Dodaj do ulubionych

któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu?

15.03.18, 16:50
Moja młoda nie cierpi w-fu szkolnego. Miałam to sama a za moich czasów były to 2 godz. w tygodniu, teraz są 4 uncertain Córka nie spędza czasu przed komputerem/telefonem bo tak juz u nas w domu jest tongue_out Dziecko jest szczupłe i aktywne fizycznie (łyżwy, narty, rolki, rower, pływanie) ale jakieś odbicia, rzuty i gry zespołowe to jej zmora. Córka ma koleżanki w edukacji domowej (nauczane przez mamę, zdają raz w roku egzaminy w szkole) i one w-fu nie zaliczają. Chodzą na basen raz w tygodniu i to wystarcza . Dlaczego, ktoś kto planuje wymiar przedmiotów ma wiedzieć lepiej co dla mojego dziecka dobre? Szkolny w-f to niepotrzebna męka dla mojego dziecka i dla mnie bo wysłuchuję wiecznego marudzenia o ten nieszczęsny w-f. Rozważam kombinowanie zwolnienia na nowy rok szkolny.
Któraś zwalniała z w-fu? Przejdzie zwolnienie od psychologa z uwagi na wuefowstręt ;P
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 16:55
      Ja zwalniała i zwalniam. Mojemu dziecku uczestnictwo w szkolnym WF grozi trwałym kalectwem, zwolnienie ma w 100 % uzasadnione.
      Nie zwolniłbym, bo nie lubi.
      Jeśli nauczyciel jest ok., to powinna chodzić.
      Z matematyki czy biologii też zwolnisz, bo nie lubi?
      • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:01
        *zwalniałam
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:01
        A dlaczego, nie zwolnić jak nie lubi? Matmę i biologię lubi, wszystko lubi poza w-fem. Pewnie bym myślała podobnie jak Ty ale pamiętam dobrze jak sama nienawidziłam w-fu i zazdrościłam zwolnionej koleżance.
        Dlaczego w-f w wymiarze 4 godzin ma akceptować każdy rodzic i każde dziecko? Bo ustawodawca tak sobie wymyślił? Phi....
        • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:13
          To niepoważne podejście. Ja zwalnialam obu dziubdziusiow na pół roku - jeden byl po złamaniu drugi po operacji nosa. Na szczęście obaj z radością wrócili na zajęcia po okresie karencji. A jaki sport twoja córka uprawia regularnie co nnajmniej dwa razy w tygodniu ma dosyć ruchu? Nie wychowuj sieroty Bożej...
          • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:23
            To nie znaczy nie ja zwalnialam tylko lekarze chirurg szczekowy z SOR i chirurg-laryngolog wink
          • taka-sobie-mysz Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:26
            Ja jestem sprawna, lubię aktność fizyczną, zawsze lubiłam, w podstawówce byłam w klasie sportowej i miałam basen 5 razy w tygodniu. A w liceum nienawidziłam WF, tych gier zespołowych w piłkę non stop, boję się jak piłka leci w moją stronę, może dlatego, że mam okulary. Zwolnienie z WF to było wybawienie. Aktywność sportową realizowałam poza szkołą
        • lidek0 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 06:31
          Mój ma 6 matematyk w tygodniu - dlaczego ma to akceptować każdy rodzić i każde dziecko? Bo ustawodawca tak sobie wymyślił? Phi....
      • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:05
        Dlatego, że bez matmy i biologii nie da się napisać egzaminów do LO. A ćwiczyć można wszystko, wszędzie i na o wiele lepszym poziomie niż na zajęciach szkolnych. Ciekawsze rzeczy niż niesmiertelna grę w zbijaka.
        • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:22
          Tak, a potem rośnie pokolenie pokrzywionych, którzy dostają zadyszki na pierwszym piętrze. 4 godz to mało. Powinno być 5 + zajęcia dodatkowe.

          Z techniki i plastyki egzaminu nie zdają, a jak nie lubią, to też zwolnisz?
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:29
            Ależ moja lubi i plastykę i technikę.
            I znowuż dzieci w edukacji domowej tylko opowiadają co kleiły, lepiły, rysowały i maja te przedmioty zaliczone.
            • majaa Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:15
              lucyjkama napisała:

              > Ależ moja lubi i plastykę i technikę.

              No ale jak by nie lubiła i płakała czy jęczała jak z powodu WF-u, to byś zwolniła? Pewnie nie, bo niby na jakiej podstawie? Braku talentu?wink


            • taki-sobie-nick "Twoja lubi" i "twoja lubi" 15.03.18, 20:54
              A teraz wyobraź sobie, że jest sobie jakaś Kasia (jak napiszę: wyobraź sobie, że twoja nie lubi, to napiszesz: ale lubi) i ona nie lubi historii, fizyki i chemii. Zwalniać?
              • lucyjkama Re: "Twoja lubi" i "twoja lubi" 15.03.18, 21:36
                To problem rodziców Kasi tongue_out
                • taki-sobie-nick Re: "Twoja lubi" i "twoja lubi" 15.03.18, 21:44
                  lucyjkama napisała:

                  > To problem rodziców Kasi tongue_out

                  Aha. Zatem rodzice Kasi proszą cię o radę.
          • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:38
            Wiesz co, odkąd skończyłam szkołę, to mi się ta plastyka i technika na kij przydaje wink. To po pierwsze. Po drugie, uwielbiam to emamusiowe generalizowanie. Skąd Ty wiesz, kto i z jakich przyczyn zadyszki dostaje? Statystyki prowadzisz?
            • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:24
              Na kija to się przydaje mnóstwo rzeczy: mi na przykład w życiu nie była potrzebna wiedza o wojnie trzydziestoletniej, interpretacja "Dziadów" czy cykl rozwojowy paprotników. A jednak jest coś takiego jak ogólny rozwój człowieka, myślę, że warto.
              No bo jeśli się stawia tylko na to, co się może przydać, to zawodówka (znaczy szkoła branżowa) i nic więcej
              • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:55
                No widzisz, akurat w kwestiach artystyczno-plastycznych sporo wiedziałam i bez szkoły, a także lubię do dzisiaj rysować, malować, właśnie udało mi się zapisać na dotowane zajęcia z malarstwa na uczelni artystycznej, a młodziutka to już nie jestem wink. I po trochu tak samo jest z tym wuefem. Będą fajne zajęcia - dzieci będą lubiły.
                Zajęcia nie mające na celu przekazywania ścisłej wiedzy powinny przede wszystkim dostarczać radości i rozwijać zainteresowania - tak uważam. A często tak nie było, przynajmniej za moich szkolnych czasów.
                • panna.ze.dworku Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 00:01
                  Widzisz, a ja w szkole miałam plastykę prowadzoną przez panią pedagog szkolną, która za "szczyt
                  rozwoju plastycznego" uznawała w ogóle fakt, że komuś się chciało przyjść na zajęcia, i jej jedynym marzeniem było, żebyśmy jej nie zawracali głowy. I owszem, nie lubiłam plastyki! I co? Rodzice powinni mnie byli zwolnić z tych lekcji uzasadniając to...? No właśnie jak? Bo córka się nudzi na zajęciach, które pani odwala byle jak?
                  Jestem przeciwna zwalnianiu "bo dziecko nie lubi" z obowiązków szkolnych. No bo skoro zwalniamy z w-fu "bo nie lubi, to tak samo możemy zwolnić z historii, biologii, chemii... Bo nie lubi, bo jej to nie będzie do niczego potrzebne... Słowo, nigdy do niczego mi się nie przydała wiedza z lekcji fizyki, układ oddechowy żaby czy też różnica między sinusem a cotangensem.Czyli co, uznać za zbędne i zwolnić, bo niunia "nie lubi"? No, nie lubiłam fizyki, chemii, matmy...
                  • taki-sobie-nick Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 00:15
                    panna.ze.dworku napisała:

                    > Widzisz, a ja w szkole miałam plastykę prowadzoną przez panią pedagog szkolną,
                    > która za "szczyt
                    > rozwoju plastycznego"

                    Myśmy mieli taką chemiczkę. I tak nastała po pani porządnie odlecianej, ale stawiała tróje za obecność na lekcji. Obecnie jest (wice?)dyrektorem szkoły...
          • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:20
            Święte słowa. To ja poproszę o zwolnienie moich z plastyki. Obaj nie znoszą zajęć plastycznych i wydumanych technik niedoszłych artystek. To powinien być fakultet smile
          • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:25
            Jestem pokrzywiona. Mam zadyszkę. Uczestniczyłam w wfie. I co?
          • landora Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:08
            Tylko że wf w takim wydaniu kompletnie nic nie daje. Jaka sprawność fizyczną da ci przeskoczenie przez skrzynię dwa razy w ciągu lekcji? Albo wyjście na boisko na 5 minut? Nienawidziłam WFu. Najsprawniejsza w życiu byłam w końcówce LO - góry, fitness, rajdy piesze. A właśnie wtedy na WF nie chodziłam, bo zmienił się nauczyciel i zaczął dawać jedynki za brak umiejętności zrobienia gwiazdy.
        • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:51
          Tylko, że dziecko nie będzie robiło tych ciekawszych rzeczy w czasie wuefu, a ewentualnie po szkole. A w czasie wuefu będzie siedzieć bez sensu i tracić czas.
        • kouda Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 19:06
          zlababa35 napisała:

          > Dlatego, że bez matmy i biologii nie da się napisać egzaminów do LO. A ćwiczyć
          > można wszystko, wszędzie i na o wiele lepszym poziomie niż na zajęciach szkolny
          > ch. Ciekawsze rzeczy niż niesmiertelna grę w zbijaka.
          >
          _____________
          moje dziesiecioletnie dziecko nazywa to z niechecią "gramy w jakies g*wno" i serdecznie tego nienawidzi tego zbijaka
          • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:52
            Też nie lubiłam zbijaka wink. Ale piłka we wszelkich odmianach rules - wciąż big_grin.
    • heca7 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 16:56
      Chyba nie ale jatka na forum będzie na pewno wink
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 16:58
        Na to liczę tongue_out
    • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 16:58
      Dlaczego nie lubi?
    • ib_k Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:12
      Nie, od psychiatry nie przejdzie, tzn przeszłoby np ze wzgledu na lęk społeczny no ale to ze wszystkich przedmiotówsmile, myslę że kluczowe jest dlaczego tak nie lubi szkolnego wf? ze względu na gry zespołowe i kontakt cielesny ze innym dziećmi? czy może coś jest z nauczycielem/ką
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:27
        Nauczyciela nie znam, widziałam raz. Córka chodziła na balet 2 lata i było w porządku. Zrezygnowaliśmy bo dostała się do szkoły muzycznej, popołudniowej i córka już nie chciała chodzić na balet. Chce chodzić na gimnastykę artystyczną, truje o to już drugi rok ale nam koliduje z muzyczną.
        Nie wychodzą jej te odbicia i się zniechęciła. Wcześniej marudziła bo był tenis stołowy, teraz bo siatka. I na biegi narzeka, pan ich mocno przegania w cieplejsze dni. To szkoła po gimnazjum więc pan przyzwyczajony do młodzieży a moja ma 9 lat i chyba nie daje rady. W klasach 1-3 w-fu prawie nie mieli, poza basenem nawet się nie przebierali w stroje tylko robili co chcieli.
        • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:34
          To skoro brak w-fu w klasach 1-3 tyle szkód narobił, to może nie dokładaj jej kolejnych szkód ?
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:41
            Ale jakich szkód? Bo na razie ma emocjonalne - przez w-f.
            Nie wiem jak by było gdyby wcześniej w-f był zgodny z programem.
            • cosmetic.wipes Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:13
              lucyjkama napisała:

              > Ale jakich szkód? Bo na razie ma emocjonalne - przez w-f.


              Biedna dziubdziunia, ciezka trauma, bo siatkówki nie lubi 😁
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:34
                Ano biedna.
              • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:23
                Siatkówki, biegów, tenisa stołowego, gier zespołowych...
            • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:21
              No jak to: jakich szkód: teraz dziecko nie lubi wfu, nie potrafi wykonywać zaleconych ćwiczeń, widzi w nich wielki problem.
              Ucieczka tylko problem pogłębi
              • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:58
                Ale głupie są ćwiczenia, które sprowadzają się przede wszystkim do zziajania się w biegu albo gier zespołowych i obrywania piłką. Czy naprawdę nie można robić czegoś innego niż bez przerwy rzucać tymi cholernymi piłkami?
                • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:03
                  Tak mówią osoby uposledzone z dziurawymi rękami. Naprawdę to problem mieć refleks i zlapac piłkepiłke którą ktoś rzuca w twoim kierunku i rzucić w kierunku innej osoby? Naprawdę nie ogarniam upośledzenia pilkowego. Może dlatego ze ja byłam chłopczyca zaprawiona w boju przez brata i jego kolegów - od małego grałam nawet w nozna, w pingla, siatkę, pikuty, wszystko a z mężem zaraz po poznaniu pojechałam na narty.
                  • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:45
                    Ale bergamotka, odpuszczasz, że ludzie są różni i lubią różne rzeczy? Ja np. gimnastykę, rozciąganie, jogę. Wciąż umiem dotknąć pełnymi dłońmi podłogi przy sklonie, stanąć na rękach z podparciem itp. Natomiast piłki nie lubię, tak po prostu.
                • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:44
                  Zdradzę Ci sekret, w zbijaku chodzi o to, żeby unikać zderzenia z piłką. I jest orzy tym masa śmiechu, zwłaszcza przy grze piłką do fitnessu. big_grin
                  • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:48
                    Jasne, zależy, co kto lubi. I w jakich okolicznościach. U mnie np. okazało się, że różne aktywności quasi sportowe są fajne w gronie dorosłych, z koleżankami czy w ogóle w gronie wyłącznie kobiecym, bez dmącej w gwizdek psycholki i nie na ocenę wink. Chociaż jestem zdziwiona, że tacy porąbani nauczyciele wciąż istnieją...
                    • triss_merigold6 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:22
                      Istnieją. Nikt nie potrafi tak skutecznie zniechęcić do aktywności fizycznej jak niespełniony sportowiec w roli nauczyciela wf.
                      • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:49
                        Tyle tylko, że autorka nie pisała nic o nauczycielu, że niespelniony sportowiec czy sadysta. Po prostu dziecko nie lubi wuefu. A to różnica
                • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:25
                  Siatkówka nie, gry zespołowe nie, koszykówka czy zbijak nie, biegi nie, tenis stołowy nie. To co proponujesz? Po tym wszystkim jakoś nie widzę, żeby dziecko zakwiczalo z radości na widok kozła i skrzyni... uncertain
                  • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:05
                    A ktoś kwiczy z radości na widok kozła i skrzyni? smile
                    • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:07
                      Uwielbiałam skakać przez kozła, skrzynię, grać w siatkówkę. Nie nawidziłam biegania.
                      • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:07
                        nienawidziłam oczywiście
    • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:24
      Wfy w Polsce już nie są takim traumatycznym przeżyciem (głównie dla dziewcząt) jak powiedzmy 30-40 lat temu, ale ciągle jeszcze bywa cieżko
      Czy "nie lubi", czy "w-f to dla niej dramat"?
      Bo "nie lubi" to za mało na zwolnienie
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:28
        Dziś płakała, że do szkoły już nie pójdzie i że chce edukację domową jak koleżanki.
        • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:29
          To w ogóle nienawidzi szkoły?
          Kiepsko
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:31
            Nie, szkołę uwielbia. Świetnie się uczy, wygrywa konkursy. Tylko w-f jej wadzi. Płakała, że nie pójdzie bo nie chce iść na w-f.
            • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:33
              Ale edukacja domowa to przecież nie tylko z jednego przedmiotu jest, prawda? Czyli córka chce zrezygnować z uwielbianej szkoły?
              Dziwne to i podejrzane.

              A ile koleżanaek ma edukację domową?
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:38
                Tak w emocjach mówiła, ja wiem, że to pod wpływem chwili.
                Edukację domową mają jej bardzo dobre koleżanki z rodziny wielodzietnej. Koleżanek jest dwie ale tam cała piątka dzieci nie uczęszcza do placówek. I jeszcze jeden kolega ma ED.
                Ja kiedyś nieopacznie zażartowałam, jak dziewczynki były u nas, że córka dołączy do tych dziewczynek i ich mama będzie ją uczyła. To takie śmiechy były a teraz młoda sobie przypomniała, dołożyła brak w-fu i palnęła że do szkoły jutro nie idzie wink
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:39
                ED jest ze wszystkiego. Nie da się tak z jednego przedmiotu uncertain
                • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:22
                  No właśnie. Więc dziwne, że chce mieć ED, skoro uwielbia szkołę. Powtarzam: podejrzane
                  • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:26
                    Pewnie wstydzi się biustu czy przebierania albo nie lubi się pocić 😄
                    • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:31
                      No wiadomo, normalne u dziewcząt. Ale żeby z tego powodu chcieć zrezygnować z wszystkich innych przedmiotów (które uwielbia), ze spotkań z koleżankami (które uwielbia), ze spotkań z nauczycielami (których uwielbia)... To jednak dziwne.
                    • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:35
                      Biustu nie ma. Ale staniki noszą wszystkie w klasie big_grin
            • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:29
              lucyjkama napisała:

              > Nie, szkołę uwielbia. Świetnie się uczy, wygrywa konkursy. Tylko w-f jej wadzi.
              > Płakała, że nie pójdzie bo nie chce iść na w-f.

              Kolejna dziubdziusia nadambitna? Bo nie wychodzi jej na w-f? Dobra szkoła ze nikt nie jest doskonały.
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:38
                Właśnie ja się martwię bo ona nie ma za grosz ambicji. Szła ostatnio na egzamin z fortepianu. Mówię jej "pamiętaj o artykulacji bo będzie gorsza ocena" a ona do mnie coś w stylu "ocenę mam gdzieś". Szkołę muzyczną kocha a ocena jej powiewa.
            • nangaparbat3 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 22:36
              Moja znienawidziła wf, kiedy, gdzies w VI klasie, na basenie usłyszala, jak chlopcy komentują ciała plywajacych kolezanek.
              • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 23:23
                To samo niestety mogło ją spotkać i naprywatnych treningach lub na wakacjachsad
    • kurt.wallander Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 17:58
      Szczerze mówiąc, to chociaż jestem przeciwna takiemu zwalnianiu, to czasem się zastanawiam, czy najstarszej nie zwolnić. WF w jej klasie to jakiś hardcore. Nie ma prawie lekcji, by któras nie została kontuzjowana. Jedna koleżanka DWA RAZY miała złamany nos na lekcjach WF. Moja córka ostatnio - mocno wybity palec (calutki spuchł i zsiniał, po zdarzeniu dostałam telefon ze szkoły z radą, by sprawdzić czy nie złamany). Normalnie boję się o zdrowie mojego dziecka na tych lekcjach, szczególnie nie chciałabym jakiegoś poważniejszego urazu teraz, tuż przed egzaminem gimnazjalnym....
      • grey_delphinum Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:09
        A ja mam.odwrotny problem - lekarz chciał dac zwolnienie z wf ale syn o.malo histerii nie dostał 😉 i chodzi na ten wf, choć mógłby trzy razy w tygodniu dłużej pospać.
        • cosmetic.wipes Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:17
          Moja młoda tak fisiowala, jak miała kontuzję kolana. Wtedy spędzała na basenie dwa razy tyle czasu ile normalnie, a normalnie trenuje 4 razy w tygodniu po 1,5 do 2 godzin.
        • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:39
          Wiesz u moich nie bylo che czy nie chce zwolnienie - to był mus. Inaczej groziły im operacje, jednemu powtórna.
    • la_mujer75 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:09
      A jakie ma oceny?
      • grey_delphinum Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:22
        I jeszcze chciałam coś dopisać.
        Byłam dzieckiem zwalnianym z wf (naprawdę były podstawy), ale z perspektywy czasu bardzo żałuję. Często czułam się potem jak ostatnia oferma, bo nie nauczyłam się żadnej gry zespołowej. Potem.na obozach dzieci grały w siatkę, kosza itp. a ja zawsze stałam z boku.
        Taka umiejętność naprawdę w życiu może się kiedyś
        przydać.
        • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:40
          Wiesz ja zwalniana nie byłam a i tak żadnej gry zespołowej nie opanowałam w stopniu dostatecznym. No dobra stałam na bramce w ręcznej ( w tym byłam świetna).
        • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:15
          Na wf nie nauczyłam się niczego. Pamiętam jak miałam zaliczać coś z siatkówki, na samą myśl dostawałam bólu brzucha.
          Akurat był u nas brat mojego wujka. Jest trenerem siatkówki. Poświęcił mi pół godziny. Pokazał jak ustawić ręce prawidłowo do odbierania górą, jak odbierać dołem, żeby ręce nie bolały, jak serwować ( serwuję lewą ręką i zawsze to był problem - bo nikt nie umiał mi pokazać jak to zrobić dokładnie ). Parę technicznych rad sprawiło, że pokochałam siatkówkę, bo wreszcie umiałam w nią grac i nie bałam się piłki. Potem doszłam do wniosku, że nasza wuefiskta tak naprawdę sama nie umiała grać w siatkówkę.
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:39
        Z czego?
    • majaa Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:24
      Ile razy w tygodniu chodzi na basen? O nartach czy rolkach i rowerze nawet nie wspominam, bo to typowo sezonowe sporty i na pewno nie uprawia ich minimum dwa razy w tygodniu przez cały rok. Zrobisz, jak uważasz, ale na Twoim miejscu nie popierałabym unikania regularnego ruchu. To bardzo kiepski nawyk i źle się odbija na zdrowiu w późniejszych latach.
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:44
        Wiesz rolki/łyżwy są cały rok wymiennie. Lodowisko nam zwinęli z końcem lutego to młoda już kilka razy rolki zaliczyła. Rower poza mrozami też w ciągłym ruchu. Ostatnio wczoraj jeździła, dziś nie bo muzyczna. Basen raz w tygodniu z tatą ale może częściej. Ma za darmo bo moja praca opłaca wstęp.
        • majaa Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 19:14
          Dobrze, że młoda w ogóle chce się ruszać, chociaż jakiejś regularności to tu jednak nie ma. No, może poza basenem, ale raz w tygodniu to stanowczo za mało.
          Coś mi się wydaje, że i tak już zdecydowałaś, tylko szukasz poparcia. Cóż, ode mnie go nie uzyskasz, bo uważam, że całkowita rezygnacja z WF-u tylko dlatego, że się nie lubi jakiegoś konkretnego ćwiczenia przynosi dzieciakom więcej szkody niż pożytku.
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 20:02
            E tam, tak chciałam pogadać. Sama za plecami męża nic nie zrobię. To też jego córka, trzeba przemyśleć temat wspólnie.
            Jakby w przyszłym roku ta gimnastyka artystyczna, o której córka marzy, nam nie kolidowała z muzyczną to bez mrugnięcia okiem opowiem się za załatwieniem zwolnienia z w-fu.
            • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:13
              A, czyli uczysz dziecko kręcenia i nieuczciwości. Na WF zwolnienie, ale na gimnastykę artystyczną już nie.
              • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:17
                Miałam zwolnienie z wf w podstawówce, trenując jednocześnie pływanie. Co lepsze, było to na wyraźną sugestię dyrektora "sportowego", bo wuefistka była nie do ruszenia.
                • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:55
                  Szkoła za naszych czasów to jednak nie powinien być wzór i odnośnik do działań dziś, a raczej często poradnik czego nie robić.
                  • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:07
                    Niestety nadal uczy wielu frustratów, którzy nie porobili karier sportowych albo AWF to była jedyna uczelnia na którą sie dostali.
                    Moje dzieciaki mają farta. Szkoły prywatne, gdzie 2h obowiązkowe to były gry ids. A dwie dodatkowe to wybór - u syna np siatkówka/koszykówka/piłka nożna basen, a dziewczyny miały jeszcze fitness do wyboru. Wyboru dokonywali we wrześniu na dany rok. Po roku można było zmienić.
                    • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:43
                      A kogo byś chciała jako nauczyciela wf? Nawalki, bo inni za słabi i za nudni, żeby poprowadzić wf z Twoimi dziećmi? U mojej córki w szkole wf tez był full wypas do wyboru kilka opcji plus możliwość uwzględnienia treningów poza szkołą, a i tak wielu kombinowało jak się wykręcić😉
                      • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:46
                        Kogoś z pasją - a nie frustrata, który jest tam za karę, bo nie wyszła mu kariera. I wiem, że są tacy nauczyciele, ale niestety w mniejszości. Zresztą to dotyczy większości "artystycznych" przedmiotów czyli np muzyki, plastyki.
                        • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:54
                          No bo dla większości ludzi po studiach nie jest szczytem marzeń i ambicji nauczanie cudzych dzieci za pieniądze, które można zarobić w przysłowiowym supermarkecie. Jak tak dalej pójdzie to i frustratów zabraknie.
                          • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 17:00
                            No właśnie znam kilku wuefistów, którzy kochali to co robią i od początku chcieli uczyć. Dodatkowo prowadzą popołudniowe treningi czy otworzyli kluby sportowe. A szkoła daje im etat.
                            • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 23:20
                              A co Ci mają powiedzieć? Chciałem być Lewandowskim, ale trenuję przedszkolaki w FC Łomianki? O ile mozna to polubić i być w tym dobrym, to jak się przestaje być dzieckiem, to nie jest już kariera zawodowa pierwszego wyboru.
                        • panna.ze.dworku Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 19:39
                          A jak Dziubdziuś czy Niunia w szkole zwalniana z w-f, z plastyki czy czego tam "bo nie lubi" czy tez bo nauczyciel frustrat - w pracy trafi na takiego? Też mamunia poleci załatwiać z dyrektorem generalnym, że kierownik frustrat?
                          • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 19:59
                            Jak będzie mobbingowany w pracy - będzie miał możliwość walki, odejścia z pracy itd. W starciu z nauczycielem - dziecko jest na pozycji straconej.
                            • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 20:04
                              Ale to dziecko nie jest krzywdzone przez nauczyciela. Po prostu nie lubi wuefu.
                            • panna.ze.dworku Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 20:10
                              Nie mówię o mobbingu czy znęcaniu - ale i tutaj nie ma o tym mowy - po prostu Niunia "nie lubi" w-fu i już. I nie chce chodzić. I mamusia już jest de facto zdecydowana łgać, przekupić lekarza, żeby Niuni czerwony dywan pod stópki podścielić. To się zastanawiam, czy jak Niunia w pracy trafi na niemiłą kierowniczkę/niemiłego kierownika - nie mówię o mobbingu czy przemocy, a po prostu trafi na osobę, której nie polubi to tez mamunia będzie latać do dyrektora generalnego i gardłować, jaka to jej Niunia biedna? Podkreślam - gdyby temu (bądź innemu) dziecku na tym w-fie działa się krzywda, bo nauczyciel - niespełniony olimpijczyk serwowałby np wymagania na granicy osiągalności i brutalnie egzekwował - jak najbardziej należałoby interweniować. Ale nie zwalniając Niuniulkę z zajęć, a doprowadzając do wywalenia z pracy, do której się nie nadaje, frustrata.
                              • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 20:22
                                No ale nie wiemy dlaczego nie lubi? Ja, trenując pływanie, nie nawidziłam wf w podstawówce. I to nie zawsze, a właśnie odkąd miałyśmy go z tą suką. I nie o wymagania chodziło - a o to jak nas traktowała.
                                Trochę polubiłam w liceum i pokochałam na studiach. Mam w rodzinie trenerów pływania, siatkówki - miałam do czynienia ze sportem "od zawsze". A od 5 klasy szkoły podstawowej - nienawidziłam wf.
                                • panna.ze.dworku Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 21:32
                                  Wiemy. Z tego co autorka napisała - nie lubi, bo z w-fu jest po prostu słaba. Nie spełnia SWOICH oczekiwań, że zawsze będzie najlepsza. No, brutalne to, ale prawdziwe - może pora jej uświadomić, że NIE ZAWSZE I NIE WE WSZYSTKIM musi być najlepsza? Nie lubi - bo nauczyciel ośmiela się wprowadzać na lekcjach gry zespołowe, a pannica "nie chce". No i koronny argument - bo ma koleżankę, która ma inny tryb nauczania i ona nie musi... Sorry, ale jeśli to są "argumenty" do zwalniania z ćwiczeń, do PRZEKUPYWANIA lekarza, żeby lewe zwolnienie wystawił - to jest to po pierwsze: uczenie dzieciaka, że zawsze może pójść na lewiznę, a po wtóre: uczenie, że mamunia zawsze załatwi, wystarczy, że Niunia się skrzywi... No i autorka nie napisała, że nauczyciel to kretyn z niedorozwojem intelektualnym a przerostem ambicji (choć tacy też bywają - miałam taką "niedorobioną siatkarkę" za nauczycielkę w LO - koszmar!). Autorka napisała tylko, że jej córcia "nie chce" więc ona zastanawia się czy nie załatwić. No to się zastanawiam, czy jak jej córcia nie polubi kierownika w pracy to tez poleci Niuni załatwiać "wolne"? Weźmie na utrzymanie do emerytury? Bo wszak w KAŻDEJ pracy można trafić na niemiłego kierownika...
                            • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 23:28
                              Się zagalopowalas, to nie ten przypadek. Nikt nikogo nie mobbinguje, nawet chyba nie było nic o słabym nauczycielu. Zwyczajnie dziecko nie jest mistrzem gier zespołowych i w związku z tym nie lubi wf.
            • majaa Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:29
              A jak mąż się opowie za wf-em, to czyja opcja przejdzie?
              • taki-sobie-nick Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:37
                majaa napisała:

                > A jak mąż się opowie za wf-em, to czyja opcja przejdzie?

                Trzeba będzie dołączyć do głosowania obie pary teściów. tongue_out
            • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:30
              Żaden rozsądny lekarz nie zwolni z wf dziecka uczeszczajacego na inne zajęcia sportowe. I dwa - niezdolność do uczestnictwa w zajęciach wf wyklucza niektóre instrumenty w szkole muzycznej.
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:20
                Przecież lekarz nie wie że dziubdziunia jest w muzycznej, pływa jak rybka i wybiera się na gimnastykę artystyczną 😁
                • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:35
                  Poinstruujesz dziecko, jak ma symulować?
                  • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:42
                    Oj tam, dzieckiem jesteś 😉 płacisz lekarzowi i pisze co chcesz.
                    • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 23:30
                      Lekarz nie zwalnia z wf. Robi to dyrektor, a chodzenie na treningi w konspiracji przed koleżankami i wychowawcą jakoś mi się dziwne wydaje.
                • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:01
                  To skąd macie kwalifikację lekarską, wymaganą do nauki w szkole muzycznej?
                  • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:12
                    Rodzinny lekarz dał, przeciwwskazań nie ma i nie było. Dlaczego mielibyśmy nie dostać?
                  • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:57
                    Ale do szkoły muzycznej to chyba kwestia instrumentu. Mój syn chciał na pianino - przeciwwskazań nie miał. Na egzaminie miał takie wyniki, że gdyby chciał - mógłby i na skrzypce iść, ale przeciwwskazaniem była skolioza. Na szczęście nie chciał.
                • taki-sobie-nick Muzyczna ma jakiś związek z wf-em? 16.03.18, 22:32
                  lucyjkama napisała:

                  > Przecież lekarz nie wie że dziubdziunia jest w muzycznej

                  I rozumiem, że to jest prywatna muzyczna? Z uprawnieniami publicznej?
                  • lucyjkama Re: Muzyczna ma jakiś związek z wf-em? 16.03.18, 22:37
                    Dlaczego prywatna? Jeszcze na głowę nie upadłam, żeby płacić za szkołę prywatną o wątpliwym poziomie kiedy mam pod nosem bardzo dobrą szkołę publiczną.
                    • taki-sobie-nick Re: Muzyczna ma jakiś związek z wf-em? 16.03.18, 22:42
                      Dlaczego prywatna?

                      Zrozumiałam, że dziecko chodzi do szkoły ogólnokształcącej i OSOBNO do szkoły muzycznej. Stąd przypuszczenie, że prywatna.
                      • lucyjkama Re: Muzyczna ma jakiś związek z wf-em? 17.03.18, 09:01
                        Tak właśnie chodzi, tyle że jest to popołudniowa szkoła publiczna.
    • nisar Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:25
      Ja zwalniałam starsze dziecko, raz z uwagi na wuefowstręt, dwa - pamiętna moich koszmarów. Byłam szczupła i dość ruchliwa, ale zawsze bałam się tego, przy czym miałam głowę nie tu gdzie trzeba - przewrotów, stania na rękach itd. Zmuszana byłam do tego i drżałam przed każdą lekcją, na której te tortury się odbywały. Jak córka poprosiła o zwolnienie - nie wahałam się ani chwili. U nas był alergolog smile
      • per_gessle Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:32
        Uczulenie na parkiet sali gimnastycznej?
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:41
        Alergolog? Młoda alergiczka. Napisz szczegóły. Jakieś kurze wystarczą?
        • nisar Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 06:24
          Tak, u nas była silna alergia na kurz. Była faktycznie, nie przysięgnę czy rzeczywiście nie dałoby się ćwiczyć, ale córka nie chciała, więc jej nie zmuszałam.
          A, jest już dorosła. Żyje i ma się dobrze.
          • kouda Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 07:18
            Teraz by alergia nie przeszła do całorocznego zwonienia
    • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 18:54
      Podstawy gier zespołowych jednak warto miec. Na koloniach, obozach, czy zielonych szkołach grywa się dla zabawy, to poodbijać piłkę do siatki stojąc w kółku, czasem turniej międzygrupowy. Może warto pogadac z nauczycielem, żeby pokazał jak trzymać ręce, jak przyjąć piłkę, że odbicie dołem to praca nóg itd.
      • janja11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 19:36
        Musisz myśleć jak e-matka. E-matka załatwia zwolnienie z WFu, zamisat nauczyć dzieciaka odbijać piłkę.
        • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:38
          Ja nie nauczę bo sama nie umiem tongue_out
          hmmmm... może wykupię korki z w-fu big_grin
          • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:48
            lucyjkama napisała:

            > Ja nie nauczę bo sama nie umiem tongue_out
            > hmmmm... może wykupię korki z w-fu big_grin

            To wiadomo po kim córeczka ulomna wink Jak można nie umiec odbijać piłki siatkowej? Sorry ale nie ogarniam.
            • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:50
              Ja się nie wypieram i w poście startowym napisałam że w-f był dla mnie koszmarem tongue_out
              Ale szybko biegałam i byłam wystawiana na zawody to może ta piłka będzie mi wybaczona wink
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:52
                A córeczka i tak lepsza od mamusi bo ja nart nie ogarniam i nie pływam big_grin
            • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:10
              Mnie na wf nie nauczyli niczego. W kosza grać nauczył mnie ojciec, w siatkówkę brat wujka, który jest trenerem siatkówki.
              W ręczną nie grałam.
              • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:45
                To trzeba było się pochwalić jak Cię rodzina wyszkoliła zamiast migać się od ruchu.
                • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:51
                  No niestety u nas królowała lekko atletyka, której nienawidziłam. No, wuefistce nie wyszła kariera w biegach przez płotki. Wyżywała się na nas. A że trenowałam pływanie 6 razy w tygodniu - to nikt problemu nie widział.
                  W liceum miałam tylko zwolnienie z biegania, którego nienawidziłam. Do tej pory nie wiem po co biegać dookoła boiska jak kiń w kieracie. Grałam w siatkówkę, ping-ponga, kosza, chodziłam na siłownie ( w szkole była ) i miałam 6.
                  • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:51
                    lekkoatletyka.
        • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:41
          janja11 napisał(a):

          > Musisz myśleć jak e-matka. E-matka załatwia zwolnienie z WFu, zamisat nauczyć d
          > zieciaka odbijać piłkę.


          😅😂🤗
      • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:00
        Ale mi kurczę zabawa big_grin.
        Litooości!!!
        • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:39
          ???
          Nigdy nie grałaś w kółeczku? Nie grałaś w króla? Nie rzucałaś do kosza „kto trafi z większej odległości”? Nie podbijałaś piłki do nogi „kto więcej razy”? Nie kopałaś zośki?
          • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:49
            Grałam. Nie cierpiałam tego typu zabaw wink.
    • kouda Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 19:19
      ja zwalnialam najstarszego
      mial nauczyciela psychola i sadyste
      uprawial regularny mobbing wobec uczniow
      moj tez byl na celowniku
      niestety nie jest tak latwo teraz ze zwolnieniami
      wytyczne sa takie zeby nawet najwiekszy chorowitek i lamaga cwiczyli, ewentualnie w sposob wlasciwy dla swoich predyspozycji i utrudnien
      na caly rok nikt lekka reka nie wypisze, bo dziubdziusia nie lubi
      o ile determinacje rozumiem, to moze nie byc latwo
      rowniez z alergia
      co drugi alergik a cwicza wszyscy
      moja dawala zwolnienia co miesiac na miesiac
      uzasadniajac to a to kontuzja, a to stanem po zabiegu na skorze a to rekonwalescencja
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 20:03
        No właśnie wiem, że od kilku lat jest w-fowy terror w szkołach. trzeba by regionalnie poszukać jakiegoś lekarza.
        • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 05:53
          Naprawdę uważasz, że utrudnienie brania lewych zwolnień na WF to terror?
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:37
            Wiesz 4 godz w tyg. dla osoby która nie chce, nie lubi to koszmar. Co komu szkodziły 2 wfy? Zrobili 4 i jeszcze utrudni zwalnianie, bo trzeba ciemnych ludzi za rączkę prowadzić i pokazywać co zdrowe
            i modne, sami nie ogarną, musi byc bat.
            • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:41
              Dwie nie były w porządku, powinno być 5. Codziennie.
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:46
                Aaaaaa 😨
                A tak na serio mogły by być ale jakby dzieci wybierał na co chcą chodzić np. basen, balet, artystyczna, siatka, siłownia itp.
                • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:54
                  A to jest inna sprawa. Tak rzeczywiście powinno być.
                  • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:00
                    Nie do końca. Wf w szkole podstawowej powinien mieć charakter ogólnorozwojowy i dać szansę poznania różnych dyscyplin.
                    • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:15
                      Powinien bo?
                      Zresztą zawsze można to rozwiązać na zasadzie rok tak a potem zmiana, żeby docelowo kilka tych dyscyplin zaliczyć. Oczywiście do wyboru z większej puli żeby nie było tak, że balet musi być jak ktoś baletu nienawidzi.
                      • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:53
                        Bo trudno jest polubić coś czego się nie zna i czego się nie spróbowało. Tak samo na plastyce dzieci poznają różne techniki.
      • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:12
        Noo, córka dostała takie zwolnienie. Jak nauczycielka zobaczyła - to się śmiała, że właściwie to może tylko chodzić po sali - więc niech w ogóle nie przychodzi. Ale zwolnienie prawdziwe niestety. Córka nieszczęśliwa bardzo.
    • 89mumin Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 20:04
      Widzę, że nic się od moich czasów nie zmieniło. Jest jakiś problem z w-fem w (polskich?) szkołach. W mojej klasie w liceum, w ostatniej klasie zostało kilka osób chodzących na wf (z 33). Zwolnione były nawet osoby, które grały na co dzień w juniorskich drużynach sportowych.
      • kouda Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 20:09
        jest, bo nie ma na niego fajnego pomyslu, a w programach wciaz pokutuja lekarska piłka (jako dziecko zawsze sie zastanawialam, co ona ma leczyc) i sprawdziany na ocene z tabelki
        z drugiej strony - nie da sie zadowolic wszystkich - jeden kocha kosza, drugi noge, trzeci plywanie, czwarty super biega dlugie dystanse, piaty sprinty, szosty lubi gimnastyke i skoki przez kozla i krowe, siodmy g*wno-zbijaka
        i badz tu madry i prowadz fajne wuefy smile
      • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:45
        Problem jest z mamusiami, które zamiast usprawnić motorycznie corusie bo to głównie one nie ogarniaja gier zespołowych zwalniają je z wuefu. Tylko z życia ich potem zwolnić się nie da.
        • 89mumin Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:52
          Akurat w mojej szkole głównym problemem na w-fie była przewaga gimnastyki, w tym przede wszystkim gimnastyki artystycznej (trafiliśmy na nauczycieli wyspecjalizowanych w tej dziedzinie). Większy problem mieli z nią chłopcy - z chłopców nie ćwiczył nikt, dziewczyn ćwiczyło kilka. Gdyby były gry zespołowe, to może zostałoby nas z kilkanaście smile
        • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:56
          Proszę cię do czego im potem ta piłka??? Bez piłki żyję, mam się dobrze. Maturę zdałam, studia skończyłam - jakby powiedział bohater dnia świra big_grin
          Szkoła masowa to nie jedynie słuszna ścieżka edukacyjna. Czemu mam bezkrytycznie przyjmować to co mi i mojemu dziecku ta szkoła narzuca? Fakt- większość nam pasuje a w-f nie i już.
          • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 07:16
            Korona szkoła masowa to nie jedyna słuszna ścieżka edukacyjna, to zmień ścieżkę. Tak będzie prościej i uczciwej. Przejdź na edukację domową o której marzy córka, lub znajdź szkołę, która w ramach wuefu ma basen i po sprawie.
            Edukacja publiczna charakteryzuje się tym, że ma jednakową ofertę dla wszystkich. I na etapie szkoły podstawowej nie wybiera się przedmioto6jak dań z karty - to lubię więc wezmę, tego nie lubię więc rezygnuję.
            • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:03
              Skoro miało być, a nie korona 😃
              Autokorekta zaskakuje mnie coraz bardziej
            • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:56
              Ależ córka nie marzy o ED. Po prostu widzi jej zalety. Szkolę bardzo lubi i wszystko poza wf jej pasuje.
              • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:08
                Nie ma miejsca bez wad i takiego, w którym wszystko się nam podoba. Dobrze, żeby dziecko się do tego przyzwyczajało. Nie jestem zwolennikiem usuwania pyłków spod stóp. Ale zrobisz jak uważasz. W końcu to twoje dziecko.
        • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:03
          O ja, to w życiu ciągle tak grasz w te gry zespołowe? W pracy? W domu? Na spotkaniach ze znajomymi? No serio - ludzie - co ma siatkówka czy dwa ognie do życia dorosłych? Pomijając osoby, które chodzą sobie pograć dla przyjemności oczywiście.
          • tsaria Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:34
            Gry zespołowe bardzo dużo uczą dzieciaki, pomijając że kształtują charakter, jak większość sportów to najważniejsze uczą pracy dla zespołu, nie tylko dla siebie.
            I to się przydaje dzieciom, młodzieży i dorosłym, umiejętność pracy w zespole.
            • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:46
              Spokojnie, moja jest w szkole muzycznej, będzie miała możliwość gry w zespole😎
              • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:35
                Nie ze zwolnieniem z wf.... Do szkoły muzycznej konieczna jest kwalifikacja lekarska, której nie dostają dzieci z upośledzeniami fizycznymi uniemozliwiajacymi trwałe ćwiczenie na wf.
                • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:23
                  Ależ moja dostała tę kwalifikację kilka lat temu. Została przyjęta i teraz nikt o lekarzu nie wspomina. Zaświadczenie trzeba było przynieść raz na cały okres edukacji 😎
          • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:51
            Tak. Grywam w pracy, bo mamy stôł do Ping-ponga. Grywam dla przyjemności w koszykówkę, siatkówkę, a jak się zbierze grupa to i w nożną. Bo to odpręża, bo sprawia przyjemność, bo lata treningu i pamięć mięśni jest niesamowita. Mam swój kosz w ogródku i czekam na inaugurację sezonu rzutów za 2 punkty.
            • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 08:51
              No dobra, ale ja nie mówię o graniu z wyboru. Mnie odpręża co innego - ale nie twierdzę, że to jest musowo potrzebne i że zwolnienie w wf to jak zwolnienie z życia. Tania demagogia.
              • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:49
                I dlatego na wf zazwyczaj jest po trochu wszystkiego. Dla mnie koszmarem były układy z pomponami, czy inny aerobik, ale cześć osob lubiła. Jednak gry zespołowe mają sporo zalet, umiejetność bycia drużyną z każdym jest potrzebna, taktyka, zaufanie itd. Do tego też służą projekty grupowe na innych przedmiotach.
                • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:09
                  Ooo! Ja to lubię właśnie smile)). Ale za moich czasów niestety była głównie piłka, biegi, kozioł itp. Teraz chyba jest bardziej różnorodnie.
          • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 05:55
            Ale każdy wiek mas woje prawa. I wałaśnie na WF dzieci robią to, co jest odpowiednie dla ich wieku.
          • banksia Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:16
            Nigdy nie podrywalas facetow odbijajac pilke w koleczku na jakims wyjezdzie albo grajac w plazowke?

            To sa istotne umiejetnosci spoleczne wink
            • zlababa35 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:13
              Sytuację, których nie cierpię tongue_out. BTW najezdzilam się kiedyś sporo po różnych miejscach, w tym plażowych, zawodowo. Nie musiałam grać w piłeczkę, wystarczylo odpowiedzieć na jakiś żarcik i znajomość błyskawicznie pięknie się rozwijała. big_grin. Od razu zastrzegam, że między naszymi, zanim mi ktoś wytnie, że takiego Boba z hotelu Roma w Sharm czy innej Hurghadzie można wyrwać w 5 sekund.
    • mamamisi2005 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 21:48
      Nie działaj pochopnie i nie przekładaj swoich doswiadczen na corkę
      To że ty nie polubilas wf, to nie znaczy, ze z nia bedzie podobnie, choc na razie nie wyglada to dobrze
      Moja corka jest uzdolniona w wielu kierunkach a z wf raczej przeciętna. W IV klasie, czyli poczatkach "prawdziwego" wf przeżywała rozczarowanie, że "samo nie wychodzi", w przeciwienstwie do innych przedmiotów. Do tego młodsza od wiekszości dziewczynek w klasie, co też nie pomagało. Poprosiłam o "korepetycje" przyjaciółkę po AWFie, bo sama nie czulam się na silach metodycznie tego przeprowadzic, potem już razem czy w wiekszym gronie grałysmy w tą nieszczęsna siatkówkę. Wyuczyła się, jest w VII klasie i w reprezentacji szkoły zarowno w siatce, jak i koszykówce. Nie jest moze gwiazdą drużyny, ale daje radę. Nabrała wiary we wlasne siły, odebrała lekcję zycia, że trzeba sobie zapracować na efekty i posiadła umiejetności przydajace się w zyciu nastoletnim i nie tylko.
      I wreszcie WF obecnie, a WF za "moich czasow" to jednak inna bajka. Może gry zespołowe te same, ale podejscie jednak zupelnie inne. Może córka miała szczescie, ale co roku ma innego nauczyciela i zaden nie przypomina psychola, który uczył mnie w podstawówce
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:01
        Moja też najmłodsza i to od niektórych o prawie 2 lata.
        Czyli proponujesz korki smile a tak żartobliwie o nich pisałam w kontekście w-fu. Nie mam nikogo znajomego, kto mógłby pomóc.
        Prawie wszystkie dziewczyny z klasy chodzą do ich nauczyciela na sks. Moja nie chodzi bo ma szkołę muzyczną. Chyba widzi że ostaje sad
        • kandyzowana3x Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:01
          A to jest dosyc ciekawe rzeczywiscie, ze wystarczy sie zapisac na platne treningi I jakos okazuje sie ze da sie dzieciaki nauczyc siatkowki, kosxykowki czy gimnastki. Do tego przyjemnie I tylko 1/2x w tygodniu. A jakos na wf nie da sie zaplanowac treningow, no nie da
          • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 00:51
            Na treningach dzieci, uprawiają swoją ulubioną dziedzinę, na wf wszystkiego po trochu, więc zawsze ktoś jest niezadowolony.
          • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 05:56
            SKS nie jest płatny.
        • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 01:00
          I będzie odstawała coraz bardziej. A nie da się załatwić zdrowemu dziecku zwolnienia do końca edukacji. Problem będzie, jak trzeba będzie równać nie do koleżanek po kilkudziesięciu godzinach treningów, a po kilkuset.
    • tsaria Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 22:27
      Powiedziałabym, ze każdy ma swoje obowiązki. Rodzice muszą chodzić do pracy, sprzątać, prać, gotować i też nie zawsze lubią, ale muszą. Ty dziecko też masz obowiązki, a nie każde obowiązki będziesz w życiu lubiła, jednak nikt nie zwolni Cię z wypełniania ich. I tak jest teraz z wf. Obowiązkiem każdego ucznia jest, jak nie ma przeciwwskazań zdrowotnych uczestniczyć w lekcjach wf i starać się wykonywać to należycie.

      Nie zwolniłabym z obowiązkowych zajęć syna jakby nie było do tego przeciwwskazań medycznych, dzieci należy uczyć odpowiedzialności i obowiązków.
    • jematkajakichmalo Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 15.03.18, 23:28
      Nie no, spokojnie. Poczekaj jeszcze troche. Poki co nie lubi tylko wf, ale za chwile jak zacznie sie powazna nauka (w wieku 9 lat to o powaznej nauce trudno mowic) to i inne przedmioty przestana jej sie podobac. Uzbiera sie tego i na nauczanie indywidualne bedzie jak znalazl, przeciez tego chcesz, prawda? Caly czas przytaczasz jak to dzieci z NI maja super, one nic nie musza! big_grin
      • milka_milka Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 05:57
        Nie z NI tylko edukacą domową. Nie mył tych dwóch rzeczy, bo to zupełnie co innego.
    • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 01:33
      Zwolnienie ze względu na wuefobię od psychologa nie przejdzie. Jeśli już to od psychiatry, ale też wątpię. Decyzję o zwolnieniu podejmuje dyrektor szkoły, na podstawie opinii lekarza.
      A teraz jest zalecenie wskazywać jakich ćwiczeń dziecku robić nie wolno, a nie zalecać całkowitą rezygnację z ruchu na wf. Także nawet jeśli obecny dyrektor i nauczyciel machną ręką i pozwolą nie ćwiczyć, bo tak jest wygodniej, to po ich zmianie lub kontroli z kuratorium będzie problem.
      Odbicia, rzuty, serwisy i praktycznie wszystko co robią dzieciaki w szkole można sobie ćwiczyć w domu, parku, ogrodzie.
      Różnice w technice na tym poziomie raczej są niewielkie. Odstawanie od innych wynika raczej z ogólnego wysportowania i braku entuzjazmu.
      Pewnie jeszcze teraz dochodzi problem z oceną z wf, która obniża średnią i już jest zestaw na „nie lubię wf”
    • lidek0 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 06:30
      Nie bardzo rozumiem to masowe zwalnianie z w-fu. Mój nie cierpi historii - chyba powinnam go zwolnić smile jak myślisz? Nie prościej porozmawiać z nauczycielem, zamiast uczyć dziecka leserki? W końcu jak sama napisałaś w domowym nauczaniu nie ma sprawdzianów z w-fu - może to jest rozwiązanie dla Was? Jestem zdania, że skoro zapadła decyzja o nauce w szkole to nie ma przebacz - można rozmawiać z nauczycielami, żeby dzieci bardziej zachęcali. Sami robimy z dzieci kaleki, sport który uprawia Twoja córka to mało jednak.
    • kropkacom Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 07:25
      Tak, jeśli takie jest zalecenie lekarza. Nie żebym uważała, że te lekcje są jakoś bardzo dobrze prowadzone i coś realnego dają. Mimo iż moje dzieci chodzą do szkoły, która niby jest ukierunkowana na sport. Wygląda to tak, że wyłapują talenty a resztę mają w odwłoku. Jednak w-f to część edukacji.
    • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 09:18
      Tak, zwolnij też dziobdziusia z fizyki albo angielskiego. Bo nie lubi. Po co ma się męczyć. W końcu niby dlaczego ustawodawca ma wiedzieć lepiej, czy biologia albo zasady gramatyki przydadzą się w ogóle Twojemu dziecku. Najlepiej niech dziecko edukuje się z tego, co sama uzna za ciekawe i z tego niech ma oceny - garncarstwa, polerowania kamieni, klipów seks masterki itd.
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:30
        Na ceramikę chodziła, a jakże 😝 Ocen z tego nie dostawała. Szkolne przedmioty lubi z wyjątkiem tego nieszczęsnegi wf. Młoda to człowiek mózg. Fizyka i chemia już ją fascynują a ma zaledwie 9 lat i jeszcze długo nie będzie miała ich w szkole. Jest bardzo zwinna, ruchliwa, taka koza łażąca po drzewach i skacząca ze schodów. Nawet jak miała szwy założone na nogę to wlazla na drzewo. A wfu w szkole nie cierpi. Ma prawo. A ja jako rodzic mam prawo myśleć co z tym zrobić.
        • berdebul Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:52
          Porozmawiać z nauczycielem. My mielismy tory przeszkód budowane ze wszystkiego co było na sali, gry zespołowe, tenisa stołowego, biegi, wspinanie po linie, skoki w/przez, basen, unihokej itd. Jest mnóstwo sposobów poprowadzenia fajnego wf.
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:58
            Ustaliliśmy z mężem że on pójdzie na rozmowę. Jest rzeczowy i konkretny, ja jestem za bardzo emocjonalna jeśli coś dotyczy moich niuniusiów (pewnie jak większość matek) 😏
            • janja11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:23
              Pogadajcie z dzieciakiem. Pamiętam, że kiedyś już pisałaś, że córka ma problem ze znalezieniem się w grupie klasowej, bo poszła do szkoły jako 6 latka.
              Takie wykluczenie z zajęć raczej nie sprzyja integracji z grupą.
              Wszystko czego się uczymy jest na początku trudne i nie sprawia przyjemności. Jak nie teraz to kiedy się nauczy? No chyba , że planujecie takie kombinowanie ze zwolnieniami konsekwentnie do matury.

              To jest też istotna informacja dla rodziców rozważających opcję posłania dzieciaka do szkoły w wieku 6 lat, aby nie tylko brać pod uwagę możliwości intelektualne dziecka, ale też różnice w sprawności fizycznej. 1-2 lata różnicy to jest naprawdę sporo w tym wieku i dzieciak może znacząco odstawać od grupy, a przez to zniechęcić się do zajęć.


              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:43
                Ona się w klasie odnajduje. Ja pisałam, że dziecko mi opowiada o różnych zgrzytach między dziewczynami i smuci mnie to, że musi być tego świadkiem a może i jej będzie dotyczyć wcześniej bo jest młodsza. Wcześniej też będzie wulgarnie uświadamiana.
                • memphis90 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:04
                  Wulgarnie uświadamiana? To może zmiencie szkolę...
                  • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:18
                    Naiwna jesteś. U mojej też jeszcze się nie zaczęło ale nie mam złudzeń że prędzej czy później dzieci się wszystkiego dowiedzą.
                    A szkołę zmieniliśmy na taką po gimnazjum żeby poziom podnieść. Tylko nie przewidzielismy że i poziom wf jest dużo wyższy 😀
        • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:10
          Mój młody też mozgowiec, ścisłe przedmioty. Ze zdiagnozowaną dyspraksją. Wf w 4 klasie przyniósł trudności. Piątkowe dziecko zaczęło łapać trójki. Ambicja bolała. Wtedy jeszcze nie miał diagnozy. Chciał żebym go zwolniła. Tłumaczyłam, pracowaliśmy nad postawą. I dał radę. Na świadectwie czwórki lub piątki. W gimnazjum miał 6 na koniec 1 klasy. Teraz ma 5 choć wuefista nie dostał diagnozy i wytycznych.
          W życiu nie robimy tylko tego, co lubimy
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:22
            Z moją jest tak że, czego się nie dotknie to jej wychodzi. I Muzyka i plastyka i matma i polski. Tylko ta piłka nie. I chyba w tym problem, że to jest pierwsza rzecz dla niej trudna. I dlatego bunt.
            • janja11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:47
              Ano widzisz. Dzieciak jest źle zmotywowany. Jest nastawiona na rywalizację i osiąganie wyników lepszych od koleżanek.
              Mój dzieciak ma jasno wytłumaczone, że ma robić każde ćwiczenie na treningu najlepiej jak potrafi, nie zrażać się jak mu nie wychodzi ( bo za którymś kolejnym razem się uda) i nie porównywać się z innymi ( to jest chyba najtrudniejsze).
              Ale to działa. Bo sukces zależy w wielkim stopniu od tego czy w ogóle spróbujemy.
              Pogadajcie z facetem od WF, wyjaśnijcie, że dzieciak młodszy jest i niech koniecznie ją za coś pochwali, bo to mega pozytywnie motywuje.
              • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:56
                Rywalizacji nie było ani w starej szkole ani w nowej. Młoda nie jest nastawiona na bycie najlepszą. Oceny ją nie intetesują. Jej się wydaje, że wszystko umie bez uczenia i tak już będzie zawsze i że wszystkim.
                Masz rację że sukces zależy od pracy. Zdolny dzieciak nie wdrożony dla pracy ostatecznie sukcesu nie osiągnie. To dlatego młodą posłaliśmy do muzycznej, żeby miała wyzwania. Miała przez chwilę i teraz wszystkio jej się łatwe wydaje. Nie jest nauczona przezwyciężania trudności.
                • mysiaapysia Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 13:53
                  Ja ze swojej strony potwierdzam - zdolne dziecko potrzebuje wyzwań.
                  Moja córka poszła do szkoły 2 lata szybciej (dokładnie - dwa roczniki różnicy, jest ze stycznia 2006 r., a większość aktualnych 7-klasistów to rocznik 2004). Właśnie po to, żeby się nie nudzić. Już dwa razy zmieniała szkołę (po 2 i 6 klasie). Wszędzie łatwo się odnajduje. Prymuska na koniec 6 klasy. Prymuska teraz w klasie 2-języcznej. Po raz kolejny potrójny laureat konkursów kuratoryjnych. Oprócz tego szkoła muzyczna z dużymi sukcesami. Stypendia naukowe i artystyczne. I ja jej zawsze powtarzam - zdolności to nie wszystko. Bez pracowitości na dłuższą metę nie da się utrzymać wysokiego poziomu. Bardzo dużo się uczy, choć naprawdę ciężko się wyrobić przy pełnym etacie szkoły dziennej i konieczności ćwiczeń z gry 1,5-2 godzin dziennie.
                  I tak, wuef na szarym końcu lubianych przedmiotów. Szkoda, że nie ma samego basenu, bo w tym jest najlepsza. Trudno. Córka mimo niechęci podejmuje wyzwania. Nie miała i nie będzie mieć 6 z wuefu. Trudno. Nie da się być najlepszym ze wszystkiego. Nawet nie proponowaliśmy jej zwolnienia z wuefu.
                • mamma_2012 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 14:22
                  Tym bardziej nie powinnaś przy pierwszych schodach brać jej na ręce, a taki masz plan.
            • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:56
              To tym bardziej bym nie zwalniała. Lepiej porażkę poćwiczyć na pie..., nauczyć się pokonywać niechęć i "nielubienie"
    • jatojagodnik Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:48
      Ja przez większość podstawówki miałam zwolnienie z Wfu ze względu na galopująca skoliozę. Codziennie ćwiczyłam w domu, przez półtorej godziny - robiłam ćwiczenia od ortopedy. Dopiero jak przestałam rosnąć, zaczęłam miesiączkować i kręgosłup się względnie ustabilizował w liceum zaczęłam normalnie ćwiczyć. Niestety okazało się, że rozwój w grach zespołowych zakończyłam na etapie dwóch ogni. Nigdy nie grałam w siatkówkę i koszykówkę. W liceum przechodziłam traumę, gdy nic nie potrafiłam, piłka wypadał mi z rąk, nie potrafiłam odbijać, kozłować, rzucać. Uczyłam się wszystkiego od podstaw.
      Więc weź pod uwagę, że jeżeli zwolnisz teraz córkę ze względu na te gry zespołowe - to konsekwentnie musisz to robić do końca edukacji, to z roku na rok trauma będzie gorsza. Pozostałe dzieci będą coraz lepiej grały, a córka na ich tle będzie nieudacznikiem.
      Ale kiedyś będzie studentką i nie będzie potrafiła na plaży poodbijać piłki ze znajomymi. To nie jest fajne, brak podstawowej umiejętności w takie gry niestety wychodzi w sytuacjach towarzyskich.
      Zamiast ją zwalniać graj z nią w piłkę. Niech się oswaja: odbija, rzuca, łapie. Musi to wytrenować, jak nie będzie najgorsza w klasie to pewnie przestanie się buntować przeciw temu WF.
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 10:52
        Bardzo rozsądny głos. Dziękuję 😘.
      • ib_k Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:36
        A dlaczego musi wytrenować? Czy jest jakiś paragraf za nieumiejetność/niechęć do gier zespołowych? Większość znanych mi ludzi nie znosiła tych wszystkich sportów kontaktowych, co nie przeszkodziło im byc sprawnymi fizycznie i realizowac się w innych dyscyplinach.
        Jeżeli nauczyciel jest leniwy i ogranicza się do rzucenia uczniom piłki z poleceniem "grajcie" to jet to wg mnie powód do olania zajęć i właśnie "zorganizowania" zwolnienia
    • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 11:25
      Moja córka ma zwolnienie z całego roku. Jest przez to bardzo nieszczęśliwa. Nie ma jednego krążka między kręgowego ( co wyszło po rezonansie kilka miesięcy temu. Właściwie nie tyle ma zwolnienie z wf, co z konkretnych rzeczy. Tylko ich jest tyle, że nauczycielka powiedziała, żeby lepiej jednak w ogóle nie przychodziła. Córka uwielbia wf. Rok temu nie chodziła pół roku - bo zerwała wiązadła w kostce.

      Ja miałam w podstawówce zwolnienie - nienawidziłam wf w szkole, bo miałyśmy durną babę, którą teraz można by oskarżyć o mobbing - wtedy miała mocno partyjne plecy. Ja trenowałam pływanie i dyrektor po rozmowie z moją mamą, zasugerował załatwienie zwolnienia z wf w szkole. Z korzyścią dla wszystkich.
    • an.16 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:16
      A matematykę lubi? Bo może tez zwolnisz ... A co z resztą przedmiotów? WF jest ważny i to że dziecko "nie lubi" nie powinno mieć znaczenia. Nie tylko nie lubi ale widzi uchyloną przez ciebie furtkę i nalega. W sumie po co pytasz i tak zwolnisz. OK, chcesz wiedzieć jak to się robi. Nie pomogę, bo dla mnie to głupota.
      • arwena_11 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:25
        Wszystko zależy od nauczyciela. Jak nauczyciel mobbinguje, to zrobiłabym wszystko żeby dziecko nie miało z nim do czynienia, podobnie gdyby pozwalał innym dzieciom na złośliwości i dokuczanie w stosunku mojego dziecka. W podstawówce wf uczyła mnie babka, która potrafiła rzucić do dziewczyn mających kolczyki ( małe sztyfty ), że ich miejsce jest "pod latarnią". Wyzywała itd. Sama niespełniona "mistrzyni" lekkiej atletyki o wyglądzie czarownicy. Ale to były lata 80 i miała mocne plecy partyjne. Była nie do ruszenia. Szkoła pozbyła się jej na początku lat 90.
        • an.16 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 15:59
          To już nie są lata 80. (szczęśliwie) i są inne sposoby na mobbingujących nauczycieli niż zwalnianie z lekcji.
          • kouda Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:47
            an.16 napisała:

            > To już nie są lata 80. (szczęśliwie) i są inne sposoby na mobbingujących nauczy
            > cieli niż zwalnianie z lekcji.
            ------
            taaa? sprobuj
            • an.16 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 19.03.18, 11:39
              Próbuję z dobrym skutkiem od 11 lat, czyli odkąd starsze dziecko rozpoczęło edukacje szkolną.
      • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 12:27
        O lubieniu i nie lubieniu było już sporo wyżej. Właśnie się skłaniam do nie zwalniania. Tylko do wsparcia, żeby te piłkę zadowalające dla siebie opanowała. Chodzi o pokazanie, że sytuacje trudne rozwiązujemy a nie chowamy głowę w piasek. To mi dyskusja uświadomiła i za wszystkie wypowiedzi dziękuję 😘
        • an.16 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:03
          No i słusznie. I dlaczego nie korepetycje z wf? Przecież chyba trenera do nart miała i na pływalni też. Mój syn gdy czuł, że ma słaby serwis w tenisie poprosił o indywidualne lekcje i w mig się podszkolił.. Nic w tym dziwnego, że ktoś bardziej doświadczony uczy. Przecież są nawet trenerzy rozwoju personalnego, jedzeniowi itp. Dlaczego nie miałaby skorzystać z lekcji gier zespołowych?
          • little_fish Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 16:52
            No właśnie, właśnie dlatego, że ze wszystkiego dobra tylko nie z wuefu, nie zwalniałabym z tego wuefu. Bo za chwilę może się okazać, że coś innego sprawia trudność (czego nie życzę, fajnie gdyby całą szkołę miała łatwo ze wszystkiego i wszystko lubiła, ale 4 klasa to naprawdę dopiero początek) i dziecko będzie się chciało wycofać z kolejnej rzeczy.
        • bergamotka77 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 21:18
          Lucyjkama jak jesteś z Warszawy to moj syn 16-letni moglby podszkololic twoje pachole z siatki czy czego chce. Ma szóstkę z wuefu pomimo nierównych nog. A więc da się smile Niech sie nauczy ze wszystko się da przezwyciężyć, wszystkiego nauczyc.
          • lucyjkama Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 22:39
            Kochana jesteś! Bardzo Ci dziękuję ale my nie z Warszawy. Kurcze, pierwszy raz żałuję że wyjechałam z Warszawy sad
    • piepe Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 16.03.18, 23:46
      Jeśli nie ma jakichś ewidentnych patologii, to nie zwalniałabym. Najważniejsza w tym wieku jest akceptacja równieśnicza - zwolnienie z wf teraz to jak zwolnienie z religii 10 lat temu, zwłaszcza w lepszych szkołach. Jej koleżanki prędzej ją zaakceptują jako ciamajdę na wf niż zwolnioną z wf z blizej nieokreślonych lub wątpliwych przyczyn. Powiedz jej, że ma olać ocenę z WF - ma mieć strój, być gotowa do wykonania ćwiczeń i tyle. Jeśli boi się zbijaka, ma prawo siąść na ławce. Wytłumacz, że jeśli za to dostanie jedynkę, to jest to bezprawie, ale niestety nie warto z tym walczyć, bo nie można wygrać. Daj jej prawo do złej oceny z WF, wytłumacz, że właśnie takie jest życie - jest to pierwszy przykład nieliczenia się ustawodawcy z obywatelem. Daj jej prawo do olania tego, ale niech przebiera się z innymi i niech uczestniczy z innymi, bo to jest najważniejsze w przypadku nastolatki.
    • mikams75 Re: któraś zwalniała dziubdziusia z w-fu? 19.03.18, 14:20
      postaraj sie poznac dokladna przyczyne - cos nie tak w przebieralni? ktos cos komentuje? nie lubi konkretnych cwiczen (kazdy ma cos, czego nie lubi) czy uwaza, ze jest w czyms tam beznadziejna? Jak moje dziecko zaczelo rozpaczac, ze czegos tam nie umie a wszyscy potrafia to zaproponowalam wspolne cwiczenie, zeby sie dziecko "podciagnelo" i poczulo pewniej.

      Sporty, ktore wymienilas typu basen z tata to nie jest prawdziwy trening. Wiem jak wygladaja takie wyjscia rodzinne na poplywanie i zabawe czy rolki, czy lyzwy. Wysilek jest to minimalny i nie ma co porownywac z grupowym treningiem.
      Nie kombinuj jak zwolnic, tylko jak pomoc dziecku zaakceptowac zajecia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka