Dodaj do ulubionych

Dania dla zblazowanych snobów.

17.07.18, 18:38
Byłam na tzw proszonej kolacji u modego małżeństwa. Dzieciaki 30 lat, kilka lat w korpo. Podano : przystawka ser pleśniowy na ciepło z warzywami. Danie główne to owoce morza ostrgi i kalmary. Wszystko okropne. Jak nie jadam to kebaba zapragnęłam. Taki trend jest, że łosoś, krewetki, pleśniowe sery muszą być daniem zdecydowanie elegantszym (bo nie smaczniejszym) niż klops czy gołąbki. Wiem, że nikt na codzień nie jadą wyłącznie suszi. Skąd więc pomysł, że na proszony posiłek trzeba zaserwować takie okropności.
Obserwuj wątek
    • mamablue Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 18:43
      Czytam, czytam, już koniec, a o Danii ani słowa. Dopiero się zreflektowałam o co kaman big_grin
      • gaskama Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 18:46
        Ty, ja też. Byliśmy w Danii dwa lata temu i było super.
        • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 18:47
          Ja też, myslałam, że jakies miejscówki poleci big_grin
          • mamablue Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 18:50
            No a ja, że odradzi, bo dla snobów big_grin
            • zasiedziala Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:22
              Przyłączam się, chciałam się w tym wątku upewnić, że skandynawia to nie dla mnie i nie tylko z powodu pogody big_grin
        • heca7 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:02
          Miałam to samo tym bardziej, że jednocześnie siedzę dumam nad mapą i wyjazdem przyszłorocznym do legolandu wink
          • kai_30 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:12
            Ja identycznie, w sierpniu jedziemy do Danii big_grin
        • wkurzo-namama Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 12:34
          A dzie jest dania....?😉
      • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:59
        Też myślałam, że to wątek turystyczny big_grin
      • skat_0 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:22
        To tak jak ja 😀 Autorko na tego kebaba zapraszam do Dk 😀
        • ira_08 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:59
          To jest nas więcej big_grin Myślałam, że będzie coś o jakimś duńskiej rozrywce dla snobów.
      • sta-fraszka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 16:22
        O, ja tak samo.
        • szpil1 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 18:15
          I ja też...
    • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 18:51
      Coś pierd... od kiedy ostrygi są daniem głównym?!
      • bialeem Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:15
        Mogę się założyć, że jej się z mulami rąbnęło.
        • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:31
          Dobrze, że nie z klozetem - i tu muszla i tu muszla. wink
          • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:40
            big_grinbig_grin:big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • spirit_of_africa Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:49
            😂
          • wilowka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:04
            Płaczę 😂
          • zlababa35 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:03
            Bosz, kobieto, zbudzilam dziecko i kota, jak zaczęłam kwiczec big_grin.
          • dyzurny_troll_forum_2 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:05
            thank_you napisała:

            > Dobrze, że nie z klozetem - i tu muszla i tu muszla. wink

            100/10
      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:40
        Od wtedy od kiedy ma się pieniądze, żeby zamówić 24 sztuki na głowę. Jak 6 to przystawka tongue_out
        • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 23:36
          Jak jest się takim znawcą i koneserem, by zamawiać 24 sztuki, to wie się, że sezon na ostrygi jest od września do kwietnia, a nie w środku lata.
          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:36
            Wie się złotko, ostrygi tylko w miesiącach z "R"...
            A w Polsce jest akurat odwrotnie, wtedy kiedy nie ma sezonu w innych krajach tongue_out bo do nas przyjeżdżają tylko odpadki tongue_out Spróbuj kupić w kraju ostrygi na wigilię albo na Wielkanoc, to się przekonasz.
            Poza tym niektórzy koneserzy kochają ostrygi mleczne, więc kij komu do tego kiedy się je kupuje. Zawsze, ale to zawsze kupujemy ostrygi w lecie. Z tym, że od kiedy 80% ostryg jest tryploidalnych, trochę to straciło sens.
            Pasi? Wystarczająco się znam?
            • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 18:37
              ania-z-lasu napisał(a):

              nia-z-lasu napisał(a):

              > Wie się złotko, ostrygi tylko w miesiącach z "R"...

              Może być sreberko. Jak widać wujek googel do czegoś się przydał. I nie musisz zwracać uwagi na miesiące z "r", ostrygi można kupować i jeść przez cały rok, zwłaszcza, że prawdopodobnie nie dostaniesz ich w Polsce żywych, a tylko te mrożone. Ale może się mylę i masz dostęp do sprzedawcy, który sprowadza je śmigłowcem prosto z Francji. wink
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:33
                Ciociu, nie potrzebuję wujka Google do tego, wierz czy nie, nie obchodzi mnie to. Jadam ostrygi regularnie od dwudziestu lat i z racji tego, że je uwielbiam, temat nie jest mi obcy. Chyba nie wyobrażasz sobie, że jesteś jedyną osobą posiadającą jakąś wiedzę? Świat byłby w kłopocie.
                • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:15
                  ania-z-lasu napisał(a):

                  > Ciociu, nie potrzebuję wujka Google do tego, wierz czy nie, nie obchodzi mnie t
                  > o. Jadam ostrygi regularnie od dwudziestu lat i z racji tego, że je uwielbiam,
                  > temat nie jest mi obcy. Chyba nie wyobrażasz sobie, że jesteś jedyną osobą posi
                  > adającą jakąś wiedzę? Świat byłby w kłopocie.

                  Skarbeńsku, to nie ja wyobrażam sobie, że jestem jedyną osobą posiadającą wiedzę, a ty najwyraźniej chcesz mi udowodnić, że dorównujesz mi wiedzą. Cieszę się, że uważasz mnie za kogoś tak lotnego. Życzę ci smacznego.
                  • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:00
                    Ja nie potrzebuje nic udowadniac. To ty napisalas ni z d... ni z pietruszki "Jak jest się takim znawcą i koneserem, by zamawiać 24 sztuki, to wie się, że sezon na ostrygi jest od września do kwietnia, a nie w środku lata." jakby o tym byla mowa, wiec poczulam sie zmuszona wyjasnic ci pewne sprawy, ale nie martw sie, wiecej nie bede. Widze ze polubilas mnie z postu o diecie keto i latwo nie odpuscisz. Zabolalo, ze nie potrzebuje twojej wiedzy wonskiej specjalistki. Moze zapomnij o mnie, bo sie wrzoda nabawisz.
                    • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 23:33
                      ania-z-lasu napisał(a):

                      Widze ze polubilas mnie z postu o diecie keto i latwo nie od
                      > puscisz. Zabolalo, ze nie potrzebuje twojej wiedzy wonskiej specjalistki. Moze
                      > zapomnij o mnie, bo sie wrzoda nabawisz.

                      Nie kochana, nie ja mam ból tyłka, tylko ty nie mogłaś przetrawić, że ktoś z profesjonalną wiedzą w "twoim" wątku wytyka ci ewidentne bzudry na temat diety. Więc nie projektuj teraz na mnie swoich traum, bo dobrze pamiętam jak na mnie po tamtym wątku napadłaś w innym. Tylko po to by się odryźć. I lepiej pilnuj swojego żołądka, bo u kogoś, kto w tak mizerny sposób się odżywia, wrzody mogą pokazać się szybciej nie zdążysz łyknąć tuzin ostryg.
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 23:37
                        Znowu coś przyszłaś udowadniać? Nawet nie czytam tych bzdur, bo nic do mojego życia nie wnoszą, więc daruj sobie.
                        • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 00:09
                          Nie czytasz, ale odpowiedzieć nie omieszkałaś. Jeżel tak okazujesz brak zainteresowania, to ja nie chcę nawet wiedzieć, jak wyrażasz zawziętość i poruszenie.
                          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 11:43
                            big_grin big_grin big_grin
            • jk_altair08 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 10:02
              A co z ciebie za Polka jak jesz ostrygi na Boże Narodzenie i Wielkanoc? Na B.N. je się polskie dania tj. karpia ( nie każdy lubi - rozumiem ) pierogi z kapustą i grzybami barszczyk czerwony z uszkami kompot wigilijny kutię makowce i różne inne ciasta słodkości itd... a na W. - żurek na wędzonce z jajem na twardo prawdziwą szynkę dobrze uwędzoną jaja faszerowane na różne sposoby różne sałatki baby pieczone serniki itd... Babcia ani mam nie przekazały polskich tradycji kulinanrych? - biedne dziecko...
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 11:45
                Przekazały, ale wolę dogodzić mężusiowi tongue_out On woli ostrygi, foie gras, gicz jagnięcą i na deser furę czekolady. Bez żalu wymieniam karpia na jagnięcinę. Mam prawo. A te teksty "Co z ciebie za Polka" daruj sobie, bo mało oryginalne.
                • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 12:23
                  Bez żalu wymieniam karpia na jagnięcinę.

                  To on też z kraju, w którym obchodzi się Wigilię (24 grudnia)?

                  Bo karp to typowa potrawa wigilijna - nie świąteczna. W sytuacjach "międzynarodowych" Wigilia jest bardzo pozyteczna - każdy może zrobić swoją wersję we własciwy dzień. Zwłaszcza, że w PL chyba nie ma tradycyjnego menu na Boże Narodzenie.
                  • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 13:20
                    W wielu krajach obchodzi się 24 grudnia, z tym, że we Francji, (mąż Francuz), wigilia nie jest jarska, choć może jest u praktykujących katolików, ale nie znam takich. Udziec jagnięcy jest daniem świątecznym, jak najbardziej z tym, że bije się o to z indyczką, ale wolimy jagnięcinę. Zresztą we Francji każda okazja do świętowania jest dobra, no może oprócz 26 grudnia wink
                    • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 14:17
                      Ale nie o to pytam. Skoro jest mozliwosc polskiej Wigilii (która nie wymaga karpia wink ) to czy masz dwa święta "francuskie" (24 i 25 grudnia) ?
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 14:34
                        Mam wszystkie święta francuskie, bo na święta gotuje głównie mąż wink zresztą i na codzień często. Jakieś 15 lat temu to mi się jeszcze chciało udowadniać, że kuchnia polska równie dobra, ale za dużo roboty a wynik taki sobie. Nie ma to jak pyszności gotowe w 5'. Ja leniwa jestem i do tego łakomczuch, same wady.
                        • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:08
                          ale za dużo roboty a wynik taki sobie. Nie ma to jak pyszności gotowe w 5'. Ja leniwa jestem i do tego łakomczuch, same wady.

                          Kuchnia polska, nawet wigilijna, jest tak bogata, że spokojnie można znaleźć potrawy na leniwca (o dobrym catering, itp nie wposminając). Jako leniwiec jestem tego na 100% pewna. No i oczywiście potrawy, które się lubi - jest czego wybierać jezeli się nie uprzemy, że wszytsko o czym uslyszelismy , ze jest wigilijne to musi pojawic się na stole.

                          Na marginesie - ja nie robie ani pierogów an uszek - nie potrafię. Kiedy straciłam źródło dobrych, zaczełam zamawiac w Zapiecku (uwielbiaja nawet cudzoziemcy wink )
                          • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:21
                            Oczywiscie do niczego nie namawiam, bo ja z opcji, że jak chcesz to w Wigilie możesz nawet pół świni zjeść i surowe oko bawoła jezeli masz ochotę i nikomu nic do tego. Albo pizzę zamówić. Ale nie ma sensu demonizowanie wigilii "zwykłej" , a jak jest okazja "podzielenia się" świetami to super. Mnie w sumie podoba się to, że w PL nie ma żadnej ścisłej tradycji kulinarnej na Boże Narodzenie - przynajmniej nie kojarzę.
                            • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:26
                              Za to ja kojarzę, bo odjakiegoś czasu każdy u nas wigilie robi u siebie, bo ogólnie zostało uznane, że polska i francuska sa nie do pogodzenia big_grin
                  • olena.s Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:12
                    W Włoszech wigilię czci sie za pomoca glazurowanej szynki, o ile pamiętam Capponi-Borawską.
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 11:48
                I co to za kuchnia polska, jak 85% z tego co wymieniasz to albo żydowskie, albo z Litwy, albo od innych sąsiadów...
            • ongoing Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 19:50
              ania-z-lasu napisał(a):

              > Spróbuj kupić w kraju ostrygi na wigilię albo na Wielkanoc, to się przekonasz.

              no tak, typowo świąteczne polskie dania dla zblazowanych snobówsmile)))))

        • dyzurny_troll_forum_2 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:13
          ania-z-lasu napisał(a):

          > Od wtedy od kiedy ma się pieniądze, żeby zamówić 24 sztuki na głowę. Jak 6 to p
          > rzystawka tongue_out

          Serio!? Takie to drogie!?

          Z powodu zmniejszonych połowów cena tego małża znacznie wzrosła osiągając rekord na poziomie 13 USD za kg
          • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:27
            No właśnie nie jest drogie... Tyle co dobra wołowina. wink
            • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:40
              No i jak z wołowiną, najlepiej przygotować samemu.
              • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 18:46
                A co tam jest do przygotowania? Otwiera się nożem, pryska cytryną, albo i nie, na widelec i do buzi. I tak naprawdę ostrygami trudno się najeść, a po 24 sztukach, to ma się wrażenie brzucha pełnego morskiej wody.
                • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:37
                  No właśnie, otworzyć. Kiedy jeszcze są świerze. Przez zaufaną osobę, która wyrzuci te, które wyglądają podejrzanie. Zdarza się. Ja ostrygami nie potrzebuję się najeść, potrzebuję przyjemności. Najadam się czym innym. Ja po ostrygach mam zgoła przyjemniejsze doznania.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:44
                    Zanim się zaczniesz snobować, naucz się pisać, lala. ŚWIEŻE,ŚWIEŻE, ŚWIEŻE, ŚWIEŻE, ŚWIEŻE!
                    • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:50
                      Nie muszę się snobować bananie, ja żyję po prostu. A co, żal ci upe ściska? Nie ma o co. Jedzenie ostryg nie gwarantuje szczęścia, zapewniam cię. Jak juz nie ma się do czego przypitolić, to chociaż do ortografii. Żałosne.
            • bigzaganiacz Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 18:53
              Dobra wolowina to 50euro kg
              • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:22
                No przestań, dobra wołowina to nie tylko filet z głaskanej krowy. U mnie bardzo dobre stekowe mięso i świetne pieczeniowe sztuki kosztują jakie 25 -27 euro za kilo, a mięso na rolady, czy gulasz 13-16 euro. I to są ceny u świetnego rzeźnika. Normalnie niepakowane mięso (Rewe, Edeka itd), jest prawie o połowę tańsze i to też nie są odpady.
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:38
                Jadałam wołowinę z tego samego żródła co prezydent Francji, wiem jakie są ceny wink
            • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:10
              thank_you napisała:

              > No właśnie nie jest drogie... Tyle co dobra wołowina. wink

              Zapomniałaś tylko, że kilogram ostryg to ledwo 12- 14 sztuk, bo jedna średnio duża ostryga waży mniej więcej 80-100gr. A jedzenia w jednej jest bardzo malutko, najwięcej w tym wszystkim waży bowiem typowa duża i ciężka muszla.
              • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:30
                Ale ja nie przeliczam na kilogramy lecz na porcje.
                • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:32
                  Tak jak kawioru nie zjesz kilogram, tak i ostryg 20 szt. wink
                  • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:39
                    Kilograma kawioru na raz jeszcze nie zjadłam, ale dwadzieścia ostryg na pewno, a raczej 24, bo kupuje się na tuziny.
                    • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:19
                      No dobrze, być może Ty zjesz, a inny zje kg. Ale to należy do rzadkości. smile

                      P.S. U nas ostrygi można kupić na sztuki.
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:02
                        Nie mozna tylko trzeba wink Jeszcze nie widzialam zeby kiedykolwiek sprzedawali na kg. W Auchan nawet mieli z tym na poczatku niezly problem techniczny...
                        • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:19
                          Ty chyba nie bardzo rozumiesz. O wadze pisałam w kontekście wołowiny, więc czemu próbujesz wyważyć otwarte drzwi i niesiesz kaganek oświaty pisząc mi: "jeszcze nie widziałam, żeby kiedykolwiek sprzedawali na kg".
                          Serio?
                          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:48
                            No to pisz jaśniej, to będę rozumieć. Nie mam deficytów intelektualnych, więc dam radę. Serio. Choć coś czuję, że jak tyle innych, przychodzisz się dowartościować i stąd ten protekcjonalny ton.
                            • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:21
                              Nie mierz innych swoją miarką - a jaśniej pisać się już nie da.
                              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:37
                                Da się, jeśłi w odpowiedzi na kawior i ostrygi nie będziesz pisać o wołowinie bez widocznego podmiotu...
                              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:38
                                Nikt nie siedzi w twojej głowie, żeby wiedzieć o czym akurat piszesz, jeśli o tym nie piszesz.
          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:39
            No, nie, aż takie drogie to nie. Zresztą zależy jaki kaliber, gdzie, skąd i jak wink
            Jak ktoś nie może się bez nich obejść, można zakupić online we Francji od producenta. Sklep gwarantuje, że dojdą, zanim zaczną śmierdzieć big_grin
    • bergamotka77 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:04
      Zblazowana mildenhurst nie docenia, że ktoś chcial ja poczestowac czyms wyjatkowym a ze owoców morza dotąd na oczy nie widziała...🤣
    • tanebo2.0 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:09
      Nie smakuje pańska kuchnia? Wracaj do tej dla plebsu...
      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:18
        Z opisu to nie wygląda na pańską kuchnię, tylko wydziwianie nuworyszów.
    • bialeem Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:19
      Gołąbki brudzą, klops... nie wiem co masz na myśli przez klopsa. Klopsy mogę podać komuś na kolację jak mi zostały z obiadu, a nie na proszoną kolację. Zresztą przy proszonych gospodarz się zwykle upewnia czy goście nie są na coś uczuleni albo czy wolą jakieś konkretne smaki.
      Gdyby to nie był kolejny trollwątek, to bym może uwierzyła, że w Twoim przypadku nikt nie pytał czy coś...
      Tak - na proszone kolacje podaje się bardziej wykwintne rzeczy niż schabowy z kapustą. Nie musi być dużo bardziej, ale bardziej. Zjedz tego kebaba.
      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:20
        Jest schabowy z kapustą i schabowy z kapustą. Nie o składniki tu wszak chodzi a o sposób wykonania, jeśli chodzi o wykwintność... Są tacy co i ostrygi potrafią spieprzyć.
    • fuzja-jadrowa Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:21
      Co ma do tego korpo?

      • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:30
        w dodatku duńskie wink big_grin
        • zasiedziala Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:25
          Ja myślę, że w tle jest jakaś duńska afera o szwedzkie klopsiki wink
      • rosapulchra-0 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:43
        I dzieciaki 30 lat?
    • 21mada Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:26
      Moda jak każda inna. W latach 70tych podawało się tatara, sałatkę z majonezem czy nóżki w galarecie. Dzisiaj owoce morza, rukolę i quinoę.
      • muchy_w_nosie Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:39
        Ależ ja nie światowa, musiałam wygooglać "quinoę". Komosa to wiem ;P
    • muchy_w_nosie Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:35
      Mniam .... ja bym jadła z przyjemnością, no ale ja lubię jak inni gotują i mi podają. Nawet makaron z samym pesto jest dlamnie pyszny ;P
      • mae224 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:47
        Też to mam.
        • lellapolella Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:28
          Ja teżsmile Pies drapał owoce morza ale myśl o serze pleśniowym już mnie dziś nie opuściwink W dodatku z warzywami na ciepło... O, matko!
    • butch_cassidy Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:40
      Ja cię przepraszam, ale to menu brzmi bardzo apetycznie - w przeciwieństwie do klopsów (!). Kto jada klopsy, na Boginię?!

      Tak więc, jak widzisz, to rzecz gustu. Zaserwowali pewnie to, co sami uważają za smaczne. Nie sposób dostosować się do preferencji każdego jednego gościa.
      • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:01
        > Kto jada klopsy, na Boginię?!

        Moje dzieci uwielbiają!
        • wilowka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:05
          A często chodzą na proszone kolacje? big_grin
          • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:29
            Często. Babcie lubią widywać wnuki tongue_out
            • pani_libusza Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:07
              Ale to na kolacje czy na obiadwink
      • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:05
        Ja. A owoców morza nie znoszę, tylko ryby jem.
        Co Ci się w klopsach nie podoba?
        • mamma_2012 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:23
          Lubię klopsy, czasem zamawiam w lunchowniach, ale na proszonej kolacji wolałabym nie dostać, bo to danie z gatunku takich, które się wybiera, żeby się szybko i tanio najeść, a nie posiedzieć przy winie.
          • muchy_w_nosie Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:09
            Jeśli klopsy to takie okrągle kulku w sosie, to kiedyś robilam z łososia, były ekstra.
            • memphis90 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 09:17
              A dasz przepis?
        • heca7 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:01
          Ja nic nie mam ale na proszoną kolację się słabo nadają. Mój mąż w ogóle by nie ruszył bo nie jada mięsa mielonego. ja do kotleta raz na ruski rok muszę go przekonywać, że kupiłam w kawałku i zmieliłam sama. To zje bo mi ufa ale obcym nie ufa i nie zje.
          • tiszantul Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:20
            > To zje bo mi ufa ale obcym nie ufa i nie zje

            Ksenofobia to przykra przypadłość. My pisowcy zjemy każde klopsy, bo ufamy ludziom.
          • butch_cassidy Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:30
            To ja rozumiem Twojego męża smile
      • tiszantul Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:15
        > Kto jada klopsy, na Boginię?!

        My pisowcy jadamy. W drugiej kadencji będziemy jeść jeszcze więcej klopsów.
        • gaskama Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:50
          A w to nie wątpię.
          • szarsz Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 01:07
            On nie wie, co napisał big_grin
      • edelstein Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 08:51
        Ja, a moj syn to dalby sie za Königsberger klopse pokroic😈
    • bigzaganiacz Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:41
      Camembert z karmelizowana czerwona cebula chutney jest mega zajebisty jadl bym czesto gdyby noe bylo takie tluste
      Calamari to ciezko zrobic, idealne jadlem raz ,konsystencja masla a nie gumy do zucia ,tez super


      To jest wlasnie zaprosic dziada ze wsi co tylko zna golabki mielone i schabowe dac mu cos innego to jeszcze dupe obrobi, to jest tak denne peerelowski jedzenie ze najlepoej bylo by o tym syfie zapomniec, a wyskakiwac z czyms takim na proszony obiad to naprawde zal.pl

    • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:43
      Jak to mówią: perły przed wieprze.
    • black-cat Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 19:59
      ? Serem byłabym zachwycona. Owocami morza niekoniecznie, ale dla córki i męża morskie robale na talerzu to pełnia szczęścia. Sushi lubimy i często robimy. Klopsy i gołąbki jadam u nas w domu tylko ja i tylko w wersji wege. Co w tym snobistycznego? A kebabem możesz mnie wygonić z domu.
    • helka.z.porcelany Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:14
      Ja tam nie chodzę na proszone kolacje, żeby się napchać do wypęku, tylko żeby posiedzieć i pogadać. Toteż nie mam szczególnych oczekiwań. A mam super gotujących znajomych, niektórzy pochodzą z bardzo egzotycznych stron świata, i serwują oni czasem niebywałe dziwadła. Jedne smaczne, inne mniej, ale zawsze fajnie spróbować czegoś nowego. Tylko suszonych robali nie dałam rady (a dokładnie mrówek) i mięsnych (chyba że drób lub ryby).
      • helka.z.porcelany Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:16
        A swoją drogą, byłam pewna że to wątek turystyczny....
    • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:16
      Powinnaś też zdawać sobie sprawę, że twoja reakcja, to potwarz dla organizatorów kolacji (nawet jeśli nie okazywałaś swojego niezadowolenia głośno).
      Oni się wysilili dla ciebie (i innych gości, o ile jacyś "inni" byli) , szarpnęli finansowo, starając się podać to co uważają za najbardziej ekskluzywne i najlepsze.
      I podali to co najlepsze, tylko nie wzięli pod uwagę, że nie każdy dorósł do tych smaków.

      Uwielbiam ostrygi, ale te muszą być podawane mega świeże (żywe).
      Sprowadzenie ich do domu i podanie gościom na kolację, nie jest najprostszym i najtańszym posunięciem w Wawie (no chyba, że to inny kraj).


      • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:37
        Pytanie dla kogo była ta kolacja: dla gospodarzy, by się mogli szarpnąć finansowo i pokazać, że ich stać czy gości, żeby mogli spędzić miło czas bez burczenia w brzuchu.

        Ja się już dawno temu wyleczyłam ze szpanowania na proszonych obiadach daniami, które smakują wąskiej grupie gości. Jeśli wiem, że moi znajomi lubią owoce morza czy sushi to wtedy je podaję. W przeciwnym wypadku wolę pozostać przy mniej kontrowersyjnych daniach. Wiele osób na prawdę bardziej doceni dobrze przyrządzonego schabowego niż ostrygi czy małże, których nawet nie weźmie do ust.
        • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:50
          Raczej szkoda kasy i zachodu, żeby robić kolację tylko "dla szpanu" i pokazania, że kogoś stać - choć tak to może wyglądać w oczach zawistnego motłochu.
          Pewnie w założeniu organizatora, kolacja miała być po prostu elegancka i wyjątkowa.

          Schabowego możesz sobie zrobić w domu i zeżreć przed imprezą nawet trzy.
          Doceń, gdy ktoś cię zaprasza i próbuje zaproponować coś innego.

          A "naprawdę" pisze się razem.
          • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:07
            Zawistny motłoch - cudowne stwierdzenie o gościach, którzy nie lubią owoców morza big_grin
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 10:34
              tylko zawistny motłoch może myśleć, że ktoś podaje ostrygi dla szpanu, bo chce pokazać że go stać
              taki zawistny motłoch jak ty
              zawistny motłoch, który nie potrafi przeczytać nawet jednego zdania ze zrozumieniem
              • greenbutterfly Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 12:06
                To moze zacznij pisac innym jezykiem, wolnym od inwektyw. Nie kazdy musi sie zgadzac z tym, co piszesz.



          • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:43
            Ale dlaczego dla szpanu do mnie jakbys wpadla niezapowiedziana dostalabys podobne dania dodatkowo zupe krewetkowa dzisiaj maglabym ci dac bo ja nie jadam mies, wedlin poza tatarem i jednym rodzajem szynki a owoce morza tak. I nie widze roznicy finansowej skoro kg niby szynki kosztuje 38 zl widzialam dzisiaj a brzegi zielone od chemii w niej.
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 10:35
              cieszyłabym się z zupy krewetkowej
              tatara też
              z innych rzeczy też bym się cieszyła, doceniając, że chciało się gospodarzowi dla mnie wysilić
          • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:44
            Motloch? No raczej kazdy ma prawo jesc co chce nie kazdy musi jesc krewetki ale obgadywanie, wyzywanie swiadczy tylko o tobie
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 10:37
              motłochem nazywam tych, którzy mówią, że gospodarz jak podaje ostrygi, to dla szpanu i żeby popisać się kasą
              czytaj cały wątek, jak się dopisujesz, a nie tylko wyrwane z kontekstu, pojedyncze zdania motłochu, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem
              • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 12:00
                Przepraszam
          • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:16
            Docenić mogę, zjeść nie. Owoców morza do ust nie wezmę. I co mam zrocić? Sushi też nie lubię.
          • edelstein Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 08:54
            Nie znosze owocow morza to znaczy, ze jestem zawistnym motlochem?
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 10:41
              >Nie znosze owocow morza to znaczy, ze jestem zawistnym motlochem?
              Nie.
              Dopóki nie twierdzisz, że gospodarz podaje owoce morza dla szpanu, żeby popisać się, że go stać.

              Dżizys, widzę, że czytanie ze zrozumieniem to w ogóle jakaś zbiorowa dysfunkcja użytkowniczek tego forum.
              • edelstein Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:34
                Najwyrazniej to twoj przekaz jest feöerny skoro tak wiele osob zle go zrozumialo.
                • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 13:29
                  a możesz mi powiedzieć, jak można właściwiej przekazać słowa:
                  "tylko zawistny motłoch może myśleć, że ktoś podaje ostrygi dla szpanu, bo chce pokazać że go stać",

                  gdy chodzi mi o to że:
                  "tylko zawistny motłoch może myśleć, że ktoś podaje ostrygi dla szpanu, bo chce pokazać że go stać"

                  żeby szanowne forum nie przeczytało, że nazywam zawistnym motłochem osoby, które ostryg nie lubią???
          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:01
            Czasem osobno smile ale to drobiazg.
        • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:53
          >Pytanie dla kogo była ta kolacja: dla gospodarzy, by się mogli szarpnąć finansowo

          a absurd tego stwierdzenia jest komiczny
          • pani-noc Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:10
            Absurdem sobie tłumacz gdy znów zawistny motłoch nie doceni podawanych przez ciebie ostryg, specjalnie sprowadzanych do Warszawy. Będziesz mogła sobie ponarzekać na plebejski gust gosci spuszczając bezcenne ostrygi w toalecie big_grin
            • greenbutterfly Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 12:07
              Haha, dokladnie!
      • filga Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:02
        To trzeba dorosnąć do jedzenia krewetek i ostryg? Nie można zwyczajnie nie lubić?
        • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:05
          filga napisał(a):

          > To trzeba dorosnąć do jedzenia krewetek i ostryg? Nie można zwyczajnie nie lub
          > ić?

          Nie można. Polak w EU ostrygi jeść musi. tongue_out
          • tiszantul Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 13:27
            Profesor Marcin Król już wyjaśnił, że w przeciwieństwie do wszystkich normalnych ludzi pisowcy nie piją wina w Toskanii i nie jedzą ostryg w Bretanii.

            wpolityce.pl/polityka/314670-tak-sie-kompromituja-elity-iii-rp-prof-krol-kaczynski-nie-lubi-europy-bo-nie-pije-wina-w-toskanii-i-nie-je-ostryg-w-bretanii
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 14:12
              Kaczor nie musi jeździć na wino do Toskanii i na ostrygi do Bretanii
              bo marszałek Kuchciński zamawia do sejmowej stołówki po 5 kg kawioru, 15 kg kalmarów i 220 kg krewetek
              • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 16:03
                100/100 !
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 23:40
                E tam, na pewno zamawia klopsy, pierogi, bigos i gołąbki, po cenie kawioru, żeby nie było. Czas ośmiorniczek mamy za sobą.
        • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:29
          Niczego nie trzeba.
          Można.
          Preferencje smakowe zmieniają się z wiekiem.
          Dzieci lubią zazwyczaj słodkie i proste smaki. Z czasem uczą się coraz bardziej skomplikowanych, słonych, kwaśnych, pikantnych.
          Dla człowieka gotującego na co dzień przysmaki polskiej kuchni, atrakcją może być wypad do włoskiej restauracji.
          Ale dla restauratora, restauracyjna kuchnia atrakcją nie będzie, dopiero kulinarne eksperymenty.
          Także tak, do pewnych smaków się dojrzewa, ale nie ma takiego obowiązku.

          • araceli Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 07:36
            piataziuta napisała:
            > Także tak, do pewnych smaków się dojrzewa, ale nie ma takiego obowiązku.


            Nie - to tylko powtarzany bezmyślnie frazes.
            • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 10:38
              Udowodnij.
              W przeciwnym razie, frazesem będzie twoja wypowiedź.
              • araceli Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 12:20
                piataziuta napisała:
                > Udowodnij.

                Już Ci wyżej pisano - pewnych smaków można po prostu nie lubić. Ja sera pleśniowego na ciepło nie tknę. Próbowałam, jadłam i mi nie odpowiada. Na zimno - owszem, super. Więc nie - to nie kwestja "dojrzałości" - to kwestia gustu.
                • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 16:45
                  Ale można też spróbować i za pierwszym razem nie polubić, a potem wrócić i za kolejnym razem polubić. Mozna to określić dojrzewaniem do pewnych smaków. Podobnie dzieci np. nie lubią goryczy, potem dorastają i wiele z nich zaczyna doceniać ten smak.
                  • araceli Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:17
                    ania-z-lasu napisał(a):
                    > Ale można też spróbować i za pierwszym razem nie polubić,
                    > a potem wrócić i za kolejnym razem polubić.


                    Tak samo jak można coś przestać lubić. Nadal z 'dojrzewaniem' nie ma to nic wspólnego.
                    • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:22
                      No i pytanie jak sama autorka tego twierdzenia wraca do rzeczy, których nie lubi, zeby sprawdzić czy 'dojrzała". Ewentualnie sprawdza na bliskich czy już dojrzali.
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 17:28
                        Ja podaję opcjonalnie do skutku wink
                        Za którymś razem się skuszą, a potem nie mogą bez tego żyć big_grin
                    • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 20:08
                      Odwrócenie sytuacji nie jest zawsze dowodem, na błędność tezy wyjściowej.
                      Potrzebujesz dowodu?


                      Dżizys, nie jest dobrze z inteligencją kobiet na forum ematka ( a jest dość popularne).

                      Bolesne zjawisko.
                      • araceli Re: Dania dla zblazowanych snobów. 20.07.18, 10:01
                        piataziuta napisała:
                        > Potrzebujesz dowodu?
                        >
                        > Dżizys, nie jest dobrze z inteligencją kobiet na forum ematka ( a jest dość pop
                        > ularne).


                        A to inteligencja polega na bezmyślnym przyjmowaniu na wiarę frazesów? big_grin big_grin big_grin
                  • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 20:05
                    >Ale można też spróbować i za pierwszym razem nie polubić, a potem wrócić i za kolejnym razem polubić. Mozna to >określić dojrzewaniem do pewnych smaków. Podobnie dzieci np. nie lubią goryczy, potem dorastają i wiele z nich >zaczyna doceniać ten smak.

                    Dokładnie tak.
                    Dziwi mnie, że trzeba to niektórym tłumaczyć.
                • piataziuta Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 20:03
                  >Już Ci wyżej pisano - pewnych smaków można po prostu nie lubić. Ja sera pleśniowego na ciepło nie tknę. >Próbowałam, jadłam i mi nie odpowiada.

                  To nie jest żaden dowód w kwestii dyskutowanej przez nas teorii.
                  To są twoje osobiste preferencje - preferencje jednostki.
                  To, że czegoś nie lubisz, nie udowadnia w żadnym stopniu, że do smaków się nie dojrzewa.
                  Serio, tylko na tyle cię stać?




    • zasiedziala Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:29
      Nie najadłabym się, dla mnie to przystawki tongue_out Ale ja nauczona doświadczeniem, przed tego typu kolacjami najadam się w domu. A tak ps. pracuję w korpo i lubię klopsy big_grin
    • sumire Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 20:59
      Ja to bym z rozkoszą zjadła. Pomijam już fakt, że w Polsce AD 2018 owoce morza nie są już daniem ani luksusowym, ani lansiarskim.
    • taki-sobie-nick Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 17.07.18, 21:02
      nie na ciepło, i kupuję go na ochotnika.

      Czy jestem zblazowanym snobem?

      Dla równowagi frutti di mare nie jadłam nigdy, bo nie chciałam.
      • sandrasj Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 17.07.18, 21:13
        Najbardziej razi mnie "dzieciaki po 30"
        Mam 29 lat i się dzieciakiem nie czuję uncertain
        • zasiedziala Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 17.07.18, 21:23
          sandrasj napisała:

          > Najbardziej razi mnie "dzieciaki po 30"

          No patrz, a ja się aż uśmiechnęłam w podzięce za taki 'komplement' smile
          • taki-sobie-nick Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 17.07.18, 21:39
            zasiedziala napisała:

            > sandrasj napisała:
            >
            > > Najbardziej razi mnie "dzieciaki po 30"
            >
            > No patrz, a ja się aż uśmiechnęłam w podzięce za taki 'komplement' smile

            Zdaje się, że autorka chciała w ten sposób zdezawuować znajomych.
      • senin1 Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 18.07.18, 10:57
        na cieplo, plesiowy to tylko camembert, z pasiflora, do tego dobre Chablis...

        a tak na+prawde (bo chyba sie to razem pisze, choc juz sie pogubilam po latach czytania forum wink)to plesniowego z warzywami nigdy nie jadlam, moze to I dobrze miec okazje sprobowac czegos nowego...u innych, czlowiek sie nie wykosztuje przynajmniej

        a zupelnie na serio - niektorzy serwuja te wykwintne przysmaki zupelnie bez pojecia, wiec nic dziwnego, ze gosci odrzuca... na przyklad te ostrygi jako danie glowne daja do myslenia, I ser jako przystawka tez

        ja dziewczyna z PRL-u jestem ale juz wiem, ze sery to raczej "po" niz "przed"
        • joa66 Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 18.07.18, 10:59
          akurat camembert często pojawia się w przystawkach w dobrych restauracjach.
          • ania-z-lasu Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 18.07.18, 20:05
            W Polsce pewnie tak, w jego ojczyźnie niekoniecznie... nie spotkałam się. Kozi ser na grzankach, czemu nie, jak najbardziej na przystawkę się nadaje.
            • joa66 Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 18.07.18, 20:13
              Nie, nie w Polsce. M.in. we Francji też - nie zwracalam uwagi dopóki nie byłam zmuszona unikać m.in. mleka i nabiału przez jakis czas.
              • ania-z-lasu Re: Uwielbiam ser pleśniowy, chociaż 18.07.18, 21:07
                Możliwe, w końcu nie obleciałam wszystkich francuskich restauracji, choć trochę tego było wink
                Jako przystawka to pewnie na ciepło, a że nie lubię tego sera na ciepło, pewnie dlatego nie rzucił mi się w oczy. Najbardziej ślepy ten co nie chce widzieć... smile
    • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:35
      Czyli podano ci wszystko to co zdrowe i czym nalezy sie odzywiac zeby nie zgnic na raka. A ty im dupe obrabiasz brawo.
      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:45
        Jak się chce szpanować, to trzeba się nauczyć gotować, a autorka pisze, że wszystko było okropne.
        • mamma_2012 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:51
          Jeśli ktoś nie lubi takiego jedzenia to najpyszniejsze nie będzie smakować. Jeśli najlepszy szef kuchni przyrządzi dla mnie nereczki czy móżdżek albo skorpiony, to nie tknę.
          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:16
            Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Gdy ja przyrządzam "świństwa" to jeszcze mi się nie zdarzyło, by ludzie nie prosili o jeszcze tongue_out
            Z opisu autorki nie wyłania się nic wartego zachodu. Stąd moja uwaga.
            • mamma_2012 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:25
              Dla każdego coś innego jest świństwem, którego się nie da przyrządzić w jadalny sposób.
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:42
                Fakt, nigdy nie tknę arbuza, choćby nie wiem co.
                Jest jeszcze inny problem, są ludzie, którzy nigdy czegoś nie próbowali, ale już wiedzą, że to niedobre wink
                • mamma_2012 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:18
                  Przez wiele, wiele lat nie znosiłam dwóch rzeczy, arbuza i hamburgerów z McDonalda (nawet wejść tam to dla mnie była trauma), przeszło mi z wiekiem.
                  • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:59
                    Mnie chyba już nie przejdzie, bo moja nienawiść do arbuzów zaczęła się czterdzieści lat temu, przy okazji megazatrucia. Nigdy nie byłam taka chora.
                    • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:12
                      ania-z-lasu napisał(a):

                      > Mnie chyba już nie przejdzie, bo moja nienawiść do arbuzów zaczęła się czterdzi
                      > eści lat temu, przy okazji megazatrucia.

                      Ja nie ruszę kisielu, który mi podawano jako probiotyk m. in. w środku nocy, ale żeby go nienawidzić? Nic mi nie zrobił. tongue_out
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:10
                        No to chwała mu za to. Ja omal nieumarłam z odwodnienia. Nigdy tak nie wymiotowałam, ani przed, ani po i czułam się koszmarnie. Ponoć są jakieś badania, które potwierdzają, że jak się raz człowiek czymś porządnie struje, to potem przez długi czas unika danego pokarmu. Nawet starali sie ten fakt wykorzystać w leczeniu otyłości, podając pacjentom nieświeże ciasto... żeby ich potem odrzucało na sam widok. Ponoć działa.
                        • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:27
                          ania-z-lasu napisał(a):

                          > No to chwała mu za to. Ja omal nieumarłam z odwodnienia.

                          Ale jak widać nie umarłaś, a poza tym założę się, że przesadzasz.
                          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:51
                            O, fak. No to się zakładaj. Nie wystarczy ci, że piszę, iż od kiedy się strułam czterdzieści lat temu, nie mogę wziąć tego do ust? Po prostu patrzę i nie mogę. No ale jak tyle innych osób na tym forum, musisz wiercić dziurę w D i szukac drugiego dna. Powodzenia.
                            • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:56
                              ania-z-lasu napisał(a):

                              No to się zakładaj. Nie wystarczy ci, że piszę, iż od kiedy się strułam
                              > czterdzieści lat temu, nie mogę wziąć tego do ust?

                              Ależ ja się niczego nie doszukuję. tongue_out Chyba coś ci się myli. To, że pisałam o przesadzie, to nie jest żadne doszukiwanie. tongue_out

                              A dziurę wierci się w brzuchu, chyba że od 40 lat brzuch ci się źle kojarzy. tongue_out
                              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:59
                                I co? To ma być dowcipne? Mylisz dowcip ze zgryźliwością. Nie ty jedna na tym forum, nie powinno mnie to juz dziwić.
                                • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:03
                                  ania-z-lasu napisał(a):

                                  > I co? To ma być dowcipne? Mylisz dowcip ze zgryźliwością.

                                  Jasne, jedyną nieomylną na forum jesteś ty. To pewnie z tego powodu obrażasz, kogo się da (nie siebie mam na myśli) i sypiesz wulgaryzmami. tongue_out
                                  • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:40
                                    Of course. Przypomnij sobie to o źdźble i o belce... pamiętasz jak to leciało.
                                    Nie gryź to i ciebie nie będą gryźli.
                    • black-cat Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:20
                      Rozumiem. Mam tak z ananasemsmile
                      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 22:45
                        Cieszę się, że jest ktoś kto rozumie smile Też się strułaś, czy po prostu cię odrzuca? Ja mam też coś dziwnego z melonem. Zastanawiam się czy to nie przez tego arbuza. Wszak to ta sama rodzina. Jak biorę to do ust to od razu mnie drapie w gardle i kaszlę. Przestałam jeść bo to aż dziwne. Melony mi smakują chemią, ale tylko mnie, więc zakładam, że to między melonem a mną jest coś nie tak.
                        • black-cat Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 23:33
                          Strułam się okrutnie jako dziecko. Do dzisiaj odrzuca mnie od samego zapachu ananasasmile
            • senin1 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:02
              >> to jeszcze mi się nie zdarzyło, by ludzie nie prosili o jeszcze

              no bo y, wiadomo, e-matka jestes, o dowod w monopolowym tez prosza?
              • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:42
                Nie chodzę do monopolowych to i nie proszą.
          • bigzaganiacz Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:18
            Z nerek czy mozgu nie da sie wycisnac nic co nadaje sie do jedzenia
            • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:44
              Z nerek cielęcych i wołowych robię pyszne danie, nawet dzieci jedzą.
              Móżdżek kiedyś jadlam, ale dziś zdecydowanie wydaje mi się za tłusty i ta świadomość, że to mózg...
              • mamma_2012 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 19:15
                Jedną sprawą jest przełknąć, inną zjeść.
                Ja lubię próbować i czasem skuszę na kęs czegoś dla mnie niejadalnego, ale nie ma mowy, żebym to jadła.
                Tej nereczki mogłabym sobie nabrać na czubek noża i przełknąć, podobnie jak innych obrzydliwych (dla mnie rzeczy), ale wkładać to do buzi w większych ilościach to dla mnie nie do przeskoczenia.
                • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:02
                  Moje dzieci nie jedzą "z szacunku do matki" wink jak czegoś nie lubią to nie tkną. Nie zmuszam ich zresztą, bo sama nie chciałabym żeby mnie ktoś zmuszał. Po prostu staram się gotować tylko to co lubią. Jako dziecko wymiotowałam, zmuszona by coś zjeść "bo zdrowe", oni też tak mają, sprawdzone raz czy dwa wink
        • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:13
          Jak sie nie umie gotowac to i makaron bedzie niedobry w wykonaniu takiej osoby. Gdyby autorce chodzilo o umiejetnosci kulinarne pani gospodyni nie podkreslalaby tak bardzo ze to byly ostrygi itd.
          • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:17
            Gdyby było dobre to by pewnie i zjadła, mimo, że na codzień nie jada. Chcieli się popisać a nie mają czym... Ostrygi z kalmarami? Jak?
      • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:19
        Szczególnie ten ser pleśniowy jest bardzo zdrowy.
        • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:23
          Jest zdrowy aczkolwiek tlusty wiec jemy go od czasu do czasu dobre sery sa zawsze zdrowe
          • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 16:13
            Jakie właściwości prozdrowotne ma konkretnie ser pleśniowy?
            • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 16:22
              np wapń?
        • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:55
          Szczególnie ten ser pleśniowy jest bardzo zdrowy.

          Ser pleśniowy jest smaczny, więc jest zdrowy, bo pozytywnie wpływa na samopoczucie jedzącego. ;-P
          • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 16:12
            No chyba, że tak. smile
            • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:47
              Ser pleśniowy zawiera spore ilości witaminy A i B12 oraz jodu, co czyni go dość interesującym pod względem odżywczym.
              • milka_milka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:22
                I męczącym dla wątroby.
                • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 21:11
                  Jak nie jesz przy tym chleba to nie aż tak bardzo.
                • szarsz Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 09:40
                  > męczącym dla wątroby.

                  Za to uspokajającym trzustkę.
    • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 21:44
      Pewnie jeszcze ostrygi na ciepło? Ser pleśniowy jak najbardziej na ciepło, ale na tostach i z sałatą... Nie lubie wydziwiania, ale ser pleśniowy i ostrygi jak najbardziej. Tylko jak mi ktoś poda ostrygi na ciepło to może dojść do nieszczęścia big_grin

      Lubię też gołąbki i klopsy, byle nie z wątpliwego mięsa.
      • astomi25 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 22:45
        A to miedzy ostrygami czyli kolacją ą, ę a klopsami dla plebsu,nie ma juz innych dan? Bo ja uwazam ze jest ich mnostwo! Takie, ktore sa wystarczajaco wykwintne na proszona kolacje, a jednoczesnie istnieje duza szansa, ze beda witane z radoscia. Znam sporo osob nie bioracych frutti di mare do ust. I tez sie do nich zaliczam.
        Na podobnej kolacji siedzialabym po prostu glodna.
        Owoce morza to specyficzne jedzenie- warto zapytac zaproszonych gosci czy lubia.
        I tyle.
        • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 17.07.18, 23:53
          A ostrygi sa a e hm nie wiedzialam. Sa smaczne i efektownie sie je podaje tylko tyle.
          • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 00:02
            Jola, a gdzie kupujesz ostrygi? wink I jaki jest trik z nimi?
            • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 01:28
              Nie kupuje chodze do restauracji na nie . W Szczecinie jest jedna resteuracja w ktorej jak ktos lubi owoce morza to jest u siebie. Ostrygi mozna kupic nawet w makro kiedys kupilam ale wole jak mi podadza juz bez tej zyly czy jak to sie nazywa brrr no i otwieranie nie nalezy do przyjemnosci. Trik? A dokladniej?
              • thank_you Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:35
                A tam wyżej mówiłaś, że takie menu zaserwowałabyś w domu. A potem, że nie kupujesz, tylko chodzisz do restauracji. wink

                Ale spoko spoko. wink
                • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 11:43
                  Mowilam ogolnie o owocach morza ,serach
              • astomi25 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 15:30
                W ktorej? Chief?
              • bialeem Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 09:21
                Jaka?
      • biala_adelajda Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 12:53
        >Pewnie jeszcze ostrygi na ciepło?

        A co masz przeciwko ostrygom na ciepło? Zapiekane ostrygi np. to bardzo dobre i klasyczne danie. Polecam. Albo ostrygi w śmietanie.
        • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 17:50
          Mam to, że kocham świeże, żywe, jak jeszcze ruszają rzęsami wink z sokiem z cytryny i żytnim chlebem z masłem. Za ten smak mogłabym dać się pokroić. To tak jak z fenkułem, mogę pobić za każdą propozycję zrobienia go na ciepło.
    • bywalec.hoteli [...] 18.07.18, 00:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jola-kotka Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 00:02
        Czytales post startowy?
        • bywalec.hoteli Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 09:29
          czytałem, napisałem "z przekąsem" wink
      • snakelilith Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 00:17
        bywalec.hoteli napisał:

        > To, że Dania jest droga i Snake lubi tam jeździć nie oznacza, że jest to kraj d
        > la zblazowanych snobów smile
        >

        W Danii nawet jedzenie ostryg nie jest niczym zblazowanym, bo te zbiera się samemu w Limfjordzie odmrażając sobie przy tym tyłek w lodowatej wodzie.
        • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:13
          Zbierałam w ciut cieplejszych wodach... dobre były, jedzone na plaży big_grin
    • taki-sobie-nick To co tam jeszcze jecie, zblazowane snoby? 18.07.18, 00:10
      hę?
    • lodomeria Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 00:14
      Tak tylko w kwestii formalnej:
      akurat nigdzie indziej jak w Polsce nie widziałam tyle domowego suszi. I to na np. imieninowym stole, obok sałatki warzywnej i zaadaptowanych dekadę wcześniej cacyków wink, a nie na imprezie tematycznej.
      • kolpik124 no i znowu Grażyna byznesu 18.07.18, 00:16
        zrobiła z siebie Janusza big_grin
        • lodomeria Re: no i znowu Grażyna byznesu 18.07.18, 01:20
          W którym momencie zrobiłam z siebie Janusza i od kiedy jestem Grażyną biznesu?
          • zlababa35 Re: no i znowu Grażyna byznesu 18.07.18, 08:57
            Chyba mu o autorkę chodziło...
    • edelstein Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 08:58
      Mialabym niezly problem,bo zadnej z tych rzeczy nie jadam, ser plesniowy rosnie mi w ustach, owoce morza obrzydzaja mnie nawet na cudzym talerzu. Wolalabym jednak klopsy.
    • positronium Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 09:29
      mildenhurst napisała:
      > Byłam na tzw proszonej kolacji u modego małżeństwa. Dzieciaki 30 lat, kilka lat
      > w korpo.

      Oho.

      > Podano : przystawka ser pleśniowy na ciepło z warzywami. Danie główne
      > to owoce morza ostrgi i kalmary. Wszystko okropne. [...] Wiem, że
      > nikt na codzień nie jadą wyłącznie suszi. Skąd więc pomysł, że na proszony pos
      > iłek trzeba zaserwować takie okropności.


      Bo jednak są osoby, które "jadają codziennie suszi" i tez inne "snobistyczne dania".
      Ekskluzywność dań teraz się mierzy ich świeżością i tym, jak naturalne są produkty.

      Najbardziej na czasie są teraz warzywa z działki, chwasty z łąki i ryby z jeziora od dziada leśnego. Nie nadążasz i Twoi młodzi znajomi z korpo też nie.
      Smuteczek. wink
      • taki-sobie-nick Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:14

        > Bo jednak są osoby, które "jadają codziennie suszi" i tez inne "snobistyczne da
        > nia".

        Ale to chyba wymaga pewnych nakładów finansowych.
        • positronium Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 09:55
          taki-sobie-nick napisała:
          > Ale to chyba wymaga pewnych nakładów finansowych.

          Jasne, że tak, ale wszystko jest relatywne. Jak przychodzi do biura Pan Kanapka i ma sushi, egzotyczne dania (coraz więcej bliskowschodniej kuchni się pojawia), zwykłe swojskie pulpety i udziwnione sałatki (komosy, bulgury itp.) - to sporo osób sobie to sushi wsuwa, bo w otoczeniu wszystkiego innego wygląda bardzo zwyczajnie. Są kramy z koreańskimi rolkami w całości, w cenie kanapki z kawiarni. Bardzo dużo osób robi sushi samodzielnie w domu.
          Im bardziej powszednieje takie danie, tym bardziej tanieje.

          Dlatego napisałam, że ekskluzywność teraz to nie egzotyka produktów, ale ich jakość. Ostatnio rozmawiałam z kimś mieszkającym w moim rodzinnym, bardzo małym mieście. Pochwalił się, że jadł homara. Zdziwiło mnie to bardzo, bo do morza ma kilkaset dobrych kilometrów, do dużego miasta trzy godziny drogi... Okazało się, że sobie sprawił mrożoną przyjemność z biedronki. Regularnie kupuje u nich ośmiornicę. smile A przypominam, że całkiem niedawno o "ekskluzywne" ośmiorniczki zrobiono spora aferę.

          Troszkę to smutne, że wątek powstał o zawiści jedzeniowej. Bo nawet jeśli gospodarze chcieli się pochwalić i przysnobować - to co? Postarali się, mniejsza o intencje. Obgadywanie ich za ostrygi jest tak samo niefajne, jak obgadywanie innych za klopsy.

          A BTW, dobre klopsiki i gołąbki to jest to... I chyb Ana Ros w Hisa Franko miała kiedyś jakieś danie a la gołąbki? Czy źle pamiętam?
      • ania-z-lasu Re: Dania dla zblazowanych snobów. 18.07.18, 20:14
        Ale jedno nie wyklucza drugiego. Czy trzeba wciąż jeść to samo i tak samo?
        • minniemouse Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 01:45
          A ja sie dzisiaj dowiedzialam ze klops i golabki to eleganckie dania uncertain
          • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 06:42
            Ależ oczywiście, że MOGĄ to być eleganckie dania. Naprawdę nie trzeba robić garmażeryjnych, a przyjrzeć się temu co wyczyniają młodzi polscy kucharze.
            • minniemouse Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 07:32
              prosze przestan... guano posypane brokatem i zlotem pozostanie...

              Klops i golabki moga byc pyszne ale eleganckim daniem nigdy nie beda.

              Minnie
              • joa66 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 07:53
                Tak, bo to polega na posypaniu garmażerki brokatem wink
              • positronium Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 10:10
                minniemouse napisała:
                > Klops i golabki moga byc pyszne ale eleganckim daniem nigdy nie beda.

                Czemu nigdy? Przecież to tylko kwestia podania, a teraz coraz więcej młodych ludzi do "standardów' PRL podchodzi jak do egzotyki, bo wychowali się na trochę innym jedzeniu. Skoro można wrócić do przepisów z XVII wieku, odświeżyć je i zaaranżować na nowo, to czemu nie zrobić tego samego z daniami z XX w.?
          • heca7 Re: Dania dla zblazowanych snobów. 19.07.18, 09:31
            A nie oglądałaś Mikołajka? wink Scena z wizytą szefa z małżonką?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka