Dodaj do ulubionych

drażniące paradoksy

11.03.18, 00:27
Jeden z takich kretyńskich tygodni, że nawet gdyby doba miała 72 h byłoby za mało. I takie refleksje.

Chcesz kupić alkohol o drugiej w nocy? Hulaj, dusza, na każdym rogu w każdym wygwizdowie sklepik z wódą 24 h. Chcesz kupić twaróg o drugiej w nocy a nie masz samochodu? Spacerek do nielicznych sklepów ponad godzinny albo zarzygany autobus nocny

Masz małe (większe niż moje niemowlę ale nadal małe) dziecko a chcesz spędzić dzień w supermarkecie i szmatosieciówkach? Przechowalnia na dzieci w każdym sklepie wita. Aby iść do teatru sprężasz się bez ułatwień.

Jednocześnie narzekanie, że ludzie za dużo chleją, konsumują, nie rozkoszują się kulturą wyższą, cebula i buractwo

Drażni mnie i to, że pewne sposoby spędzania czasu są tak totalnie ułatwione. Drażni mnie, że zarazem oczekuje się od innych, że łatwo im przyjdzie realizować trudniejszy scenariusz.

jestem roszczeniowa, chciałabym przechowalni dla dzieci w teatrze, szczególnie państwowym, najlepiej z jakimiś super warsztatami uncertain I żeby małe dzieci były bardziej akceptowane przestrzeni publicznej niż alkoholicy. I twarogu w nocy sad
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:33
      jestem roszczeniowa, chciałabym przechowalni dla dzieci w teatrze, szczególnie państwowym, najlepiej z jakimiś super warsztatami

      no już nie przesadzaj, w sklepie też nie masz nie tylko warsztatów, ale nawet animatorek tongue_out naprawdę dziecko nie umrze ani nie cofnie się w rozwoju, kiedy pokombinuje samo tongue_out

      Sklepy z wódą są faktycznie wszędzie, ale dlaczego "bardziej akceptowane niż alkoholicy"? Pijani osobnicy nie są akceptowani w teatrze, zapewniam. tongue_out Takoż centrach handlowych nie widziałam żadnego.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:46
        ja mam wrażenie, że i w tramwaju i nawet w parku milej widziany jest byk na rauszu niż małe dziecko. Nie mam nawet na myśli krzyczącego dziecka. I wszystkie te żałosne i seksistowskie wojny z karmieniem publicznie (przy jednoczesnym terrorze laktacyjnym, też paradoks)
        • taki-sobie-nick Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:48
          ciszej.tam napisała:

          > ja mam wrażenie, że i w tramwaju i nawet w parku milej widziany jest byk na rau
          > szu niż małe dziecko.

          Gdybym miała wybierać, zrezygnowałabym z obu, aczkolwiek byk na rauszu jest bardziej niebezpieczny. Wrzeszczeć potrafią obaj. tongue_out
          • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:55
            tongue_out
        • semihora Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 09:02
          Gdzie wy ten terror widzicie?
    • taki-sobie-nick Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:46
      Jednocześnie narzekanie, że ludzie za dużo chleją, konsumują, nie rozkoszują się kulturą wyższą, cebula i buractwo

      Swoją drogą ciekawe, jak bardzo wpłynęłoby na wizyty w teatrach stworzenie w nich miejsc dla dzieci.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 00:54
        myślę, że wpłynęłoby. Myślę też, że przedłużanie godzin działania różnych muzeów i galerii też wpłynęłoby na to rozkoszowanie się. Np CSW czynne do siódmej i tam są ludzie po południu. Dlaczego nie można by stworzyć nowych zwyczajów, tzn np państwowej galerii sztuki czynnej do 23. Alternatywa do posiedzenia w knajpie, czyż nie.
    • leann32 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:09
      Prawo rynku. To spoleczenstwo reguluje jakosc i typ powstajacych biznesow. Gdyby biznesmen Janusz na naszym sasiednim osieu zalozyl dwa sasiednie biznesy - jeden z twarogami, mlekiem i bio źywnoscią a drugi z wódą, to pierwszy ciągnałby na stracie, a za drugi budowalby wille z basenem. Wkrotce Janusz zamknalby pierwszy sklep. Czy to Janusza wina? Nie.
      Mamy cebule w Polsce, ludzie uwielbiaja paletac sie po galeriach handlowych, zamiast spedzac czas w teatrze - i to nie wina inwestorow ze swoje pieniadze po analizie rynku inwestuja w bisnesy ktore odpowiadaja potrzebom spolecznym a nie potrzebom garstce normalnych ludzi.
      • leann32 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:10
        *garstki, pisze z tel.
      • niu13 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:34
        Nie zauważyłam braków frekwencji w teatrze. Warszawskie widownie pękają w szwach, na popularne przedstawienia trzeba wręcz polować na bilety z paromiesięcznym wyprzedzeniem.
        • magata.d Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:19
          niu13 napisał(a):

          > Nie zauważyłam braków frekwencji w teatrze. Warszawskie widownie pękają w szwac
          > h, na popularne przedstawienia trzeba wręcz polować na bilety z paromiesięcznym
          > wyprzedzeniem.

          Dokładnie. Bilety trzeba kupować z dużym wyprzedzeniem. Szkoda. Bo czasem nagle pojawia się ochota na teatr i nie można sobie po prostu pójść.
          W teatrach tłumy.
          Nie bardzo rozumiem autorkę postu. Nie ma obowiązku chodzenia do galerii handlowych, twaróg można kupić normalnie w ciągu dnia, a nawet do 22 w każdym sklepie. A jak sie ma małe dziecko to można zrezygnować na chwilę z pewnych rzeczy, i nauczyć się lepszej organizacji czasu.
          • magata.d Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:21
            I jeszcze podpowiedź do autorki postu. Jak chcesz iść do teatru to możesz wynająć nianie. Ja tak robię.
            • hopsi-daisy Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:39
              Nawet nie musi - z moimi dzieciakami siedzi maz a ja chodze do opery z kolezanka. Za to jak on sie szlaja po festiwalach metalowych - z dzieciakami siedze ja. Wystarczy sie dobrac idealnie czyli miec zupelnie inne zainteresowania. Wtedy nie ma żalu, konfliktów i zapotrzebowania na nianie wink
              • magata.d Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:45
                smile
                • little_fish Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:19
                  Ja myślę, że autorka wątku doskonale wie, że można wynająć nianię. Chodzi jej raczej o ogólne zjawisko. Że niektóre czynności są ułatwianie a inne nie. Bo idąc tym tropem, alkohol też można kupić przed 22, a wybierając się do CH wynająć nianię.
                  • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:44
                    tak, własnie o to mi chodzi, little fish
                  • niu13 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:48
                    Ogólne zjawisko to jest tskie, że społeczeństwo jest krzywą Gaussa i nigdy nie będzie tak, że zwolennicy kupowania sera w nocy i kultury wysokiej, będą zapełniać szczyt tego wykresu. Bo tzw. przeciętna większość, to tłuszcza poszukująca taniej rozrywki i browaru do grilla. I tak jest wszędzie, w Skandynawii też😉
                    • magata.d Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 20:35
                      Dokładnie.
    • hopsi-daisy Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:29
      Kto miałby zaplacic za opieke nad dziecmi w teatrze? Jeśli widz to nic nie stoi na przeszkodzie zeby zaplacil za taka opieke gdzie indziej wynajmując nianie. Akurat dzis ide opery. Przestawienie w godzinach 18-21. Mam dwoje dzieci: 6 i 3 lata. 6latka jutro musi wstac do szkoly. Nawet gdyby za darmoche tam z dziećmi siedzieli to przecież nie bede tam dzieciakow trzymała do 21 plus czas na wyjscie i dojazd do domu. Musieliby wtedy przedstawienia robic w godzinach kinowych "porankow" - kto ma ok. 40 lat będzie poranki pamiętał smile
    • araceli Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:36
      ciszej.tam napisała:
      > jestem roszczeniowa, chciałabym przechowalni dla dzieci w teatrze,

      W Gdańsku w ograniczonym zakresie ale taka funkcja działa:
      www.teatrwybrzeze.pl/aktualnosci/rodzic-w-teatrze
      • jeste_m_sobie Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:44
        W Łodzi w Teatrze Nowym jest wybawialnia dla dzieci, dotyczy niektórych przedstawień. Kosztuje tylko 10 zł! Genialne. Niestety, teatr sam w sobie średni. Ale i tak chodzę.
    • alicia033 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:49
      mnie do depresji doprowadza, że grube miliardy z państwowej, czyli naszej wspólnej kieszeni, są rozwalana na nic, literalnie nic (nic nie wnoszące zmiany szyldów, finansowanie religii w szkołach, rozwalenie szkolnictwa w ogóle, kolejne rozbijane limuzyny, pensje misiewiczów i rydzyków, miesiączki prezesa) ale na ratowanie życia i zdrowia nigdy nie mogą się znaleźć i "Polska jest biednym krajem i nie ma pieniędzy na leczenie chorych".
      Więc choćby te dzieci też umrąsad www.siepomaga.pl/weronikaibartek
      ale nie, wcale nie dlatego, że nie ma w państwowej kasie środków na ich leczenie, tylko "ktoś" uchwalający budżet uznał, że
      ich życie ma wartość mniejszą, niż choćby taka zmiana tablic z "bor" na "sop".

      • taki-sobie-nick Alicia003 11.03.18, 20:41
        skoro u ciebie jest tak wspaniały, bogaty kraj, to może przekaż maila do tych dzieci swoim zamożnym znajomym zamiast powtarzać w kółko "każde 5 zł się liczy"?



        Na pewno wrzucą po 200 ojro i zbiórka pójdzie szybciej.

        A propos: ile wynosi budżet waszego NFZ?

        Owszem,
    • leyre2 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:50
      o drugiej rano to ja spie jak wiekszosc ludzi a nie robie zakupy
    • sumire Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 08:57
      Znam przynajmniej dwa teatry w Krakowie, które mają spektakle dla rodziców z małymi dziećmi. Nie wszystkie, ale są.

      Twarogu w życiu nie kupowałam o 2 w nocy, bo rzadko odczuwam potrzebę lepienia pierogów o tej porze, więc tu nie pomogę.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 19:49
        "Twarogu w życiu nie kupowałam o 2 w nocy, bo rzadko odczuwam potrzebę lepienia pierogów o tej porze, więc tu nie pomogę."
        Nigdy nie czułaś potrzeby zjedzenia twarogu z miodem w środku nocy smile ? Żartuję, ale z drugiej strony to mogłabym jeść wyłacznie twaróg. Na słono, na słodko, na jakkolwiek, dniem i nocą
    • basiastel Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 09:06
      To kwestia popytu, nikt nie gania za twarogiem o 2 w nocy, za alkoholem tak i tyle.
      • aqua48 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 09:24
        Poza tym krowy też muszą się wyspać. A nie dawać mleko 24/h, bo o drugiej w nocy komuś się twarogu zachciało.
        • kk345 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:18
          Lubię to big_grin
    • tanebo2.0 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 09:38
      A dlaczego nie wynajmiecie niani na te kilka godzin?
      • grey_delphinum Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:06
        Wg mnie to, o czym piszesz, to takie szukanie dziury w całym. Ile osób poszukuje twarogu o drugiej w nocy, by ten biznes był opłacalny? A ile razy w życiu Ty chcesz kupić twaróg o tej godzinie - jeden raz, dwa? To za mało, by komuś chciało się siedzieć w nocy i jeszcze płacić za prąd w sklepie itp.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:17
        Tak, tak się właśnie często robi.
        Natomiast by zmarnować kilka godzin przeglądając szmaty nie trzeba wynajmować niani, to mnie nurtowało, i stąd ten wątek.
    • lady-z-gaga Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:13
      Nikt normalny nie wlecze ze sobą małych dzieci na spektakl, ktory kończy się o 22-23. Dzieciom o tej porze potrzebna jest kolacja, kąpiel i sen, a nie animator.
      Poza tym nie zapominajmy o cenach biletow, ktore sprawiają, że teatr nie jest rozrywką dla każdego.
      Cały ten wątek i Twoje w nim wpisy budzą podejrzenia, że jednak nie pojechałas po twaróg, tylko zadowoliłas się asortymentem z najbliższego nocnego.
      • danaide Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 13:32
        To poczytaj wątki o dzieciach, które wyspały się w przedszkolu i bezczelnie nie chcą spać o ósmej. I nie pojawiaj się na południu Europy, a najlepiej na południu świata w ogóle. Bo przeżyjesz mały szok, ilu nienormalnych ludzi jest.

        Jak tylko, mając dziecko, zechcesz czegoś więcej to zaraz się pojawią zgagi. Mało takich?
        • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:16
          Ależ.
          Kto widział ten świat, w którym wszystkie małe dzieci są identyczne, mają identyczne potrzeby, identyczne reakcje. I umrą cichutko od jednego wieczoru przebawionego do 23. A żaden normalny rodzic nie odważy się podywagować o wyjściu wieczorem z dzieckiem, no pijanym trzeba być, musowo.

          Danaide, a jeszcze tzw "orient" i dzieci z matkami i ojcami w shisha barach i konsumujące słodycze późnym wieczorem (zgroza, zgroza)
          • kk345 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:23
            Tylko zapomniałaś dodać, ze i południe i tzw. orient mają sjestę w ciągu dnia i to właśnie dlatego wieczorami cała rodzina wraz z dziećmi jest nadal na chodzie... taka drobna różnica.
            W naszej rzeczywistości ciągnięcie małego dziecka do teatru na wieczorne przedstawienie zdecydowanie wydaje mi się znęcaniem nad tymże dzieckiem, nawet, gdy zapewni mu się animację.
            • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:41
              W naszej rzeczywistości z tego co wiem dorośli nie mają sjesty ale drzemka popołudniowa jest dla dzieci nadal raczej normą. Jak również różne są dzieci, nie wszystkie padają jak muchy tuż po 19 i nie dla każdego zabawa do 22 to tortury. Jak również nie trzeba takich planów realizować w ciągu tygodnia pracy, można w ten wieczór, po którym dziecko nie wstaje o 6 czy 7 do placówki.
              • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:43
                i wcale nie trzeba zresztą, natomiast rodzice bawiący się w domu czy poza domem z dziećmi do 23 nie są automatycznie członkami ISIS czy innymi podejrzanymi typami
    • stara.gropa Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:33
      Teatr z opieką dla dzieci w trakcie spektaklu istnieje w Warszawie, z warsztatami i zabawą. Opieka jest bezpłatna, spektakle w godzinach, w których dzieci jeszcze nie śpią Dokładnie tak, jak chciałaś. Wystarczy tylko zainteresować się tematem, zamiast narzekać.
      teatrkwadrat.pl/aktualnosci/spektakle-z-niania/
      • kammik Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:56
        Jeszcze Imka, Och Teatr, Syrena, pewnie kilka by się jeszcze znalazło.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:11
        super!
        akurat ja mam na stanie niemowlę, a przy starszym takiej oferty nie było. Cieszę się, że jest opcja.
    • wisniowy_sad Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:35
      Dla mnie to wątek z cyklu "Marceli Szpak dziwi się światu". Ostatnio dziwiłam się, dlaczego zamknęli mój ulubiony secondhand. W sumie to proste: w lumpeksie obok ludzie bili się o ciuchy i wyrywali sobie z rąk, a w tamtym było spokojnie (choć ten drugi miał sto razy lepsze i tańsze ciuchy). Przyzwyczajenie to coś, co siedzi w ludziach głęboko. Większość nawet nie wiedziała, że jest jakiś drugi sklep, chociaż był vis a vis tamtego. Podobnie z tymi sklepami, nawet jakby otworzyli ten przysłowiowy sklep z twarogiem, to większość kojarzyłaby tylko monopolowy.
    • ichi51e Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:39
      Nie wiem jak poza warszawa (i wroclawiem) ale sa spektakle ze mozesz zostawic dziecko pod opieka teatru.
    • kadfael Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 10:42
      Jestem pewna, że gdyby było zapotrzebowanie na twaróg o 2 w nocy, monopolowe rozszerzylyby asortyment.
    • bistian Cebula jest dobra i tania 11.03.18, 10:47
      ciszej.tam napisała:

      > cebula i buractwo

      Muszę zaprotestować. Cebula niejednemu uratowała życie i zdrowie, czego nie można powiedzieć o teatrze. Cebula jest tania i zdrowa, od lat jest ważną częścią naszej kultury kulinarnej. Buraczki też są super, byle nie rozgotowywać, a i dobry barszczyk zjem z ochotą. Proszę się odczepić od warzyw! wink
      • lady-z-gaga Re: Cebula jest dobra i tania 11.03.18, 11:11
        Można rzec nawet, że warzywa łagodzą obyczaje, czego o teatrze powiedzieć się nie da wink widział ktos kiedyś jakieś obrazoburcze sceny w warzywniaku? demonstracje przed sklepem, kordony policji? a przed teatrami coraz częsciej wink ja postuluję, aby sklepy warzywne były czynne całą dobę i miały kącik dla dzieci smile
    • danaide Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 13:29
      W Warszawie jest projekt "Mama, tata do teatru!", uczestniczy w nim na pewno TR. Na stronach widzę, że dotyczy to też Trójmiasta. Raz w miesiącu wybrany spektakl z warsztatami dla dzieci od 4/5 roku życia.
    • danaide Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 13:44
      Co do twarogu nie pomogę, ale rozumiem Twoje bolączki. Po prostu urodzenie dzieci nie kasuje mózgu - jak uważają niektórzy - i jeśli byłaś konsumentem kultury - jak inni konsumentem wódy - to tak, jest Ci trudniej. I nie jest tak, że takie możliwości nie istnieją - zapisz się na jakieś newslettery, poszperaj w sieci, na pewno dowiesz się o istniejących możliwościach.

      Ze swojej strony dodam, że byłam jednak na plus zszokowana, gdy w końcu wybrałam się z dzieckiem już 8-letnim do Londynu. Przygotowując tę podróż zobaczyłam, że wiele muzeów jest darmowych - nie raz w tygodniu pracy, a 7/7. Że w Tate Modern na parterze masz huśtawki - i dla dużych i dla dzieci - a przy jednej z jadłodajni salę tworzenia grafik komputerowych. W Hiszpanii - flagowa Barcelona - na skwerkach masz miejsce i na kawiarnię i na placyk zabaw dla dzieci. Nie ukrywam, że w Polsce preferowałam te place zabaw, które miały w pobliżu (do 500 metrów, trudno) kawiarnię...

      Tak, coś rusza w temacie (np. teatry), ale wiesz, Polska to kraj płaczących płodów, a nie małych dzieci.
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:22
        Optymistyczne jest to, że wysnułam zażalenie dotyczące rzeczywistości sprzed około 10 lat (bo nie wiedziałam, że coś się zmieniło, niemowlak i tak się do żadnych bawialni przechowalni nie wybiera) i pomiędzy odpowiedziami jaka jestem strasznie głupia i pijana bo takich absurdów mi się zachciewa, dostałam masę info, że jak najbardziej w ciągu tej dekady opcja przechowalni dzieci w teatrach pojawiła się i działa w wielu miastach.

        Niech zyją absurdalne roszczenia smile
        • lady-z-gaga Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 18:37
          czyli ot tak sobie wyciągnęłas z anusa jakiś problem sprzed 10 lat, w środku nocy - bo z powodu braku twarogu nie miałaś nic lepszego do roboty? big_grin
          • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 19:52
            A muszę mieć zawsze coś do roboty?
            Poza tym może nie wiesz jak boli brak twarogu.

            Do odbytu się nie odniosę, średnio mnie ten styl pocisków bawi.
        • taki-sobie-nick Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 21:00


          > Niech zyją absurdalne roszczenia smile

          Ty masz dobrze w głowie? Zachcianki i roszczenia związane z dziećmi spełniane są obecnie akurat najszybciej.

          Absurdalne roszczenia to są "zróbcie klub dla nerwicowych w stolicy 38-milionowego państwa". Choćby jeden.
    • makinetka82 Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 14:25
      ale co cię powstrzymuje przed założeniem działalności i prowadzeniem całodobowego spożywczaka ?
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 16:08
        np to, ze nie chcę sprzedawać twarogu w nocy tylko kupować
        • maslova Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 19:29
          Jak widać, takich osób, jak Ty, jest znacznie więcej niż tych, które chcą ten twaróg sprzedawać.
      • taki-sobie-nick Makinetka, a jak cię ząb boli 11.03.18, 21:00
        to coś cię powstrzymuje przed ukończeniem stomatologii?
        • ciszej.tam Re: Makinetka, a jak cię ząb boli 11.03.18, 23:15
          big_grin
          • taki-sobie-nick Re: Makinetka, a jak cię ząb boli 11.03.18, 23:17
            ciszej.tam napisała:

            > big_grin

            Chociaż niewątpliwie ząb ją będzie bolał przez całe studia. tongue_out

            Nie cierpię takiej argumentacji.
    • domowapani Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 18:34
      Boże... Ty wpadłas na genialny pomysł! Serio. Albo przy kinach!!!
      • ciszej.tam Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 19:47
        No, powiedzmy, że w kinach kiedyś (nie wiem jak teraz) bywały te specjalne seanse dla matek, ale oczywiście to cos innego. Zobacz, dziewczyny piszą, że są teatry w których takie przechowalnie działają, więc jest lepiej niz kilka lat temu smile
        • danaide Re: drażniące paradoksy 11.03.18, 19:59
          W kinach nadal - Muranów i Multikino na bank. Przynajmniej w Wawie. Z newsletterów Czas dzieci i Miasto dzieci. Mam ośmiolatkę i widzę, że ciągle pojawiają się nowe opcje, jeszcze niedawno niedostępne. Będzie dobrzewink
          • domowapani Re: drażniące paradoksy 12.03.18, 06:47
            Dzięki. Zapomniałam o tej stronce.
    • mozambique Re: drażniące paradoksy 12.03.18, 10:28
      uwaga , poprawka we wrocku w jednym teatrze jest opcja zostawienia dziecka w teatralnym "przedszkolu " na czas spektaklu. Bezpłatnie
      • mozambique Re: drażniące paradoksy 12.03.18, 10:30
        www.wteatrw.pl/index.php/pl/teatr-dla-rodzicow
    • zuleyka.z.talgaru Re: drażniące paradoksy 12.03.18, 11:20
      Na przykład Teatr Nowy w Poznaniu ma od czasu do czasu ofertę dla dzieci na czas spektaklu dla dorosłych smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka