Chodzi o typ bawidamka / bałamuta. Proszę nie mylić z podrywaczem wszystkiego co się rusza, chodzi o mężczyznę, który lubi spędzać czas z kobietami i rozmawia z nimi w sposób hmmm zalotny albo taki, który za zalotny może być uznany, ale jego intencją nie jest podryw, a wyłącznie dobra rozmowa / zabawa.
A jeśli znacie, to lubicie czy raczej unikacie? A może to wasz partner / mąż?
Wzięło mnie na rozważania, bo przegadałam z takim godzinę na imprezie i zaprowadziłam do żony, bo jakoś mi się zrobiło głupio. I tak sobie teraz myślę, że może niesłusznie, bo może ta kobieta widziała kogo sobie na męża bierze i może właśnie ta cecha jej się w nim podoba. Nie wiem, ciekawa jestem waszego zdania. Sama chłopa mam bardziej zainteresowanego kolegami (co też może nie być do końca dobre

).