Dodaj do ulubionych

Susza i upały - stracony rok

18.08.18, 20:46
Wiem, było już tryliard wątków na ten temat, ale ja muszę się wyżalić, inaczej się uduszę. Mam dość tego roku. Upały u nas od kwietnia. Wiosny nie było, od razu lato i od razu sucho. Posadziłam kilkanaście drzew i krzewów, połowa nie dała rady mimo podlewania bez przerwy. Dostałam pięknego rododendrona, przez chwilę było chłodnawo, więc zaryzykowałam i posadziłam. Wróciły upały za chwilę i padł - stracił wszystkie liście, z ziemi sterczą suche badyle. No rozpacz. Wiąz, czereśnia, porzeczki potraciły liście. Nie mogę bez przerwy podlewać, zresztą nie dam rady, mam za duży ogród. Szlag jasny mnie trafi, tyle starań, pielenia, nawożenia, wszystko na marne. Stracony rok. A straszą, że upały i susza potrwają do listopada. Poza tym ja fatalnie znoszę temperatury powyżej dwudziestu pięciu stopni, jestem zimno i ciemnolubna, kocham deszcz, wiatr, szarugę, długie wieczory. Zawsze czekam na jesień z utęsknieniem. A tu się zanosi, że jesieni też nie będzie, od razu zima. Koniec świata już bliski.
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 20:49
      Jakoś przeżyjemy wink
      • beata985 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:06
        liliawodna222 napisał(a):

        > Jakoś przeżyjemy wink
        no my tak ale czekoladazkremem rozpłynie się jak nic wink
        • liliawodna222 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 00:45
          Nooo wink Chociaż ja tez się rozpływam... Gdzie ta jesień? wink
    • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 20:52
      Koniec świata to nie wiadomo, ale na forum jest sporo wielbicielek upałów do których nic nie dociera w kwestii suszy.
      • ira_08 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:51
        Lało cały lipiec...
        • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:37
          Gdzie, że tak z ciekawości spytam? Tzn, jaki rejon Polski?


          • kj-78 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:48
            Bylam na urlopie w Polsce od konca czerwca do polowy lipca, mazowieckie, i tydzien nad morzem, razem ponad 3 tygodnie. Tak zimnego i deszczowego pobytu nie mialam od ponad 10 lat, wlasciwie nie siegam pamiecia, zeby kiedykolwiek takie lato bylo. Zeby w lipcu bylo 11 (!!!) stopni i lalo od rana do wieczora przez wiele dni? Pogodowo moj urlop w Polsce byl po prostu beznadziejny, kilka slonecznych dni sie trafilo...
            • silencia.furiosa Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:12
              Jesteś ewenementem w skali Polski.
              • vasaria Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:34
                Na południu Polski np. lało ze 20 dni w lipcu. I tak- kocham upały latem. A zimno zimą !
                • silencia.furiosa Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:53
                  Na południu Polski od ok. 10 lipca nie lało chyba ponad 3 tygodnie. Czerwiec był straszny, lipiec to samo, z małą przerwą. Początek sierpnia na tydzień ochłodzenie do 24 stopni i deszcz. Potem dalej to samo.
                • kropka_kom Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:14
                  Mieszkam na poł.zachodzie Polski. Deszczu bylo ze 3 dni w lipcu. I tyle. Od kwietnia susza.
              • szarsz Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:51
                Wrocław. Koniec czerwca i początek lipca był straszny. Dzień przed zakończeniem roku szkolnego był jeszcze upalny, a potem jak pieprznęło to od razu na 18 stopni. I tak trzymało prawie cały miesiąc z krótkimi przerwami.
                • kropka_kom Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:15
                  Ty żartujesz? We Wroclawiiu przez 3 tyg.lipca było 18st??? Troll czy co.
                  • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:38
                    Bylo takie ochlodzenie we Wroclawiu, tylko nie pamietam dokladnie kiedy. Czerwiec, czy lipiec. Zakladalam kurtke, kiedy wychodzilam z domu.
                    • konsta-is-me Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 12:30
                      Bylo, ale nie przez 3 tyg.
                      • szarsz Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 12:38
                        Trzy tygodnie Z PRZERWAMI. Oczekiwanie, że na ematce ktoś przeczyta to naiwność.
              • kj-78 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 21:37
                Mozna godzies zobaczyc wsteczna prognoze pogody? Od 22 czerwca do polowy lipca bylo chlodno, pochmurno i sporo padalo w Warszawie i okolicach. Slonecznych i cieplych dni bylo kilka!
                • bradko Re: Susza i upały - stracony rok 21.08.18, 07:30
                  www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ord=REV&ndays=30&ano=2018&mes=07&day=19&hora=00&ind=12375
                  • bywalec.hoteli Re: Susza i upały - stracony rok 23.08.18, 10:02
                    Niektórym pogoda pomogła niektórym nie. Na pewno ten rok nie jest stracony. Dobrze, że u nas nie słyszało się o pożarach i katastrofalnych burzach czy powodziach jak w latach poprzednich.
            • ala.maciejka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 00:10
              W Polsce jest poważna susza.
              I nie, ono nie wzięła się z tego, że cały lipiec lało.
      • werdipurke Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:01
        nickbezznaczenia napisał(a):

        > Koniec świata to nie wiadomo, ale na forum jest sporo wielbicielek upałów do kt
        > órych nic nie dociera w kwestii suszy.

        mowisz tak jakby to byla moja wina ze nie pada bo lubie lato.
        owszem lubie.
        nie moja wina ze klimat nam sie zmienia.
        jest jak jest. w jnnych krajach sobie radzą, u nas tez sobie poradzą. moze nie umrzemy z głodu.
        a wątkodajce odpowiem tylko tak-problemy pierwszego świata... naprawde to jest dla Ciebie tragedia zyciowa ze Ci porzeczka uschła??? no nie wierze...
        i po co sie wlurzac na rzeczy na jakie sie nie ma wpływu?
        • ala.maciejka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 17:42
          Susza to nie jest "problem pierwszego świata". Strasznie trzeba być ograniczonym by tego nie widzieć, bo się lubi upały.
          • werdipurke Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 12:29
            o jakiej suszy ty mowisz?
            • silencia.furiosa Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 15:27
              A na jakiej odległej planecie ty żyjesz?
              geoforum.pl/news/25907/igik-najnowsze-dane-dotyczace-suszy
              tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/susza-w-polsce-plony-wielu-upraw-beda-nizsze-co-najmniej-o-20-procent,261933,1,0.html
              www.imgw.pl/2018/07/13/susze-w-polsce-podsumowanie/
            • ala.maciejka Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 18:52
              O tej, która panuje w Polsce, Silencia Ci już podlinkowała.
      • memphis90 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:04
        Ale co ma "docierac"? Jak zaczną pisac, że upały to zmora, to stanie się cud i spadnie deszcz...? U nas od kilku lat lato było zimne, deszczowe, burzowe, noce zimne, więc ja się cieszę póki mogę - tak, muszę podlewać ogród, a w pracy się rozpuszczam z gorąca, ale pewnie przez kolejnych 10 lat takiego lata już nie będzie, więc trzeba cieszyć się z pozytywów, znieść negatywy, bo i tak NIE MAMY na to żadnego wpływu..
    • czekoladazkremem Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 20:52
      No przeżyjemy, bo co mamy zrobić. Rodka mi strasznie szkoda, taki pięknościowy był sad
      • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 20:58
        A nie możesz jakoś ratować tego rododendrona? Kiedy go wsadziłaś?
        Kurcze, rozumiem Twój ból, bo też mi szkoda każdej padniętej rośliny. Mam tak samo w kwestii ulubionej pogody...
        A ogród - właśnie podlewam suspicious Miało padać, ale u mnie - jak zwykle Kalifornia...
        • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:02
          Takie OT
          Glicynia mi powtórnie zakwitła. Normalne to? Oczywiście, nie jest obsypana kwieciem, ale pojedyncze pąki się pojawiły.
          • kosmos_pierzasty Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:14
            Mnie właśnie rododendrony kwitną po raz drugi. I też nie wiem, czy to normalne. Bo że truskawki, to chyb tak?
            • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:39
              No załapałam, kim jesteś smile
              U mnie rododendrony mają podejrzanie wielkie pąki. I się zastanawiam, czy przypadkiem nie zamierzają zakwitnąć...
          • heca7 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:40
            Zdarza się. U mnie ponownie kwitnie klematis i magnolia- a kwiatów ma od cholery.
          • solejrolia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:14
            kochamruskieileniwe napisała:

            > Takie OT
            > Glicynia mi powtórnie zakwitła. Normalne to? Oczywiście, nie jest obsypana kwie
            > ciem, ale pojedyncze pąki się pojawiły.

            Tak.
            Tylko to kwitnienie jest mniej atrakcyjne, same kwiaty są mało okazale.
      • barbibarbi Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:05
        Może odbije, poczekaj, odżywki podsyp zakwaszającej, zakop obok spróchniały pień - one to lubią.
    • lisciasty_pl Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:09
      U nas też masakra, trawę się udało posiać i utrzymać ale z krzakami nie ryzykujemy, trzeba poczekać uncertain
    • konsta-is-me Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:14
      Dla mnie cale lato stracone-zdycham w czasie takch upalow.i
      W domu gorecej niz na zewnatrz, nie ma czym oddychac.
      Leze caly dzien i tyle.
      Nie ma cieszenia sie latem, nie ma radosci jest wieczny koszmar i kombinowanie jak przezyc.
      • alaveda Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:18
        Jak susza? W moim zakątku owszem jest gorąco, ale parno i burzowo. Dopiero co we wtorek i środę lało prawie cały dzień. Pierwszy rok od kilku lat, kiedy nie musimy podlewać trawnika, a wszystko rośnie jak szalone.

        Najgorzej było bodajże 3 lata temu, kiecdy od połowy lipca prawie do końca sierpnia była lampa powyżej 30C.

        Było sobie klimę założyć smile
        • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:22
          Taka:wiadomosci.wp.pl/susza-w-polsce-najgorzej-jest-w-okolicy-poznania-niedobory-wody-w-polsce-powiekszaja-sie-6273267342386817a
          • alaveda Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:26
            Poznań i okolice to niewielki kawałek Polski. U mnie deszcz w tym roku pada regularnie, średnio co tydzień. Ąż się boję roboty po powrocie z wakacji, ponoć ogród zamienia nam się w dżunglę smile
            • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:28
              Przeczytaj artykuł jeszcze raz.
              • alaveda Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:39
                Mój ogród nie jest wytapetowany artykułami big_grin
                • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:40
                  To twój problem. tongue_out
                  • alaveda Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:43
                    Rzeczywiście, walka na nadmierną wegetacją w moim ogrodzie to mój problem smile

                    nickbezznaczenia napisał(a):

                    > To twój problem. tongue_out
                    • solejrolia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:19
                      Akurat okolice Poznania stepowieją, i o braku wody słychać tam od dawna, i co roku.

                      (O stepowieniu uslyszalam po raz pierwszy na studiach - uczono mnie tego pod koniec ubiegłego wieku wink )
        • konsta-is-me Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:20
          We Wrocku chyba od maja jest powyzej 30 a na pewno od lipca.
          • little_fish Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 09:43
            He he he, wychodzi na to, że dwa Wrocławie w kraju mamy: "Wrocław. Koniec czerwca i początek lipca był straszny. Dzień przed zakończeniem roku szkolnego był jeszcze upalny, a potem jak pieprznęło to od razu na 18 stopni. I tak trzymało prawie cały miesiąc z krótkimi przerwami." 😂😂😂
            • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 12:41
              Dokladnie pamietam, ze we Wroclawiu, zaraz po zakonvzeniu roku szkolnego spadla temperatura i zaczelo padac. (I trwalo to ze 3 tyg.) Bo sie smialismy, ze od razu widac, ze sie zaczely sie wakacje.
      • werdipurke Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:02
        to załóż klimę w domu, czas najwyższy
        • ala.maciejka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 17:44
          Bardzo jej to pomoże na suszę.
          I na konieczność wychodzenia z domu.
          • werdipurke Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 12:30
            sory ale ona nie pisze o wychodzeniu tylko o tym ze w domu gorecej niz na zewnatrz, ze zdycha i ze lezy więc owszem polecam klimę.
    • kosmos_pierzasty Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:17
      Współczuję sad

      Powiem Ci, że ja sadzę tylko w zasięgu węża i latam potem i podlewam (mąż długi wąż nam zainstalował, za co go błogosławię - chyba 50m). Jeden bez posadziłam daleko przy bramie, ale bez to raz, że odporny na suszę, dwa, że jak już trzeba, to idę do niego z konewką. Szczęśliwie wszystko żyje.
    • jola-kotka Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:22
      Kocham upaly ale faktycznie cos za bardzo bo
      u mnie nawadnianie nie dalo rady cos na wiecej przestawiali i trawa i tak w wielu miejscach zolta. Kwiaty ok.
    • muchy_w_nosie Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:31
      5 lat temu uschła mi nawet jarzębina ktora miała już 6 lat, dereń, oczar, cyprysik, budleja, wyschły porzeczki i agrest oraz brzoskwinia - na zawsze. Teraz różaneczniki 10 letnie zdychają, trawy nie mam prawie wcale, został szczaw i babka lancetowa. Ale u mojej babci w górach jest tak zielono jak u mnie w kwietniu.
      • muchy_w_nosie Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:36
        Ja jestem w strefie klimatycznej 7a pod Wrocławiem, klasa V gleby na piaskach mocnych, wiatry od odry wywiewają całą wilgoć, tu jest jak na pustyni.
      • kropka_kom Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:17
        Dlatego zamontuję sobie w ogrodzie nawadnianie i oczywiscie klimę w domu.
    • lucyjkama Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:35
      Hmmmm... mi w tym roku porodziło wiśni jak rzadko, jabłoń która ma najlepsze owoce na świecie pierwszy raz ma owoce po 3 letniej przerwie i tych jabłek jest zatrzęsienie. Nic nie uschło, rododendrony kwitły ślicznie, róże też, pięknie przyjęły się krzaki sadzone przy płocie żeby nieco odgrodzić się od sąsiada. Podlewaliśmy codziennie.
      Dla mnie lato było cuuuudowne, ryczeć mi się chce i łapie mnie depresja na myśl o chłodach, spadających liściach i krótkich dniach.
      • muchy_w_nosie Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:38
        Ale owocowanie to nie od suszy na wiosne czy w lecie zależy ale od zimy i wiosennych przymrozkow, ktore byly łagodne, też mam jabłka, aktualnie opadają po kolei a to kosztela i ligol więc jeszcze na nie nie pora.
      • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:39
        A jak tam pietruszka?
        • lucyjkama Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:44
          Raczej mało osób ma pietruszkę w przydomowym ogrodzie na miejskim osiedlu big_grin
          A szkoda bo ponoć droga jak trufle wink
          • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:47
            A teraz zastanów się dlaczego.

            lucyjkama: ' A szkoda bo ponoć droga jak trufle'
            • lucyjkama Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:48
              Każdy wie dlaczego.
              • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:51
                Najwyraźniej owa wiedza jest w tym wątku nie do końca dostępna w przypadku dwóch osób.
      • alaveda Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:41
        lucyjkama napisała:

        > Hmmmm... mi w tym roku porodziło wiśni jak rzadko, jabłoń która ma najlepsze ow
        > oce na świecie pierwszy raz ma owoce po 3 letniej przerwie i tych jabłek jest z
        > atrzęsienie. Nic nie uschło, rododendrony kwitły ślicznie, róże też, pięknie pr
        > zyjęły się krzaki sadzone przy płocie żeby nieco odgrodzić się od sąsiada. Podl
        > ewaliśmy codziennie.
        > Dla mnie lato było cuuuudowne, ryczeć mi się chce i łapie mnie depresja na myśl
        > o chłodach, spadających liściach i krótkich dniach.

        Ponoć jesień ma być też ciepła, jak dobrze pójdzie sezon grillowy będzie do końca października smile
        • lucyjkama Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:45
          Oby tak było jakżeś rzekła smile
      • bywalec.hoteli Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 00:40
        lato jeszcze ponad miesiąc bedzie przecież smile
    • hanusinamama Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:48
      Rozumiem cię, bo ja najlepiej czuje w temperaturach 16-20 stopni. Ale tych drzewek krzaczków nie spisuj na straty. Moje wisnie tez straciły juz wszystkie liscie, owoców było mało...tesc powiedzial ze tak sobie radza rosliny w upały.
    • mamtrzykoty Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:52
      A gdzie ty mieszkasz, w Polsce? Bo u mnie, pod Warszawą to ciągle deszcz pada i bez przerwy jest wilgotno, jak w dżungli. Co ja bym dała za to, żeby się sucho wrszcie zrobiło! Nie cierpię, jak jest gorąco i wilgotno bo czuję się jakbym cały czas w łaźni parowej siedziała.
      • nickbezznaczenia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 21:56
        Link:warszawa.naszemiasto.pl/artykul/susza-wciaz-panuje-na-mazowszu-fala-upalow-spowodowala,4755095,artgal,t,id,tm.html
        • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:34
          A ja w Warszawie czekam na deszcz. Gdzie pod Warszawą tak pada???
          Już pisałam, dzisiaj teoretycznie w Warszawie miało padać. Patrzyłam na radary. Do pewnego momentu wyglądało pięknie. No a potem, front deszczowy się rozdzielił i Warszawę ominął. Może leciutko zahaczyło o same krańce zachodnie.
          • ala.maciejka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 00:16
            Nie zahaczyło. Też czekałam jak kania dżdżu.
      • koronka2012 Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:02
        mamtrzykoty napisała:

        > A gdzie ty mieszkasz, w Polsce? Bo u mnie, pod Warszawą to ciągle deszcz pada i
        > bez przerwy jest wilgotno, jak w dżungli.

        Gdzie kurna tak pada pod Warszawą? w Wilanowie pierwszy porządniejszy deszcz od paru tygodni był w zeszłą sobotę, bo 3 minutowego pokropienia nie sposób nazwać deszczem.
        • mamtrzykoty Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 00:03
          Na zachód od Wilanowa, tzn południowy zachódod od Warszawy.
          Widocznie pada tylko tam, gdzie ja jestem.
          W Kielcach byłam w zeszłym tygodniu i też lało.
          Wyjeżdżałam rano z Warszawy - lało tak, że taksówką na dworzec pojechałam, bo się z domu wyjść nie dało. W Kielcach lało przez dwa dni, wróciłam do Warszawy znowu lało.
          Gdzie wy suszę widzicie??
          • berdebul Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:02
            NA moim południowym zachodzie prawie w ogóle nie pada. Wczoraj trochę, wczesniej burza w (chyba) wtorek.
          • magia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 21:32
            Na moim zachodzie nic nie pada. Wczoraj miała być burza. Zobaczyłam 3 błyskawice i pomzylo przez 4 minuty. Szlag by to.
      • coannawie Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:55
        Przyłączam się do doniesień o całkowitym braku deszczu w Warszawie. Wilanów suchy jak pieprz i gorący jak piekarnik.

        Ale ja też z tych, którzy najszczęśliwsi są od wczesnego października do późnego marca. Wiatr, chmury, długie wieczory. Z pewnością tak właśnie wygląda niebo.
    • simply_z Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:16
      ciemnolubna mówisz? zapraszam w listopadzie do małopolski. Wyobraź sobie smog, smród, od czasu do czasu szare zwały śniegu, zacinający obrzydliwie deszcz. Delicje nad delicjami.
      • konsta-is-me Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:22
        Czyli zima we Wroclawiu 😁
        Tylko wiatru wiecej chyba.
        Juz chyba tylko na wschodzie jest snieg
      • jolie Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 10:03
        Zacinający deszcz w sezonie smogowym to akurat wybawienie, oby w listopadzie było go jak najwięcej w Krakowie. Najgorsze są te jesienne wyże - powietrze jest wtedy tragiczne.
    • kropkacom Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:42
      Wszystko usycha w oczach...
      • solejrolia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:00
        Wysycha tam gdzie nie jest podlewane.
        U nas zresztą co jakiś czas regularnie pada. Np dziś padalo popoludniu, jutro też zapowiadają.
        • kropkacom Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:14
          Wiesz u mnie w "województwie" są już miejsca gdzie woda jest reglamentowana i nie ma mowy o podlewaniu. Zresztą nikt nie próbuje i nigdy nie próbował wszystkiego podlewać. Nawet Zieleń Miejska.
        • z_lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:54
          W większości gmin wielkopolskich (i podejrzewam, że lubuskich też) jest całkowity zakaz podlewania ogrodów.
          • memphis90 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:12
            Nie spotkałam się z zakazem podlewania w Wielkopolsce.
            • z_lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:47
              Rokietnica, Dopiewo, Margonin
              Rakoniewice
              Krzywiń
              Połajewo

              Część gmin nie zakazuje, ale apeluje:
              Mosina, Kórnik, Luboń

              To tak szybkim ruchem, więcej mi się nie chce szukać.

              • meursalut Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 18:02
                Tak, jest okropnie sucho w Wielkopolsce. U mnie - południowy koniec Poznania padało raz albo dwa (od czerwca) - ostatnia ulewa ponad miesiąc temu. Mżawki się zdarzyły. Ze trzy razy od maja.
    • solejrolia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 22:56
      Marudzisz. Załóż sobie automatyczne nawadnianie, i dla równowagi porównaj sobie ubiegły sezon, a jakże,ogrodniczy, to Ci zaraz poprawi się humor:
      wiosny nie było, lata, no nie było. Byla jesień. Tylko jesień.
      Nie będę Ci rozpisywać w szczegółach bo to już było, ale zapewniam my w zeszłym roku nie pracowaliśmy bo pogoda i warunki panujące nie pozwoliły nam na to, i wszystkie prace przeszły na ten rok. Takze w tym roku jest trudno, bo w tych temperaturach jest trudno pracowac, ale bez przesady.
      • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:12
        Solejrolia - jaki jest koszt automatycznego nawadniania w ogrodzie ok 1000 m2 ?
        Może wiesz?
        • solejrolia Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:26
          Nie mam takich wyliczeń bo nawadnianie, jego koszt, zależy od skomplikowania ogrodu, ilość trawnika i jego kształt/y, ale tez jaki sterownik, ilość sekcji i in.
          • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:31
            Nie chodzi mi o konkretną kwotę, jedynie o rząd wielkości. I czy chodzi o kilka tysięcy, czy kilkanaście...
            • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:32
              oj urwało mi.
              Chodzi mi o najniższy koszt. No nie wiem - całość to trawnik np. Czyli o kwotę startową...
              • magia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 02:45
                Jeśli sama kopiesz i kupujesz osprzęt i układasz to 8 tys, jeśli bierzesz firmę, 2x tyle.
                • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:36
                  Z czego ten osprzet? Ze zlota?
                  • magia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 14:33
                    Same zraszacze mogą kosztować nawet 70zl za szt. Wszystko zalezy od układu trawników i rabat na działce, źródła wody.
                    Mówię o profesjonalnym niemalże inteligentnym systemie, który załącza się sam.
                    • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 14:46
                      No chyba, ze tak. Ja mam po prostu system węży z dziurkami i kompensacją, podlaczany do kranu przez inteligentnego operatora.
                      • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 14:47
                        No i jak juz pisalam, przy zraszaniu sa bardzo duze straty przez parowanie.
                        • magia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 15:25
                          Zapewne tak jest gdy robisz to za dnia. Zraszacze można ustawić na 4 rano i wtedy straty będą dużo mniejsze, bo powietrze jest nasycone i skrapla się
                          • heca7 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 22:01
                            Moje włączają się o 23.30. Każda sekcja jest podlewana przez 10 minut.
                • thea19 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 21:41
                  bzdura. osprzet nie kosztuje 8tys. na tys m2 dzialki to max 2,5tys zl. i mowie o cenach w wawie.
                  • magia Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 00:25
                    Wszystko zależy od stopnia skomplikowania ogrodka. Można mieć na 1000m jeden trawnik który obskoczysz jedną sekcja z 10 zraszaczami, a można mieć 6 trawników z 50 zraszaczami.
                    Mam 250m trawnika z 35zraszaczami, sam osprzęt to prawie 4 tys w tanim sklepie internetowym.
        • heca7 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 06:46
          U nas podlewany jest tylko trwanik. 3 obwody, 10 spryskiwaczy. Założono nam to za 3200. Ta część działki ma jakieś 560m2 ale stoi na niej połówka bliźniaka. Znaczną część tej działki zajmują jednak oczko wodne, klomby z kwiatami, podjazd, wiata.
          Wygoda bardzo duża. Podlewanie włącza się o 23.30. Nikt nie biega i mnie przestawia spryskiwacza. Czas się oszczędza.
          Myślę, że u Ciebie koszt byłby dwa razy większy.
          • magia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 09:28
            Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego projektu. Ja mam 500m ogródka w tym 250m trawnika a właściwie 5 trawników. Do ich podlania idzie 35 mprotatorow. W sumie mam 6 sekcji zraszaczy + 200m linia kroplujaca z kompensacją.
            Całość mi wyszła 7tys, przez zewn. Firmę.
            • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 09:45
              Ja mam 16 arow dzialki i narazie 150 m linii kroplujacej pod zywoplot z cisow i tujek, pod winogrona i pod hortensje, plus koncowki regulujace cisnienie. W sumie jakies 300 zl 😎
              A ze zraszaczy polowa wody prauje w powietrze.
            • thea19 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 21:50
              to jest az niemozliwe by tyle zraszaczy bylo potrzebne na taka powierzchnie
              • magia Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 00:29
                Ależ jest. Wystarczy że trawniki są długie i waskie, a projekt zrobiony zgodnie z zasadami.
                Paradoksalnie im mniejszy trawnik, ale długi albo o nietypowym kształcie tym więcej zraszaczy na nim.
                • thea19 Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 08:43
                  znasz sie na tym czy gdybasz? bo ja mam na koncie wiele nawodnien na roznych ogrodkach i nie wierze, ze nie dalo sie inaczej
                  • magia Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 09:21
                    Nie gdybań. Ten projekt był analizowany przez 3 różne firmy, dodatkowo wrzucałam go na pożarcie na 2 fora tematyczne, zmiany były kosmetyczne. Ilość zraszaczy wahała się między 32 a 35.
                    Mam go dopasowany dokładnie do moich warunków wodno terenowych.
                    • thea19 Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 12:28
                      jesli to nie problem, to podrzuc mi go na gazetowy bo to jest az niemozliwe
          • kochamruskieileniwe Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 21:39
            Podpiełam się pod Ciebie - ale wszystkim dziekuję za informację.
            Muszę zacząć zbierać kasę big_grin, bo na razie wszystkie plany ogrodowe wzięły w łeb przez niespodziewane wydatki zdrowotne uncertain
            I jeszcze będą w grudniu, niestety...
            Ale przyszły rok powinien być lepszy. No ile w końcu można spadać w dół?
        • 1matka-polka Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 09:27
          Zrob sobie linie kroplujace, takie jak w sadach. To sa grosze. I latwo sie rozlada wokol krzewow. Podlaczasz raz na tydzien do kranu na 4 godziny i podlane. W tym roku polozylismy to ustrojstwo, bo schną juz leszczyny, kaliny i bez. Szok.
      • vinca Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:27
        Taka woda niewiele jest warta. Ja regularnie podlewam, a i tak widzę, zę po porządnym deszczu wszystko dopiero pieknie zaczyna rosnąć.
    • andaba Re: Susza i upały - stracony rok 18.08.18, 23:12
      Jesteś z Dolnego Śląska? Bo tam podobno straszna susza.
      W Krakowie i na Podkarpaciu od połowy kwietnia było dwa miesiące upałów i suszy, ale potem juz padało, w zeszłym roku było dużo gorzej, mniej opadów, większe upały.
      • silencia.furiosa Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 09:03
        Jezeli chodzi o opady to chyba było podobnie w zeszłym roku, natomiast upały są w tym roku duzo większe.
        • silencia.furiosa Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 11:30
          W Krakowie, oczywiście.
        • jolie Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 12:50
          W mojej ocenie w tym roku jest gorzej tzn. bardziej sucho przez bardzo suchą wiosnę w Krakowie. 1-2 dni po Wielkanocy już było 26 stopni, kwiecień był suchy ekstremalnie, zaczęło trochę padać (2-3 dni) w połowie maja. Maj też zresztą był upalny. W ubiegłym roku wiosna nie była tak upalna.
      • mamalgosia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 10:48
        U nas pozostało upalne i bezfeszczowo
    • ania-z-lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 07:34
      A dla mnie to wspaniały rok, jełśi chodzi o ogród. Tyle owoców się nie spodziewałam. Pełno gruszek, śliwek. Obrodziły nawet brzoskwinie ciasteczkowe i nektaryny, nie mówiąc o tonach malin, jeżyn, porzeczek, agrestu, jagód. Pogodę mamy idealną. Upał, to fakt, ale regularnie ulewy. Nawet niespecjalnie muszę podlewać. No i fakt, nic w tym roku nowego nie sadziłam, oprócz jednej borówki amerykańskiej.
    • z_lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:02
      A ja w związku z tym dziękuję losowi, że urodziłam się w tym właśnie miejscu i czasie i fizyczne przeżycie mojej rodziny nie jest zależne od bieżących zbiorów.
      • ania-z-lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:08
        Dokładnie. Ta sama refleksja mnie naszła przy ktorejś z kolei obserwacji mojego ogrodu jak kolejną partię owoców szlag trafiał z rozmaitych przyczyn. I tak sobie pomyśleliśmy, rolnicy to jednak mają przewalone.
        • z_lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:49
          Jak to mówią "jak nie wypiecze, to wysiecze", a i tak najgorszą klęską jest klęska urodzaju.
          • z_lasu Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:53
            Za wcześnie wysłałam.

            Dlatego w życiu nie chciałabym pracować w rolnictwie. Ale bardziej miałam na myśli czasy, kiedy pole musiało wyżywić rodzinę, która na nim pracowała i fatalne zbiory oznaczały śmiertelny głód.
            • andaba Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 09:36
              Tak, to jest racja. Za każdym razem, jak mi coś szlag trafia z przyczyn niezależnych dziękuje Bogu, że te owoce, buraki, czy co tam zgnije, to tylko ułamek naszego wyżywienia, który można odkupić lub zrezygnować - a nie jedyne źródło utrzymania.

              Choć mimo wszystko natura wilka do lasu ciągnie i marzy mi się powrót na gospodarkę. Jak patrzę na kurki czy krówki to mi sie płakać chce, że nie moje.
    • vinca Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:26
      Może po prostu stanowisko im nie odpowiadało? U mnie wsadzona w tym roku róża pnąca rosnie i kwitnie po prostu jak szalona. 2 maleńkie brzoskwinie posadzone wiosną miały tyle owoców, że omal gałęzi nie połamały. Jedna z hortensji kwitnie cały czas, ale druga (pnąca) widzę, że pada.
    • mae224 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 08:58
      Współczuję, ale niestety takie są wady ogrodnictwa. U mnie padało, ale za to w zeszłym roku była zima i mróz bez pokrywy śnieżnej sad wiesz, wymarzły mi lawendy, wisteria, róża... było mi żal. A za to kilka lat wcześniej spadł potężny grad i do zera wybił wszystkie hosty i winorośl. Każdy rok jest inny w ogrodzie, jakoś trzeba żyć wink
    • mamalgosia Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 10:46
      U nas też od połowy kwietnia praktycznie 27-33 codziennie. Była przerwa, akurat wtedy wyjechalam.
      Deszcz pada średnio raz na 15 dni, słaby, wyparowujacy natychmiast. Raz była burza.
      Podlewamy rosliny obficie codziennie, wyglądają bardzo ładnie, ale rachunki za wodę wysokie.

      Mam klime w domu, ale chciałabym mieć uprawiać jakąś aktywność ruchową na zewnątrz i nie jestem w stanie. Starosc+wada serca+ upał, no nie da się. W efekcie jestem nastawiona na przetrwanie, a nie o to chodzi.

      Podobno lato do końca pazdziernika
      • andaba Re: Susza i upały - stracony rok 20.08.18, 08:56
        Weź nie strasz, ja jutro do Krakowa wracam i już mam dość.
    • sineado Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 12:24
      Ja napiszę o swoim ogródku. Mam wszystkiego za dużo. Ogórki, pomidory, cukinie rozdaje bo nie mam już co z tym zrobic. Powkladalam do słoików bardzo dużo ale więcej mi już nie trzeba. Jabłka, śliwki, brzoskwinie uginaja się od owoców. Czereśnie, porzeczki, maliny, wszystkiego jest ogrom. Nie pamiętam kiedy tak wszystko obrodzilo. Deszczu mogłoby być więcej ale klęska urodzaju i tak u nas panuje. Śląskie...
    • kochamjesien79 Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 17:52
      Też czekam na jesień. U mnie akurat sporo padało, ale upał daje się we znaki.
      Czemu piszesz że nie będzie jesieni????? Ja sobie wyobrażam że będzie. Długa. Z babim latem. Szarościami. Wrzosami. Chryzantemami. Jesiennymi świętami. Długimi wieczorami.
      Mogę tak długo wyliczać, ale się opanuję
    • lellapolella Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 18:48
      czekoladazkremem napisała:

      > Upały u nas od kwietnia. Wiosny nie było, od ra
      > zu lato i od razu sucho.

      U mnie jest tak samo, ale akurat w moich okolicznościach przyrody to błogosławieństwo, bo ogród mam z wysokim poziomem wód gruntowych - w dolinie rzeki. Upały lubię, choć przyznam, że nawet ja mam odrobinę przesyt. Ale takich róż, jak w tym roku, papryk, bakłażanów i innych ciepłolubów nie miałam jak żyję, kąpieli w jeziorze i kajakowania też zaliczyłam jak nigdy. Klęskę miałam w poprzednim roku, przez dwa tygodnie ogród stał w wodzie a potem też nie było dużo lepiej. Współczuję strat i zawodu, powiem tak: fortuna kołem się toczy, pogoda także i dziękujmy bogini, że mamy ogrody dla przyjemności, a nie hektary na przeżycie.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Susza i upały - stracony rok 19.08.18, 22:02
      Superkomputer mówi, że koniec naszej cywilizacji nastąpi w 2040 roku a pierwsze objawy będą już w 2020 wink także wiesz - może to już jakieś symptomy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka