Dodaj do ulubionych

Fecebook zamiast forum

22.02.18, 23:19

Jakiś czas temu dołączyłam do pewnej zamkniętej grupie na FB. Ot tak, chwilowy kaprys. Grupa miała być w założeniu satyryczna a okazała się naszą ematką w facebookowej pigułce.
Poruszane są tam wszystkie tematy (tak jak tu) od życia seksualnego, przez narzekanie na teściową, męża, matkę, dzieci, szefa czy sąsiadów. Jest wymiana przepisów, porad okołorodzinnych itd itd. Czy pytania o dziwną wysypkę w wilgotnych miejscach.
Co ciekawe większość ludzi pisze tam ze swoich normalnych kont. No i dzieją się cuda - laska pisze coś na męża. Narzeka ale bez jakiś ekscesów, ot w stylu mąż pali przy mnie, mi to śmierdzi, jak go oduczyć. I nagle dnia następnego dodaje posta: tej francy, co doniosła mojemu mężowi że go na FB obgaduje niech plony w piwnicy zgniją (to moja interpretacja przekleństw). Czyli komuś się chciało wejść na jej FP poszukać męża i mu donieść.
Albo kobieta się żali że jej się w związku nie układa - to za chwile komentarze - weszłam w twój profil, widziałam Twoje zdjęcie - nie dziwię się...
Ematka to jednak lajcik - tam ludzie się sobie rzucają do gardeł pod swoimi nazwiskami, z dostępnymi całymi listami swoich znajomych (bo co to za problem kliknąć i zobaczyć), w większości wypadków z własnymi zdjęciami w profilówkach.
Wyobraźcie sobie jakiego wymiaru mogłyby nabrać przepychanki tutaj smile

Swoją drogą, ciekawe czy tego typu grupy mają szansę zastąpić działalność forumową.
Obserwuj wątek
    • claudel6 Re: Fecebook zamiast forum 22.02.18, 23:37
      to jakies samobójczynie big_grin
      • nolus Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:02
        Ludziom chyba już wszystko jedno - zawsze mi się wydawało, że te jawne dane,czyli osoba podpisana z imienia i nazwiska, zazwyczaj ze swoim prawdziwym zdjęciem w profilu oraz często z dość szczegółowymi informacjami, że jest z takim i owakim(który również posiada profil na tym portalu) w związku małżeńskim albo pracuje w firmie X, to jest jakiś tam hamulce,żeby się za mocno nie uzewnętrzniać, a teraz okazuje się, że to żaden hamulec jednak. Staliśmy się wyjątkowo "otwarci", w tym obszarze i jest to na swój sposób przerażające. Nie wiem z czego to wynika w sumie, czy z głupoty, czy z czego tam jeszcze - bo naprawdę ciężko uwierzyć w tym przypadku w naiwność.

        I nie wiem co gorsze - ja np. tych grup na FB nie podglądam, byłam przez jakiś czas w kilku lokalnych (typu: "Kup/sprzedaj w...") i zazwyczaj szybko się z nich "wypisywałam",bo były dla mnie jak śmietnik. Ale polubiłam Instagram i to też niestety jest wysyp różnego rodzaju ciekawych treści,czytaj: "Przejawów wyjątkowo daleko posuniętego ekshibicjonizmu" i sama nie wiem co myśleć. Nie przepadam za fejsem,jest to dla mnie miejsce w sieci, w którym bywam od czasu do czasu i nie jestem tam zbyt aktywna. Ale trudno stwierdzić, który jest gorszy, jeśli chodzi o poziom ekshibicjonizmu jego użytkowników. Zarówno jedno, jak i drugie medium udostępnia im (nam smile) trochę inne narzędzia i dlatego nie wiem,co dobija bardziej - to o czym piszesz, czy ludzie którzy na filmikach pie...olą, że własnie byli u dentysty i prawie pokazują miejsce wyrwanego zęba albo pokazują w zbliżeniu buźkę pokrytą maseczkową breją,eksponując[przy tym nawet dziurki od nosa. W sumie kwestie, które poruszasz są chyba bardziej szkodliwe/niebezpieczne, bo dotyczą często innych ludzi (pani pisze na męża, który również posiada profil na tym portalu, ktoś z zamkniętego forum mu o tym donosi),ale z drugiej strony - wszystko to jest podobnie niemądre i nie świadczy dobrze o tych osobach, ta własnie opisywana skłonność do dzielenia się ze światem wszystkim, co tylko przyjdzie do głowy - bez żadnego pomyślunku.
        • romans_petitem Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:18
          Ludzie coraz głupsi. Na profilu mamyginekolog, który jest otwarty, jest cała masa postów, w których kobiety pod nazwiskiem ze szczegółami opisują swoje porodowe i ginekologiczne historie, z szyciem krocza i takimi tam, mam nadzieję że ich znajomi mają ubaw z tego.
          • ichi51e Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:24
            Serio myslisz ze ktos wchodzi na mameginekologa i przezywa ze znajoma miala 53 szwy?
            • romans_petitem Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:33
              Nie musi wchodzić, przecież wyświetlają się na tablicy komentarze znajomych. Osobiście bym nie chciała, by kolega z pracy czytał np. o mojej grzybicy, ale co kto lubi.
              • pani_libusza Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 20:47
                romans_petitem napisała:

                > Nie musi wchodzić, przecież wyświetlają się na tablicy komentarze znajomych.

                Wystarczy zmienić ustawienia i nic się nie będzie wyświetlać.
    • 89mumin Re: Fecebook zamiast forum 22.02.18, 23:53
      beataj1 napisała:

      > Swoją drogą, ciekawe czy tego typu grupy mają szansę zastąpić działalność forum
      > ową.
      >
      Jeśli o ematkową działalność chodzi (jako całość, nie w podgrupach), to nie widzę tego wink Natomiast sama należę na FB do grupy, która powstała na zgliszczach grona, więc da się. Tyle, że to grupa tematyczna i osobistych pojazdów nie było tam prawie nigdy.
      • beataj1 Re: Fecebook zamiast forum 22.02.18, 23:58
        E, w tematycznych to zwykle miło jest. I moderacja bywa naprawdę bezlitosna. Jak ktoś przesadzi, wylatuje.
        • 89mumin Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:22
          Tak jest, jak tam zaglądam po lekturze ematki, to się czuję jak w kółku wzajemnej adoracji wink
      • nolus Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:06
        89mumin napisała:

        > Jeśli o ematkową działalność chodzi (jako całość, nie w podgrupach), to nie wid
        > zę tego wink Natomiast sama należę na FB do grupy, która powstała na zgliszczach
        > grona, więc da się. Tyle, że to grupa tematyczna i osobistych pojazdów nie było
        > tam prawie nigdy.

        Grono było świetnie, uwielbiałam ten portal i do dzisiaj nie mogę odżałować, że go nie ma. Grona tematyczne bywały tam często bardzo oryginalne tongue_out O niebo lepszy od - akurat wg mnie - trochę obciachowej i przaśnej Naszej Klasy (która oczywiście miała swoje zalety) oraz wyrastającemu za nią Facebookowi. Snapchat to już nie moja generacja, to zabawka dla pokolenia urodzonego w latach 90. smile
        • 89mumin Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:20
          Ja trafiłam na Grono tylko przez tą jedną grupę, bo akurat tam się zgromadzili ludzie związani z tym tematem, którzy mieli chęć dyskutować w sieci. Jeśli o fora się rozchodzi, to jednak jestem dzieckiem forów Gazety i bardzo mi będzie żal, jeśli znikną, chociaż większość i tak jest już martwa.

          Na nk miałam konto przez chwilę, jako Merilyn Monroe (w znajomych miała tylko Franka Sinatrę wink), tylko po to, żeby sprawdzić, czy moje klasy nie wrzuciły zdjęć grupowych.

          Snapchata nie kumam, to jest ta forma komunikacji, która jak na razie mnie przerasta, chociaż ludzie z pokolenia '9X mnie fascynują, bo wydaje mi się (chociaż być może to subiektywne), że bardzo mocno się różnią od poprzedników, a przynajmniej dużo bardziej niż moje pokolenie od ludzi starszych o 5-10 lat.
          • nolus Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:52
            89mumin napisała:

            >

            > Snapchata nie kumam, to jest ta forma komunikacji, która jak na razie mnie prze
            > rasta, chociaż ludzie z pokolenia '9X mnie fascynują, bo wydaje mi się (chociaż
            > być może to subiektywne), że bardzo mocno się różnią od poprzedników, a przyna
            > jmniej dużo bardziej niż moje pokolenie od ludzi starszych o 5-10 lat.
            >
            No ani trochę się w tym nie mylisz, wg mnie są skrajnie odmienni od tych urodzonych w latach 80., z resztą już kiedyś o tym pisałam.
    • muchy_w_nosie Re: Fecebook zamiast forum 22.02.18, 23:56
      Lubię fb, ale pisanie pod swioim imieniem i nazwiskiem o problemach do ludzi których się nie zna to spowiadanie się tysiącą. Podziękuję.
      • sunheart Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 00:03
        co to jest "tysiącą" ???
        • lalkaika Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 03:50
          psemtraca? lysiejaca ?
        • conena Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 06:40
          Słowo pochodzi od „tysiać”, przykład w zdaniu: conena tysia sunheart, zatem conena jest tysiącą osobą.
          • matacznik Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:10
            Raczej tysiającą.
          • 1matka-polka Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:11
            Raczej "tysiającą", zeby bylo zgodnie z zasadami konjugacji.
            • conena Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 20:30
              Skoro tak, to nie wiem (nie wię?). 😕
        • 1st.world.problems Re: Fecebook zamiast forum 24.02.18, 22:02
          sunheart napisał(a):

          > co to jest "tysiącą" ???
          To samo co w "współczuję twoim dzieciĄ"
          Telefon podmienia
    • lalkaika Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 03:41
      bylam w grupie co dzis na obiad . Takiego wylewu gowna w twarz nie pamietam . Dobre ustawienie profilu uratowalo mnie przed nekaniem bliskich,choc juz o moim<gowniaku mongolku< bylo wspominane.Wiadro pomyj .Wywalilam w pizdu,to samo z grupa <masy< tam nawiedzone kobiety mafii groza psiarnia pocztowa. Juz mam nauczke i unikam.
      • 1matka-polka Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:15
        "bylam w grupie co dzis na obiad. Takiego wylewu gowna w twarz nie pamietam."
        Umarłam. Moge do sygnaturki?
    • misoune Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 05:33
      Pada mit, że gdyby w necie wszystko robić pod własnym nazwiskiem, hejt internetowy zniknie....
      Jeszcze do niedawna mnóstwo ludzi w to wierzyło...
      • kropkacom Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 06:38
        Kwestia czy hejterzy mają na FB prawdziwe profile, bo mam przeczucie, że niekoniecznie. Swoją drogą, poczucie wstydu ostatnimi czasy maleje.
        • ichi51e Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:30
          Niestety zeby nakrecic gownoborze wystarczy jeden falszywy hejter ktory dla beki bedzie nakrecal sytuacje. Zawsze trafi sie przynajmniej jedna osoba ktora nie wie ze trolli sie nie karmi i pomysli ze to serio.
    • koza_w_rajtuzach Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 06:54
      Znam osoby, które tego typu rzeczy nie piszą wcale na zamkniętych grupach, ale oficjalnie na swoich tablicach facebookowych, gdzie mają wgląd praktycznie wszyscy. Było kilka naprawdę odjechanych akcji, ale nie będę ich przytaczać. W każdym razie kilka z nich na pewno przebiło wszystko to, co dzieje się na ematce.
      Sama mam drugie konto fikcyjne służące do wyrażania różnych opinii. Co prawda nie piszę tam nic osobistego, nie służy mi to też do hejtów, po prostu wypowiadam się na różne tematy i nie chcę, żeby było to ogólnodostępne. Zresztą coraz częściej słyszy się o przypadkach, gdzie kogoś zwolnili z pracy, czy nie zatrudnili ze względu na to, co ta osoba pisała na facebooku. Fakt faktem, że nie jestem jakąś kontrowersyjną osobą, co najwyżej czasem kogoś skrytykuję za ortografię wink.
    • lucyjkama Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:08
      OJP!!! Na szczęście nie mam fb ani insta. Co ciekawe moi najbliżsi też nie mają 🙂 Dla mnie to goowno jakich mało.
      • ichi51e Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:31
        Bez przesady. Bardzo zycie ulatwia choc dla mnie osobiscie w nieco inny sposob niz autor zamierzal.
    • domowapani Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:26
      Pisałam na takiej grupie dla mam rówieśników mojego dziecka. I ucieklam ostatecznie po dyskusji o aborcji. Dziwnym trafem to wtedy zaczęły się jazdy ze stalkingiem i straszeniem mnie - nic nie udało się zrobić, mimo zgłoszonej na policji sprawy.
      To doświadczenie pokazało mi bardzo namacalnie jaki tu - bo ta grupa utworzyła się dzięki info na forum na gazecie - mamy przekrój społeczeństwa. Od madrych, rozsądnych kobiet, przez rozpieszczone dziumdzie, typowe idiotami, po złodziejki z patologicznych domów. Bo i taka się tam nam przytrafiła.
      Generalnie było obgadywanie na priv. Ale były też fajne akcje - zbiórka dla pewnej rodziny, wymiana drobnych upominków gwiazdkowych, no i bieżąca możliwość podzielenia się pytaniami o dzieci - dla mnie to było ważne, bo po 6 latach niewiele pamiętałam o niemowlakach..
      Teraz udzielam się na grupach zamkniętych, ale typowo hobbystyczych, więc nie ma mowy o zwierzeniach, chyba że o tym, że ktoś ma problem z krzywym szwem, albo maszyna mu źle chodzi.

      Konkluzja jest taka, że w necie - i tu i na fb masz okazję poznać / spotkać ludzi, których nie miałabyś możliwości poznać w realu, ale też takich, których w realu omijalabys szerokim łukiem.
    • nihiru Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 07:28
      Korzystając z okazjiwink wyżalę się, że swego czasu uczestniczyłam w różnych forach wnętrzarskich, ogrodowych - fajnie było, dużo się działo. Od jakichś dwóch lat widzę, że te fora zamierają i mało kto tam pisze.
      Podobno ludzie się przenoszą właśnie na fb, insta.
      Tylko nie mam pojęcia, jak tam można wątki prowadzić, jakieś dłuższe dyskusje na dany temat, zdjęcie przerobić żeby coś pokazać... nie wspominam już o tym, że poziom wiedzy w facebookowej grupie ogrodowej jest o niebo niższy niż na takimże forum.
      dla mnie dramat.
      nie ma gdzie się poradzićsad
      • ricemice Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 08:19
        Już jakiś czas temu przeniosłam się na grupy fb typu: Wyzwanie urządzam swoje mieszkanie, Urządzam dom-design, inspiracje, Budowa domu, Architektura -projekty wnętrz. Mam porównanie z forum gazety wnętrza i podsumować mogę, że owszem dzieje się na nich o wiele więcej, ruch jest, kilkanaście nowych postów dziennie, ale są to zwykle zapytania. Np o to gdzie kupić takie płytki, zasłony itd, zapytania o cenę ile daliście za tynki a ile za położenie dachówki. Bardzo mało jest postów dyskusyjnych poza tymi tematami, ale jeśli szukasz porady to tam ją uzyskasz.
        Druga sprawa to preferowany styl na forach, to też było widoczne na forum wnętrza gazety ale chyba nie tak bardzo jak na fb. Panuje uśredniony styl nazwałabym to niby skandynawski z elementami glamour i dodatkami które akurat rzucili do biedronki lidla itd. Bardzo widoczne jest to co akurat w społeczeństwie jest na topie, wszystko inne jest be i dziwne, kolorowe kuchnie be- bo musi być biała, drewniane meble be - malować koniecznie na biało.... Ok trochę marudzę ale w sumie codziennie tam zaglądam i znajduje coś do pooglądania, poczytania.
      • gris_gris Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 11:03
        Mam takie same obserwacje i bardzo mi zal, bo te dawne fora byly swietne. Czesciowo problem jest w tym, ze fora zaczely sie za bardzo dzielic i specjalizowac, a to zawsze oznacza zmniejszenie ruchu i w koncu kompletne zamarcie forum. Drugi czynnik to niezrozumiale dla mnie decyzje gazety, jak na przyklad porzucenie forum Moda, ktore dawniej tetnilo zyciem, a w koncu zalal je spam, moderacji nie bylo, wiec forum padlo.

        Przez jakis czas ise zastanawialam, gdzie schowano Internet, ktory znalam, a w kocu mnie uswiaomiono, ze sie przeniosl na fb. Tam mnie nie ma, wiec bede sobie musiala poradzic smile

        Bylo tez sporo fajnych stron czy blogow, ktore juz nie istnieja.
    • pani-noc Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 08:02
      Jestem osobą starej daty, która woli pisać na forach niż fb czy insta. Widzę, że tym lepiej dla mnie.
      • kropkacom Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 08:16
        Pytanie jak długo będziesz mogła tu pisać...
    • wisniowy_sad Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 08:54
      Ja tak bardziej z zacięciem socjologicznym, choć socjologiem nie jestem. Od jakiegoś czasu nie mogę się pozbyć wrażenia, że ogólnie poziom (i umiejętność) dyskusji w społeczeństwie zanika. To temat na szerszą (nomen omen) dyskusję, ale zanikają kody kulturowe, o których można rozmawiać: kiedyś wszyscy mieli książki z tej samej biblioteki, oglądali te same dwa kanały w tv, mieli z grubsza to samo. I mieli o czym gadać. Dziś kobiety, które kiedyś umiały siebie nawzajem umiejętnie wspierać, stały się gorsze od facetów, dlatego na forach dominują przysrywanki.
      • jan.kran Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 09:54
        Ja jestem na fejsie na dwóch grupach sekretnych,są tak ukryte że nie znajdzie się ich nazw wpisując w wyszukiwarkę.Nie zamknięte tylko sekretne,różnica.Obydwie są kontynuacją forów GW.Mają nieco inny charakter bo jedna jest bardziej surrealistczno żartobliwa, zero polityki w założeniu,inteligentne aluzje i żarty.Ale pojawiają się wątki bardzo osobiste.Druga to grupa kilkadziesiąciu kobiet tematy od luźnych o wychowaniu dzieci,strojach,gotowaniu do super poważnych i życiowych.Na obu grupach wszyscy piszą pod swoimi nazwiskami i nigdy w sieci nie spotkałam tylu sobie wzajemnie życzliwych i wspierających się ludzi.
        • chatgris01 Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 20:48
          O, to mam podobnie, tylko te moje grupy sie przeniosly na FB z innych forow smile
          Po to, zeby sobie podyskutowac w zaufanym gronie o sprawach, o ktorych niekoniecznie chcialyby opowiadac tysiacom obcych czytaczy na ogolnodostepnych forach.
          Wiekszosc osob zna sie osobiscie i regularnie sie spotyka (ale poznaly sie na forach, nie w realu).
      • 89mumin Re: Fecebook zamiast forum 23.02.18, 20:52
        wisniowy_sad napisała:

        > Ja tak bardziej z zacięciem socjologicznym, choć socjologiem nie jestem. Od jak
        > iegoś czasu nie mogę się pozbyć wrażenia, że ogólnie poziom (i umiejętność) dys
        > kusji w społeczeństwie zanika.

        Mam to samo wrażenie, ale odnoszę je znacznie częściej w realu. Wydaje mi się, że znakomita część rozmów to wymiana jakiś haseł w przerwach pomiędzy gapieniem się w telefon albo za okno. 3/4 mojego otoczenia zachowuje się jakby miało ADHD głowy, czy nie wiem jak to określić, nie potrafi się skupić, zbudować dłuższej, logicznej wypowiedzi i dyskutować dobierając adekwatne argumenty. Większość rozmów, jakie słyszę, to wymiana jakiś strzępków zdań. Na dodatek, każdy coś mówi, a prawie nikt nie słucha albo wskutek tego ADHD głowy słyszy pierwsze dwa słowa i już chce coś powiedzieć, skupiając się na tym co powie zamiast posłuchać o co naprawdę drugiej osobie chodzi. Lubię taką konwencję od czasu do czasu, ale jak mamy tak gadać codziennie do końca życia, to ja się chyba zamknę w sobie.

        W internecie jest zapewne podobnie, ale jakoś łatwiej ominąć tych wszystkich głucho-hasłowych i dotrzeć do faktycznie dyskutujących.
    • galaretka_z_awokado Re: Fecebook zamiast forum 24.02.18, 11:09
      Ale to serio mówicie, są plany zamknięcia forum Gazety???
    • fifiriffi Re: Fecebook zamiast forum 24.02.18, 11:35
      dlatego w zyciu nie zapisałabym sie do takich grup...uciekłam ze wszelakich grup o mieszkaniach itp...bo tez teksty szły okropne i wycieczki na konta.
      Pier..lę, wolę sobie wejśc na ematkę... na której zresztą nie byłam już kilka miesiecy smile
    • escott Re: Fecebook zamiast forum 24.02.18, 14:00
      Osobiście mam wrażenie, że emama przetrwała jako jedno z naprawdę nielicznych for na gazecie właśnie dlatego, że większość uczestniczek traktuje je jak taki skansen dawnych, anonimowych internetów. Można zmieniać nicki i opisywać różne historie, kreować się troszkę, i podkreślać, że to tylko forum, wirtualne życie, nie trzeba się przejmować, nic się nie dzieje naprawdę. Na fb to niemożliwe. Atmosfera, nawyki ludzi, poziom zwykłej tępoty i złośliwości, wola poczucia się lepiej czyimś kosztem, mnóstwo toksycznych procesów, które wynikają w ogromnej mierze z patriarchatu po prostu (kobiety wpychane są niezmiennie do takich zapasów w kisielu, o wygląd, o praktyki rodzicielskie, o wszystko) - to będzie takie samo w każdym miejscu. Ale forum gazety wciąż daje złudzenie, że można to robić jednak mniej na poważnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka