mamalgosia
09.09.18, 13:17
w takiej (hipotetycznej rzecz jasna) sytuacji:
Uczeń klasy ósmej, rocznik 2005 (czyli ma niejako rok w zapasie) ma punktów za świadectwo i za egzamin tyle, że w zwykłym roczniku dostałby się do sensownej szkoły. Niestety w roczniku podwójnym nie dostaje się do żadnej z trzech wyznaczonych szkół.
W dodatkowym naborze są same szkoły, których ani to dziecko, ani jego rodzice nie akceptują jako ścieżki życiowej.
A więc dziecko nie idzie do szkoły nigdzie, z zamiarem wystartowania w rekrutacji za rok.
Kiedy się zorientują, że nie spełnia obowiazku szkolnego? Może w grudniu po południu?
I co zrobią?
Nakażą chodzić do jakiejś szkoły, a dziecko pójdzie dwa dni, potem rodzic wypisze usprawiedliwienie na tydzień, potem lekarz bo akurat się przytrafi choroba, potem jakies 3 dni pójdzie i od nowa. Roku nie zaliczy, ale ma to gdzieś.
Albo edukacja domowa. Przy czym nie zdaje żadnych egzaminów, bo po co.