Dodaj do ulubionych

Przyszedł do mnie kot

02.03.18, 12:38
Mały, brudny i czarny. Siedzi w kartonie w garderobie. Pies chce go przerobić na wycieraczkę i mi robi awanturę. Gdzie najhumanitarniej i najszybciej dostarczyć kota? Schron to chyba ostateczność. Najbliższa fundacja mnie olała.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:45
      Skoro masz psa, możesz mieć i kota. Na jedno wychodzi z opieką podczas wyjazdów. A poza tym koty nie wymagają wiele uwagi.
      • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:55
        drzwi nie wytrzymają. sucz mi walnela smrodkiem z gruczolow i szczeka, biega, wszystko wywraca. do tego patrzy na mnie z wyrzutem.
        • woman_in_love Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:57
          wywal ja za drzwi na 2 dni, niech zmadrzeje
        • lady-z-gaga Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:12
          Nie wierzę, że to piszę: oddaj psa, podłą gadzinę big_grin
          to oczywiście żart
          Tu na forum na pewno znajda się kociary, ktore pomogą szukac fundacji, domu tymczasowego czy czegoś podobnego, ale musisz podać miejscowość smile tak czy inaczej, powinnaś z kotem odwiedzić weterynarza ( a przy okazji może się dowiesz, gdzie dzwonić )
    • lady-z-gaga Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:48
      W takiej sytuacji przydaje się Facebook i dużo znajomych smile ja kiedyś znalazłam nowy domek dla kota w pół godziny smile
      • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:55
        nie mam konta na fb
    • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:49
      Umyj i przygarnij. Za rok bedzie duzy i czysty. Tylko czarny zostanie, ale one szczescie przynosza.

      A serio, najhumanitarniej to zostawic i oglosic, ze szuka domu tymczasowego lub stalego.
      • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:56
        w zeszlym roku jak zobaczylam czarnego kota to skrecilam kostke. w ciazy wtedy bylam.
        • memphis90 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:59
          Ale ta ciąża to też wina kota?
          • triismegistos Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:35
            big_grin
          • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:29
            w ciazy nie robilam rtg
        • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 17:13
          Ja patrzę codziennie na czarnego kota, w zasadzie czarna mordka to pierwsze co widzę jak się budzę. I ani kostki nie skręciłam, ani w ciążę nie zaszłam (nigdy zajść nie chciałam) wink
          • dziennik-niecodziennik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 17:50
            No patrz, ja tez. A jakie zycie sympatyczniejsze sie z ta czarna mordka zrobilo! smile
    • ykke Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:50
      Zostaw go. Z psem się po miesiącu pokochają . No zostaw.
      • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 12:57
        czy to stworzenie zje psia puszke? w sumie zarlo cos na kompostowniku to moze nie bedzie wybrzydzac?
        • chatgris01 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:02
          Zjesc moze i zje, ale psie puszki (ani chrupki) nie nadaja sie dla kotow i na dluzsza mete szkodza (juz predzej mozna dac psu kocia puszke).
        • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:05
          sorry ale jesli zadajesz takie pytania to oddaj kota. Kot potrzebuje dobrej suchej karmy bezzbozowej, surowego miesa, dostepu do czystej wody, sprzatanej kuwety i milosci.
          • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:18
            No nie przesadzaj. Thea nigdy nie miała kota, ma psa i żarcie tego psa. W sposób niezaplanowany pojawił się u niej kociak. Ma siedzieć głodny (bardzo głodny, skoro wyciągał coś z kompostownika) czy jednak awaryjnie może zjeść ta puszkę psa? i tak lepiej puszka niż kiełbasa lub szynka. Oczekujesz, że w takiej sytuacji w ciągu pół godziny - bo tyle czasu minęło - kot będzie miał zapewnioną całą wyprawkę, odpowiednie jedzenie i do kompletu kuwetę ze żwirkiem???
            • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:03
              Mój kot, w odwecie na fakt, że suka moich rodziców zeżarła mu żarcie z miski - poszedł do jej miski i zjadł jej karmę. Oba zwierzaki żyją tongue_out
              • basiastel Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 18:10
                Mój pies, gdy wpadał do sąsiadki, to obowiązkowo najpierw zajmował się miską kota.
          • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:37
            W zyciu nie mialam kota za to naczytalam sie o kocich fanaberiach zywieniowych i tak szczerze to na kompostowniku raczej nie bylo suchej karmy bezzbozowej, surowego miesa i innych kocich przysmakow.
            Z kocich rzeczy to mam kuwete bo kupilam dla psa i lezy nieuzywana. Nie wiem tylko czy kot wie do czego to sluzy skoro swiat jego domem. Kota mi sie zal zrobilo bo glody, maly, chudy, mroz i jeszcze pies go przyatakowal. Wode kot dostal, siedzi w garderobie z ogrzewaniem podlogowym - podobno koty lubia. Futrzaka chetnie oddam nawet juz, pytanie komu.
            • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:38
              A skąd jesteś?
            • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:52
              pewnie, ze nie bylo i kot zje teraz wszystko co mu dasz. Ale jakbys zdecydowala sie zostawic kota to na poczatek kilka rzeczy trzeba kupic, zaplacic za weta itp. Jak do kuwety wsypiesz piasku i wsadzisz tam kota to szybko zalapie co czego sluzy kuweta. Moja przyjechala z dzialki obeszla dom i weszla do kuwety zrobic siku. Ani razu od 2,5 roku nam nie nabrudzila, je wszystko co dostanie (dostaje dobre jedzenie), dostaje paste odklaczajaca (ma tendencje do zaklaczen, mimo czestego czesania i czasem kaszle). Nie masz w domu kawalka miesa na obiad, aby jej odrobine pokroic i dac?
            • triismegistos Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:36
              Większość kotów korzystanie z kuwety ma niejako w standardzie. Dzikun może walnąć kupsona poza, ale powinien szybciutko załapać.
          • premeda Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:53
            Taaa od dawna wiadomo, że koty najlepiej się hoduje na darmowej eko karmie zbożowej 😁
    • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:03
      jesli nie mozesz/nie chcesz go zatrzymac pozostaje najblizsze schronisko. My tez mielismy psa jak trafil do nas kociak znaleziony na dzialce. Bylo troche zachodu, bo lekarz, zabudowa tarasu i pies tez dostawal szalu na jej widok. Ale teraz nie wyobrazamy sobie zycia bez naszego siersciucha. Pies przyzwyczail sie sie po ok. miesiacu, ze ma konkurenta w domu, ktory robi mu na zlosc i wyleguje sie na tarasiewink Pies ma do dyspozycji duze podworko z ocieplana buda a jak jest bardzo zimno to wchodzi do garazu.
      • chatgris01 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:18
        Dla kociaka schronisko to prawie pewny wyrok smierci uncertain
        Zaraz zlapie jakies chorobsko (kk, kalici, panleukopenie, chlamydioze, grzybice-tam pelno tego, a kocieta maja nizsza odpornosc).
        • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:23
          pewnie masz racje, tu nie mam doswiedczen ale moje 2 kolezanki wziely kotki ze schroniska, odrobaczone, wystarylizowane, zdrowe
          • ardzuna Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 17:55
            To te, co przeżyły wszystkie wyżej wymienione choroby. Ale nie każdy musi przeżyć.
            • zlababa35 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 21:38
              Może duże już były i silniejsze, kiedy trafiły do schroniska.
              • ardzuna Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 23:32
                To zależy od odporności osobniczej, a nie od dużości. I jeszcze od schroniska, im mniejsze tym teoretycznie lepsze dla kota.
      • triismegistos Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:37
        Oj nie, schron dla kociastego to wyrok śmierci! Lepiej poszukac mu domu.
    • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:23
      Podrzuć pod moje drzwi 😄 mąż nie chce kolejnego ale znajdę z pewnością przygarnie 😄
      • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:34
        Ewentualnie do mojego kompostownika smile
        • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:38
          jak jestes z wawy to podrzuce
          • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:45
            Łomianki smile
            • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:46
              Haha ha ha jeszcze się pobijemy o tego malucha 😄
              • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:49
                Jeżeli jesteś pewna, że bierzesz, to masz pierwszeństwo!
                • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:04
                  No dobra, Thea, musisz podjąć decyzję czy zostawiasz sobie, czy podrzucasz pod drzwi czy do kompostownika. Bo ja za godzinę tracę kontakt z forum na cały weekend. I muszę wiedzieć o której ewentualnie mam wyjść z obierkami po ziemniakach smile
                  • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:31
                    a bedziesz w domu?
                    • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:37
                      Ja będę, ale kota bierze chyba jednak e-ness smile Na wszelki wypadek mogę Ci wysłać mój numer tel. - podaj maila smile
                  • mamagapka Re: Przyszedł do mnie kot 05.03.18, 09:09
                    jesteś moją idolką big_grin


                    atojagodnik napisała:

                    > No dobra, Thea, musisz podjąć decyzję czy zostawiasz sobie, czy podrzucasz pod
                    > drzwi czy do kompostownika. Bo ja za godzinę tracę kontakt z forum na cały week
                    > end. I muszę wiedzieć o której ewentualnie mam wyjść z obierkami po ziemniakach
                    > smile
          • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:45
            To chyba jakiś znak, bo nawet karmę dla kociaków mam w piwnicy bo nasz młodszy już 8 miesięcy ma i zastanawiałam się do z nią zrobić ? 🙂
            A t pan czy pani kotka ?
            • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:03
              plci nie znam, u kotow to troche trudne do rozpoznania bez wprawnego oka. to gdzie go zawiezc?
              • stillgrey Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:12
                thea, jak cykniesz fotkę to ocenimy wprawnymi oczami wink
                • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:24
                  [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/0KEn8q0BjaRw8rgsaB.jpg[/img]
                  • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:26
                    kot mruczy jak sie go glaszcze, zezarl wszystko i siedzi cicho w kacie kartonu bo pies sie rzuca do drzwi.
                    • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:31
                      i widac, ze jest bardzo zestresowany biedak
                  • aragorna71 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:26
                    wyglada jak moja kicia, cudny, dziewczyny bierzcie go, bo szkoda kociaka. Ja mieszkam daleko;-(
                  • aankaa Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:29
                    przecudnej urody zwierz
                  • stillgrey Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:46
                    thea, miałam na myśli zdjęcie narządów rodnych big_grin Po oczach ciężko będzie poznać płeć big_grin aczkolwiek wygląda mi na kotkę wink
                    • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:07
                      Czyścisz mi ekran tongue_out
                      Ile razy sobie obiecuję - nie pij kawy czytając forum. I znowu to samo tongue_out
                      • stillgrey Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:14
                        Wyczyszczę ci ekran jak zrobisz mi kawę tongue_out
                        • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:19
                          Nie ma sprawy tongue_out
                    • karme-lowa Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:27
                      stillgrey napisała:

                      > thea, miałam na myśli zdjęcie narządów rodnych big_grin Po oczach ciężko będzie pozna
                      > ć płeć big_grin aczkolwiek wygląda mi na kotkę wink
                      big_grinbig_grinbig_grin
                      • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:38
                        No ciekawe czy Ty być chciała, żeby ktoś wstawiał do netu zdjęci Twoich narządów rodnych. No też coś! Trochę szacunku dla kocich jajek!
                        A w ogóle to mam jeszcze jedną refleksję, ale to napiszę jak już będzie wiadomo co i jak.
                        • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:38
                          ByŚ! ByŚ! Być, jak wieśniara jakaś piszę.
              • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:28
                To mi ten zaszczyt przypadł? Jatojsgodnik , ja mam już dwa wiec jak masz wielkie pragnienie zadutrzenia to bierz.
                W domu będę Ok 21.00 na stałe ale gdzieś na mieście tez mogę zgarnąć znajdę i podrzucić do domu
                • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:35
                  Ja też mam dwa. I dwa psy, ale kochają się już z kotami (też chciały zjeść na początku). Kolejny zwierzak wchodzi w gre tylko taki zabiedzony/podrzucony/któremu nie można odmówić. Więc jeżeli ten kotek ma trafić w Twoje - dobre ręce, to ja się nie będę licytowała smile Ale gdyby coś jednak się nie udało, to ja jestem gotowa... ale kot MUSI być podrzucony smile
                  • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:52
                    po zajrzeniu pod ogon stwierdzam, ze to jest pan kot. jak chcecie tak na 100% to podrzuce, tylko komu? niedlugo wraca malz, zostal powiadomiony odnosnie zwierza. nawet nie przeklinal.
                    • stillgrey Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:59
                      fajnie, że jednak pan kot, łatwiej z kastracją smile
                    • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:05
                      Tak jak pisałam wyżej. Pierwsza w kolejności jest Ness, ale jeżeli nie dogadasz się z nią, to ja go chętnie przygarnę. Daj jakieś namiary na siebie - wyślę Ci mój telefon. Ale pilnie, bo ja za chwilkę wychodzę do domu i nie będę miała kontaktu z forum.
                  • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:02
                    To co , ja biorę? 😄 dobra nawet kuweta wczoraj wysprzątana , kolejny znak 😉
                    • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:06
                      Bierz i kochaj smile I zdawaj codziennie relacje!
                    • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:23
                      a daleko mieszkasz?
                    • ykke Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:57
                      Kocham Was dziewczyny! Akcja błyskawiczna. Wspaniale!
                      • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 17:25
                        Mistrzostwo świata smile
                    • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 16:52
                      e-ness, napisalam na priv
                      • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 16:53
                        wrocilo, masz jakas poczte?
      • stillgrey Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:11
        e-ness, jatojagodnik, super dziewczyny jesteście! Napiszcie koniecznie jak już któraś znajdzie go pod drzwiami/na kompostowniku big_grin
        • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:15
          Super to jest Thea że zgarnęła biedaka do domu smile
          • anika772 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:39
            Jak to dobrze, że weszłam w ten wątek, bardzo potrzebowałam pokrzepienia po informacji o skatowanym szczeniaku...
            • chocolate-cakes Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:55
              Właśnie czytałam o tym szczeniaku sad
              A tu ciągle zaglądam, czy kot już znalazł dom.
              • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:10
                znalazl, niedlugo pakuje go do bagaznika. o szczeniaku tez czytalam, brak slow.
            • zlababa35 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:24
              U mnie w mieście ktoś wywalił szczeniaka w worku obciążonym kamieniami na zamarzniete jezioro... Piesek oczywiście zamarzł. I jak tu w ogóle można lubić ludzi i szanować nas jako gatunek.
              • anika772 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:35
                "I jak tu w ogóle można lubić ludzi i szanować nas jako gatunek."

                Zlababo, dlatego, że istnieją takie osoby jak thea, e-ness, jatojagodnik i wiele innych, które nie tylko nie skrzywdzą zwierzęcia, ale są też gotowe zadbać o nie i udzielić mu pomocy. Oto dlatego.
                • zlababa35 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:37
                  Mnie z kolei przeraża, że w ogóle istnieją tacy ludzie jak ci, którzy wykonczyli te pieski, widzę w tym głęboką psychopatię, strach stanąć na drodze takiego. I to może być równie dobrze sąsiad zza ściany. Nigdy nie wiesz.
                  • anika772 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:42
                    Tak, to przerażające, ale myślę że lepiej się skupić na tych ludzkich ludziach; dla własnego zdrowia psychicznego.
    • nenia1 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 13:45
      Bierz go, czarne są najlepsze. Ja mam takiego z piwnicy i powiem ci, że super kot z niego wyrósł. A pies się po pewnym czasie przyzwyczai. Kot jest prostszy w obsłudze niż pies.
    • solejrolia Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 14:51
      Fajny kociak. Zestresowany, ale mu przejdzie.
      I czarny!
      bo jeśli kot, to zawsze chciałam czarnego, no i taki mi się też trafił. córka zgarnęła z ulicy, już ponad 2 lata jak na podwórku urzęduje. smile
    • konwalka Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:16
      Jaki śliczny! I taki jakis megapozytywny! Mówię to ja, niekiciara. Kochajcie go, która tam go znajdzie na wycueracZce.
    • chocolate-cakes Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:22
      Mam nadzieję że któraś z dziewczyn go weźmie. Ja mam dwa koty, a niedawno, na początku stycznia, ktoś mi podrzucił do garażu szczeniaka. Nawet nie był bardzo głodny. Wywiesiłam ogłoszenia i nic. Pies był u nas całą noc. Pomogły mi rano dziewczyny z kociej grupy i znalazły mu dom, najpierw tymczasowy a za kilka dni stały. Nie chciałam oddawać go do schroniska.
      • verdana Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:34
        Sądząc z reakcji męża udaj się po zakup żarcia dla kotów, poduszki i drapaka dla kotasmile
        • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 15:55
          malz poszedl po kuwete i nasypal piasku. na pozostawienie kota kreci nosem.
          • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 17:16
            Mój też kręcił. Poczytaj mój wątek sprzed ok 3,5 roku. Chorą znajdę córka przytargała. Mąż nie chciał zwierzaka - zgodził się na zostawienie go tylko na czas leczenia.
            Zgadnij na kim kot wieczorami śpi i kto wstaje w nocy dać koteckowi żarcie?
            • aerra Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:27
              hehe, to tak jak u moich teściów. Teść się zawsze zarzekał, że zwierzaka żadnego nie chce. Nie i koniec. Ale jego córka w końcu pękła i przywlekła taką bidę. I tak mieszkanie kupowała, tylko remont ją czekał, więc że to niby tylko do czasu aż się młoda wyprowadzi, to kota zabierze. A potem scena typu: Teściowa się budzi, teść był na nocnej zmianie w pracy, ale w łóżku go nie ma. Wstaje, patrzy, a on śpi na kanapie. Czemu? Bo kota spała w ich łóżku na jego miejscu i on jej nie chciał budzić... (Jak uwielbiam moje futrzaki, tak bym złapała za futro i wywaliła z łóżka wink Albo chociaż przesunęła w nogi...)
              Młoda się wyprowadziła i kota zabrała, ale oni mają już drugą...
              • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:35
                smile
            • fragile_f Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:43
              Wszystkie moje koty miały być "tylko na parę dni".

              Zgadnij kto kupił podgrzewaną matę do kociego tyłka (z regulacją temperatury i wymiennymi pokrowcami!!!) za ponad 150 pln big_grin
              • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 20:13
                No wiesz. Koci tyłek to nie byle co big_grin. U nas mata niepotrzebna - bo rury do kaloryferów idą w podłodze. Więc kot się przy drzwiach wygrzewa. Ale że ta samej terakocie to koteckowi za twardo, jak myślisz, kto pod dupkę kotecka podkłada kocyk?
                • fragile_f Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 21:42
                  No wiadomo że tatuś big_grin przecież nie może się futrzata dupka odgniatać na twardym, każdy to wie.
                  • arwena_11 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 21:48
                    Jak to zrobiłaś, że zgadłaś za pierwszym razem big_grin big_grin
    • capa_negra I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:02



      • thea19 Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:10
        czekam na kontakt o e-ness a jak sie nie odezwie, to jagodnik sie zaoferowala. kot zaczal brykac, wylazl z pudelka i kaze sie miziac. ma tez straszny apetyt.
        • e-ness Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:15
          Już działa pisz smile
          • thea19 Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:21
            napisalam
            • jatojagodnik Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:49
              Czyli co? Sprawa szczęśliwie zakończona?? smile
              • ardzuna Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 18:03
                Jeśli zakończona, to tu masz podrzutka, który jutro trafi znów na ulicę sad www.facebook.com/groups/461566480894091/permalink/565200737197331/
              • thea19 Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 18:09
                mam nadzieje, ze tak. kot coraz śmielszy i chce chałupe zwiedzać, tylko jak słyszy psa, to sie chowa. jest bardzo przytulaśny, co jest chyba sporym walorem bo znam koty niedotykalskie albo podstępne.
                • e-ness Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 18:51

                  • thea19 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 18:55
                    napisalam
                    • e-ness Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 19:00
                      Nie mam już dostępu do mejla podałam tel ,
                      • thea19 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 19:05
                        odbierz smile
                        • bcde Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 20:57
                          e-ness
                          Odebrałam. Co dalej?
                          • zlababa35 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 21:28
                            Dziewczyny, napiszcie coś, please...
                            • thea19 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:36
                              kot ma nowy dom smile
                              • capa_negra Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:39
                                Super, czekamy na foty
                              • arwena_11 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:40
                                Supersmile fotki proszę smile
                                • thea19 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:49
                                  to juz e-ness musi obfocic. ja jestem cala podrapana bo zwierz uciekal z kartonu i lazil po calym aucie. przelazl z bagaznika spod rolety i gapil sie przez okno a potem przez kazde nastepne. trzymalam futrzaka jedna reka na siedzeniu i zdarzylo mu sie przypadkiem pare razy drapnac
                                  • zlababa35 Re: Thea19 daj znać co robimy 03.03.18, 06:17
                                    Jesteście obydwie boskie po prostu!!!
                              • cauliflowerpl Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:44
                                Super!
                                To juz moge powiedziec: na pochybel moderacji! O!
                                • zlababa35 Re: Thea19 daj znać co robimy 03.03.18, 06:18
                                  Znowu kotki big_grin
                              • karme-lowa Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 22:47
                                thea19 napisała:

                                > kot ma nowy dom smile
                                Super! Która kociara go wzięła?
                              • chatgris01 Re: Thea19 daj znać co robimy 02.03.18, 23:04
                                Super! smile
            • e-ness Re: I co z tym kotem??? n/t 02.03.18, 17:55
              Odpisalam
    • anika772 Re: Przyszedł do mnie kot 02.03.18, 19:34
      Niepotrzebnie go wpuściłaś do domu, skoro go nie chcesz przygarnąć. Ale może jednak..?
      Dwa i pół roku temu przyszedł do nas pies.(koty, też przygarnięte, strzeliły okropnego focha, na szczęście szybko im przeszło) Nie chciałam go, planowałam wywieźć do schroniska. Został, najukochańszy na świecie, wielbiony przez całą rodzinę.
      To tak ku pokrzepieniuwink
      • e-ness Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 00:33
        Kociak to pan
        jest po wizycie u weta . Ma 5 miesięcy , jest zdrowy, zostal odrobaczony i odpchlony, testy ujemne. Szczepienia za tydz bo trzeba poobserwować
        Wg weta cyt. Na zabiedzonego nie wyglada , może komuś zwiał , może ktoś go dokarmiał
        Tyle zdrowotnie
        Charakter, No cóż od pierwszej chwil w domunjak rybka w wodzie 😄
        Lgnie do wszystkich i wszystkiego, włazi na kolana , obciera się , zabiega o kontakt , oczywiście miskę z żarciem tez wyhaczyl 😁
        Jestem w szoku bo moje świetnie socjalizowane koty przez 3 dni spod kanapy prawie nie wychodziły,
        Martwię się tylko o naszego bossa, bo w sytuacjach stresujących kiepsko funkcjonuje 😕
        I mam trochę moralniaka ze może kotek miał swoj dom i teraz ktoś za nim tęskni, slebwiem ze wiem ze na tym mrozie nie miał szans, wiec dziekuje thea za uratowanie tego malucha 😊
        Właśnie wpakował mi się na kolana i ciasto ugniata😄
        • zlababa35 Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 06:19
          Super!
          • zlababa35 Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 08:09
            A poza tym, jak ktoś chciał mieć kota, to powinien pilnować, a nie na taki mróz wypuszczać... Tak, że tym się nie martw ani trochę.
            • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 08:17
              Otóż to!
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/VwRqzaHcFxMQT4ZUPX.jpg
        • thea19 Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 07:27
          mam nadzieje, ze nie zwinelam komus kota. sasiadow futra w te mrozy w ogole nie wychodza i oni maja duze a to male na komposcie mrozonki warzywne jadlo. koty domowe chyba odpadkow roslinnych nie jedza?
          ps nie bal sie psow?
          • chocolate-cakes Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 08:29
            thea19 napisała:

            > mam nadzieje, ze nie zwinelam komus kota. sasiadow futra w te mrozy w ogole nie
            > wychodza i oni maja duze a to małe


            No to pewnie nie ich kot.
            Zawsze można jeszcze popytać.
            Jak mi w styczniu podrzucili psa, to chodziłam po sąsiadach, powiesiłam w dwóch lokalnych sklepach ogłoszenia ze zdjęciem, dałam na fb ogłoszenia w grupach o zaginionych zwierzętach. Nikt się do tej pory nie zgłosił. Kot pewnie też po prostu porzucony. Dobrze, że go uratowałaś smile
        • cauliflowerpl Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 07:52
          smile Super wiadomości
        • chocolate-cakes Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 08:25
          Super, bardzo się cieszę, że kot ma dom smile
        • anika772 Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 09:59
          smile
        • jatojagodnik Re: Przyszedł do mnie kot 05.03.18, 08:24
          SUPER!!! smile Pozdrów go od niedoszłej pańci smile
    • shumari Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 08:38
      Tez tak miałam. Latem przeganiałam, ale zima nie miałabym sumienia. Skoro schronisko olało to może podrzucić do jakiegoś weterynarza ?
      • ardzuna Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 14:34
        shumari napisał(a):

        > Tez tak miałam. Latem przeganiałam, ale zima nie miałabym sumienia. Skoro schro
        > nisko olało to może podrzucić do jakiegoś weterynarza ?

        Nie doczytałaś. A schronisko może kota zabić (przebywanie tam).
        • shumari Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 14:50
          Zgadza się . Nie czytałam wszystkich odpowiedzi.
    • aankaa Re: Przyszedł do mnie kot 03.03.18, 16:09
      e-ness - jesteś niesamowita !
      czy tylko ja czekam na foty kota w nowym domu ? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka