Dodaj do ulubionych

Związki z internetu

22.07.18, 22:41
Czy znacie pary poznane przez internet ?
Jak się im układa ?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Związki z internetu 22.07.18, 22:44
      Moj jest z gg smile. Jest suuuper.
      • marysia460 Re: Związki z internetu 22.07.18, 22:50
        Ale jak z gg ?
        To znaczy , ze wcześniej znałaś partnera ? Skąd miał Twoje gg ?

        Ja bardziej pytam o portale randkowe ?
        • nolus Re: Związki z internetu 22.07.18, 22:58
          Związki z internetu? Uściślij - z portali randkowych, Tindera, Instagrama, a może nawet z forum ? tongue_out

          Osobiście nie znam, tylko słyszałam. Te, o których słyszałam, nie wypalały. Ale jakie w sumie ma znaczenie miejsce poznania w odniesieniu do związku i jego trwałości ?
          • marysia460 Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:05
            nolus napisała:

            > Związki z internetu? Uściślij - z portali randkowych, Tindera, Instagrama, a mo
            > że nawet z forum ? tongue_out

            Uściślam- z portali randkowych , różnych 😊
        • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 00:27
          Nie znalam . Usiadlam sobie . Pomyslalam a znajde sobie kogos do pogadania. Wpisalam cos tam smile pare mi wyskoczylowybralam jednegoz dostepnych. Hej ... itd. Odpisal. I od tamtego wieczoru spedzalismy na tym gg ulala prawie cale dnie i noce , opowiedzielismy sobie cale zycie. Do tego doszedl telefon. A jak juz bylo tak ze oboje o niczym innym nie moglismy myslec tylko o sobie i przez ten telefon mowilismy sobie ze pojde na impreze ok? Wzajemnie z kazdego kroku sie sobie spowiadalismy i oboje czulismy tzw. Wow to sie spotkalismy po pol roku pisania i rozmow. A potem byl romans moj rozwod , zamieszkalismy razem slub i to wow jest do dzisiaj. Tamten wieczor i hej... do kogos z gg to bylo najlepsze co zrobilam w zyciu smile
          • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 07:59
            Ale zazwyczaj im więcej piszesz i dłużej, tym większe prawdopodobieństwo, że w realu nie będzie w stanie że sobą rozmawiać. Zbyt silna projekcja i zbyt mała chemia na żywca.
            • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:08
              Slucham?
              • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:10
                Taka jest prawda. Mieliście niesamowite szczęście.
                • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:24
                  Prawda to jest taka ze jak to trwa krotko i ta wiedza jest znikoma opiera sie tylko na samym necie to mozna sie niezle przejechac.
                  • butch_cassidy Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:14
                    A ja się zgadzam z tym, że lepiej w miarę szybko się spotkać. Mnie było szkoda energii na znajomość korespondencyjną z niewiadomym bytem internetowym. Zresztą takie doświadczenie też miałam - z maili cudowny facet, w realu prawie bezdomny alkoholik. I po tym właśnie, a trwało to kilka miesięcy, postanowiłam nie przeciągać fazy znajomości tylko z netu.
                    • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:24
                      No ale u mnie to troszke inaczej wygladalo bo ja pozniej mialam kontakt z jego kuplami z roku nr stacjonarny do domu gdzie jezdzil na weekendy a tam tel. Odbierala jego matka rozmowna babka. Nie no ja potrzebowalam czasu i wiedzy ale mowie ostrozna bardzo jestem.
            • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:25
              Teoretycznie tak, ale z drugiej strony z 3 facetami z sympatii spotkałam się góra po kilku mało obszernych mailach. I trafiłam kolejno na nudziarza, napalonego frustrata i psychola stalkera.
              Po tych doświadczeniach mi się odechciało randek z netu, ale odpisałam na maila od męża i tak zaczęliśmy pisać. Ale na randkę umówić najpierw się nie chciałam, potem nie mogłam, potem 2 razy nie poszłam,mimo że się umówiłam, potem on wyjechał i w końcu po pół roku pisania i rozmów telefonicznych się spotkaliśmy. I fizyczny pociąg, który do siebie poczuliśmy od pierwszego spojrzenia (do dziś pamiętam ten moment miękkich kolan, a znałam to tylko z książek) mogliśmy poprostu potraktować jako kolejny etap relacji, a nie wstęp do niej. Bo się znaliśmy już w dużym stopniu przez te nasze rozmowy.
              Większość relacji w realu zaczyna się od przyciągania fizycznego i flirtu polegającego na minach, gestach, na fizyczności. Nasza (i Jolki) zaczęła się od drugiej części. Pewnie, widzieliśmy swoje fotki na profilach, ale to nie to samo.
              • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:39
                Tez tak uwazam i ja jestem za ostrozna zeby tak poznac faceta i juz sie spotykac. Przyznam sie ze ja zgodzilam sie na to spotkanie po pol roku jak mii sie juz z bezsilnosci rozplakal w trakcie rozmowy telefonicznej po 2 miesiacach proszenia. Pierwsze spotkanie i sex wiec te pol roku nam nie zaszkodzilo a duzo o sobie wiedzielismy co uwazam jest ok. W moim przypadku fakt ze ja mialam meza powodowal tez rozne rozkminy z mojej strony i odwlekanie decyzji o spotkaniu.
                • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:04
                  Seks idzie czasem łatwiej niż spojrzenie w oczy...
                  • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:05
                    Wmawiasz mi tu cos smile
                    • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:51
                      Nie.
    • magia Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:05
      Mój jest takim przykładem. Poznaliśmy się 20lat temu na czacie. Miesiąc później go pierwszy raz zobaczyłam i tego samego dnia się do niego wprowadziłam smile
      • marysia460 Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:32
        magia napisała:

        > Mój jest takim przykładem. Poznaliśmy się 20lat temu na czacie. Miesiąc później
        > go pierwszy raz zobaczyłam i tego samego dnia się do niego wprowadziłam smile

        20 lat temu ?
        To bardzo rzadkie w tamtym czasie
        • magia Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:48
          Nie bardzo. Wszelkie czaty i irce już ładnych kilka lat wtedy działały. Jeździłam regularnie na imprezy organizowane właśnie przez ludzi i dla ludzi z tychże czatów. Fakt, niewiele ludzi miało komputery, ale za to kafejki internetowe były masowo oblegane i rewelacyjne znajomości się w nich zawierało. Niektóre do dziś trwają.
        • redheadfreaq Re: Związki z internetu 23.07.18, 00:55
          Bez przesady, 20 lat temu to końcówka lat 90. Czaty hulały już w tamtym czasie aż miło.
    • manala Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:08
      Mój też z "internetów". Z czatu konkretnie (bynajmniej nie towarzyskiego...). Godziny trudnych nocnych rozmów i tak jakoś wyszło...W sumie to oboje mogliśmy się spodziewać, że łatwo nie będzie...i nie jest choć już z zupełnie z innych powodów...Jesteśmy razem ze 12 lat. Myślę, że to raczej bez znaczenia gdzie się kogo pozna. Na początku i tak nie widzimy wszystkiego czy to w realu czy w sieci.
    • jematkajakichmalo Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:11
      Tak, ja i moj maz, juz 12 lat.
      Moja serdeczna kolezanka tez tak jakos zaczynala 11-12 lat temu i do dzis to trwa.
      Moj brat, juz jakies 5 lat i wrecz rozkwita wink
    • konsta-is-me Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:14
      A co za roznica gdzie ludzie sie poznaja?
      Serio kogos dziwi ten obcy i tajemniczy "internet"? 😂
      Przeciez i tak musza sie spotkac w realu.
      • marysia460 Re: Związki z internetu 22.07.18, 23:25
        konsta-is-me napisała:

        > A co za roznica gdzie ludzie sie poznaja?
        > Serio kogos dziwi ten obcy i tajemniczy "internet"? 😂
        > Przeciez i tak musza sie spotkac w realu.


        Nie, kompletnie nie dziwi mnie , wręcz przeciwnie .
        Właśnie szukam potwierdzenia , ze takie związki są możliwe , ze można poznać kogoś fajnego.
        • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 00:31
          Ale wiesz ze te 10 lat + to byly inne realia znajdz teraz na takim gg normalnego faceta smile. Ja juz nie pisze ale mam fote swoja na gg i pisza w jednym celu. Teraz to chyba jest trudniej niz kiedys trzeba byc bardziej czujnym bardziej uwazac zeby sie nie naciac. Tak mi sie wydaje.
        • stasi1 Re: Związki z internetu 23.07.18, 11:15
          Na dyskotece poznajesz gkogoś bo dobrze wygląda i fajnie tańczy. Przez internet najpierw poznajesz jaki on jest. Mam znajomą z którą rozmawiam telefonicznie od 15 lat, nigdy się nie widzieliśmy. W między czasie mi i jej urodziło się dziecko. Kiedyś miałem znajomą (tylko internetową) mężatkę z dwoma synami. Napisała mi że jest w ciąży ale o tym tylko wiedzą ja i jej mężczyźni. Ale chyba jakiś problem był z nią bo zaraz potem zamilkła
    • kota_marcowa Re: Związki z internetu 23.07.18, 00:09
      Rozgraniczyłabym z ''internetu'' od ''z portali randkowych''.
      Portale randkowe to siedliska różnej maści czubków, dewiantów, braci samców i desperatek próbujących złapać jakiekolwiek męskie gacie. Ludzi mających problemy w nawiązaniu normalnych znajomości w realu.

      Natomiast par ''z internetu'' znam całkiem sporo, większość ma już nawet dzieci smile Ale tu związek był niejako ''skutkiem ubocznym''. Połączyło ich wspólne hobby, fora czy czaty tematyczne, a nawet gry on line. Zresztą również wiele przyjaźni i znajomości, które przeniosły się do reala i trwają lata.
      • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 00:31
        Dokladnie.
      • spanish_fly Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:47
        Poznałam męża przez portal randkowy, podobnie moja siostra. Oczywiście czubków tam nie brakowało, ale w realu też poznałam mnóstwo czubków.
      • stasi1 Re: Związki z internetu 24.07.18, 08:53
        Postale randkowe służą do zapoznania ludzi którzy czują się samotni, z tego lub owego powodu. Czy to źle? Pewnie nie w końcu też do tego służyła dyskoteka. Tylko o tyle łatwo o kłamstwa że na portalu można umawiać się z 5 osobami na raz i nikt tego nie zauważy, na dyskotece tego się nie da, raczej.
        Kiedyś znajoma z takiej randki mówiła że poderwał ją jeden gość specjalnie nie chciała z nim gadać ale dużo napisał na powitanie to nie chciała z niczym go zostawiać. I tak nie wyszło ale za kilka dni znowu chciał ją poderwać tym samym długim tekstem, zapomniał do kogo go wysyłał.
        • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 24.07.18, 09:56
          Jako 19 latka poznałam na "dyskotece" chłopaka. Okazało się, że mieszkamy na tym samym osiedlu. W zasadzie mieszkał w bloku obok mojego bloku. Trochę się zdziwiłam, dlaczego w takim razie nie może po mnie przyjść, tylko mam się z nim spotkać na drugim końcu osiedla, ale luz. Odprowadzić też mnie nie chciał, tylko musieliśmy się pożegnać znowu gdzieś za winklem.
          Chyba po trzeciej randce w koooncu mi się przyznał, że ma żonę i dziecko. Miał ze 20 lat. To był jeden jedyny raz, w którym zawarlam znajomość "na dyskotece".
          Moja przyjaciółka z LO na dyskotece poznała męża, który okazał się być psychopatą, męskim bokserem, notorycznym zdradzaczem i alkoholikiem.
          Nie znam żadnego udanego związku, który zaczął się "na nocnym rykowisku".
          • stasi1 Re: Związki z internetu 27.07.18, 10:03
            Pewnie trochę przesadzasz z tymi znajomymi. Ja akurat tego nie lubiłem i np aby poznać kogoś wsiadałem w pociąg i tam podrywałem jakąś dziewczynę. Swoją w zasadzie najlepszą przyjaciółkę poznałem w autobusie, ale to było zwykłe komunikacyjne spotkanie. Ale dawno to było i już nie stosuje, coraz gorzej ze słuchem i trudno mi w takich miejscach rozmawiać
    • bei Re: Związki z internetu 23.07.18, 01:00
      Znam😊, układa się świetnie od 18 lat.
      • bo76 Re: Związki z internetu 23.07.18, 01:58
        Moja znajoma miała wieloletniego partneta, z którym planowała ślub itp. Znali się, wiedzieli wszystko o sobie itp. Puścił ją w trąbę miesiąc przed ślubem. Zarejestrowała się na raczkującym wtwdy (17lat temu) portalu randkowym. Poznała kogoś. Zaiskrzyło. On też o długoletnim związku zakończobym na krótko przed ślubem. Po 3 miesiącach się zaręczyli, wszyscy stukali się w głowę. Po 6 bawiliśmy się na ich weselu pełni sceptycyzmu. Po 17 wspólnych latach mają udane wspólne życie, dzieci itp- od tej pory nigdy już nie uwierzę, że ciś jest niemożliwe.
        • rosapulchra-0 Re: Związki z internetu 23.07.18, 03:09
          Sytuacja bez internetu, ale podobny sceptycyzm.
          Ja mam znajomych, którzy poznali się jako dzieciaki (16 i 17 lat), zakochali się bardzo w sobie. Rok później ona zaszła w ciążę. Oczywiście wymuszony przez rodziców ślub (końcówka lat 80 -tych) odbył na trzy miesiące przed rozwiązaniem. Nikt nie wierzył, że będą dłużej ze sobą niż 3 lata. Są już razem ponad 30 lat i mają trzy dorosłe córki.
          • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 03:13
            Ja znam ludzi co znali sie dwa tygodnie ona zaszla w ciaze. Wzieli slub potem mieli jeszcze jedno dziecko. Do tej pory sa razem a ta ich corka z wpadki to moja najlepsza i jedyna przyjaciolka cola smile
    • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 07:38
      Od 15 lat razem. Sympatia.pl.
      Jasno określone preferencje + szczerze opisane własne profile. I mamy to, czego szukaliśmy.
      Każdy mój związek z reala rozpadał sie maks po ok 2 latach.
      • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:12
        A chemia? Tego nie odpiszesz ani nie zaprogramujesz...
        • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:31
          No ale ta chemia była w naszych mailach, czatach i rozmowach telefonicznych. Widzieliśmy swoje fotki, więc zakładamy że tu również obojgu nam druga strona odpowiadała fizycznie. Nie wyznawalismy sobie uczuć przed pierwszą randka, ale jeśliby się okazało, że z jakiegoś powodu w realu ta chemia z netu nie działa, to pewnie zostalibyśmy przyjaciółmi, albo kumplami.
          Myślę, że chemia oparta na tym, co w środku, nie na fizycznosci (przynajmniej nie jako priorytetowej) jest trwalsza i głębsza.
          • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:43
            A my sobie wyznawalismy i serio nierealnie poplynelismy w tym wszystkim co real potwierdzil wiec recepty nie ma trzeba sie w to pobawic i zobaczyc co zycie przyniesie przy maksymalnym zachowaniu ostroznosci bo dzisiaj ryzyko jest wieksze niz te 10-15 lat temu.
          • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:02
            Fotkach by najwierniejsza nie zawiera mimiki, zapachu, temperamentu...
            • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:25
              No ale dla trwałosci związku ważne jest porozumienie, wspólne wartości,pociąg intelektualny, podobne poczucie humoru. W tym przypadku zamiast zapachu mieliśmy na początek nasze głosy.
              Rozumiem, że ty najpierw musisz zobaczyć i dotknąć, bo też tak miałam. Profilu na sympatii nie założyłam, żeby kogokolwiek poznać, tylko w ramach zemsty na kimś z reala. Bo randki w ciemno wywoływały we mnie poczucie szczytu obciachu i bezsensu.
              Dziś nie żałuję.
            • butch_cassidy Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:10
              No ale jak się już spotkasz to działa tak jak w każdych innych okolicznościach.
              Między nami była wielka chemia smile Szaleństwo. Jeszcze nie mąż nie chodził do pracy, żeby spędzać ze mną czas.
              Teraz już jest spokojniej - na całe szczęście big_grin
              • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:29
                O dokładnie smile
    • sweet_sour Re: Związki z internetu 23.07.18, 07:46
      Znam smile w piątek świętowaliśmy 5 rocznice ślubu smile
    • maggi9 Re: Związki z internetu 23.07.18, 07:54
      Ja i mój mąż poznaliśmy się na czacie jakieś 16 lat temu. Układa nam się świetnie. Moja koleżanka ma męża z portalu randkowego - też nie narzekają.
    • naturalna59 Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:20
      Ja jestem taka para od ponad 15 lat. Obydwoje w srednim wieku po wieloletnich malzenstwach. Poznalismy sie dzieki sympatii, ktora wtedy jeszcze raczkowala. Jestesmy do dzisiaj i pewnie juz na zawszesmile
    • ricemice Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:25
      Męża poznałam na portalu randkowym (nie sympatia ale na lokalnym, mniejszym). Po 2 miesiącach gadania się spokaliśmy na żywo i potem już poszło. Obecnie 6 lat po ślubie smile W rodzinie mam jeszcze jedna parę małżeńska, która poznała się przez internet. Myślę, że kluczowe jest dość szybkie zapoznanie się w realu, wielomiesięczne czy wieloletnie rozmowy tylko przez internet mogą spowodować, że wizerunek osoby w naszej głowie będzie zbyt wyidealizowany i nierealistyczny.
      • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 08:45
        Jesli sie tylko prawde o sobie pisze i nie tylko ta dobra to nie bedzie.
        • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:01
          To nie tak. Im więcej się o sobie wie, tym ciężej podczas spotkania w realu.
          • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:04
            Nie prawda albo zalezy od danej osoby.
          • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:16
            Bo ja wiem? Mi było łatwiej, bo miałam od początku o czym z nim rozmawiać. Wiedzieliśmy co u nas słychać. I kontynuowaliśmy rozmowę. Jednocześnie ciesząc się obecnością. Z tym że zdaje sobie sprawę że to nie jest tak, że każda taka znajomosc wypali.
            • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:20
              Tak mozna poznac kumpla, raczej nie partnera. Wasze historie to wyjatki, nie reguly.
              • wkurzo-namama Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:34
                smile z "kumplem" jakoś szczęśliwiej i spokojniej się związki układają, niż ze "spojrzeliśmy na siebie w windzie, poczułam jego zapach, zobaczyłam uniesioną brew i rzuciliśmy się na siebie w ekstazie" wink
                Przy czym nie wykluczam, że po takim początku mogłoby się okazać, że są faktycznie stworzeni dla siebie i łączy ich wsZystko również poza poczatkowa namiętnością.
                Tylko, że taki sposób nawiązywania romansów niesie dwa "zagrożenia" - pierwsze, że niestety romantyzmu i czułości w tym niewiele, a na samym dzikim seksie nie buduje się trwałych związków, drugie - uzależnienie od adrenaliny i popadanie w ten schemat.
                • annajustyna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:52
                  A kto mowi, ze od razu trzeba znajomosc konsumowac...
              • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:43
                Ok moze byc ze wyjatek mnie tam obojetnie.
      • anagat1 Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:52
        2 miesiace to szybko ? My po 2 dniach sie umowilosmy.. Po dwu miesiacach bylismy juz dosc zaangazowana para big_grin
        • jola-kotka Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:58
          Tak to ja bym nie zrobila w zyciu podziwiam odwage.
    • stonkamarnotrawna Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:10
      Witam. Moje dwie bliskie koleżanki znalazły mężów na Sympatii. Są razem do dziś, czyli już kilka lat. Wiem, że musiały trochę porandkowac z mniej fajnymi czy wręcz dziwnymi facetami. Jedna z tych koleżanek robiła trzy podejscia. Pietwszym razem znalaxla faceta ktory chcial tylko seksu, drugi byl żonaty i juz juz mial sie rozwodzic, ale w końcu się udało.
      • niu13 Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:27
        4 lata po rozwodzie zaczęło mi brakować seksu. Zaczęlam szukać kochanka w necie. Po paru miesiącach poznawania świrów i dewiantów odpuściłam sobie. W życiu nie miałam tak upodlającego etapu w życiu. Nagle na moje wymarłe konto zaczął kołatać jakiś facet, którego od razu zaczęłam spuszczać na drzewo z przekonania, że to kolejny kretyn. W związku z czym koleś od razu przeskoczył na prywatnego maila, po całonocnym czatowaniu na gmailu pogadaliśmy przez tel., spotkaliśmy się następnego dnia i nie rozstaliśmy ani na chwilę od 5 lat. Po 2 mies razem mieszkaliśmy, a zakochaliśmy się w sobie w tramwaju, gdy spojrzeliśmy sobie pierwszy raz w oczy. Pioruny sycylijskie istnieją, poświadczam!
    • astrum-on-line Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:14
      My z mężem. 15 lat razem, 12 lat po ślubie. Poznaliśmy się na Sympatii.
    • leyre2 Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:41
      Znam, roznie, zupelnie jak w parach, ktore sie poznaly w innych sytuacjach.
    • spanish_fly Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:44
      Znam, poznałam w ten sposób męża, podobnie moja siostra. Układa nam się świetnie. Co za różnica jak się kogoś pozna? Liczy się to, co będzie między Wami jak już się poznacie.
    • anagat1 Re: Związki z internetu 23.07.18, 09:50
      Maz.. Poznany na znajomi.pl.. 11 lat razem. 8 lat po slubie. Super jest.
    • butch_cassidy Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:07
      Mój mąż też z netu, nawet z portalu randkowego - a mieszkał dwie przecznice ode mnie smile
      11 lat po ślubie i jeden poważny kryzys za nami (budowa+narodziny córki w tym samym czasie dały popalić, ale wątpię aby to miało związek ze sposobem poznania się). Teraz jest świetnie.
      • damartyn Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:16
        Znam cztery takie pary. Dwie są małżeństwem, dwie nie ale wszystkie związki maja staż plus-minus dziesięć lat. Udane.
    • karotka_plus Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:21
      Ja i mój mąż - poznaliśmy się 4 lata temu na badoo. Od dwóch jesteśmy małżeństwem. Mieszkamy razem od 3. Dobrze nam ze sobą smile
    • mamusia1999 Re: Związki z internetu 23.07.18, 10:39
      Dwie znajome pary. Od ponad 10 lat razem. Chwalą niebiosa, bo w realu ich kręgi były od siebie oddalone o lata świetlne. A wyszło tak, że pasuje idealnie.
    • joaaa83 Re: Związki z internetu 23.07.18, 11:08
      Znam minimum dwa małżeństwa, teraz z już dziećmi, które poznały się na portalach randkowych. I jeszcze jedna koleżanka właśnie bierze ślub po kilkuletnim związku. Tylko koleżanki partner mieszkał dość daleko, a pozostali blisko siebie i szybko doszło do pierwszego spotkania, więc znajomość jak najbardziej realna. Uważam, że nie mają szans związki internetowe/wirtualne, gdzie wszytko odbywa się w sieci, a krótkie spotkania w realu raz na kilka tygodni, czy m-cy.
      Dawno temu umówiłam się na randkę z chłopakiem z portalu i chociaż super nam się w sieci rozmawiało, to w realu z mojej strony było rozczarowanie, bo pod względem fizycznym prezentował się gorzej niż na zdjęciach no i zero chemii, przyciągania itp. Uznałam, że nie ma sensu "inwestować" w coś co tak słabo rokuje na wstępie. To była moja jedyna randka z chłopakiem z sieci.
    • boo-boo Re: Związki z internetu 23.07.18, 11:56
      Znam. Dwie są w związku małżeńskim od lat, dzieci mają, układa im się ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka