per_gessle
24.03.18, 14:42
Mamy takie w Warcie, ale jest weekend i pytam zanim się z nimi skontaktuję.
Dziecko nasze zepsuło dziecku innemu coś w rowerze. Nie celowo oczywiście, ale zepsuło. Naprawa kosztowała 500 zł. Mamy ubezpieczenie na takie przypadki, ale jeszcze nigdy nie korzystaliśmy. Wiecie, jak to działa? Jak weryfikują, czy np ktoś po prostu nie zepsuł sobie sam i nie wyłudza? Co mamy zrobić? Wiem tylko, że poszkodowani muszą napisać jakieś żądanie zwrotu kosztów naprawy