Mój durny gnój kopytny znów zaczął gryźć. Nie ludzi, ale inne konie. Było tak już wcześniej, pomogła czasowa izolacja i reakcja na każdą próbę gryzienia, ale problem znów się pojawił. Jest od miesiąca w nowym stadzie, wprowadzany powoli i na początku było dobrze, grzeczny jak aniołeczek. Ale już się zadomowił I próbuje pokazać, że ma jaja.... których nie ma... Żal mi go znów izolować, ale przecież inne konie też nie mogą wiecznie pogryzione chodzić

żeby szczypał tylko to ok, ale on gryzie tak, że pióra lecą

konia kanibala mam