same-old_mona
16.08.18, 13:30
Grzebałam rano w ogrodzie, wyszedł sąsiad z ewidentną chęcią pogadania. No to pytam " co słychać, jak tam wakacje?" A on mi na to " a wszystko ok, 6 tygodni temu miałem udar mózgu, przez rok nie mogę pracować". Trochę mnie zatkało, powiedziałam że mi przykro, żeby się oszczędzał i takie tam. Pogadaliśmy jeszcze chwilę o pierdołach, młoda mi się rozdarła to się pożegnałam I poszłam do domu. I tak się zastanawiam, czemu on mi to właściwie powiedział? Nie przyjaźnimy się jakoś specjalnie, czasem ktoś komuś paczkę odbierze czy jakieś tam inne drobne sąsiedzkie uprzejmości i tyle. Zaskoczył mnie, ja się raczej nie zwierzam obcym ludziom ze stanu zdrowia.. A wy? Zwierzacie sie?