aankaa 22.01.18, 18:39 właśnie zdechła mi zamrażarka, następna będzie we czwartek. Jak przechować (nie mam możliwości u sąsiada) mięso i 2 gotowe obiady ? Na balkonie zimno ale wieszczą ocieplenie niby nie ma tego wiele, ale szkoda mi głównie potrawki z królika Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3-mamuska Re: a to pech :( 22.01.18, 18:43 Nie gotować nowych obiadów tylko zjesc te co się rozmrożą , do lodówki i jutro i pojutrze zjesc. Obdarować sąsiadów i znajomych jeśli masz za duzo. Ugotować i zamrozić nowe jak juz będzie nowa zamrażarka. Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: a to pech :( 22.01.18, 18:43 Mimo wszystko - całość na razie na balkon. Obiad 1 - na jutro, obiad 2 - pojutrze. W międzyczasie zrób mięso (upiecz?) i trzymaj w lodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: a to pech :( 22.01.18, 18:49 Gotowe obiady bym zjadla jutro i pojutrze, a miesa dzis bym przerabiala ma dania do zawekowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: a to pech :( 22.01.18, 18:54 U nas -5, to trzymałabym na balkonie. Obiady bym zjadła dzień po dniu. Potem bym wyjadała mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: a to pech :( 22.01.18, 19:14 Gotowe obiady, jeśli przechowujesz je w lodówce, to przecieź utrzymują te lodówkowe 7 stopni. Aż takiego ocieplenia chyba nie zapowiadają, żeby Ci się na balkonie zepsuły. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: a to pech :( 22.01.18, 19:27 Mięso rozmroź, jutro zamarynujesz, pojutrze upieczesz i będzie w czwartek na obiad. Pozostałe dwa obiady zjedzcie jutro i pojutrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: a to pech :( 22.01.18, 19:31 póki co - wszystko zamrożone na kość owinęłam folią bąbelkową, obłożyłam (odzyskanym) lodem, wywaliłam (w kartonie) na balkon jakieś fasolki i brokuły gotuję na kolację Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: a to pech :( 22.01.18, 19:43 Ooo, fasolka i brokuł dobre są pod beszamelem. Pycha😋 Odpowiedz Link Zgłoś
jasnoklarowna Re: a to pech :( 22.01.18, 22:49 Owiń gazetami. Takimi czarnobiałymi, tradycyjnymi. Kilka warstw. I w pudło i na balkon. Możesz jeszcze kocem okryć. Chodzi o izolację. Mozeż dodatkowo w takie termotorby na mrożonki poskładać, w marketach poniżej dychy kosztują a są wielorazowe. Można do lodówki turystycznej. Powinno wytrzymać. Sposób z gazetami jeszcze mojej mamy, która w latach 80 Tak mi mrożone ryby panowała w kilka warstw Słowa Ludu i wysyłała w 2 godzinną podróż do babci dodam że w środku pilnego lata. Po dowiezieniu okazało się że nawet rosy te ryby nie puściły, dowiodły się idealnie zamrożone. Od tamtej pory uważam że nie ma lepszego izolatora niż gazeta. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: a to pech :( 22.01.18, 22:57 jak sie zamrazalnik zostawi zamkniety i nie rusza sie drzwi, to chlod dosyc dlugo sie utrzymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: a to pech :( 22.01.18, 22:59 Co tam taki pech! Właśnie przeczytałam o myśliwym, który został zastrzelony przez własnego psa. Gdyby nie fakt, że zmarł, mogłoby być śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś