Dodaj do ulubionych

Lifehacking wakacyjny

15.08.18, 16:38
Ponieważ wątek z kontrowersyjnym tytułem nie chwycił, to może zapytam w tym.
Jakie macie pomysły na wakacyjne oszczędności albo inne pomysły ułatwiające życie w wakacje?
My np. wiemy, ze wykupienie wyżywienia podczas pobytu raczej jest tańsze od stołowania sie na mieście, ze staramy sie łączyć podróże wakacyjne z podrzucaniem albo odbieraniem dzieci do/od dziadków, ze szukając kwatery późno znajduje się często tańsze i większe pokoje, bo te mniejsze są sprzedawane na początku, ze warto czekać na pogodę i dopiero wtedy decydować się na wyjazd, ze nie warto wyjeżdżać rano bo potem jest największy ruch na drogach i często tiry.
A jakie są Wasze pomysły ?
Obserwuj wątek
    • strasznymruk Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 16:43
      bywalec.hoteli napisał:
      > A jakie są Wasze pomysły ?

      Nigdzie nie wyjeżdżać. A już na pewno nie w sezonie urlopowym.
    • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 16:47
      Jadę we wrześniu do teściowej. Odpada kwatera, wyżywienie i transport z lotniska, a że to południe Włoch to i tak ładnie I ciepło będzie.
      • zasiedziala Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 22:57
        kurde - dla takiej teściowej, to bym mogła nawet ślub wziąć wink zazdroszczę...
        • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:02
          Wszystko ma swoje plusy i minusy :p rodzina chłopa jest generalnie ok, ale bardzo południowa :p dodatkowo jest ich 6 rodzeństwa z przyległościami, więc jest jak w telenoweli :p nie bardzo da się odpocząć wink
          • 123pik Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 10:17
            o ta tesciowa co wymaga aby chlop przyjezdzal i pomagał w zniwach ?
            • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 12:01
              Nie, moja teściowa nie ma pola, jedynie kwiatki na tarasie i jakieś palmy i pomarańcze w ogródku
            • milva24 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 13:47
              To była szwagierka którejś forumki (default zdaje się?)i wymagała, żeby przyjeżdżał brat.
        • bywalec.hoteli Re: Lifehacking wakacyjny 21.08.18, 00:50
          zasiedziala napisała:

          > kurde - dla takiej teściowej, to bym mogła nawet ślub wziąć wink zazdroszczę...
          >
          dla włoskiej mammy, co wszystkim rządzi, w tym synem,. No nie wiem smile
          • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 21.08.18, 07:59
            Moja teściowa akurat nikim nie rządzi, no może tylko teściem :p . Ma za dużo dzieci, zmęczyło ją wychowywanie, teraz od tego odpoczywa :p
    • alpepe Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 17:02
      Mam kartę kredytową i pieniądze na koncie oraz anielską cierpliwość w drodze.
    • dyzurny_troll_forum Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 17:07
      bywalec.hoteli napisał:

      > A jakie są Wasze pomysły ?

      Koniecznie słoiki z bigosem, żeby uniknąć pułapek włoskiej kuchni!
    • heca7 Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 19:17
      Ale po co? Oszczędzanie na wakacjach uważam za potrzebne w sytuacji kiedy to jest wyjazd budżetowy. Kiedy wyjeżdżający w zasadzie ma mało pieniędzy i musi się ograniczać. A chce spędzić czas poza domem.
    • heniek.8 Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 19:27
      praktycznie w każdym kraju jest lidl
      a w lidlu są obok nabiału takie towary z bliską datą ważności
      nieważne co tam jest akurat - serki, kaszanka, wędlina czy ryby - liczy się że to tanie kalorie

      alternatywnie - kupujemy wyjazd bez wyżywienia i przez tydzień pijemy tylko wodę
      taka głodówka podobmo jest zdrowa bo organizm wyżera najbardziej problematyczne komórki smile
      • grrru Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 21:49
        Kiedyś tylko piłam wódkę i prawie nie jadłam, bo wódka w Rosji tańsza od jedzenia smile
    • rysiowa85 Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 19:44
      poza sezonem
      pamiętam, ze w czasach studenckich, pod namiotem, bez wyżywienia, kupowaliśmy gotowe i podgrzane dania w markecie np rybę. Dużo chodzilismy i nie kupowlaismy biletów na komunikacje miejska. Mielismy bezplatne wstepy do muzeum bo przed 26 rokiem życia.
      Wcale dobrze nie wspominam tego jedzenia, ani tego wykanczajacego chodzenia. Jak sie zastanowic to była głupota oszczedzic te pare euro na transporcie
    • zasiedziala Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 23:02
      Oszczędzam na samym wyjeździe - tanie bilety (np. wyjazd w środę, powrót w czwartek zamiast od soboty do soboty) + rozsądna kwatera w rozsądnej cenie (ostatnio sobie upodobałam nowe miejscówki na bookingu, często mają niższe ceny do podobnych, ale już z wyrobioną marką). Za to na miejscu pieniędzy nie liczę, nie lubię, utrudnia mi to wypoczynek wink
      • aguar Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:12
        Ja z kolei w tym roku zauważyłam, że ktoś kto miał już opinie (dobre) na bookingu zaczynał się wystawiać na airbnb i na tym airbnb miał trochę tańszą ofertę z trochę korzystniejszymi warunkami rezerwacji - skorzystałam.
    • joanna05 Re: Lifehacking wakacyjny 15.08.18, 23:33
      Powtórzę za koleżanką niżej: ale po co?
      Żaden z Twoich trików nie ma dla mnie sensu. W wakacje nie oszczędzam, to ma być przyjemność, wybieram takie, na jakie mnie aktualnie stać.
      Jedzenie wolę w knajpach, bo i fajnie (klimatycznie), i większe urozmaicenie. Dzieci nikomu nie podrzucam, bo jadą z nami. Wyjazdy organizuję wcześnie, bo taniej ogarniam wtedy nocleg/ lot itp. Na żadną pogodę nigdy nie czekam, sprawdzam tylko, czy aby w porę deszczową się gdzieś nie właduję. Jeśli się da, i jadę autem, to wyjeżdżam wcześnie rano, bo szybciej dojeżdżam na miejsce. Tiry w weekendy jeżdżą rzadziej.
      Z pomysłów, które mnie ułatwiły planowanie urlopów: warto wszystko organizować samodzielnie, bez biur podróży, agencji, itp. dobrze się przy tym przygotowując, czytając np. opisy wypraw w necie, blogi podróżnicze, niebanalne przewodniki itp. - można znaleźć wiele inspiracji do odwiedzenia ciekawych zakątków. Dzięki takim przygotowaniom udało mi się np. zorganizować fajną samochodową wyprawę do dalekich zakątków Norwegii, bo dość szczegółowo zaplanowałam atrakcje do zobaczenia na trasie.
    • tol8 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 00:24
      Namiot, gdzie się da. Ma same plusy (no, poza rozbijaniem i składaniem).
      Jedzenie we własnym zakresie, ewentualnie obiady w knajpach.
      Rzeczy na kanapki zabieram z domu. Kupuję je kilka tygodni wcześniej, więc nie wrzucam tego w koszty wakacji.
      Kwatera koniecznie z lodówką, najlepiej z aneksem.
      Podróż w niedzielę- zakazy dla tirów.
      Auto na gaz.
      Uważne szukanie noclegów, czasem trochę droższy na więcej do zaoferowania w formie animacji itp.
      Korzystanie z rabatów typu 10 noclegów w cenie 7.
      Omijanie durnych atrakcji- lody kręcone z mieszanki pełnej chemii za 8zł są mniej wartościowe od lodów sorbetowych ze spożywczego, trzy razy tańszych.
      Zwiedzać co się da, ale z głową. My wolimy przyrodę od muzeów np.
      • astomi25 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:18
        Rzeczy na kanapki kupione pare tyg.wczesniej??!
        Czyli co?
        • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:35
          Mielonka w puszce i szynką konserwowa krakus :p
          • astomi25 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 13:21
            Dzem w sloiku tez moze byc😉
            Bo juz mi sie slabo zrobilo na mysl o jedzeniu sera czy szyneczki zakupionej w promocji pod koniec kwietnia😂
        • tol8 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 18:02
          Ryba w puszce, dżem i nutella. W wakacje odpuszczamy wędliny, sery i nabiał. Bierzemy to, co daje radę stać bez lodówki
          • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 23.08.18, 11:07
            Jak dla mnie to otwarty dżem nie może stać bez lodówki . Chyba że zjadacie cały słoik od razu.
    • anahera Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:18
      Zabukowac online bilety wstepu do atrakcji na ktorych nam zalezy, w ten sposob nieraz uniknelismy dlugich kolejek albo po prostu braku biletow.

      Oplaca sie tez szukac kwater po prostu googlujac, poza portalami typu booking.com. Nie zawsze, ale czasami znajduje w ten sposob prawdziwa perelke - np. farme z widokiem na rzadko przez turystow odwiedzana czesc muru chinskiego gdzie mozna sobie robic trekking i caly dzien zobaczyc doslownie jedna inna grupke albo zadnej.
    • kropkacom Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 08:33
      Atrakcje turystyczne mimo wszystko poza weekendem. Nawet w sezonie. Warto "korzystać" z uroków poranka i wieczora. Lepiej wstać wcześniej zobaczyć w interesującym nas miejscu wschód słońca niż grzać się w południe kiedy widoki już nie takie. Tak jak ktoś napisał wcześniej, jak jest mozliwość kupować bilety on line. Na wszystko. No i zaopatrzyć się w napoje. Warto pamiętać o nawadnianiu się a kupowane impulsywnie w miejscach turystycznych są często bardzo drogie. No chyba, że kogoś bawi przepłacanie na wodzie mineralnej smile
      • mamma_2012 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 11:42
        Woda mineralna czy inne napoje „przepłacane” mają zwykle tą zaletę, że są zimne, w przeciwieństwie do tych, które swoje odczekały w plecakuwink
        • chlodne_dlonie Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 22:11
          O to, to!!
          Można wiele przemęczyć, ale picie wody o temperaturze herbaty to hardcor wink
          Już wolę kranówę ROTFL
          • bywalec.hoteli Re: Lifehacking wakacyjny 23.08.18, 10:41
            Ta porada z wodą jest dobra. Jak się włoży mocno schłodzoną do plecaka, to ona się aż tak nie zagrzeje.
            • same-old_mona Re: Lifehacking wakacyjny 23.08.18, 11:09
              Można nawet zamrozić, co praktykuje rodzina chłopa wybierając się na plażę.
              • gryfna-frelka Re: Lifehacking wakacyjny 23.08.18, 15:47
                Niedawno sama zaczelam praktykowac, mrozenie naprawde dobrze sie sprawdza!
    • mamusia1999 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 11:26
      Ja chyba widziałam ciekawy patent na brak klimatyzacji. W gruzińskim sanatorium: w uchylonym oknie była umieszczona suszarka, skierowana na zewnątrz.
    • mamma_2012 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 11:45
      Oddzielenie wyjazdow turystycznych od wakacyjnych, jeśli to możliwe.
      Nie wychodzi może taniej, ale komfort nieporównywalny😉
    • werdipurke Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 13:28
      duze ladne pokoje wyprzedaja sie rok wczesniej, max zimą. na ostatnia chwile to zostają klitki,poddasza i boczne widoki, a nie apartamenty najlepsze.

      co do czasu podrozy-wole rano, ale rano rano a nie o 10 czy 11 bo wtedy faktycznie jadą wszyscy

      kwestia jedzenia tez sie nie zgodze bo all inclusive oznacza ze jesz to samo a nie lokalne a twoja kasa odplywa do koncernow a nie wspiera lokalnej spolecznosci. my zawsze robimy zakupy na lokalnym bazarku, tym sie zywimy,jest tanio i przepysznie a knajpy raz dziennie nie muszą zrujnowac budzetu zwlaszcza jesli spedzasz wakacje w mniejszych miejscowosciach a nie kurortach

      co do pogody to chyba tylko dotyczy polskiego morza bo jezdzac na poludnie kompletnie mnie to nie obchodzi

      nasze sposoby na wakacje to samoorganizacja,unikanie zatloczonych kurortow,planowanie podrozy okolo rok przed, a na miejscu jedzenie lokalnie i zaopatrzenie w picie w supermarketach a nie knajpach - na tym
      mozna zaoszczedzic chyba najwiecej. na innych rzeczach nie oszczedzam
      • butch_cassidy Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 17:46
        werdipurke napisał(a):

        > duze ladne pokoje wyprzedaja sie rok wczesniej, max zimą. na ostatnia chwile to
        > zostają klitki,poddasza i boczne widoki, a nie apartamenty najlepsze.
        >
        Zgadzam się. Pierwsza znikają najlepsze, to raz, oraz najtańsze pokoje, to dwa (najtańsze czyli sporo tańsze niż te niby lepsze, które zostają na koniec i są przecenione nawet o 50%, ale w sumie to fucha mocno średni imo).
        Zupełnie jak w sklepach z ciuchami - z nowych kolekcji najpierw wykupywane jest to co naprawdę fajne i oryginalne oraz to co kosztuje najmniej.
        • butch_cassidy Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 17:47
          Nie mówiąc już o widokach. Te rezerwuje się najpóźniej jesienią roku poprzedzającego - z moich doświadczeń tak przynajmniej wynika.
    • memphis90 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 16:46
      Wyżywienie - bywa różnie, zależnie od preferencji żywieniowych. Podczas urlopu zaproponowano nam wyżywienie (śniadanie + obiadokolacja) w cenie 45zl/os. Dla mnie kompletnie nieekonomiczne, bo moje dzieci zjedzą talerz płatków albo bułkę z nutellą, a na obiad najchętniej rosół /nuggetsy/pierogi. W życiu nie wydam na to 45zl dziennie...
    • joa66 Re: Lifehacking wakacyjny 16.08.18, 23:06
      Wczesniej kupuję bilety lotnicze.
      Uważam, zeby nie płacić za to z czego nie skorzystam (np często śniadania hotelowe)
      Wybieram dobre godziny przylotu i odlotu. (najchętniej przylot rankiem a odlot wieczorem)
      wybieram dobrą lokalizację (taką, że spokojnie można wyjść na miły spacer wieczorem co jest dla mnie rozrywką równie, a czasami bardziej atrakcyjną niż najświetniejsze muzea)
    • kosmos_pierzasty Re: Lifehacking wakacyjny 23.08.18, 12:06
      Zabieram przekąski dla dziecka, kupuję w markecie - raz, że taniej niż w miejscach turystycznych, dwa, że to co jada i co jest raczej zdrowe (zazwyczaj w przeciwieństwie do tego, co można kupić w razie gwałtownej potrzeby w miejscowościach turystycznych).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka