Dodaj do ulubionych

Kotka i kot

28.07.18, 20:26
Drogie Kociary,

Wygląda mi na to,że będę miała dwa koty.
To nie jest pierwszyzna, ale tym razem mam obawy, ponieważ kotka ( była pierwsza ) bardzo nerwowo reaguje na nowego towarzysza. On nie wykazuje żadnej agresji.
Czy możecie opisać jak u Was się odbywało tzw. dokocenie w przypadku bardzo nerwowej i bardzo zamkniętej w sobie kotki?
Nie ukrywam,że jest ciężko i jest bardzo agresywna w stosunku do nas również.
Wszelkie rady i spostrzeżenie będą cenne.
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:46
      A w jakim wieku są koty? Ja do płochliwej kotki dokooptowałam małego kociaka, przez pierwsze dni syczała na niego, parchała i uciekała, szybko go jednak zaakceptowała (parę dni, maks dwa tygodnie, nie pamiętam już). Kiedy później doszedł do stada kolejny kociak to kocur zajął się opieką nad nim, a kotka zachowywała taką samą rezerwę jak poprzednio. Ostatecznie jednak stadko się równie szybko co poprzednio zgrało. Powiem Ci jednak, że kotka była zupełnie innym kotem kiedy była sama, była dzielniejsza, bardziej zabawowa i miziasta, nałogowo aportowała zabawki wink. Kiedy doszły kocury przestała z nami spać, przynosić zabawki do aportowania. Kocury ją lekko zdominowały. A może też po prostu nie potrzebowała już tak bardzo kontaktu z człowiekiem?

      Jeśli jednak kot, który doszedł jest już dorosły lub mocno podrośnięty to kotka może go nie zaakceptować. Tak się właśnie stało w przypadku kotów znajomej i po pół roku musiała kocurka oddać, bo kotka panicznie się go bała, chowała po kątach i załatwiała się poza kuwetą.
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:51
        Oba koty są dorosłe. Kotka ma pięć lat, a Kot młodszy chyba, ale również dorosły.
        Miałam już kiedyś taką sytuację i kotka podporządkowała sobie kota po prostu, ale ta moja obecna jest naprawdę bardzo zamkniętą w sobie osóbką.
    • majenkir Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:50
      nickbezznaczenia napisał(a):
      > kotka ( była pierwsza ) bardzo nerwowo reaguje na nowego towarzysza. On nie wykazuje żadnej agresji


      U mnie wlasnie tak bylo. Na szczescie zlosc jej szybko przeszla i trzeciego dnia juz sie nie gniewala wink.
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:52
        Mija już piąty dzień, a wczoraj w nocy nie można jej było opanować.
        Podziwiam Kota, bo zachowuje anielski spokój.
    • livia.kalina Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:53
      To może byc bardzo różnie ale sytuacja w końcu na pewno sie ułoży. Może być miłość ale może być zaledwie tolerowanie. Z kotami to sie nie trafi... ale warto się dokocaćwink
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 20:56
        Nie spodziewam się cudów znając moją kotkę, ale bardzo się o nią niepokoję, bo jest niezwykle neurotyczna.
        • livia.kalina Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:55
          >bo jest niezwykle neurotyczna.

          No cóż, jak to kot...wink

          Kocie towarzystwo powinno jej dobrze zrobić. Relacje między kotami to szalenie skomplikowana materia. Teoretycznie nie powinny sie układać bo to drapieżniki- samotniki przecież ale, z mojego ponad dwudziestoletniego doświadczenia ( w szczycie miałam 6 kotów) wynika, że inny kot zawsze wnosi pozytywny aspekt do całej rodzinysmile
          • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:00
            Wiesz Liwio, mam koty od ponad 40 lat i taka kotka, którą mam obecnie trafiła mi się po raz pierwszy.
            Liczę na to,że sprawy się ułożą, ale szkoda mi jej.
            • livia.kalina Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:18
              zadbaj proszę o jej własną przestrzeń- niech ma swoje miejsca, swoje przedmioty, swój azyl. Naucz nowego kotka szacunku dla potrzeb kotki. Poświęcaj kotce dużo czasu, okazuj jej swoją miłość... tez miałam trudną kotkę. I kocurka, który był koszmarnie chory, cierpiał ale chciał żyć. Był z nami kilka miesięcy, mysle, ze jedynych dobrych w swoim życiu i tez musieliśmy dbać o jego izolację od pozostałej czwórki.
              • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:21
                No dbam przecież, a nowy lokator jest bardzo grzecznym kotem i wcale nie wchodzi jej w drogę.
                Problemem jest Kotka, bo to ona ma mnóstwo ograniczeń.
                Na moją próbę kontaktu reaguje buczeniem i pazurami i nawet nie przychodzi razem spać sad
    • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:02
      Rezydentka najpierw musi przyzwyczaić się do faktu, że towarzysz w ogóle istnieje na jej terenie, a dopiero potem nawiązywać kontakt. Będzie potrzebować więcej uwagi, niż zazwyczaj.
      Działa dokocenie z odosobnieniem: nowy na początek zamykany w jednym pomieszczeniu, wypuszczany tylko pod nadzorem,, od drugiego-trzeciego dnia na kwadrans jednorazowo, potem coraz dłużej.
      Karmienie jednocześnie po dwóch stronach zamkniętych drzwi, po kilku dniach pod nadzorem przy otwartych.
      Plus wymiana zapachów - do nowego idziesz po wygłaskaniu rezydentki, siedzisz z nim trochę czasu, na koniec wygłaskujesz i idziesz do rezydentki. Można też zamieniać legowiska np. raz dziennie.

      Pomaga też włączenie Feliwaya, najlepiej w wersji Friends.
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:05
        Rozdzielenie nie wchodzi w rachubę. Za mały metraż mamy.
        Zapachy już swoje poznały. Spróbuję z Feliwayem. smile
        • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:20
          Rozdzielałam na 24 m2 - nowy koczował tydzień w łazience. Trochę marudził, że ma ograniczoną przestrzeń życiową, ale w ogólnym rozrachunku było warto.

          Feliwaya zdecydowanie spróbuj, kup Friends do kontaktu. Istnieją też np. obróżki uspokajające, innych firm, tańsze, ale mniej skuteczne.
          • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:22
            Teraz, po pięciu dniach, już w sumie nie ma co rozdzielaćsmile
            Jutro, na szczęście niedziela handlowa, idę kupić Felliway.
            • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:38
              Wbrew pozorom wciąż ma sens - rezydentka odzyska kontrolę nad swoim terenem, co powinno ją uspokoić. Mieszanie zapachów możesz pominąć, ale limitowanie kontaktów da jej czas na oswojenie sytuacji.
              • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:42
                Dziękuję. Przemyślę to. smile
                • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:52
                  Powodzenia smile

                  Aha, jeszcze jedna rzecz: jeżeli zdecydujesz się na rozdzielenie, to spróbuj w trakcie wypuszczania nowego zajmować rezydentkę np. jej ulubioną zabawką, a po zakończeniu wizyty, kiedy nowy już z powrotem zamknięty, dawać smakołyki.
                  • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:53
                    Dziękuję.smile
            • yenna_m Re: Kotka i kot 29.07.18, 12:20
              Ma sens.
              Jak pojdzie na grubo, to istnieje szansa, ze nigdy się nie dogadają.

              O metodzie izolacja z socjalizacją slyszałas?
              Ja zalecam tę metodę każdemu. Przy stosowaniu jej jest ogromna szansa na bezproblemowe dokocenie sie.
    • default Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:13
      U mnie kotka i nowo przybyly kot szybko sie polubily. Nie byla to zbyt wylewna przyjazn, ale niewatpliwie byly do siebie przywiazane- po smierci kota, kotka dlugo i w widoczny sposob za nim tesknila.
      W miedzyczasie przybyla jeszcze jedna mloda kotka - tej stara kotka nie polubila nigdy, leje ja caly czas, juz z 5 lat smile I pewnie nigdy nie przestanie, weszlo jej w krew smile
      Czyli to tak jak u ludzi - jednych polubisz, innych ledwie bedziesz tolerowac, a niektorych znielubisz od pierwszego wejrzenia.
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 21:17
        To mnie akurat w tym przypadku nie pocieszyło, ale fajnie, że u Ciebie było prawie dobrze. smile
        • default Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:03
          Ja po prostu w takich sytuacjach (dokocenie, dopsienie) zostawiam zwierzakom wolna reke (lape), poza oczywiscie interwencjami w skrajnych momentach, kiedy moze dojsc do rozlewu krwi - ale tak naprawde groznie to nigdy nie bylo. A mam po kilka psow i kotow w roznych konfiguracjach od 30 lat. One sie strasza, wyzywaja, wrzeszcza, ale prawdziwej krzywdy sobie nie robia. I albo sie dogadaja i zaprzyjaznia, albo wypracuja jakis inny rodzaj wspolistnienia - czlowiek ma na to praktycznie zerowy wplyw.
          • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:07
            Masz rację, ale jak pisałam wyżej szkoda mi Kotki.
          • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:07
            > czlowiek ma na to praktycznie zerowy wplyw

            Nieprawda.
            Można dużo zrobić, żeby dziecko zaaklimatyzowało się w przedszkolu, szkole, innej grupie rówieśniczej, pomóc mu ułożyć relacje z innymi dziećmi - i tak samo można pomóc futrzakom. Nie trzeba puszczać na żywioł.
            • default Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:31
              Dziecko to nie futrzak. Dziecku mozna cos tlumaczyc, doradzac. Zwierzowi mozesz najwyzej zapewnic mozliwosc odizolowania sie od nielubianego wspolokatora.
              • tairo Re: Kotka i kot 28.07.18, 22:42
                Można zrobić dużo więcej.
    • aankaa Re: Kotka i kot 28.07.18, 23:04
      nickbezznaczenia napisał(a):

      > Drogie Kociary,
      >
      > Wygląda mi na to,że będę miała dwa koty.
      > To nie jest pierwszyzna, ale tym razem mam obawy, ponieważ kotka ( była pierwsza )
      > Czy możecie opisać jak u Was się odbywało

      napiszę (i zobrazuję smile ) jak to odbyło się u mnie

      miałam kotkę, 18 lat, niestety nowotwór i uśpienie (nie chciałam przedłużać kotu życia za wszelką cenę)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/pdMAfK1SEaSsa5LsIB.jpg

      miesiąc/dwa później zobaczyłam takie cudo, najprawdopodobniej wyrzucone, błąkała się po Konstancinie
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/Mmyb3KTJAGrUIlP9AX.jpg

      szybka decyzja, 3 tygodnie umówionego (zaprzyjaźnionego) tymczasu (nie mogłam jej od razu wziąć do domu) i panna zamieszkała ze mną. Dość szybko się zaaklimatyzowała
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/fDPT2YWqOqbkzBQMeB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/KMRFxNVSwSnbDO2JcB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/Ib1yKLIMatDMLbBZDB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/nt5tzU9kY1YTLZrttB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/qiS8cP65EKLbrMijHB.jpg

      półtora roku później zobaczyłam (znowu w internatach smile ) takiego gagatka
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/Dqwn3EViSCm2asOt4X.jpg

      był 4 styczeń, fotka z Krakowa, 2 dni później pojechałam do Kielc (w połowie drogi) i go przechwyciłam
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/dNkR8Ad6Epa3C0PvQB.jpg

      kocurek zamieszkał przez kilka dni pod kanapą (nie miałam możliwości odseparować kotów), kotka zaciekawiona ale nie agresywna, nie zawsze wiedział gdzie jest kuweta (do tej pory nie znał takiego "urynału"), trzeba było się ratować (tu: folia ratownicza rozłożona na ofoliowanej kanapie)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/CVrQbHsdjCvLLHvx2B.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/230gY48HoEnUGITJHB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/H938amAUqcnJaxpcUB.jpg


      z czasem kociska zaczęły się tolerować (miłości jako takiej, między nimi nie ma)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/zieNEGpiCwSCDd6faB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/iL9qcrzK2jQe2NuctB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/eoIkcnZCaBwp4RakIB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/khzRBQEJay62NHt9xB.jpg
      • aankaa Re: Kotka i kot 28.07.18, 23:19
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/2ODYadDbLiKwOBWNdB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/UBRId7aDRrPw8OzQ9B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/ctbKI7TBbkUGsoGzcB.jpg

        fotel jej zabrał
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/1F1JlcCerjbwWGRlCB.jpg

        z miski wyżerał
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/WbtbOdR3MN2bI4BSTB.jpg
        • ajaksiowa Re: Kotka i kot 29.07.18, 06:32
          Nicku masz wielkie szczęście że trafił ci się taki ułożony kocurek.Koty mimo wszystko w małych mieszkaniach wiodą monotonne życie i wydaje mi się że trochę emocji to jest naprawdę coś ożywczego w ich jestestwie i fajnie że zdecydowałaś się na tego drugiego gościa😄
        • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 29.07.18, 07:42
          Może i moje dojdą ze sobą do ładu. smile

          Fajnie zobrazowana historia aankaa. smile
          • ardzuna Re: Kotka i kot 29.07.18, 11:36
            Zastosuj ponowną izolację jeśli tego nie zrobiłaś od początku.
            • ajaksiowa Re: Kotka i kot 29.07.18, 12:03
              Oj chyba upał zadziała£ wink
    • chocolate-cakes Re: Kotka i kot 29.07.18, 08:37
      U mnie dokładnie tak było 3 lata temu. Kotka była u nas już trzy lata i przypałętał się kocur. Kilka miesięcy go dokarmiałam i jesienią zabrałam do domu. Kotka zazdrosna do dziś. Niespecjalnie się lubią, czasem tolerują a czasem na siebie syczą.
      • ajaksiowa Re: Kotka i kot 29.07.18, 11:59
        U mnie taka sytuacja trwa 7 lat bo tyle ma Czarek 😄
        • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 29.07.18, 18:23
          No nic. Mam nadzieję,że się nie pozabijają.
          Na razie względny spokój. Kotka sycz, a Kot omija ją szerokim. Najgorzej podczas karmienie, bo Kot się nie krepuje, a Kotka wkurza.
          • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:01
            A propos karmienia. Jak odchudzić kota?
            Nie mam doświadczenia, ponieważ do tej pory wszystkie moje koty nie miały nadwagi, a nowy Kot i owszem.
            • taki-sobie-nick Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:07
              https://memy.pl/show/big/uploads/Post/145769/14962102160058.jpg
              • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:11
                Ha! Dobre. big_grin
              • black-cat Re: Kotka i kot 11.08.18, 11:14
                To mój Pan Kotsmile Identyczny
            • chatgris01 Re: Kotka i kot 11.08.18, 08:55
              https://scontent-lax3-1.cdninstagram.com/vp/51a285eb26bb5d6deda6956b469852c4/5C027E1F/t51.2885-15/e35/c0.0.685.685/s480x480/32761025_442655792852362_8927207795250429952_n.jpg
            • black-cat Re: Kotka i kot 11.08.18, 11:12
              Zapomnij. Mój przytył po kadtracji. Weterynarz zalecił więcej ruchu (bo porcje kot ma wydzielane niewielkie). Chudliśmy ja, mąż i nasza córka usiłując zainteresować kota zabawkami i biegając wokół futra z wędkami. Kot leżał i się patrzył. I to tyle w remacie odchudzenia kota.
              • black-cat Re: Kotka i kot 11.08.18, 11:13
                Po kastracji
              • szpil1 Re: Kotka i kot 11.08.18, 22:47
                black-cat napisała:

                > Weterynarz zalecił więcej ruchu

                A "nasz" wterynarz twierdzi, że kota się nie da odchudzić smile
    • morekac Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:43
      Jak dodawałam kota do 2 kotek, to obie z początku były strasznie sfochowane (wręcz małego podgryzały). Jednej przeszło, drugiej nie za bardzo i prychała na kota na sam jego widok.
      Przy dokocaniu do pana kota nie było takich atrakcji.
      • taki-sobie-nick Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:44
        Jak dodawałam kota do 2 kotek

        Jak to matematycznie brzmi...
      • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 10.08.18, 21:47
        Wiem,że kotki się bardziej wkurzają. Moja od trzech tygodni buczy, ale teraz mam problem jak odchudzić Pana Kota.
        • jak_matrioszka Re: Kotka i kot 10.08.18, 22:16
          A jak karmisz? Wydzielasz i jedza wszystko co dostały, czy karma leży cały czas dostepna?
          • nickbezznaczenia Re: Kotka i kot 11.08.18, 20:37
            Wydzielam, ale on sępi i dojada po Kotce, która z kolei jest niejadkiem i wciąż obrażona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka