Dodaj do ulubionych

Aborcja bo mama kazala.

17.03.18, 22:12
W watku o nastolatce co to sa z nia problemy , zszokowalo mnie jak lekko mozna podchodzic do zabiegu aborcji, wezme za lapke wywioze i ... . Chcialam zapytac czy panie ktore tak twierdza, ze to takie lekkie i przyjemne dla psychiki i nie zostawia cienia bolu, same przeszly taki zabieg? Bo chyba nie . To nie jest wyciecie wyrostka do tego sie nie zmusza bo mozna potem plakac nad wlasna corka i jej nieszczesciem. Nie jestem przeciw aborcji ale to musi byc swiadoma decyzja a nie bo mama kazala. Tak nastolatki tez czuja maja serca i maja prawo do decydowania w tak istotnych sprawach.
Tyle tylko albo az tyle.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:22
      W wątku o nastolatce rozkminy dotyczyły 13-14-latki. Pożycie z takim dziewczęciem jest przestępstwem z definicji, ściganym z urzędu i zdanie dziewczęcia nie ma tu żadnego znaczenia. Ewentualna ciąża w takim wypadku też jest wynikiem przestępstwa i trudno, żeby 13-14-latka miała tu coś do gadania.
      • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:25
        Ciąża trzynastolatki może prowadzić do komplikacji. W tym przypadku moją rolą byłoby przekonać córkę, że to najlepsze wyjście.
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:30
        O czym triss ty piszesz ? Przeczytaj sama siebie idac twoim tokiem myslenia wspolzycie z twoja corka co ma 14 lat jest przestepstwem. Aborcja w naszym kk tez jest przestepstwem. Naklanianie do niej tez czyli wedlug ciebie przestepstwo jest tylko tam gdzie tobie jest na reke. Ale pomijajac to co wyzej jestes w bledzie bo konsekwencje fizyczne i psychiczne takiego zabiegu nie poniesie matka a corka wiec trzeba nie miec serca zeby podchodzic do sytuacju tak jak ty podchodzisz. Tak watek powstal po przeczytaniu twojego posta w tamtym watku ktory mnie przerazil.
        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:35
          Tak, współżycie z 14-latką jest przestępstwem. Ciążę z przestępstwa można usunąć legalnie. Zgodnie z obowiązującym prawem legalnie.
          Teraz rozumiesz?
          14-latka zaprowadzona dyskretnie do lekarza, żeby rozwiązał problem, który trwale wyeliminowałby panienkę z normalnego życia rówieśniczego i normalnego toku nauki, powinna rodziców po rękach całować z wdzięczności za ich rozsądne podejście.
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:38
            Powinna calowac hm ciekawe. Skoro mozna legalnie topo co po cichu? Nadal nie rozumiesz co jesli corka nie chce aborcji co robisz?
            • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:42
              Po cichu po to, żeby nie czekać na zaświadczenia z prokuratury i nie szukać nerwowo szpitala, który akurat nie ma klauzuli sumienia. Nie ma takiej opcji, żeby 13-14-latka chciała mieć dziecko. To się nie zdarza u normalnych, prawidłowo wychowanych dziewczynek bez poważnych deficytów <Cyganki to inna bajka, różnice kulturowe są zbyt drastyczne, żeby brać je pod uwagę>.
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:54
                Corka nadal nie chce i jak ja zmuszasz ? Za leb do bagaznika? Wchodzi do gabinetu i mowi ze ona nie chce i?
                • bulzemba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:33
                  jola-kotka napisała:
                  Corka nadal nie chce i jak ja zmuszasz ? Za leb do bagaznika?

                  w prosty: bierze się smarkule i idzie do pierwszego lepszego żłobka i patrzy jak dzieciaki się drą. Nie ma opcji by dziewczyna w tym wieku to wytrzymała.
                  • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:58
                    To byś się zdziwiła. Przyjaciółka mojej córki "od zawsze" lubiła dzieci. Potrafi się zająć każdym maluchem i lubi to. W żłobku czułaby się jak ryba w wodzie. A ma 15 ;at. Z tego co mówi - to niańczyła na wakacjach większość rodzinnych dzieci odkąd miała ok 10 lat. Bo to lubi.
                    Więc żłobek nie każdą wystraszy.
                  • kornelia_sowa Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:20
                    A to ciekawe?
                    Wchodzisz do zlobka jako kto?
                    Wpuszczaja gapìów? Serio?

                    -Pani do kogo?
                    -Milo mi, Grazyna , to jest moja corka Oliwia. Wlasnie zaszla i chce jej pokazac jak dzieci placza
                    -A jak tak, to oczywiscie, prosze sobie tu ze 4 h posiedziec

                    OJP
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:55
                      Hehe dobre
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:55
                W twoim pojeciu sie nie zdarza.
                • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:57
                  Myślę, że wiem o 13-latkach trochę więcej niż Ty.
                  • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:00
                    Odpowiedz na pytanie czemu nie odpowiadasz?
            • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:48
              Po cichu po to, żeby otoczenie dało tej dziewczynce żyć.
              • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:49
                Zwyczajnie, żeby dziewczynce nie robić dodatkowej wiochy w otoczeniu.
          • domowapani Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:29
            Łatwo się pisze, gorzej jak sytuacja dotyczy ciebie.
            Uważam, że w takiej sytuacji przede wszystkim konieczna jest rozmowa z psychologiem. Rodzica i córki. W moim przypadku, mimo że byłam starsza, miało to ogromny wpływ na moją psychikę.
        • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:37
          Ciało trzynastolatki nie jest gotowe na ciążę. To Ty jolu nie wiesz co piszesz. Mam córki i nigdy w życiu nie poświęciłabym ich życia dla hipotetycznego wnuka. Gdybać to sobie można przy ciąży szesnasolatki choć i tu jest ryzyko. W znanym mi osobiście przypadku i matka i dziecko ledwo wyszły z życiem. Dziecko wcześniak i z licznymi komplikacjami (niedorozwinięcie układu pokarmowego, kilka operacji) właśnie jako przyczyna podany młody wiek matki.
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:39
            Co jesli corka nie chce aborcji?
            • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:41
              Uczyć się też nie chce i rozumiem, że nie przekonujesz, a mówisz: Tak, córeczko, też myślę, że edukacja ci nie potrzebna.
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:51
                No jak dla mnie slabe porownanie.
            • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:49
              Przekonywałabym wskazując że może skończyć z usuniętą macicą i bez dziecka i bez szans na donoszenie dziecka kiedykolwiek. Gdyby nie pomogło niestety podjęłabym sama decyzję jako opiekun prawny dziecka. Mam jednak nadzieję, ż3 nigdy nie stanę przed taką decyzją. Sądzę, że dobrze zaopiekowane trzynastolatki (poczucie bezpieczeństwa oraz pewność miłości rodziców) nie uprawiają seksu dobrowolnie.
        • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:39
          Aborcja w KK to może być co najwyżej grzechem, a nie przestępstwem.

          I jak najbardziej współżycie z dzieckiem w tym wieku JEST przestępstwem - aborcja akurat nie, bo jest to jeden z 3 przypadków, kiedy jest zgodna z prawem.
          Ciąża w tym wieku nie jest bezpieczna (w większości przypadków, chociaż są i nad wiek rozwinięte dziewczynki) ani dla zdrowia fizycznego, ani psychicznego.
          Przy czym ja raczej starałabym się wytłumaczyć, a nie po prostu kazać - ale w skrajnym wypadku mogłabym i do tego się posunąć, owszem. Przy czym jestem w stanie rozważyć też opcję taką, że zgadzam się (tak - ja, jako opiekun prawny dziecka) na to, żeby moje dziecko tę ciążę donosiło - o ile lekarze stwierdziliby, że jest to dla niej bezpieczne - w przeciwnym wypadku oczywiście nie ma mowy.
          • katriel Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:37
            > Aborcja w KK to może być co najwyżej grzechem, a nie przestępstwem.
            Yyyy, ja zrozumiałam że ona pisze w kk = kodeksie karnym.
            • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:42
              Dokladnie kk jako kodeks karny .
              • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:54
                No to w kodeksie karnym masz:
                art. 152 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność karną osoby, która za zgodą kobiety usuwa ciążę wbrew przepisom ustawy, jak i tej osoby, które kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3 (a zatem jest to występek).
                Surowsza odpowiedzialność dotyczy sprawcy jednego z opisanych wyżej czynów, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej. Takie przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
      • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:38
        Abstrahując od głównego problemu, jak to potrafi wyglądać w praktyce opisano np. tutaj: www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/polska-nastolatka-ktorej-odmowiono-aborcji-wygrala-w-strasburgu,285799.html
        W tym przypadku akurat matka z córką były zgodne w kwestii aborcji, a i tak pewnie skończyły co najmniej u psychologa i to nie tylko ze względu na samą aborcję.
      • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:59
        Poza tym dziewczyna, która myśli głównie o zabawie i przyjemnościach , raczej nie marzy o dzidziusiu.
      • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:49
        triss_merigold6 napisała:

        > W wątku o nastolatce rozkminy dotyczyły 13-14-latki. Pożycie z takim dziewczęci
        > em jest przestępstwem z definicji, ściganym z urzędu i zdanie dziewczęcia nie m
        > a tu żadnego znaczenia. Ewentualna ciąża w takim wypadku też jest wynikiem prze
        > stępstwa i trudno, żeby 13-14-latka miała tu coś do gadania.



        Sorry ale jestes gorzej pier...ta w głowę niz myslam.
        Mam w domu 14 latke i mimio ,ze oczywistością jest ze nie chciałbym teraz zostać babcia, to podejście ona nie ma nic do gadania to jest chore.
        Masz problemy z kontrolna ludzi a to sie leczy.
        Moja corka bez mojej kontroli sama wie ,ze seks w tym wieku nie dla niej, i ma taki duży szacuje do siebie i swojego ciała, ze gdyby doszło do gwałtu decyzje podjęłaby sama i sama by wybrała aborcje tym bardziej ze dzieci nie chce jak teraz deklaruje, co nie oznacza ze pod wpływem hormonów by jej sie nie zmieniało.

        Nie wyobrażam sobie fizycznie tego-co zaciągnąć za włosy krzycząca i szarpiąc sie dziewczynę na sile rozebrać i rozłożyć jej nogi i wyskrobać.... obrzydliwa jestes.
        • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:41
          3-mamuska napisała:

          > Nie wyobrażam sobie fizycznie tego-co zaciągnąć
          > za włosy krzycząca i szarpiąc sie dziewczynę na sile
          > rozebrać i rozłożyć jej nogi i wyskrobać...

          Sam jestem w szoku, że tyle dziewczyn tak sobie tutaj pojechało.
          Jakby to ich własna wygoda i reputacja ("w środowisku córki", oczywiście) były czynnikami decydującymi.

          Dwie myśli: "dulszczyzna żyje i ma się dobrze"
          i
          "kobieta kobiecie okrutniejsza czasami".

          Współczucia dla koral - naprawdę smutno czytać o takim gwałcie na ciele i psychice, dokonanym przez najbliższych, którzy powinni chronić i pomagać.
          • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:59
            naprawde sadzisz ze to wygoda rodzicow i dulszczyzna decyduja? Bo mnie sie wydaje ze jednak u wiekszosci przewazal argument ze 13 latka nie nadaje sie na matke, ani psychicznie ani fizycznie a urodzenie dziecka w tym wieku moze byc dla niej wieksza trauma niz aborcja.
            • szarsz Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:02
              Trauma to raz, a zagrożenia zdrowotne to drugie.
            • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:27
              71tosia napisała:

              > naprawde sadzisz ze to wygoda rodzicow
              > i dulszczyzna decyduja? Bo mnie sie wydaje ze jednak
              > u wiekszosci przewazal argument ze 13 latka nie
              > nadaje sie na matke, ani psychicznie ani fizycznie

              Chwilę chwilę - czy ja dyskutuję z tym argumentem?
              Ja dyskutuję z prze(w/r)ażającym faktem, że matki tutaj zadeklarowały się, że fizycznie zmusilyby córkę, nie licząc się z jej zdaniem.
              Czyli - zamiast jakiegoś, jakiegokolwiek wsparcia i delikatnego tłumaczenia, jakiegoś racjonalnego podejścia - jest po prostu fizyczny gwałt, żeby było/wyszło na matki 13-latki.

              To czym Wy się różnicie od posłów PiS co to również chcą, żeby inne macicy robiły to, co oni chcą?

              To rzeczywiście - najpierw w pysk, przez kark w chwyt strażacki (albo w dywan) i do bagażnika? Mężowi każecie ręce związać gó...arze? Kneblujecie czy nie?
              Jak podrośnie to zrozumie?
              Małżeństwo aranżowane przy tym nagle wygląda calkiem niewinnie, o Europejki światłe!

              > a urodzenie dziecka w tym wieku moze byc dla
              > niej wieksza trauma niz aborcja.

              Zapewniam Cię, że gwałt jest większą traumą niż poród wyczekiwanego dziecka.
              A gwałt dokonany przez dwie najbliższe osoby, któremu się uda i wierzy w ich pomoc - to pewnie musi ranić/kaleczyć psychicznie jeszcze bardziej.

              I tak, wiem że oczywiście rodzice nieletnich bardziej się tym dzieckiem będą zajmować, na nie zarabiać - ale to właśnie w tym momencie córka chce wierzyć w wasze wsparcie i pomoc.
              W rodzinę, która powinna trzymać się razem na dobre i na złe, nie tylko na dobre i wygodne rodziców.

              Ale co tam 13-latka wie... ha!
              Aż się bluznąć chciałoby sad
              • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:51
                Masz rację.
                Ja uważam, że decyzje o aborcji - wspolną - można podjąć dopiero wtedy, kiedy zapewni się corke, że się jej pomoże - i dopiero jeśli wowczas ona bedzie upierać się przy aborcji, to OK.
              • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:00
                Ładnie to napisałeśsmile
              • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:11
                Z ciążami 13 latek problem jest taki, że to nie tylko problem psychologiczny, społeczny, ekonomiczny, ale często tez zagrożenie zdrowia i życia. W dyskusji wymieszano ciąże 17 latek i dzieci, a tu tych kilka lat to przepaść. Moja córka, która za pół roku skończy 18 lat, to kobieta, na tyle wykształcona i ogarnięta, że wychlałaby i utrzymała dziecko, a wcześniej bezpiecznie je urodziła. 5 lat temu to była dziewczynka, która jeszcze chyba nie wywaliła z pokoju wszystkich zabawek i piszczała na koncertach OD i nawet kontakt z podpaskami był dla niej wymuszoną przez okoliczności nowością.

            • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:33
              71tosia napisała:

              > naprawde sadzisz ze to wygoda rodzicow i dulszczyzna decyduja? Bo mnie sie wyda
              > je ze jednak u wiekszosci przewazal argument ze 13 latka nie nadaje sie na matk
              > e, ani psychicznie ani fizycznie a urodzenie dziecka w tym wieku moze byc dla n
              > iej wieksza trauma niz aborcja.



              Tylko ,pytanie było co jeśli dziewczyna chce urodzić (niewazne czy zdaje sobie sprawę co ja czeka czy nie ,bez tego argumentu)
              Jaka musi byc trauma fizyczne zmuszenie do aborcji przez rodziców chyba większa niz urodzenie chcianego dziecka.
          • 7katipo Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:04
            Naiwne i głupie. Naprawdę nie rozumiecie, że to kwestia życia dziewczynki może być? W sensie dosłownym - że jej organizm nie przetrwa ciąży i porodu, i w sensie ogólnym, jej szeroko rozumianej przyszłości.
            • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:50
              Nie, nie rozumieją.
            • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:16
              7katipo napisała:

              > Naiwne i głupie. Naprawdę nie rozumiecie, że to kwestia życia dziewczynki może
              > być? W sensie dosłownym - że jej organizm nie przetrwa ciąży i porodu, i w sens
              > ie ogólnym, jej szeroko rozumianej przyszłości.


              Takie samo niebezpiecznistwo niesie zmuszanie fizyczne i psychiczne do aborcji chcianego dziecka. Co moze przytrafić depresje lub nawet samobójstwo co tez zniszczy dziewczynie zycie.
              Tylko ze ty tez tego nie rozumiesz bo uważasz ze depresja po aborcji sie nie zdarza i jest wymysłem kościoła.
              A ja nie jestem przekonana do tego ze ciąża u 13-14 latki kończy sie jej śmiercią.
        • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:51
          13 latka w ciazy bedzie przede wszytskim zagubiona i o ile rekacja rodzicow mniej ja przeraza niz sama ciaza to zwroci sie o pomoc do rodzicow, ktory moga jej aborcje umozliwic lub przekonac ja by rodzila. Tak wiec w ostatecznosci to rodzic jednak podejmie decyzje.
          • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:09
            A ja myslę, że rodzic przede wszystkim poniesie konsekwencje tego co sie wydarzylo i wydarzy, nie mam na mysli "kary", tylko następstwa i swiadomość znaczenia podejmowanych w takiej sytuacji przez rodziców decyzji.
            Nie udało mi się znaleźć danych statystycznych - oczywiscie ciąża i zdrowie samej ciężarnej są zagrozone bardziej niz zwykle, mam jednak wrażenie, że wiele wypowiadających sie tutaj przesadza z budowaniem czarnych wizji.
            Nie wyobrażam sobie w ogole postawy, że dziewczynka "nie ma nic do gadania". Wydaje mi się, że zmuszenie wlasnej corki do aborcji musi sie połozyć cieniem na calym przyszlym zyciu, i zmuszonej, i zmuszajacych.
            Nie ma lekko. To oczywiste, że jesli bedzie chciała urodzic, ciężar wychowania dziecka spadnie na dziadkow, w kazdym razie wielka jego część. Ale to nie jest największe nieszczęście, jakie sie może zdarzyć.
            • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:54
              Właśnie... to ześwirowanie okołoseksowe.. że wpadka to katastrofa największa na świecie, że seks to po ślubie, a nieślubne dziecko przed 20tką to skaza na honorze rodziny..

              W mojej szkole średniej była para zakochanych dzieciaków, oboje mieli po 16lat, wpadli. Musieli zrezygnować ze szkoły i zmienić na wieczorową (to nie były czasy żeby było przyzwolenie by do szkoły z brzuchem chodzić - jeszcze by zarazili tym inne porządne dzieci) , ale jako para przetrwali, dziecko urodzone, oni wzięli ślub, mieli później więcej dzieci. Rodziny pomogły i rodziny przetrwały.
              • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:04
                Zeswirowanie to ja widze w kwestii antykoncepcji i edukacji seksualnej. Jaki jest dostep antykoncepcji dla mlodych ludzi? czy 15-latki maja cokolwiek innego niz prezwrwatywa? Czy uzywaja prezerwatw? Czy jest dostep do pigulki po?
                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:06
                  Pojawienie sie dziecka w zyciu nastolatkow to jest slaby pomysl, akurat nie majacy nic wspolnego ze skaza na honorze rodzimy
              • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:21
                Co Ty bredzisz? Nie dziwi mnie, że Że Nanga uważa 14-latki za gotowe na małżeństwo i macierzyństwo, bo jej punktem odniesienia są Cyganki półanalfabetki.
                Wpadka to nie dramat, od tego jest lekarz, żeby sprawę załatwić. Ani seks, ani ślub nie mają nic wspólnego z faktem, że 13-14-latce urodzenie dziecka niszczy życie nieodwracalnie.
                • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:33
                  No czekamy na pomysl doprowadzenia do zabiegu wbrew woli corki. Triss musisz wiedziec jak podziel sie wiedza.
                  • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:37
                    Niby skąd miałabym wiedzieć? Niemniej, patrząc na 13-latka w domu, widzę że mam zdecydowanie więcej siły i możliwości wyegzekwowania czegoś niż dziecko.
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:11
                      Super
                  • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:00
                    To akurat bardzo proste. Znajomy lekarz mówi, że ciąża obumarła i trzeba usunąć resztki.
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:13
                      Acha ojp
                    • kornelia_sowa Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:24
                      A jak to sie ma do tego ze ematka zawsze jest ze swoim dzieckiem szczera.?
                      Chyba ze to zasada dla dziecka ktore jest w pkolu.
                      • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:35
                        Pytanie było jak to zrobić, a nie jak to zrobić uczciwie i czy to wogole opcja do rozważenia.
                    • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:30
                      A ty myślisz, że dzieci teraz nie mają dostępu do informacji? Już w 2009 roku lekarz mi mówił, że teraz po poronieniu na takim etapie jak u mnie, monitoruje się i czeka aż macica się sama oczyści - to bezpieczniejsze i lepsze dla organizmu. Więc uważasz, że nastolatka tego nie wyczyta, jak nie będzie chciała aborcji? A jak nie będą to pierwsze 3 miesiące tylko później - to może już czuć ruchy ( ja pierwsze ruchy poczułam w 16 tygodniu ) i jak jej wtedy wmówisz, że ciąża obumarła?
                      • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:52
                        Ja nic nikomu nie zamierzam wmawiam. Pytanie było jak to zrobić i odpowiedziałam. Nawet nie uważam, że to metoda godna polecenia.
                        Natomiast młode dziewczyny o ciąży dowiadują się czasem w czasie porodu. Nawet jeśli poczują ruchy to zwalą to na nieświeżego kebaba.
                        • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:57
                          Jasne bo mlode dziewczyny to ciemne laski. Blagam
    • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:23
      Nie zaglądałam do tamtego wątku ale w sumie zgadzam się z Tobą. Decyzję o aborcji może a nawet powinna podjąć matka jeśli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu nieletniej córki. W pozostałych przypadkach decyzja należy do ciężarnej.
      • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:30
        Ciąża 13 latki z definicji zagraża jej zdrowiu/życiu, bo ciało dziewczynki w tym wieku nie jest przygotowane do porodu.
        • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:32
          Napisałam to wyżej pod postem triss. Wątku o którym jola wspominała nie czytałam, więc nie wiedziałam, że chodzi o trzynastolatkę.
          • bi_scotti Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:41
            Jola, dziecko slodkie z rumianymi policzkami, na tym m.in. polega odpowiedzialne rodzicielstwo, ze czesto/czasem trzeba podjac decyzje za dziecko i wielokrotnie jest to wybor tzw. mniejszego zla. Ani ciaza, ani aborcja nie sa "good" dla 13latki, ani urodzenie dziecka, ani jego usuniecie ... Niemniej ktos jakas decyzje w takich okolicznosciach podjac musi. I w przypadku 13tki decision maker jest oczywisty: mama z tata. No other way. Pewnie, ze nalezy z corka pogadac, wytlumaczyc, wesprzec itd. itp. ale rezultat de facto moze byc jeden: abortion. I tu nie ma przepros, no chyba ze ktos jest ultra-religious albo mieszka w Afganistanie czy Pakistanie, wtedy jest inna rozmowa. Life.
          • korag100 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:50
            Mnie mama zmusiła do aborcji w wieku 17 lat. Do teraz jestem zaburzona. Nie chciałam tak bardzo tego nie chciałam. A ona do teraz jest przekonana , że powinnam być jej za to dozgonnie wdzięczna. A ja nie umiem sobie z tym poradzić mimo, ze już Stara jestem. Gdybym miała jej czas uwagę itrochę miłości pewnie nie było by tego problemu. I to jest właśnie dbanie o dziecko. Zmuszenie do aborcji nie jest żadna pomocą.
            • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:54
              Co innego siedemnastolatka co innego trzynastolatka. Ciąża w tym drugim przypadku naprawdę może się skończyć śmiercią.
            • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:05
              a jak sobie wyobrażałaś wychowywanie dziecka ?
              w panieńskim pokoju obok mamusi i tatusia ?
              kto to miał finansować ?
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:16
                Co za ... .
                • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:31
                  jola-kotka napisała:

                  > Co za ... .

                  możesz rozwinąć ?
                  • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:39
                    No podla jestes nie sadzisz?
                    • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:43
                      tia, rozumując jak korag100
                      miałam 17 lat, rodzice zmusili mnie do aborcji, teraz mam 30+ i wyobrażam sobie : taka młoda a dziecko już odchowane (przez kogo ?)
                      • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:32
                        Moja koleżanka z podstawówki urodziła mając 17 lat. I tak, pomogli jej rodzice, nawet chwilę miała męża -ale się rozwiedli. Skończyła szkołę wieczorowo, potem poszła na studia. Dzisiaj ma już dorosłego syna. Nie żałuje decyzji o urodzeniu dziecka.
                        • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:04
                          Po co w wątku o ewentualnej ciąży 13 latki przytaczać historie 17 latki, której pomogli rodzice? 17 latka jest w ciąży bezpieczna, może być bardzo rozsądna osobą, a skończenie szkoły przy wsparciu rodziców to nie problem.
                          Była kilka lat temu pewna 13 letnia mama, dziecko urodziła, potem znów było o niej głośno, bo zaraz znów była w ciąży i w wieku 16 lat miala dwójkę dzieci, a ojca dzieci widywać mogła na widzeniach.
                          Widzisz szanse na happy end dla niej i jej dzieci?
              • korag100 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:17
                Skąd pewność że byłabym żadna na łaskę rodziców ? Poza tym nie rozmawiamy tutaj o możliwościach finansowych nastoletnich mam tylko o wpływie aborcji na ich psychikę. Nie mam córki ale gdybym miała starała bym się liczyć z jej zdaniem. A czytając Twoje wypowiedzi nawet nie będę się starała wytłumaczyć Ci, że pieniądze to nie wszystko.
                • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:31
                  skoro nie byłaś zdana na łaskę rodziców (byłaś samodzielna/samowystarczalna ?) - dlaczego postąpiłaś zgodnie z ich życzeniem ?
                  • zawsze-w-drodze [...] 17.03.18, 23:33
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:18
                      Co za kultura wypowiedzi! Niech wszyscy o innych pogladach niż zawsze w drodze wynoszą się z tego forum, bo ona - super ważna pańcia z Warszaffki - każe wam ...ć.

                      Prostaczka.
                      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:20
                        Chyba nie zakumalas o co chodzilo smile
                      • zawsze-w-drodze Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:25
                        Rozkimny nad zachowaniem 17-letniej korag są tożsame z rozkminami czy aby zgwałcona krzyczała dostatecznie głośno i walczyła dostatecznie długo, by gwałtu uniknąć, albo czy maltretowana żona na pewno nie miała gdzie uciec. I zasługują wyłącznie na spier...laj.
                    • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:41
                      Ale to akurat było sensowne pytanie i nie obrażające korag. Chodzi tylko o to, żeby wrócić myślami do tamtego momentu i zastanowić się szczerze, na kim tak naprawdę spoczywalaby odpowiedzialność za wszystko, także finansowa.
                      • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:13
                        Ależ oczywiscie że na dziadkow. No i? To takie nieszczescie lozyć na wnuka/wnuczkę?
                        • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:39
                          Dokładnie.. 17latka to już młoda kobieta, co za problem pomóc jej wychować wnuczkę, lepiej i teraz niż jak się ma jako dziadkowie 75 lat a córka dopiero rodzi pierwsze dziecko..
                          Przypuszczam że tu raczej chodziło o zachowanie pozorów, ważniejsze co ludzie powiedzą, albo nieakceptacja ojca wnuczki.. - czyli coś, co wcale nie świadczy o miłości do własnego dziecka, tylko o traktowaniu córki jak rzeczy która ma zaspakajać rodziców plany i oczekiwania.
                        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:10
                          A jak kogoś nie stać i dlatego np. nie planował kolejnych dzieci? Jeżeli dorosła córka urodzi, to z reguły ma jakieś zabezpieczenie materialne i możliwość powrotu do pracy. Plus zabezpieczenie w dochodach dorosłego, pracującego taty dziecka. Czym innym jest dopomóc coś sfinansować, czym innym lożyć w pełni na kolejne dziecko, jak na swoje.
                          • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:36
                            A jeśli jest studentką? Niepracującą studentką ofkors.
                            • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:23
                              To ma Kosiniakowe w wysokości 1000 zł przez rok i 500+. Z głodu nie umrze, a na studia może przejść zaoczne.
                              • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:37
                                A taka nastolatka nie ma?
                                • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:40
                                  Głupia jesteś czy jak? Nieletnia nie ma, bo w świetle prawa nie może wystąpić ani o kosiniakowe, ani o 500+. Rozumiesz, nie jest opiekunem prawnym własnego dziecka.
                                  • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:39
                                    Najczęściej rodzice są rodziną zastępczą, więc kasa nie ucieka.
                                  • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 07:47
                                    Dodajmy jeszcze, że jeśli jej matka - opiekun prawny dziecka wystąpi np. o zasiłek macierzyński, to musi przerwać swoją pracę. Kanał.
                              • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:34
                                Od roku czy dwóch?
                      • vinca Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:57
                        No a nawet jeśli na dziadkach to co??? Znam dziewczynę, która urodziła w wieku 17 lat, potem skończyła dzienne studia, i tak: pomogła jej matka-co w tym złego? Naprawdę uważam, że są gorsze nieszczęścia niż nieplanowana ciąża. Dodam, że ta znajoma ma teraz łącznie 4 dzieci, fajnego męża i jakoś sobie radzą (zupełnie niezle). Czy naprawdę to takie złe by własnemu dziecku pomoc? Nie wypowiadam się na temat 13 latki-wyobraznia mi nie sięga aż tak daleko, ale 17latka to prawie dorosła osoba (tyle że często niesamodzielna)
                        • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:01
                          > pomogła jej matka-co w tym złego?

                          Nic złego. Ale czy babcie mają obowiązek rezygnować z własnego życia by zająć się wnukami? Jakim prawem żądasz od tych kobiet takich wyrzeczeń.
                          • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:50
                            Zajecie sie wnukami to moze być część wlasnego zycia, szczęsliwego. Wszystko zalezy od podejścia.
                            I nikt tu nie żąda, ale część osob przedstawia inną perspektywę - myslę, że nawet rezygnacji z pewnych planów czy tzw. pasji nie uznalyby za wyrzeczenie, tylko za wybór.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:55
                              Ale to ty nangaparbat13 a dla wielu osob to bylaby powazna komplikacja w zyciu, czesc takich rodzicow terminowalaby ciaze gdyby to im sie przytrafila na tym etapie zycia.
                              • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:40
                                Tak, to ja, nangaparbat, zrobiłabym co tylko mozna, by pomoc corce wychować dziecko, wszystko jedno kiedy, z kim i w jakich okolicznościach by sie pojawilo - jesli tylko ona by tego chciała.
                                co więcej mam nawet prawo powiedzieć, że ja, nangaparbat, uwazam taką postawę na naturalną postawe kochającej matki (czy ojca).
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:44
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Tak, to ja, nangaparbat, zrobiłabym co tylko mozna, by pomoc corce wychować dzi
                                  > ecko, wszystko jedno kiedy, z kim i w jakich okolicznościach by sie pojawilo -
                                  > jesli tylko ona by tego chciała.
                                  > co więcej mam nawet prawo powiedzieć, że ja, nangaparbat, uwazam taką postawę n
                                  > a naturalną postawe kochającej matki (czy ojca).
                                  >

                                  T
                                  szkoda tylko ze tu naganbarbat13 nie rozumiesz ze inni rodzice maja prawo do innych postaw i decyzji i nie oznacza to ze nie kochaja swoich dzieci
                                  • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:52
                                    Czym w takim razie jest miłość?
                                • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:17
                                  Ja tak samo.
                                • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:42
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > zrobiłabym co tylko mozna, by pomoc corce wychować
                                  > dziecko, wszystko jedno kiedy, z kim i w jakich
                                  > okolicznościach by sie pojawilo - jesli tylko ona by tego
                                  > chciała.
                                  > co więcej mam nawet prawo powiedzieć, że (...)
                                  > uwazam taką postawę za naturalną postawe
                                  > kochającej matki (czy ojca).

                                  I ja również.

                                  Ale wyraźnie widać, że (1) jesteśmy w mniejszości, (2) niektórzy patrzą na swój obiekt miłości przez szybę powleczoną warstwą srebra.

                                  Ale mają prawo (skoro się tak tutaj tego dociekliwie dopominają).
                                  Nasze prawo jednak ich decyzji nie aprobować - i powiedzieć, że czyny mówią głośniej niż słowa.
                                  • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:47
                                    Całe szczęście, że zwolennicy jakiejś szlajajacej się nastoletniej patologii są w mniejszości, całe szczęście.
                                    Jak tam, zbuntowana Betty chodzi już z brzuchem czy opieka społeczna nakłoniła ją jednak do nauki?
                                    • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:52
                                      Rozumiem, że Ty chodzisz bez brzucha.
                                      Naprawdę nie czujesz, jak wstrętny jest ten frazeologizm na okreslenie kobiety w ciązy?
                                      Jak wstretny i niedorzeczny jednocześnie?
                                    • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:38
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Całe szczęście, że zwolennicy jakiejś szlajajacej się
                                      > nastoletniej patologii są w mniejszości, całe szczęście.

                                      Haha smile
                                      Czy to autentyczna troska triss o czystość moralną rodem z NSDAP - czy raczej żałosna prowokacja rodem z wiejskiej? smile
                                      Jakkolwiek... zlew wink miało być ziew, ale korekta też pasi.

                                      > Jak tam, zbuntowana Betty chodzi już z brzuchem czy
                                      > opieka społeczna nakłoniła ją jednak do nauki?

                                      A nie wiem, wyobraź sobie - a może ma taką mamę-triss i dlatego ma dość i na gigantach kończy? sad

                                      Karierę w więziennictwie polecam, jeśli fascynuje Cię dogłębne bądź namacalne zaglądanie innym kobietom w układy rozrodcze... dużo tam luk do wypełnienia (nomen omen)...
                            • landora Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 10:07
                              No tak, w przypadku mojej mamy teraz tak jest. Opiekuje się moim dzieckiem i jest szczęśliwa, że ma wnuka.
                              Ale jak miałam 17 lat, to mama miała 42 i jeszcze kilkanaście lat pracy zawodowej przed sobą. Troszeczkę inna sytuacja.
                              Gdybym miała córkę i gdyby zaszła w ciążę w wieku 17 lat... nie wiem, co bym zrobiła. Przede wszystkim by mi serce krwawiło na myśl, że sobie zmarnowała życie.
                              • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 10:22
                                Dla mnie osobiście ciąża w wieku 17 lat to nie dramat i nie zmarnowanie życia. Gdyby moja córka w tym wieku powiedziała mi że jest w ciąży nie byłabym zachwycona ale zaoferowałabym wszelką pomoc. Gdyby powiedziała mi to trzynastolatka załamałabym się.
                        • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:29
                          "Naprawdę uważam, że są gorsze nieszczęścia niż nieplanowana ciąża."
                          Zgadza się, bo jednak ciążę łatwiej usunąć niż raka.
                  • korag100 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:59
                    Ja nie postapilam zgodnie z ich życzeniem. Ja zostałam zmuszona. Mało tego na drugi dzień musiałam iść do szkoły i nikomu o niczym nie mówić. Ty nie wiesz co piszesz. Serio
                    • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:46
                      biedactwo, do szkoły musiałaś pójść
                      a uprawiać seks kilka tygodni wcześniej - to byłaś taka dorosła ?
                      • kira02 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:51
                        Jestes podła.
                      • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:14
                        Nie lubisz bardzo mlodych kobiet uprawiajacych seks, prawda?
                        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:15
                          Ja nie lubię kobiet (i mężczyzn) uprawiających seks w taki sposób, że w ogóle nie używają do tego głowy, tylko innej, zupełnie gdzie indziej położonej części ciała. I wyłącznie właśnie tej. A wiek ma o wiele mniejsze znaczenie. Wiele rzeczy można w życiu robić, kiedy się ogarnia konsekwencje i jakby co, przyjmuje na siebie - bo rodzice np. nie są w stanie tym konsekwencjom sprostać, czyli zwolnić się z pracy, aby piastowac wnuka albo utrzymywać kolejne dziecko.
                          • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:33
                            No ale znowu - jeśli rodzice nastolatce nie wytłumaczyli że z seksu bez zabezpieczenia jest ciąża, to do kogo później mają pretensje, że z brzuchem przychodzi? Większość tych nastoletnich ciąż to kwestia głupich/niezaangażowanych rodziców albo różnych odmian przemocy emocjonalnej w domu. Znam takie małżeństwo bogatego prawnika, kasy jak lodu, żona nigdy nie pracowała bo nie musi, córka aż jedna do ogarnięcia i nawet tej jednej nie potrafili wychować tak, zeby nie robiła dziecka w wieku 16 lat... Z tym, że urodziła.
                            Więc bynajmniej nie brak kasy i wykształcenia świadczy o zaniedbaniu wychowania dziecka na tyle, by nie wpadało z byle kim byle gdzie jako nastolatka.
                            • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:38
                              > jeśli rodzice nastolatce nie wytłumaczyli że z seksu bez zabezpieczenia jest ciąża,

                              Rodzice mogą tłumaczyć dzieciom różne rzeczy. Ale nie mają żadnego wpływu na to co dziecko zrobi z tą wiedzą.

                              • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:44
                                Akurat w tym wątku jest forsowane , że w nastoletnie ciąże zachodzi tylko biedota, co zupełnie nie ma odniesienia do realiów, co najwyżej bogatsi mają większą możliwość dostępności aborcji na życzenie.
                                Twierdzi się tez, że dziewczyna bez skończenia studiów w wieku 20+ lat nie ma szans na normalne dobre życietongue_out .
                                Więc ja nawet nie chcę myśleć jakie teorie te panie co tak twierdzą wciskają swoim dzieciom do głowy i jakiej furii dostaną jak ich "plan na życie dziecka" nie wypalibig_grin
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:09
                                  Akurat tak sie nie twierdzi, najwiecej nastoletnich ciaz jest w srodowiskach patologicznych, ale zdarzaja sie w kazdych. Nie chodzi tez o osoby 20+ a o duzo mlodsze.
                              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:09
                                O właśnie. Też znam taki przypadek. Rodzice nie traktowali seksu jak tabu, dzieci wiedziały o antykoncepcji, ale i tak była wpadka szesnastki i siedemnastolatka. Dziewczyna urodziła, rodzice im bardzo pomagali, ale to i tak wiele utrudnilo.
                                • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:04
                                  A zdajesz sobie sprawę jakim ty byłaś utrudnieniem dla swoich rodziców? Ile musieli się starać koło ciebie?
                                  Mnie bardzo życie utrudniło, że rodzice na start mi nie dali 100m apartamentu. A tak fajnie mogłam żyć.
                                  A wiesz jak ludziom życie strasznie utrudnia np posiadanie psa? Zająć się tym trzeba i w ogóle...a to przecież zupełnie zbędna okoliczność by takiego psa czy kota mieć, w tym czasie można się było zajmować wyłącznie sobą.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:20
                              niki_kis napisała:

                              > No ale znowu - jeśli rodzice nastolatce nie wytłumaczyli że z seksu bez zabezpi eczenia jest ciąża, to do kogo później mają pretensje, że z brzuchem przychodzi> ?

                              Tego to sie na biologii dowiaduja. Nastolatkowie wiedza co to antykoncepcja , pytanie jaka jest jej dostepnosc?
                              • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:59
                                Pytanie też, jakie jest poczucie odpowiedzialności za wlasne czyny. To się buduje, jesli dziecko od maleńkości ma prawo do podejmowania wlasnych decyzji i ponosi NATURALNE konsekwencje wlasnych bledów, spotykajac się ze wsparciem ze strony rodzicow (wtedy nie boi sie, że nie dość, że ponosi konsekwencje, to jeszcze spotka je dodatkowa kara - taki strach nie sprzyja poczuciu odpowiedzialności). U nas rodzice sa strasznie kontrolujacy, wiekszość nie pozwala dzieciom podejmować deczyzji, jakie podjąć by mogły bez szkody dla kogokolwiek, nie pozwalaja im popelniac blędów, nie dają prawa do blędow. Wychowujemy ludzi nieodpowiedzialnych.
                                • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:10
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > U nas rodzice sa strasznie kontrolujacy, wiekszość nie pozwala dzieciom podej
                                  > mować deczyzji, jakie podjąć by mogły bez szkody dla kogokolwiek, nie pozwalaja
                                  > im popelniac blędów, nie dają prawa do blędow. Wychowujemy ludzi nieodpowiedzi
                                  > alnych.
                                  >
                                  Jestem tego samego zdania.
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:26
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Pytanie też, jakie jest poczucie odpowiedzialności za wlasne czyny. To się budu
                                  > je, jesli dziecko od maleńkości ma prawo do podejmowania wlasnych decyzji i pon
                                  > osi NATURALNE konsekwencje wlasnych bledów, spotykajac się ze wsparciem ze stro
                                  > ny rodzicow (wtedy nie boi sie, że nie dość, że ponosi konsekwencje, to jeszcze
                                  > spotka je dodatkowa kara - taki strach nie sprzyja poczuciu odpowiedzialności)
                                  > . U nas rodzice sa strasznie kontrolujacy, wiekszość nie pozwala dzieciom podej
                                  > mować deczyzji, jakie podjąć by mogły bez szkody dla kogokolwiek, nie pozwalaja
                                  > im popelniac blędów, nie dają prawa do blędow. Wychowujemy ludzi nieodpowiedzi
                                  > alnych.
                                  >
                                  ja zapytalam jaka jest dostepnosc skutecznej antykoncepcji dla nastolatkow.
                                  • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:41
                                    To zalezy od decyzji i postawy rodziców.
                                    • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:53
                                      nangaparbat3 napisała:

                                      > To zalezy od decyzji i postawy rodziców.
                                      >
                                      no wlasnie, w Polsce od tego wlasnie zalezy, bo jesli matka uzna ze np implant antykoncepcyjny to zlo i ze na seks ma jeszcze czas to taka nastolatka nie ma mozliwosci innej antykoncepcji niz prezerwatywa zanim nie bedzie miala 18 lat.
                                      A wiec dostepnosc antykoncepcji w pelni zalezy od decyzji rodzicow ale juz opieka nad przedwczesnym wnukiem to ich obowiazek jesli kochaja swoja corke. Jesli nie pomoga czyli nie kochaja to nieletnia matka moze stracic prawa do wlasnego dziecka.
                                      Czyli tak naprawde juz na samym poczatku nastolatki nie maja wlasciwie zadnej mozliwosci decydowania wiec w czym problem z ta aborcja?
                                      • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 14:02
                                        Bo implant dla nastolatki to zło i ogromna ingerencja w rozwijający się organizm.
                      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:59
                        Ojp
                  • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:20
                    aankaa napisała:

                    > skoro nie byłaś zdana na łaskę rodziców (byłaś
                    > samodzielna/samowystarczalna ?)
                    > - dlaczego postąpiłaś zgodnie z ich życzeniem ?

                    Ale wiesz, że młodzi/dzieci robią wiele rzeczy bo się nie umieją postawić - czy naprawdę tego nie wiesz?

                    Gwałcone też pytasz czy stringi miały ubrane?
                    Rzyg.
            • alpepe Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:14
              Może już wtedy byłaś zaburzona, na to nie wpadłaś?
              • korag100 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:20
                Wpadłam. Ale to mi nie pomogło. Ja przynajmniej zdiagnizowalam swój problem. Ty jeszcze nie, choć z Twoich wypowiedzi wynika, iż całkiem zdrowa nie jesteś.
                • nisar Korag 18.03.18, 07:28
                  Nie da się zmusić (poza wersją zawiezienia do lekarza w postaci związanej) siedemnastolatki do aborcji. Siedemnaście lat to niemal dorosła osoba. I gdybyś wówczas NAPRAWDĘ chciała urodzić to dziecko i miała jakiś plan, to w sposób zdeterminowany byłabyś w stanie to przeprowadzić. Są domy samotnej matki, opieka społeczna, czasami są także inne osoby w rodzinie, które w taki czy inny sposób mogą pomóc - dać pokój, wspomóc choć trochę finansowo. Dziecko miewa też zazwyczaj ojca, który mógłby płacić alimenty.
                  Przepraszam, ale nie potrafię sobie wyobrazić okoliczności, w których MUSIAŁAŚ postąpić tak jak mamusia kazała.
                  Natomiast jeśli plan był taki, że mamusia poniesie konsekwencje Twojej ciąży, to nie dziwię się jej uporowi w dążeniu do aborcji.
                  Czy - zamiast pretensji do matki - nie byłoby łatwiej przyznać, że nie byłaś wystarczająco dojrzała do tego, żeby wziąć na klatę (własną) ciążę i niemowlaka? Większość osób w tym wieku nie jest, z mojego punktu widzenia to raczej normalne. Ale obarczanie winą złej matki, bo Ty nie udźwignęłaś ciężaru swojego błędu budzi we mnie sprzeciw.
                  • milka_milka Re: Korag 18.03.18, 07:48
                    Mało wiesz. A. Nacisku i przemocy psychicznej słyszałaś?
                    Jeśli dziewczyna miała despotyczną , apodyktyczną matkę, całe życie była wychowywana w bezwzględnym posłuszeństwie i uczona, że decyzji matki się nie kwestionuje, jeżeli od małego jej zdanie nie było brane pod uwagę i pdważane lub wyśmiewane, to jak najbardziej się da. Tu nie chodzi o zawleczenie do lekarza na łańcuchu, tylko o nacisk, o niepozostawianie wyboru, o podjęcie decyzji i wymuszenie jej realizacji.
                    I niewymagające od 17-łatki planu na życie, bo często dorosłe kobiety sobie z tym nie radzą.
                    We mni budzi sprzeciw, gdy czytam to, co wypisujesz Ty.
                    • nisar Re: Korag 18.03.18, 13:07
                      Okoliczności nie znamy. A robienie potwora z matki, która nie chciała wziąć na siebie ciężaru wychowania (przynajmniej na początku) kolejnego dziecka - bo przy osiemnastoletniej matce tak się to zazwyczaj kończy - uważam za krzywdzące nadużycie.
                  • jem.gluten Re: Korag 18.03.18, 09:42
                    No popatrz, a dlaczego pełnoletnie kobiety dają się bić i nie odejdą? Związuje je ktoś? Przecież gdyby NAPRAWDĘ nie chciały przemocy to by odeszły, prawda?
                    • nisar Re: Korag 18.03.18, 13:09
                      Prawda. Domy Samotnej Matki są pełne takich kobiet. A jak się woli przemoc od innych rozwiązań, to się ją ma. Byłam w złym małżeństwie - przemoc psychiczna głównie, fizycznej niewiele, ale nie wcale. I jak mi się już przelało, to nie było zmiłuj, zwiałam nie bacząc na nic. Samookłamywanie się przedtem miałam opanowane do perfekcji, uwierz.
                  • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 12:18
                    Siedemnastoletnia dziewczyna nie jest w stanie wziąc na klatę urodzenia i wychowywania dziecka. Postawa jej rodziców jest w takiej sytuacji decydująca. A rodzice sa od tego, żeby wspierac dzieci w ponoszeniu konsekwencji popełnionych bledow. Wspierać, pomagać, dodawac otuchy i nadziei. Zmuszenie do aborcji to przylączenie się do tłumu rzucających kamienie.
                    • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 12:24
                      nangaparbat3 napisała:

                      Zmuszenie do aborcji to przy lączenie się do tłumu rzucających kamienie.
                      >
                      czym jest zmuszanie rodzicow do poniszenia konsekwencji decyzji nastolatkow? 17-latka zmuszona nie powinna byc do aborcji ale powinna byc poinformowana konsekwencji i je poniesc.
                      • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 12:42
                        >>17-latka zmuszona nie powinna byc do aborcji ale powinna byc poinformowana konsekwencji i je poniesc.

                        Ta "informacja" brzmi jak groźba. Wolalabym, żeby rodzice dziewczyny opowiedzieli jej, jak są gotowi pomóc, a jesli ona wtedy zdecyduje sie na aborcję, to w porządku.
                        • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 12:49
                          nangaparbat3 napisała:


                          > Ta "informacja" brzmi jak groźba. Wolalabym, żeby rodzice dziewczyny opowiedzie
                          > li jej, jak są gotowi pomóc, a jesli ona wtedy zdecyduje sie na aborcję, to w p
                          > orządku.

                          A jesli nie sa gotowi pomoc? Musza byc?
                          • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 12:56
                            Nie muszą, ale nie daje im to prawa do zmuszania kogoś do aborcji.
                            • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 13:06
                              niki_kis napisała:

                              > Nie muszą, ale nie daje im to prawa do zmuszania kogoś do aborcji.

                              Takiego prawa to nikt nie ma ale to wiadomo
                              • nisar Re: Korag 18.03.18, 13:11
                                Tylko jakoś mi się wydaje, że to "zmuszanie do aborcji" często polega na stanowczej odmowie daleko idącej pomocy, której córka oczekuje.
                                • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 13:17
                                  nisar napisała:

                                  > Tylko jakoś mi się wydaje, że to "zmuszanie do aborcji" często polega na stanow
                                  > czej odmowie daleko idącej pomocy, której córka oczekuje.
                                  >
                                  alez nie tylko rodzice moga udzielic pomocy w takiej sytuacji. Fakty sa takie ze nie wszystko mozna miec bo sie chce, dziecko tym bardziej powinno sie miec kiedy jest sie w stanie.
                                • pani-noc Re: Korag 18.03.18, 13:24
                                  Ja myślę, że panie same z własnej woli podjęłyby w tamtym czasie identyczną decyzję o terminacji ciąży. Teraz po latach może im się wydawac inaczej. Łatwiej jest zwalić wine na osoby trzecie niż samej przed sobą się przyznać, że wybrało się wygodne życie nastolatki zamiast dziecka.
                                  • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 15:16
                                    Przeginasz.
                          • milka_milka Re: Korag 18.03.18, 13:44
                            Powinni. Jako rodzice.
                          • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 15:01
                            Moim zdaniem kochajacy rodzice sa w naturalny sposób gotowi pomoc swojej ciężarnej corce i jej dziecku. Nie muszą, chcą.
                        • bulzemba Re: Korag 18.03.18, 13:19
                          pomogli córce w najlepszy z ich punktu widzenia sposób.

                          Rodzic powinien pomagać dziecku ale nie w momencie gdy widzi, że dziecko ma zamiar wskoczyć do wulkanu do nie będzie z uśmiechem na ustach pomagał się tam wspinać tylko złapie dziecko i nawet przemocą będzie odciągać.
                      • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 12:47
                        No przecież by i tak poniosła, np zamiast studiów i dalszej nauki od razu praca zarobkowa, zamiast wakacji i dyskotek przewijanie pieluch. To, że dziadkowie pomogą w pierwszych latach to nie znaczy, ze nie będą odbierać dla siebie w kolejnych - w byciu obsługiwanymi przez córkę i dorastającą wnuczkę, w opiece gdy będą starzy i chorzy, itd. A czasem są chore postawy skrajne- np zmuszanie do usunięcia, albo po porodzie zagarnięcie wnuka i traktowanie córki jak tej która się na matkę nie nadaje.
                        Nietrudno zaszczuć 17latkę psychicznie tak, zeby się zgadzała na rzeczy których nie chce. Dużo starsze osoby się dają tak gnębić.
                        • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 12:55
                          niki_kis napisała:

                          > To, że dziadkowie pomogą w pierwszych latach to nie znaczy, ze nie będą odbierać dla siebie w ko
                          > lejnych - w byciu obsługiwanymi


                          ???? Ah to na tym polega? Pomaganie dzieciom jako gwarancji dostania ich pomocy na starosc i wywieranie presji, uzywanie tego jako argumentu w razie gdyby dzieci nie chcialy albo nie mogly. To jest dopiero okropne.
                          • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 12:59
                            Normalne jest to, że jak się traktuje własne dzieci i wnuki po ludzku, to się tworzy wspierającą się wzajemnie przez długie lata rodzinę.
                            A jak dzieci są w domu rzeczą albo obiektem nadużyć - to niech się potem paniusie nie dziwią, że na stare lata nawet nie zadzwonią a jakakolwiek wizyta u rodziców to odczucie wiszącej w powietrzu siekiery nienawiści.
                            • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 13:08
                              niki_kis napisała:

                              > Normalne jest to, że jak się traktuje własne dzieci i wnuki po ludzku, to się t
                              > worzy wspierającą się wzajemnie przez długie lata rodzinę.


                              Nie to napisalas w poscie wczesniejszym
                          • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 15:04
                            Dajże spokój. Dziecko, ktoremu pomagasz, o ktore się troszczysz, bedzie się troszczyć o Ciebie. Pozna świat, w ktorym ludzie troszczą sie o siebie nawzajem, i taki świat samo będzie budować.
                        • araceli Re: Korag 18.03.18, 12:58
                          niki_kis napisała:
                          > No przecież by i tak poniosła, np zamiast studiów i dalszej nauki od razu praca
                          > zarobkowa, zamiast wakacji i dyskotek przewijanie pieluch.

                          I niby 13-latka jest w stanie pojąć skalę wyrzeczeń, które niesie ze sobą decyzja o urodzeniu dziecka?
                          • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 13:00
                            mówimy o 17latce. Może czytaj po kolei odgałęzienia wątku.
                            • araceli Re: Korag 18.03.18, 13:02
                              niki_kis napisała:
                              > mówimy o 17latce. Może czytaj po kolei odgałęzienia wątku.

                              Wiele to nie zmienia. 17-latka też nie jest w stanie pojąć jak będzie wyglądało jej życie.
                              • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 13:15
                                Na tym forum wiele 30+ nie ogarnia jak ich życie wyglada big_grin
                                • araceli Re: Korag 18.03.18, 13:24
                                  niki_kis napisała:
                                  > Na tym forum wiele 30+ nie ogarnia jak ich życie wyglada big_grin

                                  Akurat na tym forum kobiety są świadome jaką rewolucję w życiu niesie urodzenie dziecka. Ty pewnie reprezentujesz świat 16-letnich Dżesk rodzących kolejne dzieci bratu konkubenta matki, która też w tym czasie rodzi kolejne. W sumie dla nich kolejne dziecko to plus - większe zasiłki lecą...
                              • aqua48 Re: Korag 18.03.18, 13:27
                                araceli napisała:

                                > Wiele to nie zmienia. 17-latka też nie jest w stanie pojąć jak będzie wyglądało
                                > jej życie.

                                Naprawdę całkiem niedawno 17- latka była dorosłą kobietą. Moja prababka wyszła za mąż w wieku 14 lat, babka kolegi oraz inna, koleżanki również. Pierwsze dziecko w wieku 15-16 lat to nie było coś dziwnego. Kolega opowiadał, że bywał tak, że jego dziadek po pracy przychodzi do domu, a tu kuchnia zimna, obiadu nie ma, bo żona wzięła sanki i poszła zjeżdżać z górki z rówieśnikami.. I nie było zmiłuj, musiały się te dziewczyny ogarnąć z obowiązkami domowymi i dawały radę. to teraz tak się własne dziecko z jednej strony upupia że nie jest w stanie decydować o sobie do 18 roku życia, a z drugiej jak jednak chce podejmować jakieś samodzielne decyzje to się mu mówi - robisz tak jak ja uważam za słuszne, a jak nie to won z mojego domu i radź sobie sama, i nie daje wsparcia ani pomocy.. Moim zdaniem rola rodzica jest inna, a taka nieustanna potrzeba kontroli nad cudzym życiem jest straszna.
                                Rodzina jest od tego by się wspierała, nawet, a może zwłaszcza - kosztem własnego komfortu, wygody i poziomu życia.
                                • araceli Re: Korag 18.03.18, 13:38
                                  aqua48 napisała:
                                  > Naprawdę całkiem niedawno 17- latka była dorosłą kobietą.

                                  Naprawdę całkiem niedawno (za mojego dzieciństwa) dzieci jeździły samochodami bez fotelików. Czego to dowodzi? Wozisz dziecko bez fotelika?

                                  Jeżeli 17-latka uważa, że jest wystarczająco dorosła na dziecko to wyprowadza się z domu, utrzymuje i wychowuje dziecko razem z jego ojcem. Ok? A nieeeee... Twoim zdaniem to dziadkowie mają 'wspierać' = czytaj utrzymać i wychować wnuka. Więc po co te durne gadki o prababkach? big_grin

                                  To co napisałaś nie trzyma się kupy.
                                • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 14:00
                                  aqua48 napisała:

                                  > araceli napisała:
                                  >
                                  > > Wiele to nie zmienia. 17-latka też nie jest w stanie pojąć jak będzie wyg
                                  > lądało
                                  > > jej życie.
                                  >
                                  > Naprawdę całkiem niedawno 17- latka była dorosłą kobietą. Moja prababka wyszła
                                  > za mąż w wieku 14 lat, babka kolegi oraz inna, koleżanki również. Pierwsze dzie
                                  > cko w wieku 15-16 lat to nie było coś dziwnego.

                                  rodzina Romow😕? ty Ile lat mialas gdy wyszlas za maz i urodzilas dziecko?
                                  • aqua48 Re: Korag 18.03.18, 14:53
                                    leyre2 napisał(a):

                                    > rodzina Romow😕? ty Ile lat mialas gdy wyszlas za maz i urodzilas dziecko?

                                    Wiem, że trudno Ci to sobie wyobrazić ale nie, nie rodzina Romów. Ja miałam 27 lat wychodząc za mąż i rok więcej gdy urodziło się moje pierwsze dziecko jeśli jesteś tak ciekawa. Koleżanka której babcia wyszła za mąż mając 14 lat sama wyszła za mąż po studiach, w wieku 26 lat, a dzieci w ogóle nie ma bo nigdy ich nie chciała. Więc nie ma tu tak prostego przełożenia jakiego byś oczekiwała.
                                    • tt-tka Re: Korag 18.03.18, 14:58
                                      aqua48 napisała:


                                      > Wiem, że trudno Ci to sobie wyobrazić ale nie, nie rodzina Romów. Ja miałam 27
                                      > lat wychodząc za mąż i rok więcej gdy urodziło się moje pierwsze dziecko jeśli
                                      > jesteś tak ciekawa. Koleżanka której babcia wyszła za mąż mając 14 lat sama wys
                                      > zła za mąż po studiach, w wieku 26 lat, a dzieci w ogóle nie ma bo nigdy ich ni
                                      > e chciała. Więc nie ma tu tak prostego przełożenia jakiego byś oczekiwała.

                                      Tak, ale prababcia miala 14, babcia kolegi tez i ktos tam jeszcze... smile
                                      Jezeli jestes teraz miedzy 50-60, to twoja babcia wychodzila za maz po pierwszej swiatowej, a prababcia w ostatniej cwierci XIX w lub na poczatku XX. Jesli masz ponizej 50, to obie odpowiednio pozniej. Zatem zalewasz - albo co do ch wieku, albo na inny temat.
                                      • aqua48 Re: Korag 18.03.18, 15:08
                                        Nie wiem co Ci się nie zgadza. Moje babcie wyszły za mąż przed pierwszą wojną światową, prababcia jeszcze wcześniej, babcie kolegi i koleżanki w okresie międzywojennym. To naprawdę nie było tak dawno temu i wówczas nie było to niczym kuriozalnym - jak pisałam - dziewczyny dawały radę.. Z resztą miałam też takie dwie znajome które urodziły dziecko w wieku 15 lat - pierwsza klasa ówczesnego LO i wyszły za mąż. Potem miały jeszcze inne dzieci, powodziło im się całkiem nieźle. Jak moje starsze dziecko szło do szkoły to jedna z nich była już babcią.
                                    • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 15:13
                                      aqua48 napisała:

                                      Ja miałam 27 lat wychodząc za mąż i rok więcej gdy urodziło się moje pierwsze dziecko jeśli
                                      > jesteś tak ciekawa. Koleżanka której babcia wyszła za mąż mając 14 lat sama wys
                                      > zła za mąż po studiach, w wieku 26 lat, a dzieci w ogóle nie ma bo nigdy ich ni
                                      > e chciała. Więc nie ma tu tak prostego przełożenia jakiego byś oczekiwała.

                                      Ja nie oczekuje zadnego przelozenia, fakty sa takie ze obecnie minimalna wiek na legalne zawarcie malzenstwa to 18 lat, podobnie jest przy zakupie roznych towarow m.in alkoholu. Zastanawilo cie dlaczego?
                                      Na swiecie sa miejsca gdzie rodziny wydaja za maz swoje 12 plus letnia corki, wlasciwie to pozbywaja sie ich ze wzgledu na biede, ale te dzieci nie sa dojrzale do malzenstwa ani fizycznej ani psychicznie, podobnie jak chlopcy w tym wieku werbowani do roznych grup militarnych. Istnieja wiec organizacje ktore pomagaja uchronic jak najwiecej takich dzieci, zwlaszcza dziewczat, dac im mozliwosc edukacji i wyjscia za maz kiedy beda gotowe. Niedawno czytalam w prasie o nastolatce w Indiach, ktora kilka godzin przed swoim slubem zadzwonila na infolinie i policja zdazyla doslownie kilka minut przez zawarciem malzenstwa. To ze nastolatki byly i sa wydawanie za maz i musialy to ogarniac nie oznacza ze sa na to gotowe.
                                      • aqua48 Re: Korag 18.03.18, 15:25
                                        leyre2 napisał(a):

                                        >To ze nastolatki byly i sa wydawanie za maz i musialy to ogarniac nie oznacza ze sa na to
                                        > gotowe.

                                        Nie, nie wszystkie są gotowe. Ale nie jest też tak, że każda 17 latka jest absolutnie niezdolna do małżeństwa i rodzicielstwa, a 18 latka, pyk już jakimś cudem tak. Oznacza to tylko, że ustawodawca musiał przyjąć i przyjął jakąś granicę wiekową.
                                        Nie oznacza również że nie mają prawa się na ten temat samodzielnie wypowiadać, jak również że wszystkie życiowe decyzje do tej magicznej osiemnastki mają podejmować za nie ich rodzice.Którzy potem nagle po tej magicznej cezurze 18 lat już są zwolnieni z wszelkiej pomocy i wspierania swoich dzieci.
                                        • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 15:33
                                          aqua48 napisała:

                                          > leyre2 napisał(a):

                                          > Nie, nie wszystkie są gotowe. Ale nie jest też tak, że każda 17 latka jest abso
                                          > lutnie niezdolna do małżeństwa i rodzicielstwa, a 18 latka, pyk już jakimś cude
                                          > m tak. Oznacza to tylko, że ustawodawca musiał przyjąć i przyjął jakąś granicę
                                          > wiekową.


                                          I z jakiegos powodu jest to 18 lat a nie 17, 16, 15, 14 , 13 itd. Jest tez wiele innych ograniczen wiekowych, jak np mozliwosc prowadzenia pojazdow mechanicznych, wynajecia mieszkan i wiele innych. Ciekawe dlaczego?

                                          Nie oznacza również że nie mają prawa się na ten temat samodzielnie wypowiadać,
                                          > jak również że wszystkie życiowe decyzje do tej magicznej osiemnastki mają pod
                                          > ejmować za nie ich rodzice.Którzy potem nagle po tej magicznej cezurze 18 lat j
                                          > uż są zwolnieni z wszelkiej pomocy i wspierania swoich dzieci.

                                          nie, nie wszystkie decyzje, jednak zanim decyzje np 13-latki zostana uznane odbywa sie eweluacja stanu emocjonalnego i poziomu dojrzalosci.
                                          • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 17:23
                                            >>>>zanim decyzje np 13-latki zostana uznane odbywa sie eweluacja stanu emocjonalnego i poziomu dojrzalosci.

                                            Gdyby to tak latwo było...
                                            I popatrz: mnostwo dorosłych podejmuje ważne decyzje w odmiennych stanach emocjonalnych, a nawet świadomości, i ich dojrzalosc nierzadko też budzi wątpliwości - i co? i nic sad
                                            • triss_merigold6 Re: Korag 18.03.18, 17:26
                                              I popełniają błędy na własne konto. Na tym polega istota bycia pełnoletnim ze zdolnością do czynności prawnych etc. Za 13-latkę odpowiadają rodzice i trudno, żeby przy tak istotnych życiowo kwestiach kierowali się chwilowymi fanaberiami.
                                              • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 17:41
                                                Ależ skąd! Jesli dorosły popelniajacy bląd ma dzieci, to cenę placą przede wszystkim one.
                                          • arwena_11 Re: Korag 19.03.18, 08:55
                                            Za zgodą rodziców i sądu 16 latka może wyjść za mąż w pewnych okolicznościach.
                                      • wielki_uscisk Re: Korag 18.03.18, 18:35
                                        leyre2 napisał(a):

                                        > Niedawno czytalam w prasie o nastolatce w Indiach,
                                        > ktora kilka godzin przed swoim slubem zadzwonila
                                        > na infolinie i policja zdazyla doslownie kilka minut
                                        > przez zawarciem malzenstwa.

                                        To w tym przypadku rodzice nie są odpowiedzialni za wybory dla dziecka, nie wiedzą co dla maleństwa najlepiej? suspicious
                                        Lepiej się zdecydujcie na jedną wersję smile
                                        • triss_merigold6 Re: Korag 18.03.18, 18:43
                                          Może skupmy się na dyskusji o adekwatnych realiach kulturowych, bo dyskutowanie serio o dzikich obyczajach wydawania za mąż dzieci w wieku szkolnym jest niestosowne.
                                          • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 18:44
                                            Poluzuj klapki na oczach triss
                                          • rosapulchra-0 Re: Korag 19.03.18, 18:04
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > Może skupmy się na dyskusji o adekwatnych realiach kulturowych, bo dyskutowanie
                                            > serio o dzikich obyczajach wydawania za mąż dzieci w wieku szkolnym jest niest
                                            > osowne.

                                            ..napisała dulska.
                                        • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 18:43
                                          wielki_uscisk napisał:


                                          > To w tym przypadku rodzice nie są odpowiedzialni za wybory dla dziecka, nie wie
                                          > dzą co dla maleństwa najlepiej? suspicious
                                          > Lepiej się zdecydujcie na jedną wersję smile

                                          ??? mozesz jasniej, bardzo ciezko sie czyta twoje posty
                                • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 15:07
                                  >>to teraz tak się własne dziecko z jednej strony upupia że nie jest w stanie decydować o sobie do 18 >>roku życia, a z drugiej jak jednak chce podejmować jakieś samodzielne decyzje to się mu mówi - >>robisz tak jak ja uważam za słuszne, a jak nie to won z mojego domu i radź sobie sama, i nie daje >>wsparcia ani pomocy.. Moim zdaniem rola rodzica jest inna, a taka nieustanna potrzeba kontroli nad >>cudzym życiem jest straszna.
                                  O własnie.
                                • 3-mamuska Re: Korag 18.03.18, 15:12
                                  aqua48 napisała:

                                  > araceli napisała:
                                  >
                                  > > Wiele to nie zmienia. 17-latka też nie jest w stanie pojąć jak będzie wyg
                                  > lądało
                                  > > jej życie.
                                  >
                                  > Naprawdę całkiem niedawno 17- latka była dorosłą kobietą. Moja prababka wyszła
                                  > za mąż w wieku 14 lat, babka kolegi oraz inna, koleżanki również. Pierwsze dzie
                                  > cko w wieku 15-16 lat to nie było coś dziwnego. Kolega opowiadał, że bywał tak
                                  > , że jego dziadek po pracy przychodzi do domu, a tu kuchnia zimna, obiadu nie m
                                  > a, bo żona wzięła sanki i poszła zjeżdżać z górki z rówieśnikami.. I nie było z
                                  > miłuj, musiały się te dziewczyny ogarnąć z obowiązkami domowymi i dawały radę.
                                  > to teraz tak się własne dziecko z jednej strony upupia że nie jest w stanie dec
                                  > ydować o sobie do 18 roku życia, a z drugiej jak jednak chce podejmować jakieś
                                  > samodzielne decyzje to się mu mówi - robisz tak jak ja uważam za słuszne, a jak
                                  > nie to won z mojego domu i radź sobie sama, i nie daje wsparcia ani pomocy.. M
                                  > oim zdaniem rola rodzica jest inna, a taka nieustanna potrzeba kontroli nad cud
                                  > zym życiem jest straszna.
                                  > Rodzina jest od tego by się wspierała, nawet, a może zwłaszcza - kosztem własne
                                  > go komfortu, wygody i poziomu życia.


                                  100/100👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
                                  Mysle tak samo rzadkie w tych czasach.
                                  Zadziwjace jest tylko jakie te kobiety miały domu ,ze sa az tak wyrachowane.
                                  • araceli Re: Korag 18.03.18, 16:56
                                    3-mamuska napisała:
                                    > 100/100👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻
                                    > Mysle tak samo rzadkie w tych czasach.
                                    > Zadziwjace jest tylko jakie te kobiety miały domu ,ze sa az tak wyrachowane.


                                    Miały NORMALNE domy z których nie musiały spie.lać jako 14-15latki do męża.
                                • bulzemba Re: Korag 18.03.18, 15:15
                                  motyw z sankami podsumowuje jaki był efekt takich ślubów: żona była mentalnie jeszcze dzieckiem.

                                  • nangaparbat3 Re: Korag 18.03.18, 15:42
                                    Nie bardzo rozumiem. Nie jeździsz już na sankach? Ja owszem.
                                  • niki_kis Re: Korag 18.03.18, 16:10
                                    Co mają sanki do dojrzałości?? Właśnie oglądam zdjęcia 50letniej znajomej która zjeżdża na sankach bo śnieg wreszcie spadł. To znaczy, że ciągle jest niedojrzała do małżeństwa??
                                    • leyre2 Re: Korag 18.03.18, 16:27
                                      niki_kis napisała:

                                      > Co mają sanki do dojrzałości?? Właśnie oglądam zdjęcia 50letniej znajomej któr
                                      > a zjeżdża na sankach bo śnieg wreszcie spadł. To znaczy, że ciągle jest niedoj
                                      > rzała do małżeństwa??


                                      przyklad, tylko przyklad, chodzi o to ze np 13-latki mentalnie nie sa dorosle do wielu rzeczy, takze do malzenstwa i rodzicielstwa. Naprawde nie widzisz roznicy miedzy 13-latla a 18-latka
                                • aandzia43 Re: Korag 18.03.18, 21:01
                                  aqua48 napisała:

                                  > araceli napisała:
                                  >
                                  > > Wiele to nie zmienia. 17-latka też nie jest w stanie pojąć jak będzie wyg
                                  > lądało
                                  > > jej życie.
                                  >
                                  > Naprawdę całkiem niedawno 17- latka była dorosłą kobietą. Moja prababka wyszła
                                  > za mąż w wieku 14 lat, babka kolegi oraz inna, koleżanki również. Pierwsze dzie
                                  > cko w wieku 15-16 lat to nie było coś dziwnego. Kolega opowiadał, że bywał tak
                                  > , że jego dziadek po pracy przychodzi do domu, a tu kuchnia zimna, obiadu nie m
                                  > a, bo żona wzięła sanki i poszła zjeżdżać z górki z rówieśnikami.. I nie było z
                                  > miłuj, musiały się te dziewczyny ogarnąć z obowiązkami domowymi i dawały radę.

                                  Dżizas, mam wgląd w historie rodzinne z jednej i drugiej strony do kilku pokoleń wstecz i żadnej czternastoletniej panny młodej nie było u nas ani wśród najbliższych znajomych surprised Wieś, kręgi robotnicze, trochę inteligencji. Trafiały się czasem pojedyncze 17-18 latki a cała reszta brała ślub w okolicach dwudziestki i tuż po niej.
                  • wielki_uscisk Re: Korag 18.03.18, 15:59
                    nisar napisała:

                    > Nie da się zmusić (...)
                    > Są domy samotnej matki, opieka społeczna, czasami
                    > są także inne osoby w rodzinie, które w taki czy inny sposób mog
                    > ą pomóc - dać pokój, wspomóc choć trochę finansowo.
                    > (...) Przepraszam, ale nie potrafię sobie wyobrazić
                    > okoliczności, w których MUSIAŁAŚ postąpić tak jak
                    > mamusia kazała.

                    PRZEPRASZASZ, ALE...? suspicious już każdy nietakt lub chamstwo uchodzi z tym zwrotem?

                    Sytuacja nie pasuje, nie komputuje się z Twoim światkopoglądkiem - to podziabmy i rozgrzebmy igłą bez znieczulenia przeżycia kogoś, kto przyznał się do traumy?
                    Weźmy to na ruszt i udowodnijmy, że była głupią 17-latka, zakrzyczaną przez matkę.
                    Na pewno ten ktoś z pewnością lubi o tym rozmawiać, z tak wykwalifikowanym internetowym psychologiem jak nisar.
                    Poza tym Twoja racja jest twojsza i ważniejsza niż jakikolwiek takt wobec małoletniego i niedojrzałej puszczalskiej smile brawo!

                    > Natomiast jeśli plan był taki, że mamusia poniesie
                    > konsekwencje Twojej ciąży, to nie dziwię się jej uporowi
                    > w dążeniu do aborcji.

                    PLAN był, powiadasz?
                    Znów Twój światkopoglądek tak podpowiada?

                    > Czy - zamiast pretensji do matki - nie byłoby łatwiej
                    > przyznać, że nie byłaś wystarczająco dojrzała do tego,
                    > żeby wziąć na klatę (własną) ciążę i niemowlaka?

                    Kimże jesteś, nisar, żeby takie rzeczy pisać?
                    65-letnią członkinią partii PiS, która zakaże aborcji i odpowie, że trzeba inaczej?

                    > Ale obarczanie winą złej matki, bo Ty nie udźwignęłaś
                    > ciężaru swojego błędu budzi we mnie sprzeciw.

                    Ty z kolei nie udźwignęłaś ciężaru odpowiedzialności za chamstwo i nietakt - zamiast to zagłuszyć w sobie i nie napisać nic, popełniłaś to jak powyżej.
                    I to budzi we mnie sprzeciw.
              • zawsze-w-drodze Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:24
                Kolejna. Jesu - wy jesteście tak samo fanatyczne jak wasi najwięksi wrogowie w czarnych kieckach. Jedni twierdzą że syndrom poaborcyjny i cierpienie związane z usunięciem ciąży dotyka wszystkie kobiety po tym zabiegu, a jak jakiej nie dotyka to jest zaburzona, drudzy z kolei, że takiego syndromu nie ma, a jeśli któraś aborcje przeżywa / to jest zaburzona.
                Jedni i drudzy sa OBRZYDLIWI w swojej pogardzie dla uczuć kobiet.
                • szara.godzina Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:28
                  zawsze-w-drodze napisała:

                  > Kolejna. Jesu - wy jesteście tak samo fanatyczne jak wasi najwięksi wrogowie w
                  > czarnych kieckach.
                  > Jedni i drudzy sa OBRZYDLIWI w swojej pogardzie dla uczuć kobiet.

                  Zgadzam się. Tym bardziej smutne, że kobieta dla kobiety jest tak okrutna. Brak słów. Do słynnego "nie ma ofiar, są tylko ochotnicy", ematka dorzuciła dzieci. Tak, siedemnastolatka to dziecko, które nie panuje jeszcze nad popędem jak cwana ematka. Nie przewidzi odpowiednio wcześnie konsekwencji poddania się chwili, brak jej doświadczenia. Czasem wcześniej brak opieki. Gdzie były mamusie, ochoczo prowadzające córki "w kłopocie" do lekarza, kiedy trzeba było usiąść i poinstruować dziewczynę w kwestii seksu i antykoncepcji? Wiele z dziewczyn wcześnie zaczynających współżycie to emocjonalnie zaniedbane córki wyszczekanych mądralińskich matek. Szukają miłości, bo w domu brak. A potem, kiedy okazuje się, że jest ciąża, dulskie mamusie kolejny raz wmiatają brud pod dywan.
                  Korag, pozdro.
                  • 1maja1 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:25
                    szara.godzina dzieki za ten post. Opisalas w nim wlasnie moja mame, ktora od swojej matki nigdy nie zaznala milosci, od dziecka byla zaganiana do roboty i wielu innych rzeczy i nawet jako panna dostawala ciezkie lanie (kijem) jak nad ranem wracala do domu z zabawy. Jako 21 latka zaszla w ciaze z pierwszym chlopakiem. Aborcji nie bylo, bo moja babcia byla fanatyczka religijna, dziecko urodzila, ale byla szykanowna przez matke i siostre cala ciaze, bo wstyd na cala wies (z ojcem dziecka moja mama zerwala). Dziecko zylo tylko 3 msce. Straszna trauma dla mojej mamy na cale zycie.
                  • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:45
                    Tak, a ja mam wrażenie, że większość dziewcząt uprawiających seks grubo przedwcześnie i ponoszacych tego konsekwencje, to raczej dziewczynki z patologii, gdzie matka mnoży się jak królica, a słowa "antykoncepcja" nawet nie słyszała. Czym innym jest wpadka prawie dorosłej i w pełni rozwiniętej dziewczyny, czym innym seks i ciąża 13-, 14-latki, no ludzie!!!
                    • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:09
                      W domu wszystko w porządku, zlababo? smile
                      • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:25
                        Tak, dziękuję. Coś dziwnego w tym, co napisałam? A to nie ty masz córkę, która przyjaźni się z bzykajaca się i pijąca 14-letnia patologia? Jeśli pomyliłam nicki, to przepraszam, któryś z panów sprzedawał tu taka łzawa historyjkę, nawet pragnął dziewczę do domu przygarnąć. Powiem w uproszczeniu, im dom słabszy, kapitał kulturowy niższy, a dziewczynama małe perspektywy życiowe, tym szybciej interesuje się czynnym i pełnym seksem, czyli np. w wieku niedozwolonym, natura wypełnia próżnie życiowo - myślowa w taki właśnie sposób.
                        • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:01
                          zlababa35 napisała:

                          > Tak, dziękuję. Coś dziwnego w tym, co napisałam?

                          Nie, skąd - jesteś czarująca jak zawsze, więc pytam smile

                          > A to nie ty masz córkę, która przyjaźni się z bzykajaca
                          > się i pijąca 14-letnia patologia? Jeśli pomyliłam
                          > nicki, to przepraszam,

                          Nie pomyliłaś, to ja - ten sam rozpoznany przez Ciebie (i jeszcze którąś - może triss? suspicious) pedofil smile

                          > któryś z panów sprzedawał tu taka łzawa historyjkę,
                          > nawet pragnął dziewczę do domu przygarnąć.

                          Czarująca - i to z nawiązką - jak zawsze smile
                          Chodzi Ci o mój wątek ws. rozmawiania o seksie z nastoletnią córką (w którym "ta patologia" była tylko tematem rozmowy - i podałem jakieś tło).
                          Łzawy - zakładam, że to tak ironicznie określasz... OK.

                          Coś jeszcze w temacie (moim, mojej córki czy jej przyjaciółki) masz do dodania? smile

                          > Powiem w uproszczeniu, im dom słabszy,
                          > kapitał kulturowy niższy, a dziewczyna ma małe
                          > perspektywy życiowe, tym szybciej interesuje się
                          > czynnym i pełnym seksem

                          W uproszczeniach tracą się złożoności, niecodzienne sytuacje pokrywa się frazesami - a tutaj w imię takiego założenia wykpiwa się tragedię dziewczyny/kobiety, która to przeszła.
                          Wrzucić wszystkich do jednego worka, a później wyszydzić - dokładnie jak to zrobiłaś i robisz ze znajomą opisaną kiedyś tam.
                          Tak samo robili naziści. Dehumanizacja i już wszystko uchodziło. W tak kulturalnym i estetycznym gronie jak tutaj nawet.
                          • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:17
                            Twoje argumenty są kuriozalne, tak, że aż trudno z nimi dyskutować. Co do mojej znajomej, nie wiem, o kogo chodzi, o jakie sytuacje, więc się nie odniosę, sorry. I nie, nie uważam Cię za pedofila, raczej za kogoś, kto mimowolnie, niechcący zaszkodzi własnemu dziecku otwierając czułe serduszko dla mocno zdemoralizowanych młodych osób. Ale na szczęście to nie moja sprawa i zmartwienie.
                            • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:58
                              zlababa35 napisała:

                              > Twoje argumenty są kuriozalne, tak, że aż trudno
                              > z nimi dyskutować.

                              Zauważyłem - nie odniosłaś się do żadnego bodajże, tylko szpileczki wbijać tutaj zaczęłaś (w tym się świetnie odnajdujesz) smile

                              > I nie, nie uważam Cię za pedofila

                              Tą (zarzucaną mi przez Ciebie) niezdrową fascynację malolatą to pewnie sobie wyśniłem.

                              > raczej za kogoś, kto mimowolnie, niechcący zaszkodzi
                              > własnemu dziecku otwierając czułe serduszko dla
                              > mocno zdemoralizowanych młodych osób. Ale na
                              > szczęście to nie moja sprawa i zmartwienie.

                              Wolę na 10-50% zaszkodzić swym czułym serduszkiem, niż na 100% - nieczułym, powodującym gwałt na młodym ciele i umyśle (o wykolejeniu psychicznym i stracie więzi z dzieckiem na resztę życia nie wspominając), "bo mamusia Cię kocha i wie, co dla Ciebie najlepsze".

                              Przynajmniej dla tego mojego dziecka jest jakaś nadzieja nauki samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji.
                              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 07:45
                                Nie, uścisk, nie kłam tak brzydko, bo to nie ja Ci zarzucałam takiego rodzaju fascynację, tylko niejaka pani przystanek, która ma zazwyczaj mnóstwo chorych fantazmatów nt. większości nicków, no błagam Cię...
                                I pozwól, że oboje pozostaniemy przy swoim zdaniu. To nie moje życie.
                                • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 20:09
                                  zlababa35 napisała:

                                  > Nie, uścisk, nie kłam tak brzydko, bo to nie ja
                                  > Ci zarzucałam takiego rodzaju fascynację, tylko
                                  > niejaka pani przystanek, która ma zazwyczaj
                                  > mnóstwo chorych fantazmatów nt. większości
                                  > nicków, no błagam Cię...

                                  Będąc tak stricte szczegółowym to poparłaś zarzucającą - choć zaznaczyłaś, że "nie twierdzisz, że fascynacja jest erotyczna" smile
                                  Żeby było śmieszniej, to zarzucającą była triss właśnie (więc śmiejąc się w tym wątku przypadkiem palnąłem prawdę):

                                  Re: Do 14-latki opowiadającej o przygodach łóżkow

                                  triss_merigold6 07.07.17, 09:41
                                  Opisał też, że panienka jest niepokorna, Amazonka, wyszczekana, agresywna i zaprawiona w bójkach. Wypisz wymaluj fascynacja podstarzałego tatuśka nastoletnią bad girl.

                                  nathasha 07.07.17, 10:01
                                  Taa, wypisz wymaluj. Co trzeba miec w glowie zeby takie rzeczy pisac.

                                  zlababa35 07.07.17, 11:21
                                  Ale jest. Nie twierdzę, że erotyczna. Ale tata jest zachwycony, co widać w opisie tej dziewczynki

                                  majenkir 07.07.17, 15:06
                                  Tez chyba wszedzie wietrze pedofila , bo wyczuwam tu jakas niezdrowa fascynacje Autora maloletnia puszczalska
                                  Mysle, ze kobieta (matka "Ani") jakos inaczej by to wszystko opisala, a tu taki Nabokov-wannabe

                                  Mam nadzieję, że nie skłamałem bardzo?
                                  Dalej mi się nie chce grzebać - to tak z początku dłuugiego wątku.
                                  W tym tutaj coś o czułym serduszku też było smile

                                  Więc jak się wyzłośliwiamy (tu i tam w jednym temacie z insynuacjami), jakie to nie łzawe historyjki tatuś pisał (aż do domu chciał przygarnąć, czułe serduszko takie) - no to bierzmy to później na klatę... bo insynuacja jest jednoznaczna... nawet pomimo początkowego jednego zaprzeczenia smile
                                  • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 20:16
                                    Wiesz, ja widzę sporą różnicę między psychologiczną fascynacją "mhhhroczną młodą buntowniczką", która z Ciebie w tamtych postach aż parowała (bywają osoby, którym po prostu imponują odpady i freaki), od pedofilskich klimatów. Gdybym uważała, że to to drugie, w ogóle bym już z Tobą o niczym nie dyskutowała.
                                    • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 20:38
                                      zlababa35 napisała:

                                      > Wiesz, ja widzę sporą różnicę między psychologiczną
                                      > fascynacją "mhhhroczną młodą buntowniczką" (...)
                                      > od pedofilskich klimatów.

                                      Dla mnie różnica była naprawdę niewielka smile
                                      No ale to mi teraz jak krowie na rowie wyjaśniłaś - i ja przepraszam wobec tego, że się w Twoich oczach za tak brudnego uważałem!
                                      Wybacz smile


                                      > Gdybym uważała, że to to drugie, w ogóle bym
                                      > już z Tobą o niczym nie dyskutowała.

                                      Ufff... ale ja to szczęściarz jestem! ^_^

                                      To co, buzi i do następnego?
                                      Ale dowód pokaż najpierw... acha! smile
                  • kornelia_sowa Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:30
                    Kogo Ty pytasz?
                    Ematka uwaza ze zwiazek 17 latka i kobiety 20 lat starszej jest ok, bo 17 latek jest juz dojrzaly a taki 18 latek to ho ho. W pelni uksztaltowany mężczyzna
                    Ematka nie wtraca sie w zycie dziecka-nie reaguje gdy dziecko zaczyna spotykac sie z narkomanem czy chorą psychicznie osobą ktora myslu ze jest wrózka.
                    Ematka pozwala dziecku na wszystko i nie chce by unikalo błedow no bo po co jak najwyzej zaprowadzi na skrobanke.
                • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:26
                  > Kolejna. Jesu - wy jesteście tak samo fanatyczne jak wasi najwięksi wrogowie w czarnych kieckach.

                  Nie pisz głupot skoro nic nie wiesz. Gdyby aborcja była legalna w Polsce to nie byłoby możliwości zmusić żadnej 17 latki do aborcji. Przed zabiegiem miałaby obowiązkową konsultację z psychologiem, przedstawione wszelkie za i przeciw. Potem na spokojnie sama podjełaby decyzje czy woli mieć aborcję i wrócić do rodziców, szkoły czy zamieszka w domu samotnej matki i będzie żyła z dzieckiem z alimentów i zasiłków.

                  To byłaby w pełni jej decyzja i nie mogłaby jej zwalić na złą matkę.

                  W tej całej dyskusji zapominacie, że matka to też kobieta, która ma pełne prawo nie życzyć sobie bycia wrabianą w opiekę nad noworodkiem. Oczekiwanie, że babcia zajmie się wbukiem, by panna mogła dalej się uczyć i imprezować jest równie obrzydliwe jak zmuszanie kogoś wbrew woli do aborcji.
                  • zawsze-w-drodze Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:36
                    Nie odwracaj kota ogonem. Trwa wlasnie obleśna nagonka na korag i udowodnienie jej, że skoro sobie nie potrafi poradzić z trauma po wymuszonej aborcji to jest zaburzona, a aborcja, przez ktora cierpi była jak najbardziej słuszna i pożądana i wlasciwie to sama sie na nią zgodziła, wiec niech nie przynudza, tylko wyśle matce kwiaty.
                    Jeśli uważasz, że to spoko, to tez zasługujesz na spier...laj.
                    • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:46
                      Zapytanie jak sobie wyobrażała bycie samodzielną mamą w wieku 18 lat to nie jest pisanie, że aborcja była sluszna.

                      Jesteś prostaczką, ktora nie potrafi dyskutować.
                      • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:47
                        Nie musiała być samodzielna. Od tego są rodzice, od tego jest rodzina, żeby wspierać i pomagać. A 17-latka powinna mieć wpływ na taką decyzję.
                        • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:08
                          Rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec córki. Nie mają obowiązku wychowywania wnuka. Pytanie o to jak dziewczyna wyobrażała sobie życie jako samodzielna mama jest jak najbardziej zasadne.
                          • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:19
                            Jeśli tak to rozpatrujesz, pewnie. Ale to nie rodzina, tylko układ "biznesowy". W normalnej rodzinie ludzie nie ograniczają się do "obowiązku alimentacyjnego".
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:25
                              milka_milka napisała:

                              > Jeśli tak to rozpatrujesz, pewnie. Ale to nie rodzina, tylko układ "biznesowy".
                              > W normalnej rodzinie ludzie nie ograniczają się do "obowiązku alimentacyjnego"
                              > .
                              >
                              Jesli masz na mysli logistyke to moze byc jeszcze trudniej, rodzice sami musza pracowac jak wiec maja zajmowac sie wnukiem? W dodatku warunki lokalowe czesto nie pozwalaja na dodatkowa osobe.
                              Dla 17-latki najbardziej optymalnie jest stosowac antykoncepcje i to jak najbardziej skuteczna, jesli jednak do ciazy dojdzie to terminowac. Naprawde, nie wiem czym moze kierowac sie 17-latka podejmujac decyzje o urodzeniu dziecka?
                              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:50
                                Dokładnie, przecież 17-latka ma młodych rodziców, którzy sami będą pracować jeszcze przez długie lata. I co dalej? Żłobek? Prywatny pewnie. Kupa kasy. A dzieci chorują, przecież tu z połowa forum, dorosłe kobiety, co chwilę jest wyłączona z życia i pracy, bo dziecko przywloklo z placówki 2-tygodniową infekcję... Tyle, że takie problemy należałoby przedyskutować z młodą osobą w momencie, kiedy zaczyna współżyć, żeby sama była w stanie wyobrazić sobie różne możliwości i ich konsekwencje.
                          • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:11
                            pani-noc napisał(a):

                            > Rodzice mają obowiązek alimentacyjny wobec córki. Nie mają obowiązku wychowywan
                            > ia wnuka. Pytanie o to jak dziewczyna wyobrażała sobie życie jako samodzielna m
                            > ama jest jak najbardziej zasadne.

                            Wiesz, ja miałam do czynienia z taką 17 letnią mamą. Dziecko urodziła bodaj w wieku 15 lat. Ojcem był równolatek. Rodzice obojga wynajęli im mieszkanie i pomagali organizując opiekę dla wnuka, by młodzi mogli z opóźnieniem, ale ukończyć liceum i spokojnie zdać maturę. Nie zgodzili się tylko na ślub tłumacząc młodym, że lepiej z tym poczekać żeby zobaczyli jak im się razem układa. Układało się dobrze. Oboje byli szczęśliwi, bardzo wdzięczni rodzicom za wsparcie i nadspodziewanie szybko dojrzali. Tak, że da się bez zaciągania córki do ginekologa na legalną aborcję.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:19
                              aqua48 napisała:

                              Rodzice obojga wynajęli im mieszkanie i poma
                              > gali organizując opiekę dla wnuka, by młodzi mogli z opóźnieniem, ale ukończyć
                              > liceum i spokojnie zdać maturę.

                              zdajesz sobie jednak sprawe ze wielu rodzicow nie ma mozliwosci finansowych ani logistycznych zeby utrzymac 3 ludzi?
                              • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:23
                                leyre2 napisał(a):

                                > zdajesz sobie jednak sprawe ze wielu rodzicow nie ma mozliwosci finansowych ani
                                > logistycznych zeby utrzymac 3 ludzi?

                                Tych rodziców zobowiązanych do utrzymywania jest zazwyczaj czwórka. A do utrzymania tylko jedno dziecko więcej niż przedtem. Da się przy dobrej woli i przeorganizowaniu swojego życia oraz priorytetów, zapewniam Cię. Ale trzeba chcieć wspierać własne dziecko, nawet w decyzji której nie pochwalamy. To jest najtrudniejsze.
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:29
                                  aqua48 napisała:


                                  > Tych rodziców zobowiązanych do utrzymywania jest zazwyczaj czwórka. A do utrzym
                                  > ania tylko jedno dziecko więcej niż przedtem. Da się przy dobrej woli i przeorg
                                  > anizowaniu swojego życia oraz priorytetów, zapewniam Cię.

                                  zapewniasz bo doswiadczylas? twoje doswiadczenia so twoimi tylko inni ludzie maja inna sytuacje.
                                  Zmuszanie do aborcji nie jest w porzadku tak samo jak zmuszanie rodzicow do ponoszenia konsekwencji decyzji ich dzieci.
                                  Jesli 17-latkowie podejmuja decyzje ze chca zostac rodzicami to niech ich utrzymuja podatnicy, w koncu dzieci to przyszlosc narodu.
                                • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:11
                                  Dzięki, aqua48... przywracasz wiarę w ludzi.
                                • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:32
                                  Dokładnie, aqua. To tylko kwestia dobrej woli ze strony rodziców i chęci współpracy ze strony dzieci.
                                  • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:51
                                    rosapulchra-0 napisała:

                                    > Dokładnie, aqua. To tylko kwestia dobrej woli ze strony rodziców i chęci współp
                                    > racy ze strony dzieci.

                                    Moim zdaniem to tylko kwestia tego czy rzeczywista miłość do dziecka jest większa niż miłość własna...

                                    • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:07
                                      Przejawem miłości do dziecka i troski o nie jest niepozwolenia, żeby spaprało sobie życie wczesną wpadką i rodzeniem dziecka w absolutnie do tego nieodpowiednim wieku <mowa o naszej kulturze współczesnej, a nie o dzikich krajach czy obyczajach kulturowo odmiennych analfabetów>. 14-latka ma chodzić do szkoły, uczyć się, mieć koleżanki, chodzić do kina, bawić się sportem, sprawdzać co ją interesuje i co fajnego może robić, a nie zabawiać się w dorosłość i samotne macierzyństwo naznaczone przestępstwem.
                                      • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:10
                                        Pytanie czy jesteś w stanie jej coś wytłumaczyć czy musisz ją zmuszać i użyć przemocy.
                                      • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:15
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > Przejawem miłości do dziecka i troski o nie jest niepozwolenie,

                                        Nie na wszystko jako rodzic masz wpływ. I nie nad wszystkim musisz sprawować kontrolę.
                                        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:21
                                          Przypuśćmy, że nie mam wpływu na to, że dziewczynkę ktoś wykorzysta. Mam wpływ na to, co dalej i jak daleko idące i widoczne byłyby skutki tego wykorzystania.
                            • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:26
                              > Rodzice obojga wynajęli im mieszkanie i pomagali organizując opiekę dla wnuk

                              Czyli piszesz o bardzo bogatych ludziach, których było stac na utrzymywanie dwóch gospodarstw domowych i opłacanie niani dla wnuka. A teraz zejdź na ziemię i powiedz w jaki sposób maja córce pomóc statystyczni Kowalscy, którzy zarabiaja średnią krajowa i za te pieniądze muszą opłacić własny kredyt mieszkaniowy, utrzymać siebie i pozostałe dzieci? Ich mlodsze dzieci maja głodować, bo nastoletnia pannica chce bawić sie w dom na cudzy koszt?
                              • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:40
                                pani-noc napisał(a):

                                > Czyli piszesz o bardzo bogatych ludziach, których było stac na utrzymywanie dwó
                                > ch gospodarstw domowych i opłacanie niani dla wnuka. A teraz zejdź na ziemię i
                                > powiedz w jaki sposób maja córce pomóc statystyczni Kowalscy, którzy zarabiaja
                                > średnią krajowa i za te pieniądze muszą opłacić własny kredyt mieszkaniowy, utr
                                > zymać siebie i pozostałe dzieci? Ich mlodsze dzieci maja głodować, bo nastoletn
                                > ia pannica chce bawić sie w dom na cudzy koszt?

                                Nie, piszę o całkiem normalnie zarabiającej czwórce ludzi. Mieszkanko wynajęli taniej poszukawszy możliwości gdzieś u dalszej rodziny, a dziadkowie zapewne zrezygnowali ze swoich wakacji czy wymiany auta na nowszy model. Nie były to rodziny zarabiające najniższą pensję, ani wielodzietne, ani patologiczne czy mieszkające w jakiś slumsach. Ale i tu o takich nie mówimy, prawda? Przy wnuku opiekę organizowali na zmianę z tego co wiem. Pierwszy rok było bardzo, bardzo trudno, bo sama dziewczyna o tym mówiła, zwłaszcza jak wieczorem zostawali z noworodkiem i niemowlęciem sami, ale naukę przy wsparciu przerwała tylko na ten jeden rok. I bardzo dorosła dzięki tym doświadczeniom.
                                Natomiast pisanie o nastoletniej pannicy chcącej się bawić na cudzy koszt jest wyjątkowo agresywne i niepotrzebne. Ciekawe dlaczego tak złośliwie i nieprzyjemnie reagujesz gdy ktoś ma inne zdanie oraz inne doświadczenia czy obserwacje niż Ty?

                            • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:36
                              aqua48 napisała:
                              > Wiesz, ja miałam do czynienia z taką 17 letnią mamą. Dziecko urodziła bodaj w w
                              > ieku 15 lat. Ojcem był równolatek. Rodzice obojga wynajęli im mieszkanie i poma
                              > gali organizując opiekę dla wnuka, by młodzi mogli z opóźnieniem, ale ukończyć
                              > liceum i spokojnie zdać maturę.

                              15-latkowie sami w wynajętym mieszkaniu z niemowlakiem. Urzekła mnie Twoja historia!
                          • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:25
                            Prawnego nie maja. Ja jednak uważam, że matka, która nie pomaga córce w takiej sytuacji, po prostu jej nie kocha. Nie jej wina, zdarza się, ale smutne.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:31
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Prawnego nie maja. Ja jednak uważam, że matka, która nie pomaga córce w takiej
                              > sytuacji, po prostu jej nie kocha. Nie jej wina, zdarza się, ale smutne.
                              >
                              A co konkretnie rozumiesz poprzez pomaganie? niech zgadne, wspieranie kazdej decyzji jaka podejmie, nawet jesli ewidetnie jest niekorzystana dla tego dziecka?
                              • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:38
                                Tak, wspieranie jej w decyzji, jaką podejmie. Gotowość pomocy, jesli postanowi urodzić. Jeśli mimo to powie, że chce aborcji - w porzadku.
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:58
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Tak, wspieranie jej w decyzji, jaką podejmie. Gotowość pomocy, jesli postanowi
                                  > urodzić. Jeśli mimo to powie, że chce aborcji - w porzadku.
                                  >


                                  tak jak myslalam, tyle ze milosc do dziecka nie polega na wspieraniu blednych decyzji.
                                  A rodzic moze nie czuc potrzeby bycia gotowym do pomocy przy wnuku i ma do tego prawo.
                                  • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:46
                                    leyre2 napisał(a):

                                    > tak jak myslalam, tyle ze milosc do dziecka nie polega na wspieraniu blednych
                                    > decyzji.

                                    Miłość do dziecka nie polega na decydowaniu za nie która decyzja jest dobra, a która nie. I nie na narzucaniu swego zdania szantażem - zrobisz tak jak ja chce albo won i radź sobie sam.
                                    Ciekawe ile tu całkiem dorosłych ematek żali się na takie właśnie postępowanie własnych rodzicieli jakie same prezentują w tym wątku...
                                    • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:11
                                      Ano wlaśnie. Smutna jest więszość wątkow o matkach i smutna większość wątkow o corkach. Tak z pokolenia na pokolenie, jak w Biblii, przez 7 pokolen sad
                                      • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:36
                                        nangaparbat3 napisała:

                                        > Ano wlaśnie. Smutna jest więszość wątkow o matkach i smutna większość wątkow o
                                        > corkach. Tak z pokolenia na pokolenie, jak w Biblii, przez 7 pokolen sad

                                        No właśnie, ematka podejmuje autorytarnie decyzje za swoje dzieci, a sama jęczy że ma 30-40-50 lat i własna matka ciągle wbrew niej karmi jej dziecko słodyczami, mebluje mieszkanie koszmarkami lub ją wydziedziczyła za wybory życiowe wbrew zdaniu rodziców...

                                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:55
                                          aqua48 napisała:

                                          > No właśnie, ematka podejmuje autorytarnie decyzje za swoje dzieci,

                                          no wlasnie nie dajac im np dostepu do skutecznej antykoncepcji
                                  • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:02
                                    A kto decyduje o tym, która decyzja jest błędna?
                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:20
                          milka_milka napisała:

                          > Nie musiała być samodzielna. Od tego są rodzice, od tego jest rodzina, żeby wsp
                          > ierać i pomagać. A 17-latka powinna mieć wpływ na taką decyzję.
                          >

                          zgadzam sie ze to powinna byc jej decyzja , jednak jesli podjelaby decyzje ze chce urodzic i wychowac to powinna tez miec plan jak to zrobi samodzielnie, bo zaczelaby jako 18-latka. Rodzice maja obowiazek alimntacyjny ale nie w przypadku pelnoletniej osoby z wlasnym dzieckiem czyli z wlasna rodzina, nawet jesliby sad zmusilby ich do alimentowania (w Polsce to bardzo prawdopodobne) to moglaby to byc jakies grosze, pyatnie wiec jak taka mloda osoba z dzieckiem wzielaby srodki na utrzymanie siebie i dziecka. Zasilki? moze, tylko czy wystarczyloby?
                          • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:13
                            leyre2 napisał(a):

                            >Rodzice maja obowiazek alimntacyjny ale nie w przypadk
                            > u pelnoletniej osoby z wlasnym dzieckiem

                            Całkowicie się mylisz.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:21
                              aqua48 napisała:

                              > leyre2 napisał(a):
                              >
                              > >Rodzice maja obowiazek alimntacyjny ale nie w przypadk
                              > > u pelnoletniej osoby z wlasnym dzieckiem
                              >
                              > Całkowicie się mylisz.


                              zapewne w pl sad zmusi polowe rodziny do utrzymywania doroslych ludzi.
                              • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:26
                                leyre2 napisał(a):

                                > zapewne w pl sad zmusi polowe rodziny do utrzymywania doroslych ludzi.

                                Owszem sądy zmuszają rodziny do utrzymywania dorosłych ludzi. Bez znaczenia czy chodzi o dzieci, rodziców, czy nawet byłych małżonków. W Polsce istnieje tzw. obowiązek alimentacyjny.
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:33
                                  aqua48 napisała:

                                  > leyre2 napisał(a):
                                  >
                                  > > zapewne w pl sad zmusi polowe rodziny do utrzymywania doroslych ludzi.
                                  >
                                  > Owszem sądy zmuszają rodziny do utrzymywania dorosłych ludzi. Bez znaczenia czy
                                  > chodzi o dzieci, rodziców, czy nawet byłych małżonków. W Polsce istnieje tzw.
                                  > obowiązek alimentacyjny.

                                  Ale warunkowy a nie nielimitowany. Nawet jesli sad zmusi to moze byc to tylko czasowe i groszowe
                                  • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:06
                                    No i co z tego? uważasz że urodzenie dziecka w wieku 17 lat skutkuje niepełnosprawnością i brakiem możliwości pracy do końca życia? big_grinbig_grin
                                    • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:12
                                      niki_kis napisała:

                                      > No i co z tego? uważasz że urodzenie dziecka w wieku 17 lat skutkuje niepełnos
                                      > prawnością i brakiem możliwości pracy do końca życia? big_grinbig_grin


                                      oczywiscie ze nie, ale zeby miec prace ktora pozwoli utrzymac siebie i dziecko to trzeba zdobyc kwalifikacje, osiagnac konkretny poziom edukacji a trudno to zrobic opiekujac sie dzieckiem plus w tym czasie trzeba miec na to srodki a nastolatki sa w trakcie tego procesu, ciaza i dziecko go skutecznie utrudni a bywa ze uniemozliwi.
                                      • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:20
                                        akurat w polskich realiach więcej nie raz zarobi dziewczyna od robienia tipsów i handlu ciuchami na bazarku lub w sieci niż absolwentka jakichś masowych studiów która męża z dobrym fachem nie zdążyła złapać.

                                        • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:27
                                          niki_kis napisała:
                                          > akurat w polskich realiach więcej nie raz zarobi dziewczyna od robienia tipsów
                                          > i handlu ciuchami na bazarku lub w sieci niż absolwentka jakichś masowych studi
                                          > ów która męża z dobrym fachem nie zdążyła złapać.


                                          To akurat statystyczni obalona aczkolwiek nadal jak widać powszechnie klepana bzdura.
                                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:28
                                          niki_kis napisała:

                                          > akurat w polskich realiach więcej nie raz zarobi dziewczyna od robienia tipsów
                                          > i handlu ciuchami na bazarku lub w sieci

                                          tiaaa😀
                                      • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:05
                                        Czyli sugerujesz, że wszyscy co zarabiają minimalną pensje - nie powinni mieć dzieci? Bo ta płaca nie pozwala utrzymać ani siebie ani dziecka na odpowiednim poziomie
                                    • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:19
                                      niki_kis napisała:
                                      > No i co z tego? uważasz że urodzenie dziecka w wieku 17 lat skutkuje niepełnos
                                      > prawnością i brakiem możliwości pracy do końca życia? big_grinbig_grin

                                      Może się udać KOSZTEM dziadków. Taki drobiazg. A i tak NIGDY nie będzie samo. Szkoła wieczorowa, podrzędne zaoczne studia... marzenie każdej 17-latki!
                                      • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:25
                                        Jest cała masa niepodrzędnych dziennych studiów i 20+latków utrzymywanych ciągle przez rodziców bo jakoś do roboty im się iśc nie chce, no chyba że mamusia po znajomości pracę znajdzie, mimo tych "dobrych dziennych studiów"

                                        I nadal mówimy o tym czy rodzina jest rodziną która o siebie dba i się kocha, czy dzieci w niej są na wyposażeniu i jako kłopot i koszt. Dla normalnych dziadków wnuki to nie tylko koszty, nawet jeśli wiązą się z wydatkami i większym wysiłkiem. To nowy członek rodziny, którego się kocha.
                                        Dla dziadków egoistów i pozerów "miłość" jest tylko za kasę i pozory.
                                        • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:30
                                          niki_kis napisała:
                                          > I nadal mówimy o tym czy rodzina jest rodziną która o siebie dba i się kocha, c
                                          > zy dzieci w niej są na wyposażeniu i jako kłopot i koszt. Dla normalnych dz
                                          > iadków wnuki to nie tylko koszty, nawet jeśli wiązą się z wydatkami i większym
                                          > wysiłkiem. To nowy członek rodziny, którego się kocha.


                                          Nie dla normalnych dziadków wnuk to WNUK a nie kolejne własne dziecko. Kochanie nie ma nic wspólnego z przymusem wychowaniem kolejnego dziecka bo do tego sprowadzają się ciąże nastolatek.
                                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:44
                                          niki_kis napisała:

                                          > I nadal mówimy o tym czy rodzina jest rodziną która o siebie dba i się kocha, c
                                          > zy dzieci w niej są na wyposażeniu i jako kłopot i koszt. Dla normalnych dziadków wnuki to nie tylko koszty, nawet jeśli wiązą się z wydatkami i większym
                                          > wysiłkiem. To nowy członek rodziny, którego się kocha.
                                          > Dla dziadków egoistów i pozerów "miłość" jest tylko za kasę i pozory.

                                          w normalnych rodzinach priorytetem jest wychowanie dzieci do etapu, w ktorym beda mogly sie usamodzielnic czyli do zdobycia przez te dzieci odpowiednich kwalifikacji dajacych im mozliwosc podjecia realnej pracy z mozliwoscia zarobienia na wlasne utrzymanie z perspektywa takze utrzymania potomostwa. To wymagan takze umozliwienia zdobycia innych umiejetnosci na ktore takze trzeba miec czas. Przedwczesne rodzicielstwo skutecznie zaburza ten proces i komplikuje zycie calej rodzinie. Wiekszosc rodzicow nastolatkow nie czeka na nowego czlonka rodziny z utesknieniem, co nie oznacza ze nie bedzie takiego kochac, jednak wiekszosc stara sie jednak uniknac przyjscia na swiat takich dzieci. Swiat jest wystarczajaco skomplikowany, zycie wystarczajco trudne, to jest walka o przetrwanie dlatego tym bardziej trzeba byc dobrze przygotowanym do rodzicielstwa.
                                      • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:06
                                        A dlaczego podrzędne? Mogą być państwowe dobre.
                                        • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:30
                                          arwena_11 napisała:
                                          > A dlaczego podrzędne? Mogą być państwowe dobre.

                                          No oczywiście mogą być dzienne jak rodzice zasponsorują 5lat utrzymania + opiekunkę big_grin Na plecach rodziców można mieć super - Ty wiesz o tym najlepiej Arwenko wink
                          • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:03
                            Jak najbardziej mają obowiązek alimentacyjny nawet wobec 18 letniej córki z dzieckiem.
                  • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:11
                    Potem na spokojnie sama podjełaby decyzje czy woli mieć aborcję i wrócić do rodziców, szkoły czy zamieszka w domu samotnej matki i będzie żyła z dzieckiem z alimentów i zasiłków.

                    Oczywiście pomiędzy żadnych innych możliwości nie ma?
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:33
                      Albo szkola abo bruk ? Hm
                    • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:55
                      > Oczywiście pomiędzy żadnych innych możliwości nie ma?

                      Oczywiście podałam te optymistyczne scenariusze. W pesymistycznym rodzice zmuszają dziewczyne do urodzenia dziecka i zostawienia go w szpitalu. W polskim systemie prawnym nastoletnia matka nie ma żadnych praw do własnego dziecka i jeśli jej rodzice nie wyrażą woli zostania RZ dla wnjka to noworodek wyladuje w systemie. Gdy matka skończy 18 lat i będzie chciała go odzyskać musi udowodnić przed sądem rodzinnym, że ma warunki do utrzymywania i wychowania dziecka.

                      Nie mi oceniać co jest wieksza traumą: wczesna aborcja czy urodzenie dziecka, które zostanie odebrane matce zaraz po porodzie.
                      • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:43
                        Biorąc pod uwagę ilość urodzeń i zatrzymań dziecka przy matce twoje scenariusze są obrzydliwe pesymistyczne, straszące wręcz.
                      • korag100 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:16
                        Jesteście okropne. Ja ucieklam z domu bo nie było wyboru albo aborcja albo radz sobie sama. Niestety ten chłopak nie poczuwal się do odpowiedzialności. Rodzice mnie szukali aż znaleźli. I powiedzieli mi że jak nie chce usuwać ciazy to nie muszę. Tylko pojedziemy do lekarza na wizytę kontrolną. Tam mnie przytrzymal lekarz pielęgniarka i tata. A jak się obudziłam było już po wszystkim. Ale pewnie. Mieli prawo. A dziecka nie musiałabym nigdzie zostawić bo miałabym już 18 lat rodzac.
                        • zawsze-w-drodze Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:44
                          Korag. Bardzo cie przepraszam za to co sie w tym wątku wylało.
                          W usuniętym bez śladu poście pisałam, że szanowne panie (ze szczególnym uwzględnieniem jednej) nie powinny specjalnie interesować sie szczegółami z Twojego życia. Nie maja tez NAJMNIEJSZEGO prawa do analizy o oceny Twoich uczuć i emocji. Tyle ze napisałam to dosadniej.
                          Bardzo prosiłam tez żebyś juz im sie nie tłumaczyła. Nie musisz. Nie warto.
                          One NICZYM w sposobie myślenia, działania i oceniania nie różnią sie od fanatyków katolickich w niczym. Tak samo zacietrzewione i nienawistne. I przeświadczone ze mają święte prawo narzucać swoją wolę innym. Dla ich rzekomego dobra. I WIEDZĄ lepiej od ciebie i innych kobiet co POWINNAŚ czuć i myślec. A jak śmiesz sie im postawić - nie znają litości.
                          Jeszcze raz ci przepraszam. Nikt nie powinien buc tak traktowany.
                          Kropka.
                          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 00:51
                            zawsze-w-drodze napisała:

                            > Korag. Bardzo cie przepraszam za to co sie w tym wątku wylało.
                            > W usuniętym bez śladu poście pisałam, że szanowne panie (ze szczególnym uwzglę
                            > dnieniem jednej) nie powinny specjalnie interesować sie szczegółami z Twojego ż
                            > ycia. Nie maja tez NAJMNIEJSZEGO prawa do analizy o oceny Twoich uczuć i emocji
                            > . Tyle ze napisałam to dosadniej.
                            > Bardzo prosiłam tez żebyś juz im sie nie tłumaczyła. Nie musisz. Nie warto.
                            > One NICZYM w sposobie myślenia, działania i oceniania nie różnią sie od fanatyk
                            > ów katolickich w niczym. Tak samo zacietrzewione i nienawistne. I przeświadczo
                            > ne ze mają święte prawo narzucać swoją wolę innym. Dla ich rzekomego dobra. I W
                            > IEDZĄ lepiej od ciebie i innych kobiet co POWINNAŚ czuć i myślec. A jak śmiesz
                            > sie im postawić - nie znają litości.
                            > Jeszcze raz ci przepraszam. Nikt nie powinien buc tak traktowany.
                            > Kropka.
                            Super zgadzam sie z kazdym slowem.
                          • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 20:13
                            Akurat Ty nie masz za co przepraszać, zawsze-w-drodze...
                            Smutne to, po prostu tak po ludzku...

                            Przytululam mocno, koral!
                        • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:45
                          Sukinsyny nie rodzice. Mam nadzieję , że zerwałaś z nimi relacje? Czy dalej ich znosisz jako rodziców?
                        • aj.riszka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:51
                          Korag.. przykro mi bardzo sad to szokująca i niezmiernie smutna historia sad
                          • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:45
                            aj.riszka napisała:

                            > Korag.. przykro mi bardzo sad to szokująca i niezmiernie smutna historia sad

                            Dla mnie trudne do wyobrażenia. Też bardzo mi przykro, ściskam Korag!
                        • tt-tka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 01:31
                          Korag - wierze, ze przezylas te historie bardzo ciezko i wielu pytan nie zadam. Ale jedno tak - nie mialas wtedy lat 13 ani 14, ani nawet 15, prawda ?
                          • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:18
                            A co by to zmieniło? Przemoc to przemoc. Może usunięcie ciąży spływa po niektórych jak woda po kaczce, ale na pewno nie wtedy gdy zostało wymuszone.
                            Mówimy o zmuszeniu do zrobienia czegoś, co może mieć ogromny wpływ na życie dziecka.
                        • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 07:59
                          korag100 napisała:
                          > Jesteście okropne. Ja ucieklam z domu bo nie było wyboru albo aborcja albo
                          > radz sobie sama.


                          Albo-albo to JEST właśnie WYBÓR. To co zrobili Twoi rodzice jest niedopuszczalne ale wymaganie od nich ponoszenia konsekwencji Twoich wyborów również nie jest ok.
                        • ixiq111 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:01
                          Nazwanie tych ludzi "rodzicami" to nieporozumienie. Sq...syństwo ma maxa.
                          Rodzice tak nie robią. Bardzo Ci współczuję.

                          A jeszcze jedno. Jeżeli kiedyś będą starzy i niedołężni, potrzebujący pomocy i opieki, na którą Ty niekoniecznie będziesz mieć ochotę - to pomóż im.
                          Masz prawo zabierać ich na wycieczkę do Holandii, Belgii lub Luksemburga. Oczywiście w jedną stronę.
                        • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 14:03
                          O matko , dramat . Z takimi rodzicami to juz bym sie nie spotkala nigdy.
                • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:21
                  Masz rację, jedna obrzydliwość sad
            • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:31
              17 lat, a 13 to naprawdę jest kolosalna różnica. Nie wyobrażam sobie zmuszania 17-latki, natomiast 13 - owszem. Tym niemniej na pewno i taką 17- i 13-latkę najpierw bym przekonywała, a nie zmuszała.

              I bardzo Ci współczuję, tak nie powinno być.
              • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:07
                Myślę podobnie.
    • alpepe [...] 17.03.18, 22:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 22:59
        Wiesz co ja rozumiem ze mozna miec potrzebe wyladowania wlasnych brakow, frustracji na kims ale to juz bylo chamskie. Tak ja jestem winna ze moj maz byl chory na nowotwor bo na to sie choruje przez to jaka tam zone sie ma. Jak taka jak ty na bank w zdrowiu do setki sie pociagnie. Czego zycze twojemu mezowi ogolnie zdrowia dla calej twojej rodziny i tak mozesz sie cieszyc ze mnie doprowadzilas tym wpisem do lez . Gratuluje.
        • piernicola Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:56
          Nieświadomie założyłaś wątek, w którym forum poszukuje nowej definicji dna.
      • adriana.la.cerva Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:07
        Wiesz alpepe, ja na tym forum juz czytalam rozne teksty ale twoj komentarz przebija wszytsko. Wstyd mi za ciebie. Jestes dnem.
      • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:48
        no, tym wpisem to "dałaś do pieca"
        • butch_cassidy Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:53
          "Jakie dno, jakie dno..."
    • 18lipcowa3 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:03
      Jaka samodzielna decyzja w wieku 14 lat???? Zwariowałas?
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:04
        Ale corka nie chce i co dalej?
        • 18lipcowa3 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:09
          Żadna normalna 14.latka nie chce mieć dziecka Kumasz?
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:18
            No nie wiem ale moze masz racje aczkolwiek od kazdej reguly sa wyjatki. Co robisz jesli jednak nie chce?
            • 18lipcowa3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:52
              zmusilabym ją
              • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:53
                Jak?
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:36
                Jak? Konkrety.
        • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:11
          1) rzuca szkołę i zajmuje się dzieckiem - ciekawe z czego żyje / tylko nie piszcie o alimentach big_grin
          2) dzieckiem zajmuje się babcia (ależ jest zachwycona...), panienka wraca do zeszytów i książek
          3) rodzi i oddaje do adopcji
          4) ciąża nie kończy się zdrowym bobasem... i zonk
          • aerra Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:18
            5) w wyniku powikłań umiera jedno i drugie dziecko (bo 13 latka to dziecko)
            6) w wyniku powikłań umiera rodząca, a dziecko jest trwale upośledzone
            • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:26
              7. Dziecko umiera a dziewczynka kończy bez macicy i szansy na ciążę w przyszłości. I co wtedy z jej psychiką?
              • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:36
                a to już jola-kotka i zawsze-w-drodze pewnie odpowiedzą
                • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:41
                  Ja nie odpowiem nie przeszlam przez takie konsekwencje no i nie bylam zmuszana mialam juz 22 lata.
                  • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:09
                    miałaś 22 lata jak zdecydowałaś się na aborcję ?
                    a tu burzysz się, że za 13-14 latkę decydują rodzice
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:16
                      Ja sie zdrcydowalam jest roznica no niech ktos wreszcie odpowie co robia rodzice co zadecydowali o aborcji gdy ich corka mowi stanowcze nie? Dlaczego skoro to takie proste nikt nie odpowie zaslaniajac sie ze w tym wieku to kazda powie tak mamusiu idziemy usunac ciaze.
                      • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:22
                        Dziecko w tym wieku może mówić różne rzeczy, bo nie ma najmniejszego doświadczenia życiowego, myśli impulsywnie i nie ma pojęcia o konsekwencjach tego typu poważnych spraw, ciężkich jak kamień grobowy (nie tylko w przenośni, może być i dosłownie - dla młodocianej matki i dziecka, jeżeli urodzi).
                      • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:33
                        A mogę spytać, dlaczegóż zdecydowałaś się na aborcję w wieku lat 22?
                        Nie czułaś się dojrzała czy uznałaś, że to za duży kłopot? A może miałaś jakieś problemy zdrowotne czy po prostu nie miałaś warunków?
                        Czy uważasz, że 13latka będzie miała mniej problemów z powodu ciąży i wychowywania niż dorosła kobieta?
                      • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:52
                        tu mnie masz wink - mam synów, którym do głowy nie przyszło żeby zapładniać nastolatki
                      • 7katipo Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:16
                        Nie rozumiesz. Nie pytasz dziecka o TAK czy NIE. Informujesz je, co się teraz stanie. A ponieważ je kochasz, szanujesz i chcesz dla niego jak najlepiej, jesteś przy nim bez przerwy, wspierasz, trzymasz za rękę, a wcześniej - tłumaczysz, dlaczego tak trzeba.
                        Coś jak z dwulatkiem, którego do dentysty prowadzisz. Jest problem, trzeba go rozwiązać.
                        • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:47
                          7katipo napisała:

                          > Nie rozumiesz. Nie pytasz dziecka o TAK czy NIE. Informujesz je, co się teraz s
                          > tanie. A ponieważ je kochasz, szanujesz i chcesz dla niego jak najlepiej, jeste
                          > ś przy nim bez przerwy, wspierasz, trzymasz za rękę, a wcześniej - tłumaczysz,
                          > dlaczego tak trzeba.
                          > Coś jak z dwulatkiem, którego do dentysty prowadzisz. Jest problem, trzeba go
                          > rozwiązać.

                          Następnym razem napisz to o wątku o babci i wnuczce...
              • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:46
                8. Dziewczynka rodzi (sn) dziecko i wychowuje z pomocą matki, po ukończeniu 16 lat przeprowadza się do ojca dziecka, kończy wieczorowo szkołę, rodzi drugie dziecko. Obecnie ma 28 letni staż małżeński, dwoje wnucząt i zakład fryzjerski.
                • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:06
                  andaba napisała:

                  > 8. Dziewczynka rodzi (sn) dziecko i wychowuje z pomocą matki, po ukończeniu 16
                  > lat przeprowadza się do ojca dziecka,


                  ojciec dziecka, równie dorosły wink mieszka z mamą, tatą i rodzeństwem na 52 m2

                  zgłaszają się do Doroty Szelągowskiej żeby przystosowała im mieszkanie do obecnej sytuacji rodzinnej tongue_out
                • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:11
                  Andabo, ta dziewczynka miała też 13 lat zachodząc w ciążę? I urodziła zdrowe dziecko? Nie za bardzo w to wierzę.
                  • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:22
                    Tak, miała 13 lat.
                    Ojciec był starszy, dużo starszy - wakacyjna przygoda, twierdził, że nie miał pojęcia ile ona ma lat. Wszyscy mu wierzyli, ona nie wyglądała na 13.
                    Facet się poczuwał i efekt jw.

                    Nie wiem, czemu cie dziwi urodzenie zdrowego dziecka - młoda zdrowa dziewczyna, całkowicie dojrzała fizycznie.


                    Nie będę dyskutować nad dojrzałością psychiczną trzynastolatek, ale jeżeli dziewczyna jest w stanie zajść w ciążę i zachodzi w nią ( a raczej robi to co do niej prowadzi) z własnej woli i chęci, to chyba świadczy dobitnie o jej dojrzałości fizycznej.
                    No chyba, że robi to na złość mamusi, ale to raczej rzadkie przypadki.
                    • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:28
                      seksu (w wieku 13 lat) nie uprawia się "na złość mamusi"

                      z "własnej woli i chęci" to raczej bzyka się bo usłyszała od (równie mądrych) koleżanek, że w tym wieku być dziewicą to obciach
                      • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:35
                        Nie wiem dlaczego ematki, orędowniczki wyrażania potrzeb seksualnych przez kobiety, są przekonane, że te potrzeby pojawiają się u kobiet po skończeniu studiów i znalezieniu dobrze płatnej pracy. Guzik prawda, u niektórych pojawiają się, gdy organizm osiąga fizyczną dojrzałość, czyli w wieku 12-14 lat.
                        • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:42
                          Andabo, przepraszam, ale farmazony opowiadasz.
                          • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:46
                            W którym miejscu?
                            Uważasz, że 13-lata nie ma prawa czuć pożądania?
                            Bo że nie powinna mu ulegać, to oczywiste, no ale nie wszyscy są idealni.
                            • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:44
                              TAk, właśnie tak. Normalnie rozwijająca się 13-latka pożądania seksualnego raczej nie odczuwa. Oczywiście , są wyjątki, ale właśnie potwierdzają, że to nie reguła.
                        • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:54
                          potrzeby seksualne 12-14 latki big_grin big_grin
                          • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:05
                            Mogę ci zadać niedyskretne pytanie?
                            Ile miałaś lat, gdy dostałaś okres?
                            • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 07:52
                              Andabo, okres nie jest tożsamy z pożądaniem. Naprawdę, pisanie o tym, że po dostaniu okresu 13- łatki mają potrzebę rozpoczęcia współżycia jest, hmmm, mocno dyskusyjne i wręcz nieco ośmieszające. Bo to nie jest prawda. Owszem, jednostki pewnie się zdarzają , ale nadal są to jednostki, a nie ogół. Nie wiem, skąd masz taką wiedzę, bo ja z życia mam zupełnie inną.
                              • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:30
                                Milko.
                                Zauważ, że współżycie w tym wieku podejmują jednostki, nie ogół.

                                Poza tym weź pod uwagę, że inna będzie fizyczna, powtarzam, fizyczna dojrzałość trzynastolatki, która zaczyna miesiączkować w wieku 9 lat, a inna takiej, która dopiero zaczęła lub nawet jeszcze nie.

                                Akurat byłam taką dziewczynką, która miała mokre majtki, jak ją chłopak przytulił, więc uwierz mi, nie zmyślam. Podejrzewam, że jest to temat tabu, bo nie sądzę, żebym była taka wyjątkowa.
                                Byłam dobrze wychowaną dziewczynką, więc oczywiście zawsze mówiłam "nie", ale faktu, że miałam ochotę mówić co innego, to nie zmienia.

                                Więc dlatego łatwiej mi wytłumaczyć dziewczęta, które robią głupoty, gdy nie bają bariery w postaci rodziców - może nawet nie o to chodzi, że groźnych, ale kochanych, którym się nie chce robić wstydu. Bo o konsekwencjach "jak wychowam" to się oczywiście nie myśli. Tylko raczej "mama mnie zabije", albo "mama się zabije".
                                • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:43
                                  Andabo, to że Ty byłaś taką jednostką nie oznacza, że ogół tak ma. A miesiączkująca w wieku 9 lat dziewczynka oznacza zaniedbanie rodziców, którzy nie zauważyli, że dziecko przechodzi przyspieszony rozwój i nie zareagowali odpowiednio wcześnie. Akurat znam taki przypadek, na szczęście czujna mama w odpowiednim momencie zauważyła, co się dzieje i dziecko jest leczone.
                                  I wybacz, nadal nie wierzę, że zdrowa dziewczynka, nawet jeśli miesiączkuje od 9 roku życia, co samo w sobie jest zaburzeniem, że w wieku 13 lat marzy o seksie.
                                  Raczej jestem skłonna uważać, to potrzeba czułości i miłości, a nie seksu.
                                  • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:58

                                    Dobra, nie będę się z tobą kłócić, niech sobie to będzie potrzeba miłości.

                                    Jeszcze mi zdradź, jaki wiek menarche jest wg ciebie społecznie akceptowalny i nie wymagający leczenia. I jakie długofalowe skutki wg ciebie ma nieingerowanie w ten fakt.
                                    • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:13
                                      To nie jest kwestia społecznego akceptowania, tylko medyczna.
                                      Andabo, poczytaj, pierwsze lepsze linki z brzegu, porozmawiaj z lekarzem.
                                      www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,przedwczesne-dojrzewanie-plciowe,artykul,1660525.html
                                      www.forumginekologiczne.pl/porada/przedwczesne-dojrzewanie-plciowe-u-dziewczynki/3074

                                      W każdym razie 9-latka miesiączkująca to nie jest norma, bo oznacza to, że jej dojrzewanie rozpoczęło się wcześniej, a to już jest kwestia medyczna, a nie żadne społeczne tabu.
                                      • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:52
                                        Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że między pierwszymi zewnętrznymi objawami dojrzewania, a menarche upływa około 6-8 miesięcy. Więc miesiączkująca 9-10-latka jak najbardziej mieści się w normie wg tego, co zalinkowałaś.
                                        Ulżyło mi, bo już myślałam że jestem mutantem, w dodatku zaniedbanym.

                                        • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:58
                                          Cóż, będę się upierać przy swoim, ponieważ znam inne przykłady. I dziecko jest jak najbardziej poddawane kuracji, jest na diecie, właśnie dlatego, żeby nie zaczęło miesiączkować jako 9-latka.
                                          • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:48
                                            milka_milka napisała:

                                            > Cóż, będę się upierać przy swoim, ponieważ znam inne przykłady. I dziecko jest
                                            > jak najbardziej poddawane kuracji, jest na diecie, właśnie dlatego, żeby nie za
                                            > częło miesiączkować jako 9-latka.
                                            >
                                            Dzieci juz od dluzszego czasu w wielu miejscach na ziemi dojrzewaja wczesniej niz kiedys, miesiaczkujaca 9-latka nie jest czyms bardzo czestym ale nie niespotykanym i nie swiadczy o nieprawidlowosciach. Tym bardziej miesiaczkujace 10-latki.
                                  • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:22
                                    Pierwszej miesiączki dostałam w wieku 9 lat. Nikt mnie nie leczył. Zdrowe dzieci rodziłam wiele lat później.
                                    • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:17
                                      No widzisz, a ja znam przypadki hamowania dojrzewania, żeby dziewczynka nie dostała w tym wieku miesiączki.
                                      • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:44
                                        milka_milka napisała:

                                        > No widzisz, a ja znam przypadki hamowania dojrzewania, żeby dziewczynka nie dos
                                        > tała w tym wieku miesiączki.
                                        >
                                        w jakim wieku I w jakim celu?
                                        • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:05
                                          Nie będę Ci opisywać, bo nie mogę rozpowszechniać historii medycznej dziecka.
                                          Decyzja była pediatry i endokrynologa na podstawie badań i niech Ci to wystarczy.
                                          • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:14
                                            milka_milka napisała:

                                            > Nie będę Ci opisywać, bo nie mogę rozpowszechniać historii medycznej dziecka.
                                            > Decyzja była pediatry i endokrynologa na podstawie badań i niech Ci to wystarcz
                                            > y.
                                            >
                                            Przeciez nie podajesz imienia i nazwiska dziecka ani nie wracasz zdjec dokumentow medycznych, ale mniejsza z tym. W kazdym razie jest roznica miedzy przyladkami chorobowymi a wczesniejszym dojrzewaniem.
                                • cosmetic.wipes Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:58
                                  andaba napisała:

                                  > Akurat byłam taką dziewczynką, która miała mokre majtki, jak ją chłopak przytul
                                  > ił, więc uwierz mi, nie zmyślam. Podejrzewam, że jest to temat tabu, bo nie sąd
                                  > zę, żebym była taka wyjątkowa.


                                  Mając na względzie twoje aktualne podejście do seksu mozemy śmiało uznać, że nie jesteś wzorcem normy.
                                  • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:06
                                    Może.
                                    Po prostu wcześniej przyszło, wcześniej poszło smile

                                    Niemniej jest faktem.

                        • cosmetic.wipes Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:06
                          andaba napisała:

                          > Nie wiem dlaczego ematki, orędowniczki wyrażania potrzeb seksualnych przez KOBIETY...

                          A nie dziewczynki.
                          • tanebo2.0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:15
                            No właśnie. Wiem że mnie zlinczujecie ale się wypowiem. Oglądałem kiedyś "galerianki" (od razu zazprzeczę, nie po to by szukać takowej), potem czytałem recenzję filmu. Jedna w z bohaterek ma dziecko w wieku nastoletnik. I w recenzji padło takie zdanie - że nastolatka zrobiła sobie dziecko po to by mieć kogoś do kochania, bo była zaniedbana przez zapracowaną matkę. I tak się zastanawiam - jakie tak naprawdę pobudki kierują nastoletnią matką? Chęć ucieczki z domu? (bo "wrobiony" tatuś ją zabierze?) Chęć posiadania lalki?
                            • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:27
                              No właśnie ja tam niżej pisałam, że jakby wyeliminować 2 rzeczy: 1) "wypranie mózgu", aby aborcja nie wiązała się z poczuciem winy 2) możliwość zatrzymania dziecka - 13-latce prawo nie pozwala, jej rodzice też mogą nie móc albo nie chcieć - to która nastolatka by chciała tak naprawdę donosić ciążę i rodzić? I po co?
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:18
                              Potrzeba zainteresowania rodzicow, ich uwagi, uczuc itd u nastolatek/kow czyli osob w okresie dojrzewania jest bardzo wysoka i w tym okresie ujawniaja sie deficyty a to powoduje ze mlody czlowiek szuka na zewnatrz tego czego nie dostaje w rodzinie, od najblizszych. Takie osoby sa latwym obiektem manipulacji,moga to byc grupy rowiesnicze, pojedynczy rowiesnicy a moga to byc dorosle osoby, latwo ulegaja wplywom innych, latwiej dokonuja zlych wyborow jak wlasnie wagary, alkohol, narkotyki, seks. To jest wynikiem deficytow emocjonalnych i niedojrzalosci. Dlatego ciaza do ktorej dochodzi w wyniku kontraktow seksualnych z rowiesnikiem (max plus 4 lata) w ktorym sie jest zakochanym nie jawi sie jako problem a dziecko z tej ciazy to owoc milosci i ktos najblizszy do kochania czyli zaspokojenie deficytu. Oczywiscie ze takie osoby nie maja pojecia czym jest rodzicielstwo a zwlaszcza wczesne.
                              Najwiecej ciaz wsrod nastolatkow dotyczy osob z patologicznych srodowisk, podobnie mlodych ludzi zwabionych do prostytucji. Oczywiscie nie tylko ale liczba osob pochodzacych z rodzin gdzie relacje sa prawidlowo jest duzo mniej narazona na ryzyko.
                              • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:29
                                Świat się kończy, zgadzam się z Tobą i uważam, że rozsądnie piszesz!
                          • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:31
                            To, że ich nie mają prawa wyrażać, to nie znaczy, że ich nie odczuwają.

                            Niech wam będzie, że to nie są potrzeby seksualne, tylko inne, ale to nie zmienia faktu, że te dziewczynki podejmują współżycie, bo chcą i nie jest ono dla nich związane z dyskomfortem fizycznym.

                            Na szczęście, patrząc na nikłą ilość ciąż w tym wieku, można liczyć, iż faktycznie zjawisko albo jest rzadkie, albo większość dziewcząt ma odpowiedni pion moralny i rozsądek.

                            Tym bardziej mnie dziwią nierzadkie wątki na ten temat - prawdopodobieństwo, że ematkę córka uczyni babką w wieku 13 lat jest minimalne.

                            Ja akurat znam taki przypadek (jeden, jedyny), dlatego się wypowiadam - bo jest on sprzeczny z dramatycznymi wizjami ematek. Choć nie wykluczam, że dla X to był dramat, gdy się dowiedziała że będzie mamusią. Choć bardzo po sobie tego nie okazywała, fakt.


                            • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:38
                              Podejmują współżycie, bo są dziećmi, na które wywierany jest nacisk grupy, środowiska, starszego chłopaka, bo są nieakceptowane w domu, bo szukają potwierdzenia swojej wartości, bo mylą seks z miłością.

                              A nie dlatego, że mają wybujałe potrzeby seksualne i chcą współżyć. To, że nie są gwałcone nie oznacza, że robią to dobrowolnie i ze świadomością czynu i konsekwencji.
                              • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:59
                                Co wy macie z tym naciskiem grupy??!!
                                W życiu się nie spotkałam z naciskiem grupy w kwestii współżycia w wieku 13 lat, przeciwnie - było to traktowane jako grzech śmiertelny, wstyd przeokropny i dno całkowite.
                                O dziewczętach które "to" robiły powtarzane były plotki szeptane po kątach, bo wypowiedzenie tych słów głośno było nie do pomyślenia.

                                • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:07
                                  To zależy od grupy.
                                  U mnie w klasie generalnie były dwie. Jedna takich jak ja, wg. Ciebie zapewne niedorozwiniętych biologicznie i płciowo w wieku lat 11-13, którym w głowie się nie mieściło, ze można już seks uprawiać, oraz taka, o których wszyscy wiedzieli, że sypiają z chłopakami. Wstyd to nie była żaden, nie chwaliły się, ale ostracyzm ich nie dotykał, wręcz przeciwnie, były otoczone pewną aurą tajemniczości i trochę zazdrości. No i one prowadzały się ze starszymi chłopakami i wiadomo było, że te, co się do nich zbliżały, to dziewicami nie zostają, bo były odrzucane jako dziecinne i niedojrzałe.
                                • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:09
                                  Są grupy, gdzie to grzech i wstyd, a są takie, gdzie to przejaw dorosłości. Naciskać może tez starszy chłopak. Na wiele sposobów można zachęcić dziewczynkę do seksu.

                                  • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:24
                                    Wystarczy dac poczucie, ze taka osoba jest wyjatkowa i seks jest kolejnym etapem czyms naturalnym, zarowno dla rowiesnikow jak i osob doroslych, ktore wykorzystuja bardzo mlodych ludzi obu plci zreszta do pedofilii czy prostytucji.
                                • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:54
                                  andaba napisała:

                                  > Co wy macie z tym naciskiem grupy??!!
                                  > W życiu się nie spotkałam z naciskiem grupy w kwestii współżycia w wieku 13 la
                                  > t, przeciwnie - było to traktowane jako grzech śmiertelny, wstyd przeokropny i
                                  > dno całkowite.

                                  jakiego wieku przybywasz? 19, 18?
                            • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:42
                              Niewielka ilość ciąż nastolatek, którą obserwujesz, to skutek tego, że w odpowiednim momencie rodzice zabierają córkę na zagraniczną wycieczkę, a nie tego, że dziewczyny nie współżyją.
                    • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:31
                      Ale ta dojrzałość psychiczna jest kluczowa dla zajmowania się własnym dzieckiem, to raz.
                      Dwa - natura tak jakoś robi, że zajść w ciążę jest bardzo łatwo, ale donosić ciążę w zdrowiu już trudniej. Nawet dorosłym kobietom. A co dopiero takiej młodziutkiej dziewczynce. Już pomijając obciążenia genetyczne u dziecka tak młodej matki.
                      I wreszcie - nie czarujmy się, najczęściej taka młoda osoba baaaardzo długo nie będzie w stanie samodzielnie wychowywać ani utrzymywać dziecka, tym bardziej, jak tatuś to nie dorosły hebefil, tylko też jednak nastolatek. Czyli wszystko spada na rodziców tak naprawdę, na następne 10-11 w przypadku takiej 13-latki, z założeniem, że chce toto skończyć szkołę i studiować, nawet i zaocznie.
                      • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:40
                        Nie sądzę, żeby ilość poronień u nieletnich była drastycznie wyższa niż u kobiet po trzydziestce.
                        Przeciwnie, inna statyka, inne mięśnie, a anomalie genetyczne raczej są związane ze starszym wiekiem, choć wiadomo, reguły nie ma.

                        Co do wychowywania - no pewnie, że nie będzie mogła całkowicie sama wychowywać. Ale czy to znowu taki problem? Chyba ostatni, którym bym się martwiła w kontekście nastoletniej ciąży córki.
                        Szczerze mówiąc - taki problem, to w ogóle nie jest problem.
                        • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:58
                          z uśmiechem na ustach przyjmujesz informację małolaty "mamo, jestem w ciąży"
                          "kochanie, wychowamy jak swoje" tongue_out
                          • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:02
                            Owszem, wychowam jak swoje, co dziecko winne, że babka nie umiała matki wychować, a matka trzymać nóg razem.

                            Mimo wszystko nastoletnia ciąża wydaje mi się stosunkowo niewielkim dramatem w obliczu tego, co może spotkać dziecko.
                          • paskudek1 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:20
                            Sęk w tym że nawet nie miałabyś zbytnio wyjścia. Dziecko nieletniej córki wg prawa jest dzieckiem dla którego TY jesteś opiekunem prawnym.. Nasze popie...... dolone prawo zmusza czternastolatkę do urodzenia dziecka ale potem jej prawo do tego dziecka odbiera
                        • milva24 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:15
                          andaba napisała:

                          > Nie sądzę, żeby ilość poronień u nieletnich była drastycznie wyższa niż u kobie
                          > t po trzydziestce.
                          > Przeciwnie, inna statyka, inne mięśnie, a anomalie genetyczne raczej są związan
                          > e ze starszym wiekiem, choć wiadomo, reguły nie ma.
                          >


                          Danych źródłowych Ci nie podam ale ciąża w bardzo młodym wieku dużo częściej wiąże się z komplikacjami zarówno dla ciężarnej jak i dla płodu. A trzynaście lat to co by nie mówić jest bardzo młody wiek
                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:30
                          andaba napisała:

                          > Nie sądzę, żeby ilość poronień u nieletnich była drastycznie wyższa niż u kobie
                          > t po trzydziestce.


                          owszem jest, nie tylko poronien ale powiklan, przedwczesnych narodzin dlatego w krajach gdzie tak mlode dziewczata wydaje sie za maz (z biedy) a opieka medyczna jest niedostepna (z biedy) jest tak wysoka smiertelnosc w wyniku ciaz.

                          > Co do wychowywania - no pewnie, że nie będzie mogła całkowicie sama wychowywać.
                          > Ale czy to znowu taki problem? Chyba ostatni, którym bym się martwiła w kontek
                          > ście nastoletniej ciąży córki.
                          > Szczerze mówiąc - taki problem, to w ogóle nie jest problem.

                          tiaaa, no dla takiej kwoki jak ty pewnie nie.
                        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:55
                          Dla mnie byłby. Fizyczny, czasowy i finansowy. Ale ja pracuję - może dlatego nasza optyka się różni. I o ile z chęcią pomoglabym córce będącej już bliżej końca liceum, uznając, że po prostu zaliczy kurs przyspieszonej dojrzałości, a za jakieś 5 lat dzięki mojemu wsparciu usamodzielni się i z odchowanym dzieckiem będzie startować do pierwszej pracy, o tyle dwa razy dłuższemu okresowi nie dałabym rady sprostać. No i nie oszukujmy się, taka 13-latka to jak starsza siostra, a nie matka...
                      • memphis90 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:16
                        Akurat młody wiek matki nie zwiększa ryzyka wad genetycznych u płodu. Ryzyko wcześniactwa, hipotrofii - tak, ale nie wad genetycznych.
                        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:19
                          Zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej i dzieciobójstwa.
                          • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:43
                            Śmierci łóżeczkowej?
                    • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:41
                      taaa podjecie wspolzycia swiadczy o dojrzalosci fizycznej ... trudno o glupszy argument.
                  • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:23
                    Moja koleżanka z podstawówki urodziła dziecko mając 14 lat. Całe i zdrowe, teraz córka już jest pełnoletnia, fizycznie nie widać po niej zaburzeń. Nie napiszę, że to była sielanka, bo pewnie nie była, ale dziewczyna się otrząsnęła, skończyła studia i ma całkiem "normalną" pracę. Z tego co wiem, to jak dziewczyna była w ciąży były podejścia do legalnej aborcji, rozbiło się o prokuraturę i zabrakło determinacji. Na nielegalną aborcję raczej tej rodziny stać nie było. Nie mnie decydować, co w takiej sytuacji jest najlepszym rozwiązaniem, ale jeśli ktoś wierzy, ze w takiej sytuacji legalna aborcja jest dostępna na żądanie nastolatki bądź jej rodziców, to wierzy...
              • tajemnicza.a.m Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:52
                Ojp...
          • krypteia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:38
            aankaa napisała:


            > 2) dzieckiem zajmuje się babcia (ależ jest zachwycona...), panienka wraca do ze
            > szytów i książek

            Slowo "babcia" to w tym wypadku spore nadużycie. Matka trzynastolatki nie ma jeszcze czterdziestki.
            Joluś zapewne sobie wyobraża że mamuska rzuca robotę i zajmuje się wnusiem. A dziadzius tez przed czterdziestka zapieprza na żonę, corcie i wnusia.
            • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:04
              Nic nie rozumiesz ja nie uwazamze w takim przypadku aborcja to zle rozwiazanie. Nie jest zle. Ja tylko nie zgadzam sie z podejsciem musi sie zgodzic na aborcje bo matka chce i zmuszanie wbrew woli mlodej dziewczyny. A slowo babcie nie jest naduzyciem babcia stajesz sie gdy masz wnuka/wnuczke niezaleznie od twojego wieku .
    • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 17.03.18, 23:52
      Jolu tak z ciekawosci, czy jest dla ciebie granica wiekowa w ktorej to rodzice powinni zadecydowac o losie ciazy nieletniej corki? Najmlodsza matka w historii byla 5 letnia Lina Medina z Peru (miesiaczkowac zaczela majac 3 lata, taka anomalia) uwazasz ze w tym przypadku rodzice dobrze zrobili ze dopuscili by 5 letnia dziewczynka zostala matka, myslisz ze 5 latka jest w stanie podjac 'swiadoma decyzje' o donoszeniu lub przerwaniu ciazy?
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:13
        Ja zadaje proste pytanie do pan ktore twierdza ze moga zadecydowac o aborcji . Co jesli dziewczyna sie nie zgadza? Odpowiedzi nie uzyskalam. Czyli teoria tu sie konczy. Bo zakladac to mozna sobie wszystko trudniej z realizacja.Padaja stare wyswiechtane argumenty typu co ty wiesz o 13 latkach. Czyli standard na forum jak juz nie ma wygodnej odpowiedzi smile.Porownujesz 5 latke do 14 latki. To juz jest inna swiadomosc.14 latka jednak ma wieksza wiedze w temacie prawda? 5 latcemozna jeszcze powiedziec ze jest chora i musi przejsc zabieg 14 latce juz takiego kitu nie wcisniesz.
        • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:22
          skoro panna ma poniżej 15 lat
          - współżycie jest przestępstwem - współspółkowicza bierzemy za fraki i na policję
          - jeśli "nosicielka fasolki" marzy o donoszeniu - chcianej ?? - ciąży proponujemy przeprowadzkę do tatusia nowopoczętego dziecięcia ew. wynajęcie jakiegoś lokum, w którym przyszli rodzice zmierzą się z codziennością
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,165758655,165758655,Nagla_zmiana_po_zamieszkaniu_razem.html
          - ew. pomoc to zakup pieluch tetrowych
        • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:28
          swiadomosc trudow maciezynstwa to 13 latka ma raczej podobna do tej jako ma 5 latka.
          Mysle ze twoje pytanie 'co jesli dziewczyna sie nie zgadza' jest czysto hipotetyczne, nie istnieja nastolatki zadowolone ze zaszly w ciaze. Jezeli to juz czesciej pewnie sie zdarza ze nastolatka ciazy nie chce a rodzice i srodowisko ja zmusza do urodzenia dziecka w imie 'obrony zycia', niestety nie jej.
          • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:57
            71tosia napisała:

            > swiadomosc trudow maciezynstwa to 13 latka ma raczej podobna do tej jako ma 5 l
            > atka.
            > Mysle ze twoje pytanie 'co jesli dziewczyna sie nie zgadza' jest czysto hipote
            > tyczne, nie istnieja nastolatki zadowolone ze zaszly w ciaze. Jezeli to juz cz
            > esciej pewnie sie zdarza ze nastolatka ciazy nie chce a rodzice i srodowisko
            > ja zmusza do urodzenia dziecka w imie 'obrony zycia', niestety nie jej.
            Ale bzdety wystczy ze ma rodzenstwo czy kuzynów gdzie sa małe dzieci to i wiedzę jakaś posiada. Ze kupa ze płacz ze karmienie. Zeby nie miec wiedzy w dzisiejszych czasach musiałaby mieszkać na bezludnej wyspie.
            Panie zapomniały ze dzisiaj dziewczynki wiedza wiecej niz kiedys.
            Gdy moja teściowa szła do ślubu to myślała ,ze dzieci sie buzia rodzą. Wiec wiesz...
            • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:24
              dzisiejsza 13atka pewnie wie troche wiecej o tym jak sie dzieci 'robi' niz twoja tesciowa, ale to ze 13latka widzi ze jej matka wstaje w nocy do siostry niemowlaka, nie znaczy oni dzis ani nie znaczyla kiedys ze ma swiadomosc trudnosci wychowowywania dziecka
              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:29
                Otóż to. Jestem jedynaczką, po mnie nie było małych dzieci. Moje wczesne macierzyństwo było dla mnie gorsze niż informacje z jakichkolwiek książek czy publikacji. Wszyscy pisali o zdrowych, donoszonych noworodkach z zakończonym rozwojem układu nerwowego... Nikt nie pisze, jak to jest, kiedy dziecko śpi na całą dobę może że 3 godziny i wybudza się co 15 minut, a nie spiąc wyje bez przerwy tak, że nie jestes w stanie z nerwów się wysr... Ani go porządnie wykarmić.
                • wapaha Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:33
                  Wczesne ?
                  Jesteś chyba po 40 tce już trochę a córka ma 11 lat ?( tak pisałaś ?)
        • tanebo2.0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:30
          Wziąć ją głodem?
        • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 07:06
          Dyskusja z trzynastolatką będzie możliwa jeśli lekarz uzna, że ciąża nie zagraża jej życiu i zdrowiu. To jest punkt wyjścia.
          Jesli jest na tyle dojrzała, żeby bezpiecznie urodzić to można z nią omówić inne możliwości, ale o ile pragnienie urodzenia nie wynika z syndromu „żeby mieć kogoś do kochania” czy strachu przed karą w zaświatach to raczej aborcja będzie preferowanym rozwiązaniem.
        • conena Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:21
          jola-kotka napisała:

          > Ja zadaje proste pytanie do pan ktore twierdza ze moga zadecydowac o aborcji .
          > Co jesli dziewczyna sie nie zgadza? Odpowiedzi nie uzyskalam.

          Uzyskałaś kilkadziesiąt odpowiedzi, których „nie widzisz”, bo nie rozumiesz mogę napisać bez cudzysłowu.
          Nakręcasz wątek jak totalny, najgorszy troll, obrzydliwie upajając się tematem ciąż trzynastolatek. Musi cię to strasznie jarac.
    • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:03
      Jolciu, to 13-letnie dziecko - w tamtym wątku. DZIECKO.
      Jeśli to dziecko nie było świadome, w co się pakuje siedząc jak na melinie ze zdemoralizowanymi starszymi chłopakami, pijąc alko i W WIEKU 13 LAT WSPÓŁŻYJĄC SEKSUALNIE - to naprawdę widać, jak mu to decydowanie super wychodzi.
      • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:14
        Jola (i kilka innych forumek), podobnie jak panowie na co dzień noszący sukienki / 60+, lepiej wie co dobre dla małoletniej Polki wink
        • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:18
          Nie porownuj mnie do panow w sukienkach bo mi daleko do nich .
        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:23
          Wątek głupi, a ja się niepotrzebnie denerwuję wink.
        • tajemnicza.a.m Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:48
          A ty wiesz? Skąd? I czym się roznisz od pana w sukience, który siłą zmusza do porodu. 13, 14 latka to nie 5 latka i co będziesz ją za nogi trzymać. I ja jakoś w pierwszej kolejności widzę dobro mamy, która nie chce niańczyć córki i wnuka. Ok rozumiem, ale nazywajcie rzeczy po imieniu. Dla dobra swojego przede wszystkim i siłą ( przymuszeniem) no chyba, że córka tego samego zdania to problemu nie ma.
          • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:49
            Takie dziecko g... rozumie, co ją w życiu czeka, jak samo urodzi dziecko, ot i tyle. A bardzo często dziewczątka głoszą, że chcą urodzić, bo mają mózgi zryte antyaborcyjna propagandą. To się już w podstawówce zaczyna, na katechezie.
            • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:30
              zlababa35 napisała:

              > Takie dziecko g... rozumie, co ją w życiu czeka, jak samo urodzi dziecko, ot i
              > tyle. A bardzo często dziewczątka głoszą, że chcą urodzić, bo mają mózgi zryte
              > antyaborcyjna propagandą. To się już w podstawówce zaczyna, na katechezie.
              >

              Zryta banie to masz chyba ty, bo jest okropne to co piszesz.
              Sama chcesz wolności co do własnej macicy a odmawiasz tego własnej corce.

              Ciekawa jestem ile osob z tych kategorycznie aborcja ma 13-14-15 latke w domu i byłby w stanie, fizycznie, po szantażu emocjonalnym który nie zadziałał zmusić ja do aborcji.
              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:35
                Jeszcze raz powtórzę, 13-latka nie ma zdolności przewidzenia pewnych konsekwencji, także, a może przede wszystkim, wybiegajacych w przyszłość. Zresztą, gdyby miała, nie zaszłaby w tę ciążę.
                • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:14
                  zlababa35 napisała:

                  > Jeszcze raz powtórzę, 13-latka nie ma zdolności przewidzenia pewnych konsekwenc
                  > ji, także, a może przede wszystkim, wybiegajacych w przyszłość. Zresztą, gdyby
                  > miała, nie zaszłaby w tę ciążę.
                  >

                  Ta jasne do bo 18 nastki nie ma sie mózgu i uczuć, a dorosłe kobiety nigdy nie zaliczyły wpadki. Śmieszna jestes.
                  W jakim wieku masz dziecko?
                  Bo wiesz moja 14 latka jak najbardziej jest na tyle mądra, ze jest w stanie przewidzieć co sie wiąże z wychowaniem dziecka.
                  Ze potrzeba pieniędzy ze wiele jest do zrobienia.
                  Nie zyje na bezludnej wyspie.
                  • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:27
                    I tu sama sobie zaprzeczasz. Bo 14-latki, która ogarnia rzeczywistość i że pieniedze nie biorą się znikąd, a rodzice to nie wieloczynnosciowe automaty, na aborcję by nie trzeba było namawiać. Sama by wolała takie rozwiązanie od problemów ze skonczeniem szkoły, nianczenia niemowlaka i nauki na klasowki albo życia w biedzie przez kolejnych ileś lat. Moja mama miała sporo uczniów indywidualnych, w tym uczennice w ciąży. Na dużo patrzylo się przez palce w przypadku takich sytuacji. Ale i tak wyniki były kiepskie, matury tych dziewczyn słabe. I masz rację, że nastolatka to ogarnie. Ale wtedy uzna aborcję za w miarę mało inwazyjne rozwiązanie problemu.
                • memphis90 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:18
                  Tworzycie tu swoisty paragraf 22- "normalna" nastolatka za nic nie będzie chciała mieć dziecka, wybierze aborcję, a jak chce czegoś innego, to jest nienormalna i należy ją do aborcji przymusic... Już samo rozważanie "normalności" nastolatki jest obrzydliwe.
                  • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:43
                    Zgadzam się w 100%!
            • tajemnicza.a.m Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:26
              Weź ochłoń i zacznij myśleć.
              Po pierwsze 13, 14,15, 16.. latka to nie 5 latka. W wątku obok, nie potrafi się córki pod szkołę dostarczyć i zmusić aby tam została ale chcę się zmusić ją do zabiegu. (Jak? Na smyczy ją poprowadzisz? Uśpisz?)
              Nie przekonać, tylko zmusić dla jej rzekomego dobra. A tak naprawdę chodzi głównie o dobro mamusi, takiej jak ty. Czym się różnisz od tych pojebow w sutannach? Oni chcą zmuszać do donoszenia ciąż, nie chcą żadnych wyjątków, nie chcą brać pod uwagę żadnych okoliczności w tym zdania dziewczynki/kobiety. I to wszystko w imię ich dobra. Czym ty się różnisz od tych ludzi? Szkoda, że wśród zwolenniczek aborcji, krzyczacych o prawie do wyboru, o tym że nie można zmuszać kobiet do rodzenia jest tyle zwolenniczek zmuszania do aborcji oczywiście jeśli tylko one mają w tym interes. Wara od cudzej macicy, ale jeśli jest to macica mojego dziecka to ja zadecyduję i gó... mnie obchodzi jej zdanie bo jej problem to mój problem. Jakie to podobne do mentalności tych co rzucają się na ochronę życia poczętego. Aż szkoda, że jesteś zwolennikiem bo mentalnie świetnie byś im pomogła w zmuszaniu.
              Jest różnica albowiem między 10 latka a 13, 14, 15 czy 16 latką.
              Ktoś tu powiedział ładnie, że niewiele nastolatek będzie chętnych do urodzenia dziecka, a jeśli któraś będzie przeciwna aborcji to zmusić jej nie zmusisz. Jest to przestepstwo, legalna aborcja z racji współżycia z nieletnią z sądem w tle w pl to średni pomysl. A nawet za granicą tutaj mieszają się psycholodzy ( po co, skoro nie mają zrytych mózg, a sorry, pewnie mają)
              Zostaje tylko nielegalnie, po cichu, najlepiej z porwaniem, wiązaniem w tle...bo ciężko porozmawiać.
              13 latka czy 16 latka z wielu rzeczy nie zdaję sobie sprawy, także z konsekwencji seksu. Szczególnie ta pierwsza ale czy powdtrzymałaś? Upilnowałaś? Nie, po prostu bedziesz skrobać wbrew woli ile trzeba. Raz, dwa?
              Te dzieciaki nie mają mentalności 2 latkow. Jak wyżej, wielu z nich nawet tych " katolickich" nie marzy o byciu rodzicem. Jednak mają jakieś pierwsze swoje poglądy, obawy - zamiast zmuszać, warto spróbować PRZEKONAĆ. Zbuntowana 13 zachodząca w ciążę i wyskrobana nie przestanie być magicznie zbuntowana a cały gniew obróci się gdzieś. No ale przecież najlepiej zmusić, zasłonić się dobrem na pewno nie swoim i jeszcze spluć i obwinic Kościół mimo izze samej działa się tą samą metoda. No ale ty to co innego, a kk to co innego. Ty możesz, ty musisz, ty wiesz...
              A potem zdziwienie jak 14 latka rodzi, bo nic nie powiedziała. Nie powiedziała bo kk z jednej strony, wstyd z drugiej, niewiedza z trzeciej a z czwartej strach przed rodzicami.
              • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:32
                Kobieto, normalna 13-latka z niepatologicznego środowiska, nieupośledzona umysłowo, prędzej by sobie rękę odgryzła niż chciała urodzić dziecko w VII klasie szkoły podstawowej. Oczywiście, trzeba tak wychowywać, żeby 13 czy 14-latce nie imponowały jakieś szlajające się po nocach Betty z brytyjskiej patologii i żeby rozumiała, że seks w tym wieku to wykorzystanie dziewczynki, a nie żadna tam wolna wola i decyzyjność.
                • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:33
                  Dokładnie, Triss.
                  • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:48
                    Nie, niedokładnie. A znam przykład z życia. Dziewczynka wtedy 14-letnia zaszła w ciążę na wakacjach. We wrześniu było po wszystkim, w listopadzie próba samobójcza, jedna z dwóch, bo druga udana. Rodzice zmusili swoim autorytetem dziewczynę do aborcji. Żadna patologia, normalny dom, wykształceni rodzice, kochający rodzice, matka poświęcająca wiele czasu swoim dzieciom. A tu taki zonk.
                    • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:55
                      Jasne, jasne. Gdyby to był normalny dom, to 14-latka nie pragnęłaby donoszenia ciąży i powicia w VIII klasie podstawówki.
                      • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:58
                        Akurat ty jesteś nikim dla mnie, więc twoja opinia mi wisi, dulska.
                        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 18:03
                          To po co się dopisujesz?
                          • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 18:38
                            Przecież nie tobie odpisałam. Starzejesz się.
                • rosapulchra-0 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 17:45
                  Mów za siebie tris.
              • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:33
                Myślę, że grubo demonizujesz i powinnaś ochlonac. 13 - latka chcąca urodzić ma zryty kościelnie beret albo jest z głębokiej patologii i czepia się "kogoś do kochania". Na szczęście żadna normalna nastolatka dobrowolnie nie wejdzie w kanał, chyba, że przedawkowała katechezę.
                I skoro ja miałabym głównie być odpowiedzialna za to dziecko, finansowo, czasowo, to analizuje własne realne możliwości, to proste. A moje możliwości finansowe, zdrowotne i związane z pracą oznaczają, że mogę co najwyżej dopomagac przy wnukach, tak jak dopomaga się, od czasu do czasu, ludziom samodzielnym i dorosłym.
                • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:49
                  zlababa35 napisała:

                  > Myślę, że grubo demonizujesz i powinnaś ochlonac. 13 - latka chcąca urodzić ma
                  > zryty kościelnie beret albo jest z głębokiej patologii i czepia się "kogoś do k
                  > ochania". Na szczęście żadna normalna nastolatka dobrowolnie nie wejdzie w kana
                  > ł, chyba, że przedawkowała katechezę.
                  > I skoro ja miałabym głównie być odpowiedzialna za to dziecko, finansowo, czasow
                  > o, to analizuje własne realne możliwości, to proste. A moje możliwości finansow
                  > e, zdrowotne i związane z pracą oznaczają, że mogę co najwyżej dopomagac przy w
                  > nukach, tak jak dopomaga się, od czasu do czasu, ludziom samodzielnym i dorosł
                  > ym.
                  >

                  Ochłonąć to raczej musicie wy.
                  Ja nie twierdze ze ciąża w tym wieku to cud i super.
                  I mam 14.5 latke narazie ze zdrowym podejściem do seksu ze to nie dla niej ze jest za młoda. Wiec teoretycznie oprocz gwałtu ,narazie stawanie przed takim problem mnie nie dotyczy.
                  Jednak właśnie ze względu na to ze mam obok mądrego człowieka, którego szanuje nie potrafiłabym ani szantażem emocjonalnym czyli urodź ,ale bede miec was w dupie. A podejściem tylko aborcja i zmuszę cię siła , tato sie zwiąże i cie zawieziemy nie mieści mi sie w głowę.

                  Jestesm w totalnym szoku jak przedmiotowo mozna traktować własne dziecko.
                  Twierdzić ze jest na tyle głupie ze nie jest w stanie zrozumieć co je czeka cześciowo, i ze mimio braku zgody zawieść i zrobic aborcje tylko dlatego ze powiedzmy około 4-6 lat będziemy mieli utrudnione życie.
                  I zamist nowych butów ,lepszego samochodu, wypasionych wakacji, zepsuć relacje z własnym dzieckiem na całe zycie dla przedmiotów. I chęci pokazania kto tu rządzi.
                  • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:54
                    Tak realnie: to nawet legalna aborcja z dzirwczyną jej chcącą może być bardzo utrudniona, o ile możliwa. Więc raczej takie zupełne przymuszenie dziewczyny byłoby mało realne.
                  • niki_kis Dzieci przemocy stosują przemoc na własnych dzieci 18.03.18, 17:56
                    Też jestem wstrząśnięta wręcz jak przemocowe są tutejsze ematki.
                    Wytłumaczeniem w dużym stopniu jest to, że większość z nich jest z niekoniecznie finansowo biednych, ale emocjonalnie mocno patologicznych przemocowych kontrolujących domów. Same nie miały praw jako dzieci - teraz się odgrywają kontrolą, tresurą i nadużyciami wobec własnych córek.
                    • nangaparbat3 Re: Dzieci przemocy stosują przemoc na własnych d 18.03.18, 21:49
                      To chyba nie jest tak, ze ktoś sie odgrywa - myśle że po prostu powtarza sie to, co jako dziecko się przeżyło. Sklonność do uczenia się przez nasladowanie, zwlaszcza najblizszych, jest bardzo silna, wrodzona, zapewnia przetrwanie.
                  • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:58
                    3-mamuska napisała:

                    > Jestesm w totalnym szoku jak przedmiotowo mozna traktować własne dziecko.
                    > Twierdzić ze jest na tyle głupie ze nie jest w stanie zrozumieć co je czeka cze
                    > ściowo, i ze mimio braku zgody zawieść i zrobic aborcje tylko dlatego ze powied
                    > zmy około 4-6 lat będziemy mieli utrudnione życie.
                    > I zamist nowych butów ,lepszego samochodu, wypasionych wakacji, zepsuć relacje
                    > z własnym dzieckiem na całe zycie dla przedmiotów. I chęci pokazania kto tu rz
                    > ądzi.

                    Tak, mnie też uderzyła taka postawa...dla mnie to nieludzkie.
                  • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:59
                    Wiesz, jeśli w tym wieku chce urodzić., to sorry, ale naprawdę, nie jest w stanie zrozumieć, co je czeka i co czeka rodzinę.
                    Ja nie jestem ani z tych bogatych, ani tryskających młodzieńczą energią, ani super zdrowych. Uważam, że własne dziecko powinnam była mieć tak ze 3-4 lata wcześniej, bo już na wiele rzeczy brakuje mi sił. I nie ma to nic wspólnego z wygodą ani butami.
                    • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:22
                      zlababa35 napisała:

                      > Ja nie jestem ani z tych bogatych, ani tryskających młodzieńczą energią, ani su
                      > per zdrowych. Uważam, że własne dziecko powinnam była mieć tak ze 3-4 lata wcze
                      > śniej, bo już na wiele rzeczy brakuje mi sił.

                      To w takim wypadku zamiast zmuszać dziecko do wygodnego dla CIEBIE rozwiązania, siadasz z córką i przedstawiasz jej swój punkt widzenia, oraz konsekwencje każdej JEJ decyzji. Rozmawiacie o tym co każda decyzja spowoduje - dla niej, dla rodziny, dla Ciebie. A takich wyjść jest trochę jeśli dziewczyna upiera się, że chce urodzić, a lekarz nie stawia sprzeciwu. Pozwalasz jej zastanowić się co dalej. A nie narzucasz swój punkt widzenia.

                      • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:47
                        aqua48 napisała:

                        >
                        > To w takim wypadku zamiast zmuszać dziecko do wygodnego dla CIEBIE rozwiązania,
                        > siadasz z córką i przedstawiasz jej swój punkt widzenia,

                        ktory moze brzmiec 'zrob jak uwazasz, ale mnie tym nie obciazaj'
                        • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:55
                          leyre2 napisał(a):

                          > > To w takim wypadku zamiast zmuszać dziecko do wygodnego dla CIEBIE rozwią
                          > zania,
                          > > siadasz z córką i przedstawiasz jej swój punkt widzenia,
                          >
                          > ktory moze brzmiec 'zrob jak uwazasz, ale mnie tym nie obciazaj'

                          Jeśli taką jesteś matką to możesz emocjonalnie odciąć się od "niepotulnej" córki w tarapatach. Jednak warto wziąć pod uwagę, że prawo może stanowić w tym wypadku o Twoich obciążeniach inaczej niż sobie wyobrazasz.
                          • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:07
                            aqua48 napisała:

                            > leyre2 napisał(a):

                            > Jeśli taką jesteś matką to możesz emocjonalnie odciąć się od "niepotulnej" córki w tarapatach. Jednak warto wziąć pod uwagę, że prawo może stanowić w tym wypa
                            > dku o Twoich obciążeniach inaczej niż sobie wyobrazasz.

                            nie no prawo nie zmusiloby mnie do wychowywania dziecka mojej corki, ewentualnie alimenty musielibysmy placic, gdybysmy nalegali to musialaby by tez sie wyprowadzic i przejsc pod opieke sluzb gminnych. To oczywiscie takie sobie teoretyzowanie dla przykladu.
                          • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:52
                            Prawo w przypadku 13latek, a nawet 17latek nie pozwala być im opiekunami prawnymi własnych dzieci. I te dzuwci mogą być zabrane nieletniej matce, jeśli rodzice nieletniej odmówią bycia rodziną zastępczą.
                            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 18:04
                              morekac napisała:

                              > Prawo w przypadku 13latek, a nawet 17latek nie pozwala być im opiekunami prawny
                              > mi własnych dzieci. I te dzuwci mogą być zabrane nieletniej matce, jeśli rodzi
                              > ce nieletniej odmówią bycia rodziną zastępczą.
                              >
                              prawo nie wszedzie jest takie samo
                              • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 18:31
                                Ale w Galicji jest inne niż w Kongresówce czy jak?
                      • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:53
                        Myślę, że normalna 13-latka nie będzie chciała rodzić smile. A oczywiste jest, że przedstawiam, co będzie jeśli urodzi, a co będzie, jeśli nie - zamiast bez słowa łapać za fraki do najbliższego gabinetu.
                        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:59
                          Wizja odebrania wszystkiego co było fajne w dotychczasowym życiu nastolatki powinna wystarczyć: zero normalnej szkoły, koniec koleżanek wkrótce po narodzinach dzidziusia, zero wyjść towarzyskich, zero możliwości realizowania hobby i zainteresowań, konieczność radykalnego oszczędzania etc.
                      • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:01
                        aqua48 napisała:
                        > A takich wyjść jest trochę jeśli dziewczyna upiera się, że
                        > chce urodzić, a lekarz nie stawia sprzeciwu. Pozwalasz jej zastanowić się co da
                        > lej. A nie narzucasz swój punkt widzenia.

                        Wiesz, że 'chcenia' nastolatek się zmieniają? Odpowiedz co KONKRETNIE zrobisz jak się panna uprze urodzić a potem się jej odwidzi? Dziecko chciało zabawkę dziecko zabawki nie chce. Wychowasz, oddasz?
                    • memphis90 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:27
                      A skąd takie przekonanie...? Ja, jako nastolatka, zajmowałam się najmłodszym dzieckiem moich rodziców- po powrocie ze szkoły odbierałam siostrę z przedszkola, dawałam jeść, zabieralam na plac zabaw, potem lekcje, często wspólna kąpiel i czytanie książeczki na dobranoc. Hipotetycznie moje życie niewiele by się różniło, gdyby było to biologicznie moje dziecko. Inna sprawa, czy organizm 13- latki byłby w stanie podołać ciąży- dla mnie to sprawa kluczowa - ale całą resztę, z wizjami umęczonej babci i balującej małolaty, uważam za przesadzoną. Dużo jest rodzin, w których starsze dzieci odpowiedzialnie i pełnym wymiarze zajmują się młodszym rodzeństwem, jednocześnie chodząc do szkoły i prowadząc własne nastoletnie życie. I dla mnie byłoby dziwne, gdyby rodzice powiedzieli mi "tak, tak, wychowuj nasze potomstwo, ale z własnym wyp..laj z tego domu".
                      • tt-tka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:28
                        memphis90 napisała:

                        > A skąd takie przekonanie...? Ja, jako nastolatka, zajmowałam się najmłodszym dz
                        > ieckiem moich rodziców- po powrocie ze szkoły odbierałam siostrę z przedszkola,
                        > dawałam jeść, zabieralam na plac zabaw, potem lekcje, często wspólna kąpiel i
                        > czytanie książeczki na dobranoc. Hipotetycznie moje życie niewiele by się różn
                        > iło, gdyby było to biologicznie moje dziecko.

                        O boru. Rozniloby sie. Bo to nie byloby "odebrac po szkole", tylko zajmowac sie tym dzieckiem 24 na dobe, jak to z niemowlakami bywa. Trzeba nakarmic w srodku nocy lub o swicie, umyc kilka razy dziennie, ryczy, a nie powie czemu i czy chce jesc, czy pic, czy cos je boli...
                        Naprawde opieka nad dzieckiem w wieku przedszkolnym i nad noworodkiem/niemowlakiem to nie to samo.
                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 18:03
                          Przede wszystkim to jest ogromna odpowiedzialnosc, zupelnie inne emocje, uczucia w stosunku do wlasnego dziecka niz do rodzenstwa czy dalszej rodziny.
                  • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 01:17
                    Prawie 15 latka jest bardziej gotowa na ciążę i macierzynstwo niż 13 latka, a dziewczynki, które tak wcześnie zaczynają współżycie nie są to poukładane, rozsądne osoby, które skończą szkole i pójdą do pracy, żeby utrzymywać swoje dziecko.
                    Dla mnie wizja 13 latki upierającej się, ze chce urodzić jest nieco z gatunku s-f i całe rozważania w tym wątku zupełnie wymknęły się spod kontroli.
                    Jakieś wsadzanie siłą do samochodu, wywożenie do lekarza, to kurioza.
                    Podejrzewam, że na tym etapie to w wielu przypadkach zabieg ratujący życie matki, a wszystko odbywa się bardzo delikatnie, żeby dziecko jak najmniej ucierpiało fizycznie i psychicznie, bo mimo, że bawiło się w dorosłych to jeszcze dziecko.
                    Chociaż w wersji polskiej to może zbyt optymistyczne. 20 lat temu sama słyszałam jak lekarz mówił do nastolatki (ok. 16 letniej) na oddziale, że jak się q...ła to niech teraz nie marudzi.
              • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:12
                tajemnicza.a.m napisała:

                > Weź ochłoń i zacznij myśleć (...)

                Świetny post, brawo.
    • piernicola Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:17
      Tak, tak, jola. Opiewane na forum święte i niepodważalne prawo do zarządzania własną macicą kończy się, jeśli własna macica należy do nastolatki. Wtedy zawozimy ją siłą i robimy dla jej dobra, nie ma przebacz.
      Jakie to w gruncie rzeczy podobne do zachowania przedstawicieli drugiej skrajności.
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:19
        smile
      • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:34
        ile znasz nastolatek ktore w wieku 13 lat wiedza ze 100% pewnoscia jak 'zarzadzac' swoja macica?
        • andaba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:43
          No dobra, 13-latka głupia jest i g... wie. Decyduje za nią matka. Zawsze. Matka jest przeciwniczką aborcji, córka jej chce. W tej sytuacji oczywiście również uważacie, że córka nie ma nic do gadania, bo matka nią zarządza?
          Mam nadzieję, że jesteście konsekwentne.
          • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 00:54
            niestety pewnie tak, chociaz o ile w przypadku aborcji moge zrozumiec ze rodzice kieruja sie dobrem dziewczynki to trudno takiej motywacji doszukac sie przy zmuszaniu dziecka do urodzenia dziecka.
            • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:02
              71tosia napisała:

              > niestety pewnie tak, chociaz o ile w przypadku aborcji moge zrozumiec ze rodzic
              > e kieruja sie dobrem dziewczynki to trudno takiej motywacji doszukac sie przy z
              > muszaniu dziecka do urodzenia dziecka.



              JAkie zmuszanie chodzi o sytuacje gdzue dziewczynka nir chce aborcji chce urodzić.
              Z jakis względów, i jej ciało dobrze rozwinięte jest w stanie podołać ciazy. To jak ja fizycznie zmusić ?
              • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:11
                zaproponować dziewczynce pełną odpowiedzialność za skutki radosnego uprawiania seksu
                i nie tylko teoretycznie, od pierwszych tygodni - panno, chcesz ? ponoś konsekwencje
                • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:32
                  aankaa napisała:

                  > zaproponować dziewczynce pełną odpowiedzialność za skutki radosnego uprawiania
                  > seksu
                  > i nie tylko teoretycznie, od pierwszych tygodni - panno, chcesz ? ponoś konsekw
                  > encje
                  >


                  Wiesz to jest szantaż emocjonalny bo nawet dorośli dni nie ponoszą odpowiedzialności a dopóki nie jest dorosła rodzic musi utrzymywać.
                  Poza tym to jest mega świństwo wobec własnego dziecka stawiając tak sprawie plbo robi cos nie po naszej myśli.
                  • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 02:50
                    a dopóki nie jest dorosła rodzic musi utrzymywać
                    ===
                    paradne !
                    13,14-letnia zachodzi w ciążę
                    ematka staje się ebabcią big_grin
                  • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:19
                    3-mamuska napisała:
                    > Wiesz to jest szantaż emocjonalny bo nawet dorośli dni nie ponoszą odpowiedzial
                    > ności a dopóki nie jest dorosła rodzic musi utrzymywać.

                    To nie szantaż to żelazna zasada, że ten co podejmuje decyzje ponosi ich konsekwencje. Dom dziecka + alimenty w tym przypadku.

                    > Poza tym to jest mega świństwo wobec własnego dziecka stawiając tak sprawie plb
                    > o robi cos nie po naszej myśli.

                    A urodzenie dziecka przez 13-latkę to nie jest świństwo wyrządzone rodzicom?
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:37
                      Nie wiem czy mozna to rozpatrywac w pojeciu swinstwa.
                    • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:30
                      To świństwo wyrządzone samej sobie głównie. Bo w tym wieku będzie w pakiecie sprawa o demoralizacje, chłopak, tak samo młody i durny, w poprawczaku, a na karku sąd i kurator. I na to bym zwracała głównie uwagę młodej mamusi in spe.
                    • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:56
                      araceli napisała:

                      > A urodzenie dziecka przez 13-latkę to nie jest świństwo wyrządzone rodzicom?


                      "Zabił się! Jak on mogł zrobic coś takiego swojej matce!"
                • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:54
                  I tu cie mamy! ciąża i dziecko jako kara za uprawianie seksu.
                  Czy mozna sobie wyobrazić bardziej patologiczne podejscie?
              • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:36
                czego nie rozumiesz? Pisze o mozliwosci ktora wspomiala piernicola, sytuacji gdy dziecko nie chce dziecka, gdy dziecko ma mniej niz 15 lat, gdy ciaza nieletniej jest np wynikiem gawlatu gdzy zagraza jej zdrowie i jest mozliwosc legalnej abaorcji a rodzice w imie wlanych przekonan nie zapewniaja takiej mozliwosci, w imie wlsnych pogladow podejmuja decyzje ze urodzi.
          • aankaa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:08
            mając 13,15,17-latkę w ciąży pewnie stanęłabym na kokardzie żeby się jej pozbyła
            to nie wiek na rodzenie dzieci

            tu mogę jedynie teoretyzować - mam synów
            • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:36
              Jola, zadaj sobie takie pytanie. Czy ta dziewczynka po urodzeniu dziecka będzie je wychowywać? Czy zapewni mu utrzymanie, bedzie na niego zarabiać, będzie do niego wstawać w nocy, zmieniać pieluchy, karmić itp. Czy dziewczynka jednak radośnie sceduje wychowanie SWOJEGO dziecka na babcię?
              Ok, nie zgodzi się na aborcję i adopcję. I co dalej? Odpowiedz proszę
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:57
                Pewnie nie bedzie. Jednak decydujac sie na dzieci kazdy czlowiek powinien sobie z gory wbic do glowy przedewszystkim nie krzywdzic tego dziecka. Zmuszenie do aborcji jest krzywda. Rodzic tez powinien byc przygotowany na ponoszenie konsekwencji swoich nieletnich dzieci no tak to juz jest a wiec w takiej sytuacji pomaga jak moze bo kocha dziecko.
                • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:21
                  jola-kotka napisała:

                  > Pewnie nie bedzie. Jednak decydujac sie na dzieci kazdy czlowiek powinien sobie
                  > z gory wbic do glowy przedewszystkim nie krzywdzic tego dziecka. Zmuszenie do
                  > aborcji jest krzywda. Rodzic tez powinien byc przygotowany na ponoszenie konsek
                  > wencji swoich nieletnich dzieci no tak to juz jest a wiec w takiej sytuacji pom
                  > aga jak moze bo kocha dziecko.
                  Może Cię zdziwi to co napiszę, ale jeśli moja 13letnia córka chciałaby urodzić dziecko, to musiałaby ponieść wszelkie konsekwencje. Ja jej dziecka bym niewychowywała. Bo nie mam takiej ochoty i obowiązku. Z domu bym nie wygonila, ale ręki bym nie przyłożyła do pomocy przy dziecku. Chciała urodzić i wychować? To niech teraz sama sobie radzi.
                  • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:25
                    > Ja jej dziecka bym niewychowywała. Bo nie mam takiej ochoty i obowiązku. Z domu bym nie wygonila, ale ręki bym nie przyłożyła do pomocy przy dziecku. Chciała urodzić i wychować? To niech teraz sama sobie radzi.

                    Ja też.
                    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:35
                      Tutaj nie watpie ze byloby jak deklarujesz aczkolwiek moge sie mylic.
                      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:37
                        Ale jak sie tak dokladniej przyjzec pani - noc przeanalizowac to raczej chyba sie myle smile
                    • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:10
                      pani-noc napisał(a):

                      > > Ja jej dziecka bym niewychowywała. Bo nie mam takiej ochoty i obowiązku.
                      > Z domu bym nie wygonila, ale ręki bym nie przyłożyła do pomocy przy dziecku. Ch
                      > ciała urodzić i wychować? To niech teraz sama sobie radzi.
                      >
                      > Ja też.


                      Mam nadzieje ze twoje dziecko to przeczyta bedzie samodzielne i nigdy cie o nic nie poprosi.
                      Wnuka bedziesz widziała tylko na zdjęciach na fb o ile corka udostępni, a ma starość wylądujesz w domu opieki społecznej ,bo corka nie przyłoży ręki do opieki. A na świat sie nie prosiła, wiec wdzięczna za wychownaie nie musi byc i sie poświecić.
                      • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:13
                        3-mamuska napisała:

                        > pani-noc napisał(a):
                        >
                        > > > Ja jej dziecka bym niewychowywała. Bo nie mam takiej ochoty i obowi
                        > ązku.
                        > > Z domu bym nie wygonila, ale ręki bym nie przyłożyła do pomocy przy dziec
                        > ku. Ch
                        > > ciała urodzić i wychować? To niech teraz sama sobie radzi.
                        > >
                        > > Ja też.
                        >
                        >
                        > Mam nadzieje ze twoje dziecko to przeczyta bedzie samodzielne i nigdy cie o ni
                        > c nie poprosi.
                        > Wnuka bedziesz widziała tylko na zdjęciach na fb o ile corka udostępni, a ma st
                        > arość wylądujesz w domu opieki społecznej ,bo corka nie przyłoży ręki do opieki
                        Dokladnie tak chcę, żeby córka na starość ze mną zrobiła. Chcę być w domu opieki. Nie chcę, zeby traciła swoje życie i zdrowie, na opiekę nade mną.
                        Współczuję twojej córce, że tak chcesz ją uwiązać do siebie. Musisz strasznie swoich dzieci nie lubić, żeby im tak życie zmarnować.
                        • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:18
                          A zarabiasz tyle, żeby sobie ten dom opieki w pełni opłacić, sama to załatwić i sama się tam przenieść?
                          Dlaczego to córka ma "tak z tobą zrobić" a nie weźmiesz się do roboty i sama sobie to w przyszłości zorganizujesz, w ogóle córki do tego nie mieszając i nie angażując w wyszukiwanie dpsu czy lekarzy czy opiekunek? I weźmiesz sobie oczywiście taki dom opieki który będzie kosztował tyle ile twoja emerytura i nikt nie będzie zdzierał z córki kasy za dokładanie się.
                          • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:22
                            Szczerze? Mam nadzieję, że nie dożyję takiej starości, kiedy nie będę mogła sama sobie poradzić.
                            Wiem, przez co przechodziła moja teściowa przy swojej mamie. Teraz z perspektywy czasu, sama żaluje że nie oddała mamy do domu opieki.
                            I mam nadzieję, że moje dziecko nie będzie uwiązane przy mnie.
                            To takie straszne?
                            • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:47
                              Każdemu gdy jest jeszcze sprawny się marzy, żeby nie dożyć obłożnej starości, ale rzeczywistość jest inna, a realnie patrząc - emeryturę będziesz mieć tak marną po wielu latach niepracowania , że raczej będziesz zdana na łaskę i niełaskę otoczenia w przypadku starości i chorób. Marzyć o domu opieki i zwolnieniu dzieci z obowiązków wobec , to sobie mogą pańcie z emeryturą powyżej 4 tys miesiącznie.
                              Rozumiem, że masz serdecznie dość 10 lat uwiązania przy chorym dziecku, problemów zdrowotnych i finansowych i perspektywa pojawienia się w domu kolejnego dziecka którym wypadało by się zająć to dla ciebie wizja jak z najgorszego horroru i wszystko wrzeszczy w tobie "NIEEEE!", tym bardziej mając wredną i niepomocną rodzinę pochodzenia , ale nie przekładaj swojej pojedynczej historii na innych ludzi. Szkoda też, że hasłem "jakby 13letnia córka chciała urodzić to ma wszystko sama robić bo palcem bym nie kiwnęła" dołączasz do modelu swojej rodziny wyjściowej, wszak tak samo traktuje cię twoja siostra, olewając gdy masz problem i jeszcze wytykając błędy, czyż nie?
                              • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:57
                                Z ciekawości - jaki był twój poprzedni nick? Lubię wiedzieć z kim rozmawiam.
                                To co opisałaś, mija się z moją rzeczywistością. Moja siostra to ostatnia osoba, której powierzyłabym swoje dziecko. Ona nie nadaje się do opieki nad chomikiem, a co dopiero dzieckiem. Nigdy nie pisałam, że moja rodzina nie chciała mi pomagać. Skąd to wytrzasnęłaś??? To jest kłamstwo, które wymyśliłaś. Ja, powtarzam ja, tej pomocy nie oczekiwałam. Daję sobie radę, dlatego że byłam świadoma obowiązków nad dzieckiem. Nie rodziłam dziecka gdy miałam 13 lat.
                                Nie rozumiem, dlaczego dziadkowie muszą opiekować się wnukami? Odchowali swoje dzieci, wiec niech dzieci wychowują swoje.
                                • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:05
                                  Dużo rzeczy jak widać nie rozumiesz. Także tego, że jako od wielu lat bezrobotna, nie będziesz miała żadnej emerytury zapewniającej ci miejsce w domu opieki po to, by córka lub inni członkowie rodziny nie musieli się tobą zajmować i na ciebie łożyć. Więc opowieści o twoim planie na starość w wygodnym dps są tak samo adekwatne do realiów jak wizja słodkiego macierzyństwa u 13latki.
                                  • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:10
                                    niki_kis napisała:

                                    > Dużo rzeczy jak widać nie rozumiesz. Także tego, że jako od wielu lat bezrobotn
                                    > a, nie będziesz miała żadnej emerytury zapewniającej ci miejsce w domu opieki p
                                    > o to, by córka lub inni członko7wie rodziny nie musieli się tobą zajmować i na
                                    > ciebie łożyć. Więc opowieści o twoim planie na starość w wygodnym dps są tak
                                    > samo adekwatne do realiów jak wizja słodkiego macierzyństwa u 13latki.
                                    Hahaha, to ty nic nie rozumiesz. Chciałaś słońce dowalić, ale ci nie wyszło. Przy świadczeniach masz odprowadzane składki emertalno-rentowe. I skąd przekonanie, że sama z własnej kieszeni nie opłacam sobie skladek?
                                    • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:13
                                      I masz plan za emeryturę w wysokości 100zł opłacić sobie dps kosztujący 3500zł ? to naprawdę wspaniały planbig_grin
                                      Weź już nie fantazjuj i nie kłam by teraz swoje wypowiedzi niwelować.
                                      • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:13
                                        1000zł
                        • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:21
                          karme-lowa napisała:

                          > 3-mamuska napisała:
                          >
                          > > pani-noc napisał(a):
                          > >
                          > > > > Ja jej dziecka bym niewychowywała. Bo nie mam takiej ochoty i
                          > obowi
                          > > ązku.
                          > > > Z domu bym nie wygonila, ale ręki bym nie przyłożyła do pomocy przy
                          > dziec
                          > > ku. Ch
                          > > > ciała urodzić i wychować? To niech teraz sama sobie radzi.
                          > > >
                          > > > Ja też.
                          > >
                          > >
                          > > Mam nadzieje ze twoje dziecko to przeczyta bedzie samodzielne i nigdy ci
                          > e o ni
                          > > c nie poprosi.
                          > > Wnuka bedziesz widziała tylko na zdjęciach na fb o ile corka udostępni, a
                          > ma st
                          > > arość wylądujesz w domu opieki społecznej ,bo corka nie przyłoży ręki do
                          > opieki
                          > Dokladnie tak chcę, żeby córka na starość ze mną zrobiła. Chcę być w domu opiek
                          > i. Nie chcę, zeby traciła swoje życie i zdrowie, na opiekę nade mną.
                          > Współczuję twojej córce, że tak chcesz ją uwiązać do siebie. Musisz strasznie s
                          > woich dzieci nie lubić, żeby im tak życie zmarnować.


                          Zupełnie nie zrozumiałaś? Nie No trudno co udowadnia ze nawet dorosłe kobiety nie sa w stanie ogarnąć rzeczywistości , wiec chyba maja prawo myslec ze 13 latka to bezmózg.

                          Troska w rodzinie nie polega ani na poswięcaniu i wyłącznej opiece.
                          Jak złamiesz nogę to ci dziecko herbaty nie zrobi, bo nie bedziesz go udupiac?
                          Opieka nad wnukiem u nastolatki jest okresem przejściowym i nie wyłącznym, bo jednak ma matkę a czase i ojca i drugich dziadków ,tak samo nad chorym rodzicem mozna sie troszczy i nie trzeba sie wcale opiekować 24/7.
                          Ale to raczej w normalnych rodzinach. A nie bryłach lodu.
                          • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:25
                            3-mamuska napisała:

                            > > 3-mamuska napisała:
                            >
                            > Troska w rodzinie nie polega ani na poswięcaniu i wyłącznej opiece.
                            > Jak złamiesz nogę to ci dziecko herbaty nie zrobi, bo nie bedziesz go udupiac?
                            > Opieka nad wnukiem u nastolatki jest okresem przejściowym i nie wyłącznym, bo j
                            > ednak ma matkę a czase i ojca i drugich dziadków ,tak samo nad chorym rodzicem
                            > mozna sie troszczy i nie trzeba sie wcale opiekować 24/7.
                            > Ale to raczej w normalnych rodzinach. A nie bryłach lodu.
                            >
                            Ale bredzisz. Nie odróżniasz jednej sprawy od drugiej.
                            Nie ma sensu z Tobą dyskutować.
                            • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:30
                              karme-lowa napisała:

                              > 3-mamuska napisała:
                              >
                              > > > 3-mamuska napisała:
                              > >
                              > > Troska w rodzinie nie polega ani na poswięcaniu i wyłącznej opiece.
                              > > Jak złamiesz nogę to ci dziecko herbaty nie zrobi, bo nie bedziesz go udu
                              > piac?
                              > > Opieka nad wnukiem u nastolatki jest okresem przejściowym i nie wyłącznym
                              > , bo j
                              > > ednak ma matkę a czase i ojca i drugich dziadków ,tak samo nad chorym rod
                              > zicem
                              > > mozna sie troszczy i nie trzeba sie wcale opiekować 24/7.
                              > > Ale to raczej w normalnych rodzinach. A nie bryłach lodu.
                              > >
                              Opiekowałas się swoimi rodzicami np z demencją?
                      • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:19
                        Żebyś się nie zdziwiła gdy na stare lata to właśnie tobie nikt nie poda przysłowiowej szklanki wody. Nie jest sztuką nauczyć dzieci jedynie brać. Wychowanie dojrzałego człowieka to nauka, że życie to również dawanie i przede wszystkim ponoszenie odpowiedzialności za swoje decyzje.

                        Jeśli dziś nie nauczysz dzieci szacunku do siebie, swojego życia i swojej pracy to na stare lata będą cię traktować jako darmową nianię i wyrobnicę. A jak juz nie będziesz miała siły im pomagać to się na ciebie wypną. Tak to wygląda w praktyce.

                        A ode mnie i od mojej córki się odchrzań.
                      • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:27
                        Ale wiesz, rodzicami opiekujemy się nie dlatego, że nam dzieci odchowali, tylko dlatego, że opiekowali się nami. A matkę najlepiej zaorać robotą: podrzucić jej wnuki do wychowywania, no i własnymi starymi też się niech zajmie. Jak będzue grzeczna i nie będzie podskakiwać (oraz przepisze za życia majątek), to może starość będzie mogła spędzić u nas na zapiecku i nie wywieziemy jej do lasu.
                  • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:34
                    A prawda jest taka ze to teraz tak piszesz gdybys juz byla w takiej sytuacji mialabys ta wnuczke, wnuka przyktorej twoja corka by sobie nie radzila pomoglabys a wiesz czemu bo ja nie od dzisiaj tutaj jestem i akurat ciebie troche poznalam od pozytywnej strony na dzwiek placzacego dziecka ktoremu dzieje sie krzywda bo matka nie umie sie odpowiednio zajac nie zostalabys obojetna.
                  • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:56
                    karme-lowa napisała:

                    > jola-kotka napisała:
                    >
                    > > Pewnie nie bedzie. Jednak decydujac sie na dzieci kazdy czlowiek powinien
                    > sobie
                    > > z gory wbic do glowy przedewszystkim nie krzywdzic tego dziecka. Zmuszen
                    > ie do
                    > > aborcji jest krzywda. Rodzic tez powinien byc przygotowany na ponoszenie
                    > konsek
                    > > wencji swoich nieletnich dzieci no tak to juz jest a wiec w takiej sytuac
                    > ji pom
                    > > aga jak moze bo kocha dziecko.
                    > Może Cię zdziwi to co napiszę, ale jeśli moja 13letnia córka chciałaby urodzić
                    > dziecko, to musiałaby ponieść wszelkie konsekwencje. Ja jej dziecka bym niewych
                    > owywała. Bo nie mam takiej ochoty i obowiązku. Z domu bym nie wygonila, ale ręk
                    > i bym nie przyłożyła do pomocy przy dziecku. Chciała urodzić i wychować? To nie
                    > ch teraz sama sobie radzi.


                    Ty tez nie zostawisz od czas do czasu dziecka z babcia nigdy???
                    I tylko współczuć twojej corce zalamalabym sie ze mam taka matkę i uciekała jak najszybciej.
                    Bo większość wymaga całkowitej samodziesci od młodej matki niz od dorosłych kobiet.
                    • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:00
                      3-mamuska napisała:
                      > Ty tez nie zostawisz od czas do czasu dziecka z babcia nigdy???
                      > I tylko współczuć twojej corce zalamalabym sie ze mam taka matkę i uciekała jak
                      > najszybciej.
                      > Bo większość wymaga całkowitej samodziesci od młodej matki niz od dorosłych ko
                      > biet.

                      Jest drobna różnica między 'zostawianiem od czasu do czasu' a wymaganiem codziennej opieki bo np. dziewczyna chce skończyć szkołę a ma przed sobą jeszcze LATA nauki.

                      Twoje wypowiedzi są histeryczne ale pozbawione sensu.
                      • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:05
                        araceli napisała:

                        > 3-mamuska napisała:
                        > > Ty tez nie zostawisz od czas do czasu dziecka z babcia nigdy???
                        > > I tylko współczuć twojej corce zalamalabym sie ze mam taka matkę i ucieka
                        > ła jak
                        > > najszybciej.
                        > > Bo większość wymaga całkowitej samodziesci od młodej matki niz od dorosł
                        > ych ko
                        > > biet.
                        >
                        > Jest drobna różnica między 'zostawianiem od czasu do czasu' a wymaganiem codzie
                        > nnej opieki bo np. dziewczyna chce skończyć szkołę a ma przed sobą jeszcze LATA
                        > nauki.
                        >
                        > Twoje wypowiedzi są histeryczne ale pozbawione sensu.
                        Zgadzam się z tą wypowiedzią.
                    • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:03
                      3-mamuska napisał
                      > Ty tez nie zostawisz od czas do czasu dziecka z babcia nigdy???
                      > I tylko współczuć twojej corce zalamalabym sie ze mam taka matkę i uciekała jak
                      > najszybciej.
                      > Bo większość wymaga całkowitej samodziesci od młodej matki niz od dorosłych ko
                      > biet.
                      Nie musisz współczuć mojej córce, naprawdę. Raczej trzeba tobie współczuć, że musisz oczekiwać od babć pomocy. Czyli nie jesteś zbyt zaradna😞. To po co ci dzieci, skoro się nimi zajmować nie umiesz?
                      Moje dziecko jest "odchowane", babcia nie musi się nią zajmować. I babcia wie, że nie musi zajmować się wnuczką. To ma być dla babci i dziadka przyjemność, a nie obowiązek.
                      • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:25
                        karme-lowa napisała:

                        > 3-mamuska napisał
                        > > Ty tez nie zostawisz od czas do czasu dziecka z babcia nigdy???
                        > > I tylko współczuć twojej corce zalamalabym sie ze mam taka matkę i ucieka
                        > ła jak
                        > > najszybciej.
                        > > Bo większość wymaga całkowitej samodziesci od młodej matki niz od dorosł
                        > ych ko
                        > > biet.
                        > Nie musisz współczuć mojej córce, naprawdę. Raczej trzeba tobie współczuć, że m
                        > usisz oczekiwać od babć pomocy. Czyli nie jesteś zbyt zaradna😞. To po co ci dz
                        > ieci, skoro się nimi zajmować nie umiesz?
                        > Moje dziecko jest "odchowane", babcia nie musi się nią zajmować. I babcia wie,
                        > że nie musi zajmować się wnuczką. To ma być dla babci i dziadka przyjemność, a
                        > nie obowiązek.

                        No wlasnie to chęć nie obowiązek.
                        Ja współczuje twojej corce ze ma matkę z bryła lodu zamist serca ,nawet by wnuka nie przytuliła bo ręki nie przyłoży.
                        Moje dzieci odchowalam sama ,a babcie sa daleko ,wiec pudło. Ale od czasu do czasu ktoś z chęci i serca zabrał gdzieś dzieciaki, moje siostry czy kuzynka. Babcia jak wpadła z pl w odwiedziny .Bo tak sie robi w rodzinach.
                        A nie nie przykłada sie ręki i ignoruje wnuka bo corka zdecydowała inaczej niz matka chciała.
                        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:56
                          Ale o czym ty wlasciwie piszesz 3-mamuska? Ty urodzilas dzieci jako dorosla osoba, masz partnera z ktorym wspolnie je wychowujecie. Tu mowa o nastolatkach, ktore sa w trakcie edukacji, nieprzygotowane do doroslego samodzielnego zycia a do rodzicielstwa tym bardziej pod zadnym wzgledem. Tu chodzi o wziecie odpowiedzialnosci a nie o zmiane pieluch. Jak sobie wyobrazasz np 14-latke ktora nie ma pracy, kwalifikacji, w dodatku prawnie jest nieletnia i wielu decyzji nie moze podejmowac a mentalnie jest niedojrzala ze wezmie ta odpowiedzialnosc za dziecko? Jesli ty jestes gotowa przejac jej role to swietnie ale nie kazdy podola. Dorosli ludzie zazwyczaj zdaje sobie z tego sprawe. Wychowywanie dziecka jest wyczerpujace pod kazdym wzgledem. Ogladalam kiedys film o tym gdy 16-latka zaszlas w ciaze, urodzila dziecko, jej matka (miala jeszcze dwoje mlodszych dzieci) chciala pomoc i pomagala ale bylo to tak obciazajace ze w koncu corka podjela decyzje o oddaniu tego dziecka do adopcji, i obie poczuly ogromna ulge, ogromny ciezar zdjecty z ich barkow. Corka mogla kontynuowac nauke a matka skupic sie na pracy i wychowaniu mlodszych dzieci. Adopcja byla otwarta, mieli regularny kontakt z dzieckiem, ojciec tego dziecka rowiesnik corki takze.
                          • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:58
                            Poza aborcją traumą mogą być komplikacje ciążowe, poród, konieczność oddania dziecka do adopcji czy zaprzepaszczenie szans na naukę. Nawet konieczność podjęcia tej decyzji o aborcji bądź jej braku. Nie wiem, czy w przypadku młodszej nastolatki jest dobre wyjście z takiej sytuacji, zwłaszcza w rodzinach niezbyt wydolnych finansowo czy wychowawczo.
                  • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:13
                    Cudowna mamusia. Tobie też nie pomagano?
                    • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:15
                      milka_milka napisała:

                      > Cudowna mamusia. Tobie też nie pomagano?
                      >
                      Mnie? Nie. Nie oczekiwałam pomocy. Byłam świadoma obowiązków nad malym dzieckiem.
                      • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:23
                        To współczuję rodziny. To nie jest kwestia odpowiedzialności, tylko miłości i chęci pomocy.
                        • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:28
                          milka_milka napisała:

                          > To współczuję rodziny. To nie jest kwestia odpowiedzialności, tylko miłości i c
                          > hęci pomocy.
                          >
                          A widzisz. Nie zrozumiałaś, ale współczujesz. Moja rodzina jak najbardziej chciała pomagać. To ja tej pomocy nie potrzebowałam.
                          Powtarzam - byłam dorosła, kiedy zachodzilam w ciążę, to ja jestem matką i to ja za dziecko odpowiadam. Nie babcia czy dziadek.
                          Naprawdę nie ma czego współczuć.
                          • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:51
                            To bardzo ciekawe co piszesz, ciekawe że tak się różni od tych wątków o wrednej siostrze która ci dowala i wiecznie to ty jej pomagałaś a jak poznała bogatego faceta to się na ciebie wypięła i gnoiła przy każdym spotkaniu?
                            • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:02
                              niki_kis napisała:

                              > To bardzo ciekawe co piszesz, ciekawe że tak się różni od tych wątków o wrednej
                              > siostrze która ci dowala i wiecznie to ty jej pomagałaś a jak poznała bogatego
                              > faceta to się na ciebie wypięła i gnoiła przy każdym spotkaniu?
                              Chyba zaczynasz się plątać i głupoty pisać. A co najgorsze - wyciągasz jakieś moje wątki, zupełnie nie pasujące do tego wątku. Szkoda, że wolałas zmienić nick, niż mieć odwagę pisać pod starym. Ciekawe dlaczego???
                              Wiesz, że oprócz siostry ma się rodziców, szwagra, szwagierkę, teściów itp???
                              • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:07
                                Jak tak ci wstyd tego jaką masz popapraną rodzinę to nie trzeba było o niej na forach pisać. Nie wiesz że tu wyszukiwarka istnieje i jest wszystko co kiedykolwiek napisałaś zatrzymane na wieki wieków?
                                Teraz masz fazę na "taką mam fajną rodzinę" ? big_grin Kamczuszka kłamczuszka.
                                • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:11
                                  niki_kis napisała:

                                  > Jak tak ci wstyd tego jaką masz popapraną rodzinę to nie trzeba było o niej na
                                  > forach pisać. Nie wiesz że tu wyszukiwarka istnieje i jest wszystko co kiedykol
                                  > wiek napisałaś zatrzymane na wieki wieków?
                                  > Teraz masz fazę na "taką mam fajną rodzinę" ? big_grin Kamczuszka kłamczuszka.
                                  Oj, argumenty się skończyły, to zaczyna się atak personalny?
                                  Ps: to jaki był twój poprzedni nick? Co, wstyd się przyznać?
                                  • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:13
                                    I od mojej rodziny się odczep, bo to jest z twojej strony nie fair.
                                    • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:15
                                      Nie trzeba było płakać po forach na wredną siostrę to by nikt ci nie kłamstw i wybielania własnego wizerunku teraz nie wytykał.
                                      • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:16
                                        niki_kis napisała:

                                        > Nie trzeba było płakać po forach na wredną siostrę to by nikt ci nie kłamstw i
                                        > wybielania własnego wizerunku teraz nie wytykał.
                                        Witaj Edel😀
                                        • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:17
                                          karme-lowa napisała:

                                          > niki_kis napisała:
                                          >
                                          > > Nie trzeba było płakać po forach na wredną siostrę to by nikt ci nie kłam
                                          > stw i
                                          > > wybielania własnego wizerunku teraz nie wytykał.
                                          > Witaj Edel😀
                                          Nikt czyli ty? Ładnie sama o sobie piszeszbig_grin
                                        • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:19
                                          Do tego z obsesją.
                                        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:48
                                          Zbanowali wreszcie tę chorą, ciężko nieszczesliwą osobę, no i musi występować pod innym nickiem? Dzięki, nie wpadłam na to, już wiem, co wygasić, nikt mnie tu tak nie brzydzi jak ta osoba.
              • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:46
                karme-lowa napisała:

                > Jola, zadaj sobie takie pytanie. Czy ta dziewczynka po urodzeniu dziecka będzie
                > je wychowywać? Czy zapewni mu utrzymanie, bedzie na niego zarabiać, będzie do
                > niego wstawać w nocy, zmieniać pieluchy, karmić itp. Czy dziewczynka jednak rad
                > ośnie sceduje wychowanie SWOJEGO dziecka na babcię?
                > Ok, nie zgodzi się na aborcję i adopcję. I co dalej? Odpowiedz proszę

                Ile dorosłych kobiet sama tuż po porodzie zarabiają na siebie i dziecko?
                Ja zmieniałam w wieku 14 lat pieluchy bratanicy wstawałam w nocy i prałam pieluchy.
                Swojemu dziecku tez bym mogła. A i to było pierwsze dziekco w rodzinie od 10 lat wiec nie miałam obeznania.
                A bratowa tak mi ufała ze jak chcieli gdzieś wyjsc to z młoda mogłam zostać tylko ja, nawet teściowej nie poprosiła (mojej mamy)
                Z jednej strony wymaga sie od dzieci szerokiej samodzielności ematki przechwalają sie ile to ich nastolatki nie robia.
                Gotują prasują robia zakupy, na własnym maluchem sie nie zajął bo sa za głupie i za mało zorganizowane.
                Szok
                • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:58
                  3-mamuska napisała:

                  > karme-lowa napisała:
                  >
                  > > Jola, zadaj sobie takie pytanie. Czy ta dziewczynka po urodzeniu dziecka
                  > będzie
                  > > je wychowywać? Czy zapewni mu utrzymanie, bedzie na niego zarabiać, będz
                  > ie do
                  > > niego wstawać w nocy, zmieniać pieluchy, karmić itp.

                  3 mamuśka napisała:
                  > Ile dorosłych kobiet sama tuż po porodzie zarabiają na siebie i dziecko?
                  > Ja zmieniałam w wieku 14 lat pieluchy bratanicy wstawałam w nocy i prałam piel
                  > uchy.
                  > Swojemu dziecku tez bym mogła. A i to było pierwsze dziekco w rodzinie od 10 la
                  > t wiec nie miałam obeznania.
                  > A bratowa tak mi ufała ze jak chcieli gdzieś wyjsc to z młoda mogłam zostać tyl
                  > ko ja, nawet teściowej nie poprosiła (mojej mamy)
                  > Z jednej strony wymaga sie od dzieci szerokiej samodzielności ematki przechwala
                  > ją sie ile to ich nastolatki nie robia.
                  > Gotują prasują robia zakupy, na własnym maluchem sie nie zajął bo sa za głupie
                  > i za mało zorganizowane.
                  > Szok
                  To Ty, nie ja.
                  Ja bym nie pomogła. Przy swoim dziecku od nikogo pomocy nie oczekiwałam, urodziłam dziecko wtedy, kiedy byłam na to gotowa i dojrzała.
                  Dlatego nie chcę, żeby ode mnie oczekiwano pomocy przy dziecku. Nie i koniec.
                • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:00
                  Dorosłe kobiety mają zasiłek macierzyński przez rok. I zdolność prawną do egzekwowania alimentów od dorosłego pana jakby co. Poza tym, Ty wstawalas do tego niemowlaka, ja w tym wieku bym rodzinkę wysmiala, że ktokolwiek chce ode mnie pomocy przy egzotycznym, wrzeszczacym stworzeniu. Mało jest nastolatek, które za szczyt marzeń uznają zabawę w pieluchy.
                  • karme-lowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:04
                    zlababa35 napisała:

                    > Dorosłe kobiety mają zasiłek macierzyński przez rok. I zdolność prawną do egzek
                    > wowania alimentów od dorosłego pana jakby co. Poza tym, Ty wstawalas do tego ni
                    > emowlaka, ja w tym wieku bym rodzinkę wysmiala, że ktokolwiek chce ode mnie pom
                    > ocy przy egzotycznym, wrzeszczacym stworzeniu. Mało jest nastolatek, które za s
                    > zczyt marzeń uznają zabawę w pieluchy.
                    1000/1000!
                • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:04
                  3-mamuska napisała:
                  > Ile dorosłych kobiet sama tuż po porodzie zarabiają na siebie i dziecko?

                  Dorosłe kobiety mają zwykle zasiłek macierzyński wynikający z pracy - gdzie Ty jako 14-latka pracowałaś na swoje dziecko? big_grin

                  To, że Twoja bratowa jak nienawidziła teściowej, że zostawiała (łamiąc prawo) niemowlę z DZIECKIEM świadczy tylko kiepsko o waszej rodzinie. Ile się tym dzieckiem zajmowałaś - miesiąc 24h/7? Ściema, ściema, ściema.
                  • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 17:39
                    araceli napisała:

                    > 3-mamuska napisała:
                    > > Ile dorosłych kobiet sama tuż po porodzie zarabiają na siebie i dziecko?
                    >
                    >
                    > Dorosłe kobiety mają zwykle zasiłek macierzyński wynikający z pracy - gdzie Ty
                    > jako 14-latka pracowałaś na swoje dziecko? big_grin

                    Tak każda ma zasiłek ? Bo j wiem ze nie każda. A z alimentami rożnie bywa.
                    Wiec wiesz hehehehe

                    > To, że Twoja bratowa jak nienawidziła teściowej, że zostawiała (łamiąc prawo)
                    > niemowlę z DZIECKIEM świadczy tylko kiepsko o waszej rodzinie. Ile się tym dzie
                    > ckiem zajmowałaś - miesiąc 24h/7? Ściema, ściema, ściema.
                    >
                    >
                    >
                    > bzdura mogłam zostać z dzieckiem w wieku 14 lat.
                    Tak jak 7-latek moze byc pod opieka 10- latka.
                    Ufała mi bo miałam wiecej uczuć niz moja matka i płaczące niemowlę utuliłam a nie uczyłam samodzielnego zasypania.
                    Ściemniacz to ty ja nie muszę.
                    I tak opiekowałam sie mała czasem 24/7 co nie oznacza ze nie było dorosłych w pobliżu. Ale jak bratowej umierał ojciec to jeździła do matki i ojca 70 kilometrów czasem zostawała na noc na brat pracował jeździł za kołkiem, wiec po nieprzespanej nocy strach było jechac zeby sie gdzieś nie rozbił , a ja miałam wakacje.
                    I nie urlopu nie mógł wziąć bo to za długo trwało zeby brac urlopy nawet taki na żądanie. A małe dziecko brac do umierajacego człowieka troche słabo. A i zdarzało sie ze po prostu miała wrócić a nie wróciła.
                    Matka tez bywała, ale wlasnie z takim podejściem jak twoje ręki nie przyłożę. A cała robotę ja odwalam.
                    Lubiłam sie nia zajmować i mała była cudowna teraz mieszka w Londynie i często sie spotykamy mamy świetny kontakt.
                    • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:00
                      3-mamuska napisała:
                      > Ufała mi bo miałam wiecej uczuć niz moja matka i płaczące niemowlę utuliłam a n
                      > ie uczyłam samodzielnego zasypania.

                      Czyli Twoje skrzywione postrzeganie rodzenia dzieci przez dzieci bierze się ze spapranych stosunków z własną matką? Rozpaczliwego łaknienia uczuć? Urazu to matki?

                      Może zamiast fundować własnemu dziecku traumę bycia rodzicem warto popracować nad własnymi skrzywieniami.


                      > I tak opiekowałam sie mała czasem 24/7

                      Słowo-klucz - CZASEM. Z dorosłymi w pobliżu. Zabawa żywą laleczką.
                    • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:09
                      3-mamuska napisała:

                      > araceli napisała:
                      >

                      > Tak każda ma zasiłek ? Bo j wiem ze nie każda.

                      Dorosle kobiety zanim zdecyduja sie rozmnozyc to pracuja, maja jakies kwalifikacje, edukacje, zazwyczaj tez partnera. Dorosla kobieta idzie wiec na macierzynski i dostaje pieniadze, wczesniej tez czesto ma jakies oszczednosci. Na tym polega doroslosc przeciez, na planowaniu, przewidywaniu i odpowiednim zabezpieczaniu swojej sytuacji a w przypadku urodzenia dziecka tym bardziej.

                      >
                      • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:06
                        A w innych przypadkach, osoba, której umowa kończy się z dniem porodu, dostaje równoważne świadczenie od zus. Panie bez pracy często są zatrudniane na jakiś czas, żeby uzyskać prawo do zasiłku. 14-latki w ciąży zatrudnić się nie da wink.
        • 3-mamuska Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:35
          71tosia napisała:

          > ile znasz nastolatek ktore w wieku 13 lat wiedza ze 100% pewnoscia jak 'zarzadz
          > ac' swoja macica?


          Tego nie wiedz nawet dorosłe kobiety. Co niektóre.
          • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 01:51
            Ale same odpowiadają za swoje pomyłki i problemy i same finansują swoje decyzje.
          • 71tosia Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 02:01
            ale z pewnoscia wiecej doroslych kobiet to potrafi niz 13 latek
        • piernicola Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:38
          > ile znasz nastolatek ktore w wieku 13 lat wiedza ze 100% pewnoscia jak 'zarzadz
          > ac'
          Znam mnóstwo dorosłych kobiet, które tego nie wiedzą na 100% i jeszcze więcej facetów, którzy wcale a wcale nie wiedzą, jak zarządzać swoim przyrodzeniem. Co nie oznacza, że mam ochotę arbitralnie odbierać im prawa podmiotowe.
          I jeszcze przypomnę taki szczegół - rodzice mają obowiązek alimentacyjny względem dzieci, nieletniego nie wolno wydziedziczyć i stosunki prawne są kształtowane w oparciu o przewodnią zasadę dobra dziecka.
      • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 06:47
        Ciąża w tym wieku to zagrożenie zdrowia i życia. Jeśli dziecko ma zapalenie wyrostka czy trzeba mu wyrwać ząb, to ograniczamy jego prawo do rozporządzania ciałem dla ratowania powyższych.
        W przypadku starszej nastolatki sama musi wyrazić zgodę, nikt nie przeprowadzi zabiegu wbrew pacjentce.
    • mamma_2012 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 06:40
      Z takiej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Urodzenie i oddanie to trauma i potencjalne problemy zdrowotne, urodzenie i wychowanie zniszczenie życia (lub dwóch, bo dziecko wychowywane przez nastolatkę też lekko mieć nie będzie) i potencjalne problemy zdrowotne.
      Aborcja na wczesnym etapie to najlepsze wyjście dla dziecka, a rodzice zwykle chcą jak najlepiej.
      Na szczęście większość nastolatek propozycję pozbycia się ciąży przyjmuje z ulgą i na nic ich nie trzeba namawiać.
    • kropkacom Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:39
      Większość nastolatek (jestem przekonana) sama nalegałaby na zabieg. I tak, najlepiej aby to była właśnie decyzja nastolatki. Zresztą bądźmy szczerzy, siłowo aborcji nikt legalnie nie przeprowadzi. I dobrze. Co do do lekkości podchodzenia do tematu, to temat aborcji powinien być odczarowany właśnie. Na tym forum to pewnie jednak herezja. Ten strach, że w katolickim kraju panie masowo będą usuwać ciąże. No cóż, widać wiara nie była tak silna albo: (co bardziej prawdopodobne) wiara to jedno a real drugie.
      • bulzemba Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:32
        kropkacom napisałą:
        Większość nastolatek (jestem przekonana) sama nalegałaby na zabieg.

        kwestia wątpliwa. Ostatnio rozmawiałam z dorosłymi kobietami urodzonymi po 1993 roku (czyli w świecie z ustawą antyaborcyjną) na temat aborcji. Wszystkie jak jedna nie dopuszczały innego rozwiązania niż urodzenie, nawet jeśli same miały by za to życiem zapłacić... Jedna z tych dziewczyn już miała dziecko więc się jej pytam: "I co? Chciałabyś swoją ukochaną córeczkę osierocić?" sprane mózgi i tyle.
    • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:41
      Nie wiem czy się powinnam wypowiadać, bo mam tylko syna. Ale swojego dziecka nie posyłam na religię, z córką byłoby tak samo więc nie byłaby zindoktrynowana, że aborcja to coś złego, że jest to grzech, morderstwo, można żałować do końca życia, mieć syndrom itd. itp. Sam zabieg jest bardziej lajtowy niż wyrostek, w krótkim znieczuleniu dożylnym, po nim można od razu normalnie funkcjonować. Skoro dziewczynka była w stanie rozłożyć nogi przed facetem, który ją zapłodnił, nie powinna mieć traumy rozkładając je przed ginekologiem, zresztą można wybrać kobietę. Poza tym zakładając, że ani ona nie mogłaby po urodzeniu zajmować się dzieckiem, ani ja bym nie mogła i to dziecko poszłoby do adopcji czy rodziny zastępczej, i tak by go nie miała, to co by było dla niej atrakcyjnego w donoszeniu ciąży i rodzeniu go? Ja w ogóle jestem przeciwna zmuszaniu do czegokolwiek dzieci, jestem za tym, aby rozmawiać, przekonywać, negocjować, w ostateczności można zaproponować coś naprawdę atrakcyjnego takiej dziewczynie, jeśli pójdzie nam na rękę. Zawsze jeszcze jest trochę czasu - do 22 tygodnia można usuwać w Holandii. Może jakby szła w zaparte, to bym zaakceptowała, żeby urodziła i oddała, i potem już bym ją wspierała, bo co zrobić, ale to się pewnie łatwo pisze, jak się nie ma córki.
      • domowapani [...] 18.03.18, 12:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:58
          Ale wiesz, shellerka, że to pisze osoba niepełnosprawna, której stan zresztą się pogłębia? Dalej ją określisz w ten sposób?
          • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:01
            Ale że upośledzona? I zgodzę sie z shell. Zresztą aguar to chyba ta od terroryzmu laktacyjnego, która twierdzi, że jak się nie kp to dziecko do adopcji oddać.
            • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:09
              Chodzi mi tylko o to, że napisała, co napisała, bo wie, że nie byłaby w stanie zaopiekowac się wnukiem małoletniej córki. Już nie udawajcie obie, że nie rozumiecie.
            • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:14
              Właśnie to mnie zastanawia. Jak kobieta nie karmi piersią, to zła matka i na pohybel jej, ale aborcja to lajtowy zabieg, prawie jak wycśnięcie pryszcza. Co za dwulicowość!
              • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:16
                milka_milka napisała:
                > ale aborcja to lajtowy zabieg

                Jedyne, które piszą o aborcji per 'lajtowa' to takie jak Ty, które uważają, że lajtowe jest urodzenie dziecka przez DZIECKO.
                • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:32
                  Nie wiem, skąd to wzięłaś. Zacytuj choć jedną moją wypowiedź, która popierałaby Twoją tezę. Nigdy nie napisałam nic takiego. Ba, wręcz sama rozpatrywałabym namawianie córki do głębokiego przemyślenia decyzji i nie odwodziłabym od aborcji, mimo że ogólnie jestem przeciwna aborcji z wyboru.
                  Aguar sama napisała, że to mniej niż wycięcie wyrostka.
                  • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:35
                    milka_milka napisała:
                    > Nie wiem, skąd to wzięłaś. Zacytuj choć jedną moją wypowiedź, która popierałaby
                    > Twoją tezę. Nigdy nie napisałam nic takiego.


                    Ja tylko odwróciłam Twoje twierdzenie na temat tego co napisali inni. Skąd to oburzenie? big_grin
                    • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:43
                      ?
                      Czyli? Ja się odniosłam do konkretnej wypowiedzi.
                      "Sam zabieg jest bardziej lajtowy niż wyrostek, w krótkim znieczuleniu dożylnym, po nim można od razu normalnie funkcjonować. "
                      • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:47
                        milka_milka napisała:
                        > Czyli? Ja się odniosłam do konkretnej wypowiedzi.
                        > "Sam zabieg

                        Właśnie - sam zabieg. Rozumiesz różnicę?
                        • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:49
                          Rozumiem. Jednak twierdzenie, że jest lajtowy jest dużym nadużyciem.
                        • domowapani Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:55
                          nawet sam zabieg może być przeprowadzony w skrajnie odmienny sposób.
                          są lekarze rzeźnicy, którzy zabieg przeprowadzają w znieczuleniu miejscowym. i piszę to z doświadczenia.
                          dziewczyna jest w pełni przytomna, widzi, słyszy - również moment, w którym tkanki płodu lądują w nereczce i są odnoszone do toalety (mowa oczywiście o zabiegu w gabinecie prywatnym).
                          można zabieg zrobić w narkozie, ale do tego ginekolog albo sam musi mieć specjalizację z anestezjologii, albo lubić ryzyko, albo mieć kolegę anestezjologa, co wiąże się z wyższym kosztem samego zabiegu.
                          ból po zabiegu też może być bólem jak zwykły miesiączkowy, a może być ku... mocny - obkurcza ci się macica i to nie należy do przyjemnych doznań.

                          ostatnim określeniem, które przyszłoby mi do głowy opisując zabieg usunięcia ciąży jest słowo LAJTOWY.
                          Możecie sobie zaklinać rzeczywistość, ale aborcja nie jest ok. nie ze względów światopoglądowych nawet. nie.
                          aborcja jest przede wszystkim bardzo trudną decyzją. bywa, że jedną z najważniejszych i najtrudniejszych w życiu.
                          na matce, decydującej za córkę, ciąży jeszcze większa odpowiedzialność, niż na kobiecie decydującej o swojej macicy.
                          i ja współczuję takim matkom konieczności podjęcia decyzji. natomiast ta decyzja nie powinna być autorytarna i kierowana "co ludzie powiedzą", tylko podjęta po rozważeniu wszystkich za i przeciw i po świadomej (w miarę dojrzałości córki) rozmowie z córką.
                          • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:07
                            Na pewno zgodzę się, że aborcja w podziemiu, w warunkach, jakie opisałaś nie jest ok. Dlatego walczę o to, aby aborcja była legalna i przeprowadzana najnowocześniejszymi metodami. Natomiast uważam, że z tym pisaniem jaka to trudna decyzja się u nas przesadza (ale wiadomo dlaczego). W zasadzie taka decyzja jest logiczną konsekwencją ciąży nieplanowanej, chociaż oczywiście można zmienić zdanie. Ani nie jest przecież decyzją nieodwracalną. Jeśli ktoś będzie jej żałował, to w zdecydowanej większości przypadków można zajść w następną ciążę. Co prawda to już będzie inna komórka jajowa i inny plemnik, ale to chyba nie robi dużej różnicy.
                  • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:03
                    milka_milka napisała:


                    > Aguar sama napisała, że to mniej niż wycięcie wyrostka.
                    >
                    mniej niz wiecej, bo na wczesnym etapie to farmakologiczny zabieg.
                    • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 07:17
                      Ale wbrew pozorom zabieg nowoczesną metodą jest wg mnie lepszy dla nastolatki niż aborcja farmakologiczna, bo to dosłownie trwa kilka minut, w trakcie jest się dobrze znieczuloną, po też nic nie boli, krwawienie jest umiarkowane. A aborcja farmakologiczna jest rozciągnięta w czasie, mogą wystąpić nudności, wymioty, bolesne skurcze, biegunka, gorączka, dreszcze, większe krwawienie ze skrzepami. Ale co kto woli. Z kolei wyrostek usuwany z powodu ostrego zapalenia, to jest operacja w trybie nagłym, mimo, że zabieg prosty technicznie, to jednak obarczony ryzykiem zapalenia otrzewnej, nawet sepsy, rekonwalenscencja też jest potem trochę dłuższa. To już bym szybciej porównywała ten zabieg do cesarki.
                      • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 08:59
                        aguar napisała:

                        > Ale wbrew pozorom zabieg nowoczesną metodą jest wg mnie lepszy dla nastolatki n iż aborcja farmakologiczna,

                        Lepszy gorszy zalezy od roznych czynnikow m.in. wieku,osoby, etapu ciazy itp. O tym sie rozmawia z medykami i przedstawione sa za i przeciw, wybierajac najbardziej optymalna metode
              • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 10:36
                "Jak kobieta nie karmi piersią, to zła matka i na pohybel jej, ale aborcja to lajtowy zabieg, prawie jak wycśnięcie pryszcza. Co za dwulicowość!"
                Nie jestem dwulicowa! Uważam, że tak jak dla maleńkiego dziecka optymalne jest bycie karmionym mlekiem matki, tak dla starszego i nastolatka optymalne jest w miarę beztroskie dzieciństwo i wczesna młodość bez konieczności rodzenia, wychowywania własnego potomstwa, odpowiedzialności za nie, za to z możliwością nauki, rozwoju, zabawy, obowiązkami dostosowanymi do wieku. Poza tym uważam, że aborcja, to nic złego. Walczę o to, aby zabieg ten przestał być demonizowany, przestał być tabu. I tak - jest to lżejszy zabieg od usunięcia wyrostka (chociaż nie od wyciśnięcia pryszczasmile ), choćby dlatego, że dojście do macicy jest łatwiejsze i zabieg odbywa "na zimno", a nie w trybie pilnym przy "ostrym brzuchu".
          • triss_merigold6 [...] 18.03.18, 19:05
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:10
              Ciekawa jestem na ile Ty byś była sfrustrowana, mając problemy z poruszaniem się i zdrowiem, i dziecko do odchowania.
              • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:17
                To nie powód, żeby macierzyństwo czy posiadanie więcej niż 1 dziecka uważać za samo zło, nieszczęście, kłopot, problem i co tam jeszcze dramatycznego.
                • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:27
                  Rozumiem, że jesteś przewlekłe chora w sposób ograniczający Twoją mobilność i wiesz, o czym mówisz.
                  • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:32
                    Znałam kobietę, na wózku, chorowała prawie od ślubu. Wychowała trzy córki, zawsze twierdziła, że są darem. Była pogodna i uśmiechnięta. Mieszkała na wsi, w górach, nie miała łatwego dostępu do lekarzy, rehabilitantów i nowości medycznych.
                    • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:22
                      Fajnie, że znasz taki ideał. Pytanie, czy sama u miałabyś nim być. Ja nie i nie wypieram się tego. W pewnych okolicznościach zdrowotnych albo życiowych dziecko bywa tragedią.
                      • milka_milka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:25
                        Nie wiem. Wiem, że może być inaczej.
              • arwena_11 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:37
                Ona jako, że nie może się wykazać na żadnym właściwie polu - na piedestale postawiła kp - jest fanatykiem i terroryzuje wszystkich, którzy inaczej myślą. To nie jest normalne.
                • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:23
                  Zgadzam się, ale nie o tym wątek. Napisała, że nie będzie nianczyc niemowlaka i ja świetnie rozumiem, z czego to wynika.
          • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:02
            Nie wiem, co napisała shellerka, że ją wycięli, ale jeżeli coś w deseń, że aguar ma kuku na muniu, to zgadzam się z nią. I to na podstawie wcześniejszych wątków, w których się wypowiadała.
            W sumie niepełnosprawności (intelektualna i ruchowa) często idą w parze, takie luźne stwierdzenie.
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:40
        aguar napisała:


        > zieci, jestem za tym, aby rozmawiać, przekonywać, negocjować, w ostateczności m
        > ożna zaproponować coś naprawdę atrakcyjnego takiej dziewczynie, jeśli pójdzie n
        > am na rękę. Zawsze jeszcze jest trochę czasu - do 22 tygodnia można usuwać w Ho
        > landii. Może jakby szła w zaparte, to bym zaakceptowała, żeby urodziła i oddała
        > , i potem już bym ją wspierała, bo co zrobić, ale to się pewnie łatwo pisze, ja
        > k się nie ma córki.


        Co atrakcyjnego proponujesz w zamian za cos takiego?
        • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:51
          Nie wiem co jest atrakcyjne dla dziewczyny w tym wieku, bo nie mam córki. Może smartfon, może jakiś fajny wyjazd, może ciuchy, może pozwolę na coś, na co bym normalnie nie pozwoliła np. tatuaż, makijaż pernamentny, powiększenie piersi. Kombinowałabym, co jest dla niej bardziej atrakcyjne od przytycia kilkunastu kilo i przeżycia trudów porodu.
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:01
            Dziewczyno tu mowa o aborcji serio to co proponujesz to wedlug ciebie rekompensata smartfon , ciuchy smile. Acha ok.
            • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:08
              Ale tu też mowa o 13-latce, która nie jest wystarczająco dojrzała, aby zostać matką, ani nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji decyzji o urodzeniu. Tutaj wiemy lepiej, co jest dla niej dobre, ale jednak chcemy za wszelką cenę uniknąć siłowego rozwiązania problemu.
          • tajemnicza.a.m Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:11
            Powiększenie piersi, makijaż pernamentny. Ha ha
            Jp, matka natura jednak wie co robi, że nie skalała Cię córkami. Niebiosom chwała, może w tych chmurkach jednak siedzi jakiś ktoś..
            Ciąża dla 13 nie, aborcja, nowe cycki już tak.

            Dzięki mamo!

            [img]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRM2XDCK-rtQIqjfxcUcpEDQMlhYVn4BvVAVjbldTCZVnm_QFcX[\img]

            [img]https://1.bp.blogspot.com/-2giyhQT95-o/Urh7w1_Yq8I/AAAAAAAAHgo/zV4u2bsrH-s/s1600/makijaz-10737434.jpg[\img]

            Mam już makijaż...nastepnym razem utarguję cycki..

            Kazek, musimy to powtórzyć, nie wiem jak i po co ale przecież za cycki jakoś przeżyje.



            • tajemnicza.a.m Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 13:28
              Powiększenie piersi, makijaż pernamentny. Ha ha
              Jp, matka natura jednak wie co robi, że nie skalała Cię córkami. Niebiosom chwała, może w tych chmurkach jednak siedzi jakiś ktoś..
              Ciąża dla 13 nie, aborcja, nowe cycki już tak.

              Dzięki mamo!

              encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRM2XDCKrtQIqjfxcUcpEDQMlhYVn4BvVAVjbldTCZVnm_QFcX

              1.bp.blogspot.com/-2giyhQT95o/Urh7w1_Yq8I/AAAAAAAAHgo/zV4u2bsrH-s/s1600/makijaz-10737434.jpg

              Mam już makijaż...nastepnym razem utarguję cycki..

              Kazek, musimy to powtórzyć, nie wiem jak i po co ale przecież za cycki jakoś przeżyje.



              Nie wiem czemu sie nie wkleiło


              https://1.bp.blogspot.com/-2giyhQT95-o/Urh7w1_Yq8I/AAAAAAAAHgo/zV4u2bsrH-s/s1600/makijaz-10737434.jpg

              https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRM2XDCK-rtQIqjfxcUcpEDQMlhYVn4BvVAVjbldTCZVnm_QFcX


              • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 14:05
                Zgadzam się, że to jest brzydkie.
                No to może kupić psa albo kota (jeśli chciała) - będzie jak znalazł na ewentualne smutki, a przy okazji pokaże dziewczynce na jakim poziomie są jej możliwości i chęci do opiekowania się kimś.
      • piernicola Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:44
        >zaproponować coś naprawdę atrakcyjnego takiej dziewczynie, jeśli pójdzie nam na rękę

        W sensie, że nie: "wyrzucę cię na bruk, ty szmato", ani nawet: "rób jak chcesz, ale ja palcem nie kiwnę" tylko: "jak się zgodzisz pojedziemy do Legolandu"? big_grin
        • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:52
          Dokładniesmile
      • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 16:31
        8-o...
        Wow. Just wow.
      • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:01
        >>>Skoro dziewczynka była w stanie rozłożyć nogi przed facetem, który ją zapłodnił, nie powinna mieć traumy rozkładając je przed ginekologiem, zresztą można wybrać kobietę.

        Naprawde rzygac się chce jak sie takie rzeczy czyta.
        • wielki_uscisk Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:16
          nangaparbat3 napisała:

          > Naprawde rzygac się chce jak sie takie rzeczy czyta.

          Ja dziś z pół godziny chodziłem nabuzowany warcząc i mnąc pod nosem różne takie - bo to szok co tutaj można poczytać... aż Szefowa od komórki odganiała (żebym sie sobą zajął) i wątki doradzała zmienić.
          Może one nie mają fajnych, nastoletnich córek - i gdybają?
          Ech...
        • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:19
          >>>Skoro dziewczynka była w stanie rozłożyć nogi przed facetem, który ją zapłodnił, nie powinna mieć traumy rozkładając je przed ginekologiem, zresztą można wybrać kobietę.

          Ja nie wierze . Aaaaaa
    • plater-2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 08:57

      Art. 152. § 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      § 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

      Skończyła 16 lat, decyduje sama, ma mniej - wymagana zgoda kumulatywna.
      • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 09:54
        plater-2 napisała:

        > Skończyła 16 lat, decyduje sama, ma mniej - wymagana zgoda kumulatywna.

        Tak, czytając tę dyskusję tutaj, mam wrażenie, że ona jest prowadzona w założeniu, że w kraju nie istnieją żadne przepisy. 13 latka zachodzi w ciążę, bierzesz ją za rękę, prowadzisz do szpitala, mówisz aborcja legalna raz i załatwione. Dziewczyny chyba zapominają, że taka 13 latka, to często nie orientuje się, że jest w ciąży w czwartym tygodniu, tylko jak jej brzuch zaczyna rosnąć, że aborcja legalna to są procedury, które trwają, że w te procedury zaangażowany jest prokurator, który jest odpowiedzialny także za ściganie przestępstwa nakłaniania do aborcji i wreczcie, że w tym wszystkim jest też chłopak, który może być już wystarczająco dorosły, żeby odpowiadać karnie. Więc nie jest tak, że to jest proste i nieszkodliwe rozwiązanie dostępne dla każdego, być może czasem najlepsze, ale ryzyko, że ktoś po jego zastosowaniu będzie skrzywdzony jest bardzo wysokie.
        • plater-2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:21
          feminoteka podaje 1-2 takich przypadkow rocznie, sa to Romki, ktore zreszta ciazy nie usuwaja.

          W czwartym tygodniu brzuch nie rosnie.
          • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:44
            plater-2 napisała:

            > W czwartym tygodniu brzuch nie rosnie.

            Właśnie dlatego piszę, że często nastolatki nie orientują się, że są w ciąży w czwartym tygodniu.
            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:46
              89mumin napisała:


              > Właśnie dlatego piszę, że często nastolatki nie orientują się, że są w ciąży w
              > czwartym tygodniu.

              rzadko kto dowiaduje sie ze jest w ciazy w 4-tym tygodniu
          • pade Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:44
            No to nie mają pełnych danych. Bo ja znam 13 i 14 latkę, które ... urodziły dzieci. I nie, nie było to 10 lat temu, tylko 3-4.
            • plater-2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:02
              Np. królowa Jadwiga.
              • tt-tka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:08
                plater-2 napisała:

                > Np. królowa Jadwiga.

                WTEDY prawodawstwo bylo jakby troche inne. Co nie zmienia faktu, ze Jadwiga urodzila dobrze po dwudziestce. A i tak zmarla po porodzie.
        • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:45
          Aborcja u nastolatek to z zasady nie jest cos prostego, takze w krajach w ktorych jest dostepna, bo tam takze trzeba zrobic ewaluacje stanu emocjonalnego takiej osoby i nie da sie tego zrobic jesli sie sprzeciwia a sprzeciwic sie ma prawo. To sa trudne sprawy. Latwiej jesli dowiadujac sie o ciazy taka osoba zdaje sobie sprawe ze aborcja jest najlepszym wyjsciem lub daje sie przekonac ale faktycznie a nie jest to kolejna wymuszona manipulacji decyzja.Moze sie okazac ze taka ciaza jest wynikiem przestepstwa a wtedy sytuacja jeszcze bardziej sie komplikuje.
          • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 10:57
            Są trudne i ja właśnie o tym piszę, że to nie takie raz dwa i po sprawie, tylko naprawdę trudny temat. W Polsce każda ciąża dziewczyny poniżej (chyba) 15 roku życia pochodzi z założenia z czynu zabronionego, co nijak nie ułatwia tematu, choć w teorii w takim przypadku dziewczyna ma prawo do legalnej aborcji
            • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:06
              W teorii, niestety ma prawo w praktyce zostanie zmuszona do urodzenia a wychowaniem obciazeni jej rodzice
              • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 11:38
                Aborcja to nie usuniecie zęba. Nawet u dziewczyny nastoletniej i słabo zdającej sobie sprawę z konsekwencji nieludzkie jest zmuszanie jej do jakiegokolwiek rozwiązania ciąży WBREW jej woli i przekonaniu. Oglądałam kiedyś bardzo ciekawy program w którym takie nastolatki się wypowiadały. Po kilku, kilkunastu latach, już jako dorosłe osoby. I generalnie te zmuszone do czegokolwiek przez rodziców - czy było to urodzenie dziecka i wychowanie go, czy oddanie do adopcji, czy aborcja, przeżywały potem niesamowitą traumę i nie mogły rodzicom wybaczyć podjęcia w tamtej chwili decyzji za nie. Bez wzięcia pod uwagę ich zdania co do wyboru. Uważały te cudze decyzje dotyczące ich losu za zniszczenie życia.
                • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:01
                  "Aborcja to nie usuniecie zęba." Ząb może strasznie boleć - przed usunięciem, w trakcie i jeszcze po przez jakiś czas. Zabieg aborcji może być zdecydowanie mniej bolesny, dziewczyna może praktycznie od razu wrócić do normalnego życia, naprawdę nie ma co tego demonizować. Z drugiej strony masz rację, że nastolatki nie można zmuszać, bo się zbuntuje. Trzeba dyplomatycznie, bazując na tym, że się zna swoje dziecko, czasem podstępem - trzeba po prostu je przechytrzyćsmile Np. już się godzisz, oglądasz wózki w internecie i głośno myślisz jak przemeblować mieszkanie, a tymczasem dopilnowujesz, aby "przypadkiem" obejrzała film z porodu. Jak się postawi sprawę na ostrzu noża, to prosta droga, aby dziecko postąpiło odwrotnie albo jak jednak jakoś zmusisz, obwiniało cię potem o wszystkie niepowodzenia życiowe, tak się dzieje też, jeśli narzuci się drogę edukacji, zabroni jakiegoś związku itp. itd.
                  • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:12
                    aguar, ale to nie chodzi o ból fizyczny, tylko problemy psychiczne. Nie każdy dorosły radzi sobie bez problemu z wizytą na prokuraturze, jeśli do tego dochodzi sprawa o przestępstwo na tle seksualnym, to mamy traumę gwarantowaną. Dla takiej trzynastolatki to będzie szok, nie ma się co oszukiwać i porównywać do bólu związanego z usunięciem zęba....
                    • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:40
                      Dla 13-latki trauma bedzie i ciaza, i porod i wychowywanie dziecka, a do tego moga dojsc komplikacje zdrowotne. Trauma bedzie tez calkowita zmiana zycia, bo nawet jesli rodzice przejma obowiazek wychowania jej dziecka a ona wroci do szkoly to tego faktu nie da sie wymazac i bedzie to rzutowac na cale zycie.
                      Dla 13-latki optymalnym rozwiazaniem jest terminacja, im we wczezniejszej ciazy tym lepiej.
                      Nalezy yes przestac demonizowac ten zabieg, rozpowszechaniajac historie o traumie na cale zycie itp.
                      • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:45
                        leyre2 napisał(a):

                        > Nalezy yes przestac demonizowac ten zabieg, rozpowszechaniajac historie o traum
                        > ie na cale zycie itp.

                        Sugeruję napisanie tego do osoby, która demonizuje zabieg aborcji. Ja się wypowiedziałam o traumie związanej z procesem oskarżenia "sprawcy" ciąży nieletniej o przestępstwo na tle seksualnym w obecności prokuratora. Sprawcy, z którym przed chwilą ta dziewczyna mogła za obopólną zgodą uprawiać seks.
                        • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:30
                          Dlatego lepszy jest dyskretny zabieg za pieniądze i tyle...
                • morekac Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:42
                  Aqua, a czy były wywiady z dziewczynami, które postąpiły wbrew woli rodziców? Mogę się założyć, że część z nich też tego potem żałowała i miała żal do rodziców za "zmarnowane życie" i nie forsowanie yej drugiej decyzji.
    • araceli Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:21
      jola-kotka napisała:
      > Chcialam zapytac
      > czy panie ktore tak twierdza, ze to takie lekkie i przyjemne dla psychiki i nie
      > zostawia cienia bolu, same przeszly taki zabieg?

      Nikt nie twierdzi, że to lekkie za to Ty Jolka rozumiem urodziłaś dziecko w wieku 13 lat i SAMODZIELNIE je utrzymałaś i wychowałaś?

      Nie? Więc spuść balona.
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:46
        A te matki co tak ochoczo za raczke zaprowadza corke na aborcje w wieku 13 lat same przez nia przeszly w tak mlodym wieku. Otoz nie wiekszosc z nich wcale jej nie przeszla ty tez nie urodzilas dziecka w wieku 13 lat i go sama nie wychowalas. Wiec... ?
        • pani-noc Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 12:59
          Ty nawet nie przeszłaś przez poród i wychowywanie dziecka, bo jak tylko zaszłaś w ciążę to usunęłaś. Te matki doskonale zdają sobie sprawę z czegoś o czym ty nie masz bladego pojecia.

          Z resztą gdyby to była twoja sasiadka byłabyś pierwsza do nasyłania na nia policji i slużb spolecznych, bo niemowlę smie płakać o 22.
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:04
            Tylko wtedy jesli jest podejrzenie przemocy. Z czego sobie zdaja sprawe jak skrzywdzic moze na zawsze wlasne dziecko zeby samej nie miec problemu i wstydu przed ludzmi? Ale nie wiesz to jest taki temat ze dopoki sie go nie doswiadczy to tylko gadanie i pisanina ktora potem z realem malo bedzie miala wspolnego bo latwo mowic trudniej dokonac wlasnie takiej osobie ktora urodzila wychowala i kocha ta corke.
            • tanebo2.0 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:07
              A jak trzeba być skrzywionym żeby dla własnego możliwego choć wątpliwego hasania po chmurkach w raju skazuje się na śmierć własne dziecko?
        • anilka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:36
          Ale wychowałam w starszym wieku i wiem co to jest wychowanie i odpowiedzialność, wiem ile czasu trzeba poświęcić dziecku. Wiem , że urodzenie zmienia życie całkowicie. To ty nie urodziłaś, nie masz pojęcia więc o czym mówisz jeszcze bardziej od innych. Więc...?
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 13:41
            Wiec skoro tyle czasu poswiecilas i tak juz wszystko wiesz , urodzilas i medal ci sie nalezy to ja ci go daje. Co bedziesz marnowac czas na gadki z takim plebsem co nie rodzilo nic nie wie swiat wokol niej istnieje, nie byla dzieckiem, nie byla nastolatka, nie miala rodzicow,nie ma kolezanek z dziecmi itd. Zupelnie nic w zyciu nie widziala i nie zdaje sobie z niczego sprawy. Przeciez tylko taka jak ty co to rodzila ma prawo do wlasnych pogladow na wszystkie tematy.
            • anilka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:34
              Z pewnością większe niż 13 latka.
              Mam prawie 13 latkę, wielu rzeczy nie chce, a wiele innych chce bardzo. Rolą rodzica jest decydowanie ZA dziecko wtedy, kiedy nie ma odpowiedniej wiedzy by zdecydować za siebie.
              Córka zdecydowała, że na pewno, w żadnym wypadku nie pójdzie na nieprzyjemne badanie. Mam się zgodzić, bo decyduje o swoim ciele i o sobie? Czy zmusić?
              • leyre2 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 14:43
                To zalezy jakiego rodzaju badanie i z jakiego powodu, czy sa inne altwrnatywy czy jest koniecznosc bo istnieje ryzyko zycia albo bardzo powaznych powiklan. W wielu krajach 13-latki maja prawo decydowania i maja prawo nie informowania rodzicow o swoim zdrowiu przez lekarzy.
              • aqua48 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:01
                anilka napisała:

                > Córka zdecydowała, że na pewno, w żadnym wypadku nie pójdzie na nieprzyjemne ba
                > danie. Mam się zgodzić, bo decyduje o swoim ciele i o sobie? Czy zmusić?

                Ani jedno ani drugie jeśli badanie jest konieczne dla jej życia lub zdrowia. Rolą rodzica jest przekonać dziecko tak by podjęło swoją decyzję.
                Ja w podobnym wieku zdecydowałam, że do lekarza nie pójdę (miałam koszmarne niedobre wcześniejsze doświadczenia) i będę żyła z pewnym defektem zdrowotnym. I już prawie 50 lat mija od tego czasu i nigdy mojej decyzji nie żałowałam ani nie chciałam jej zmienić. Jestem wdzięczna mojej Mamie, że mnie nie zmusiła do swojego zdania. Ale moi Rodzice nigdy mnie nie zmuszali do niczego. Przekonywali, tłumaczyli, przedstawiali konsekwencje i pozwalali na moje decyzje.

              • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 15:13
                anilka napisała:

                > Córka zdecydowała, że na pewno, w żadnym wypadku nie pójdzie na nieprzyjemne ba
                > danie. Mam się zgodzić, bo decyduje o swoim ciele i o sobie? Czy zmusić?

                Jako matka "masz" uspokoić corkę, pomóc uwierzyc, że przez to przejdzie, i przekonać.
                • anilka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 20:09
                  Otóż to , jako matka mam za zadanie wybrać co lepsze dla mojego dziecka, kierując się całą moją wiedzą o życiu. A potem wszelkimi sposobami ją przekonać. A ty myślałaś, że walę w łeb związuję i wiozę?
                  • nangaparbat3 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:03
                    Dostrzegam jednak pewną rożnice miedzy aborcją a zleconym przez lekarza badaniem.
            • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:05
              Jolka, masz takie samo pojęcie o rodzeniu i wychowaniu dziecka, jak o wysyłaniu paczek.
              • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:43
                smile tez cie kocham.
                • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:08
                  Na miły buk, mam do ciebie jakąś słabość, choć uważam, ze jesteś trollem.
                  Natomiast wierzę w to, że nie masz dzieci, więc nie wiesz, jak wielkim wysiłkiem i obciążeniem dla organizmu jest sama ciąża i poród. Ja, dorosła, stara baba, myślałam, ze z porodu nie wyjdę żywa. Że nie wspomnę o trudach wychowania i przede wszystkim UTRZYMANIA. Tak tak, bobo kosztuje masę pieniędzy. A przynajmniej zapewnienie mu godnego życia, bo oczywiście można wegetować w jakimś depsie
                  • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:21
                    Nie ja nie jestem trollem, gdybym nim byla dawno by mnie tu nie bylo zabawa w trolla pewnie dobra jest ale tez pewnie szybko sie nudzi. Ja nie sadze ze urodzenie dziecka to splunac ale tez znam dziewczyny ktore mowia ze to bylo cudowne przezycie wiec pewnie to zalezy od kobiety i samego porodu jednej przychodzi urodzic latwiej drugiej trudniej. Jedna jest super szczesliwa druga ma depresje wiec swoim przypadkiem nie nalezy oceniac calego swiata. To ze dziecko nie jest latwo wychowac, ze nie kazdy jest w stanie podolac to ja wiem z tego powodu dzieci nie posiadam. Sama ze soba czasami nie daje sobie rady a glupia nie jestem wiec swiadomie podjelam decyzje o nie posiadaniu ich. Co do finansow tez wszystko zalezy od danej osoby. Zapewniam cie ze kasa to nie jest to co jest najwazniejsze w byciu dobrym rodzicem. Czasami tam gdzie tej kasy czesto brakuje te dzieci maja lepsze warunki emocjonalne niz tam gdzie tej kasy jest full. Tez cos na ten temat wiem, kasa mi uwagi i uczuc nie zastapila od strony matki. Wolalabym zeby bylo jej mniej a zebym miala matke jaka mialy moje kolezanki.
                    • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:20
                      13 latka to jeszcze dziecko, DZIECKO, więc nie pieprzmy tu o świadomym macierzyństwie i od tego jest rodzic, żeby chronić swoje dziecko przed spapraniem sobie życia.
                      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 09:56
                        Odnioslamsie do tego co do mnie napisalas .
                  • niki_kis Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 23:49
                    Ale to też indywidualna sprawa - pierwszy poród koszmarny ledwo odratowana a trzy lata później kolejny zupełnie lajtowy.
                    Koleżanka trójkę ma i wszystkie rodziła z marszu, jechała do szpitala, godzina dwie i może wracać do domu tongue_out
    • araceli Re: Korag 18.03.18, 13:40
      niki_kis napisała:
      > a z ciebie tradycyjnie wychodzi zwykłe chamidło .
      > to dopiero musiałaś mieć patologiczną rodzinę by taki poziom zawsze reprezentow
      > ać.

      Cóż - przynajmniej nie wstydzę się siebie, żeby ukrywam się pod nowym nikiem jak Ty big_grin
    • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:03
      O ile z 17 latką, gdybym widziała szansę, że faktycznie zajmie się wychowaniem dziecka, mogłabym pertraktować, o tyle 13 latki bym o zdanie nie pytała, tylko aborcja plus próba zapewnienia odsiadki "tatusiowi".
      • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:42
        Acha szkoda tylko ze tez nie napiszesz konkretnie jak ja do tego zmusisz jesli nie bedzie chciala oczywiscie aborcji.
        • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 18:47
          Wezmę za łeb, podam coś na uspokojenie, wpakuję do samochodu i zawiozę do lekarza. Zadowolona z odpowiedzi?
          Małolatka w ciąży powinna być rodzicom głęboko wdzięczna jeśli zechcieliby załatwić dyskretne rozwiązanie jej problemu, a nie coś foszyć na temat samodzielnych wyborów.
          • aguar Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:07
            Triss ma rację. Chociaż jak pisałam wcześniej próbowałabym nakłonić córkę do zabiegu w sposób bezprzemocowy. Ale ten wątek jest bez sensu, bo marząca o macierzyństwie (aktualnie, nie w przyszłości) 13-latka jest jak Yeti. Musiałaby mieć przeprany mózg chyba przez jakąś sektę, bo zwykłe lekcje religii w Polsce to za mało. Nastolatki zazwyczaj chcą robić to, co inne nastolatki. I nie jest to rodzenie dzieci. A nawet jakby chciała - to przecież kochający rodzice nie muszą spełnić każdej, najbardziej niedorzecznej zachcianki swojego dziecka, za to powinni zapewnić swojemu dziecku DZIECIŃSTWO.
        • kota_marcowa Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 19:08
          W przypadku 13 latki? Normalnie, jeżeli tłumaczenie nie pomoże, to zwyczajnie na siłę.
          Tak jak i w przypadku ru*acza nieletnich, wystarczy zawiadomienie od rodziców.
        • tt-tka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:13
          jola-kotka napisała:

          > Acha szkoda tylko ze tez nie napiszesz konkretnie jak ja do tego zmusisz jesli
          > nie bedzie chciala oczywiscie aborcji.

          Podam srodek poronny. Zadowolona ?
          • zlababa35 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:24
            W bułce wink.
    • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:28
      To moze ja sie wypowiem tak podsumowujac . Szanowne panie jest to pierwszy watek w mojej historii na forum ktorego zalozenia autentycznie zaluje . Przyznam ze nie spodziewalam sie ze dyskusja pojdzie w tym kierunku ze przeczytam tak straszne i okrutne rzeczy . To bedzie moj pierwszy watek ktory autentycznie zmieni moje myslenie o mojej matce . (Mamo nie bylas zla matka przy wszystkim co zlego zrobilas teraz ci dziekuje za to jaka bylas). Wolalabym nie posiadac wiedzy jaka nabylam czytajac ten watek. Jestem przerazona tym co tutaj przeczytalam. Pomimo wszystko dziekuje za dyskusje ,utwierdzila mnie w przekonaniu ze kobiety warte mojej uwagi to wyjatki ale te niki ktore szanuje mnie nie zawiodly jednak kobiety stojace za nimi sa wspaniale.
      • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:31
        W Twoim wieku już nie przystoi egzaltacja.
        • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 21:58
          Mnie tam wszystko wypada w kazdym wieku . Jedno czego nikomu nie wypada w zadnym wieku to stosowac przemoc takze akurat ty nie ucz nikogo co mu wypada a co nie.
      • 89mumin Re: Aborcja bo mama kazala. 18.03.18, 22:13
        Tak, zgadzam się - bardzo brzydki wątek z tego wyszedł, a niektóre jego odnogi zrobiły się mocno kuriozalne. Trzeba mieć jednak na uwadze, że dyskusja tutaj dla większości (jeśli nie dla wszystkich) jest wyłącznie abstrakcyjna, co może uzasadniać taki wysyp skrajności. Jak byłoby w praktyce, to trudno przewidzieć. No cóż, będzie sobie teraz ten wątek radośnie wisiał latami w internecie ku przestrodze kolejnym, którzy chcieliby na ten temat podyskutować.
        • mapt Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:15
          Ja sobie z tego wątku zanotują kilka nicków by na przyszłośc wiedzieć które z tych szczycących się inteligencją i wieloma zaletami na co dzień stosują przemoc wobec własnych dzieci i nie tylko. Z wielu osób wyszło dno dna, pokazały jak mają odrażające wnętrza.
          • jola-kotka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:19
            10/10
    • mapt Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:12
      Nie wyobrażam sobie zbytnio ciąży w wieku 13 lat, wokoło mam takie dzieci i to są jeszcze 100% dzieci. Więc ciąża w tym wieku kojarzy mi się jednoznacznie z przestępstwem na tym dziecku - pedofilią, gwałtem, nadużyciem sekciarskim czyli czynem karalnym. 13 lat to też umysłowo jeszcze dziecko, więc tłumacząc sytuację i okazując emocjonalne wsparcie da się to dziecko przekonać, że to nie jest pora na macierzyństwo tylko na zabawę, koleżanki, naukę. Nie wyobrażam sobie 13latki marzącej o wielkim brzuchu, wyśmiewaniu przez kolegów i śmierdzących pieluchach. Więc potencjalny zabieg spokojnie może być przetłumaczony jako ten zdecydowanie ułatwiający jej dalsze życie a konieczny.

      Natomiast 17latka to zupełnie inna liga, tym bardziej jeśli to związek z równolatkiem z zakochania a nie 50letnim wymuszaczem-pedolem, jeśli dziewczyna upiera się, że chce rodzić to jej przedstawiam zasady jakie w związku z tym będą w domu, jej udział w zajmowaniu się dzieckiem, to z czego musi zrezygnować. Chce się zajmować to pomagam ale nie wchodzę w rolę matki jej dziecka, bardziej opiekunki wieczornej, szkołę może skończyc w trybie wieczorowym, albo przerwać na rok ale w trakcie się dokształcać. Czyli dbam by moja córka się nadal kształciła albo zarabiała i oczekuję, że ona zadba by jej dziecko było wystarczająco dobrze zaopiekowane, za moimi podpowiedziami i moją kasą. To inwestycja w przyszłośc całej rodziny.

      W przypadku Korag : jej rodzice powinni odpowiedzieć prawnie za to co zrobili. Okłamanie jej, przemoc, uśpienie i aborcja bez jej akceptacji - tak postępują mafie handlujące ludźmi. Doświadczyć czegoś takiego od własnych rodziców to gorsze niż być ofiarą zbiorowego gwałtu.
      • tt-tka Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:30
        mapt napisała:

        > Nie wyobrażam sobie zbytnio ciąży w wieku 13 lat, wokoło mam takie dzieci i to
        > są jeszcze 100% dzieci. Więc ciąża w tym wieku kojarzy mi się jednoznacznie z p
        > rzestępstwem na tym dziecku - pedofilią, gwałtem, nadużyciem sekciarskim czyli
        > czynem karalnym.

        Wspolzycie plciowe z osoba, ktora nie ukonczyla lat 15 jest przestepstwem. Kodeksowym, a nie ze skojarzen. Sciganym (teoretycznie) z urzedu. Nawet jesli nie bylo gwaltu ani sekty.
        • mapt Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:39
          U np Romów z tym różnie bywa. Z ich punktu widzenia to normalny wiek na współżycie.
          Możliwe też by było że i chłopak i dziewczyna mają poniżej 15lat i twierdzą że to miłość.
          Ale mówimy o własnych środowiskach i dzieciach a nie regułach prawnych. Wg prawa mając 17lat i 11 mcy nie jesteś dorosła a mając miesiąc więcej już jesteś.
          • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:45
            Nieściganie współżycia z dziewczynkami przez Cyganów to bardzo duży błąd, świadczący o niewydolności państwa i cichym przyzwoleniu na patologiczne sytuacje.
            • mapt Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:25
              Tak, oni o to walczą że to ich kultura. Ale sorry, chcą w Polsce żyć to niech podlegają tym normom prawnym jakie tu są.
              "Za przestępstwo obcowania płciowego z nieletnim poniżej 15 roku życia odpowie każdy, kto skończył 17 rok życia. Jeśli jednak do współżycia dojdzie pomiędzy dziewczyną w wieku 14 lat a chłopcem w wieku 16 lat, wtedy wobec chłopca (jako osoby małoletniej) zostaną zastosowane środki wychowawcze, jak np. umieszczenie w placówce opiekuńczo-wychowawczej czy nadzór kuratora. Natomiast w przypadku gdy współżyć będzie dwójka małoletnich poniżej 15 roku życia, wówczas kary nie poniesie nikt."
              • triss_merigold6 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:59
                Gdy będzie współżyc dwójka nielatów poniżej 15. roku życia, do odpowiedzialności przed sądem rodzinnym i opiekuńczym mogą być pociągnięci ich rodzice - za demoralizację małoletnich, niewydolność wychowawczą oraz niezapewnienie dzieciom odpowiednich warunków rozwoju.
      • mapt Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 11:30
        Ps. Korag, jeśli czytasz, czy byłaś na terapii PTSD? Może Ci pomoże. Nawet teraz po latach.
    • memphis90 Re: Aborcja bo mama kazala. 19.03.18, 12:12
      A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka