Dodaj do ulubionych

Budapeszt na weekend

29.03.18, 09:56
z nastolatkami wiosną. Macie jakieś porady?
Kupować Budapest Card?
Myślimy o zobaczeniu zamku, kościoła Macieja, rejsie. Termy? Regionalne dania, gdzie?
Nigdy na Węgrzech nie byłam - dogadam się jakoś? Najlepiej angielski, w drugiej kolejności niemiecki (pewnie łatwiej w tym języku?), ewentualnie rosyjski (miłe widziany?).
Słyszałam, że zoo jest fajne ale pewnie czasu nie będzie wystarczająco.
Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 10:34
      szeptucha.z.malucha napisała:

      > Regionalne dania gdzie?

      Trofea Grill - all you can eat and drink za 15E od osoby (mają nawet szampana węgierskiego), zaraz obok synagogi, naprawdę duży wybór dań - można spróbować różnych rzeczy po troszeczku. Ale limitują pobyt do 2h podczas lunchu.
      • dyzurny_troll_forum Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 10:34
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > Trofea Grill

        ahhh jescze lynk:

        kiraly.trofeagrill.eu/en
    • szarsz Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 10:46
      Węgry to po niemiecku, po angielsku kicha.
      Polaków rzeczywiście lubią, to nie jest legenda.
      Jedzeniem nie byłam zachwycona, ale czego się spodziewać po kraju, w którym jest problem z zakupem masła. Za to pomidory wspominać będę zawsze. To jest jednak cieplejszy kraj i widać to po warzywach.

      W Budapeszcie, poza punktami obowiązkowymi polecam cukiernię Sugar!, wygooglaj sobie obrazki.
      Będziecie autem? Tuż za miastem jest som starców dla niedźwiedzi - myślę, że to bardzo cenne doświadczenie. Oni ratują niedźwiedzie przeznaczone do zabicia, po tym, jak np. przestały się nadawać do zabawiania ludzi.
      W tym samym kierunku jest hungaroring, można bylo pojeździć na gokartach.
      • ida_listopadowa Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 12:48
        problem z zakupem masla?...
        • szarsz Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 12:51
          Węgrzy jedzą margarynę. Tylko w Lidlu było masło.
          • peonka Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 14:43
            No weź. Przez 5 lat pobytu tam ani razu nie kupiłam margaryny, samo masło jadłam, kupowalam...wszedzie.
          • triismegistos Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 17:46
            Yyy, do dzisiaj pamiętam pyszne węgierskie masło 86%...
            • szarsz Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 22:09
              Yyy, to się konsternacja nazywa. Kilometry zjezdzalismy za masłem, udawało się kupić dopiero w mieście, ja wiem... chyba nawet ze 100-tysiecznym. Po wsiach i miasteczkach nie bylo nigdzie.
      • nenia1 Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 17:04
        szarsz napisała:

        > Węgry to po niemiecku, po angielsku kicha.
        > Polaków rzeczywiście lubią, to nie jest legenda.
        > Jedzeniem nie byłam zachwycona, ale czego się spodziewać po kraju, w którym jes
        > t problem z zakupem masła.

        Wiesz, mogłaś nie być zachwycona, kwestia smaku, ale trudno też uznać, że nie ma się czego spodziewać po węgierskiej kuchni, bo jest sporo dobrych rzeczy do jedzenia, i sporo dobrych restauracji, choć przyznaję, że trafiłam dwa razy na kiepskie jedzenie, ale z kolei będąc na węgierskiej Puszcie jadłam przepyszne regionalne potrawy w Csardzie, świetne, powszechnie znane zupy gulaszowe, zupy rybne, a naleśniki w sosie waniliowym to była poezja. Bardzo mi również smakowało jedzenie na rynku w Egerze, w Debrecenie, czy przejazdem w Mohaczu, na dachu hotelu z widokiem na Dunaj - bardzo dobre dania z grilla.
        • szarsz Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 17:22
          Możliwe, że źle trafiłam, nie jadlam wszędzie wszystkiego. Bylam na wschodzie i południowym wschodzie. Wszędzie kostek tyle, że piekly usta, to nie jest dobra kuchnia.
          • nenia1 Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 17:37
            Nie jest to kuchnia lekka, ale dobra, mnie sporo smakowało, a jestem smakoszem i zwracam uwagę na dobre jedzenie. Ja akurat podróżowałam dużo jesienią, ze względu na przeloty ptaków na Puszcie, jesienią przy chłodnych i ciemnych wieczorach węgierska kuchnia jest rozgrzewająca i dająca sporo energii. Dodają dużo pomidorów i papryki. Super jest też węgierska kiełbasa kolbasz, za kiełbasami nie przepadam, ale te węgierskie są bardzo smaczne. No o tradycja dotowanie w kociołku na ognisku, mnie tak gotował Węgier, w którego mieszkaliśmy, smak potraw z ogniska jest całkiem inny. Przywieźliśmy sobie taki kociołek i też czasem robimy coś w stylu węgierskich gulaszy czy leczo na ognisku.
            • szarsz Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 22:12
              Ja akurat nawet za porkoltem nie przepadam, bo Węgrzy przesmażają do niego paprykę w proszku. Ona się nigdy nie rozpuści i każdy ma taką niemilą, piaskową konsystencję.
            • naggina Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 22:36
              Puszta to jest czad big_grin ogromnie zachwycona byłam!
          • triismegistos Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 17:52
            Mi na Węgrzech bardzo smakowało jedzenie, może z wyjątkiem jednej knajpy, brr. A już różnymi lokalnymi produktami, takimi jak masło, wędliny, czy warzywa byłam zachwycona.
      • ankar_a Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 18:24
        Dziękuję za ten typ! Lody w Sugar! fantastyczne, niech się schowa polski Grycan. Po prostu odlot!
    • szeptucha.z.malucha Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 13:27
      Dzięki😀
      Cukiernia i Trofea Griil w zasięgu nóg od noclegu m.
      Nie będziemy mieć auta. Lecimy tam a na miejscu zbiorkom. Zastanawiam się czy ta karta budapesztański ma sens, bo ma blogach piszą, że się nie opłaca.
      • linusia_75 Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 14:19
        Nie mają już biletów 72 godzinnych? Na weekend wychodzą chyba najkorzystniej. Do zobaczenia jeszcze Plac Bohaterów, Most Łańcuchowy i spacer bulwarami Dunaju z parlametem, przy okazji zamku i sw. Macieja baszta rybacka. Zoo faktycznie super.
    • peonka Re: Budapeszt na weekend 29.03.18, 15:31
      Bardzo polecam termy Szechenyi, Lasek miejski (Varosliget) zaraz obok i Plac Bohaterow. Rejsy po Dunaju są także statkami należącymi do BKV, czyli zbiorkomu, ale tylko w sezonie i chyba nie w weekendy... Jak będziesz już jechala, to Ci sprawdze wink
      Wśród turystów popularny jest plac Vorosmarty z kawiarnia Gerbaud (moim zdaniem mocno przereklamowana i droga, ale mają węgierską klasykę), od niego zaczyna się Vaci utca, na jej końcu znajdziesz hale targową czyli Vasarcsarnok - raj dla turystów. Na górze koniecznie zjedz langosza i popij go froccsem, czyli winem z wodą gazowaną. Za grosze. Poza tym zjedz koniecznie zupę rybną, z deserów - somloi galuska.
      Oczywiście też zamek w Budzie, wjazd kolejka zębatą... Jeśli mielibyście więcej czasu, to kolejka zebata BKV (Fogaskereku vasut) jeździ też na wzgórza budanskie... Piękne widoki, i sama kolejka to atrakcja, a na szczycie jest minikolej obsługiwana przez dzieci, czyli Gyermekvasut.
      Jeśli chcesz, moge później powrzucac linki.
      Aha, lubiłam też węgierskie Powazki, czy Kerepesi temeto, ale ja lubię cmentarze.
      Z języków zdecydowanie angielski, niemiecki mniej, rosyjski...mało popularny. W sensie nie budzi agresji, ale niewiele osób zna.
      Jejku, zazdroszczę Wam wink
      • znowu.to.samo Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 20:36
        Co do stołowania się to polecam Oktogon bistro ale uprzedzam że tam jest zawsze tłum
    • znowu.to.samo Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 20:34
      My byliśmy w Budapeszcie w lutym. Bez problemu dogadywaliśmy się wszędzie po angielsku (w przeciwieństwie do Hiszpanii gdzie mało kto zna angielski)
      My mieliśmy apartament w samym centrum pod bazyliką Stefana i wszędzie chodziliśmy pieszo, po 10 km.nawet, no ale my lubimy duuużo łazić. Jeśli wy nie jesteście zbytnio spacerowi to jednak kupcie tą budapest card. Poza tym żeby wszystko dokładnie odwiedzić to moim zdaniem weekend to troche mało, 4 dni to.minimum
      • szeptucha.z.malucha Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 20:56
        znowu.to.samo napisała:

        Poza tym żeby wszystko
        > dokładnie odwiedzić to moim zdaniem weekend to troche mało, 4 dni to.minimum

        Biorę to pod uwagę, więc pewnie Budapeszt trzeba będzie wziąć na dwa razy i za jakiś czas wrócić😉
    • tiszantul Re: Budapeszt na weekend 30.03.18, 22:22
      Budapeszt super. Byłem kiedyś na wspaniałym przemówieniu Wiktora Orbana z okazji rocznicy rewolucji (dla Polaków było tłumaczenie na telebimie), morze ludzi z całego kraju, a gdzieś z dużej odległości garstka lokalnych kodziarzy się darła przez megafon. Sakiewicz rozdawał "Gazetę Polską" z Tuskiem w mundurze Wehrmachtu na okładce, były organizacje pro life ze zdjęciami martwych płodów, figura Chrystusa Króla, był pan Poziomka, był senator Bonkowski, Węgrzy przybijali piątkę, wspaniała impreza. Jak ktoś chce posłuchać Orbana z tłumaczeniem na polski, to chyba niestety tylko 15 marca. Ale to świetny mówca, naprawdę warto.
      • szeptucha.z.malucha Re: Budapeszt na weekend 31.03.18, 07:30
        Daruj sobie.
    • 1maja1 Re: Budapeszt na weekend 01.04.18, 21:32
      Dziekuje za ten watek!!! We wtorek cala rodzine jedziemy do Budapesztu, mial byc Salzburg, ale przeczytalam ten watek i mowie do meza, ze Salzburg moze w sumie poczekacbig_grin I ma byc nawet 20 stopni!!
      • szarsz Re: Budapeszt na weekend 01.04.18, 23:12
        Ja tam bym wolała do Salzburga :p
        • 1maja1 Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 10:19
          Odwolalismy, poniewaz caly czwartek mial byc przeznaczony na zwiedzanie Hallstatt a niestety pogoda akurat w ten dzien paskudna. Salzburg I okolice zostawiamy na maj 🙂
    • dariamax Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 11:06
      Polecam Tropicarium które jest przy CH Campona. Ja na te płaszczki i rekiny mogę patrzyć długo.
      • szeptucha.z.malucha Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 11:39
        Widziałam na mapie i właśnie zastanawiałam się, czy warto.
        • dariamax Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 23:09
          Te płaszczki można pogłaskać w specjalnym basenie
        • dariamax Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 23:15
          A i synagogę warto obejrzeć z wierzchu cena wstępu zupełnie nieadekwatna do atrakcji, to jedyne miejsce gdzie żałowałam i warto kupić dodatkowy bilet na wejście do minimuzeum przy katedrze sw Stefana
          • peonka Re: Budapeszt na weekend 02.04.18, 23:27
            A dla mnie synagoga w Budapeszcie jest jednym z niewielu budynków, które warto zobaczyć od wewnątrz... Jak to różni jesteśmy smile
            Bazylika tez przepiękna.
            • dariamax Re: Budapeszt na weekend 03.04.18, 00:01
              Synagoga jest ładna ale stosunek ceny do atrakcji zdecydowanie niefajne. Za dużo mniejsze pieniądze możesz zwiedzić np Pałac rodziny Festetics w Keszthely a jest to kompleks jak nasz Łańcut ( cały dzień zwiedzania)
              • peonka Re: Budapeszt na weekend 03.04.18, 00:47
                Zgadzam się, że cena wysoka. Jednak dla mnie tej synagogi nie da się porównać z niczym innym, z żadnym pałacem, nawet takim, który można zwiedzać przez tydzień.

                Przypomniało mi się jeszcze: z Budapesztu kolejką Hev można dojechać do Szentendre, czyli ichniego Kazimierza Dolnego. Oprócz niezliczonych sklepików z rękodziełem mają muzeum marcepanu z naturalnej wielkości Michaelem Jacksonem (jeśli się nie rozpuścil przez ostatnie kilka lat).
    • qs.ibidem Re: Budapeszt na weekend 23.04.18, 19:43
      Dziewczyny, czy do term Szechenyi trzeba rezerwowac wczesniej bilet czy wystarczy z biegu? (ale w majówkę...)
      • peonka Re: Budapeszt na weekend 23.04.18, 23:38
        Kupuje się na miejscu, bez rezerwacji.
        Weź bilet z kabiną, moze byc jedna na kilka osób, tam się wszyscy przebierzecie i zostawcie rzeczy. Aha, panowie muszą mieć kąpielówki-spodenki, slipki odpadają wink
        • qs.ibidem Re: Budapeszt na weekend 24.04.18, 09:33
          Dziekuje, Peonka!
          Ten mily uklon w strone dzieci do 6 lat i osob powyzej 65 (darmowa komunikacja miejska) zaskoczyl mnie i mam nadzieje, ze nadal tak jest.
          Bardzo sie ciesze na te podroz, jakos wyjatkowo smile
          • peonka Re: Budapeszt na weekend 24.04.18, 20:59
            A to nawet nie wiedziałam o tych bezpłatnych wejściach i komunikacji, dzieci nie mam, a rodzice byli jeszcze za młodzi kiedy mnie odwiedzali wink
            Zazdroszczę Ci wyjazdu, to piękny i przyjazny kraj. Miłej zabawy, podziel się wrażeniami jak wrócisz!
        • qs.ibidem Re: Budapeszt na weekend 26.04.18, 10:31
          Peonka, na jakims blogu (teraz go nie moge znalezc) informacja byla odwrotna, ze nie moga byc spodenki u mezczyzn, tylko przylegle kapielowki. Moze zdazysz z odpowiedzia przed jutrzejszym pakowaniem...
          • peonka Re: Budapeszt na weekend 26.04.18, 14:43
            Hm. Na 99 procent jestem pewna spodenek. Byłam raz z kolegą w speedo I na miejscu dostał...pozyczone spodenki, takie przechodnie, z siateczka w kroku smile jeszcze musiał zapłacić za wypożyczenie! Stąd pamiętam smile
            Może poszukaj zdjęć I zobacz, w czym chłopy występują!
    • bywalec.hoteli Re: Budapeszt na weekend 23.04.18, 23:58
      Ematka jedzie na Węgry? Tam przecież dyktatura Orbana i brak demokracji smile
      • szeptucha.z.malucha Re: Budapeszt na weekend 24.04.18, 21:10
        To przecie jadę obalić😛
    • qs.ibidem Re: Budapeszt na weekend 02.05.18, 13:33
      Wrocilam zakochana w Budapeszcie, wspaniale miasto, bardzo sympatyczni mieszkancy. Duuuzo turystow (ale nie bede sie dziwic, sama wybralam 1.maja)
      Zabraklo nam czwartego dnia, wiec na pewno wrocimy.
      Nawiazujac do kilku tematow z tego watku:
      -bilety 72h sa i jak najbardziej sie ta opcja oplaca (dzieci do 6 lat i starsi powyzej 65 jezdza komunikacja miejska za darmo); cena 4150 huf, wszystko swietnie skomunikowane. Budapest Card (ze znizkami na wejscia do muzeow) oplaca sie w przypadku intensywniejszego zwiedzania muzeow, przy 1-3 nie warto.
      -maslo tez bylo i pyszne smile natomiast nie smakowalo mi pieczywo (ale to wzgledne, bo argentynska czesc mojej rodziny zajadala sie wzdychajac "boski, jak w domu" big_grin
      -kuchnia nas nie zawiodla, wszystkie miejsca ktore wybralismy na posilki w zasadzie godne polecenia, a bylismy i w barach ruinach (langos za 1000 huf, gulasz warzywny w chlebie 1500 huf), bylismy i w lokalnym barze, gdzie jadlo sie caly obiad za 2000 huf jak i chilloutowych knajpkach, gdzie glowne danie kosztowalo 3500 huf.
      -wyobrazalam sobie, ze Szechenyi sa wieksze. Moze to kwestia wypelnienia turystami (mnostwo), wstep 5700, 5900 z kabina, zadnych znizek dla nikogo. Dlatego tez jest tam pewnie tak malo dzieci (moim sie podobalo)
      Na stroje kapielowe nikt nie zwracal uwagi.

      Zauwazylam, ze jest nocne polaczenie kolejowe z Warszawa.
      Bardzo polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka