net.mynia
20.07.18, 15:31
4 miesiące temu przeprowadziliśmy się do Gdańska, ponieważ mój partner dostał tu pracę. Wszystko byłoby ok gdyby nie komunikacja miejska. To jest jakiś horror. Muszę dojeżdżać do pracy codziennie tramwajem 19 przystanków i w sumie nie byłby to dla mnie problem, gdyby nie to że nie ma dnia żeby coś się nie wydarzyło. Codziennie zerwane trakcje, zepsute tramwaje, spóźnienia. Takie dojazdy to droga przez mękę. Jestem wkur... sfrustrowana i mam dość. Żałuję że tu się przeprowadziliśmy i moje nerwy są na granicy wytrzymałości. Nie wiem jak długo tu wytrzymam. Prawa jazdy i samochodu nie posiadamy. Jak u was, w waszym mieście jest z komunikacją miejską, tez jest taka beznadziejna?