Dodaj do ulubionych

znów się walnęłą w głowę

27.01.18, 12:53
Już opadam z sił. Moja 10 m-czna córka ma napęd atomowy. Wchodzi np. pod stół i tam staje waląc się w główkę, staje przy meblach i się puszcza, jakby nie pamiętała, że nie umie jeszcze pewnie stać. Chodzę za nią krok w krok a i tak minimum raz dziennie przywali się dość mocno w główkę. Zwykle jestem wtedy koło niej, mniej niż pół metra. Guza nigdy nie miała. Najczęściej zadziała odruch obronny i się jakoś ochroni, przytrzyma głowę. Ale bywa, ze leci jak kłoda na plecy. Nie pamiętam jak to było ze starszymi dziećmi. Wszystkie maluchy tak mają? Boję się, ze sobie mózg uszkodzi.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:05
      WsZystkie tak maja neurolog nasza uspokajala ze czaszka jest na to przygotowana.
      • ichi51e Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:05
        Tzn jesli nie ma innych zaburzen neuro i po prostu nie jest w stanie sie utrzymac i ciagle lomocze?
      • lucyjkama Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:34
        Mam nadzieję, że natura wie co robi.
    • heca7 Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:10
      Moja zaczęła w tym wieku sama chodzić (jako jedyna z trójki , reszta duuużo później) i co miałam zrobić? Też tłukła głową bo wiadomo takie dziecko łatwo się przewraca. Pomagał chodzik-pchacz a potem już machnęłam ręką tylko kanty w stole zabezpieczyłam.
      • lucyjkama Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:32
        Moja średnia też zaczęła sama chodzić na kilka dni przed skończeniem 10 m-cy i ja kurde nie pamiętam żeby się przewracała. Może wyparcie tego koszmarnego okresu big_grin
    • slonko1335 Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:24
      to był najgorszy okresu mojego, z tym, że u nas byl guż na guzie, siniol na siniaku i regularnie krew się lala z rozciętych łukow brwiowych czy nosa....
      • lucyjkama Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:33
        O matko!!! brzmi jak opis horroru uncertain
        • slonko1335 Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:45
          mi słabo jak wspominam, często odwiedzaliśmy izbę chirurgczną niestety....młody jak tylko nauczyl się raczkować wyłaził z łóżeczka górą i musieliśmy wyjśc szczebelki mimo, ze chodzić nie umiał, wspinał się na meble, skakał, wywracał krzesła na siebie, z drzwiami się zderzał, po postu tragedia....motorek w tyłku do dzisiaj został ale znacznie mniej urazowy juz jestwink
    • chatgris01 Re: znów się walnęłą w głowę 27.01.18, 13:55
      Moj maz taki mial w tym wieku, latal jak fryga i walil glowa we wszystkie mozliwe kanty oraz sie przewracal, tesciowa opowiadala, jak w koncu, zdesperowana, skonstruowala mu cos w rodzaju kasku z gabki i bandazy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka