Dodaj do ulubionych

Kredyty na wesele.

15.06.18, 21:41

Hot or not? Myślicie że rozsądne zadłużać się na ładnych parę lat żeby wujek Zdzisiek z wujkiem Januszem zjedli barszczyk z krokietem o dwunastej w nocy? Czy też jak ktoś nie ma funduszy, to nawet jak mu się biała kieca śni po nocach i fontanny z czekolady, to powinien przystopować i pomyśleć, że towarzysz do białej kiecy może za parę lat się stlenić a raty zostaną.
Obserwuj wątek
    • kotomama Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 21:52
      To jest najzwyklejszy debilizm. Każda konsumpcja(w szerokim pojęciu) na kredyt jest debilizmem.
      • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:30
        Idź już gazeciarz spocznij sobie. Nie masz zdolności kredytowej to się nie ciskaj.
    • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 21:53
      Głupota. Ostatnie o czuję myślę, to brać kredyt na wesele, żeby baba mogła w białej sukni pokazać się przed wujem Januszem badylarzem.
      A nawet mając gotówkę, wolałbym nadpłacić swój kredyt, a nie w wesele ładować. Lub chociaż kupić zegarek za ponad 10 kafli.
      • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 07:32
        nie masz co myslec o kredycie bo z renia grabowska ozenic sie nie da. wasz zwiazek nie potrzebuje formalnosci, jestescie i tak zwiazani dozywotnio.
      • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:31
        Ty nie masz baby, śpij spokojnie. Biała rękawiczka nie kosztuje dużo, zwłaszcza jedna big_grin
        • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 16:58
          Kolejna, która dowala komuś bo jest samotny.
      • 3-mamuska Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 19:38
        biceps_of_steel napisał:

        > Głupota. Ostatnie o czuję myślę, to brać kredyt na wesele, żeby baba mogła w bi
        > ałej sukni pokazać się przed wujem Januszem badylarzem.
        > A nawet mając gotówkę, wolałbym nadpłacić swój kredyt, a nie w wesele ładować.
        > Lub chociaż kupić zegarek za ponad 10 kafli.
        >

        A jeśli to marznie? To na marzenia nie warto ?
        Czemu ludzi jeżdżą na wakacje w coraz to inne nowe miejsca jak w ogródku na łożku tez mozna odpocząć i zażyć kąpieli słonecznych?

        Ja uważam ze w granicach rosądku mozna spełnić marzenia ,bo niektórzy rzeczy w życiu juz sie nie powtórzą.
        Jeśli ktoś mieszka w małej miejscowości nie plnuje i nie marzy o wielkich podróżach ,a marzy o pięknym weselu i oboje sie na to zgadzają to czemu nie.
        Oczywiście jak wszystko ma swoje granice dla mnie głupota jest powiększenie ust i żabiegi tego typu .No chyba ze ktoś ma naprawdę nos jak klamka, uszy jak słoń czy obwisłe piersi do pasa.
        Ale jakies masaże ostrzykiwnaie botoksem to głupota.

        Kazdy ma inne marzenia i chyba na tym zycie polega zeby je spełniać według własnych potrzeb.
        • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 20:09
          No cóż, marzenie o wielkim weselu jak się jest biednym, jest mało wyrafinowaną zachcianką.
          Jak jesteś z plebsu, to wielki bal nie zrobi z Ciebie księżniczki.
    • triss_merigold6 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 21:54
      Nierozsądnie.
    • bigzaganiacz Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 21:55
      Jak wujek zdzisiek jest lokalnym kacykiem w pis i moze robote zalatwic w gminie czy tam jakims orlenie to jak najbardziej
    • mama.nygusa Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 21:59
      Zadnych kredytow, tylko najczesciej jest tak, ze zadluzaja sie rodzice mlodych , a mlodzi, a zwlaszcza mloda szaleje.
      Znam przypadek gdzie do spalaty kredytu rodzicom zostalo jeszcze sporo, a mlodzi juz rozwiedzeni smile
      • kochamjesien79 Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 10:53
        Też znam taką sytuację. Mama pana młodego żaliła mi się , że już po rozwodzie, a ona jeszcze spłaca wesele. Nie wiedziałam co jej powiedzieć. Szkoda kobiety, ale sama proponowała synowi że sfinansuje imprezę.
    • aerra Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:02
      Osobiście bym nie wzięła kredytu na taki cel (i tak, płaciliśmy za własny ślub w około 90% sami - to co dostaliśmy od rodziców to w ramach prezentu), ale jak kto lubi. Zresztą większość pewnie liczy, że się zwróci w kopertach.
      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:06
        Oby się nie przeliczyli, bo wsiury potrafią przyjść i dać tyle, że nawet za talerz się nie zwróci.
        • ponis1990 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:15
          To mi się nie podoba co napisałeś. Ja jak kogoś zapraszam na uroczystość nawet typu urodziny to liczę na czyjąś obecność w ważnym dniu a nie, żeby mi się impreza zwróciła.
    • aqua48 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:04
      Myślę, że każdy sam decyduje jakie chce mieć wesele i kogo nań zaprosić oraz co mu podać. A jeśli kogoś na coś nie stać to zapożycza się w banku. Bez znaczenia czy to wakacje na Seszelach czy wypasione wesele, czy kolejny pierścionek z brylantem.
      • izabella1991 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:15
        Aqua48- tak, kazdy decyduje sam, tylko ze z ponoszeniem tych konsekwencji juz roznie bywa...

        Slynne polskie:,,jakos to bedzie"...wrrrrr- jak ja nie cierpie takiego sposobu myslenia.A kredyty za wesele/ wakacje kto ma splacac? Podatnicy czy duch swiety? Czy czesto rodzice ze swoich biednych emerytur?
        Racje ma biceps_of_steel jak cholera- biedota na post PGR- owskich wioskach nie ma porzadnej lazienki czy pieniedzy na porzadne buty- ale weselicho na dechach byc musi.
        W ten sposob poplynela moja S.P.kuzynka- mama czterech corek.Zarabiala niewiele jako salowa, maz- raz mial prace a 10 razy nie, wzieli kredyt na wesele pod zastaw mieszkania.
        Jak niestety nietrudno zgadnac- kredyt nie bylo za bardzo z czego splacic, wiec calkiem fajne 4- pokojowe mieszkanie poszlo sie tanczycsad
        • aqua48 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:33
          izabella1991 napisała:

          > Aqua48- tak, kazdy decyduje sam, tylko ze z ponoszeniem tych konsekwencji juz r
          > oznie bywa...
          >
          Ale to bez znaczenia czy ktoś bezmyślnie zaciąga kredyt na wesele czy na auto, na mieszkanie, czy na telewizor, czy na jeszcze co innego, jeśli nie będzie spłacał, to bank go doścignie. I chyba nikt już nie wierzy, że z kredytem "jakoś to będzie".

          > Slynne polskie:,,jakos to bedzie"...wrrrrr- jak ja nie cierpie takiego sposobu
          > myslenia.A kredyty za wesele/ wakacje kto ma splacac? Podatnicy czy duch swiety

          O ile się orientuję w przepisach to do spłaty zobowiązany jest ten kto kredyt zaciągnął.

        • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:57
          Przyiray ta Twoja sytuacja w rodzinie z kuzynką sad
          Ja bym jeszcze dodał, że za małżeństwo zakładanie rodzin biorą się ludzie bardzo młodzi, bez żadnych perspektyw i już bez żadnej woli zmiany swojej sytuacji. Potem biorą z naszych podatków różne lokale komunalne i mieszkania+, mimo że na to nie zasługują.
          • izabella1991 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 00:23
            Biceps_of_still- i znowu 1000% racji.
            Ki czort wymyslil mode zakladania rodzin przez dzieciaki 20-25 letnie bez srodkow do zycia? Po prostu tak jest na wsiach- dzieci to jest inwentarz zywy, w ktory nie trzeba inwestowac, ksztalcic... ledwie to- to podstawowke konczy, az juz sasiadeczki pytaja o meza, dzieci....gorzej, niz w XIX wieku.
            A ze ,, inwentarz zywy" w wieku 25-28 lat nie ma polowy zebow, trojke dzieci i meza nieroba...no coz.Mam tak miala, babcia, to czemu corka ma miec lepiej?
            • heca7 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 00:35
              Generalizujesz. Mąż ma kuzynów na wsi pod Wawą. Wszyscy są po maturze, dwoje po szkole pomaturalnej. Dwoje po Politechnice- inżynierowie- w szkole zawsze czerwony pasek. Kolejny kuzyn jest rehabilitantem i pracuje w szpitalu. Zęby mają wszystkie. Kuzynka wyszła za mąż na wieloletniego partnera w wieku 32 lat. A jeden z braci- inżynier jeszcze się nie ożenił. Wszyscy pracują. Ale to są niebiedni rolnicy z wieloma hektarami, wujek jest radnym, drugi był sołtysem.
              • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 01:05
                Nie mówimy o takich rodzinach. Raczej o tych, które z pokolenia na pokolenie biedę powielają.
                Mówimy o raczej ludziach z małych miasteczek lubi popegeerowskich wsi. Bogaci rolnicy to co innego. To często majętni przedsiębiorcy i nawet milionerzy. Morawiecki przy nich może być mikrusem.
            • arwena_11 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:55
              No chyba jednak przesadzasz. Jak brałam ślub to oboje byliśmy po studiach, mieliśmy prace, ja miałam mieszkanie. Mieliśmy po prawie 25 lat.
              Na co mieliśmy czekać? Źle na tym nie wyszliśmy.
              Większość znajomych brała śluby w granicach 24-27 lat,żeby przed 30 wyrobić się z dziećmi. Jedyne co opóźniało - to brak mieszkania
              • milva24 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:43
                Ja tez brałam ślub w tym przedziale wiekowym, jaki podałaś. Brak mieszkania nie był przeszkodą bo wynajmowaliśmy jako małżeństwo jeszcze przez parę lat.
                • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 15:21
                  Ale znając Cię Milva, to mieliście już perspektywy, Twój mąż pewnie inżynier lub z IT, nie braliście ślubu jako bezrobotna patologia, by dzieci produkować i żyć z zasiłków.
                  Czasem mam ochotę by te wszystkie 500srusy i zasiłki zniknęły, żeby bieda była prawdziwą biedą, dająca w kość tak, że z patologia będzie wyła z bólu z powodu głodu. Może wtedy ludzie zaczną myśleć.
                  • 3-mamuska Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 19:48
                    biceps_of_steel napisał:

                    > Ale znając Cię Milva, to mieliście już perspektywy, Twój mąż pewnie inżynier lu
                    > b z IT, nie braliście ślubu jako bezrobotna patologia, by dzieci produkować i ż
                    > yć z zasiłków.
                    > Czasem mam ochotę by te wszystkie 500srusy i zasiłki zniknęły, żeby bieda była
                    > prawdziwą biedą, dająca w kość tak, że z patologia będzie wyła z bólu z powodu
                    > głodu. Może wtedy ludzie zaczną myśleć.
                    >
                    Okropny z ciebie człowiek uważaj ,bo takie słowa rzucane w orzestrzeń wracają do nas.
                    Zebys ty przypadkiem kiedys nie wyła i nie piszczała z biedy.
                    Bo rożnie to w życiu bywa.
                    • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 20:10
                      Napisałem, czasem mam ochotę. Są na tym świecie kraje, gdzie jak ktoś się garnie do roboty, to wyje z głodu do księżyca.
    • jola-kotka Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:06
      Jako zwolenniczka wesel uwazsm ze zadluzanie sie w tym celu to glupota totalna. Gdybym wlasne miala wyprawic za kase z kredytu to bym go nie robila.
    • zasiedziala Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:09
      Sfinansowałam część wydatków związanych z planowanym weselem z kredytówki, bo kasę miałam zamrożoną w kaucji za mieszkanie, a to była najtańsza forma finansowania, bo bezkosztowa. Impreza była przednia, choć nie miała ostatecznie charakteru wesela, a kartę spłaciłam tydzień później, jak mi zwrot kaucji wpadł na konto. Moi wujkowie już niestety dawno nie żyją, nikt też się nie podjął ugotowania barszczyku, a zamiast na parę lat, zadłużyłam się na parę dni. Było warto, ale co kto lubi.
      • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 07:38
        no ale nie o takich kredytach mowa.
        • zasiedziala Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:32
          No ale idea ta sama, kredyt jest kredyt. Na moment organizacji nie było mnie na nie stać, bo wolnych środków miałam tyle co kot napłakał przez to, że byłam w trakcie manewrów mieszkaniowych. A jakby policzyć koszt talerzyka, jak to emamy nazywają, to by wyszło, że impreza była grubo ponad nasze ówczesne możliwości i nie miała prawa się "zwrócić". A mimo to, a może dzięki temu, wspominam ją fantastycznie. Tylko że ja na zabawę i przyjemności potrafię wydać każdą sumę, kredytu nie wzięłabym natomiast na mieszkanie, które nie jest inwesstycyjne.
          • arwena_11 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:58
            Niezupełnie. Moja znajoma pięć lat po ślubie spłacała jeszcze kredyt. A mieszkali na kupie z mamą i młodszą siostrą.
            • zasiedziala Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:14
              A moi znajomi wciąż splacają kredyt na mieszkanie, pomimo tego, że już tam nie mieszkają, ja za to spłacałam do niedawna raty za telefon, który mi zaginął rok wcześniej. Bywa, taki urok rozłożenia płatności w czasie. Nie rozumiem tylko, dlaczego innych dziwi to, że ktoś spłaca kredyt za coś, co uznał za wydarzenie / zakup wart kredytowania.
              • arwena_11 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:21
                Nie rozumiem jak można wziąć kredyt na wesele - nie mając gdzie mieszkać.
                Ja robiłam tylko obiad - mieliśmy do wykończenia mieszkanie-jeszcze niedawno przy przeprowadzce znalazłam rachunki -ok 100000 poszło na wykończenie i umeblowanie.
                • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:40
                  Ja uważam tak samo. Ludzie nie mają gdzie mieszkać, na kupie u rodziców mieszkają.
                  Chyba, że liczą że jako małżeństwo dostaną mieszkanie komunalne lub socjalne? Fajne ambicje życiowe...
                  • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:59
                    biceps_of_steel napisał:


                    > Chyba, że liczą że jako małżeństwo dostaną mieszkanie komunalne lub socjalne?

                    A co jest w tym zlego? Akurat rzad jest m.in od tego aby budowac domy czynszowe na ktore ludzi takze tych niezarabiajacych duzo bylo stac. Takze od tego aby umozliwic i pomoc ludziom takze bardzo mlodym wziecie kredytow na swoje pierwsze mieszkania.
                    Takze od tego zeby rozwinac rynek wynajmu prywatnego.
                    To taaakie dziwne?
                    • joa66 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:17
                      Takze od tego aby umozliwic i pomoc ludziom takze bardzo mlodym wziecie kredytow na swoje pierwsze mieszkania.

                      he, he
                      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:23
                        Ja skorzystałem z Mieszkania Dla Młodych. Nie żałuję.
                • zasiedziala Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:48
                  No i ok, bo Ty to Ty. Ja zrobiłam większą imprezę, chociaż ślub się nawet nie odbył wink Przyjdzie tu zaraz ktoś trzeci i powie, że w ogóle nie rozumie po co śluby i ktoś czwarty, który powie, że jakby miał zrobić tylko obiad albo zaprosić tylko 6 gości, to by się zapłakał i ślub odwołał. Na tym to polega, ludzie są różni i różnie wydają pieniądze. A dziwowanie się, że ktoś woli wydać na A, a nie B oznacza według mnie, że dziwujący się wciąż tej uniwersalnej prawdy nie pojął.
                  • arwena_11 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:51
                    Każdy dokonuje wyboru. Ale narzekanie, że nie ma się na wakacje - bo kredyt,że mieszka się w jednym 10 metrowym pokoju, bo spłaca się kredyt - to trochę bez sensu.
    • leanne_paul_piper Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:13
      Największe kretynstwo swiata imho. Nawet jak bedziemy brać slub na Hawajach, to tylko pod warunkiem, że za gotówkę. A jeszcze zapozyczac się po to, by inni mogli się nazrec? No way.
    • mamkaantka Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:18
      Myślę że każdy ma prawo zarządzać swoimi funduszami jak mu się podoba a tobie nic do tego. Osobiście wkurzające jest zaglądanie innym do portfela i ocenianie .... A skąd wiesz jaką sytuację i jakiej priorytety mają ci których tach chętnie oceniasz? Zajmij się sobą!
      • kotomama Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:21
        Jeśli ktoś bierze kredyt na konsumpcję to znaczy, że nie ma funduszy i portfel ma pusty.
        • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:33
          I tobie kij do tego. Spłacać za niego nie będziesz. Nie, nie mam kredytu.
    • heca7 Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 22:48
      Nigdy nie byłam na weselu, na które młodzi (albo rodzice) wzięli kredyt.
      • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:20
        A skad wiesz?
        • heca7 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:36
          Bo jak dotąd tylko cztery razy w życiu byłam na weselu u kogoś spoza rodziny a i tak byli to bliscy nam ludzie od lat. I rozmawialiśmy o kosztach. Reszta to rodzina i też obyło się bez kredytów. W większości tych przypadków rodzice młodych solidnie się do wesel dokładali.
          • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:52
            czy sie obylo na 100% tego nie wiesz, zdajesz sobie chyba sprawe z tego ze ludzie nawet bliscy znajomi czy rodzina nie zawsze mowia prawde. Poza tym dla mnie podkreslam rozmowy o pieniadzach sa nieco dziwne.
            • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:35
              Nie zawsze mówią prawdę, ba, powiem więcej, nie muszą się spowiadać z zarządzania własną kasą przed kuzynką, ciotką, narzeczoną Zdzicha, czy nawet siostrą.
    • mama-ola Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:00
      Wydaje mi się, że wesele się zwraca. Goście dają po parę setek, a to jest więcej niż za talerzyk.
      • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:21
        😂 idea wesela w pl jest zeby sie zwrocilo
      • kochamjesien79 Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 11:00
        Nie słyszałam o takim żeby się zwróciło.
        • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 17:43
          W takim razie wesela powinny nie być dla biednych.
    • agnes_topesto Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:13
      nie.
      zawsze byłam tego zdania, że jeśli kogos nie stać na huczne weselicho, zdecydowanie wystarczy skromna uroczystość w USC , albo skromniutki ślub w kościele, z udziałem, najblizszych.
    • solejrolia Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:15
      Uważam to za skrajną głupotę.
      Mam kuzynke która wymarzyla sobie wesele na ...ponad 300 osób. I oczywiście na kredyt.

      Dla mnie totalny bezsens.
      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:29
        Zwłaszcza jak ci ludzie nie mają nawet na remont łazienki.
      • heca7 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 00:39
        Byłam na weselu na 300 osób- ogromne. Zwróciło się z nawiązką (ale nie było na kredyt). Pamiętam żeśmy siedzieli niedaleko młodych i jak zobaczyliśmy , że zaczyna się tworzyć kolejka z prezentami i kopertami to polecieliśmy się ustawić. Ci mniej spostrzegawczy stali w kolejce... ponad godzinę! Na parkiecie bałam się tańczyć bo choć wielki to myślałam, że mnie tam zadepczą wink
    • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 15.06.18, 23:45
      A mnie ciekawi jak to jest brać ślub, gdy żyje się na granicy ubóstwa. Przecież sobotnie wesele to chwila zapomnienia, a za chwilę, od poniedziałku, znowu sen z powiek będą spędzać niezapłacone rachunki. Czy ci ludzie są w stanie poczuć pełnię szczęścia?
      • thaures Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 01:54
        Za miesiąc mam wesele syna, planowane od zeszłych wakacji. My z drugimi rodzicami za nie płacimy. I od początku wiedziałam, że nie porwę się na coś, na co musiałabym się zadłużyć. No, ale wesele było planowane. Kolega z pracy wydawał córkę za mąż 1,5 roku temu i do tej pory splaca kredyt. Dla mnie niepojęte... Ale też zapłacił za wszystko 2 razy więcej niż my.
        Z drugiej strony, gdy ktoś nie jest w stanie uzbierać , to co ma zrobić? Nie robić tego wesela, gdy to marzenie dziecka... Sama nie wiem.
        • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 07:45
          skoro dziecko jest pelnoletnie i bierze slub, to chyba logicznym jest, ze ma swiadomosc, ze nie wszystkie marzenia sie spelniaja a na niektore trzeba poczekac i zapracowac. dziecku to ja moge kupic wypasny zestaw lego, zabrac do disneylandu. doroslemu dziecku moge cos dac wedle mojego uznania.
          nie czytalas watkow slubnych slynnej zia86? na slub (humanistyczny czyli taki slub kolonijny) i wesele poszlo mieszkanie babci. zapowiadalo sie och i ach a wyszlo tak sobie. mieszkania drugiego nie mieli, groszem nie smierdzieli.
          • thaures Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 14:34
            thea19 napisała:

            > skoro dziecko jest pelnoletnie i bierze slub, to chyba logicznym jest, ze ma sw
            > iadomosc, ze nie wszystkie marzenia sie spelniaja a na niektore trzeba poczekac
            > i zapracowac.

            Ja to wiem i mój syn też. Wesela zresztą miało nie być i też byłam zadowolona. Ale synowa- jedyna córka i rodzice chcieli wesela. I też to rozumiem. Ale sama widzę, że wraz ze zbliżającym się dniem ślubu sama się nakręcam. I kupuję mężowi 3 koszulę, bo może będzie lepsza niż te dwie pozostałe... Ten zakup mnie zresztą otrzeźwił, bo sama doszłam do wniosku, że to przesada. Ja założyłam pewna kwotę, której staram się nie przekroczyć. I tego się trzymam. Ale tę kasę mam. Nie muszę brać pożyczki czy kredytu. Z drugiej strony, gdyby drugi syn powiedział, że się nagle żeni? Jemu nagle powiem, że nie będzie wesela? Trochę nie tak, gdy starszemu zasponsorowałiśmy imprezę. Może wtedy trzeba byłoby coś pożyczyć?
            Młodzi pewno liczą na kasę, mnie to nie dotyczy- bo to kasa dla nich, nie dla mnie, więc mnie się nic nie zwróci. Zresztą chyba mało kto tak przelicza. Bardziej zależy mi, żeby wszystko się udało, a młodzi byli w życiu szczęśliwi.
            I żeby to cholerne wesele było już za nami 😁
        • iberka Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:46
          To dzieci są na tyle małe biorąc ślub, że nie wiedzą co ile kosztuje? Robią to na co ich stać. Rodzice tak bardzo chcą pomóc, że muszą "spełnić marzenia"?
          Znajomi ze świetnie prosperującym biznesem, kilkoma nieruchomościami i finansami, które pozwalają im na spełnianie "zachcianek" ślub wzięli dla siebie. Zaprosili świadków i rodziców. Zjedli obiad w super miejscu i od 8lat cieszą się z bycia małżeństwem. No ale oni nie mają potrzeby pokazania się smile
        • krypteia Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 14:15
          thaures napisała:

          > Z drugiej strony, gdy ktoś nie jest w stanie uzbierać , to co ma zrobić? Nie ro
          > bić tego wesela, gdy to marzenie dziecka... Sama nie wiem.

          gdyby mój syn marzył o wielkim weselu i nie miał na niego kasy jednocześnie prosząc mnie o pokrycie połowy jego kosztów to uznałabym to za swoją porażkę wychowawczą
          natomiast nie miałabym żadnych oporów żeby tymi pieniędzmi sfinansować jego studia za granicą, moje dziecko jest własnie w taki sposób wychowywane i wie co jest wazne a co nie, mam wielką nadzieję, że trafi na partnerkę która będzie miała tak samo jak on poukładane w głowie
          • thaures Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 14:40

            >
            > gdyby mój syn marzył o wielkim weselu i nie miał na niego kasy jednocześnie pro
            > sząc mnie o pokrycie połowy jego kosztów to uznałabym to za swoją porażkę wycho
            > wawczą
            > natomiast nie miałabym żadnych oporów żeby tymi pieniędzmi sfinansować jego stu
            > dia za granicą, moje dziecko jest własnie w taki sposób wychowywane i wie co je
            > st wazne a co nie, mam wielką nadzieję, że trafi na partnerkę która będzie miał
            > a tak samo jak on poukładane w głowę

            Mnie nikt nie stawiał pod ścianą- była rozmowa z młodymi co chcą. Syn wesela nie chciał, ale synowa już tak. Jakiś kompromis trzeba było znaleźć. Gdyby nas nie było stać, wesela by nie było.
    • joa66 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 01:57
      Pomijając kredyty...Nigdy nie zaprosiłabym na żadną imprezę ludzi, o których myślałabym, że przyszli się nażreć (a takie słowa padają w tym wątku). Nawet bez kredytu.
      • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:26
        😁 to akurat 'bije' po oczach w tym watku. Wesele jako spelnienia marzen pary, goscie jako wataha ktorej trzeba dac zrec ale niestety niezbedna zeby sie zwrocilo.
    • ponis1990 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 07:55
      Nie mówię o tych co maja pieniądze i żydza, bo to swoją drogą. Mowię o tych mniej zamożnych, co dają do koperty tyle, ile mogą smile
      • zawsze-w-drodze Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:13
        „Żydzą”?! Wstrętne.
        • milva24 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:40
          Prawda?
          • memphis90 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 12:14
            Obrzydliwe.
            • ponis1990 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 08:59
              No straaaszne smile Mówię ze swojej perspektywy, dużo nie mam ,ale jak idę to daję ile tam mogę. Było zaś nie wiem nawet czy w jakimś tu wątku, że ktoś komuś wręczył pustą kopertę. Ja uważam, że wiocha.
      • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:36
        Oj słonko, najpiękniejsze i najhuczniejsze imprezy na jakich byłam, były żydowskie tongue_out
    • iberka Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:41
      Kredyt na "przejedzenie"? Idiotyzm. Niestety polskie "zastaw się a postaw się" jest nadal obecne
    • feliz_madre Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:48
      Fajne podejscie - jesteś dla mnie najważniejszą osobą, kocham cię, chcę wziąć z tobą ślub i razem iść przez życie, planujemy mieć dzieci, ale wesela nie będzie bo twoja rodzina jest za biedna a poza tym kiedyś się możemy rozwieść... 🤣🤣🤣
      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:37
        Nie róbmy z tego ślubu czegoś wielkiego. Mija weekend i wraca się do szarej rzeczywistości. Jak brakuje na remont łazienki, a weselw ma być na kredyt i na pewno się nie zwrócić, to takie zadłużanie się jest głupotą.
        Pomijając już że ślubu biorą nawet osoby mieszkające kontem u rodziców. A bieda rodzi biedę.
        • heca7 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:50
          Mieszkające czym???
          Swoją drogą świetny błąd w kontekście tego wątku big_grin
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:04
            Słownik w telefonie wszystko mi non stop przestawia, ale widocznie trafiłem w samo sedno big_grin
            • feliz_madre Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 15:30
              Ale pokrętne tlumaczenie. Słownik zmienia tylko ma wyrazy poprawne i istniejące czyli ewentualnie mógł Ci poprawić na kantem 😂
              • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:38
                możęż mieszkajom kontem bankowym, wiadomoż to, kochanieńka?
    • muchy_w_nosie Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 08:57
      Dla każdego coś milego jedni biorą kredyt na wakacje, inni na samochód, kolejni na sprzęt agd, a kolejni na mieszkanie, dom, jacht, rozkręcenie firmy .... a są ludzie którzy nie mają kredytów.
    • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:05
      Kazdy niech robi jak uwaza, pobieraja sie osoby dorosle i to oni decyduja co i za ile. Rodzice nie maja obowiazku finansowania wesel a zaproszeni goscie dawanie odpowiedniej sumy w kopercie zeby sie zwrocilo i tego trzeba byc swiadomym. Jesli para chce wesele a nie ma gotowki to moze oczywiscie na kredyt ale to ta para musi ten kredyt splacac. Choc kto wie , w pl w razie nie splacania pewnie zaczna sciagac z rodziny.
      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:30
        No jak ktoś jest żyrantem, to będą z niego ściągać, inaczej nie.
        • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:54
          biceps_of_steel napisał:

          > No jak ktoś jest żyrantem, to będą z niego ściągać, inaczej nie.
          >

          Ah, to cale szczescie. A w pl ci zyranci to wciaz jeszcze potrzebni?
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:05
            Nie wiem, w jakich umowach kredytowych. Może w tzw. pożyczkach pracowniczych, np. z kasy wojskowej?
          • joa66 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:18
            Tak, zwykle potrzeba 1234 żyrantów big_grin
            • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:23
              Oh, too bad
              • joa66 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:28
                Tymczasem w UK, najma

                www.independent.co.uk/news/parents-should-expect-to-pay-their-kids-bills-for-30-years-a7320286.html
                • leyre2 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 11:23
                  Oh too bad for them. Ja nie znam takich rodzicow I sama tez takim nie jestem. Znam za to mnostwo mlodych ludzi utrzymijacych sie samodzielnie albo prawie samodzielnie podczas studiow, kupijacych swoje pierwsze domy zanim skoncza 30 lat. Oczywiscie niemoty sie zdarzaja. A joa jak zwykle probuje udowodnic ze te pralnie samoobslugowe sa na kazdej ulicy w pl. Now joa, pl to nadal nie zachod i jeszcze dlugo nie bedzie. EOT
                  • joa66 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 11:52
                    Domyślam się, że Ty nie znasz. smile Tylko skąd ten gwałtowny wzrost "niemot" jak ich nazywasz? To są wyniki badań, a nie bajki z serii co najma widziała i słyszała (rozumienie pomijam)
    • pani-noc Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:55
      > towarzysz do białej kiecy może za parę lat się stlenić a raty zostaną.

      Nic tak nie łączy dwójki ludzi jak wspólne kredyty. Znacznie silniejsze więzy niż przysięga przed księdzem.

      Odnośnie samego kredytu. Jeśli ktoś chce mieć wesele na kredyt to jego sprawa. Nie będę dyktować innym ludziom na co mają wydawać pieniądze i brać kredyty. Znam sporo ludzi, którzy kredytowali się (sami lub ich rodzice) na wesele i nie przypominam sobie dramatycznych historii typu, że ktoś z powodu tego kredytu zbankrutował. Jeśli para ma się rozstać to znacznie bardziej bolesny będzie podział kredytu na mieszkanie, niż drobnego kredytu konsumpcyjnego.
    • pani-noc Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 09:58
      > A często biedota na wioskach lubi się pokazać robiąc huczne wesele, bo niczym innym nikomu nie może zaimponować.

      Często starzy kawalerowie krytykują cudze wesela i wyzywają ludzi od biednych wsiurów, bo im żal tyłek ściska, że nie mają partnerki do wyprawienia podobnej imprezy.
      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 10:26
        Słuchaj, jak brać ślub, to z księżniczką. Żona, która w skali atrakcyjności stałaby bardzo nisko (nie mówię tylko o fizycznej, ale i o społecznej, intelektualnej, każdej innej), byłaby dla mnie jeszcze bardziej frustrująca od samotności.
        • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 11:31
          a co sam masz do zaoferowania? kurnik w kredycie i brzuch piwny? wymagac to mozna jak sie samemu ma konkretne walory.
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 12:24
            Mięśnie, coraz lepszy kasę, wygląd też obecnie lepszy.
            • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 14:43
              dziwaczejesz wprost proporcjonalnie do przyrostu miesni. uwazasz, ze bedac 40+ bedziesz przystojny, bogaty i zaj**ty? laski beda padac do nog? owszem, za pieniadze niektore padna.
              masz oczekiwania nieadekwatne do mozliwosci. co chcesz tym osiagnac?
              • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 15:07
                Przecież ja nie szukam jakiejś totalnej piękności. Jednak nie jestem też desperatem, który rzuci się na każdą.
                • thea19 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 15:09
                  no jak nie? cyt: "jak brać ślub, to z księżniczką. Żona, która w skali atrakcyjności stałaby bardzo nisko (nie mówię tylko o fizycznej, ale i o społecznej, intelektualnej, każdej innej), byłaby dla mnie jeszcze bardziej frustrująca od samotności."
                  • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 15:19
                    A widzisz różnicę między dziewczyną przeciętną, ale już całkiem apetyczną, a przy tym skromną, a totalnie nieatrakcyjną?
                    • thea19 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 07:40
                      ksiezniczka to ksiezniczka, nie szukasz przecietnej panny, tylko takiej reprezentacyjnej i dodatkowo z super kariera by sie moc pochwalic przed kolegami z podworka, ktorzy Ci dokuczali 20lat temu. takie panny to promil spoleczenstwa i nie szukaja byle jakosci bo moga przebierac w ofertach przystojnych, mlodych i bogatych.
                      przecietne dziewczyny nie zbieraja zegarkow bo to hobby dla milionerow. 20-30tys to koszt fajnych wakacji dla rodziny, sto razy fajniejszych niz zbieranie zegarkow.
                      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 07:48
                        20-30 tys. to pieniądze, o których teraz mogę pomarzyć, na pewno nie wydałbym ich na wczasy.
                        • thea19 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 07:59
                          a ja owszem, wyjazdy i wspomnienia to rzecz, ktorej mi nikt nie odbierze. sto razy fajniejsze niz maly przedmiot, z ktorego nie ma zadnego pozytku.
                          jak dzieci beda wieksze i kumate to planujemy taka egzotyczniejsza wycieczke wiec na razie pase swinke i jezdze nad morze srodziemne i bliskie okolice.
                          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 09:39
                            Ja jestem Januszem na dorobku, nie stać mnie ani na drogie podróże ani na luksusowy zegarek. Niestety zegarek mam za 1 000, nie ukrywam że wolałbym mieć na nadgarstku choćby 8 000.
                        • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 08:01
                          No i nie przesadzajmy, że szukam jakiejś top modelki po japońskiej uczelni.
                          Pisałem, że po prostu dla mnie ma być księżniczką.
                          Jeśli ja obecnie nie wyglądam najgorzej, pryszcze praktycznie sobie poszły, stać mnie na samodzielność, dbam o dietę, zdrowie i sylwetkę, to niestety szczerze tak tutaj napiszę że nie szukam brzydkiej i bezrobotnej, której jednym pomysłem na życie jest produkcja dzieci by dostawać różne zapomogi i z nich żyć i do tego czasem na czarno dorobić na paznokciach. Niektóre gó...ary w UK podobno robią dzieci, by od państwa dostać kasę.
                          • thea19 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 08:07
                            patolodzy zwykle obacaja sie we wlasnym, zamknietym srodowisku. tak samo jak ksiezniczki. raczej nie masz szans.
                            • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 09:34
                              Przecież dla Ciebie ja jestem biednym patologiem i skąpym Januszem, który gnijącej szafki by nie wymienił, bo by mu szkoda było.
                              • thea19 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 11:46
                                sa rozne patologie. mialam na mysli typowa patologie 18letniej dzesiki z brajankiem i wanessa z lawki pod blokiem, fajka w zebach i butelka w plecaku obok bonow z mopsu, po 6 klasach podstawowki co ma status "szlachta nie pracuje". Ty reprezentujesz inna patologie - skapstwo, brak empatii, skrajny materializm, zaburzone relacje miedzyludzkie i uboga osobowosc normalne nie sa.
                                • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 12:00
                                  Materializm i skąpstwo? Po prostu nie mam kasy, tyle ile bym chciał mieć. A brak empatii? Bo nielegalnych imigrantów tu nie chcę? Uboga osobowość? Uważam, że kiedyś byłem uduchowiony i wrażliwy, ale niestety warunki naszego rynku pracy i twarda walka o byt sprawiły, że jestem bardzo skoncentrowany na swoich finansach i skupiony na spłacaniu zobowiązań.
                          • ponis1990 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 19:52
                            Przede wszystkim, nie chcę ci broń Boże ubliżać, ale charakter masz paskudny sad Myślisz, że któraś na niego poleci mimo tych twoich super miesni? Dobra dziewczyna na pewno nie. sad
                            • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 18.06.18, 05:11
                              Może i mam, przez życie i przez to jak mnie ludzie potraktowali.
                              Kiedyś byłem lepszym człowiekiem. Na dobrą dziewczynę nie liczę. Dobra to taka co nigdy nie zdradziła nikogo i nigdy nie zdradzi. Takich jest garstka i pewnie wychodzą za bardziej uduchowionych facetów.
        • memphis90 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 12:12
          Czyli potrzebujesz tej żony, żeby się "pokazać" wujowi Zdzichowi czy tam może jakiemus Sebiksowi z siłki. Nie będziesz światowej klasy kardiochirurgiem ani prezesem banku, to chociaż chciałbyś zrobić wrażenie dupą. Niczym się nie roznisz od tych, którzy chcą imponować pospólstwu dziarą, fontanną z czekolady czy podrdzewiałą beemką.
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 12:23
            Nie chcę nikmy imponować, chcę się sam poczuć dobrze.
        • pani-noc Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 13:15
          Księżniczki chcą królewskiego wesela gdy wychodzą za swojego księcia z bajki.
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 15:13
            To niech sobie szukają księcia, który w ogóle chce brać ślub. Bo mnie najwyżej cichy cywilny by interesował, jak najmniejszym kosztem. Za zaoszczędzone pieniądze wolałbym z żoną sobie kupić po zegarku Omegi, Grand Seiko lub Rolexa.
            • rysiowa85 Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 16:02
              ha ha ha. do wymagań starego kawalera wobec kobiet nalezy:
              apetyczna, skromna i lubiąca zegarki Omegi (z żoną sobie kupić po zegarku Omegi,)
              Po tym jak zgodzi sie na cichy cywilny ślub może nawet pojada za granice na wakacje
              Mam koleżanki w korpo z nich nie byłaby tak zdesperowana żeby odpowiedziec na twoje poszukiwania.
              Dlaczego ty z siebie robisz takiego żałosnego goscia. Moze rzeczywiście taki jesteś
              • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 16.06.18, 23:34
                Na co dzień jestem twardo stąpającym po gruncie, poważnym pracownikiem.
                • ponis1990 Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 09:03
                  No niestety, tu się zgodzę z przedmówczynią. Ksieżniczak wolałaby ,,ten dzień " a nie zegarek big_grin Chyba zę szukaj w jakimś ja nie wiem, Kole Miłośników Zegarków? ;p
                  • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 09:36
                    Dla mnie nawet już związek nieformalny zakończył się rogami, więc nie ryzykowałbym małżeństwa, gdzie po paru latach różne rzeczy mogą się dziać. Ultrarogaczem bym pewnie został.
                    • pani-noc Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:55
                      Księżniczkę nakezy traktować po królewsku, a nie proponować jej bieda konkubinat. Jesteś skazany na samotność. Może już te rogi lepsze?
                      • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 11:09
                        Czy zwykła, w miarę ładna dziewczyna to od razu księżniczka?
                        • pani-noc Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 11:22
                          Sam napisałeś, że szukasz księżniczki.
                          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 11:40
                            Chodziloy mi o raczej pewien poziom. Obniżania wymagań do nie wiadomo jak niskich to desperacja i pogodzenie się z przegraną.
        • ania-z-lasu Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 10:40
          Nie dziwne, że stale jesteś sam. Z takim podejściem do drugiego człowieka prędko żony nie znajdziesz. Możesz co najwyżej k...
          • biceps_of_steel Re: Kredyty na wesele. 17.06.18, 11:10
            Z jakim niby podejściem? Mam normalne podejście do drugiego człowieka, ale altruistą nie jestem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka