beataj1
28.05.18, 11:27
W wątku o 15 latce w ciąży pojawia się zdanie że to rodzice chłopaka mają lepiej.
I jakoś nie potrafię się z tym zgodzić.
Jeżeli traktuje się wnuka jako wartość (nawet takiego który pojawia się za wcześnie), a nie kłopot to tak naprawdę rodzice chłopaka (a i w wielu wypadkach sam chłopak) mają całkowicie przegwizdane. Nie mają wpływu zupełnie na nic. Mogą być jedynie bezradnymi widzami rozwoju sytuacji i mogą mieć nadzieję że będą mieć cień szansy na zbudowanie relacji z wnukiem/dzieckiem.
Wszelkie decyzje (i dobrze) leżą w gestii dziewczyny i jej rodziców.
Mało tego nawet jeżeli ciążę traktuje się jako kłopot - to decyzję co do rozwiązania kłopotu leżą też jedynie w gestii dziewczyny - znowu, i dobrze.
Jestem matką dziewczyny i chłopca. I to nastoletnia ciąża spowodowana przez syna jawi mi się jako absolutny koszmar. Człowiek nic nie może i musi liczyć na dobrą wolę innych.
W sytuacji potencjalnej (odpukać) ciąży córki wiem, że tak albo inaczej poradzimy sobie i będzie to niedogodność ale nie dramat.