie zwiazany.
      Moja jedna babcia nie zyje tez juz od bardzo dawna. Druga babcie wlasnie odwiedzilam z DPSie. Wkurzyla mnie ciężko od drugiego zdania, wiec wszystko w normie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka