Dodaj do ulubionych

Wysyłanie dzieci na kolonie z nieznajomymi dziećmi

    • yuka12 Re: Wysyłanie dzieci na kolonie z nieznajomymi dz 09.07.18, 22:39
      Zaklady pracy mamy i ojca byly niewielkie, wiec kazdy wyjazd na kolonie czy gdzie indziej oznaczal pobyt wsrod obcych dzieci. Zreszta dzieci wspolpracownikow mamy i taty tez nie znalam. Ale nie mam z tego powodu traumy, choc nie zawsze bylo milo smile.
      Najgorsza byla dyscyplina ocierajaca sie o przemoc psychiczna, poranne wstawanie (jestem sowa) i czesto bezsensownie zorganizowany pobyt (wlaczajac w to jakosc posilkow).
    • marusia.00 Re: Wysyłanie dzieci na kolonie z nieznajomymi dz 10.07.18, 01:33
      Jeździłam na kolonię co rok, zawsze chętnie. Nigdy nikogo wcześniej nie znałam. Nie kojarzę żadnej patologii, dzieci z domów dziecka tez nie było. Uwielbiałam nowe znajomości, często przez następny rok korespondowałam z koleżankami z kolonii. Najfajniej wspominam kolonię w górach, w wiejskiej szkole, mieszkałam w 15sto osobowej sali, było wesoło big_grin reszta kolonii była w 2,3,4 os pokojach.
      Mój starszy syn był kilka razy na kolonii, chyba tylko na jednej był z 2 kolegami z klasy. Zawsze wracał zadowolony.
      Nie mam złych doświadczeń, nie rozumiem problemu.
    • wkurzo-namama Re: Wysyłanie dzieci na kolonie z nieznajomymi dz 10.07.18, 06:53
      Byłam tylko 2 razy. Ale to były obozy z rzeczywistością zakładu pracy i jeździły na nie tylko dzieci danej grupy zawodowej. Raczej większość była z tzw dobrych domów. Ekscesów sobie nie przypominam. To znaczy owszem, mieliśmy wolny czas (Rimini we Wloszech i Marbella w Hiszpanii) i we Włoszech włóczyliśmy się po pizzeriach i kafejkach oraz butikach, jakieś tam znajomości z lokalsami nawiązywałysmy, ale na plaży i wieczorami bardzo nas pilnowano.
      W Hiszpanii zaliczyliśmy kilka dyskotek w klubach, ale też nie pamiętam żadnych ekstremalnych przypadków. Pilismy piwo ewentualnie modne wtedy malibu. Trudno się tym upic. Zresztą znowu - pilnowano nas. Choć już mniej niż we Włoszech.
      Swoje dziecko puściłam na zorganizowany obóz ale jechało a) z kolegami , b) organizator był sprawdzony, c) zawiozłam dziecię sama i poznałam kadrę d) dziecię miało przykaz informowania mnie tel o wszelkich ekscesach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka