rulsanka
02.02.18, 10:33
Dziewczyny, teraz czeka nas rekrutacja do szkoły (w przedszkolu nie ma oddziału zerówkowego) i mam dylemat. Młody ma teraz 5 lat i 3 miesiące, czyli we wrześniu nie będzie miał jeszcze skończonych 6 lat. Potrafi czytać, choć jeszcze niezbyt płynnie, umie dodawać i odejmować w zakresie do 10, pisze cyfry i litery, jest sprawny manualnie. Mam wrażenie, że w zerówce będzie się nudził.
Z drugiej strony idąc do 1 klasy trafi na osoby o 2 lata od siebie starsze, większe, bardziej przebojowe, a sam jest raczej drobny i niezbyt śmiały.
Znajomi doradzają mi raczej posłanie do zerówki, tłumacząc, że gdy dziecko ma w szkole łatwo, to ma więcej czasu na zabawę i rozwój zainteresowań. Może to i racja, bo starszak, który poszedł do szkoły jako sześciolatek, teraz w 4 klasie nie ma siły ani czasu chodzić np. na karate. Znajduje siły na jakieś pojedyncze zajęcia w tygodniu i to raz na jakiś czas. Ale z kolei starszak ma dysleksję i to utrudnia mu naukę. Młodszy raczej dysleksji nie ma.