anilka
22.08.18, 14:35
Jak to jest z odchudzaniem? Ograniczenie węglowodanów powoduje u mnie spadek wagi, reguluje mi się również wtedy apetyt, (nie mam napadów głodu) i i poziom cukru ( chyba, bo nie mierzyłam). Nie muszę podjadać, nie mam odczucia, że jak zaraz nie zjem to będzie mi słabo.Czuję się też wyraźnie dużo lepiej fizycznie, mam energię. I chudnę, co ważne, bo mam trochę do zrzucenia.
Ale czuję też wtedy, że mózg mi się wyłącza, dosłownie nie potrafię myśleć.
Ostania próba wyglądała tak - prawie 4 tygodnie diety, prawie 3 kilo mniej. Rano płatki z czymś, lub kanapki i kawa, obiad mięso plus warzywa, a jak obiad np z makaronem to śniadanie bez węgli, podwieczorek np. jogurt z borówkami i jako posypka trochę granoli. Kolacja białkowa plus warzywa.
Daję więcej węglowodanów to nie chudnę, daję mniej, waga leci ale pamięć i myślenie siada.
Jak z tego wybrnąć?