Dodaj do ulubionych

I ja mam dylemat i problem...

10.04.18, 09:41
Na fali coraz czesciej zakladanych enigmatycznych watkow, ktorych nie sposob zrozumiec, ale nikomu to nie przeszkadza to i ja sie wypowiem:

Musze podjac jedna decyzje. Czy nawiaze jeden kontakt w pewnej waznej dla mnie sprawie czy nie. Decyzja na 90 % juz zapadla, tak mi sie wydaje. Podjecie kontaktu jest dla mnie niezbyt przyjemne bo nie wiem czy dam rade cokolwiek zmienic. Moze lepiej to zostawic tak jak jest?
Z drugiej strony moze cos by mi sie udalo wskorac i bede potem zalowac, ze nic nie zrobilam. Ale jesli tak czy tak nic nie wyjdzie z tego to bede strasznie sfrustrowana, ze podjelam ten kontakt.
Z drugiej strony podjecie tego kontaktu gdyby cos zmienilo,bedzie strasznie obciazajace dla mnie w przyszlosci. Tak naprawde potrzebuje tego czegos tylko na okreslony czas ale akurat teraz i to bardzo....
Mam jeszcze kilka dni, zwykle rano jestem sklonna podjac ten kontakt a wieczorami jestem mniej zmotywowoana.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 09:46
      asmarabis napisała:

      > Musze podjac jedna decyzje.


      moja rada: to podejmij.
      Pomogłam ?
      • unaragazza.bionda Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 10:26
        Przyłączam się. Ja bym podjęła decyzję o niepodejmowaniu kontaktu.
        • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 11:58
          A to dlaczego?
      • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 11:57
        A konkretniej?
        • iwles Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:13

          wypisz na kartce plusy i minusy każdej decyzji, potem to podlicz.
          I zdecyduj, co wybierasz.
          • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 15:02
            O, tak musze zrobic, dzieki nie pomyslalam o tym
    • lellapolella Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 10:25
      asmarabis napisała:

      > Mam jeszcze kilka dni, zwykle rano jestem sklonna podjac ten kontakt a wieczora
      > mi jestem mniej zmotywowoana.
      >
      Przede wszystkim, należy przerwać zaklęte koło, wyjść z rutyny i dzięki temu zyskać świeże spojrzenie. Dlatego czym prędzej zmień rytm dnia- zacznij spać w dzień, a funkcjonować nocą. Nie wahaj się sięgnąć po środki farmakologiczne w razie problemów, ewentualnie po alkohol. Podjęcie decyzji będzie dużo łatwiejsze, powodzenia!
      • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 11:58
        Nie mam tyle czasu zeby zmieniac wszystko, nie masz jakiejs rady blyskawicznej?
        • minor.revisions Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 18:14
          zrób to wszystko błyskawicznie.
    • jeziorowa Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 10:35
      Rozumiem, że chodzi o nawiązanie/odnowienie kontaktu, który na chwilę będzie pomocny, ale po jego nawiązaniu nie da się go łatwo zerwać i stanie się kulą u nogi? Jeśli tak to nie warto, chyba, że jest to jedyna możliwość ratowania zdrowia lub życia własnego lub bliskich.
      • lellapolella Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 11:20
        Jeziorowo, myślę, że to ściema jestwink Chyba, że asmarabis pierwszy raz w życiu przestała trollować...
        • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:06
          "Trollujje" sie chyba w cudzych watkach czy o czyms nie wiem?
          • katriel Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 13:52
            Wiesz, ale udajesz, że nie wiesz.
            • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 15:01
              Nie wiesz czy udaje czy nie
      • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:04
        Kontakt moze byc bardzo pomocny, osoba moze mi cos zaoferowac czego bardzo potrzebuje ale to wiaze sie z jakims zobowiazaniem wobec tej osoby. Osoba moze byc zawiedziona jesli okaze sie ze skorzystam z tej oferty tylko czasowo.
        Z drugiej strony ta osoba mnie wystawila do wiatru.
        Jednoczesnie powiedziala na koniec cos w tym stylu : " Nie chce miec z toba nic wspolnego ale jesli bedziesz potrzebowac pomocy to mozesz do mnie w kazdej chwili sie odezwac" (w duzym uproszczeniu i skrocie bo wiadomo ze na ematce piszemy enigmatycznie).
        Nic nie trace w sumie podejmujac kontakt jedynie moje poczucie dumy bedzie nadwyrezone, a moglabym duzo zyskac.
        A mam w sumie troche noz na gardle....
        • jola-kotka Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 15:08
          wez sie ogarnij ktos ci powiedzial ze nie chce z toba miec nic wspolnego a ty teraz bedziesz dzwonic bo czegos chcesz? Nie dzwon
          • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 15:40
            No ten ktos powiedzial tez, ze moge w kazdej chwili sie skontaktowac, jesli bede czegos potrzebowac, i badz tu madra?
            • jola-kotka Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 18:28
              Jesli to dla ciebie sprawa zycia i smierci to dzwon jesli sprawa mniejszej wagi nie rob tego nie ponizaj sie, nie dawaj tej osobie satysfakcji.
        • minor.revisions Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 18:16
          Zastanów się jakie będą możliwe szeroko pojęte rezultaty w obu przypadkach i zobacz z którym z nich jest gorzej.
    • pani-noc Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:01
      Chcesz poinformować żonę kochanka, że sypiacie ze sobą?

      Nie idź tą drogą.
      • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:05
        Eh posiadanie kochanka to pikus przy moim dylemacie
    • alpepe Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 12:12
      Ja widzę to tak, robię wszystko, co się da, by nie powiedzieć sobie, a może trzeba było. Czasem się mimo tego nie udaje.
      • asmarabis Re: I ja mam dylemat i problem... 10.04.18, 15:01
        Tez taka zasade wyznaje, ale w tym przypadku duzo mnie to kosztuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka