Dodaj do ulubionych

Wszystko się.....

06.06.18, 14:13
Miałam dziś wizytę panów z gazowni.Przyjechali odciąć gaz.Nie wiem kiedy przyszło upomnienie... Rachunki leżą.Wszystko się p.. . Jezus Maria!
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:19
      Hedna, ja wiem, że masz różne kłopoty, ale takie podstawy jak rachunki ułożone w kolejności terminu zapłaty z wyraźnie oznaczonym tymże terminem i kwotą to Ty MUSISZ ogarniać, podobnie jak kwoty długów i wydatków bieżących. Nie mieć forsy to jedno, ale nie wiedzieć, ile jest niezbędne to jakiś kosmos. uncertain
      • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:22
        Czasami moze cos sie pomylic, mozna o czyms zapomniec, wszyscy jestesmy tylko ludzmi.
        • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:25
          Zgadzam się. Z naciskiem na czasami.
          • hosta_73 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 17:41
            Zdarza się. Ja najczęściej zapominam o zapłaceniu za obiady w szkole
            • tol8 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 17:43
              Ja też zapominałam, więc płacę z góry teraz za cały rok, a w wakacje przychodzi rozliczenie
              • mama-ola Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:03
                > Ja też zapominałam, więc płacę z góry teraz za cały rok

                Też bym tak chciała, ale u nas nie pozwalają - ani wyprzedzać, ani zaokrąglać kwot. Ponadto straszną zbrodnią jest zapłacić za dany miesiąc, gdy już on jest (czyli po pierwszym; trzeba w ostatnich dniach poprzedniego miesiąca), z wyjątkiem stycznia, którego nie wolno pod żadnym pozorem opłacić w grudniu.
                • alicia033 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:17
                  mama-ola napisała:

                  > > Ja też zapominałam, więc płacę z góry teraz za cały rok
                  >
                  > Też bym tak chciała, ale u nas nie pozwalają

                  jak, hę?
                • claudel6 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:05
                  a jak ktoś "źle" oplaci, to jaka kara? smile
        • nangaparbat3 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:33
          Gazownia czy co to tam sprzedaje ten gaz przysyła sms z przypomnieniem. Przynajmniej mnie.
          • arwena_11 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 09:45
            Nie przesyła. Jak masz umowę sprzed 2000 roku - to nie mają właściwie nic.
            Jako że umowę miałam podpisaną na stare nazwisko - i zupełnie o tym nie pamiętałam - to żadne powiadomienia z poczty do mnie nie dochodziły. Przez przypadek się dowiedziałam, jak mama moja odbierała listy swoje z poczty i obsługiwała ją moja koleżanka z podstawówki. Zapytała sie, czy się wyprowadziłam - bo jest list z gazowni i zaraz będą odsyłać. Mama odebrała - a tam wezwanie do podpisania nowej umowy ( w starej mieli tylko imię i nazwisko i adres odbioru ). Pojechałam, załatwiłam. Ale gdyby mama nie odebrała - byłyby kłopoty. Pani mówiła mi, że wszystkie umowy tak muszą teraz aktualizować, bo nawet nie mają jak ścigać, jak ktoś nie płaci. Dlatego teraz albo ludzie uzupełniają umowy, albo muszą rozwiązać taką umowę i zdjąć licznik.
      • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:18
        Dokładnie. Można żonglować płatnościami rachunków, jak się nie ma na całość i w terminie, ale trzeba tu być dokładnym i precyzyjnym. Wiedzieć, do kiedy można nie płacić danego rachunku a kiedy jest deadline bo odetna I trzeba zapłacić. Kiedyś tak miałam, nawet dwa razy w życiu, więc wiem.
    • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:21
      Spokojnie to nie koniec swiata. Odcieli?
    • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:23
      Hedna. Pilnowanie rachunków to podstawa. Nawet jeśli nie masz na zapłacenie całej kwoty, to się umawiasz na spłatę w ratach. Nie wierzę, że nie ma takiej możliwości.
      Dziewczyny na pewno ci podpowiedzą, jak sobie wszystko poukładać, żeby w terminie płacić należności. Jeśli tego nie będziesz pilnować, to zawsze ci na coś zabraknie. A chyba nie o to ci chodzi, prawda?
    • lady-z-gaga Re: Wszystko się..... 06.06.18, 14:29
      no to grubo...
      Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale u mnie to chyba trzeba rok nie płacić, żeby odcięli smile
      Elektrownia jest bezlitosna i szybka, ale gazownia? oni wysyłają niezliczone upomnienia, zanim zaczną działać.
      Nie martw się to nie koniec świata. Mam nadzieje, że ich ubłagałaś i obiecałaś uregulowac rachunki?
      • sumire Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:09
        W Krakowie bardzo szybko odcinają, zwłaszcza latem. Wiem, bo raz wyjechałam na 3 miesiące i zapomniałam - wróciłam i zobaczyłam karteczkę w drzwiach smile Od tamtej pory mam stałe zlecenie i nie muszę pamiętać, samo się płaci.
        • kosheen4 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:13
          potwierdzam, Kraków odcina gaz dość sprawnie...niestety. też mi się kiedyś przydarzyło smile
          • livia.kalina Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:51
            Mnie się kiedyś, z 15 lat temu, w Poznaniu, też zdarzyło. Co ciekawe, odcinać przyjechało dwóch panów kompletnie pijanych (samochodem). Kierowca to był tak pijany, że z samochodu wysiadł ale nie był w stanie puścić się drzwi. Zadzwoniłam szybko po Policję i do gazowni. Przyjechali szybko i jedni i drudzy. I jeszcze gazownia mnie przepraszala wink
            • majenkir Re: Wszystko się..... 07.06.18, 01:26
              Ale przyznac trzeba, ze obowiazkowi byli wink.
              • kk345 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:31
                W końcu Poznań big_grin
              • beata985 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 20:27
                w sensie że pijani czy, że przyjechali ??? tongue_out
                • livia.kalina Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:42
                  No, że przyjechali w trakcie imprezy nawet! Przyszło mi do głowy, że może im zabrakło kasy na aprowizację i dlatego postanowili trochę 'popracować" wink
    • berdebul Re: Wszystko się..... 06.06.18, 15:16
      Wrzuć sobie wszystko w excela - kwota, termin zapłaty, ewentualny dług. Bedzie łatwiej ogarnąć. Trzymaj się i nie przejmuj jazgotami.
      • riki_i Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:35
        berdebul napisała:

        > Wrzuć sobie wszystko w excela -

        Nie prościej zlecić polecenia zapłaty?
        • alaveda Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:57
          Trzeba znać Excela, nie kazdy to korpobiurwa.
          • danaide Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:19
            Na początek mieć excela, office przecież nie jest gratis.
            • berdebul Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:25
              Przeciez jest wersja za free i zawsze była.
              • mozambique Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:24
                ale to nie jest excel
                • morgen_stern Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:27
                  Ale działa niemal tak samo - bez przesady, całkowicie wystarczy do prowadzenia domowej buchalterii.
            • black.emma Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:29
              No faktycznie! Bez excela nie ma szans ogarnąć tych kilku domowych rachunków 😂
              • morgen_stern Re: Wszystko się..... 07.06.18, 08:44
                Kilku? My mamy tabelę w excelu ze wszystkim opłatami i ona ma ze 20 wierszy. Wystarczy mieć więcej, niż jedno mieszkanie i kredyty smile
                • black.emma Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:07
                  Morgen, znam to bo mam firmę, wiec jest tego więcej. Ale nie przesadzajmy, że jak ktoś nie ma excela to już nie ma szans na zapłacenie rachunków...
                  • morgen_stern Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:27
                    Nikt chyba nie napisał, że nie ma szans, ale to znacznie ułatwia pamiętanie o wszystkim i prawdopodobieństwo pominięcia jakiejś opłaty spada prawie do zera - pod warunkiem, że się ją na bieżąco uzupełnia, skreśla rachunki zapłacone itd. Jestem pewna, że bez tej tabeli byśmy się pogubili.
                    • black.emma Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:32
                      Mam wrażenie, że niektóre forumki utwierdzają Hednę w przekonaniu, że "nie da się". Jakakolwiek tu padnie dobra rada, a jest ich trochę, od razu odzywa się ktoś, kto neguje: a to trzeba znać excela, a to trzeba mieć excela, a to jeszcze jakieś kłody pod nogi. To fatalne, bo widać, że dziewczyna i bez tego nie ogarnia.
                      Oczywiście, że excel pomaga, ale jak ktoś nie ma to jest mnóstwo programów online, jest też zeszyt - można tam wpisywać rachunki w ostateczności, jak ktoś ma tak fatalną pamięć...
                      • morgen_stern Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:21
                        A ja odbieram twoja wypowiedź tak, że ktoś, kto prowadzi tabelę w excelu (lub właśnie w zeszycie) z domowymi wydatkami to jakaś niemota z fatalną pamięcią. Moim zdaniem to przykład raczej zdrowego rozsądku. A jeśli dodatkowo ktoś jest roztrzepany i zdarza mu się zapominać o różnych sprawach (nie trzeba mieć do tego aż fatalnej pamięci) to taka rozpiska jest właśnie niezbędna, żeby wtop unikać. Wszystko jedno, gdzie ta tabela będzie, czy w kompie, czy komórce, czy w zeszycie.
                        • black.emma Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:41
                          Wybacz, nie taka była moja intencja - chciałam uprzedzić jęczenie, że zeszyt to straaaaszne utrudnienie i łatwo mi mówić itd. Zobacz wyżej, już są głosy, że nie każdy jest korpobiurwą (ależ to sympatyczne!) i przecież excel kosztuje! Nie mogę już czytać o tym, jak to ciężko ogarnąć podstawowe sprawy życiowe (wiem, wiem - nie czytaj wink
                          • morgen_stern Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:47
                            A no to sorry, źle zrozumiałam. No niektórzy lubią jęczenie dla samego jęczenia smile
                        • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:16
                          Moja tabelka w exel ma niewiele mniej lat niż niektóre forumki tutaj tongue_out wink
                      • little_fish Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:23
                        Wystarczy kalendarz w komórce. Z przypomnieniem. Albo tabelka na kartce
                        • butch_cassidy Re: Wszystko się..... 07.06.18, 16:04
                          Mam zwykły dokument w Wordzie, w który na bieżąco dochody i wydatki wpisuję wg dat, a wykasowuję uregulowane zobowiązania i wydane środki.
                          • little_fish Re: Wszystko się..... 07.06.18, 17:00
                            Ja wszystkie rachunki przypinam do tablicy nad biurkiem. Zapłacone opisuję i wrzucam do szuflady.
        • memphis90 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:10
          W Google jest gotowa apka do robienia budżetu.
          • ras.szamra Re: Wszystko się..... 09.06.18, 00:38
            Tak naprawdę to tutaj można wymyślać cuda, od kartek, przez Excela, aż po aplikacje od Googlea, ale dopóki ktoś nie weźmie się w garść i nie opanuje tego organizacyjnie najpierw sam, to mu te cuda nie pomogą.
            Budżet i płacenie rachunków można opanować nawet z kartką papieru i ołówkiem, wystarczy chcieć i to sukcesywnie wprowadzać w życie- a to chyba z tym jest największy problem
          • hedna Re: Wszystko się..... 10.06.18, 20:31
            Poszukam
    • marcelina4 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 15:53
      zapłacenie rachunków za mieszkanie/gaz/prąd to podstawa, musisz to koniecznie ogarniac, bo wylądujecie na ulicy, zadzwoń do gazowni i poproś o rozłożenie długu na raty, wpłać cokolwiek, żeby podłączyli z powrotem gaz i pilnuj tego kobieto!
    • biala_ladecka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 15:58
      To słabo, teraz oprócz rachunków trzeba będzie dopłacić za ponowne przyłączenie niestety.
    • werdipurke Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:03
      a podobno nie masz długów. zarzekałaś się pod niebiosa. trzeba bylo te pare miesiecy temu jednak posluchac naszych rad i wziac die w garsc,stworzyc plan wydatkow....
      • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:21
        Nie mam.Widzę,że bardzo się mną interesujesz.
        • werdipurke Re: Wszystko się..... 06.06.18, 22:46
          nie interesuje sie Toba ale zapamietalam akurat to jak pozyczalas kase i potem tez pisalas o kasie ale na wszelkie rady odpowiadalas ze nie nie nie
          no to teraz jednak...
      • zlababa35 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 09:54
        Wedipurke, z doświadczenia samotnej matki podzielę się z Tobą cenną wiedzą: jak się nie ma kasy, to nie masz co się silić na plan wydatków i pamiętanie o rachunkach, bo masz do wyboru kupić sobie/i dziecku jedzenie albo te rachunki popłacić. Jako matka niemowlęcia bywałam i w takich sytuacjach (dostawałam macierzyński z bardzo zredukowanego wynagrodzenia, a pan ojciec spóźniał się notorycznie z przelewami na własne dziecko). I żaden plan na to nie pomoże, tylko dopływ gotówy.
        • werdipurke Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:25
          no to zaskocze Cie. Hedna juz nie raz pisala o swoich problemach i pojawialo sie tu mnostwo rad, m.in. rezygnacja z rzeczy ktore nie są niezbędne do zycia,ktore są zastepowalne np: prywatne wizyty zamienic na nfz, brac recepty na dluzej i nie jezdzic 200 km co drugi miesiac lub ograniczyc wydatki na zajecia dodatkowe. ja rozumiem ze corka kocha konie i przy chorym bracie tez jej sie cos nalezy ale na boga - tu odcieli gaz prawie! Wiec moje zdanie o Hednie nie zmieni się. ona nie panuje nad tym. nie wie ile ma,ile wydaje,ile musi wydac a ile moglaby zaoszczedzic / zrezygnowac itp.
          • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:14
            werdipurke,werdipurke.....
            Lekarka do której jeżdzimy z synem jest dobra i będziemy się jej trzymać,ale nie przyjmuje na nfz.
            Recepty owszem,mamy na dłużej,a w razie czego pediatra wypisuje wg zlecenia.
            Nie da się ograniczyć wydatków na zajęcia dodatkowe,choć i tak nie są duże.
            Z koni nie zrezygnuję,ponieważ są ogromnie ważne dla moje córki. Syn ma hipoterapię,córka jazdę. Kupuję karnet,jest taniej.
            Na szczęście gazu nie odcięli.Niemniej jednak jest to bardzo nie fajna sytuacja.
            Zaoszczędzić owszem,ale na czym jeszcze?
            • werdipurke Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:36
              zasada -żyjesz za tyle ile masz.
              jesli Cie na cos nie stac-nie wydajesz na to.
              aby wiedziec na czym zaoszczedzic musisz zrobic plan wydatkow,zaczac prowadzic skrupulatny budżet, chocby w zeszycie. zawsze mozna na czyms zaoszczedzic-jedenie, buty,ubrania,chemia itd
              • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 12:07
                Zasady zasadami, a życie życiem. I nie wierzę ci, że nigdy nie zdarzyło ci się przekroczyć budżetu domowego, bo wypadło coś nagłego, diabeł cię podkusił, żeby kupić sobie jakiś zajefajny drobiazg, dziecko czegoś bardzo mocno zapragnęło itd., itp.
                Taka szybka jesteś w ocenianiu innych, a sama co? Kryształowo doskonała jesteś? Na pewno!
                • werdipurke Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:00
                  nie jestem krysztalowa i oczywiscie że zdarza się gdzieś bidżet przekroczyć, ale tez jak go na bieząco kontroluję to od razu wstrzymuje inne wydatki na przyklad np odwoluje zajecia, nie kupuje w danym miesiacu butow itp
                  ale sęk w tym aby miec swiadomosc jakim budzetem sie gospodaruje i na co mozna sobie pozwolic.
                  • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 00:49
                    Ale ty nie masz pojęcia, jaki ma budżet hedna i w jaki sposób go obsługuje. Domniemywasz tylko i zdecydowanie na jej niekorzyść. I właśnie takie ocenianie mnie najbardziej denerwuje, bo jest dokładnym odzwierciedleniem źdźbła w oku sąsiada.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 23:33
                Rzadko się zgadzam z Werdipurke, ale tutaj ma absolutną rację.
                Trzeba jednak mieć ustawione priorytety, zwłaszcza, gdy pieniędzy jest mało i mieć jasność, że rachunek za gaz jest ważniejszy niż jazda konna.
                Do tego po poprzednim wątku Hedny, w którym "nic się nie dało" sobie poszukałam - najpierw była akcja pomocy finansowej na forum a POTEM Hedna wzięła kota, którego teraz nie może oddać, bo żal zwierzaka.
                Nie, to nie jest zdrowe podejście jeśli ma się mało pieniędzy.
                • mum2004 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 08:19
                  ala.maciejka napisał(a):

                  > Trzeba jednak mieć ustawione priorytety, zwłaszcza, gdy pieniędzy jest mało i m
                  > ieć jasność, że rachunek za gaz jest ważniejszy niż jazda konna.

                  Dokładnie. Konie to naprawdę droga zabawa. Mnie np na nie nie stać choć bym chciała. Wiem, że trudno się odmawia dzieciom przyjemności -źle chyba jeszcze gorzej gdyby dzieciaki zostały bez gazu czy prądu.
                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:23
                    W tym przypadku to nie tyle przyjemność co terapia
                    Odmówiłabyś dziecku terapii ?
                    • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:05
                      Na tak postawione pytanie odpowiedź jest jedna - oczywiście, ze nie. Ale pytanie brzmi: czy jest to jedyna dostępna terapia? Czy nie ma innych, tańszych, może trochę gorszych ale przynajmniej nie generujących długów? Bo jeśli rodzic nie ma pieniędzy na hipoterapię, to może można ją czymś zastąpić? Nie wiem, bujaniem na piłce, gimnastyką, czymkolwiek innym? Nie znam się, gdybam. Ale gdybam w jednym celu - Hedna od przynajmniej roku pisze o kłopotach finansowych. Raz się forumki zebrały (ja też, niewiele, bo wtedy akurat sama byłam pod kreską), pomogły. Jeśli będzie pilna potrzeba, pewnie zbiorą się drugi raz. Ale u Hedny taka potrzeba występuje stale. Więc są dwie możliwości: albo będzie więcej dochodów, albo mniej wydatków. I trzeba iść w tych kierunkach. Jeśli nie ma możliwości zwiększenia dochodów, trzeba obciąć wydatki. W tym zastanowić się nad dostępnością terapii. Kogoś stać na pływanie z delfinami, kogoś na hipoterapię a kogoś jedynie na gimnastykę i bujanie na piłce. I trzeba to przyjąć do wiadomości. Tak samo jak na zmianę drogo opłacanej lekarki, nawet najlepszej, 200 km dalej na jakąś dostępną bliżej. Ja wiem, że te wybory są dramatyczne. Ale jeśli nie masz pieniędzy, to albo wchodzisz w spiralę długów, albo siadasz i płaczesz i masz nadzieję, ze "samo się", albo robisz plany na zasadzie "tak krawiec kraje, jak mu materii staje".
                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:18
                        teoretycznie masz rację
                        praktycznie nie wiemy co jest najlepsze dla dzieci
                        no i hedna w tym wątku nie pisze, że nie ma kasy ( chyba) tylko że się zamuliła i zapomniała..
                        • mozambique Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:06
                          terapie ma jedno dziecko bo musi, hipoterapia to metoda leczenia
                          drugie jezdzi za pelną ceną , rekreacyjnie , "bo mu smutno"
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:55
                            drugie jeździ bo jeździ z matką i bratem - ma dzieciak sam zostać w domu bez opieki w tym czasie

                            co do ceny

                            "Z koni nie zrezygnuję,ponieważ są ogromnie ważne dla moje córki. Syn ma hipoterapię,córka jazdę. Kupuję karnet,jest taniej."
                            • mozambique Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:12
                              taniej to wciąż wiecej niz zero
                              jedna jazda z cennika w duzym miescie to ok 40-50zł,
                              w karnecie moze byc taniej powiedzmy o 10zł ( dane z Wrocka) , karnety są na 10 jazd zwykle , to jest wydatek min 300zł /karnet
                              jezeli syn ma hipoterapie z NFZ to 300zł na córke jest "luksusem" jakby na to nie patrzeć , szczegolnie gdy rano panowie z gazowni robia nalot
                              • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:17
                                Tak licząc i patrząc- masz rację
                              • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 00:53
                                Wez, mozambique pogrzeb we własnym portfelu i we własnej rodzinie, przyjrzyj się może przede wszystkim swoim wzajemnym stosunkom z mężem i zważ, jak one wpływają na dzieci, zamiast oceniać innych, bo akurat ty jesteś ostatnia, która może rzucać kamieniami.
                              • minor.revisions Re: Wszystko się..... 02.07.18, 16:43
                                Nie da sie na dluzsza mete ztc bez zadnych przyjemnosci i miejsce na nie w budzecie musi byc.rzecz w ustaleniu jak wysoki ten budzet na przyjemnosci jest.
                                • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 17:56
                                  z tym jest kłopot
                            • mum2004 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:22
                              wapaha napisała:
                              > "Z koni nie zrezygnuję,ponieważ są ogromnie ważne dla moje córki. Syn ma hipote
                              > rapię,córka jazdę. Kupuję karnet,jest taniej."

                              Wszystko pięknie pytanie tylko czy gaz jest mniej ważny? Ja sobie po prostu nie wyobrażam takiej sytuacji. Rachunki to zawsze pierwszy wydatek. Myślę że tylko w kwestii leków bym odpuściła. Dopiero potem cała reszta.
                              • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:25
                                Pewnie nie jest-zakładając , że ktoś nie płaci rachunków żeby mieć na inne rzeczy.
                                Tylko czy to taki przypadek - nie płacę bo nie mam pieniędzy ? Czy raczej nie zapłaciłam bo zapomniałam ?
                                • mum2004 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:58
                                  wapaha napisała:
                                  > Tylko czy to taki przypadek - nie płacę bo nie mam pieniędzy ? Czy raczej nie z
                                  > apłaciłam bo zapomniałam ?

                                  Hmmm no może i tak... W każdym razie i tak świadczy to o luźnym podejściu do spraw rachunków..
                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 17:46
                                    Nie, to świadczy o natłoku spraw na głowie. Może ty jesteś idealna i zawsze masz wszystko pozapinane na ostatni guzik. Mi zdarzyło się w ciężkim dla mnie okresie zawalić kilka waznych spraw ( rachunek za prąd też był)
                                • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:17
                                  Hedna pisze jasno, że problem pieniędzy spędza jej sen z powiek.
                                  I pisała o tym nie raz, rok temu była akcja pomocowa finansowa na forum.
                                  Więc problem finansowy jest.
                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 17:47
                                    Nie, w tym wątku tego nie pisze (?!)
                                    Pisała o tym rok temu -ok
                                    Ale teraz jest teraz.
                                    Ja wiem że forum ma pamięć absolutną ale ludzie/czasy/sytuacja się zmieniają- nic nie jest contans
                                    • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 17:54
                                      Pisze, na dole, o przeklętych pieniądzach, o tym, że zapłaciła za ten gaz kosztem czegoś innego.
                                      Konkretnie pisze tak:

                                      "Już było lepiej,spokojniej w tym względzie przez jakiś czas i znowu ... Tak,kosztem czegoś. Budze się i zasypiam z myślą o tych cholernych pieniądzach! "

                                      Więc nie jest ok.
                                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 18:37
                                        No nie jest, wytrąciła się z równowagi. Ale już było ok. A forum niezawodne widzi tylko jedną strone
                                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 19:00
                                          Mi chodzi o to, że finansowo nie jest ok, a nie o stan Hedny, bo ona od bardzo dawna wymaga profesjonalnej pomocy.
                                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 19:07
                                            Ano tak, finansowo nie jest ok
                      • berdebul Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:42
                        JAk Ty nic nie rozumiesz.
                        Hipoterapia poza wzmacnianiem mięśni jak na piłce, jest też kontaktem z żywym, wspaniałym zwierzęciem jakim jest koń. Wiele dzieciaków psychicznie rozkwita, uczy się czytać, zaczyna robić rzeczy, których nie robiło wlasnie w trakcie jazdy, lub w wyniku hipoterapii.
                        Jeżeli dziewczynka kocha konie (a dziewczynki często tak mają), to okrucieństwem byłoby powiedziec „od dzisiaj jeździ tylko Tuś, bo jemu to pomaga, a dla ciebie to fanaberia”, dziewczynka i tak musi z nimi jezdzic do stajni, bo nie ma kto z nią zostac. Ma brata o specjalnych potrzebach, wokół którego wszystko się kręci, musi miec coś swojego.
                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:59
                          Dziewczynka jest w wieku, w którym może zostać w domu.
                          A jak nie ma na chleb i się bierze od ludzi to się nie wozi dziecka na konie jako fanaberię, bo lubi.
                          Albo się potem płacze na forum, że odcinają gaz. Inaczej się nie da.
                          • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:14
                            Nieśmiało przypomnę, że forumki same Hedne namowily na wzięcie pomocy. Więc zarzut że się bierze od ludzi nie jest ok.
                            • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:37
                              Jednak mogła nie podać numeru konta, podała. Znaczy, że była w sytuacji krytycznej, rozumiem, że inaczej by tego nie robiła.
                              A w takiej sytuacji nie bierze się do domu nowego zwierzaka, bo to stały wydatek a oddać nie bardzo jest jak, nie korzysta się z drogich zajęć dodatkowych, pilnuje się rachunków, bo gdyby ten prąd jej odcięli to musiałaby jeszcze płacić potem za ponowne podłączenie a to dodatkowy wydatek, zupełnie jej niepotrzebny.
                          • bi_scotti Re: Wszystko się..... 02.07.18, 20:05
                            ala.maciejka napisał(a):

                            > Dziewczynka jest w wieku, w którym może zostać w domu.
                            > A jak nie ma na chleb i się bierze od ludzi to się nie wozi dziecka na konie ja
                            > ko fanaberię, bo lubi.

                            Moze tak nie chcialas, ale zabrzmialo wrecz okrutnie uncertain Bywa, ze jazda na koniu wazniejsza niz ciepla zupa gotowana na gazie. I to od Hedny i jej meza zalezy jak uznaja za stosowne wydawac swoje niewielkie dochody. Okreslenie "fanaberia" jest totalnie not fair w kontekscie tego, co wiemy o zyciu rodziny Hedny, rowniez o zyciu o jej corki!
                            Jesli nie mozesz/nie chcesz pomoc "dobrym"/zyczliwym slowem albo w innej formie, to przynajmniej powstrzymaj sie od bycia cruel - to nikomu nie jest potrzebne. Tobie zapewne tez nie! Serwus.
                        • dotcomhaha Re: Wszystko się..... 14.06.18, 19:48
                          Ty jestes normalna berbedul? Bo nie wierze ze dorosła osoba w pełni władz umysłowych moze tak pieprzyć ...sorry ale az ponosi jak się to czyta .."dziewczynki tak maja "..no kochana,dziewczynki tak maja ze kochają dużo rzeczy i często to są rzeczy drogie.w ogóle dzieci tak maja a i dorośli czasem 😃😃 tylko problem w tym jak kogoś nie stać i robi to kosztem podstawowych opłat.mnostwo dziewczynek chętnie pojeździłoby na koniku ,dostało kosz zabawek i codziennie jadało lody w cukierni.tylko ze albo kogoś na to stać albo nie,i to jest wiedza na poziomie przedszkolaka.wielu rodziców z bólem serca odmawia dzieciom dodatkowych zajęć chociażby bo po prostu ich budżet domowy na to nie pozwala.a ty brzmisz w tym momencie jak niedorozwinięta wersja Ani z Zielonego Wzgórza,.okrucienstwem byłoby powiedzieć ..ale lepiej siedzieć bez gazu i prądu najlepiej.litosci..XDD
                    • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:15
                      To jest terapia dla syna, córka jeździ dla przyjemności, nie potrzebuje terapii.
                      • berdebul Re: Wszystko się..... 09.06.18, 11:43
                        Ale potrzebuje przyjemności, jak każdy.
                    • aqua48 Re: Wszystko się..... 10.06.18, 21:28
                      wapaha napisała:

                      > W tym przypadku to nie tyle przyjemność co terapia
                      > Odmówiłabyś dziecku terapii ?

                      Bez wahania gdyby mi notorycznie przez nią nie stykał budżet i groziłoby mi odcięcie prądu, gazu lub wody dla całej rodziny. Oczywiście starałabym się tę hipoterapię jakoś zastąpić, albo do niej powrócić, ale na boga jakieś priorytety trzeba mieć. Mnóstwo dzieci mniej lub bardziej chorych żyje, mimo braku dostępu do hipoterapii.
            • black.emma Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:51
              Nikt ci nie powie, na czym masz oszczędzać bo nie znamy twoich wydatków. Dostałaś mnóstwo rad, co możesz zrobić ale ty i tak wolisz zakładać dramatyczne wątki. A jaki suspens do tego, bo przecież nie napisałaś od razu, że ostatecznie ci nie odcięli tego gazu big_grin Wierz mi, że z mnóstwo ludzi boryka się z podobnymi problemami co ty.

              Pamiętaj, że wszystko zależy od twojej formy psychicznej i postawy życiowej - a to chyba u ciebie kuleje. Szczerze ci radzę, daj sobie pomóc. Skoro uważasz, że nie możesz pracować, wykorzystaj ten czas kiedy dzieci są w placówkach, żeby zająć się swoim zdrowiem.
              • iwoniaw Re: Wszystko się..... 07.06.18, 13:18
                Wierz mi, że z mnóstwo ludzi boryka się z podobnymi pr
                > oblemami co ty.
                >
                > Pamiętaj, że wszystko zależy od twojej formy psychicznej i postawy życiowej - a
                > to chyba u ciebie kuleje. Szczerze ci radzę, daj sobie pomóc. Skoro uważasz, ż
                > e nie możesz pracować, wykorzystaj ten czas kiedy dzieci są w placówkach, żeby
                > zająć się swoim zdrowiem.



                Bardzo cenna uwaga i prawdziwa.
                Poza tym - padają tu hasła o tym, że "każdemu się zdarzy" i "nie wszystko można przewidzieć". No owszem, różnie bywa, nie takie rzeczy ludzie odkręcali, nie takie szaleństwa/przyjemności opłacali, żyjąc potem samym makaronem przez miesiąc. Ale niestety, jak się jest dorosłym i powołało się na świat dzieci, to się ma więcej obowiązków i powinności, niż gdy się jest studentem, który sobie sam sterem, żeglarzem i okrętem. Dlatego TRZEBA mieć priorytety, TRZEBA mieć pojęcie o tym, jaki się ma budżet oraz niepomijalne pod żadnym pozorem wydatki i ZWŁASZCZA, gdy się nie śpi na kasie trzeba planować zakupy i opłacanie rachunków z kalendarzem i ołówkiem w ręku. Bo WŁAŚNIE temu, kto nie ma nadwyżek finansowych będzie trudniej się w razie pomyłki/obsuwy/zapomnienia z sytuacji wyplątać - ktoś, kto ma środki na koncie najwyżej zapłaci zaległe faktury z odsetkami, dopłaci za ponowne przyłącze i po sprawie. Ktoś, kto WIE, że tych pieniędzy nie ma, powinien SZCZEGÓLNIE uważać i pilnować terminów, bo w razie wtopy (i tego przykładowego odcięcia gazu) wygeneruje sobie kolejne, zupełnie zbędne, koszty, które będzie musiał pokrywać z i tak zbyt szczupłych środków.

                Nie ma się co obrażać na rzeczywistość, że trzeba pilnować budżetu, pamiętać o rachunkach, nie wydawać na rzeczy niekonieczne dopóki nie opłaci się tych niezbędnych. Na tym polega dorosłość i odpowiedzialność, to powinno być jasne dla każdego.
            • leyre2 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:53
              No wlasnie na koniach i prywatnym lekarzu. Naprawde nie ma lekarzy na nfz rownie dobrych?
              konie to nie jest tania aktywnosc.
              • leyre2 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 11:58
                Sa wazne dla twojej corki ale gaz chyba wazniejszy?
            • mozambique Re: Wszystko się..... 07.06.18, 13:28
              hedna, konie dla przyjemności - to przyjemnosc dla ludzi zamożnych albo co najmniej wydolnych finansowo
              czyli nie dla ciebie
              podobnie jak golf albo prywatny samolot

              ty zyjesz ponad stan
              • pani-noc Re: Wszystko się..... 07.06.18, 16:28
                Przecież napisała, że konie są w ramach terapii. Jeśli jedzie z dziećmi do stadniny to ma jednemu wykupić jazdy na koniu, bo to terapia, a drugiemu nie? Niech sobie siedzi i patrzy jak brat jeździ, choć samo marzy o tej jeździe?
                Okrutne.
                • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 17:04
                  Tak by to musiało wyglądać niestety. Obydwoje bardzo lubią konie,uważam,że nie mogłabym córce tego odebrać.
                  • pani-noc Re: Wszystko się..... 07.06.18, 18:09
                    Zgadzam się. Dziecko z niepełnosprawnością z definicji potrzebuje więcej uwagi i nakładów finansowych od zdrowego dziecka. Jeśli dodatkowo zaczniecie obcinać wydatki na córkę będzie pokrzywdzona i z czasem znienawidzi brata. Dlatego nie zgadzam się z przedmówczyniami i uważam, że na koniach absolutnie nie powinniście oszczędzać.
                    • memphis90 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:13
                      Pewnie, lepiej gotować na ognisku, ale koń być musi!
                      • berdebul Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:20
                        Przeciez nie kupiła konia, ani nie opłaca 10 jazd tygodniowo, tylko pewnie jedną na tydzień. uncertain

                        Btw. Nie wiem ile córka ma lat, ale kiedyś za pomaganie w stajni można było mieć darmowe, lub tańsze jazdy. Jeżeli kocha konie, to może działa coś takiego w tej stajni?
                        • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:46
                          Jak najbardziej,tylko jest jeszcze za młoda.
                • leyre2 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 18:08
                  pani-noc napisał(a):

                  > Przecież napisała, że konie są w ramach terapii.

                  Mozna poszukac fundacji ktore to oplaca.


                  Jeśli jedzie z dziećmi do stad
                  > niny to ma jednemu wykupić jazdy na koniu, bo to terapia, a drugiemu nie?

                  No mozna nie zaplacic rachunkow i nie miec co do gara wlozyc, chociaz po odcieciu gazu i tak nie bedzie mozliwosci ugotowac.
                  • mozambique Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:04
                    a jak jeden bedize mial zlecone pływanie z delfinami w rakach terapii to drugiemu tez wykupi "bo u bedzie smutno?
                    jak jedneo bedzie miało gimnastyke korecyjna to drugiemu wykupi balet albo lekcje tanca, zeby ne bylo smutno ?
                    a potem rozpacz bo prad, gaz i wode odcieli ?

                    tez uwazam ze hedna wyraźnie lubi byc w kłopotach finansowych
                    • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:13
                      u-wiel-biam! Już?
                      • mozambique Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:27
                        nie, popisz jeszcze troche
                        • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:48
                          wiem,że byś chciała smile

                          Zaczęło się od tego,że przez zapomnienie,roztargnienie nie opłaciłam rachunku. W kontekście "ej Hedna,ślimoku...", a nie "mozambiqe ratuj mnie!". Dobra, ewidentnie masz coś do mnie.
                          • leyre2 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:13
                            hedna napisała:

                            > wiem,że byś chciała smile
                            >
                            > Zaczęło się od tego,że przez zapomnienie,roztargnienie nie opłaciłam rachunku.

                            I przez roztargnienie nie zauwazylas upomnien...
                            • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:22
                              okazało się,że koperta leżała w koszyku *mamy taki na półce wysoko) nie otwarta.
                              • leyre2 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 16:00
                                hedna napisała:

                                > okazało się,że koperta leżała w koszyku *mamy taki na półce wysoko) nie otwarta
                                > .

                                Hmmm, to trzeba koszyk postawic nizej i otwierac koperty.
                                • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 16:05
                                  ano trzeba
                                • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 01:00
                                  Następna..
                                  • leyre2 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 08:42
                                    rosapulchra-0 napisała:

                                    > Następna..
                                    >
                                    A ty w czym masz problem? Takas wyrozumiala bo sama masz problemy z ogarnianiem budzetu az cos mezus musial od kasy odciac
                                    • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:07
                                      Z niczym nie mam problemu, ani z budżetem, ani z mężem i nie muszę, jak ty, racjonalizować sobie zdrad twojego męża i udawania przed ludźmi, że się jest w otwartym związku i można się nawzajem zdradzać. Tak więc - ogarnij się, bo jak ktoś tu napisał - ematka ma pamięć absolutną.
                                      • leyre2 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:14
                                        Ty masz ogromny problem ze soba pulchra i na tym sie skoncentruj. I masz racje forum ma pamiec absolutna🤣
                                        • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:01
                                          Dziękuję, że nazwałaś mnie piękną, "uzdolniona" językowo osóbko smile
                                          • leyre2 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:17
                                            rosapulchra-0 napisała:

                                            > Dziękuję, że nazwałaś mnie piękną, "uzdolniona" językowo osóbko smile
                                            >

                                            🤣 poprostu nie chce mi sie pisac twojego nicka w calosci
                          • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:20
                            Gdyby to było zapomnienie o rachunku (o upomnieniach też??) to nie zakładałabyś wątku o wydźwięku, że wszystko jest do dupy i jeszcze nie pisząc w poście startowym, że gazu nie odcięli (bo tak dostaniesz więcej głasków).
                            Sama piszesz niżej, że pieniądze są problemem.
            • mum2004 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 18:16
              hedna napisała:
              > Zaoszczędzić owszem,ale na czym jeszcze?

              Ja mam taką żelazną zasadę że zaraz po wypłacie opłacam wszystkie konieczne rachunki: kredyt, czynsz, prąd, telefony, obiady szkolne itp. Wszystko co konieczne.
              Dopiero resztą się rządzę, czasami coś oszczędzę, czasami zaszaleję z większym wydatkiem i na obiad jest przysłowiowy makaron czy budyń... Ale rachunki zawsze są popłacone w pierwszej kolejności.
    • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:21
      Nie odcięli,zapłaciłam szybko,ale generalnie sytuacja jest nieciekawa.
      • agrypina6 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:32
        No skoro nie odciski i zapłaciłas, to czym się martwisz?
        • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:51
          że się tak pierdasi ciągle. Co lepiej to zaraz gorzej.Teraz jeszcze szpital w domu.
          • pade Re: Wszystko się..... 06.06.18, 17:41
            Co lepiej to zaraz gorzej.

            Nie pocieszę Cię raczej bo to, co piszesz to: ... samo życie.
            Tak już jest w życiu, że dobre momenty przeplatają się z nieciekawymi. Lepiej to zaakceptować niż oczekiwać bóg wie czego.
            • nangaparbat3 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:36
              Ale czasem się kumuluja. Jak się nic nie psuje, to sie nie psuje, ale jak padnie lodówka, to zaraz i odkurzacz, i jeszcze uszczelka w kuchni, a dzieci zaczną chorować. I mozna mieć dość.
              • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 00:04
                Przepraszam najmocniej, ale zepsuty odkurzacz plus nawet pralka i kuchenka to są pierdoły. Upierdliwe owszem, kosztowne owszem, ale pierdoły.
                Nie mam gazu drugi tydzień, z powodu awarii co prawda, ale nie mam. I nie jestem sama, mam rodzinę.
                Choroby są problemem. Zwłaszcza przewlekłe, wiem coś o tym.
                Podejście do życia też może być problemem.
                • mid.week Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:13
                  Pade wpadaj z garami do mnie, podzielę się gazem wink
                  • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:03
                    Dzięki kochanasmile
                    Z garami nie wpadnę, mam wakacje od kuchni, a cosmile ale bez garów jak najbardziej.
                • kk345 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:30
                  >Choroby są problemem. Zwłaszcza przewlekłe, wiem coś o tym.
                  No i akurat hedna coś na ten temat wie. Nic dziwnego, ze jej się ulewa...
                  • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:28
                    Hednie się ulewa, bo nie robi nic oprócz zamartwiania się. Z tego nie ma ani pieniędzy ani zdrowia.
                    Owszem, każdy ma czasem pod górkę, każdemu się czasami ulewa, ale dla mnie Hedna jest przykładem człowieka "nie da się". A ja jestem przeciwieństwem, tak jak Iwoniaw pisała - zadaniowiec. Stąd pewnie mój brak wrażliwości w stosunku do Hedny. Rozumiem doły, depresje, problemy. Naprawdę to wszystko rozumiem, sama doświadczam. Ale trzeba sobie z tym radzić, pomagać sobie jak tylko się da, a nie martwić się i gryźć palce.
                    • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:39
                      Szczerze Cię podziwiam.Ja niestety mam krótki lont - chęci jak najbardziej,gorzej z wykonaniem.
                      I tak jest lepiej niż było,to na plus. Choć ja z tych,dla których szklanka do połowy pusta.
                      • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:54
                        Nie, nie, nie moja droga. Pisząc "mam krótki lont", "ja z tych" zwalniasz się z odpowiedzialności.
                        "Taką mnie panie boże stworzyłeś i taką mnie masz. Taki już mój los/krzyż".
                        To jest bzdura. Na temperament możesz nie mieć wpływu, ale na sposób myślenia jak najbardziej. To zależy od Ciebie!
                        I uwierz mi, mam za sobą oceany bezsilności i przed sobą pewnie też. Nie raz i nie dwa wpadam w doła, zryczę się jak głupia. Ale potem idę do dobrych ludzi się wygadać i szukam sposobu "na". Choćby na to, żeby mi było lżej znosić to, co znieść muszę. I dbam o siebie, dbam ze wszystkich sił.
                        Ty masz na to czas. Na to dbanie o siebie. A marnujesz go na zamartwianie się. Dzieci są w placówkach a Ty co robisz, żeby było Ci lżej?
                        Ty byś chyba chciała, żeby rzeczywistość była inna niż jest. Rozumiem bunt, rozumiem opór, ale to wyczerpuje...Kręcisz się w błędnym kole. Nikt nie przyjdzie i Cię nie uratuje. Tylko Ty sama możesz sobie zrobić choć trochę lepiej.
                        • nenia1 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 16:41
                          Dokładnie, czasem też warto sobie uświadomić, że życie ma się jedno, druga szansa się nie trafi, i tak jesteś wielkim szczęściarzem, bo żyjesz w kraju gdzie nie ma wojny, macie co jeść, macie dostęp do lekarzy, dostęp do edukacji, macie gdzie mieszkać, masz rodzinę - męża, dwoje dzieci, masz dwie nogi, dwie ręce - można to nazwać życiowym minimalizmem, ale warto też dostrzec ilu ludzi na świecie może o tym tylko pomarzyć. Więc zacznij się koncentrować na tym co masz, zacznij się cieszyć tym co masz, zamiast skupiać się głównie na tym czego nie masz. Nie ma świecie ludzi, którzy mają wszystko. Bycie ofiarą, rozczulanie się nad sobą oczywiście przynosi pewne korzyści, ludzie pożałują, pogłaszczą po głowie (do czasu, bo w końcu się ulewa) ale w ostatecznym rozrachunku więcej jest strat niż zysków.
                          • pani_tau Re: Wszystko się..... 09.06.18, 11:54
                            nenia1 napisała:

                            > . Bycie ofiarą, rozczulanie się n
                            > ad sobą oczywiście przynosi pewne korzyści, ludzie pożałują, pogłaszczą po głow
                            > ie (do czasu, bo w końcu się ulewa) ale w ostatecznym rozrachunku więcej jest s
                            > trat niż zysków.
                            Znam kobietę, która w pracy od lat jedzie na statusie samotnej matki i ma z tego tytułu spore profity zaczynając od tego, że żadnego nowego procesu się nie nauczy, bo zawsze ktoś zrobi to za nią, bo ona taka biedna a kończąc na awansie, bo ona taka biedna, więc potrzebuje pieniędzy. A jest w drugim progu podatkowym + ma spore alimenty. A, i wymyślanie coraz to nowych chorób, których żadne badanie nigdy nie potwierdziło, no ale ona taka biedna, bo ciągle po tych lekarzach...
                            Jest niesamowicie sprytna.
                            • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:09
                              No ok, urzekła mnie twoja historia. Ale co ona wnosi do wątku ?
                • memphis90 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:14
                  Nie takie pierdoły, jak nie masz forsy...
                  • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:07
                    Nie żyjemy w latach 90-tych, tylko w czasach gdzie jest popyt na pracowników, zwłaszcza do prostych prac; gdzie można dorobić przez net wystawiając komuś aukcje albo prowadząc sklep internetowy, gdzie można dorobić sprzątaniem u zapracowanych, kupować na raty i w czasach gdzie zwolnienie z pracy nie jest czymś co nieustannie wisi nad głową (ja to przerabiałam i pamiętam dokładnie). Może nie jest dobrze, ale nie jest też tragicznie. Wszystko zależy od tego jakie się ma oczekiwania.
                    • ad.a6 Re: Wszystko się..... 10.06.18, 22:14
                      Pade, ale Hedna musi wszystko robić bez umowy, bo inaczej zabiorą jej świadczenie? Gdzie Cię zatrudnią bez umowy? Laaaaata temu, będąc chyba przez 3 miesiące na zasiłku dla bezrobotnych też chciałam sobie te 200 zł dorobić przez net, to zaproponowano mi umowę o dzieło. Nie ryzykowałam utraty zasiłku i podziękowałam.
                      • mikk25 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 08:59
                        Mąż może założyć na siebie działalność gospodarczą - jakiś sklep internetowy, w której Hedna by mu pomagała. Da się tak przy tym zasiłku?
      • black.emma Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:53
        Czyli nic takiego sie nie stało...
      • zla.m Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:23
        hedna napisała:

        > Nie odcięli,zapłaciłam szybko,ale generalnie sytuacja jest nieciekawa.


        Ty to jednak jesteś drama queen...
    • muchy_w_nosie Re: Wszystko się..... 06.06.18, 16:39
      Spoko, mi odcieli prąd, po 2 dniach się zorientowałam, jak u sąsiadow światło się paliło - myślałam, że jakieś planowane odcięcie jest. Załamałam się swoją beztroską. Po prostu przy sprzątaniu przełożyłam rachunek, później przyszedł drugi i ten już leżał do zapłaty razem z ubezpieczeniami, wodą i śmieciowymi- nie zdążyłam.
      • karme-lowa Re: Wszystko się..... 06.06.18, 17:30
        Hedna, ustaw sobie stałe zlecenia. Będzie Ci łatwiej.
        • zawsze-w-drodze Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:07
          Stałe zlecenie to jest dobre jak masz płynność finansowa stałe. Jak nie masz to kombinujesz co płacić, czego nie i kiedy.
          Proponowanie hednie stałych zleceń jest jak proponowanie głodnym Fransuzom jedzenia ciastek przez jedną Marie Antoninę. Nie zadziałało.
          • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:16
            A to juz nawet wiesz czy hedna na koncie ma kase na rachunki co miesiac czy nie, ciekawe .
            • zawsze-w-drodze Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:25
              Wiem, ze ma (miała) duże kłopoty. Nie od dziś i nie od wczoraj. Wiem, że była akcja pomocy. I w przeciwieństwie do twoich paczek - skuteczna. Latem zeszłego roku. Wiem bo brałam udział. I mam wyobraźnie. Więc domyślam się, że sytuacja nie uległa rewolucyjnej zmianie.
              • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:33
                Ale rachunki zaplacila od reki. To ze ktos raz wymagal pomocnej dloni od kogos nie znaczy ze klepie nonstop biede.
                • zawsze-w-drodze Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:56
                  Postawiona przez odcięcie prądu pod ścianą zapłaciła. Pytanie jakim kosztem. A raczej kosztem CZEGO? Leków? Rachunku za prąd? Najbliższych zakupów spożywczych?
                  • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:58
                    No ale to juz nie jest sprawa forum prawda? Nie o tym jest watek.
                    • zawsze-w-drodze Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:03
                      Zrozum kobieto, albo przynajmniej SPRÓBUJ, ze jeśli masz nieregularny dochód i napięty do granic budżet, często zbyt mały, by pokryć PODSTAWOWE QYDATKI, to rada dotycząca stałych zleceń jest (trudne słowo) NIEADEKWATNA.
                      • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:08
                        Wez sie nie rzucaj o czym ty do mnie piszesz? Odpowiadasz mi na post ze z czego zaplacila i kosztem czego to nie forum sprawa ja o zleceniach nic nie pisalam. Tylko ze sytuacji finansowej na dzien dzisiejszy hedny nie znamy tyle .
                        • leyre2 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:13
                          jola-kotka napisała:


                          > Tylko ze sytuacji finansowej na dzien dzisiejszy hedny nie znamy tyle .

                          Mozna sie domyslic ze nie jest dobra.
                      • black.emma Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:10
                        Chyba przesadzasz. Hedna ostatnio twierdziła, ze ma na postawowe potrzeby i nie ma długów. Mam wrażenie, ze ona przezywa wiecej niż trzeba a sytuację ma lepsza niż wiele kobiet na tym forum. Ale oczywiście to juz Hedna wie najlepiej
                  • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 21:27
                    Już było lepiej,spokojniej w tym względzie przez jakiś czas i znowu ... Tak,kosztem czegoś. Budze się i zasypiam z myślą o tych cholernych pieniądzach!
                    • wispar1 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:21
                      Pewnie zwyczajnie masz obsesję. W pierwszej kolejności powinnaś siebie zawieź na terapeuty albo i psychiatry. Bo dzieciom konie nie pomogą jeśli dzień w dzień je przytłaczasz swoimi depresjami i obsesjami.
          • leyre2 Re: Wszystko się..... 06.06.18, 18:26
            zawsze-w-drodze napisała:

            > Stałe zlecenie to jest dobre jak masz płynność finansowa stałe. Jak nie masz to
            > kombinujesz co płacić, czego nie i kiedy.
            > Proponowanie hednie stałych zleceń jest jak proponowanie głodnym Fransuzom jedz
            > enia ciastek przez jedną Marie Antoninę. Nie zadziałało.

            Dokladnie, bo to nie jest problem braku stalych zlecen czy tabeli w Excel a braku pieniedzy.
    • milka_milka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:08
      Załóż sobie konto na ebok i ustaw powiadomienie na maila i telefon. Bardzo pomaga.
    • ga-ti Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:08
      Spoko, nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Ale nie odcięli w końcu, tak? A widzisz, a nam odcięli, ze dwa lata temu, nie zapłaciliśmy rachunku, nie mam pojęcia, czy przyszło upomnienie, nikt go nie widział. Przyjechali, pogmerali w skrzynce i zakręcili. Największy miałam żal, że nawet nie zadzwonili do furtki poinformowac, czy coś, w domu byłam.To, że od razu zrobiłam przelew to jeszcze nic, trzeba bylo jeździć do obslugi klienta i odkręcać, papierologia oczywiście.
      U nas elektrycy bardziej łaskawi są, gaziarze się nie pieszczą.

      A kto chory? Ogólnie przeziębienie? (powszechne, sporo ludzi wśród znajomych choruje, gardło, uszy itp.) Czy Małemu coś się przyplątało?

      Trzymajcie się! Jest tak, jak ktoś napisał, jak jest dobrze to pewne, że będzie gorzej, a jak nadejdzie to gorzej, to po nim przyjdzie dobre. No takie życie, co poradzisz?

      Jeśli masz siły to pisz, może coś poradzimy.
      • asia-loi Re: Wszystko się..... 06.06.18, 19:16
        ga-ti napisała:
        >
        > Jeśli masz siły to pisz, może coś poradzimy.



        Możesz nam napisać jak moglibyśmy Ci pomóc?
      • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 21:36
        Masz rację,tak właśnie jest. Co się lepiej dzieje,to za chwilę spadek i od nowa...

        Chorować zaczął synek, ponad tydzień temu. Kaszel paskudny,wysoka temperatura,katar. Poszły w ruch syropy,antybiotyk,inhalacje. Osłuchowo czysto,ale długo go trzyma. zaraz po nim rozchorował się mąż.Wczoraj córka,dziś i mnie zaczyna rozkładać . Poza tym robiłam ostatnio badania,wyniki nie dobre.
        Wykańcza mnie ta nerwówka, stres.
        • jola-kotka Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:05
          Napisz wreszcie jasno co to za nerwowka i stres . Bo to ze czasami ludzie choruja no bywa. I napisz czy chodzisz do tego psychologa czy nie chodzisz bo z tego co juz wyczytalam to ty masz troche problemow sama ze soba. Tylko troszke oporna jestes na rady smile
          • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 00:11
            Jolu, tak byłam. Piszesz,że mam problemy sama ze sobą. Nie zaprzeczam. Nie tak wyobrażałam sobie swoje życie,ale trzeba się pogodzić z tym co jest. Próbować się pogodzić. Dla mnie sukcesem jest to,że mam tak wspaniałe dzieci. Córka jest cudowną dziewczynką,bardzo mądrą ,artystyczna dusza. Syn powolutku do przodu,pojawia się coraz więcej słów,dobrych zachowań.Ostatnio kilka razy wprawił nas w osłupienie,ponieważ okazało się,że wie rzeczy,o których świadomość go nie podejrzewaliśmy. Niby drobne sprawy,ale np.zna jakąś nazwę ,słowo,którego wcześniej nie używał. Ciężko to wytłumaczyć,ale to cudowne. Albo np.kiedy zależy mu,żebyśmy natychmiast zwrócili na niego uwagę/pomogli w czymś - zdrabnia nasze imiona.Oczywiście nie jest taki jak rówieśnicy,ale te drobne okruszki są dla mnie bardzo cenne.
            • ga-ti Re: Wszystko się..... 07.06.18, 20:52
              "Oczywiście nie jest taki jak rówieśnicy,ale te drobne okruszki są dla mnie bardzo cenne."
              Hedna, kochana, bo Ty musisz zmienić myslenie. Przepraszam, że tak z buciorami w Twoje życie, ale muszę, w zęby mi nie dasz wink Mam wrażenie, że brak Ci wsparcia w kwestii synka. Ja wiem, że system jest do kitu i nie obejmuje pomocą rodziców, ale może pogadaj z ludźmi pracującymi z synkiem, nie wiem, poszukaj kogoś, komu ufasz, logopedka, psycholog, terapeuta jakiś czy nawet zwykły nauczyciel, pogadaj z nim/nią od serca, wiesz oni znają masę rodziców, wiedzą, z jakimi problemami się borykają. Bo Ty musisz spojrzeć na swojego syna nie przez pryzmat innych dzieci, nie przez pryzmat swoich wyobrażeń, nie przez wspomnienia jaka była córka, nie, Ty masz spojrzec na Tusia i widzieć Tusia, jego postepy, jego osiągnięcia, nawet najmniejsze, ale jednak. Nie możesz patrzeć i myśleć: no tak a Jaś i Krzyś to już potrafią ..., a mój Tuś to dopiero robi ... Wykończysz sie i zawsze będzie pod górkę.

              A i znajdź w realu kogoś, kto Cię wyslucha i 'kopnie w tyłek' do działania. U mnie silniejszy jest mąż, on jest zadaniowcem, jak ja zaczynam się rozczulać, rozpamietywac, rozkładać sytuację na czynniki pierwsze to on twardo pokazuje co dalej robić. I choć mnie czasem wkurza niemiłosiernie to taki ktoś jest mi potrzebny.

              No to po tych mądrościach mocno Cię przytulam!
              • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 21:50
                Dziękuję Ci! W nawiązaniu... Mój Tuś nigdy nie będzie rozwojowo szedł równo z rówieśnikami,ale w swoim tempie.I jestem dumna z każdej dobrej rzeczy,naprawdę. Okresowo pojawiają się tez złe zachowania,np.teraz kiedy jest chory bywa nerwowy/agresywny,bo jak inaczej da znać ,że mu żle... My to rozumiemy, nie pochwalamy,ale już rozumiemy.
                Piszesz "pogadaj z kimś zaufanym w realu". W moim otoczeniu nie ma nikogo w podobnej sytuacji. Mało tego, "przyjaźnie",które trwały lata poluzowały się stopniowo wraz z diagnozą syna. Fajnie,nie? Bliskie przyjaciółki rozsypały się po świecie, kontakt przez telefon/internet to już nie to samo. Z terapeutami syna dogadujemy się dobrze,ale bez większego spoufalania prywatnie.
                • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 22:36
                  To poszukaj internetowej grupy wsparcia, a jak nie ma to sama załóż. Serio. Może się okazać, że w Twojej okolicy jest ktoś, kto ma podobny problem i czuje się samotny.
                  • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 22:49
                    Może,może.
                    • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 23:47
                      Oczywiście, "może", ale żeby coś zrobić to już nie, lepiej narzekać.
                      • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 06:26
                        Już z góry wiesz,prawda? Jak wg Ciebie miałam odpowiedzieć "tak,już,od razu"?
                        Magia słowa pisanego - napisałam "może " w kontekście,że dobry pomysł i może rzeczywiście,a Ty odebrałaś to jako zlewanie,że "taa, na pewno'. Widzisz jakąś różnicę?
                        Odnośnie kota,bo widzę ,że tu Cię boli... Mam dwoje dzieci.Nie może być tak,że wszystko kręci sie wokół syna. Nie wiem czy masz dzieci,czy rozumiesz o czym piszę. Mam też córkę.Wcześniej długi czas miała chomika,który zachorował i zdechł.Mocno to przeżywała. Mieszkamy w bloku,na psa się nie zgodziliśmy, kompromisem był kot i na dzień dzisiejszy ,kiedy widzę jak się nim opiekuje- wiem,ze to była dobra decyzja. Kot nie wymaga ogromnych nakładów finansowych.
                        Swoją drogą,naprawdę analizujesz wszystkie moje wypowiedzi? Nie pytam złośliwie.
                        • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 09:31
                          Hedna, ale ty masz fajnie. naprawdę doglębna psychoanaliza i to darmowa na forum i to w kilku wydaniach i wariantach. tongue_out

                          p.s. wiesz swoje. kciukam i siły przesyłam
                          • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 09:44
                            No nie? Buziaki Wapa, miłego dnia!
                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:23
                          Po prostu widzę co piszesz od roku na forum. I jak.

                          Kot wymaga nakładów finansowych, których nie masz. I tak, jak ich nie masz to są one ogromne.
                          Decyzja o wzięciu do domu żywego stworzenia, gdy pieniędzy brakuje tak, że pomagają obcy ludzie (forum) jest decyzją chorą.
                          • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 01:24
                            Nie masz zielonego pojęcia, jaka jest sytuacja materialna hedny, nie wiesz, czy coś zmieniło i jak, a już twoje wyroki, że nie stać jej na to, czy na tamto - przechodzisz samą siebie. Sobie też tak dajesz zaglądać do portfela, jak innym to robisz?
                          • ad.a6 Re: Wszystko się..... 10.06.18, 22:16
                            Ja rozumiem, że w związku z tym, że forum JEDNORAZOWO pomogło Hednie, ma ona zakaz chodzenia do fryzjera, farbowania włosów i picia kawy, aha, i jedzenia lodów też jej zabroń. Ma siedzieć i patrzeć w 4 ściany.
                            Okrutna jesteś, Ala!
                • little_fish Re: Wszystko się..... 08.06.18, 07:16
                  Hedna, ja trochę z innej beczki - jak z komunikacją Tusia? Ruszyliscie jakoś z miejsca?
                  • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 08:39
                    Cześć,dziękuję ,że pytasz.
                    Z Tusiem powolutku do przodu. Pojawia się więcej słów,krótkie zwroty,zdania. Ma dobrą pamięć,kojarzy,np kiedy na obrazku jest strażak i zapytam co robi,odpowiada "gasi pozal". Zna i trafnie wypowiada imiona domowników,dziadków,wujków czy dzieci z grupy. Ciężko tak szczegółowo opowiedzieć,ale w stosunku do zeszłego roku na pewno jesteśmy do przodu.
                    Choć nadal nie odpowie na pytanie "co u Ciebie słychać", "jak się nazywasz", "ile masz lat"... To zapytany gdzie idziemy,odpowie "o babci",a na pytanie co tam będzie robił odpowie np "bawił sie". Rozumiesz na pewno o co chodzi. Tuś żyje poza dniami tygodnia,poza zegarem,ale jest tak mądrym chłopczykiem,tak zaradnym,że ...Eh,jestem matką, mogłabym chwalić i chwalić te moje dzieci.
                    • little_fish Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:14
                      Super 👌. Pytania abstrakcyjne są trudne, przyjdzie na nie czas. Stosujecie jakieś wspomaganie komunikacji? Pytam, bo to trochę mój zawodowy konik 😉
                      Powodzenia i dalszych małych-wielkich sukcesów
                • asia_i_p Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:34
                  Hedna, a jakaś grupa na Facebooku? Ja z moim afatykiem jestem w jednej i to pomaga, kiedy możesz po prostu powiedzieć, że się martwisz o rozumienie poleceń złożonych albo o konstrukcję zdania i nie musisz się tłumaczyć, że tak, słuch zbadany, nie siedzi przez cały czas z tabletem, nie, nie rozgada się, bo jest afatykiem, a co to właściwie jest ta afazja, itd. itp. Bo to nie chodzi o to, że na otwartym forum nie znajdę wsparcia, bo znajdę, ale fajnie jest być między ludźmi, z którymi można mówić skrótami, bo wszystko rozumieją i sami przez to przechodzą. I można ponarzekać albo się pochwalić nie tłumacząc wszystkiego jeszcze raz od podstaw.
        • hukop Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:24
          A może tak pójść do pracy? Czy się nie chce?
          • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:50
            Chciało by się,oj chciało.
            • hedna Re: Wszystko się..... 06.06.18, 23:58
              Za szybko się wysłało.
              Mój syn ma padaczkę (poza innymi "dobrodziejstwami") i w sytuacji,kiedy wystąpi atak zostaje w domu. W przypadku choroby również. Nikt inny z nim nie zostanie,odpadają dziadkowie. Ale ktoś z nim zostać musi.Więc kto? Kiedyś pracowałam,od kilku lat jestem w domu. Nawet nie wiecie jak bardzo Wam czasem zazdroszczę .To jest zupełnie inne życie dziewczyny.
              Jolka,Ty pytałaś jaki stres,prawda? Pisałam już kiedyś na ten temat, nic się wiele nie zmieniło.
              Zresztą widzę,że mam tu na forum łatkę, dużą ŁATĘ nawet.
              • hukop Re: Wszystko się..... 07.06.18, 01:11
                A Twój mąż? Nie pracuje?
                • jola-kotka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 02:17
                  A twoj pracuje?
                  • hukop Re: Wszystko się..... 07.06.18, 14:51
                    Tak, mój pracuje i ja również pracuję. Dlatego nie mamy takich problemów. Oczywiście że nas nie stać na wszystko ale żeby coś w życiu mieć to trzeba na to zapracować a nie siedzieć i żalić się na forum.
                    • jola-kotka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 17:27
                      Super a ile chorych dzieci wychowujesz?
                • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 07:10
                  Pracuje oczywiście
              • majenkir Re: Wszystko się..... 07.06.18, 01:31
                A moze jakas praca, ktora moglabys wykonywac w domu?
                • jola-kotka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 02:18
                  Swietna fotka w sygnaturce smile. Ale podobno wtedy moze stracic swiadczenia.
                • berdebul Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:15
                  Przeciez w Polsce oznacza to utratę świadczeń. uncertain
                  • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:22
                    Niestety tak właśnie jest.
                    • thea19 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:55
                      jesli mozesz pracowac w domu, to oficjalnie niech robi to maz a nie Ty.
                      • pade Re: Wszystko się..... 07.06.18, 16:00
                        Dokładnie. Znam takie przypadki, pracodawcy idą na rękę.
                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 09:36
                        thea, pade- to jest teoria i to piękna, w dodatku rodem z hameryki

                        w polsce jest to nierealne i nie do zrobienia
                        po pierwsze dlatego - że nie ma takich prac- by móc coś zrobić i godnie zarobić. Bo poświecać czas własnego dziecka by poskadać setki długopisów za grosze- nie opłaca się. Dziecko jest ważniejsze. jego zaniedbanie nie wpłynie dobrze. drugie- taka praca to terminy - jesli dziecko ma padaczkę to tak nparawdę w każdej chwili może wylądować w szpitalu a matka razem z nim. co wtedy z pracą ? kto ją wykona ? kto zarobi ? po trzecie- zakładając że pracodawca się zgadza i idzie na rękę, albo że nawet nie musi się zgadzać-po prostu mąż bierze umowę zlecenie i tyle. Z umowy oczywiście musi się rozliczać, płacić podatek, zgłaszać. jesli hedna ma zasiłki z opieki społecznej które zależą od dochodu może się okazać że straci zasiłek bo dochód na cżłonka rodziny będzie za wysoki
                        ja wiem- łatwo się pisze, ja wiem-każdy chce doradzić- ale czasem są sytuację naprawdę tak trudne i tak bez wyjścia że jedynym wyjściem jest tylko....zmiana nastawienia. nie przejmowanie się, nie wpędzanie siebie w chorobę, cieszenie się drobnymi rzeczami, nawiązywanie kontaktów i inwestowanie czasu w dziecko na tyle, by z czasem mogło być bardziej samodzielne
                        • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:01
                          Dlatego kodeks pracy przewiduje taką instytucje jak zwolnienie lekarskie, podczas którego się dostaje zasiłek. Autorka może poszukać pracy na pół etatu chociażby. Myślę, że dobrze by jej, dzieciom i finansom rodziny to zrobiło. Chałupnictwo to faktycznie najgorsza z opcji.
                          • werdipurke Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:09
                            sory ale na podkarpaciu nie znajdzie na pol etatu a straci swiadczenia ktire dają nominalnie wiecej pieniedzy do rodzinnego budzetu plus jeszcze czas swobodny na zajmowanie sie chorym dzieckuem, terapie,wizyty i tez okresy infekcji i absencji
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:12
                            Piszesz od strony pracodawcy czy pracownika ?
                            Jak wyobrażasz sobie pracę, w której co trochę bierzesz zwolnienie lekarskie ( bo nie da się zaplanować kiedy będzie potrzebne) w wymiarze 60 dni w roku kalendarzowym. 60 dni ! To jest bardzo mało przy tego typu chorobie. Ale - będąc optymistą-załóżmy że autorka pracuje, co w tym czasie z dzieckiem ? Idzie do przedszkola integracyjnego ? ( nadal zakładam że jest się bardzo łatwo dostać)- panie przedszkolanki zapewniają odpowiednią opiekę, podają leki ?
                            Praca na pół etatu- super rozwiązanie, naprawdę. Tylko ponawiam pytanie- co w tym czasie z dzieckiem ? Przy zapisie do przedszkola składa się deklarację i podpisuję umowe- na ile godzin dziecko będzie uczęszczać. Założmy-ach ten optymizm- że umowa ulegnie zmianie ( często regulamin wew placówek określa że w ciągu roku umowę można zmienić tylko raz lub dwa razy). A hedna znajdzie tak fantastyczną pracę z super grafikiem ,że będzie mogła decydować kiedy na jaką godzine przychodzi do pracy, kiedy nie przychodzi bo dziecko jest w szpitalu itd itd.
                            Rozumiesz do czego zmierzam ? W Polsce nie ma rozwiązań systemowych dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci. W Anglii taka mama może znaleźć pracę na 2 godz. dziennie i na tyleż czasu opiekę dla dziecka, na którą to ma często dofinansowanie. W Polsce tego nie ma. Nie ma rozwiązań "pomiędzy" Jest albo praca albo brak pracy.
                            Nie zapominaj też Emmo, że autorka ma dwoje dzieci- a nie jedno- obowiązki i powinności wobec dwójki. A kodeks pracy, o którym piszesz- nie rozróżnia urlopów, zwolnień na dziecko niepełnosprawne czy zdrowe
                            • little_fish Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:19
                              Praca na pół etatu się kompletnie nie opłaca. Kobieta będzie ganiać z wywieszonym jęzorem by pogodzić pracę, opiekę i terapię dziecka plus pewnie obowiązki domowe a finansowo nie zyska bo straci świadczenia. Owszem czasem warto popracować żeby przysłowiowo " wyjść do ludzi", ale nie kosztem tej odrobiny czasu na regenerację sił
                            • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:21
                              Jeszcze dopiszę tylko, że za l4 jest 80% wynagrodzenia.
                              Czyli mamy tu pracownika który nie jest dyspozycyjny, nieprzewidywalny, sprawia problemy z planowaniem pracy i grafiku, pracownika który dostaje mniej pieniędzy, ale musi płacić za przedszkole ( o ile nie usuną dziecka z listy)- w opozycji do tego jest przebywanie na świadczeniu pielęgnacyjnym za prawie 1500 zł, brak opłat za przedszkole, niemalże 100%dyspozycyjności dla dziecka, ogarnianie wszystkich spraw okołodomowodzieciowych których nie da się tak dobrze ogarnąć będacw pracy. Pomijam już w ogóle fakt, że w Polsce to wszystko - załatwienie świadczenie-pracy-przedszkola- TRWA, jest mega upierdliwą czynnością formalną z różnymi wymogami
                            • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:02
                              Ja zrozumiałam z wątku, że jedno (chore) dziecko chodzi do przedszkola, drugie do szkoły, a Hedna siedzi w domu i zazdrości tym, co pracują. Stąd moja wypowiedź.

                              Wyobrażam sobie taką pracę, bo sama miałam bardzo chorujące dziecko. Trudno, dogadujesz się z pracodawcą i pracujesz na zmianę z mężem. Pracowałam nawet jak dziecko było w szpitalu. Noc na krzesełku a rano do pracy. Fakt, jest mega ciężko, ale da się.
                              • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:21
                                Jeśli kogoś cechuje myślenie tunelowe, to po lekturze tego forum może się skręcać z zazdrości, bo przecież "wszyscy" zarabiają trzy średnie krajowe, mają bidet, najzdolniejsze dzieci w szkole, oczywiście zdrowe, kochającą rodzinę, wakacje za granicą trzy razy w roku itd., itd.
                                Zaś ten, kto wie, że w życiu różnie się plecie i nikt nie żyje w stanie wiecznej szczęśliwości, jak również nie posiada wszystkiego co jest na tym padole łez dostępne, zauważy, że ludzie mają wiele problemów, przeróżnych i często są to Ci sami, którzy chwalą się zarobkami albo rozmiarem 32smile
                                • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:41
                                  Te 3 średnie krajowe, bidety itd. mogą rzeczywiście istnieć, ale są np. okupione dużym wysiłkiem, a Hedna wydaje się tego nie zauważać.
                                  • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:50
                                    nie wiem czy dobrze się w tej chwili podpinam,ale... To nie jest tak jak zostału tu zinterpretowane! (jak zazwyczaj,wiadomo). Nie zazdroszczę w stylu "o matko,ale oni mają zajebiście!!", tylko "dobrze tak wyjść z domu,całkiem inne zycie. Też kiedyś pracowałam".
                                    Nie na zasadzie "Hedna dziod wszystkim zazdrości i o Boże jak ona się użala!"
                                    • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:35
                                      Nie pisałam konkretnie o Tobie.
                        • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:17
                          Wapaha, ja mówię o sytuacji, która zdarzyła się w Polsce. Umowa-zlecenie na np. mycie okien w dużym budynku za 2 tysiące złotych. Sprzątanie w firmie przez okres 2 tygodni. Malowanie ścian. Mąż bierze umowę na siebie a pracę wykonuje żona. Nie pisałam o pracy na stałe, tylko o "dorobieniu".
                          Swoim wpisem udowodniłaś, że "się nie da", "nie opłaca się".
                          Poszukać w okolicy starszej osoby, której można zrobić zakupy i dorobić miesięcznie np. 150/200 zł albo i więcej w zależności od tego jak szeroka byłaby usługa, też się pewnie nie da.
                          Ja nie twierdzę, że Hedna MUSI robić to, co proponuję. Ja twierdzę, że takie forum jak to można wykorzystać do burzy mózgów i dostać pomysły jakich samemu by się w danym momencie nie wymyśliło. A świadomość, że MOGĘ coś zrobić zmniejsza poczucie bezradności/bezsilności.
                          A o zmianie nastawienia pisałam wyżej, pewnie nie zauważyłaśsmile
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:25
                            Pade- ale jak ktoś zobaczy kobietę która jest na świadczeniu jak wykonuje pracę i ją podkabluje ? a jak tej kobiecie coś się stanie w trakcie wykonywania pracy "na męża" ? a co w tym czasie z chorym dzieckiem ?
                            Wiem, że chcesz dobrze ale wiem też ( wydaje mi się) , że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji ani nie znałaś nikogo w takiej sytuacji. Wiem, że jesteś typem zadaniowca i góry możesz przenosić. Ale uwierz każda góra zamienia się w megagórę gdy widzi się tyle minusów danej sytuacji. ( oczywiście sporym minusem też jest własna głowa ale trudno- o ile to w ogóle mozliwe- przeprojektować sobie głowe na inne myślenie, wbrew własnemu usposobieniu i w momencie-gdy wszystko jest do bani)
                            • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:09
                              Trzeba by gdzieś z daleka od domu... Jakieś sprzątanie czy coś, np. raz w tygodniu, akurat kasa na ten gaz i prąd wpadnie... A i przełożyć jakoś tam można, jakby co.
                              • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:20
                                No dobra.
                                Z daleka od domu, na drugim końcu miasta
                                co z dzieciakiem/dziećmi ?
                                • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:29
                                  są w placówce
                                  w razie telefonu Hedna przerywa np. sprzątanie (od tego się świat nie zawali, są ludzie, którzy mają empatię i zrozumienie) i wraca do domu zaopiekować się dzieckiem
                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:46
                                    w jakiej placówce ? - takiej na kilka godzin dziennie raz na jakiś czas nie wiadomo kiedy ? Pade...no nie osłabiaj mnie
                                    • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 09:53
                                      No niesamowite, ze dziecko trzeba nagle odebrac bo dostalo goraczki,sraczki, wpisz dowolne.Kazda matka tak ma i jakos nie siedza z zalozonymi rekami
                                      • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:32
                                        Edel, nie siedzę z założonymi rękami. Uwierz mi ,że sraczka to pikuś w porównaniu z atakiem padaczki. Doświadczyliśmy i strasznych ataków, nie będę opowiadała.
                                        • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:59
                                          Nie robi na mnie to zadnego wrazenia, obojetnie czy sraczka czy padaczka,tak czy siak musisz odebrac dziecko.
                                          Nie siedzisz z zalozonymi rekami, tzn.zaczelas dorabiac czy ograniczasz sie dalej do pisania na forum ?
                                • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:09
                                  Ale chłopczyk chodzi do przedszkola integr., tyle, że nieraz trzeba go zabrać, bo ma epizody padaczkowe. Najlepiej byłoby odstawić synka do placówki i jechać posprzątać, jest szansa, że Hedna wyrobi te 2/3 lub 3/4 założonej stawki.
                                  Nie da się inaczej. Piszę to jako matka dziecka, które chorowało średnio 10-12 dni w miesiącu, zarażało się od czyjegoś jednego kichnięcia, z gorączką, rzyganiem katarem, niespaniem calutką noc (wiem, to na szczęście nie to samo) - a ja jednak jakąś kasę ze swojej pracy wyszarpywałam, mozolnie, ale wyszarpywałam. Tak naprawdę odczuwam luz w tym zakresie dopiero od początku roku szkolnego 2016/17 i przeprowadzki - w nowych budynkach jest lepszy mikroklimat jednak dla alergiczki. Ponad 9 lat życia mojej córki mnie sponiewierało i przeczołgało, ale przetrwałam i powoli robiłam swoje.
                                  • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:12
                                    Albo niestety mąż musi znaleźć coś lepszego, może wyjechać gdzieś na budowę czy coś, mamy co mamy, pomoc dla rodziców dzieci niepełnosprawnych jest jaka jest - jak ktoś sobie nie pomoże, to nikt mu nie pomoże sad.
                                    I tu nie chodzi o doraźne rozwiązania, tylko żeby mieli co miesiąc chociaż te pare stówek więcej, na rachunki, niespodziewane leki itp. itd.
                                  • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:14
                                    I jeszcze jedno - nie zakładajmy od razu, że wszyscy znajomi tylko będą kablować, kurcze, mnie tam zwisa i powiewa, czy ktoś pracuje na czarno, czy na legalu. W jednym tylko przypadku bym kablowała z ogromną przyjemnością - alimenciarza ukrywającego dochody przed matką dziecka/komornikiem tongue_out.
                                    Co do reszty, mam świadomość, że różnie się układa, sama zresztą tych różności w różnych pracach doświadczyłam i miód to nie był.
                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:20
                                    Złababo- wyszaprywałaś bo miałaś takie wykształcenie. hedna takiego nie ma i dawanie takiego argumentu jest..do bani uncertain
                                    • karen_ann Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:38
                                      W dorosłym świecie trzeba podejmować dorosłe decyzje, czasem z czegoś rezygnujesz, czasem wybierasz mniejsze zło, czasem zakasujesz rękawy i harujesz. Czasem jesz chlebek bez masełka.
                                      Dysponujesz tym co masz, jak nie masz wykształcenia to sprzątasz u kogoś, to jest dorosłe odpowiedzialne życie za innych.
                                      Zła baba wykształcenie zdobyła żeby je pozniej wykorzystać, to konsekwencja jej dorosłej decyzji, nie spadło jej z nieba.
                                    • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:38
                                      Ale jakbym nie miała, to szukałabym dorywczych prac na lewo, licząc na to, że przez tych kilka kolejnych dni dziecko mi się np. nie pochoruje albo coś. Podejrzewam, że finansowo efekt byłby podobny przy sprzątaniu, jak przy tych tłumaczeniach - którym nie mogłam poświęcić tyle uwagi, ile chciałam i ciągle albo coś przeciągałam, albo były jakieś kiksy. Tak naprawdę rozwijam się jakoś tam zawodowo mniej więcej od 3-4 lat, a zajmuję się tym, uważaj, chyba już z 10.
                                • claudel6 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:47
                                  a petsitting dochodzący? to bardzo elastyczna praca. i dorywcza, bo ludzie zazwyczaj wynajmują petsitterów, gdy gdzieś wyjeżdżają, wiec z definicji na czas określony. przy kotach przychodzi sie np. na dwie wizyty dziennie - rano i wieczorem. ale to nie muszą być żadne konkretne godziny. praca jest lekka - trzeba sprzątnąć kuwetę, nakarmić koty (co zabiera 10 min.), a potem z nimi poprzebywać. może to zabrać 40 minut, a może godzinę. stawki są od 20 do 40 zł za wizytę, zalezy od rodzaju i ilości zwierząt (przy psach jest pewnie drożej).
                                  • claudel6 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:49
                                    tylko żeby to miało sens trzeba szukac zleceniodawców w okolicy (np. we własnej dzielnicy).
                            • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:15
                              Przykład, o którym piszę widziałam na własne oczy, więcej nie napiszę, wybacz.
                              Jestem typem zadaniowca, co nie zmienia faktu, że przez większą część życia byłam perfekcjonistką, myślenie wszystko albo nic nie było mi obce. Zawsze widziałam więcej minusów niż plusów danej sytuacji. Wytyczałam sobie poprzeczki tak wysoko, że nie mogłam do nich doskoczyć. Każde niewyrobienie normy w 100%, a najlepiej w 200%, było porażką. Po co to piszę? Po to, żeby Ci pokazać, że wiem o czym piszę, że z reguły piszę z doświadczenia, że DA SIĘ zmienić sposób myślenia, nawet jeśli wszystko jest do bani. Właściwie to "wszystko jest do bani" może załamać, ale i jednocześnie być impulsem do zmian.
                              Ja nad sobą cały czas pracuję, mimo, że moja osobista sytuacja jest ujowa. A może właśnie dlatego, że taka jest. Ona mnie uczy. Innych postaw, innego podejścia.
                              Samo się nic nie robi. Jeśli ktoś oczekuje, że jego samopoczucie zmieni się samo z siebie, tak nagle, pewnego poranka, to znaczy, że jeszcze z bajek nie wyrósł.
                              • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:22
                                Pade, taka jesteś - naprawdę bardzo się cieszę, bo taka postawa jest mi bardzo bliska.
                                Czasami tylko- są takie chwile w życiu- czasami trwające rok, dwa a czasami pięć- że naprawdę poza zaciskaniem zębów nie da się wiele zrobić

                                p.s. kciukam wyjścia z ujowej sytuacji
                                • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:28
                                  Dwa lata zaciskam zęby tak, że zaczynają się kruszyćsmile Wcześniej też nie było lekko. To mało?
                                  W takiej sytuacji też można coś zrobić. Skoro nie można z sytuacją, to można ze sobą.

                                  ps. dziękismile
                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 11:47
                                    Można jak się ma odpowiednie uwarunkowania wink
                                    • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:18
                                      Kurczę, ale też o to chodzi, żeby do człowieka jakoś tam trafić... Do mnie też trafiły pewne osoby z forum, i te mniej przyjemne, i te bardziej wink. Fajne jest głaskanie po łepetynie - ale warto zastanowić się też nad tymi bardziej gorzkimi uwagami (pomijam litościwie odpały trollic wink).
                                      Najlepsza koleżanka nie pomogła mi tak, jak pisanie i czytanie forum. A to dlatego, że najlepsza koleżanka ma same standardowe i głównie pozytywne doświadczenia, a tutaj niejedna kobieta sama pozbierała się z gnoju i może innym coś doradzić.
                                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:22
                                        no właśnie
                                        więc pisze
                                        i dobrze, że jest i nie zniknęła
                                        może jakoś kiedyś coś tam jej pomoże
                                    • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:58
                                      To ja się chętnie dowiem jakie to są uwarunkowania uniemożliwiające zrobienie czegokolwiek dla siebie i nie tylko. Co to znaczy odpowiednie uwarunkowania?
                                      Pomińmy osoby z niepełnosprawnością bo Hedna niepełnosprawna nie jest.

                                      ps. odczytuję Twoje wpisy tak: Hedna nic nie może, nic, absolutnie nic. Czy to jest prowokacja?
                                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:58
                                        Uwarunkowania psychiczne ( sposób myślenia, wrodzony optymizm/pesymizm, chemia mózgu itp )

                                        Nic nie prowokuję, nie wiem dlaczego tak pomyślałaś uncertain dlatego, że staram się tłumaczyć i mam zrozumienie dla jej sytuacji ?
                                        • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:10
                                          Wymieniłaś czynniki, na które człowiek MA wpływ. One nie są niezmienialne. Tak, tak, na chemię mózgu działają nie tylko antydepresanty czy leki anksjolityczne. Na chemię mózgu wpływa sport, medytacja, joga, terapia, do wyboru do koloru.
                                          Pomyślałam, że prowokujesz bo piszesz jak Hedna "ja tak mam".
                                          No dobrze, to ona tak mauncertain
                                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:18
                                            Ja mam bardziej tak jak ty wink

                                            • pade Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:36
                                              wapaha napisała:

                                              > Ja mam bardziej tak jak ty wink
                                              >
                                              Wiem, chodziło mi o to, że utwierdzasz ją moim zdaniem w przekonaniu, że nie da się nic zrobić.
                                              A ja sobie pomyślałam, że to jest forum publiczne, sporo osób czyta, nie tylko te, co piszą i że to jest jednak ważne, żeby pokazać, że są sposoby na wyjście ze stanu beznadziei. Jeśli ktoś zechce ( w tym Hedna) to skorzysta.
                                              • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:43
                                                Pade-no ale ja tak myślę na chwilę obecną. Kibicuję, życze jak najlepiej ale fizycznie praktycznie ona sama z siebie niewiele może teraz aktualnie zrobić. Może zrobić coś mąż- na jakiś czas, może zmienić sobie sposób myślenia ale wiesz...z pustego i salomon nie naleje. Jak nie ma to nie ma,
                                                Dużo osób jednak wiedząc o stanie beznadziei nie tylko nie wspomogą ( w sensie rad praktycznych odnośnie pracy itp jak np. ja ) ale jeszcze dokopią.
                                                • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:54
                                                  Uważam, ze ty bardziej jej dokopujesz uważając jej stan za beznadziejny.
                                                  • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 17:59
                                                    Teraz psychoanaliza z hedny zeszła na mnie.
                                                    Kocham to forum big_grin
                                    • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:23
                                      Masz rację, Hedna nie może nic... poza pisaniem na forum. To, co jej proponujesz? Liczyć na forumowe zbiórki czy co?
                                      • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:59
                                        Pisać każdy może-co to za argument black.emmo ?

                                        Muszę jej coś proponować ? Ona nie prosi o propozycje i rady-a forum jak zwykle nie zawodzi, nie dość że dokonuje psychoanalizy to jeszcze daje złote rady
                                        • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:35
                                          Oczywiście, że może pisać. Ale może tez wiele innych rzeczy. Mam wrażenie, że ty na siłę próbujesz ją przekonać, że w jej sytuacji nic się nie da. A to nieprawda.
                                          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:44
                                            Ją przekonać ? wink Przecież ja z nią nie wymieniam właściwie żadnych informacji tutaj.
                                            Prędzej was ( sory za uogólnienie) przekonać, że niektóre pomysły są na chwilę obecną utopijne
                                      • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:16
                                        No to pojechałas z grubej rury koleżanko. Nic od nikogo nie chcę.
                                        • black.emma Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:37
                                          Tak uważasz? W takim razie przepraszam,nie chciałam ci pojechać. Widocznie za bardzo się rozemocjonowałam. To twoje życie, zrobisz z nim, co chcesz.
                                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:38
                                          Czy aby na pewno?
                                          Nie pytam złośliwie, poważnie się nad tym zastanów, bo idziesz drogą donikąd.
                • leyre2 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:22
                  majenkir napisała:

                  > A moze jakas praca, ktora moglabys wykonywac w domu?
                  >
                  Tiaaa, ta 'mnogosc prac do wykonania w domu'
                  • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:28
                    Gdyby to było takie proste....
              • jola-kotka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 02:15
                Nie masz latki . Ja tam cie bardzo lubie i rozumiem. Wiem ze z choroba wlasna czy kogos w rodzinie a juz napewno wlasnego dziecka fajnie sie nie zyje. Pytalam o terapie nie zlosliwie zwyczajnie uwazam ze to ci moze pomoc. Moze to niedyskretne i z gory przepraszam nie chcesz nie odpowiadaj. Jak z mezem sytuacja lepiej?
              • iwoniaw Re: Wszystko się..... 07.06.18, 13:24
                Hedna, to, że dziewczyny Ci punktują, co powinnaś zmienić w organizacji, to nie oznacza, że masz "łatkę na forum", tylko po prostu są ludzie - zadaniowcy, którzy widząc problem starają się mu zaradzić, a widząc nieciekawą sytuację starają się minimalizować jej dolegliwość. To, czy wszystkie te porady są adekwatne do twojej sytuacji, to inna sprawa - ale skoro piszesz na forum, to nie dziw się i nie oburzaj, że ci ktoś daje rady/komentuje.
                • hedna Re: Wszystko się..... 07.06.18, 13:41
                  Ja bardzo doceniam dobre rady,naprawdę. Jakiś czas temu ktoś mi tu dobrze podpowiedział w kwestii zapasów na wszelki zaś, chyba aqua48. Od tego czasu zwracam szczególną uwagę,żeby mieć coś awaryjnie w kuchni. Był czas,że rzeczywiście zapisywałam wydatki,ale po jakimś czasie zabrakło sumienności, rzetelności. W każdym bądź razie cieszę się z rad i sugestii i absolutnie nie oburzam.
          • wapaha Re: Wszystko się..... 08.06.18, 10:29
            ic stąd
            • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 02:56
              Ic?
              • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:26
                jola to było do hukop i tekstu : "A może tak pójść do pracy? Czy się nie chce?"
                • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:16
                  A ja zazartowalamz " ic" zamiast idz smile
    • 71tosia Re: Wszystko się..... 07.06.18, 01:57
      dlaczego nie zrobisz w banku stalych zlecen i automatcznych oplat tzw 'polecenia zaplaty'? Firmy (gazownia tez) wysylaja rachunki bezposrednio do banku, bardzo jest to wygodne.
      • kanga_roo Re: Wszystko się..... 07.06.18, 07:53
        stałe zlecenie jest baardzo wygodne. szczególnie, jak nie starcza potem na chleb.
        już dziewczyny wyżej pisały, że nie każdy ma płynność finansową i może sobie pozwolić na stałe zlecenia. a do tego może być jak u nas, rachunek za gaz i prąd przychodzi raz na dwa miesiące. tyle, że przychodzą tego samego dnia. latem to nie problem, zimą rachunki potrafią być wysokie. więc jeden zawsze płacę z opóźnieniem.
        • thea19 Re: Wszystko się..... 07.06.18, 15:58
          ja mam rachunki co miesiac wg zuzycia. zwyczajnie w punkcie obslugi zyczysz sobie tak i juz. doplaca sie jakies 3-4zl/mc ale nie dostaje sie potem rachunku z niedoplata na pare stow.
    • viewiorka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 08:53
      Ja zawsze ustawiam zlecenie stałe (przychodzą mi prognozy na cały rok). I raz ustawiłam o 2 zera za dużo (chyba nie dałam przecinka przed groszami), a że konto tylko do opłacania rachunków, więc nigdy aż tyle na nim nie było (gaz schodził jako ostatni). Więc przez pół roku nie płaciłam nic. Po tym czasie gazownia przysłała mi tylko uprzejme pismo z informacja, że zalegam i prośbą o uregulowanie big_grin Odsetki jeśli jakieś były to grosiki dosłownie.
      • memphis90 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:18
        Tja, my dostaliśmy taką prognozę na gaz, że w grudniu wyszła nam niedoplata równa kwocie, która rzetelnie wpłaciliśmy w ciągu całego roku uncertain Z uprzejmym listem, że mamy 2 tyg na wplacenie kwoty idącej w tysiace, albo gaz odetną. To ja podziękowałam za takie "prognozy".
        • viewiorka Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:21
          U nas nie było to złe, bo gaz tylko do kuchenki był (mieszkanie w bloku). teraz przy ogrzewaniu gazowym płacimy rachunki normalnie za zużycie z licznika, nie ma prognoz.
    • wapaha Re: Wszystko się..... 07.06.18, 09:48
      Nie wszystko. Spokojnie. Zdarza się nawet najlepszym. Kryzys zażegnałaś, już wszystko jest ok.
      Nie pozwól sobie na myślenie, że odcięcie gazu -to koniec świata. To prztyczek w nos, by po prostu pilnować. Duża kartka na lodówkę ustawienie alarmu w telefonie i tyle.Luz wink
    • iberka Re: Wszystko się..... 07.06.18, 09:49
      Nie pozwolili zapłacić od razu? Mnie raz zdarzyło się i panowie wrócili po kilku h, a w tym czasie obleviałam gazownię żeby zapłacić.
    • mama-ola Re: Wszystko się..... 07.06.18, 10:07
      Jeśli nie masz pieniędzy, to możesz chwilowo zastosować takie rozwiązanie: zlecenie stałe na małą kwotę. Regularność wpłat spowoduje, że Ci nie odetną. Oczywiście dług będzie narastał, bo ta mała kwota nie pokryje całego rachunku, ale jako chwilowe rozwiązanie się nadaje.
      • memphis90 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 12:22
        Nie masz racji. Nie ma znaczenia, czy małe kwoty, czy regularnie itd. Masz zaległość, to odcinają. U nas odcięli prąd, bo pomyliłam rachunki, zapłaciłam za małą kwotę i była niewielka (!) niedoplata. Na zapłacenie niedoszacowanego gazu (faktury źle oszacowane przez gazownię) dostałam 14 dni.
        • kota_marcowa Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:12
          O to ja tak miałam z prądem. Jak się okazało, pan od liczników przycinał w ch* i nie chodził faktycznie i nie spisywał liczników, tylko wpisywał "na pałę", no mniej więcej sobie szacował jakie tam do tej pory było zużycie i tego się trzymał. Tylko, że przed nami w tym mieszkaniu mieszkała samotna emerytka, bywająca często u dzieci, więc zużycie miała śladowe, a na pewno nieporównywalne do rodziny z dzieckiem, 2 kotami, psem i świnką morską wink
          Jak mi wystawili fakturę na to "niedoszacowanie", to myślałam, że z butów wypadnę.
          Na pana poszła skarga, dostałam oficjalne przeprosiny i 14 dni na zapłatę całej kwoty wink
          • berdebul Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:26
            TA świnka pewnie najwiecej zużywa prądu wink
        • zlababa35 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 13:40
          Tak, w końcu pojawi się w systemie, że brakuje tyle a tyle, nawet z różnych faktur, a terminy minęły już dobre kilka m-cy temu - i odetną bez wnikania. Metodą mniejszych wpłat to ewentualnie można wojować z nakazem zapłaty z esądu czy odwoływać się od egzekucji komorniczej, choć też niekoniecznie.
      • jola-kotka Re: Wszystko się..... 11.06.18, 02:50
        Nie prawda u mnie maz sie takimi rzeczami jak rachunki zajmuje i jest baaaardzo regularny u niego nie ma ze zapomnial. I ostatnio zablokowali mi telefon , zadzwonilam do biura obslugi i co sie okazalo, ze moj maz w kwietniu wplacil za malo o 54 gr teraz system to pokazal minelo ponad 30 dni i blokada wiec to o czym piszesz chyba nigdzie nie dziala .
    • claudel6 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 14:52
      hedna, tam wyżej zamieściłam wpis o petsittingu, weź go znajdź i pomyśl, czy to nie byłaby opcja dla Ciebie. to jest praca z doskoku, którą od biedy mozesz nawet wykonywać z dziećmi. no i możesz na czarno, żeby nie stracić zasiłku (ja np. nie biorę od moje petsitterki rachunków czy faktur).
      • little_fish Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:18
        Teoretycznie owszem, natomiast co w sytuacji gdy hedna podejmie się dwutygodniowej opieki nad pieskiem i wyląduje z synkiem w szpitalu? To nie jest praca, gdzie dostarcza L4 i z głowy.... Wystarczy, że dziecko się rozłoży tak, że przez cały dzień nie wyjdzie z domu. Mąż ma wziąć urlop, żeby pieska wyprowadzić?
        • karme-lowa Re: Wszystko się..... 08.06.18, 15:56
          Hedna, a może zbiór truskawek? Idziesz wtedy, kiedy Tobie pasuje. Na parę godzin, gdy syn jest w placówce.
          • szmytka1 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:15
            truskawki zbiera się nad ranem, od około 3-4 rano, najpóxniej o 9-10 koniec, bo rpzyjeźdza samochód i je odbiera. Potem upał nie pozwala na tkaie rpace. Zbierałam kiedyś.
          • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 19:10
            Moze przy kopaniu kartofli teraz to pojechalas smile
            • karme-lowa Re: Wszystko się..... 09.06.18, 21:31
              jola-kotka napisała:

              > Moze przy kopaniu kartofli teraz to pojechalas smile
              Oj Jola.
              Też mam chore dziecko i tak dorabiam. Więc wiem co piszę.
              • jola-kotka Re: Wszystko się..... 11.06.18, 02:41
                Dobra nie kazda laska nadaje sie do zbierania truskawek nie kazde chore dziecko jest takie same itd. Wiec nie ma co porownywac.
                • karme-lowa Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:57
                  jola-kotka napisała:

                  > Dobra nie kazda laska nadaje sie do zbierania truskawek nie kazde chore dziecko
                  > jest takie same itd. Wiec nie ma co porownywac.
                  Gdybym miała się licytować, to moje dziecko jest w złym stanie. A żyć trzeba.
                  Dziecko jest kilka godzin w placówce.
                  W weekendy mąż może z dziećmi zostać, a Hedna może dorobić jako kelnerka/pomoc kuchenna na weselach. Tylko trzeba iść zapytać. Tak dorabiają moje koleżanki z ciężko chorymi dziecmi. Bez umowy.
                  Do tego jest jeszcze jedna korzyść - Hedna wyjdzie między ludzi. Psychicznie odpocznie.
          • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:32
            O uwazam zbior truskawek czy tam innych borowek za swietna mysl,mozna jeszcze taniej, a nawet za free uzbierac dla siebie(zalezy od wlasciciela) i ma sie pare sniadan,podwieczorkow zalatwionych.Dla lubiacych iwoce z makaronem to nawet i obiadow.
        • claudel6 Re: Wszystko się..... 08.06.18, 16:30
          ale jak dziecko ląduje w szpitalu, to matka tam siedzi non stop? czy może wyjśc na godzinę?
          mąz nie musi brać urlopu, jeśli w grę wchodzą koty - jak wyjątkowo dostaną jeść później, to nic im sie nie stanie. do kotów mozna przychodzić w róznych porach, nie musi to byc w godzinach pracy.
          nie wiem, jak bardzo chory jest syn i jak często zdarzają się te szpitalne wizyty (raz na rok? kilka razy?)

          dla mnie w takiej sytuacji jak hedna bylaby to realna alternatywa dająca jakies dodatkowe dochody. nie wymaga zawodu wyksztalcenia, czasowo jest bardzo elastyczna. no ale zawsze można powiedzieć: "a co jeśli" i przewidywać wszystkie możliwe nieszczęścia.
          • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 17:39
            Mieszkam w małym miasteczku. Nie znam nikogo,kto mógłby płacić za Takie coś, naprawdę.
            a jeśli chodzi o szpital to tak, trzeba być przy dziecku cała dobę. Nie ma opcji ,żeby wyjść na godzinę. Syn nie zostanie na sali bo mamusia kazała,trzeba mieć go cały czas na oku,cały czas. Jest żywiołowym i energicznym dzieckiem,mogłby uciekać z sali,wpaść na kogoś,albo 100 innych rzeczy.
            • little_fish Re: Wszystko się..... 08.06.18, 18:01
              Claudel, rozmawiamy o dziecku z zaburzeniami rozwojowymi i padaczką, a nie przeciętnym kilkulatku. Abstrahując od sytuacji, kiedy matka wyrwie się na godzinę że szpitala, to zamiast się wykąpać i zjeść coś, poleci miziać obce kotki i czyścić im kuwete.
              Hedna dostała wiele rad, nad każdą można się zastanowić. Jednak ważna jest przyczyna stanu rzeczy - jeżeli pieniędzy jest na styk, to faktycznie przydałoby się dorobić. Jeśli jednak przyczyną braku zapłaty jest zmęczenie, zaganianie i nieogarnianie rzeczywistości przez dziewczynę, to jak w kilku godzinach wolnego czasu (gdy dzieci w placówkach) zamiast odpocząć i ogarnąć dom zacznie wyprowadzać psy, myć okna i rwać truskawki a potem padać na ryjek ze zmęczenia, to z ogarnianiem rachunków itp może być jeszcze gorzej.
      • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 00:32
        A praca przez neta typu wstawianie postów na fb? , widziałam ostatnio takie ogloszenie
        • ras.szamra Re: Wszystko się..... 09.06.18, 00:58
          Prowadzenie Facebooka dla firmy to normalna praca, na tym naprawdę trzeba się znać, bo to nie to samo co prowadzenie swojego konta prywatnego, wrzucanie kilku zdań i prywatnej fotki z dziubkiem. Ogarnianie algorytmów, zmian na FB, prowadzenie kampanii, a do tego trzeba być dostępnym prakttcznie non-stop, jak coś się wydarzy na fb i zacznie się kryzys na koncie.
          I ogarnianie tego wszystkiego proponujesz osobie, ktora - z całym szacunkiem - średnio ogarnia swoje rachunki?
    • norra.a Re: Wszystko się..... 08.06.18, 19:21
      Nie wiem czy można porównywać sytuacje, ale mi od jakiegoś czasu przy dzieciach pomaga dziewczyna, mama dwojga dzieci, z czego jedno ma chorobę zbliżoną do padaczki i ona nie może go oddać do przedszkola, a chce sobie dorobić więc szukała pracy jako opiekunka do dzieci. Nie jest to praca na etat, ale kilka-kilknaście godzin tygodniowo mój syn przebywa u nich w domu. Oprócz tego dorabia sobie rękodzielnictwem i innymi drobnymi pracami, mimo, że ma świetne wykształcenie, musiała zrezygnować z ambicji (na jakiś czas) ale wciąż stara się coś robić. Może Hedno mogłabyś się troszkę zainspirować, dla mnie układ jest super, bo nie potrzebuję kogoś na pełny etat, jestem pewna, że jest wiele takich rodzin jak moja.
      • hedna Re: Wszystko się..... 08.06.18, 19:43
        Dziękuję Ci.
    • danaide Re: Wszystko się..... 09.06.18, 08:36
      Nie chodzi o rachunki. Rachunki są jakąś tam sprawą, wierzchołkiem góry lodowej.
      Nawet o kasę nie chodzi. Jak czytam po raz kolejny tyrady o konieczności rezygnacji z koni dla córki to śmiać mi się chce. "Konie hedny" to odrębny byt forumowy, coś jak "anal za sukienkę".

      Myślę, że chodzi o głęboki brak akceptacji zaistniałej sytuacji. Tak głęboki, że pomimo szamańskich deklaracji o cudowności dzieci i wsparciu męża, nie ma miejsca na nic poza tym brakiem akceptacji. On zżera całą energię. Tak, kiedy się zawsze widzi szklankę do połowy pustą trudno dyskutować z kobietami, które widzą szklanki zawsze pełne i to koniaczku v.s.o.p. Jest zresztą wiele rodzin chorych dzieci - nie wiem jaka jest prawda, ale mam wrażenie, że te, w których panuje pozytywny duch walki przyciągają do siebie innych. Ale pewnie to margines. Zresztą nawet tu, na forum, miłe kobiety pokornie dziękujące za radę są lepiej postrzegane. Dalej. Nieprzerobiony żal - np. wszystkie koleżanki odeszły. I pewnie za tym, że było inaczej, pewnie nawet dobrze, a tu choroba zmieniła wszystko. I ta porażająca, poniżająca perspektywa - jak zacznę pracować to odbiorą mi zasiłki - czyli ile? Bo może są przypadki, w których ta kwota jest ok. Ale wątpię. Wszystkie te zabiegi Państwa, mające na celu wypłacenie jakichś minimalnych, dziadowskich kwot, a jednocześnie narzucenie kagańca i smyczy - żebyś się nie ważył dorabiać - są szatańskim wymysłem. Nie wiem czy hedna ma możliwość pójścia do normalnej pracy, nawet kosztem tego z łaski rzuconego zasiłku, odrobienia "strat" i zarobienia na opiekunkę. Nie wiem jakie możliwości ma. Na razie widzę hednę, która stoi przed ścianą, na której wypisane jest "możliwości wyczerpane". I tak reaguje jak reaguje. Że nawet nie podziękuje za dobrą radę o ile nie jest głaskiem po jej myśli.

      Wiem, bo miałam tak latami.

      Więc kolejnych rad dawać nie będę. Możliwości dorobienia, na czarno/lewo/legalnie, pie...ięcia tym wszystkim, zawsze są, ale trzeba zacząć od zmiany myślenia.
      • danaide Re: Wszystko się..... 09.06.18, 08:40
        PS. Nie, nie śledziłam sporu rodzin niepełnosprawnych dzieci z Państwem, czy postulat możliwości dorobienia bez konsekwencji w ogóle był podniesiony? Bo przecież nie o to chodzi, by zostawić dziecko bez opieki - ale może by nie zajmować się nim 24h, a oddać tę opiekę na kilka godzin komuś innemu albo pracować gdy dziecko śpi albo ma okresy remisji albo po prostu jest stan nie wymaga 24h czuwania?
        • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:28
          danaide- nie , ten temat nie był w ogóle poruszany. Był poruszany problem podwyżki 500 zł dla dorosłych niepełnosprawnych od urodzenia ( i tylko dla nich)

          jak pisałam wyżej- w Pl nie ma rozwiązań systemowych - nie ma zwyczaju pracy na 1/8 1/6 1/12 etatu, na dorabianie sobie z jednej strony ale też nie ma zgody na dorabianie dla rodzica, który jest na świadczeniu pielęgnacyjnym
      • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:14
        na pewno masz racje. to kwestia myślenia Hedny warunkuje jej poczucie że „nic nie ogarnia” i prezentuje postawe „co nie zrobie zawsze du.a z tylu” czyli brak sprastwa...
        nie wiem czy i jak mozna to zmienic.
        terapia? ale wiadomo ze niestety nie jest latwo trafic na terapeute z prawdziwego zdarzenia.

        ale odniose sie do faktow. Hedna mieszka na Podkarpaciu. Nie jest toduze miasto w ktorym jest popyt na uslugi typu petsitterstwo i inne tego typu. ale gdybt chciala to na pewno moglaby cos robic sama i sprzedawac-sery,ciasta,torty,pierogi, bozuterie,pisac prace dyplomowe,magisterskie czy inne zaliczeniowe.

        gdyby chciala i miala sile.
        a nie ma.

        kolejny fakt do ktorego musze sie odniesc to swiadczenia. nie siedze jej w kieszeniu ale z racji wykonywanego zawodu wiem ile zazwyczaj otrzymują matki dzieci niepelnosprawnych. to nie są grosze. to moze byc 2-3 tys. zł czyli naprawde nie warto ryzykowac utraty tegoż. a w malym miescie lepiej sie nie syhac bo w malych miejscowosciach nie trudno o konfidenta ktory do opieki zlozy donos,ludzie są zawistni...
        to jest: 1400 zl swiadczenia dla matki za rezygnacje z pracy
        +153 zl na dziecko z racji niepelnosprawnosci
        509+ w przypadku hedny zapewne dzieci temu ze ona nie ma dohodu (swiadczenia nie liczą się) to dzieci temu pobiera 509+ na dwoje dzieci, jesli w rodzinie jest niepelnosprawny to limit dohodu to 1200 netto/osobe czyli mąż hedny moze na czysto miec 4799 zl aby nie przekroczyli progu i aby pobierali w sumie 1000 zl bo na dwpje dzieci

        mamy wiec juz 1400+152+1000 to jest ponad 2.5 tys gdzie tyle zarobi?

        kolejna rzecz to swiadczenia rodzinne czyli po ok 100 zl na dziecko miesiecznie plus dodatkowe 100 zl na dziecko niepelnosprawne oraz dodatkowo po 100 zl okolo we wrzesniu jako zasilek na poczatek roku szkolnego. mamy wiec 3000 prawie.

        wniosek prosty-nie,nie oplaca sie Hednie z tego rezygnowac.
        plus-nie mialaby zbyt wielu spokojnych okresow w roku gdy moze sie skupic na pracy bo jednak ciagle z dzieckiem siecos dzieke
        • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:20
          Wybacz,nie doczytałam do końca tego co napisałaś,ale...
          A w życiu taką kasą nie dysponujemy!!
          Nie,nie mieszkam na Podkarpaciu.
          • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:02
            Znaczy którego elementu wymienionego przez Werdipurke ze świadczeń nie masz? Bo wszystkie Ci się należą. A do tego mąż coś zarabia.
            • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:03
              no wlasnie... ktorego swiadczenia nie pobierasz?
              jesli tak to zawnioskuj o nie w poniedzialek w mopsie

              ps. bylam pewna z plakatow Tusia ze to Podkarpacie... moze zle pamiętam
              • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:16
                Mój syn nie widniał na plakatach.......
                • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 18:34
                  E tam ona widziala smile haha , widnial tylko ty o tym nie wiesz 😀
        • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:38
          werdipurke- siedzisz w portfelu wszystkich forumowiczów czy akurat tylko hedny ?
          • alicia033 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:00
            wapaha napisała:

            > werdipurke- siedzisz w portfelu wszystkich forumowiczów czy akurat tylko hedny?

            do tego, co napisała werdipurke żadne siedzenie w portfelu nie jest potrzebne i pińcetplus i pozostałe świadczenia mają jawne kwoty.
            Więc jak hedna któregoś nie bierze, to pytanie jest tylko jedno: w którym miejscu hedna coś mota?
            • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:06
              Mota albo nie wie, że coś się jej należy.
            • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:16
              Obrzydliwe jest wasze rozliczanie

              Żeby dostawać 500+ na pierwsze dziecko mąż musiałby zarabiać więcej 4800zł/netto
              Żeby dostawać comiesięczne zasiłki z ops musiałby zarabiać mniej niż 3000 -3100 zł /netto

              Jeśli zarabia np. 2900 zł a autorka 1477+153+500+ 90 zł za kształcenie i reh dziecka niepełnosprawnego+95 zasiłek rodzinny+ 124 zasiłek rodzinny =ok 5300 zł w wariancie optymistycznym

              wariant pesymistyczny jest taki, że mąż zarabia znacznie mniej np. ok 2 tys zł, autorka nie ma świadczenia pielęgnacyjnego bo nie spełnia warunków i nie ma pkt 7 i 8 wtedy dochody rodziny wyglądają następująco = 2 tys + 153+500+95+90+124 =ok 3 tys

              W obu wariantach nie znane są ani mi ani wam wydatki rodziny i zobowiązania ( kredyty)- mimo to macie czelność liczenia pieniędzy obcej osobie


              • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 11:37
                wapa., bo to jest dla nich fajne. Czują się przez to lepsze.
                • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 11:50
                  To chyba nie tak. Forumki chcą pomóc. Żeby realnie doradzić, trzeba znać pewne twarde dane. Nikt nie zapytał, ile macie pieniędzy i z jakich źródeł. Są tylko przypuszczenia, oparte o powszechnie znane dane. Może o czymś, co Ci się należy, nie wiesz? Stąd te gdybania o Twoich finansach, orzeczeniu, dodatkach.
                  • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:08
                    Ewa- ale czy w tym wątku hedna prosi o pomoc jakąkolwiek ? Prosi o radę ? Prosi o przeanalizowanie jej finansów i określenie co ma być priorytetem a co nie ? A co ma być przyjemnością a co nie ?
                    • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:11
                      W żadnym nie prosi o rady. W każdym o głaski. Oczywiście nie dosłownie.
                      Może wpisz sobie Hednę w wyszukiwarkę i poczytaj. Zrozumiesz skąd takie a nie inne podejście forum.
                      • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:14
                        Nie prosi o rady. Prosi o głaski. Forum daje rady. A nie głaski.
                        Kurde co za świat tongue_out
                        • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:24
                          Głaski też dostawała, na początku wyłącznie.
                          Wapaha, poczytaj, może zrozumiesz, że Twoja krytyka ma słabe podstawy.
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:21
                            Krytyka ma słabe podstawy ?
                            Pade -skoro krytyka w/w obrzydliwych postaw i ocen ma słabe podstawy , to mocne podstawy ma wyrzygiwanie autorce jej wyborów, zachowań ?
                            eeee uncertain
                            • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:26
                              Ale Ty się pode mną podpinasz. Ze mną dyskutujesz. Ja mam obrzydliwą postawę w tym wątku?
                              A co do innych osób, przecież kilka z nich, to znane na forum agresorki, nie raz i nie pięć zwracano im uwagę. One muszą sobie ulać, gdziekolwiek i na kogokolwiek, bo w realu im źle. Ja tego nie usprawiedliwiam, to tylko wyjaśnienie.
                              • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:33
                                podpięłam się pod ciebie zadając pytanie tongue_outade -skoro krytyka w/w obrzydliwych postaw i ocen ma słabe podstawy , to mocne podstawy ma wyrzygiwanie autorce jej wyborów, zachowań ?
                                mogłaś zrozumieć że ty piszesz o obrzydliwości, przepraszam. miałam na myśli dwie panny wyżej (alicia iala)
                            • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:13
                              ja jej nie krytykowalam. ja probowalam przekonac te z was ktore radza pojscie do pracy ze to bez sensu
                      • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:45
                        Pade, zacytuj mnie tu,przytocz fragment gzie proszę o głaski. No wez,przecież mnie pilnie śledzisz.
                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:48
                          A czym jest ten wątek, znaczy pierwszy post w nim? W którym w dodatku nie napisałaś, że gazu NIE odłączyli? Dokładnie tym.
                          • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:54
                            o matko, napisałam niżej. Jak masz dużo czasu,ale tak serio dużo to przeczytaj wszystko co tu napisałam jeszcze raz.
                            • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:58
                              Przeczytałam raz, wystarczy mi.
                              Dla mnie sytuacja jest jasna.
                          • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:57
                            Na pewno nie tym, czym ty sobie go wyobrażasz.
                        • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:59
                          hedna napisała:

                          > Pade, zacytuj mnie tu,przytocz fragment gzie proszę o głaski. No wez,przecież m
                          > nie pilnie śledzisz.

                          Przecież napisałam WYRAŹNIE, że nie prosisz wprost.
                          A czego w takim razie oczekujesz od forum? Możesz odpowiedzieć?
                      • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:55
                        Pade, a to nie jest tak, że forum sobie wyobraża, o co prosi hedna, bo hedna nie prosi o nic?
                        • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:56
                          To Hedna nie zna specyfiki tego forum? Ty też nie znasz?
                          Tu się głaski dostaje raz, drugi, trzeci. Za piętnastym forum rozkminia i analizuje każdą kropkę i przecinek.
                          To raz, a dwa, jeśli chodzi wyłącznie o wyżalenie się, to wypadałoby to zaznaczyć. Nawet w stopkę wpisaćsmile Choć i to nie gwarantuje, że za tym piętnastym razem ktoś nie wtrąci swoich trzech groszy.
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:26
                            To, że się zna oznacza, że nie próbuje się z tym walczyć, zmienić, przeciwstawić ?
                        • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 07:10
                          Rosa, sorry, ale jeżeli ktoś pisze fefnasty raz o swoich powaznych problemach, to chyba doskonale wie, że odezwie się mnóstwo osób, które będą usiłowały pomóc i doradzić, może czasami niefortunnie. Ale to jest na tyle poważna kwestia, w przeciwieństwie np. do czyichś rozkmin nad własnym wyglądem, wagą, czy upierdliwymi teściami, że każdy, kto może doradzić i ma trochę empatii, zareaguje bardzo żywo. I nie wierzę, że osoby piszące o swoich problemach nie wiedzą, że tak będzie.
                          Dla mnie to jest drugi wątek, w którym ten dialog staje się niestrawny, bo kiedy ktoś usiłuje coś poradzić, pomóc - po dość dramatycznych postach - dostaje odpowiedź w stylu: ale ja nic nie chcę od forum. I to zagranie bardzo mi się nie podoba. Bo powiem tak, jak ktoś nic nie chce, to po prostu nie pisze o tego typu kwestiach.
                          • hedna Re: Wszystko się..... 11.06.18, 08:29
                            Zlababo35...... Cenię forum za to,że są tu mądre babki z różnych stron i każda jest w innej sytuacji,.przez co może coś mądrego wnieść do sprawy,doradzić,podpowiedzieć. Już o tym kiedyś pisałam. Piszesz,że napisałam,że nie chcę nic od forum. Zlababo35,nie wyciągam do Ciebie po nic ręki,ale jeśli masz coś konstruktywnego do powiedzenia to chętnie o tym poczytam. Nie mogę zdeklarować się w tej chwili w sposób "dziewczyny,zastosuję się do wszystkich Waszych rad już i natychmiast!". No bo jak to zrobić ??
                            Ale jest to dla mnie ważne i jestem wdzięczna.
                            Poza tym z czasem zauważam u siebie ,że jestem cholernie emocjonalna,wszystkim się przejmuję i zapewniam, nie jest to fajne dla mnie,ani komfortowe.
                            Każdy z nas jest inny,naprawdę. Jednio są twardzi,konkretni,typowi zadaniowcy. Inni są umiarkowani na każdym froncie. Ktoś też może być wykończony i każdy krok w kierunku zmiany jest dla niego zaj...cie trudny. Nie chodzi o brak chęci,nie. Chodzi o brak sił.O brak wiary ,że może być lepiej. Że jest się na tyle silnym,że poradzi się w każdej sytuacji. A co jeśli nie czujesz silnego wsparcia gdzies za plecami,albo jeśli obawiasz się zmian,bo może być gorzej? Jeśli jesteś oceniana,albo krytykowana?
                            • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:00
                              Kochana, od początku ciąży nie mam żadnego wsparcia, głównie byłam oceniana przez najbliższe otoczenie za to, że mnie chłop kantem puścił, doznałam ton psychicznej przemocy, kiedy ośmieliłam się go pozwać o alimenty, byłam straszona zabraniem dziecka przez kochającego tatusia, musiałam założyć kolejną sprawę o ustalenie pobytu dziecka przy matce. Z tego tytułu m.in. odwiedził mnie kurator - całkiem jak jakąś patologię, bardzo źle i ciężko to przeżyłam, gorzej niż sprawę o alimenty (choć też "umiarkowane"). Przez ileś miesięcy po tym wszystkim miałam typowe objawy PTSD. Leczyłam depresję. A niektóre paniusie na forum bardzo się potem dziwowały, że nazywam ojca dziecka bydlakiem i nie lubię, kiedy nam w życiu brzydko miesza.
                              Dziecko chorowało non stop, mieszkałam w zaniedbanej, starej kamienicy z alergiczką na pleśnie i kurze, pracowałam/dorabiałam, ile mogłam i tak, jak umiałam. Ale nie wiem, czy nie wyszłabym lepiej na prostych pracach fizycznych na lewo niż na tych moich tłumaczeniach wink. Ojciec córki był chętny jedynie do zabawy, nigdy do wsparcia, podwiezienia do lekarza, na zajęcia, z zakupami - ale gnojenie mnie i moich możliwości życiowo-finansowych było oczywiście w pakiecie przy każdym spotkaniu.
                              Sorry, ulewa mi się teraz, wiem - nie powinnam Cię tym obciążać. Ale dopóki człowiek żyje, tak jest skonstruowany, że nie traci nadziei. i prędzej czy później szuka wyjścia z sytuacji, chociażby radykalnego. Ja o swoich pomysłach na poprawę budżetu napisałam, inne forumki o czymś innym. W Twojej sytuacji na pewno nie dopuściłabym do utraty świadczeń, a resztę sobie dośpiewaj, co można zrobić wink. Zastanów się, co jest dla Ciebie realne, wykonalne, rób to powoli, choćby małymi kroczkami i trzymaj się tego. Zapewne nie będzie Ci super lepiej, ale chociaż - normalnie. I wiesz, wcale nie jestem jakoś zadaniowo do życia nastawiona, tylko czasem inaczej się nie da, jak jednak zmierzyć się z problemami, zamiast płakać nad nimi. I to właśnie chyba te życzliwe osoby na forum chcą Tobie też uświadomić...
                              • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:07
                                Tak sobie jeszcze pomyślałam, może to głupie, sama wiesz, na ile to realne, na ile nie - może emigracja? Może są kraje, w których jako matka opiekująca się dzieckiem niepełnosprawnym mogłabyś przynajmniej godnie i normalnie żyć, miałabyś lepszy dostęp do terapii, a i Twój mąż by lepiej zarobił? Sama mam koleżanki, które brzydko mówiąc, doiły brytyjski system jako "samotne" mamusie, dostały dofinansowanie do dalszego kształcenia, godziwe zasiłki itp. itd.
                                • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:08
                                  ja tez znam takie dwie rodziny jedni ze wzgledu na niepelnosorawnosc dziecka wyjechali do Szkocji, drudzy do Norwegii.
                                • karme-lowa Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:49
                                  Zlababo, dla mnie jesteś bohaterką.
                                  • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 11:28
                                    Dziewczyny, nie napisałam o sobie, żebyście mnie tu głaskały i chwaliły. Bo czuję się aż zażenowana. Napisałam, żeby m. hedna, a może też inne osoby zobaczyły, że z wieloma ludźmi życie się nie pieści, że masz takie a nie inne dane wyjściowe i ogólnie od początku ciężko jest ten wózek ciągnąć, a jakoś trzeba.
                                    No i wreszcie - pamiętam, jak bywałam tu zjeżdżana za mój stosunek do ojca mojej córki. No i cóż, on sobie naprawdę na taką moją opinię i niechęć zasłużył, a nawet o wiele więcej, tylko nie mam na tyle sił, sprytu i zawziętości, żeby teraz jemu gnój w życiu podkładać. Jest kiepskim człowiekiem, partnerem, słabym ojcem - i jest z siebie zadowolony, że tak wygodnie się ustawił, że nikt na nim nie jest w stanie nic wymusić. Wreszcie po iluś latach zaczęłam to zlewać i nie patyczkować się z jego nagłymi, sporadycznymi rzutami ojcowskich sentymentów. I mam odwagę o tym mówić, w jakie bagno wlazłam i jakoś tam na szczęście z niego się wygrzebałam, zresztą zdrowo podtopiona wink.
                                    • black.emma Re: Wszystko się..... 11.06.18, 11:35
                                      Ja Ci akurat juz bardzo dawno chciałam to napisać, ale nie było okazji smile
                                      • karme-lowa Re: Wszystko się..... 11.06.18, 17:48
                                        black.emma napisała:

                                        > Ja Ci akurat juz bardzo dawno chciałam to napisać, ale nie było okazji smile
                                        Ja też.
                                        Pomimo tego, że momentami się z Tobą nie zgadzam, to uważam Cię za bardzo silną i mądrą babkę.
                                        • iwoniaw Re: Wszystko się..... 11.06.18, 18:36
                                          momentami się z Tobą nie zgadzam, to uważam Cię za bardzo silną i mądrą babkę.

                                          O tak, też tak uważam.
                              • hedna Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:12
                                Dziękuję!
                              • black.emma Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:38
                                Złaboabo, od dawna cię podziwiam, że nie siedzisz i nie jęczysz a działasz. Twarda z ciebie babka! Powodzenia!
                                • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:43
                                  Ależ ja sobie lubię pojęczeć i forum do tego też się przydaje wink.
                                  Tyle, że warto też zastanowić się przynajmniej, które z hojnie udzielanych dobrych rad faktycznie mogą się przydać. Jeśli nawet 1 na 100, to już coś.
                            • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:12
                              a co jesli to, co jesli śmo...
                              co?
                              powiem Ci co Hedno.
                              otoz zaciskam zęby i robie to. wprowadzam zmiany, ide prosic o cis, ide wnioskowac, ide pytac.
                              a nie siedze tylko i narzekam bo... nie mam sily, bo nie mam wsparcia, bo boje sie oceny czy krytyki.
                              boje sie ale jednak probuje. bo siedziec tylko z zalozonymi rekami i plakac i narzeka. zo zwykle s..wysynstwo wobec wlasnych dzieci
                              • hedna Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:13
                                Otóż źle mnie odbierasz. Nie siedzę i nie beczę nad swoim losem itd.
                                • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:31
                                  sory ale to co napisalas wyzej to jest wlasnie argumentowanie ze Ty nie mozesz nic zrobic (lub zrobisz niewiele) bo: nie masz predyspozycji, bo sie boisz, bo nie masz wsparcia itp
                                  • pade Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:45
                                    Napadanie na Hednę nic nie zmieni.
                                    Dobrze by było, gdyby zrozumiała, że nie ona jedna jest czasami w czarnej du.pie, że słabości ma każdy, że zadaniowcem można być czasem, a nie non stop, że myślenie "nie dam rady", "taka już jestem" dosłownie ją osłabia, zamiast dodać sił. Ona sama musi do tego dojść. Na siłę nic nie wytłumaczysz.
                                    A atak powoduje obronę a nie zmianę świadomości.
                            • pade Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:43
                              hedna napisała:


                              > Poza tym z czasem zauważam u siebie ,że jestem cholernie emocjonalna,wszystkim
                              > się przejmuję i zapewniam, nie jest to fajne dla mnie,ani komfortowe.
                              > Każdy z nas jest inny,naprawdę. Jednio są twardzi,konkretni,typowi zadaniowcy.
                              > Inni są umiarkowani na każdym froncie. Ktoś też może być wykończony i każdy kro
                              > k w kierunku zmiany jest dla niego zaj...cie trudny. Nie chodzi o brak chęci,ni
                              > e. Chodzi o brak sił.O brak wiary ,że może być lepiej. Że jest się na tyle siln
                              > ym,że poradzi się w każdej sytuacji. A co jeśli nie czujesz silnego wsparcia gd
                              > zies za plecami,albo jeśli obawiasz się zmian,bo może być gorzej? Jeśli jesteś
                              > oceniana,albo krytykowana?

                              Ja też jestem emocjonalna, byłam "zamartwiaczem", dalej przeraża mnie myśl, że to co się u mnie dzieje, potrwa jeszcze bardzo długo. Jestem wyczerpana do cna.
                              Otoczenie uważa mnie za osobę bardzo silną i zaradną. Wiesz jaki jest tego skutek? "Nie mogę sobie pozwolić na słabość". Tzn. teraz już sobie pozwalam, ale przez prawie czterdzieści lat nie.
                              Żaden biegun nie jest zdrowy. Ani bycie ofiarą, ani bycie heroską.
                    • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:21
                      Nie prosi. Ale piszę o swoich problemach. Raz brak pieniędzy, raz syn w szpitalu, raz kłopoty z mężem, spowodowane całością trudnej sytuacji. Każda rozsądna kobieta wie, że tak się długo nie da ciągnąć kiedy na wszystkich frontach kłopoty. I każda wie, że Hedna się strasznie męczy, a może niepotrzebnie? Może jest coś, o czym Hedna nie pomyślała, a warto po to sięgnąć? każda rozsądna kobieta próbuje po przeanalizowaniu tabeli z tytułem "trudne" dodać tabele z tytułem "jak zaradzić". Bo nie chodzi o to, żeby usiąść i płakać, bo to nie poprawi sytuacji. Hedna chyba nie jest w stanie wyjść poza codzienny schemat, może ktoś dorzuci jakąś sensowną radę? Stąd te rozkminy.
                      • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:24
                        Są rozkminy ( takie jak twoje pade danaide karmelowa) i jest obrzydliwa analiza stanu posiadania , próba ustawienia życia i wyborów które dziecko ważniejsze ocena że wyciaga na forum ręce po pieniądze.
                        • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:28
                          Hedna jest tu długo. Mam nadzieję, że wie czyje posty należy omijać wzrokiem.
                          Są obrzydliwe to fakt. Ja je właśnie omijam, albo wykasowuję z pamięci. Nie nawrócisz nikogo, wiem z doświadczeniasmile
                          • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:33
                            muszę popracować nad swoim charakterem uncertain naiwna jestem i ciągle wierzę że tyle się da.. uncertain
                            • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:53
                              Ja też wierzyłamsmile
                • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:10
                  Nie sądzę, żeby wyłącznie o to chodziło.
                  Masz problemy, forum chce pomóc, przynajmniej większość.
                  Jak się wie co i jak, to można na tej podstawie zrobić plan. Może nie ma u Ciebie tragedii, tylko Ty tak postrzegasz swoją sytuację. Może jesteś trochę nieogarnięta i wystarczyłoby, żebyś zrobiła to i to. A może należy Ci się większy zasiłek za to i za to. Może nie korzystasz z tego, z czego byś mogła.
                  Ja np. nie odbierałabym córce koni, absolutnie, kota też bym nie wywaliła, warto mieć namiastkę normalności, ale może zrobiłabym coś innego, np. zorientowałabym się czy mam wszystko co mi przysługuje, czy mąż może jeszcze dorobić, ile dokładnie mam pieniędzy, zastanowiłabym się/poradziłabym się na forum lub poczytała specjalistyczne blogi jak mogę tym gospodarować.
                  Może Ty się po prostu boisz zmian? Jakichkolwiek? Nawet tego, że mogłabyś inaczej myśleć o tym, co jest? Może wcale nie jest tak źle, ale obawiasz się, że może być gorzej?
                  Niektórzy ludzie sądzą, że poprzez zamartwianie się, myślenie w kółko o problemie zdołają się jakoś przed nim uchronić. Inni przygotowują się w ten sposób na najgorsze. Sęk w tym, że takie myślenie powoduje, że spirala strachu się nakręca, a zagrożenia czają się wszędzie.
                  Na zamartwianie się są sposoby. Proste i skuteczne. Piszę z doświadczenia. Zastanów się czy jest Ci dobrze z tym co jest, czy jesteś gotowa na maleńki krok do przodu czy nie.
                  No i przede wszystkim idź do terapeuty. Jeśli Ci jeden nie podpasuje, to spróbuj z drugim. Na NFZ jest sporo wolnych terminów do południa.
                  • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:15
                    Bardzo mądry wpis Pade. Podpisuję się pod każdym słowem.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:27
                Wapaha, gdyby Hedna nie miała świadczenia to mogłaby iść do pracy a cały czas jest mowa, że nie może bo jej odbiorą.
                Więc albo albo.
                A żeby dostać 500 zł na pierwsze dziecko dochody rodziny (a nie zarobki męża) musiały być mniejsze (a nie większe, jak napisałaś) niż 4.800 zł.
                Mieszasz.
                • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:36
                  Nie, nie ma mowy. Spekulujemy, nie wiemy jaka jest naprawdę jej sytuacja, co ma a czego nie ma. Jesli ma świadczenie- nie może iść do pracy a przy zarobkach męza które pozwalają na comiesięczne dodatki z mops mają ok 5 tys na 4 osoby w tym niepełnosprawne dziecko. To założenie. Bo to ok 5 tys może równie dobrze oznaczać 4100. Teraz będziesz udowadniać jakie to kokosy i jak wspaniale za to się zyje ?
                  • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:46
                    Chyba nie czytałaś poprzednich wątków.
                    Jasno z nich wynikało, że autorka nie może pójść do pracy, bo straci świadczenia.
              • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:12
                wapaha napisała:

                > Obrzydliwe jest wasze rozliczanie
                >
                > Żeby dostawać 500+ na pierwsze dziecko mąż musiałby zarabiać więcej 4800zł/nett


                zeby dostawac 500 takze na pierwsze musialby zarabiac mniej niz 4800 a nie więcej! i zapewne nie zarabia takich pieniędzy. przypominam ze wszelkie jej swiadczenia sie tu nie wliczają.

                > Żeby dostawać comiesięczne zasiłki z ops musiałby zarabiać mniej niż 3000 -3100
                > zł /netto

                czyli moze nie łapie się na rodzinne, ale 1400+50”+ oraz 153 powinna i tak dostawac

                > Jeśli zarabia np. 2900 zł a autorka 1477+153+500+ 90 zł za kształcenie i reh dz
                > iecka niepełnosprawnego+95 zasiłek rodzinny+ 124 zasiłek rodzinny =ok 5300 zł w
                > wariancie optymistycznym

                ktory zakladamy, skoro henda narzeka ze kasy im brakuje.

                > wariant pesymistyczny jest taki, że mąż zarabia znacznie mniej np. ok 2 tys zł,
                > autorka nie ma świadczenia pielęgnacyjnego bo nie spełnia warunków i nie ma pk
                > t 7 i 8

                malo prawdopodobne zeby nie miala pkt 7 i 8, w koncu to jest dziecko z padaczką.

                wtedy dochody rodziny wyglądają następująco = 2 tys + 153+500+95+90+12
                > 4 =ok 3 tys


                > W obu wariantach nie znane są ani mi ani wam wydatki rodziny i zobowiązania ( k
                > redyty)- mimo to macie czelność liczenia pieniędzy obcej osobie

                ja sie nie odnosilam do dochodów i wydatkow tej rodziny tylko do tego ze jest bez sensu oczekiwanie ze porzuci swiadczenia na rzecz pracy bo i zarobic tyle nie bedzie latwo i problem z opieką nad synem bedzie duzy
            • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 11:35
              Widocznie bardzo się różnimy alicjo033. Nie motam. Sugerowana wypłata mojego meża o milion monet za dużo.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:31
                Hedna nikt nie sugerował ile zarabia Twój mąż tylko ile najwyżej możecie mieć dochodu by dostać 500+ także na pierwsze dziecko.
                Obrażasz się zamiast czytać uważnie, przecież wszytskie te pieniądze, które wymieniła Werdypurke Ci się należą, powinnaś je dostawać.
            • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:21
              Jestescie beznadziejne. Nawet jesli bierze wszystko co jej sie nalezy i maz pracuje a pracowac mozna za duza kase jak i za najnizsza krajowa to moze tej kasy brakowac no ale tu wszyscy wiedza lepiej co kto ma , kto mota itd . Bleeee
              • karme-lowa Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:35
                Nie Jolu. Chodzi o to, że Hedna może nie wiedzieć o tym, co się jej należy.
                Gdyby nie życzliwa dusza, to ja też bym nie wiedziała .
                • jola-kotka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 18:35
                  To jej podpowiedz
                  • karme-lowa Re: Wszystko się..... 09.06.18, 21:39
                    jola-kotka napisała:

                    > To jej podpowiedz
                    Już dużo osób powiedziało.
                    My możemy tylko się domyślać, jakie zasiłki pobiera.
              • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:34
                ale ja nie napisalam ze to duzo tylko ze majac takie swiadczenia bez sensu jest isc do pracy bo ani opieki dla dziecka nie bedzie ani tez takich pieniedzy
          • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:04
            wapaha napisała:

            > werdipurke- siedzisz w portfelu wszystkich forumowiczów czy akurat tylko hedny
            > ?

            nie siedze w niczyim portfelu, ale z racji wykonywanej pracy wiem jakie swiadczenia Hedna powinna pobierac.
        • black-cat Re: Wszystko się..... 09.06.18, 15:37
          wetdipurke napisała:
          >
          > ale odniose sie do faktow. Hedna mieszka na Podkarpaciu. Nie jest toduze miasto
          > w ktorym jest popyt na uslugi typu petsitterstwo i inne tego typu. ale gdybt c
          > hciala to na pewno moglaby cos robic sama i sprzedawac-sery,ciasta,torty,pierog
          > i, bozuterie,pisac prace dyplomowe,magisterskie czy inne zaliczeniowe.


          Uwielbiam takie rady. Robienie i sprzedawanie serów, ciast, biżuterii🙀 Tylko ktoś, kto nigdy tego nie robił (poza realizowaniem swoich pasji) może dawać takie rady. Żeby robić biżuterię trzeba mieć na nią pomysł, umieć to robić, zainwestować w półprodukty, zrobić (zrobienie dobrej jakości bransoletki na nici jedwabnej, z supełkowanymi elementami to dla osoby niewprawionej kilka wieczorów pracy. Koszt półproduktów to ok 30-40 zł (zakładając, że chcemy sprzedać coś dobrej jakości). Ostateczna cena takiej bransoletki to max 50 zł, nikt nie da więcej, skoro w sklepach i na straganach jest tego zatrzęsienie. Do tego dochodzi nam czas piświęcony na stanie w kolejce na poczcie, żeby bransoletkę wysłać. I możesz się cieszyć zarobkiem w wysokości 10 zł.


      • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 09:15
        dana., dużo by mówić.
        A za dobre rady zawsze dziękuję.
        • karme-lowa Re: Wszystko się..... 09.06.18, 10:36
          Hedno, masz pkt 7 i 8 w orzeczeniu?
          • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 12:12
            Sądzę, że brak odpowiedzi wiele mówi.
            • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:32
              Ale jak to? Przecież gdyby nie miała tych punktów to nie mogłaby dostawać 1400 zł a wtedy legalnie mogłaby pracować lub dorabiać a cały czas jest mowa, że nie może bo ktoś doniesie i jej odbiorą.
              • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:37
                Nie, nie cały czas jest mowa. Mowa jest , że JEŚLI ma świadczenie to sytuacja wygląda tak i tak. JEŚLI.
                • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:43
                  Przecież Hedna sama pisała wiele razy w poprzednich wątkach, że jej odbiorą jeśli pójdzie do pracy, więc byłoby naprawdę dziwne, jeśli tego świadczenia by nie miała.
            • hedna Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:53
              teraz doczytałam,nie siedzę na forum cały czas.Tak,mam 7 i 8.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:55
                Czyli nalezą Ci się te wszystkie "zasiłki", które wymieniła Werdypurke, nie rozumiem czemu się oburzyłaś na jej post.
              • karme-lowa Re: Wszystko się..... 09.06.18, 13:57
                To dobrze. Wiesz, że przy pobieraniu 500+ wasz próg na 1 dziecko to 1200 zl?
              • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:36
                a pobierasz te swiadczeniaktore Ci sie nalexą? o ktorych pisalam? moze to podreperuje Wasz budzet
      • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:53
        Jak tylko pomyślę o tym, że państwo zabrania zarobić paru groszy do zasiłku przez tak idiotyczne przepisy, ze Az brak słów, to coś mi się robi w środku z wściekłości i braku akceptacji dla tak absurdalne sytuacji. Co dopiero mówić o osobach, które muszą w tym żyć. Dlaczego państwo utrudnia życie normalnym ludziom, dlaczego tych kretynskich wymyślone zwanych przepisami nikt nie konfrontację z rzeczywistością. Okropnie mnie denerwuje, ze musimy z nabozbym szacunkiem podchodzić do wypierdow umów jakich niedorozwojow
        • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 14:55
          Niestety wiele z problemów i niepotrzebnego szarpania się wynika właśnie z zycia w chorym absurdzie
        • pade Re: Wszystko się..... 09.06.18, 15:08
          Ja też nie rozumiem, kiedyś były limity dla emerytów i rencistów, albo dalej są, nie wiem, ale jeśli to bardzo wysoko ustawione bo u mnie w pracy co druga to emerytka. Dlaczego rodzice dostający zasiłki na niepełnosprawne dzieci nie mogą mieć tych limitów?
          • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 15:24
            Bo ten akurat zasiłek przyznawany jest osobie, która rezygnuje (lub nie może podjąć) z pracy, ponieważ jej dziecko wymaga stałej opieki. Więc to nie są jakby pieniądze na dziecko tylko rekompensata dla rodzica, który nie może pracować.
            A skoro rodzic jednak może iść do pracy to znaczy, że rekompensata mu się nie należy.
            • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 15:35
              Wiem jaka jest teoria, ale w praktyce to bzdura
              • jola-kotka Re: Wszystko się..... 11.06.18, 02:47
                Ale dlaczego bzdura bardzo logiczne i prawidlowe.
            • asia-loi Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:15
              ala.maciejka napisał(a):

              > Bo ten akurat zasiłek przyznawany jest osobie, która rezygnuje (lub nie może podjąć) z pracy, ponieważ jej dziecko wymaga stałej opieki.


              Ale wysokość tego zasiłku jest śmieszna. Za to nie da się żyć.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:50
                Hedna powinna pobierać około 3 tysiące zasiłków. Plus praca męża. Nawet jeśli mąż zarabia najniższą to mają około 4,5 tysiące i nie, to nie są śmieszne pieniądze, wiele rodzin żyje za takie kwoty.
                • werdipurke Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:59
                  ale oni mają powaznie chore dziecko
                  • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:06
                    Tak, ale to nie zawsze znaczy, że wydają bardzo dużo na terapię. Akurat padaczka nie musi wymagać wielkich kosztów.
                    Poza tym protestowałam przeciwko sformułowaniu, że "za to nie da się żyć". Da się. To nie są małe pieniądze, zwłaszcza, gdy większość z nich pochodzi od państwa.
                    • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:12
                      padaczka, autyzm,upośledzenie umysłowe

                      teraz już można więcej wydać na terapię ?
                      rany, jaka ty jesteś ...
                      blee
                      • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:20
                        Zabrakło Ci merytorycznych argumentów?
                        Nie pierwszy raz kondolyzo-werdipurke...
                        • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:21
                          Przepraszam werdipurkę, źle widziałam autora.
                        • zlababa35 Re: Wszystko się..... 10.06.18, 22:30
                          To są merytoryczne argumenty. Wapaha wymieniła, z jakimi faktycznie chorobami ten chłopczyk się zmaga.
                          Przy okazji, skoro tak świetnie znasz nicki i masz o wszystkich coś do powiedzenia, to może nam się ładnie przedstawisz tym poprzednim?
                        • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 08:23
                          ala.maciejka napisał(a):

                          > Zabrakło Ci merytorycznych argumentów?
                          > Nie pierwszy raz kondolyzo-werdipurke...

                          ???
                          ok, rozumiem ze pomylilas autora ale o co chodzi z tym
                          komdomem?
                    • asia-loi Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:40
                      ala.maciejka napisał(a):

                      > Poza tym protestowałam przeciwko sformułowaniu, że "za to nie da się żyć".


                      Ale mnie chodziło o ten zasiłek 1400 zł, dla rodzica rezygnującego z pracy. Za 1400 zł nie da się żyć.
                    • jola-kotka Re: Wszystko się..... 11.06.18, 02:53
                      Ojp a co to za roznica skad one pochodza? Kwota jak kwota niska jest wiec patrzymy czy da sie za nie przezyc miesiac a nie skad pochodzi. Wali ci na glowe?
                • asia-loi Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:21
                  ala.maciejka napisał(a):

                  > Hedna powinna pobierać około 3 tysiące zasiłków.


                  A Hedna pobiera tyle zasiłku?, bo chyba w tym wątku pisała, że takich pieniędzy nie widzi.
                  Nie wiem jak jest u Hedny, ale trochę interesowałam się protestem niepełnosprawnych w sejmie i oni mówili, że oni nie dostają 3 tys., a minister Rafalska mówiła że dostają.
                  • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:23
                    Ale niepełnosprawni w sejmie to osoby dorosłe.
                    A u Hedny niepełnosprawne jest dziecko.
                    I tyle właśnie jej się należy, mam nadzieję, że pobiera.
                    • asia-loi Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:32
                      ala.maciejka napisał(a):

                      > I tyle właśnie jej się należy, mam nadzieję, że pobiera.


                      No właśnie. Hedna nie pisze dokładnie jaką ma sytuację, ile dostaje zasiłków. Forum musi się domyślać/zgadywać. Ja trochę tego podejścia Hedny nie rozumiem. Zakłada wątek na swój temat na forum, prosi o rady/pomoc, a informacji o sobie udziela niewiele. Cóż z tego że kiedyś w jakimś wątku pisała, nikt chyba nie śledzi wszystkich wątków, nie wszyscy kojarzą nicka, nie wszyscy pamiętają. Jak ktoś pyta, to powinna enty raz wyjaśnić szczegółowo. Wtedy łatwiej forum może coś doradzić.
                      • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:34
                        Masz rację.
                      • rosapulchra-0 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 04:06
                        Proszę, daj linka, w którym hedna prosi o jakąkolwiek pomoc.
                  • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:28
                    No i właśnie o to chodzi werdipurke. Ze jeśli jest szansa, żeby hedna pobierała zasiłki w takiej wysokości, to trzeba się koło tego zakręcić. Może o czymś hedna z mężem nie wiedzą, a przydałoby im się. Naprawdę można spora sumę zdobyć, tylko trzeba zawnioskowac. O te 1400, o rodzinne, pielęgnacyjne, dopłatę do czynszu, obiady w szkole /przedszkolu, 500+ I tak dalej.
                    • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 08:26
                      ooo wlasnie! jeszcze obiady w szkole i deputaty na czynsz/ogrzewanie. nie wspomne o koloniach czy zajeciach dla dzieci / terapii czy pozalekcyjnych w jakichs fundacjach,stowarzyszeniach, z projektow itp
            • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:29
              Nie masz racji- bo ustawa nie określa, że rodzic który rezygnuje z pracy zawodej na rzecz opieki nad DN opiekę wykonuje STALE. Więcej, prawo do świadczeń mają rodzice których dzieci mogą korzystać z przedszkola, które chodzą do szkoły.
              Poza tym- czysto fizycznie nie jest możliwe sprawowanie opieki 24h/dobę.
              • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:48
                Nie chodzi o to, że wykonuje opiekę stale tylko, że uniemożliwia mu ona pójście do pracy.
                Choćby jak u Hedny, że nie wiadomo kiedy szpital, kiedy dziecko trzeba natychmiast odebrać z placówki itd.
                • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:51
                  Ale sa różne rodzaje pracy, jakieś dorywczej, czasowe itp., one pozwalają sobie trochę dorobić do zasiłku, który jest za mały, a same w sobie też nie pozwoliłyby na pełne utrzymanie. Dla myślącego człowieka jest normalne, że połączenie obu tych możliwości jest korzystne i powinno się je wspierać, a nie przeszkadzać.
                  • ala.maciejka Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:55
                    Ależ ja się z Tobą zgadzam, pisałam jakie były intencje ustawodawców.
                    Praca na zlecenie, jakieś dzieło, coś sezonowego jak najbardziej powinno być dozwolone, zwłaszcza jeśli dziecko korzysta z placówek.
                • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 16:58
                  Nie, w Polsce nie chodzi o to. W Polsce chodzi o zakaz jakiejkolwiek pracy, choćby na umowę o dzieło, choćby umowa zlecenie, choćby wierszówka za pisanie artykułów. Nic. Gdyby była możliwość dorobienia sobie na 1/8 etatu dziennie, albo na 1/4 etatu 2xw tygodniu - konkretna praca, konkretne dzieło, bez dalszych zobowiązań- byłoby inaczej. W Polsce nie ma takiej możliwości.
                  • thea19 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:31
                    dlatego tacy rodzice dorabiaja na czarno albo w dokumentach jest wspolmalzonek/figurant
                    • wapaha Re: Wszystko się..... 09.06.18, 18:11
                      niestety często tak bywa
                  • yennefer.00 Re: Wszystko się..... 09.06.18, 17:42
                    No wlasnie. Więcej jest takich mundrosci powymyslanych, np. bezrobotni w urzędzie pracy nie mogą podjąć nawet czegoś dorywczo, chocby i na jeden dzień, bo tracą status i ubezpieczenie, więc lepiej nie łapać żadnej pracy i nie dorobić sobie ani nie złapać kontaktów. Tak się u nas promuje przedsiębiorczość jakąkolwiek, inicjatywy które powinny być wspierane są tlamszone, jakie chore umysły to wymyślają i bior za to kupe kasy
                    • ewa_mama_jasia Re: Wszystko się..... 09.06.18, 18:34
                      Kiedyś bezrobotny mógł dorobić mniej niż połowę najniższego wynagrodzenia. Legalnie.
        • jola-kotka Re: Wszystko się..... 11.06.18, 02:45
          Ale ja rozumiem ze te swiadczenia dostaja matki chorych dzieci , zdrowych nie dostaja. Czemu chorych dostaja ? Bo zlozenie jest takie ze nie moga pracowac bo opiekuja sie chorym dzieckiem. A skoro moga pracowac to idzie do pracy jak inne i swiadczen nie dostaje dla mnie to logiczne.
          • karme-lowa Re: Wszystko się..... 11.06.18, 07:16
            jola-kotka napisała:

            > Ale ja rozumiem ze te swiadczenia dostaja matki chorych dzieci , zdrowych nie d
            > ostaja. Czemu chorych dostaja ? Bo zlozenie jest takie ze nie moga pracowac bo
            > opiekuja sie chorym dzieckiem. A skoro moga pracowac to idzie do pracy jak inne
            > i swiadczen nie dostaje dla mnie to logiczne.
            Zrozum, że te 1400 zl nie wystarcza na życie, terapię, leki. Często matki dorabiają na boku jak tylko mogą, żeby tylko mieć na wszelkie opłaty.
            Godzina rehabilitacji to ok 100 zl. A gdzie reszta?
            • hedna Re: Wszystko się..... 15.06.18, 21:55
              Racja
          • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 07:18
            Jola, to tak nie jest do końca - bo to jest świadczenie na granicy przeżywalności, nawet dla osoby bez dzieci, a co dopiero z dzieckiem chorym czy wymagającym terapii. Koleżanka jedzie z synkiem autystycznym na turnus rehabilitacyjny, potrzebuje 12 tys. A jeszcze jakaś regularna terapia, kontrole u lekarzy itp. Na to po prostu nie wystarczy, chyba, że drugie z rodziców super zarabia - a co dopiero, kiedy ojciec się zwinie z takiej rodziny (a to często bywa).
            Rodzice dzieci z orzeczeniami tego typu powinni móc legalnie sobie dorobić jakąś kwotę, o ile to nie koliduje z opieką nad tym dzieckiem. Przy okazji ma to jeszcze jedną, dodaną wartość - taki człowiek nie jest całkowicie zależny od państwa, żyje jednak na poziomie wyższym niż minimum socjalne, a na płaszczyźnie psychicznej jest nie tylko rodzicem chorego, ale i osobą, która jest w stanie robić coś innego, żyć własnym życiem, mieć kontakty z innymi ludźmi. Izolacja społeczna to ten ostatni gwóźdź do trumny. Ta kobieta, która ostatnio zabiła siebie i swoją dorosłą niepełnosprawną córkę - myślisz, że to tak z dobrobytu i komfortu życiowego na zasiłku?
            • werdipurke Re: Wszystko się..... 11.06.18, 08:28
              przesadzilas z tymi 12 tys
              to kosztyje ale nie wiecej jak 6, w Polsce nie ma az tak wypasnych OR chyba ze ktos jedzie nie na turnus tylko do spa
              plus jeszcze srodku z pefron wiec wychodzi mniej do zaplaty
              • zlababa35 Re: Wszystko się..... 11.06.18, 09:02
                Nie wiem, tyle zbiera przez pomagam.pl, są dane tego ośrodka itp. itd.
                Na jakimś turnusie już byli, dofinansowanym - ale to przecież chyba raptem 2 tygodnie są! Nie dziwię się, że chce jeszcze raz. No i wiadomo, że rodzic też za siebie płaci...
            • hedna Re: Wszystko się..... 11.06.18, 17:01
              Podoba mi się to co napisałaś wyżej.
              Tzn nie ostatnie zdanie oczywiście.
            • jola-kotka Re: Wszystko się..... 15.06.18, 00:03
              Rozumiem smile
    • hedna Re: Wszystko się..... 14.06.18, 10:09
      Myślę intensywnie jak mogłabym podreperować budżet i nic sensownego mi do głowy nie przychodzi.
      Nie cały czas jest fatalnie,ale okresowo bywa serio trudno.Tak jak teraz.
      Chyba w niczym nie jestem tak dobra,żebym mogła zrobić z tego "talentu" źródło dochodów.
      • pade Re: Wszystko się..... 14.06.18, 11:40
        Niekoniecznie trzeba mieć talent, czasem wystarczy robić to, na co inni nie mają czasu.
        • pani-noc Re: Wszystko się..... 14.06.18, 11:42
          Sprzątanie, pomoc w zakupach osobom starszym, gotowanie itd.
          • hedna Re: Wszystko się..... 14.06.18, 14:17
            Poszukam intensywniej. Znajoma pracuje w ten sposób,pomaga starszym osobom w zakupach, chyba jeszcze w czymś,ale ma to jako działalność. Szkoda,że to nie jest większe miasto, byłoby więcej możliwości. Nie znam nikogo,kto korzysta z pomocy pani sprzątającej,no chyba,że lekarka .
            To takie ciulowe uczucie,że chcesz dobrze,ale nijak nie idzie. Została mi 100 na tydzień,mam nadzieję,że już bez apteki i tankowania.
            • pade Re: Wszystko się..... 14.06.18, 15:02
              Idź do MOPS czy OPS, nie wiem jak to się u Ciebie nazywa, opisz swoją sytuację, z detalami i zapytaj o co możesz wnioskować. Bądź dociekliwa. Z tego co słyszałam można się nawet o celowe zapomogi starać.
              A jeśli chodzi o pracę dorywczą sprawdź, czy nie ma strony fejsbukowej Waszej okolicy i daj tam ogłoszenie: że najmiesz się do drobnych prac, pomocy w godzinach takich a takich. Jeśli nie fejsbuk to OLX.
              I nie myśl co będzie jak ktoś się zgłosi, że nie dasz rady itp. Zawsze możesz ZREZYGNOWAĆ, jeśli praca nie będzie CI odpowiadać.
              • hedna Re: Wszystko się..... 14.06.18, 18:58
                Przeglądanę na pewno
                • asia-loi Re: Wszystko się..... 14.06.18, 20:12
                  hedna napisała:

                  > Przeglądanę na pewno


                  hedna, znalazłam taką stroną z wypełnianiem ankiet za kasę. Nie mam pojęcia czy to "uczciwa" strona czy nie. Może ktoś wie?

                  www.mobrog.com/pl/ankiety-patne/?rkm=4&gclid=EAIaIQobChMIjYXI89zT2wIVTZ4bCh2kAwjyEAAYBCAAEgJfmfD_BwE
                  I jeszcze taką stronę z pracami:
                  pl.jooble.org/praca/Tarn%c3%b3w
            • wilan.an Re: Wszystko się..... 14.06.18, 22:01
              Napisz maile do agencji fotograficznych, potrzebują ludzi do opisu archiwaliów. Praca zdalna, na dzieło, wymaga grzebania w necie.
      • mid.week Re: Wszystko się..... 14.06.18, 19:28
        Hedno rób to co lubisz. Swego czasu byłam prawie rok na L4, w trakcie wyprowadzałam psy, te spacery dobrze robily mojej duszy i głowie. Trzymam za ciebie kciuki wink
        • hedna Re: Wszystko się..... 14.06.18, 23:45
          Dziękuję !
    • hedna Re: Wszystko się..... 15.06.18, 08:52
      Dzięki za wszystkie rady,postaram się skorzystać. Tymczasem trzymajcie kciuki ,żeby coś w końcu ruszyło do przodu wink
      • hedna Re: Wszystko się..... 01.07.18, 22:18
        Choćbym nie wiem co robiła,jak planowała/stara się ,na dłuższą metę nie wychodzi, jestem cały czas do tyłu. Wyskoczy coś niespodziewanego i klapa. sad
        • juuuu7 Re: Wszystko się..... 01.07.18, 22:38
          Przytulam...nie wiem co doradzic bo tych porad juz bylo duzo. Napisz moze co wprowadzilas w zycie.
          • hedna Re: Wszystko się..... 01.07.18, 23:08
            Wydaje mi się,że głównym problemem jest to,że cały czas jestem w tył. Rachunki i opłaty to priorytet,ale...Żeby nie brakowało na życie to znowu coś musi poczekać. Leki,paliwo,niespodziewane wydatki, jak u większości. Przeraża mnie to,że nie mam rezerwy.Bardzo bym chciała wyjść na prostą,pozbyć się tego "bagażu" z pleców.
            • 21mada Re: Wszystko się..... 02.07.18, 09:18
              Nie obraz się Hedno, ale jesteś do tylu bo żyjesz ponad stan = wydajesz więcej niż zarabiasz. Do tego w pierwszej kolejności wydajesz na przyjemności, a rachunki zostawiasz na koniec, gdy tymczasem powinno być dokładnie na odwrót. Wiele osób już ci to pisało, ale ty nie chcesz skorzystać z tej rady i nadal czekasz na magiczny sposób w który by można rozciągnąć budżet żeby starczyło na wszystko (także na zachcianki). Z pustego i Salomon nie naleje. Tak krawiec kraje jak mu materii staje.
              • pani-noc Re: Wszystko się..... 02.07.18, 09:52
                Przecież napisała, że rachunki to priorytet, a budżet rozwalają niespodziewane wydatki typu leki w czasie choroby. Po co wmawiasz jej dziecko w brzuch?
              • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:29
                Doceniam rady,próbuję coś zmienić, dziękuję.
            • berdebul Re: Wszystko się..... 02.07.18, 09:32
              Byłaś w mopsie/gopsie? Może jakieś dopłaty do czynszu, czy celowa zapomoga?
              • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 09:47
                Hedno, ja coś napiszę, ale mnie nie zjedzcie😝.
                Czy mogłabyś zrezygnować z hipoterapii i koni na ok 2 miesiące?
                Czy Tuś bardzo to odczuje? Zamiast tego tańszy karnet na basen (dzieci z orzeczeniem mają tańsze wejscia). Oczywiscie basen nie codziennie, a np raz w tygodniu.
                Jak miałam gorszy moment finansowy to zrezygnowałam właśnie na taki okres z rehabilitacji na basenie.
                Chodziła z mężem raz w tygodniu i razem "ćwiczyli". Dużo nam to dało.
                Fakt, nie mieliśmy długów, kredytów itp. Ale zycie na styk, też fajne nie było.
                • little_fish Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:02
                  Też o tym pomyślałam. Albo chociaż "zawiesić" jazdy córki na jakiś czas, żeby wyjść na prostą, ewentualnie odłożyć kilka stówek rezerwy na niespodziewane wydatki
                  • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:11
                    Na serio nie ma innych zajec tylko mega drogie konie? w kazdym GOK i MOK sa bezplatne zajecia, albo kosztujace pryzslowiowa zlotowke.
                    Kto przy zdrowych zmyslach gdy mu nie starcza na zycie,prawie odcinaja gaz(jednak kasa jest problemem bo sie przyznala, ze 100zl jej na tydzien zostanie) oplaca dzieciakowi konie, ktore sa mega drogie?nic,ze bedzie suchy chleb do jedzenia, wazne ze koniki beda.
                    • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:14
                      Edel ma rację. W Mgok-ach są teraz darmowe zajęcia wakacyjne. Córka chodzi praktycznie codziennie na ciekawe zajęcia.
                      Do tego za symboliczne pieniądze, są wyjazdy do kina i jest jakaś wycieczka.
                      Zawsze to lepsze niż siedzenie w domu. Pozna nowe koleżanki i nie będzie się nudzić.
                      • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:24
                        Irytuje mnie "nie da sie" bo w realu znam taka Hedne.Tydzien do konca miesiaca, a ta nie ma co do garnka wlozyc, bo uwaga wczesniej wydala na rzeczy bez ktorych mozna sie obejsc albo je zastapic.Rozumiem patowa sytuacja raz na jakis czas, pralka sie zepsula trzeba kupic nowa, ale co chwila cos?
                        Dokarmiam te dzieciaki, bo mi k... szkoda, ale to nie jest rozwiazanie.Nie mozna wiecznie dawac rybki.Na marginesie corka Hedny jest w takim wieku, ze zrozumie brak koni,no chyba,ze jest rozpieszczona i roszczeniowa
                        • berdebul Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:30
                          To pewnie jedna z niewielu przyjemności tej dziewczynki, odpuść.
                          • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:34
                            berdebul napisała:

                            > To pewnie jedna z niewielu przyjemności tej dziewczynki, odpuść.
                            Ja piszę o zawieszeniu na ok 2 miesiące. To naprawdę daje realny zastrzyk gotówki.
                            I skąd założenie, że córka Hedny nie ma innych przyjemności?
                            Teraz w wakacje, jest dużo darmowych zajęć dla dzieci. Ja mieszkam w bardzo małym miasteczku i nawet u nas są takie zajęcia.
                            • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:43
                              Ty, jako opiekun dziecka niepełnosprawnego, też możesz mieć tańsze wejście na basen. Pytaj o to.
                              Zapytaj o zajęcia dla córki w Goku. Ja nie piszę o jazdach na koniu tylko innych zajęciach.
                              Jak mąż wróci z pracy, albo w weekend (żeby został z Tusiem) idźcie z córką same na basen.
                              Trochę odpoczniesz i się zrelaksujesz.
                          • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:38
                            Chyba jaja sobie robisz? matka ma 100zl na tydzien, prawie zostali bez gazu,a ty uwzasz iz dalej powinna placic za konie?Na koniach pojezdzi a potem kiepskie jedzenie,bo na dobre nie stac i zdziwienie, ze wszyscy choruja.

                            Jest milion innych zajec, ktore beda rownie przyjemne jak konie i uwaga, wiekszosc dziewczynek z przecietnie zarabiajacych rodzin i z rodzin ubogich swietnie obywa sie bez koni.Sa w GOKach i MOKach zajecia artystyczne:teatry, grupy taneczne, lepienie z gliny czy inne rysowanie.Co najwazniejsze kosztuja grosze albo nic.
                            • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:41
                              Edel, bądź spokojna dobra kobieto (bo przecież dokarmiasz jakieś dzieci czy coś), moje dzieci mają co jeść.
                              • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:52
                                Jak byla zrzutka to nie mialy, za te 100zl na tydzien z pewnoscia zrobisz 28zdrowych posilkow.W sumie to nie wiem czy ty sie zalisz czy chwalisz swoja nieudolnoscia?
                                • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:54
                                  Pocałuj mnie w d...
                                  • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 11:01
                                    Nie mam czasu,pracuje,by miec na oplaty.
                          • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:39
                            To największa pasja A. i byłoby ciężko zrezygnować. Ktoś tu kiedyś zapytał o wolontariat w zamian za możliwość jazdy. Pytałam, jest jeszcze za młoda.
                            • berdebul Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:46
                              I swietnie to rozumiem, też w domu się nie przelewało i jeździłam.
                              Trzymaj się i ignoruj tych dokopywaczy.
                              • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:50
                                Tez wam gaz odcieli albo prawie odcieli, a na tydzien mieliscie w czworo 100zl?
                              • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 16:00
                                długo jeździłaś?
                            • werdipurke Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:48
                              czyli masz zamrozoną kasę w karnecie. trzeba bylo np w czerwcu juz karnetu nie kupowac. hipoterapie i wszelkie zakecia na czas wakacji odpuscic. po to są wakacje aby terapie odpuscic, zrobic przerwe. robilam tak ja u swoich i robi tak mnostwo rodzicow ktorych znam.

                              Hedno-czy dowiedzialas sie w urzedzie swoim o te wszystkie swiadczenia co Ci pisalam. powinnas brac okolo 3 tys, jesli tego nie dostajesz to wnioskuj! nie czekaj.

                              dodatkowo zglos sie po pomoc do okolicznych fundacji i stowarzyszen, moze pomoc dorazna, moze zajecia dla dzieci.
                            • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:51
                              hedna napisała:

                              > To największa pasja A. i byłoby ciężko zrezygnować. Ktoś tu kiedyś zapytał o w
                              > olontariat w zamian za możliwość jazdy. Pytałam, jest jeszcze za młoda.
                              U nas taki wolontariat jest od 16rz - za zgodą rodzica.
                              I do tego jest bardzo dużo chętnych. Sądzę, że u Ciebie jest podobnie.
                              • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:53
                                są młodsze dziewczyny też,ale moja na dniach kończy 10 lat
                                • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:56
                                  hedna napisała:

                                  > są młodsze dziewczyny też,ale moja na dniach kończy 10 lat
                                  Czyli wszystko zależy od stadniny.
                                  Mamy córki w podobnym wieku😉.
                • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:36
                  Teraz w wakacje w miejscu ,gdzie jeżdżą dzieci są kolonie i półkolonie,nie prowadzą jazd "komercyjnych". Resztę z karnetów wykorzystają po wakacjach. Pytałaś czy Tuś odczuje brak hipo - odczuje, bo często pyta o konie i bardzo lubi tam być. Nie to najważniejsze. Basen mamy niedaleko,pomysł dobry,jednak syn jest coraz trudniejszy do upilnowania. Nie umie pływać,a ma zapędy do rzucania się na najgłębszą wodę. Warto jednak próbować.
                  • lianis Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:44
                    A skad jestes, moze moglabys wybrac sie z kims, w wiecej osob, nie masz nikogo do pomocy?
                    • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:52
                      tu chyba nie ma nikogo z moich okolic,ale dzięki.
                      małopolska
    • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:06
      Najwazniejsze ze konie oplacilas.
      Wreszcie czesc forumek przejrzalo na oczy.
      • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:33
        Wiesz co, nie wpieprzaj się tam ,gdzie nie masz nic do powiedzenia.
        Tak, konie opłacone z góry. Karnety kupione jakiś czas temu, jeszcze nie wykorzystane do końca. Lepiej?
        • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:48
          Prawda w oczy kole.Nie stac cie na podstawy, ale konie z gory oplacone i to jeszcze mimo tego iz sa wakacje i nijak sie tych jazd nie da wykorzystac, bo nie ma komercyjnego jezdzenia.Zamrozona kasa na dwa miechy.Nie pisz,ze nie wiedzialas, ze w wakacje jazd nie bedzie.
        • werdipurke Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:49
          to są Twoje pieniądze. zamrozone fo wrzesnia. sama wyciągaj wnioski. ja tak latwo seoich pieniedzy nikomu nie oddaje.
          • karme-lowa Re: Wszystko się..... 02.07.18, 10:52
            Aha, złóż wniosek o 300+. Już można wnioski składać.
            • edelstein Re: Wszystko się..... 02.07.18, 11:03
              Pozostaje wierzyc iz wyda te 300zeta sensownie, a nie na fanaberie.Nawet moj syn wie,ze najpierw musi kupic sobie doladowanie do tel.a potem resztw moze przebalowac
            • hedna Re: Wszystko się..... 02.07.18, 13:07
              Tak zrobię,dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka