Dodaj do ulubionych

Strach pytać co słychać

16.08.18, 13:30
Grzebałam rano w ogrodzie, wyszedł sąsiad z ewidentną chęcią pogadania. No to pytam " co słychać, jak tam wakacje?" A on mi na to " a wszystko ok, 6 tygodni temu miałem udar mózgu, przez rok nie mogę pracować". Trochę mnie zatkało, powiedziałam że mi przykro, żeby się oszczędzał i takie tam. Pogadaliśmy jeszcze chwilę o pierdołach, młoda mi się rozdarła to się pożegnałam I poszłam do domu. I tak się zastanawiam, czemu on mi to właściwie powiedział? Nie przyjaźnimy się jakoś specjalnie, czasem ktoś komuś paczkę odbierze czy jakieś tam inne drobne sąsiedzkie uprzejmości i tyle. Zaskoczył mnie, ja się raczej nie zwierzam obcym ludziom ze stanu zdrowia.. A wy? Zwierzacie sie?
Obserwuj wątek
    • ann.38 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:38
      To nie pytaj ludzi co sychać albo zaznaczaj ze to tylko grzecznościowe pytanie a tak naprawdę nie chcesz wiedzieć co słychać. Oczywiście, ze takie pytanie nie oznacza, ze ktoś ma opowiadać o wszystkich problemach ale jednak taka choroba to cos powaznego i na pytanie - co słychać, jak wakacje, nic dziwnego, ze sąsiad powiedział.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:41
        Rozmawiałam z jego żoną ze 2 tygodnie temu ( stąd wiem że wyjeżdżali na wakacje) i ona słowem nie wspomniała. A pyr Aniello "co słychać" wydawało mi się raczej neutralne, ale widać nie jest.
        • mallard Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 19:53
          same-old_mona napisał(a):

          > A pyr Aniello

          Yyy???
          • rosapulchra-0 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 21:40
            Pytanie.
    • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:45
      Nie mieszkasz w Polsce, prawda?
      Ja wlasnie lubię Polskę za to, ze jak ktos pyta, co slychac, to go interesuje, co slychac. A odpowiedz zalezy od tego, co wlasnie slychac, a nie ze swietnie i wszystko w porządku.
      Tzn. lubię czasem inne klimaty, gdy podróżuję, ale gdy mieszkalam w USA, to męczyła mnie ta płycizna stosunkow międzyludzkich. Szczegolnie, ze mialam akurat sporo problemow.
      W Polsce taka odpowiedz sąsiada nie dosc, ze nikogo by nie zdziwila, to raczej zdziwiloby, gdyby odpowiedzial, ze wszystko ok i nic nowego.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:54
        Mnie by to nie zdziwiło, jak byśmy byli jakoś bardziej zaprzyjaźnieni a mało co się znamy. Ale może to ja jakaś skryta jestem że z takimi info nie wyskakuję do każdego kto zapyta jak leci.
        • riki_i Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:09
          Po co pytasz, kobieto? Nie chcesz wiedzieć, nie pytasz. Mówisz "Dzień dobry" i to wszystko.
          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:12
            Zapytałam jak udały się wakacje. W odpowiedzi usłyszałam o udarze.
            • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:14

              widocznie on uważa, że udar miał wpływ na to, czy wakacje były udane, czy nie. Pewnie nie były, dlatego od razu odpowiedział ci dlaczego.

              • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:18
                Na wakacje jechali już po udarze. Jakby powiedział coś w stylu " a średnio udane, nie czułem się za dobrze bo miałem udar" to jakoś inaczej. A tak ja o wakacjach, a on o udarze znikąd wyskoczył.
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:22

                  bo pewnie dopiero uczy się otwartości smile


            • iwoniaw Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:18
              No bo tak właśnie mu się "udały", cóż poradzić. Zdecydowanie jestem zwolenniczką nie zadawania pytań, na które nie chcemy znać odpowiedzi. Trzeba było powiedzieć "dzień dobry" i najwyżej o pogodzie/prognozach pogody/kwiatkach w ogródku, na które patrzycie zagadnąć. Zapytałaś go o konkretną kwestię , która dotyczy go bezpośrednio - no naprawdę miał podstawy przypuszczać, że chcesz o tym pogadać. A że akurat udar mu się przydarzył? Byłabyś tak samo zdumiona, gdyby na pytanie "jak wakacje" opowiadał, że ledwo uniknął ataku rekina?
          • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:13
            Serio zapytani przez sąsiada "co słychać" czujecie się zobligowani do intymnych zwierzeń lub dokładnej relacji z ostatniego miesiąca?
            • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:19

              ej no, przesadzasz trochę z tą intymnością. Facet nie opowiadał jej ze szczegółami, jak wyglądała opieka w szpitalu, jakie zabiegi itp. miał tam robione, a tylko powiedział, że miał udar ( inteligenty człowiek zrozumie, że w kontekście "udanych" wakacji, oznacza to, że nie były super).
              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:21
                Dla mnie informacje o moim zdrowiu wykraczające poza sezonowe przeziębienie to informacje intymne i nie opowiadam o nich sąsiadom.
            • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:20
              A które z tego to "dokładna relacja"? Powiedział,że miał udar, jest ok, ale nie moze pracować. To jest jedno zdanie.
            • iwoniaw Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:20
              Ja się nie czuję zobligowana do zwierzeń ani dokładnych relacji, natomiast nie zdumiewa mnie, że jeśli zadaję komuś konkretne pytania, to część ludzi (i to spora) korzysta z okazji i snuje opowieści. Jak mi się nie chce z kimś gadać/mało mnie obchodzi, co mają do powiedzenia, to poprzestaję na uprzejmym "dzień dobry", a nie udaję, że mnie obchodzi "co słychać".
    • iwoniaw No ale właściwie o co Ci chodzi? 16.08.18, 13:46
      wyszedł sąsiad z ewidentną chęcią pogadania. No to
      > pytam " co słychać, jak tam wakacje?" A on mi na to " a wszystko ok, 6 tygodni
      > temu miałem udar mózgu, przez rok nie mogę pracować". Trochę mnie zatkało


      Ale właściwie dlaczego? Przecież odpowiedział, że wszystko ok, z udaru najwyraźniej wyszedł, a o tym, że przez rok nie może pracować być może wspomniał, żebyś się nie dziwiła, że nadal ma "wakacje" i nie wróci do pracy przez dłuższy czas?
    • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:53
      Już widzę rzuciły się na ciebie obrończynie "głębokich rozmów" i nieznające zjawiska "lekka rozmowa towarzyska". Polega ona na tym, że rozmawiamy na tematy neutralne, które nie wprowadzają nikogo w zakłopotanie, bo to jest zwyczajnie niegrzeczne. Tego typu rozmowy to raczej z bliższymi znajomymi, przy kawie czy winku. Sorry, ale naprawdę podczas rozmowy w windzie nie mam ochoty słyszeć od sąsiad, że żona miała właśnie wyciętą macicę, syn wciąga dopalacze, a on nie może po nocach spać. Takt to jest między innymi wyczucie z kim i kiedy można o czymś porozmawiać, nie zawsze jest na to czas i miejsce. Jak widać po wypowiedziach small talk to nadal dla wielu rodaków czarna magia.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:56
        Właśnie to miałam na myśli, dzięki
        • konsta-is-me Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:47
          A jest jakis obowiazek "lekkich rozmowek" o ile to nie przyjecie dyplomatyczne??
          To zwykla sąsiadka, nie mozna powiedziec noc o chorobie, bo co?
          Urazi sie jej zmysl estetyczny?
          Moze chciał sie komus pozalic?
          Nie wolno?
          Mogla "szczerze" powiedziec ze ma to w zadku, bo "nie zyczy sobie wysluchiwac o chorobach".
          Co za cham i prostak, no 😂
          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:51
            O może powiedzieć, a ja mogę być tym zaskoczona. Czy nie?
            • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:53

              zaskoczona - owszem, ale zeby to wzbudzało twój strach przed jakąkolwiek rozmową z innymi ludźmi ?
              • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:58
                Na ematce żeby coś napisać, to ze dwa dni by trzeba układać post, żeby nikt się zadnego słówka nie uczepił.
                • chatgris01 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:04
                  Nie licz na to, i tak sie zawsze ktos przyczepi big_grin
                • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:05
                  może po prostu masz ogólny problem z komunikacją, co widać na forum w układaniu wątków i po reakcjach w realu.
                  • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:08
                    Z pewnością masz rację.
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:08

                  ano big_grin

                  zdziwiła cię wylewność sąsiada, który powiedział tobie, w bezpośredniej rozmowie, o swojej chorobie.
                  Ale za normalne uważasz rozpisywanie o jego chorobie na forum ?
                  • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:12
                    Zdziwiło mnie że na pytanie o wakacje wyskoczył z nienacka z udarem. Do tej pory nasze sporadyczne rozmowy wyglądały zupełnie inaczej. Ale widzę że tutaj wszystkie się uzewnętrzniacie z osobistymi sprawami przed praktycznie obcymi ludzmi. Ja takie informacje raczej zostawiam dla bliższychmi osób niż sąsiad którego nazwiska nie znam.
                    • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:13
                      Nie znasz nazwiska a paczki mu odbierasz? jakim cudem? Może coś z pamięcią ci szwankuje i to ty jesteś po udarze a nie on?
                      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:16
                        Nie przyglądam się cudzym przesyłkom jakoś szczególnie.
                        • aniani7 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:27
                          Hahahaha
                        • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:31

                          a kurier co mówił, jak paczkę zostawiał? Proszę przekazać przesyłkę sąsiadom Iksińskim?
                          czy: proszę przekazać paczkę sąsiadom tym po lewej stronie, którzy graniczą z pani płotem od strony południowo-wschodniej? big_grin


                          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:36
                            Zapytał czy może zostawić paczkę dla sąsiadów spod 52
                  • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:12
                    tak samo morgen za nadmiarowe uważa informację od najbliższego sąsiada do najbliższej sąsiadki że miał udar, ale nie uważa za nadmiarowe rozpisywanie się na forach latami o swoich osobistych problemach, braku orgazmów, penetracjach, schizach rodzinnych itd.
                    Jak cały syf wywalony na forum (tylko pozornie anonimowym) to wszystko gra, byle tylko poza komputerem sztywna fałszywa maska wszystko przykrywała.
                    • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:19
                      Nie przypominam sobie, żebym na forum opisywała szczegółowo moje penetracje czy "brak orgazmu", więc przestań z łaski swojej fantazjować. Musi ci bardzo brakować argumentów w dyskusji, skoro uciekasz się do takich niskich zagrywek. Żałosna akcja.
                      • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:22
                        Tak tak big_grinbig_grinbig_grin
                        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:25
                          Tak, właśnie tak, więc przestań kłamać. Kiepska próba pognębienia przeciwnika, kiedy już się nie wie, co sensownego w temacie napisać.
                          • rosapulchra-0 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 21:43
                            Wispar? Ktoś się wykazuje "odwagą" pod nowym nickiem? Jezu, jakie dno.
                            • nickbezznaczenia Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 21:50
                              Ja tylko informacyjnie a propos nowych nicków:forum.gazeta.pl/forum/w,567,133203414,133203414,Beznadzieja_czarny_dol_depresja_dlugie_cz_1.html#p133213986
                              • 1matka-polka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 22:01
                                Ja tylko informacyjnie. Niektorzy maja jeden nick od bycia dobra pancią, inny od zj€bek, trzeci od pisania o wlasnych problemach a czwarty od trollololo. Czasem mam wrazenie, ze na forum aktywnych pisemnie jest tylko jakies 10 osob...
                                • szmytka1 Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 09:07
                                  wiecej,bo 26 z forum gazetowego zam pod imieniem i nazwiskiem na fb a czesc juz w realu wink
                • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:01
                  No, a co ma sąsiad powiedzieć? Zapytalas, odpowiedział, został obsmarowany na forum..
            • konsta-is-me Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 19:53
              Nie.
              Tzn. mozesz, ale twoje zachowanie jest dziwne.
              Gdyby opowiadal o hemoroidach i zaczal demonstrowac na wlasnym tylku, to rozumiem zaskoczenie, a nawet tytul watku.
              On powiedział tylko o udarze i tyle.
              Ty robisz z tego wielkie halo.
          • larrisa Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:17
            konsta-is-me napisała:

            > A jest jakis obowiazek "lekkich rozmowek" o ile to nie przyjecie dyplomatyczne?
            > ?
            > To zwykla sąsiadka, nie mozna powiedziec noc o chorobie, bo co?

            Bo ludzie nie wiedzą jak się zachować. Choroby, te poważne albo psychiczne, to tematy tabu, człowiek się powinien z nimi kryć a nie kwasić humor ludziom zdrowym i wprowadzać ich w zażenowanie.
            • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:19
              big_grin
      • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:03
        To akurat sąsiad z domu obok, więc nie obcy z windy... Pytała co słychać - u niego "słychać" udar.
        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:07
          Obcy z windy? Spotykam sąsiadów w windzie i nie są dla "obcy".
          • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:08
            Zgubiło się "mnie", miało być "dla mnie".
        • katja.katja Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 19:37
          Dokładnie.
      • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:05

        w takim wypadku nie pytać "co słychać", tylko samemu zacząć neutralny temat, np. o pogodzie.



      • riki_i Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:07
        Uuuuuu, krynica mądrości się odezwała! Wyobraź sobie, że pod naszą szerokością geograficzną pleplanie o niczym nie jest miło widziane. Do sąsiada mówi się "dzień dobry", albo macha ręką, natomiast pytanie "co słychać?" jest pytaniem , o zgrozo, merytorycznym. Gdybym miał udar i ledwie się z niego wygrzebał, a sąsiad z domu naprzeciwko zagadnął mnie "co słychać?", oczywiście, że od razu bym o tym powiedział. Bo i niby dlaczego miałbym zakładać, że pyta po to, aby nie słuchać odpowiedzi? To nie Stany Zjednoczone. Nikt nie chodzi ze sztucznym uśmiechem przyklejonym do gęby, a pytając ludzi o cokolwiek należy spodziewać się treściwej odpowiedzi.
        • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:10
          Riki, ja mieszkam w Holandii i tu ludzie są raczej mało wylewni. To może potęgować efekt zaskoczenia.
          • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:12
            może on jest "napływowy" nie rodowity ? wink

            • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:13
              Rodowici oboje.
              • riki_i Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:24
                Ok, na temat stosunków sąsiedzkich w Holandii ja się nie wypowiadam.
        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:11
          Nie uważam się za krynice mądrości, po prostu pewne rzeczy są oczywiste. Jesteś też ostatnią chyba osobą na forum, którą podejrzewałabym o takt i dobre obyczaje. Myślę, że tematyka szemranych półświatków i celebrytek to twoje bardziej naturalne środowisko.
          • riki_i Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:26
            Każdy ma swoje naturalne środowisko. Twoje, Morgen, zdaje się oscyluje gdzieś wokół familoków na Bobrku.
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:28
              big_grin
              • sumire Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:35
                Co za wysublimowana próba dowalenia big_grin
                • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:36
                  Tak, jestem zawstydzona i zrozpaczona big_grin
          • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:58
            morgen_stern napisała:

            > Nie uważam się za krynice mądrości, po prostu pewne rzeczy są oczywiste. Jesteś
            > też ostatnią chyba osobą na forum, którą podejrzewałabym o takt i dobre obycza
            > je. Myślę, że tematyka szemranych półświatków i celebrytek to twoje bardziej na
            > turalne środowisko.
            >

            To nie jest oczywiste dla wszystkich. Jest oczywiste dla Ciebie Morgen.
            Ja nie uważam się za osobę pozbawioną kultury, a sąsiadki mi się zwierzają, nie jakoś bardzo wylewnie, ale czasem coś opowiadają, a i ze dwa razy mnie w chwili rozpaczy coś się wyrwało.
            Dzięki temu nie czuję się w tym bloku jak lokator, tylko jak część społeczności, która przeżywa czasem trudne chwile.
            Wysłuchanie kogoś, kto cierpi, naprawdę tak wiele nie kosztuje.
        • katja.katja Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:48
          100/100
      • nowel1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:19
        Człowiek, który przebył udar, nawet jeśli się ładnie wyrehabilitował, może mieć jako jego następstwo np. niewyczuwanie niuansów rozmowy, kłopot z odnalezieniem się w życiu towarzyskim, lekki obniżenie sprawności intelektualnej.
        To naturalne i sądzę, że raczej nie miało na celu wprowadzenia sąsiadki w zakłopotanie ani nie świadczy o nieznajomości zasad "dobrego wychowania".
      • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:21
        W windzie nie zadaje się pytań osobistych ludziom od których się nie chce dostać osobistych odpowiedzi. Tylko mówi się "dzień dobry, ładna pogoda" i dostaje odpowiedź "faktycznie dzisiaj ładnie choć trochę za ciepło" .

        Autorka zadała pytanie konkretne "co słychać" "jak tam wakacje" . Więc sąsiad odpowiedział konkretnie "u mnie udar" "mam rok wakacji od pracy bo udar".
        To sąsiad po nagłym udarze ma prawo być w "szoku" a nie autorka z powodu że odpowiedział na konkretne jej pytanie.
        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:30
          Od razu przypomniał mi się bardzo adekwatny dowcip... który ładnie obrazuje na czym polega i na czym nie polega small talk smile

          Barman pyta nowo przybyłego do baru klienta:
          - Co pan pije?
          - Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
          - Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie barman - Pytałem, co by pan chciał?
          - Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
          - Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
          - Czemu nie... a co pan ma?
          - Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna której kibicuję przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność, żona mnie zdradza...
          • nowel1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:33
            Wiesz co, morgen, byłoby śmieszne, gdyby nie chodziło o człowieka po udarze MÓZGU.
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:36
              O czym ty teraz mówisz, o kawale? Bo się pogubiłam.
          • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:35

            a to tylko i wyłącznie świadczy o (nie)umiejętności zadawania pytań.


          • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:36
            Tak tak, bo najbliższy sąsiad zza płotu, z ktorym od dawna sobie paczki przekazują i świadczą drobne przysługi - to relacja zupełnie taka jak barmana z przypadkowym klientem co pierwszy raz do baru przyszedł.

            Coś jeszcze ci się przypomni żeby bardziej zabrnąć w głupotę?
            • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:43
              Mieszkam tu od kwietnia, więc nie tak znowu od dawna. Paczki były raptem dwie, jedna nasza u nich, jedna ich u nas. A sąsiedzkie przysługi to nawet za dużo powiedziane. Raz sąsiadka przyszła pożyczyć taśmę, raz my pożyczyliśmy klucz do kół. Prawie ich nie widujemy, czas spędzamy w ogrodzie za domem a tam jest mur.
              • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:46
                No to dzięki bogu, bezpieczna jesteś, dobrze że ten mur jest, nie musisz się wyprowadzać i jakoś przetrwasz tą traumę. Ale na wszelki wypadek nie zostawiaj paczek u sąsiada, nie odbieraj jego paczek i absolutnie niczego nie pożyczaj! A jak oni przyjdą coś pożyczyć to nie otwieraj, przeczekaj, niech myślą że cię nie ma w domu.
                • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:49
                  Ty jesteś nienormalna 😂 i pewnie trujesz obcym ludziom o swoich chorobach. Ja tego nie robię, to też mam prawo być zaskoczona wink
                  • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:54
                    Przy tobie niepełnosprawni muszą zakładać brakujące kończyny, bo przecież ty cierpisz jak oni tak bezczelnie epatują brakiem nogi albo ręki, i jeszcze taki cham bezczelny zamiast się zasłonić i milczeć to mówi ci wprost "nie dam rady tego zrobić bo ręki nie mam". Bezczel i cham.
      • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:53
        morgen_stern napisała:

        > Już widzę rzuciły się na ciebie obrończynie "głębokich rozmów" i nieznające zja
        > wiska "lekka rozmowa towarzyska". Polega ona na tym, że rozmawiamy na tematy ne
        > utralne, które nie wprowadzają nikogo w zakłopotanie, bo to jest zwyczajnie nie
        > grzeczne. Tego typu rozmowy to raczej z bliższymi znajomymi, przy kawie czy win
        > ku. Sorry, ale naprawdę podczas rozmowy w windzie nie mam ochoty słyszeć od sąs
        > iad, że żona miała właśnie wyciętą macicę, syn wciąga dopalacze, a on nie może
        > po nocach spać. Takt to jest między innymi wyczucie z kim i kiedy można o czy
        > mś porozmawiać, nie zawsze jest na to czas i miejsce. Jak widać po wypowiedziac
        > h small talk to nadal dla wielu rodaków czarna magia.
        >

        Niby nie użyłaś wulgarnych słów, a ja odebrałam Twoją wypowiedź jako chamską. Twoi rodacy są innymi ludźmi niż Ty, jedni mają takie zasady jak Ty, inni nie.
        Pewnie do głowy Ci nie przyszło, że ludziom zdarza się po prostu "pęknąć" i powiedzieć coś, czego w normalnym stanie by nie powiedzieli. Albo wolą zwierzyć się obcej osobie niż dusić wszystko w sobie, bo np. nie mają nikogo bliskiego.
        Zawsze można nie brać tego, co ktoś mówi do siebie. Przerwać grzecznie zwierzenia, wycofać się z sytuacji.
        Oburzanie się na kogoś, kto miał ciężkie przeżycia i wyrwało mu się coś na ten temat, jest dla mnie jakieś takie nieludzkie.
        Coś Ci ubędzie, jak powiesz "przykro mi, współczuję"?
        Powiem Ci Morgen, że zawsze Cię lubiłam, ale teraz mnie zniesmaczyłaś i to mocno.
        • katja.katja Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:55
          To dobra jesteś, mnie wypowiedzi Morgenki zniesmaczają od 15 lat.
      • wapaha Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 16:52
        Morgen , ale small talk odpowiada konkretnym sytuacjom ( biznes , spotkanie towarzyskie, aperitif, itp ). Tu tak nie było.
        Spotkał sąsiad sąsiadkę.
        Ja wiem , że Eli córka ma problemy ze zdrowiem, córka sąsiadki spod szóstki idzie do szkoły, sąsiadka z samego dołu cierpi strasznie w upały bo jej puchnie stopa po rekonstrukcji kostki , sąsiad z pierwszego piętra jest w bardzo złym stanie, jeszcze inna sąsiadka , która mieszka 20 m dalej miała endoprotezę biodra ( i znam poszczególne etapy jej choroby i rehabilitacji ) etc- to wszystko to nie są kwestie "small talk ". Tylko tzw. stosunków dobrosąsiedzkich.
        Tyle, że - stopień ich zażyłości wynika z usposobienia obu stron.
        Widać autorka i ty macie inne podejście do kwestii "intymności" i rozmów o zdrowiu
    • aga.doris Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 13:56
      A nie przyszło ci do głowy, że teraz kiedy już WIESZ, on będzie czuł się spokojniejszy? Gdy zostanie sam w domu będzie miał świadomość, że ty obok grzebiesz w swoim ogródku i w razie czego właściwie zareagujesz, bo zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji.
      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:00
        Chyba żartujesz smile to sąsiadka ma teraz pilnować, czy on czasem w domu nie dostał udaru? Robić obchody ogródka? I bez tej informacji zadzwoniłaby po pogotowie, gdyby przypadkiem zobaczyła, że sąsiad leży pod domem i się nie rusza. Rozumiem pomoc dobrosąsiedzką w nagłych przypadkach, jestem ze Śląska, tam więzi sąsiedzkie są (a raczej może były) bardzo silne, ale tego się nie załatwia w taki sposób.
        • aga.doris Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:09
          Ona nic nie musi, ale jak zobaczy go zataczającego się przed domem, leżącego na podjeździe albo bełkoczącego jej niezrozumiale do telefonu, to bez zastanawiania zadzwoni na pogotowie z konkretną informacją, że coś się stało sąsiadowi, KTÓRY JEST PO UDARZE.
          • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:17
            O rany, naprawdę rozumiem, że można sąsiadce dla bezpieczeństwa o tym powiedzieć, ale jak wyżej napisałam jest na to czas i miejsce. Pan trochę kiepsko wybrał czas i walnął jej tą informacją bez żadnych wstępów z zaskoczenia. Można zaprosić sąsiadów na kawę i spokojnie o tym pogadać, jestem pewna, że mona odebrałaby to wtedy zupełnie inaczej.
            • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:22
              A kiedy miałby być czas i miejsce? Specjalną uroczystość miał zorganizować?
              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:31
                Przecież napisałam o kawie. Teraz wy robicie z igły widły.
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:34

                  w kontekście tego, co napisała, to wydaje mi sie, że byłaby bardziej zdziwiona wizytą sąsiadów big_grin
                  • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:37
                    No cóż, ale tego nie wiemy, prawda?
                    • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:40

                      napisała gdzieś wyżej: bo to są rodowici Holendrzy, oni nie są wylewni.
                      Więc pewnie była zaskoczona nie informacją, tylko samym faktem, że rozmowa wyszła poza kurtuazyjne "ok".

                      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:41
                        Nie jestem specjalistką od zachowań Holendrów, ale czy to, że nie są wylewni na dzień dobry wyklucza zaproszenie na kawę?
            • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:23
              Ciebie nieźle pogięło. Robić wielkie spotkanie osiedlowe żeby "porozmawiać" że się udar miało big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i zadbać wcześniej żeby przewrażliwieni najbliźsi sąsiedzi na pewno byli na siedząco, bo przecież tak straszna informacja może ich zabić biedaczków big_grinbig_grinbig_grin
              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:32
                Kawa u sąsiada to jest "wielkie spotkanie osiedlowe"? Jeśli tak, to ja już nie mam pytań big_grin
                • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:04
                  No z reguły najpierw są rozmówki przez płot, później różne przyslugi, kawki i imprezki są później.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:02
        Nawet przyszło ale to nie ma sensu, bo nie mam możliwości widziec co on w domu robi. Przez te 6 tygodni nawet nie wiedziałam że w tym domu jest.
      • latarnia_umarlych Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:18
        aga.doris napisała:

        > A nie przyszło ci do głowy, że teraz kiedy już WIESZ, on będzie czuł się spokoj
        > niejszy? Gdy zostanie sam w domu będzie miał świadomość, że ty obok grzebiesz w
        > swoim ogródku i w razie czego właściwie zareagujesz, bo zdajesz sobie sprawę z
        > powagi sytuacji.

        O, i to jest dobry argument, żeby poinformować sąsiadów - ale przyznaj, że zrobił to trochę niezręcznie. Nie dziwię się, że Mona poczuła się dziwnie.
        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:21
          Jestem ci głęboko wdzięczna za wypowiedź, bo już myślałam, że znalazłam się nagle w matriksie czy innej alternatywnej rzeczywistości.
          • latarnia_umarlych Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:40
            Ha, ja czasem miewam to uczucie w innych wątkach i o dziwo jest to jedna z rzeczy, za które lubię forum. Ematka to najtańszy bilet do innego świata. I nie piszę tego złośliwie.
    • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:02
      Rozumiem, że bardzo chcesz mi dowalić i myślisz, że ci się tak fantastycznie udało, ale zwracam ci delikatnie uwagę, że żartobliwy wątek na kobiecym, anonimowym forum to nie dokładnie to samo co sąsiedzki small talk twarzą w twarz. Jakbyś nie wiedziała smile jestem pewna, że wielu tematów, które piszesz tu pod tym czy innym nickiem nie poruszasz ze swoimi sąsiadami.
    • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:15
      Jeśli nie chcesz wiedzieć co u najbliższego sąsiada słychać to nie pytaj co u niego słychać!
      Trzeba było powiedzieć "dzień dobry, ładna dziś pogoda" i odwrócić się tyłkiem żeby przypadkiem do ciebie mówić nie zaczął.

      JAkie tu "zwierzanie się" widzisz?? czy udar to wstydliwa rzecz, że nie można o nim poinformować? Zapytałaś "jak tam wakacje" więc ci odpowiedział jak jego "wakacje" wyglądają.

      A ty jesteś po prostu straszna nieużyta buraczka udająca pseudokulturalną i robiąca z prostej rzeczy problem. Sąsiad za płotem ma być sprzętem do odbioru paczek ale broń boże cokolwiek o sobie mówić- nawet pytany- bo ty "szoku" dostajesz. Dzizas...
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:21
        W sklepie kasjerki też często pytają "how are you" I jakoś im nie mówię że ząb mnie boli, paznokieć schodzi a dziecko ma sraczkę. A z sąsiadami jesteśmy niewiele bliżej, nawet nie wiem jak na nazwisko mają.
        • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:24
          No jeśli masz z najblizszym sąsiadem relację tak odległą, jak z raz widzianą kasjerką, to może problem jednak leży w Tobie...?
          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:29
            A to ja muszę mieć relacje z każdym sąsiadem? Czy po przeprowadzce powinnam do każdego zapukać I o nazwisko pytać? Tych po drugiej stronie ulicy też czy im dać spokój?
            • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:32

              no ale coś ci pomieszała w życiu informacja o udarze sąsiada ?
              Dlaczego wzbudziła w tobie strach ?

              • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:34
                Nie strach, tylko zaskoczenie. Ja gdzieś pisałam o strachu?
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:36

                  w tytule.

                  • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:39
                    Ludzie, przecież to tylko takie sformułowanie... używa się tego w formie żartobliwej, nikt wtedy nie ma na myśli prawdziwego przerażenia. Czepiacie się słówek zupełnie bez sensu.
                    • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:43

                      żartobliwe slowo, które w tłumaczeniu znaczy: pytam, ale UWAGA - nie chcę słyszeć przykrej/smutnej odpowiedzi, tak ? Może raczej chodzi o to, że ona nie wiedziała, jak się po takiej informacji zachować ?

                      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:46
                        Tak, na tym polega small talk. Przykro mi, nie ja to wymyśliłam. Widać też dobitnie w tym wątku jak bardzo się to w Polsce nie przyjęło. Szkoda.
                        • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:50

                          Nie spotkałas się nigdy z tym, żeby small talk przerodził się w kilkuminutową rozmowę ?

                          • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:06
                            Ale kilkuminutowa rozmowa nie zakłada wchodzenia w tematy stricte osobiste.
                            Przyznam, że absurdalny tor, jaki przybiera ten wątek mnie zaskoczył, a nie jestem na ematce od wczoraj big_grin
                    • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:43
                      co ty nie powiesz???

                      Ja tu widzę dwie bredzące bez sensu : morgen i autorka.
                      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:46
                        To była niezmiernie merytoryczna odpowiedź, argumentacja kładzie na łopatki big_grin
            • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:06
              To PO CO go zagadujesz???
              • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:11
                Bo się przywitał i nadal stał, to co, miałam zapytać czego tak starczy? Zadałam moim zdaniem dość neutralne pytania.
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 22:17
                  A ja nadal nie rozumiem, co cie tak przerazilo w jego odpowiedzi.
                  • 1matka-polka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 22:20
                    Przekłuł jej pieczolowicie dmuchaną bańkę mydlaną?
        • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:31
          Zasadź wzdłuż płotu gęsty żywopłot albo mur na 2,5 m zbuduj. Ten straszny sąsiad nie poprzestanie na tym okropnym ataku słownym na ciebie, będziesz się musiała ukrywać albo wyprowadzić bo on następnym razem jak cię zobaczy w ogródku to gotów znowu ci odpowiedzieć na pytanie! Rozmowa może przebiegać np tak ty stoisz z drugiej strony płotu, sąsiad z drugiej. Ty zagajasz "cześć sąsiad ,jak tam ferie? " - a sąsiad patrzy na ciebie dłuższą chwilę i mówi "nie mam ferii, po udarze jestem, w rehabilitacji" (a w myślach doda "ku.... głupia czy jaka? ile razy mam jej to mówić?") .
          I jak ty to zniesiesz że on po udarze i jeszcze w rehabilitacji? No jak?? Hoduj żywopłot. A póki jeszcze sąsiad nie jest całkiem schowany to jak go tylko widzisz w ogródku to dzwoń na policję i zgłaszaj nękanie! bo cię wykończy! to karalne tak się znęcać informowaniem o udarze.
          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:33
            Uwielbiam ematkowe opary absurdu smile
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:35
              Tak, jest coraz weselej. Wyżej sąsiedzka kawa to już jest osiedlowe zebranie.
              • memphis90 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:09
                Ale, jak NIE raczyłas zauważyć, Mona NIE chce mieć zadnych relacji z sąsiadem, nie chce z nim nawet rozmawiać, więc jakim cudem mieliby wylądować przy wspólnym kubku kawy...?
          • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:34
            Możecie mi wytłumaczyć, bo mnie to zadziwia - dlaczego w sumie neutralne (dla mnie) i spokojna w wymowie relacji założycielki wywołała w niektórych z was taką agresję? Twoja odpowiedź to już jest wręcz histeryczna.
            • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:38

              ja tam się dziwię, dlaczego u niej histerię wywołał fakt, że sąsiad powiedział o udarze.



              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:40
                Gdzie widzisz histerię? Ja nie widzę, raczej zaskoczenie. W odpowiedziach za to na jej post widzę tej histerii sporo i zupełnie nieuzasadnionej.
                • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:44

                  ja tam za to w odpowiedziach nie widzę histerii. Raczej zdziwienie, zdziwieniem.


                • konsta-is-me Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:53
                  Ja widze histerie w fakcie, ze tak ja to zaskoczylo, wbilo w zienie, zamienilo w slup soli i zszkowalo, ze z otwarta ze zdumienia szczeka przyleciala pytac na forum.
                  I to nawet nie savoir vivre, gdzie sie lubuja w takich drobiazdzkach, ale na ematke.
            • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:41
              Moja wypowiedź obrazuje jak absurdalna jest niechęć autorki że sąsiad śmiał jej powiedzieć o udarze, oraz twoja interpretacja popierająca jej wybitnie aspołeczne schizy.

              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:48
                Jeżeli twoje zachowanie i wypowiedzi w tym wątku obrazują "społeczność" i twoje sympatyczne, zacieśnione kontakty towarzyskie, to ja wybieram zdecydowanie "aspołeczną schizę", czy jak tam to nazywasz.
                • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:00
                  Nie musisz wybierać, wszak aspołeczność sama cię wybrała tylko teorię do niej próbujesz dorobić.
    • alicia033 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:16
      nie opowiadam. Ale nie mam żadnego problemu/dyskomfortu/zdziwienia, jak ktoś się stanem własnego zdrowia ze mną podzieli.
      • bazia8 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:54
        Nie opowiadam, ale doceniam, że "obcy" ludzie czasem mówią mi o dość prywatnych sprawach. Czasem łatwiej powiedzieć komuś z zewnątrz. Do głowy mi nie przyszło, żeby nie pytać.
        O na przykład ostatnio - jestem u klienta, rozmawiam z nim, a on nagle - przepraszam, muszę wziąć tabletki na serce, bo wie pani, ja mam nerwicę lękową i czasem serce tak mi łomocze, jakby chciało się wyrwać z piersi. Muszę wtedy wziąć leki na unormowanie rytmu.
        Pogadaliśmy chwilę o głupotach, a potem wróciliśmy do poważnych spraw biznesowych.
        Takie sytuacje zdarzają mi się dość często.
        • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:04
          straszny bezczel ten twój klient. Oczywiście jako kulturalna osoba obeznana w small talk zerwałaś z nim wszelkie kontakty także biznesowe, bo nie da się współpracować z kimś kto o takich rzeczach mówi!
          • bazia8 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:01
            Naprawdę od klientów słyszałam o wielu "prywatnych" sprawach, zawsze traktowałam to jako dowód zaufania. Zresztą na pogrzebach tych zupełnie obcych mi osób też bywałam.
    • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 14:59
      W sumie to jest tu cos ciekawego - jedyne osoby w tym wątku, o ktorych potrafie powiedziec calkiem sporo, ktore podają (lub podawaly bardzo duzo) osobistych, a czasem nawet intymnych informacji o swoim zyciu, to autorka wątku oraz (przed wszystkim) broniąca jej morgen. O innych tutaj nie wiem chyba nic. Czyli w realu najlepiej usmiech i zero blizszych relacji z sasiadami, zas pelna wiwisekcja swojego zycia na forum.
      • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:01
        nihil novi
      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:04
        Czyli nadal nie rozróżniasz specyfiki anonimowego, internetowego forum od relacji osobistych z kimś, kto po prostu mieszka za ścianą?
        A to, że te najgorliwiej dowalające mają nieznane nicki i ciężko coś o nich wyszukać to znany forumowy fakt. Szukają haka na innych skrzętnie dawkując informacje osobiste, żeby czasem nie można im się było zrewanżować smile o osobistych problemach piszą pod nowym nickiem.
      • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:41
        A w tym to akurat nie ma nic dziwnego forum nie wykorzysta tego co napiszesz przeciwko tobie realnie i dotkliwie znajomy, sasiad tak i jeszcze bedzie mial z tego satysfakcje . A w temacie uwazam ze komus takiemu jak sasiadka tylko na dzien dobry nie ktos z kim kawki pijemy to nie osoba do takich opowiesci.
    • conena Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:00
      > I tak się zastanawiam, czemu on mi to właściwie powiedział?

      a jak inaczej chciałabyś zacieśniać kontakty sąsiedzkie? tak, czytałam: nie masz absolutnej ochoty zacieśniać kontaktów, jesteś ponadto, ale akurat pechowo sąsiad miał ochotę pozacieśniać. więc jak inaczej miałby to zrobić?
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:06
        Ależ zacieśniam. Nie ze wszystkimi jednak i nie dlatego, że się przed tym jakoś bronię. Z tymi konkretnymi jakoś do tej pory nie zaskoczyło. Toteż zdziwiło mnie takie osobiste wyznanie.
        • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:08
          Tak cię zdziwiło, że napisałaś "strach pytać". Ciekawe ciekawe.. kontynuuj.
        • iwles Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:09

          zawsze jest jakiś pierwszy krok.
      • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:43
        A no to szkoda ze nie " zacisnial" opowiadajac w jakich pozycjach sie bzyka.
        • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:45
          Ty naprawdę nie widzisz różnicy?
    • jolie Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:19
      Moim zdaniem są schorzenia i schorzenia.Informację o udarze odebralabym raczej neutralnie, ja również, zapytana przez sąsiadkę, mówię, że np.najmłodszy syn jest przeziębiony i źle mi śpi przez katar. Ale:są takie osoby, które faktycznie dzielą się bardzo osobistymi informacjami o stanie zdrowia swoim albo ich bliskich i to powoduje zakłopotanie. Ja mam znajomą (luźna znajomość), która pokazywała mi zdjęcia dziadka w agonii - uważam, że ma coś nie teges z głową.
      • aniani7 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:25
        W tym wypadku chyba raczej chodziło o asekurację, że, jak wcześniej dziewczyny wspomniały, jak będzie się zataczał, to dlatego, że jest chory i trzeba wzywać karetkę, a nie myśleć- ale się ten mój sąsiad zabawił.
        • jolie Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:49
          Tak, pewnie to była też asekuracja z jego strony, słuszna. Ja mieszkam obok kobiety z nerwicą natręctw i ona sama również na początku znajomości to powiedziała, żeby nie dziwiły nas albo dzieci jej zachowania.
      • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:30
        Co jest bardziej intymne: opowieści Morgen na faorach o swoich stosunkach seksualnych czy informacja sąsiada do najbliższej sąsiadki zzza płotu "udar mialem i rok muszę w domu zostać" .
        Czy sąsiad powiedział coś niestosownego? opisał ze szczegółami jak zemdlał, trzepało go, rzygał, rozebrali go do naga zeby spzręty podłączać? czy powiedział że po udarze mu nie staje? czy po prostu powiedział "miałem udar" , tak jak się mówi "byłem przeziębiony tydzień temu i do pracy nie chodziłem".
        Jak widać intymnośc to dla niektórych to czego oni sobie nie życzą, ale bez respektowania cudzych potrzeb i granic- w tym kompletna beztroska w obrabianiu innym d... na forach i epatowaniu innych więcej niż intymnymi szczegółami swojego pożycia i konfliktów rodzinnych.

        Czyli przed najbliższymi sąsiadami zakładamy sztywną maskę, nie dzielimy się niczym i nie chcemy ich znać, a za plecami obrabiamy tyłki aż furczy bo gdzieś ulać sobie trzeba.


        • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:37
          wispar1 napisała:

          > Co jest bardziej intymne: opowieści Morgen na faorach o swoich stosunkach seksu
          > alnych czy informacja sąsiada do najbliższej sąsiadki zzza płotu "udar mialem i
          > rok muszę w domu zostać" .

          Myślisz kłamczucho, że jak to napiszesz jeszcze kilka razy w tym wątku to wszyscy uznają, że to prawda? Że rozpisuję się na forum o swoich stosunkach seksulanych?
          • katja.katja Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:40
            Raczej się rozpisujesz. I o tym, że raz o mało co sobie czegoś nie ucięłaś podczas depilacji intymnej. I dzielisz się tym przed całą Polską (i jak widać po emigrantkach na forum także "zagranicą").
          • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:42
            Trzeba było nie pisać to by ludzie nie pamiętali. Proste tongue_out
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:47
              Przestań fantazjować. Proste.
          • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:20
            A nie?
            Nie bądź obłudna morgen. 2 sekundy w wyszukiwarce. Nie zrobię tego, bo tamtą morgen bardzo lubiłam. I tym bardziej jest mi przykro, kiedy nagle robisz z siebie taką świętą. Zresztą nie pierwszy raz. W tym momencie jesteś chyba gorsza niż lipcowa, bo tamta to chociaż miała jakieś podstawy, żeby tak radykalnie zmienić poglądy
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:26
              Nie robię z siebie świętej, już przestańcie. Ale serio nie przypominam sobie, żebym na forum rozpisywała się o moich "stosunkach seksualnych", więc chętnie zobaczę linka, jeśli go masz, możesz wysłać na priv, jeśli nie chcesz wrzucać tu. Wtedy zwrócę honor. Nadal uważam akcję za mega słabą, bo co to ma wspólnego z tematem wątku? Tylko i wyłącznie chęć dowalenia, bo argumentów brak.
              I w którym miejscu radykalnie zmieniam poglądy? Zadziwiacie mnie, serio.
              • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:29
                Dostałaś tu dużo argumentów.
                Może nie zmieniłaś poglądów, ale ujawniłaś inne. Sztywne, pozbawione empatii, ba, zwykłego zrozumienia.
                • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:33
                  No trudno, taka najwidoczniej jestem. Czy drogie forum uważa, że teraz ma prawo mnie zbiorowo napadać i rzucać chamskie uwagi? Paradne.
                  • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:41
                    Twoje uwagi też są chamskie. A Ty jesteś agresywna. Tylko, że u siebie tego nie widzisz. Przykład: tekst o rodakach, poczucie wyższości nad maluczkimi, którzy nawet zasad sv nie znają i small talku nie uprawiają.
                    • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:46
                      Dobra, odpadam. Skoro nawet uwaga o tym, że w Polsce sztuka small talk właściwie nie istnieje (był tu nawet kiedyś o tym wątek, nie mój) jest uważane za "chamską uwagę" i wywyższanie się (swoją drogą nigdzie nie napisałam, że jestem mistrzynią small talk) to chyba pozostaje mi zrezygnować z dalszej dyskusji, która zresztą i tak zamiast merytorycznych argumentów kończy się personalną dowalanką - to najwyraźniej ci nie przeszkadza.
                      • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:53
                        Nie pozostajesz dłużna więc nie uważam Cię za kogoś, kogo trzeba bronić. Dwa, osobiście nie uważam small talk za sztukę. Trzy, nie będę się powtarzać, napisałam już jak odbieram Twoje wypowiedzi.
                        Mniej zapalczywości, tak na przyszłość, polecamsmile
                      • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:55
                        Small talk w Polsce istnieje, jak najbardziej. Uprawiam go codziennie na przystankach ze starszymi paniami, jak czekam na autobus. Tylko nie istnieje w takiej formie, jakiej byś chciała. A ty byś chciała, żeby globalizacja pożarła również nasze własne obyczaje. Nasze narzekanie, gadanie o chorobach, o dzieciach, itp. Bo w Polsce nie może być tak, jak było, musi być "po europejsku", cokolwiek to oznacza. Żeby potem na wakacjach zachwycać się otwartością innych nacji, u których jest tak "prawdziwie", nie tak fałszywie jak w Polsce, w której każdy mówi, że jest super, chociaż w domu umiera mąż i komornik siedzi nam na głowie. Mamy udawać, żeby być europejscy, ale jednocześnie posypywać głowę popiołem za fałsz, bo nie chcemy przyznać się do słabości i porażki.
                  • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:49
                    Ale w druga strone tez nie przesadzaj bo potrafisz dowalic wiec sie wyrownalo.
        • larrisa Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:41
          Naruszył temat tabu. Dla wielu ludzi poważne choroby to temat tabu, tak samo jak choroby psychiczne. Ludzie chorzy się z tym kryją po domach, milczą, nie mówią, udają że nic się nie dzieje, bo zdrowi najczęściej nie wiedzą jak reagować albo stosują unikanie. Mało to przypadków gdy człowiek poważnie zachorował i nagle wokół niego robi się pustka?
          • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:46
            Ten zakres "tabu" określa jednak świat prymitywny i zaściankowy. To tak jakby od dziecka z autyzmem wymagać niewychodzenia z domu bo krajobraz sąsiadowi szpeci.


            • katja.katja Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:49
              I najwięcej pretensji ma piewczyni tolerancji wszelakiej - nasza kochana Morgenka.
              Gdyby sąsiad na pytanie "Co słychać" odpowiedział, że jest gejem to byłaby bardzo ukontentowana i biada temu co miałby inne zdanie, zostałby okrzyknięty ciemnym, nietolerancyjnym i zaściankowym.
              • wapaha Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 16:55
                A nawet jakby to co ?
                Każdy ma inny swój punkt intymności i tego o czym chce gadać a o czym nie.
                Jak znajdzie się sąsiad z którym będzie się jej dobrze gadało o gejach to jej sprawa a nie twoja
                Ty możesz np. znaleźć sąsiada, z którym pogadasz o umieraniu albo o bolących stosunkach
            • larrisa Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:14
              No cóż, żyjemy w świecie wiecznej młodości i piękna. Stary i brzydki nie powinien przykładowo rozbierać się na plaży i epatować starością, a chory nie powinien opowiadać o tym, że jest chory. No chyba, że go głowa boli to wtedy może lecieć do sąsiadki jak w dym po kolorowe tabletki, nawet w reklamach było, że Goździkowa spod 7-ki pomoże. Ale jak ma depresję to niech się uśmiecha grzecznie, miło i odpowie, że u niego wszystko ok, nawet jak się idzie powiesić.
              • pade Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:21
                No właśnie. A tyle tu deklaracji o nieuleganiu stereotypom, wpływom...
        • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:44
          Forum a real to roznica . Forum min. Jest po to anonimowe zeby pogadac o tym o czym w realu sie nie chce gadac.
        • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:47
          Jestem tu kilka lat prawie codziennie nie codziennie jestem mialam dwie dluzsze przerwy i serio nie pamietam tu wogole takich watkow w wykonaniu morgan pamietam moze ze dwa dotykajace tego tematu autorstwa zupelnie kogos innego. Wiec moze nie baw sie w sciemy na potrzeby watku.
          • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:51
            Od kilku lat, czyli od kiedy? Od 2004 roku?
            Nie będę wklejać linków, bo każdy sam to sobie może znaleźć. Morgen również.
            Seks analny, seks podczas okresu, seks z kobietą, ejakulacja podczas orgazmu itp. Kiedyś to forum właśnie takie było i dziwi mnie ogromnie, że sama morgen o tym zapomniała.
            • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:55
              Chyba sobie jakieś jaja robisz. Albo wrzuć ten wątek, w którym piszę o ejakulacji podczas orgazmu (dodajmy, że swojego), albo mnie przeproś. Zasada jest taka, że jeśli komuś coś zarzucasz, wrzuć dowód. Bo albo mnie z kimś mylisz, albo po prostu wymyślasz. To się przestaje robić śmieszne.
              • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 17:04
                Wiemy, że nie masz, ale innych namawiałaś na forum, zeby opisywały swoje doznania.
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,83147208,83147208,Kobieca_ejakulacja.html#p83152182
                • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 17:12
                  Więc dlaczego twierdzisz, że opisuje swoje intymne doświadczenia na forum, skoro to nieprawda? 😉 Tak się tworzy forumowe legendy.
                  Swoją drogą to bardzo dobry przykład. Dziś ten temat skończyłby się kloaką, a wtedy można było popisać. Forum było zupełnie inne. Dziś nawet ten niewinny temat skończył się wygrzebywaniem wątków sprzed 10 lat. Oczywiście nie w temacie, ale żeby dowalić, tylko i wyłącznie.
                • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 20:45
                  Zenada a teraz napisz co ci dalo wywlekanie tego tu? A teraz przeczytaj to jeszcze raz, serio bo zle zrozumialas watek a nawet jesli by opisywala to co piszesz to jej sprawa.
                • latarnia_umarlych Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 22:28
                  vodyanoi napisał:

                  > Wiemy, że nie masz, ale innych namawiałaś na forum, zeby opisywały swoje doznan
                  > ia.
                  > forum.gazeta.pl/forum/w,567,83147208,83147208,Kobieca_ejakulacja.html#p83152182

                  No zaraz, miało być o szczegółach własnego życia seksualnego. Udowodnij albo przeproś. Takie oskarżenia są naprawdę chamskie. Widzę, że chyba Morgen czymś ci zalazła ci za skórę, ale serio, takie kopanie to przesada.
                  Swoją drogą, nie wiem co znaczy "namawiałaś innych, żeby opisywali swoje doznania". To jest dyskusja na forum, z założenia polega na tym, że pisze się, a inni odpisują.
            • jola-kotka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:58
              O matko 14 lat ostro trzeba sie nudzic zeby pamietac ze to akurat morgen, hehe dobre
              • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 17:01
                Ja wiem, o który wątek jej chodzi i wiem, dlaczego nie wrzuca linka - bo nie pisałam w nim o swoich doświadczeniach, tylko pytałam, czy któraś to miała. I cała teoria się rypła, bo przecież miałam pisać o szczegółach swojego życia seksualnego, a tu nie pasuje.
    • aniani7 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:23
      Jestem wstrząśnięta tym, że jesteś wstrząśnięta, że sąsiad szczerze ci odpowiedział na pytanie, zamiast tylko suszyć zęby do ciebie, żeby ci dnia nie popsuć. Bo chyba popsuł skoro tak rozpamiętujesz tę sytuację na forum?
    • 3-mamuska Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:33
      Może po to ze jak go zobaczysz leżącego na ulicy lub w ogrodzie to wezwać pomoc a nie myśleć ze pijany.
      A niż rok to ze ha nie miała go za daemioznajda którzy siedzi w domu na garnuszku żony.
      Ludzie się przejmują takimi sprawami.
      Może dla ostrzeżenia żeby dbać o zdrowie.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:47
        Być może masz rację.
    • sylwadomowa Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:42
      Odkąd zaindukowano ludowi Wielkie RODO, zrobiło się nudno. Ale za to bezpiecznie. Dla tych, którzy chcą mieć kontrolę.

      Najpierw wmówiono, że kulturalny człowiek się nie wtrąca, nie wnika i nie rozmawia, tylko prowadzi small talk. Ten górą, kto przesiedzi cztery godziny u cioci na imieninach lub na spotkaniu pracowym wiodąc dyskurs o pogodzie. Nikt nic o sobie, swoich poglądach, nie chce powiedzieć, bo reszta uzna go za naiwniaka, który się podkłada na "temat dnia" i będą się nad nim pastwić robiąc miny, jakoby oni sami żyli w mydlanej bańce, a ten tu jeden, patrzcie! - pokłócił się z żoną i głosował na PiS! Bo za otwartość dziś nie ma odwdzięczenia się otwartością, tylko jest pastwienie się nad tym, który "pękł" i coś istotnego powiedział, więc można go w nieskończoność omawiać, obmawiać, krytykować, i w ogóle problemowy on jest - a reszta taka święta, idealna, z buziami w ciup...

      Aktualne Wielkie RODO nie pozwala mówić niemal o wszystkim, ludzie stają się bardzo samotni, zanikają przyjaźnie, zanika poczucie wspólnoty. Każdy "zamknięty w sobie" - świetne określenie - zamknięta buzia, człowiek oddzielony od braci-ludzi niewidzialną szybą, sam.

      Nie rozumiem: niby taki to wielki szok i anomalia, że człowiek powiedział prawdę o chorobie wcale nie wstydliwej jaką jest udar (nie powiedział wszak, że złapał HIV od nieletniej prostytutki w Tajlandii)?.. Żeby z tego powodu robić z niego grubianina - to właśnie jest dla mnie szok.
      • alicia033 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 19:04
        sylwadomowa napisała:

        > Odkąd zaindukowano ludowi Wielkie RODO, zrobiło się nudno. Ale za to bezpieczni
        > e. Dla tych, którzy chcą mieć kontrolę.
        >
        ty, a ta kraina szczęśliwości to gdzie?
        I WOW! jak to się akurat z RODO udało? Bo zaszczepienie ludziom reszty norm (np. tych o ograniczeniach prędkości) leży i kwiczy.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:45
      Z mojej perspektywy - Marceli Szpak dziwi się światu. Ale ja tu mam geriatrię w otoczeniu i jak idę na zakupy do najbliższego sklepu to zajmuje mi to dużo czasu bo sąsiadki z mojego i bloku obok muszą pogadac, wyżalić się itp. a ja to lubię - fajnie, że nie jesteśmy całkiem anonimowi. Każdy mówi ile chce powiedzieć.
    • mama-ola Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:47
      Koleżanka kiedyś przeżywała, że idzie do dentysty. Następnego dnia zapytałam "i jak tam było u dentysty?", chciałam tylko usłyszeć "ok.", "w porządku", "niepotrzebnie tak przeżywałam" czy coś równie amerykańskiego. A ona otworzyła paszczękę i dalej mi pokazywać! Co jej robił wczoraj, co poprzednim razem i co zrobi na kolejnej wizycie... Matko!!!
      Tak, mieszkam w Polsce. Nie, nie chciałam wiedzieć, co słychać (czy widać w paszczęce). Chciałam tylko small talk pouprawiać, zanim przejdę do rzeczy. Nigdy więcej z nią nie pouprawiam, tylko od progu o służbowych sprawach będę mówić.
      • wispar1 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:56
        A jakie tu podobieństwo? Czy sąsiad rozpiął koszulę by pokazać sąsiadce miejsca gdzie sprzęty reanimacyjne miał podłączone? Czy przyszedł z historią choroby i jej wciskał przed oczy?
        Nie. Sąsiad w jednym zdaniu poinformował: Miałem wylew, rok nie mogę pracować. Finito.
      • jolie Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:56
        Ja również znam takie osoby, ale to ekstremalne przykłady. Pan z wątku byłby dla mnie neutralny.
        • vodyanoi Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:13
          Szczególnie, że:
          Skutkami udaru są - zaburzenia mowy, niesprawność ruchowa, zaburzenia widzenia, zaburzenia pamięci itp. Pan zapewne wolał od razu poinformować o takich udarze, gdyż jeśli chodzi o autorkę, mógł od razu spodziewać się wątku "Mój sąsiad ostatnio chodzi ciągle pijany albo naćpany, o każdej porze dnia. W dodatku nie chodzi do roboty, myślicie że go wywalili za chlanie/ćpanie w pracy?. Drogie forum - co robić? Boję się wyjść z domu!"
          • katia.seitz Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:20
            Ano dokładnie.
          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:23
            Nie zauważyłam żadnych zmian. I z resztą przez cały ten czas widziałam go tylko raz jak się pakowali na wakacje i dziś, bo wyszedł pogadać, czego nigdy wcześniej nie robił.
    • piataziuta Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 15:59
      Powiedział ci to, bo to akurat u niego słychać.
      Żadne wakacje czy pogoda są niewarte wspominania wobec takiego zdarzenia.
      Nie chcesz wiedzieć co słychać u ludzi, nie pytaj - takie to proste.
      • zabka141 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:48
        Dokladnie tak. Z reszta sasiad bedzie przez rok w domu, pewnie by cie to dziwilo, wiec przekazal info dlaczego.
        • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:54
          W ogóle by mnie nie dziwiło, bo tak czy siak praktycznie go nie widuję. Z resztą nawet nie wiem gdzie pracował, czy w ogóle pracował.
    • katia.seitz Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:15
      Facet, będący w takiej a nie innej sytuacji, udzielił najbardziej adekwatnej odpowiedzi na postawione przez ciebie pytanie.

      Co miał niby powiedzieć? "Super, w porządku?""Jako tako?" Przecież to jak z jakiejś gorzkiej satyry o fałszywych Amerykanach (była taka nowela Kieślowskiego, "Jest mi tak sobie"...)

      Powiem więcej, akurat w przypadku udaru - który często pozostawia po sobie widoczne dla postronnych ślady (niedowłady twarzy, zmieniona mimika, mowa) - naprawdę sensownym jest, aby rozmówca wiedział, o co chodzi, a nie posądzał sąsiada np. o bycie pod wpływem alkoholu czy innych substancji.
      • katia.seitz Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:20
        Nowela filmowa Kieślowskiego, bo zaraz ktoś się przyczepi.
      • morgen_stern Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 16:35
        No ok, ale dajcie prawo dziewczynie do bycia zdziwioną, zaskoczoną. Jak widać, odpowiedzi wyjaśniającej można udzielić w kulturalny sposób. Mnie bardziej od samej opisywanej sytuacji zaskoczyła jednak agresja w tym wątku, wobec autorki, i wobec mnie. Uważam to za dużo ciekawsze zjawisko od samego tematu.
        • rysiowa85 Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 18:54
          i pan udzielił odpowiedzi wyjaśniajacej w kulturalny sposób
          Jakby nie był to udar, a pan miał wypadek samochodowy i nagle zaczął jeździć na wózku to też miałby na "co słychac?" odpowidzieć "dziekuje, nic nowego"???
          Może nich watkodajka przestanie pytać, skoro zwykła komunikacja ją tak szokuje, a pytanie moze być do niej wstępem.
          Wystarczy, że bedzie tylko kiwała głową na przywitanie i wracała do swoich spraw, uniknie wtedy niezręcznosci w jej mniemaniu
        • 1matka-polka Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 19:10
          Zaskoczyla cie agresja wobec twojej wlasnej osoby? Doprawdy paradna jestes...
        • iwoniaw Morgen, nie bądź śmieszna 16.08.18, 19:24
          Jak widać,
          > odpowiedzi wyjaśniającej można udzielić w kulturalny sposób. Mnie bardziej od s
          > amej opisywanej sytuacji zaskoczyła jednak agresja w tym wątku


          Po zadaniu pytania przez autorkę padły TRZY odpowiedzi:
          1) no skoro zapytałaś, to odpowiedział, nie pytaj "co słychać", to nie będą ludzie opowiadać
          2) ja tam lubię właśnie to, że ludzie rozmawiają, amerykańskie small talk jest dla mnie sztuczne i mniej fajne niż dzielenie się swoimi sprawami
          3) może uznał, że udar jest istotną informacją w kontekście pytania "jak wakacje", no i fakt, że nie jest w pracy jakoś wytłumaczył przy okazji,

          na co wpisałaś się Ty z tekstem:


          Już widzę rzuciły się na ciebie obrończynie "głębokich rozmów" i nieznające zjawiska "lekka rozmowa towarzyska"

          i jesteś zaskoczona "agresją w tym wątku"? Paradne big_grin
          • morgen_stern Re: Morgen, nie bądź śmieszna 16.08.18, 20:30
            Być może rzeczywiście zareagowałam zbyt gwałtownie, chyba tracę cierpliwość do bezsensownego czepialstwa na forum, a tak odebrałam wypowiedzi w tym wątku. Potem było jeszcze weselej i nie piszę tu tylko o wypowiedziach skierowanych do mnie, bo zadziałał chyba forumowy syndrom "kopiesz? Daj, to się przyłączę", więc może miałam nosa smile swoją drogą dał mi do myślenia ten wygrzebany wątek, jak bardzo zmieniło się forum i sposób dyskusji od tamtego czasu. A ja zmieniłam się pewnie razem z nim. Nie jestem pomidorowa, wszyscy mnie lubić nie muszą smile ale wpisywanie jaka to jestem okropna w tym festiwalu chamstwa w tym wątku jest doprawdy zabawne. I myślę, że nie tylko ja powinnam ochłonąć, weźcie to sobie dziewczęta do serca.
            • 1matka-polka Re: Morgen, nie bądź śmieszna 16.08.18, 20:42
              Ja cie nie lubie. Tego mozesz byc pewnasmile
            • lispokis Re: Morgen, nie bądź śmieszna 16.08.18, 21:37
              Nie "być może" tylko zareagowałaś agresywnie i chamsko. Starsze panie w wieku okołomenopauzalnym tak mają, że cierpliwości im brak, więc na dzień dobry drą ryja nawet zanim jeszcze ktokolwiek głos zabierze, bo one z góry wiedzą że inni powiedzą coś beznadziejnego wartego opieprzu.
              • morgen_stern Re: Morgen, nie bądź śmieszna 16.08.18, 21:43
                Dobrze, że ty możesz nauczyć mnie kultury wypowiedzi. No pogratulować. Lepiej niech te kiwające paluszkami mnie już niczego nie uczą...
              • nickbezznaczenia Re: Morgen, nie bądź śmieszna 17.08.18, 15:02
                Też się popisałaś. sad
    • zasiedziala Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 20:29
      O rety, aleś popełniła kontrowersyjny wątek - kto by pomyślał wink

      A co do meritum, to nie, ja się nie zwierzam z chorób, nie tylko sąsiadom, ale często też najbliższym. Natomiast znam osoby, dla których rozmowa o chorobach to najlepszy small talk i wcale nie są to staruszkowie, którym nic innego w życiu się nie przydarza. Tak więc ja bym to widziała tak - albo dla sąsiada temat chorób to żadne tabu i uznał przekazanie tej informacji sąsiadce, z którą nie utrzymuje bliższych kontaktów, za normalne albo sąsiad ma inne zdanie na temat bliskości waszych kontaktów.
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 08:04
        Bardziej kontrwersyjny niż wątek gazety o śmierci :p ematka i tym razem nie zawiodła wink
    • rycerzowa Re: Strach pytać co słychać 16.08.18, 23:17
      Przypuszczam, że gdyby on nie był po udarze, tylko miał inny kłopot ze zdrowiem, nawet poważniejszy, ale nie wpływający na zachowanie, to by o nim nie wspomniał. Zachowałby się, jak zwykle, byłby smalk talk.

      Udar uszkadza mózg, czasem nieznacznie, niby wszystko jest OK, ale człowiek zachowuje się inaczej, niż zwykle.
      Mój znajomy, po takim właśnie "niegroźnym" udarze, jest spokojnym, zrównoważonym osobnikiem, nie narwańcem, cholerykiem, jakim był przedtem.

      Czyli dlaczego sąsiad zachował się w sposób - w tamtej kulturze - niekonwencjonalny?
      Bo miał udar.
    • taki-sobie-nick Jak na udar mózgu i tak bardzo dobrze 16.08.18, 23:36
      Było to zapewne dla sąsiada ogromne przeżycie, więc zwierza się komu może.
    • szmytka1 Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 09:11
      wytłumaczenie jest byc moze proste. Udar zostawiłpewien slad. Normalnie sąsiad może cie nawet nie lubi i nie wspomnialby o udarze, ale choroba zmienia czasem to i owo w głowie i widać podjej wpływem naszło go na głębszą wymianę zdan tobą. Znam relacje współmaonkow osob po takich problemach zdrowotnych, twierdzą, ze zmiana zachoowan, charakteru itd. była widoczna. Osoby które znałam blizej (członkowie rodziny, sąsiadki) również tego doswiadczyły,
      • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 09:38
        To się wydaje najbardziej prawdopodobne. Nie mam doświadczenia z osobami po udarze, nie mam pojęcia jak to człowiek a może zmienić. Dziękuję tym, które potrafiły wytłumaczyć bez napadania i obrażania.
        • iwles Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 09:50

          ano widzisz, gdybyś zadała pytanie, jaki wpływ na zachowanie może mieć udar, zamiast ironizować, szydzić i bóg jeden wie, co tam jeszcze (włączając w to niby specyficzną "holenderską wstrzemięźliwą osobowość") i savoir vivre talk small - to dostałabyś inne odpowiedzi.
          Jak widać, nie umiesz zadawać pytań, ani zaczynać rozmów.
          I sąsiad, i forum, nie sprostało twoim oczekiwaniom w udzielaniu odpowiedzi wink

          • same-old_mona Re: Strach pytać co słychać 17.08.18, 09:55
            W poście startowym jest pytanie, na które prawie nikt nie odpowiedział, więc z waszym czytaniem też nie jest najlepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka