polny.kwiat87 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 08:34 Film świetny. Kontrast między zwiastunem, a samym filmem to dodatkowy środek wyrazu, człowiek idzie spodziewając się, że przy popcornie dowie się o tym co i tak wie, w przewidywalny sposób, a dostaje coś zupełnie innego. Sala była pełna, a cisza jakiej dawno nie słyszałam. Sama czytając recenzje spodziewałam się niespodzianki, ale nie takiej i nie tak mocnej. Niestety, kto się nie przełamie nie będzie wiedział o czym mówią ci, którzy film zobaczą. Odwołania do znanych historii uniemożliwiają oskarżenie, że autora scenariusza i reżysera wyobraźnia poniosła, a sam widz traci złudzenia, które ma słysząc kolejną historię i myśląc, że teraz coś się musi ruszyć. Było ich wiele i nic się nie zmienia, a sam film w sumie pokazuje dlaczego nic się po nim nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
tinywee Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 08:52 Nasuwa mi się pytanie, czy bycie uwikłanym, bycie ofiarą samemu, umniejsza winę? Myślę, że nie. Ale też przypomina mi się zdanie "All I do know is that life cannot be understood without much charity, cannot be lived without much charity". Chociaż - autor tych słów też, zdaje się, nie był niewinny.. Scena, która mi utkwiła najbardziej złowieszczo, to burnyje apłodismienty. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 12:07 Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć czy bycie ofiarą umniejsza naszą winę. Na pewno można wyciągnąć wniosek, że zło rodzi zło, powiela i multiplikuje. Zło pączkuje i się rozsiewa. Nie obumiera samo z siebie. I dlatego trzeba je wyplenić. Żeby nie zadusiło nas w przyszłości. Smarzowski próbuje też pokazać, że dobro rodzi dobro ale dla mnie to polukrowanie na potrzeby filmu. Każdy przecież widzi, że w życiu tak prosta zasadanie obowiązuje. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
polny.kwiat87 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 12:21 Uwaga, ocieramy się o spoiler! Nie umniejsza, bo taka argumentacja sprowadziłaby nas do szukania usprawiedliwienia dla każdego draństwa na świecie. Poznanie kontekstu pozwala na zrozumienie, ale zrozumienie nie może oznaczać akceptacji. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 09:42 Dokładnie tak. Zwłaszcza że dwie osoby doswiadczajace tej samej krzywdy zachowały się jednak inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:25 dziennik-niecodziennik napisała: > Zwłaszcza że dwie osoby doswiadczajace tej samej krzywdy zachowa y się jednak inaczej. Ale oni nie doświadczyli tej samej krzywdy! Jeden był ofiarą, drugi "tylko" obserwatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:46 MOŻLIWE SPOILERY!!!! wiesz, ja bym tam głowy nie dawała czy byl tylko obserwatorem. niby pokazane nie było, ale prawdopodobienstwo że go podobnie potraktowali jest wysokie. przypuszczam ze swoje wycierpiał. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:54 Generalnie to obaj byli ofiarami przemocy, ale tylko jeden został skrzywdzony fizycznie. Trzymajmy się tego co było w filmie. Jeden był ofiarą przemocy fizycznej - to nie ulega wątpliwości. Na tej traumie została zbudowana postać. W przypadku drugiego wiemy, że był biernym obserwatorem przemocy. Oglądanie takich obrazów go wypaczyło. Też jest ofiarą przemocy, ale fizycznie go nie skrzywdzony. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:31 "Generalnie to obaj byli ofiarami przemocy, ale tylko jeden został skrzywdzony fizycznie" Byłam przekonana , że Lisowski był tym chłopcem pobitym i zgwałconym, a nie jednym z obserwatorów. Cóż chyba muszę obejrzeć film jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
iwles makurokurosek 01.10.18, 11:36 Może pamiętasz ? jest scena, kiedy Braciak siedzi na łóżku w sierocińcu i wracają do niego obrazy z dzieciństwa - tutaj zbliżenie kamery na jego twarz, po czym obraz przenosi się w przeszłość na twarz z takimi samymi "pustymi" oczami dziecka obserwującego. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Nie czytać, spoiler. 01.10.18, 11:56 iwles napisała: > Może pamiętasz ? > jest scena, kiedy Braciak siedzi na łóżku w sierocińcu i wracają do niego obraz > y z dzieciństwa - tutaj zbliżenie kamery na jego twarz, po czym obraz przenosi > się w przeszłość na twarz z takimi samymi "pustymi" oczami dziecka obserwująceg > o. Owszem, poza tym obaj wykorzystani przez niego w dorosłości chłopcy mieli taki nieco anielski wygląd i dłuższe włosy. Tak jak ten gwałcony w sierocińcu chłopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: makurokurosek 01.10.18, 12:01 Spojler!!! iwles napisała: > zbliżenie kamery na jego twarz, po czym obraz przenosi się w przeszłość na twarz z takimi samymi "pustymi" oczami dziecka obserwującego. A według mnie on nie miał pustych oczu, tylko patrzył z przerażeniem pomieszanym z fascynacją. Ten chłopiec super to zagrał. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: makurokurosek 02.10.18, 11:09 no ja widziałam tylko przerażenie i ciemność. ten moment, kiedy dziecko zmienia się na zawsze i dorosły w nim także. ta ciemność w oczach jak studnia bez dna. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: makurokurosek 01.10.18, 13:05 Dodatkowo siedział w tym samym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
huexido Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 08:52 Film świetny i wstrząsający, wciska w fotel. Tam nie dzieje się nic, co by nie miało miejsca w rzeczywistości i to mówi wiele nie o instytucji, ale o nas samych, bo nadal pozwalamy na to i konserwujemy ten układ. A sama histeria z niewyświetlaniem jest jego fenomenalnym dopełnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 10:06 Wypowiedź księdza o filmie, bardzo uczciwa i zrównoważona, według mnie www.youtube.com/watch?v=wdFWjnY9wno Odpowiedz Link Zgłoś
wispar1 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 15:01 Wypowiedź księdza brzmi "módlmy się by ci źli się nawrócili". Zabrakło - "znajdźmy, rozliczmy i ukarzmy winnych". Skojarzyło mi się to z okładką katolickiego pisemka kościelnego "Nie ma złych kapłanów, są tylko tacy za których wierni się za mało modlą". Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 18:35 Doskonały film. Seans o 14, bo potem już nie było miejsc...i pełne kino. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 10:53 Multikino i Cinema City nie przyjmują rezerwacji, a na wieczorne seanse nue ma już za dużo miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 29.09.18, 21:47 Ja właśnie wróciłam. Nie rozumiem histerii i protestów. Nie było tam nic co by się nie wydarzyło. Trzebaby raczej się w końcu gruchnac w piersi i zabrać za oczyszczanie swych szeregów. A na seansie był nasz proboszcz!... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 10:03 Byłam wczoraj, nie napiszę nic nowego - świetny film. Popis gry aktorskiej, przejmujący Jakubik, wspaniały Gajos, żałośnie prawdziwy Więckiewicz i fenomenalny Braciak, to chyba moje największe zaskoczenie filmu. Jestem zachwycona tym, jak ta postać została zbudowana, od charakteryzacji i stylu do jej historii. Tym, co powinno zamknąć usta wszystkim to te dosłowne cytaty, o których wspominałyście. No tego nie da się obronić. Ja osobiście w reformy KK nie wierzę, mam natomiast nadzieję, że choć kilka osób po seansie pójdzie po rozum do głowy i przestanie wspierać to obrzydliwe towarzystwo choćby wysyłaniem dzieci na komunię. Dopóki ludzie będą odwracali głowy w polskim kościele NIC się nie zmieni. A ze smaczków w filmie - kto poznał, co grał biskupowi na harmoszce młody kleryk? Napis "Drogówka" na koszulce Jakubika na początku też nas rozwalił Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 11:50 "Drogowka" na koszulce mnie rozczuliła Najpierw grał Sokoły (na imprezie), ale w innych scenach nie pamiętam. W ogóle drugi plan był fajny, kwitnąca gejowska enklawa kleryków np. No i scenografia realistyczna, chyba nagroda jakaś za nią była. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 11:52 Grał mu fragment motywu z Czterech Pancernych 😂 mistrzostwo Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 11:57 A widzisz W ogóle Smarzowskiego warto oglądać po dwa razy, żeby sobie smaczki dokładnie wyłapać. Ja w Drogówce dopiero za drugim razem pewne rzeczy dojrzalam. Może przez tę szybką narrację i montaż kilkuklatkowy Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 13:30 Zgadzam się, na drugi plan i puszczanie oka do widza zwraca się uwagę dopiero później, gdy ogląda się Smarzowskiego bardziej na chłodno. Przynajmniej ja tak mam, zresztą pisałam kilka dni temu o tym w wątku, że filmy Smarzowskiego oglądam przynajmniej dwa razy. Jest jeden wyjątek - "Róża", ten film mnie kompletnie rozjechał i boję się go. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:15 kurcze musze zobaczyc jeszcze raz, nie zauwazyłam tych szczegółów. dla mnie genialna była postać biskupa. Gajos mistrzostwo. niby bez niuansów, ale on to zagrał tak... pięknie. po prostu pięknie. świetna rola Braciaka. I Jakubika też. chyba najmniej do popisu miał Więckiewicz, mi by się tu przydało więcej dramy w postaci. no ale moze to było prawdziwe, ta jego wyuczona bierność - w końcu był alkoholikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:27 Dla mnie Więckiewicz jako alkoholik zakochany w parafiance wypada przekonująco. Urocze love story jak na tak ciężki film. Odpowiedz Link Zgłoś
tinywee Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 17:51 "Drogowka" na koszulce mnie rozczuliła wink Bajdy też były, zdaje się (wesele). Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 16:47 Bylam z samego rana, kino pełne. Chyba nie doceniałam Smarzowskiego (choć wysoko ceniłam zawsze), bo film mnie zaskoczyl - bardzo smutny, gleboki i - ciepły. Jak mawia moja corka - ryje banię. Niektorzy w tym watku pytają o wine i karę - ja bym raczej pytala o przebudowę. Karanie pojedynczych winnych, chociaż oczywiste, niczego nie rozwiązuje, jest tylko małą cząstką procesu, ktory może przynieść zmianę. Byłabym za zniesieniem celibatu i kapłanstwem kobiet. Chcialabym też, żeby Smarzowski nakręcil film o pedofilii i wykorzystywaniu dziewczynek i kobiet. Po wyjsciu z kna pomyslalam, że skupiamy sie na księzach i pedofilii homoseksualnej (przy okazji geje obrywaja rykoszetem), a heteroseksualna hula w najlepsze, i cale spoleczeństwo zachowuje się w tym kontekście jak Koscioł. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 16:51 Sekielski kręci film dokumentalny o pedofilli w polskim KK. Można dołożyć cegiełkę, bo fundusze są od darczyńców. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 21:14 Właśnie wróciłam. U mnie podobnie, moje wrażenia to ogromny smutek. Dobrze go obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 22:50 Smutny. Delikatny jak na Smarzowskiego i w tym przypadku to zaleta. Inny niż się spodziewałam. Doskonałe kino. Jakubik wybitny. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 23:02 cosmetic.wipes napisała: > Smutny. Delikatny jak na Smarzowskiego i w tym przypadku to zaleta. Prawda? Delikatny nie tylko "jak na Smarzowskiego". Z empatią dla bohaterów. Nawet dla tego najgorszego. Może po tym poznać wielkie kino? Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 23:22 Wyraźnie widać, chociażby po wątku s. Bernadetty, że Smarzowski nic nie koloryzował, nie podkręcał na potrzeby filmu. Uznał, przecież słusznie, że same fakty sa juz tak straszne, ze wystarczą przebitki, kilka minut, bez pokazywania najgorszego. I sama historia tez jest stonowana- przecież tak naprawdę historia sierocińca Bernadetty wyszła na jaw podczas procesu o brutalne morderstwo na dziecku i pedofilię wychowanka tegoż sierocińca. Człowieka poniżej normy intelektualnej, bez normalnego życia w ogóle. W filmie Smarzowskiego ofiara Bernadetty to pedofil ale poza tym człowiek sukcesu- bogaty, wykształcony, ustosunkowany, nikogo nie mordował. Tu jest wyraźna tendencja do wysubtelnienia, przypudrowania rzeczywistości. Do nie epatowania brutalnością. Bo to co jest pokazane, jest już wystarczająco straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 30.09.18, 23:45 Bo też on trochę po linie chodzi. tytuł "Kler", tak ogolny, jest przez to bardzo niebezpieczny. I latwiej by pewnie bylo nakrecić film bez tego, co nazywasz "pudrowaniem". Ale wowczas stalby sie on wezwaniem do nagonki, a jest raczej wezwaniem do refleksji i zmiany. I do stanowczości, tego rodzaju co rejestratorki z izby przyjęć. Bardzo dobra scena. Jej rewers - młodziutki policjant w komisariacie - miodzio. A w kolo pienądze, pieniadze, pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:18 ta, ta scena w szpitalu to taki mały film o polskiej służbie zdrowia od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 06:44 Film rzeczywiscie wybitny, wyszłam z kina z bólem głowy, tak mnie znokautował. Jednak powiedzcie mimi, czy to jest normalne żeby na taki film zabierac dzieci 7-9 lat? Bo takie dzieci byly na sali kinowej. Rodzice mysleli, że to komedia czy o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 07:26 zwyczajnamatka napisał(a): > 7-9 lat? Bo takie dzieci byly na sali kinowej. Rodzice mysleli, że to komedia czy o co chodzi? Może ku przestrodze. A co myślicie o dzieciach, które zagrały w filmie? Mialybyscie opór, żeby puścić swoje dziecko do to takiej roli? Mam na mysli tylko rolę Ryśka i tego najstarszego chlopaka z sierocinca. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 09:40 Nie zgodzilabym się. Zwłaszcza na rolę tego starszego dreczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 06.10.18, 10:18 Miałabym wielki opór. Nie zgodziłabym się ani na żadną rolę ofiary, ani rolę tego małoletniego zwyrodnialca. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:19 >czy to jest normalne żeby na taki film zabierac dzieci 7-9 lat? o matko :0 przecież tam była scena gwałtu na dziecku ( Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:54 Ten film nie ma ograniczeń wiekowych? Odpowiedz Link Zgłoś
agata16.06 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 08:06 Byłam w sobotę. Zgadzam się, żadnej nagonki ani na religie ani na wiarę. Natomiast obnażone są grzechy duchownych. Bardzo dobry film. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 09:24 Przeczytałam cały wątek i wszystko, co chciałabym napisać, już tu jest - może poza: chciałabym, aby powstał "Kler 2". Film bardzo dobry film i świetnie zagrany. Mam poczucie, że jest prawdziwy, że to dokładnie tak to się odbywa w KK, który jest zbudowany jak struktura mafijna. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 09:39 Mafijna to nie, struktury te się jednak różnią. To po prostu korporacja. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 09:53 Smarzewski w wywiadzie dla Newsweeka zapowiedział już kolejny film: o Słowianach. Chce pokazać, że historia Polski nie zaczyna się w momencie chrztu Mieszka, ale dużo wcześniej. Cieszę się, że podejmie ten temat i kibicuję mu. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:07 Co ty mówisz? Super. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:01 byłam też. sala pełna, ludzie w każdym wieku, pełen przekrój. film wbija w fotel, już kilka minut po rozpoczęciu ludzie przestali chrupać popcornem i czipsami, sporadycznie było słychać komentarze - jak na salę pełną ludzi, to było niesamowite. postać Lisowskiego (Jacek Braciak) sprawia, że zimny dreszcz biegnie po plecach, serio. Gajos, wiadomo, Gajos to Gajos. ale dla mnie zawsze u Smarzowskiego najważniejszy jest Arek Jakubik. pamiętam jak sto lat temu oglądałam jakiś programik, w którym m.in. Edyta Jungowska komentowała jakiś film i zachwycała się rolą Jakubika. pomyślałam wtedy "wtf?", poguglałam i od tamtej pory jestem jego wielką fanką. on, jak chce, to ma taką melancholię, rozpacz, smutek w oczach, a jak chce to w tych oczach ma taki wkoorw, że strach. a za chwilę taką głupkowatą wesołość w spojrzeniu. no jak dla mnie to on potrafi tyle emocji w spojrzeniu przekazać jak żaden inny aktor. muzyka wyjątkowo dobrana do filmu, wyjątkowo. nic złego nie mogę o filmie powiedzieć, chyba tylko to, że żałuję, że pierwsze oglądanie już za mną i zazdroszczę tym ,którzy dopiero film zobaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 10:53 ja Ci powiem ze zaczynam sie o Jakubika martwic. Ma juz na koncie tyle ciezkich, ryjących głowę ról ze powinien z automatu dostac wsparcie psychologiczne przy zatrudnianiu. kiedys go nie znosiłam, wydawał mi sie byc takim menelowatym błaznem. ale im wiecej gra tym wyzszy szacun. Braciaka kocham od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:17 Ja Braciaka bardzo cenię, a po "Wołyniu" stwierdziłam, że jest genialny - on nie gra, tylko jest postacią. Ciekawa jestem tej roli w "Klerze". Do Jakubika nie mogę się przekonać - dla mnie on często za bardzo szarżuje w roli, za bardzo się stara i przez to mu nie wierzę. Ale to moje odczucia, talentu mu nie odmawiam. Na pewno i Braciak, i Jakubik mają szczęście, że kumplują się że Smarzowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:20 Nie rozczarujesz się, to jest postać przemyślana i dopracowana od a do z. Byłam pod ogromnym wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:29 no to tu masz to samo - Braciak jest swoją postacią, Jakubik po swojemu szarzuje (choc uwazam ze mimo takiej maniery aktorskiej on także staje się odtwarzaną postacią - dlatego sie martwię o jego psychikę). Więckiewicz zresztą tez, w pewnym momencie zastanawiałyśmy się czy on gra, czy po prostu jest pijany. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 12:42 Nie mogę się już doczekać seansu. Więckiewicz ma dla mnie to samo, co Jakubik, ale może się czepiam. I tak jestem ciekawa wszystkich postaci, na nowego Smarzowskiego zawsze się czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:09 ale tam jest jeszcze pełno epizodycznych perełek. Rafał Mohr, brrr, aż mi żołądek do góry podjeżdża na wspomnienie. Ksiądz Teodor (znany aktor, kompletnie nie pamiętam jego nazwiska) - znam osobiście takich ludzi! tylko bez koloratki. normalnie wypisz, wymaluj, dzisiaj we firmie o tym rozmawialiśmy. pewnie jeszcze kilka innych, ale na gorąco nie pamiętam. role dziecięce niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:27 > Rafał Mohr, brrr, aż mi żołądek do góry podjeżdża na wspomnienie. To ks. Jankowski, kapelan "Solidarności", czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:53 też tak myślę. liczyłam na Juluisza Paetza, bo on poznański, ale chyba zabrakło dla niego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:55 conena napisała: > liczyłam na Juluisza Paetza, bo on poznański, ale chyba zabrakło dla niego miej > sca. > O nim powinien być osobny film. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 14:00 Ale dla Wesołowskiego się znalazło - z przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:14 Wieckiewicz może cię zadziwić - jest całkiem inny niż zazwyczaj. W ogóle uważam, że Samarzowski wyciąga z aktorów coś, o co sami by się podejrzewali. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 14:28 Zgadzam się, ale również obsadza po warunkach (Więckiewicz w "Domu złym", Dorociński w "Róży", Lech Dyblik, Eryk Lubos - w każdej właściwie produkcji). Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:48 To się zdziwisz chyba. Wieckiewicz gra całkiem co innego niż zazwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 14:30 To dobrze, będzie ciekawiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 06.10.18, 10:21 Po seansie uważam, że Więckiewicz bardzo zalatywał prokuratorem Tomalą, nic zaskakującego. Odpowiedz Link Zgłoś
next_exit Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:27 Powiedzcie mi, czy w tym filmie są sceny przemocy - czy to wobec dorosłych, czy dzieci? czy jest dosłowny, brutalny? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:36 są sceny przemocy, ale brutalne "w domysle". nie jest dosłownie pokazane gwałcenie dziecka, ale jest to pokazane i zaaranżowane tak ze nie masz wątpliwosci co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:56 > Powiedzcie mi, czy w tym filmie są sceny przemocy Bicie i gwałcenie dziecka w sierocińcu jest pokazane dosłownie. Radość na twarzy nastoletniego gwałciciela wykonującego ruchy frykcyjne i widok jak następny nastolatek rozpina spodnie (bo to będzie gwałt zbiorowy) to jest scena dla ludzi o mocnych nerwach (( Na pewno 18+. Mój 13-latek dużo się nasłuchał o tym filmie, widział zwiastun (lekki i komediowy, co nieco przekłamuje), więc chciał pójść z nami, ale się nie zgodziliśmy. I dobrze. Wielu dorosłych nie może się otrząsnąć po tych scenach. Jak dla mnie mocną sceną jest ta, w której nagi chłopczyk leży w pościeli u księdza. Tak smutny, bez sił. To scena po gwałcie, samego gwałtu nie ma. Ale to jak on leży, jest brutalne inaczej - psychicznie. Mały leży, a ksiądz mu kładzie do głowy, że musi przysiąc, że nikomu nie powie, bo się będzie smażył w piekle. Serce się kraje. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 12:35 Słabo mi, myślałam, że to prędzej film wyśmiewający księży, typu "Pogrzeb co łaska, ale minimum..." Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 12:50 > Słabo mi, myślałam, że to prędzej film wyśmiewający księży, typu "Pogrzeb co łaska, ale minimum..." Nie. Są sceny takiego typu, ale one też nie są śmieszne. Przychodzi rodzina zamawiać pogrzeb i słyszy takie "ale minimum" albo "bardzo wierzący dają więcej", ale to nie jest śmieszne, tzn. może w zwiastunie jest, ale w filmie widok rodziny smutnej z powodu śmierci krewnego jest raczej przykry. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:06 Spoiler: + scena samobójstwa Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 13:50 No nie powiedziałabym że to jest pokazanie dosłowne. Ale każdy widać to inaczej traktuje. Odpowiedz Link Zgłoś
feliz_madre Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:57 Jest jedna scena przemocy bardzo brutalna wobec dziecka, ale bez zblizen. Jest scena gdy dziecko jest bite paskiem i jest scena przemocy dorosly-dorosly - z zaskoczenia, nie byłam przygotowana i aż mną wzdrygnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 12:13 > scena przemocy dorosly-dorosly - z zaskoczenia, nie byłam przygotowana i aż mną wzdrygnęło Jeśli masz na myśli scenę z Talarem, to ja ją widziałam przed oglądaniem filmu. Była jeśli nie w zwiastunie, to w jakichś innych fragmentach. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 11:49 Szykuje się jeszcze jeden mocny film w temacie, nareszcie! www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/agata-buzek-zagra-siostre-bernadette-bedzie-film-o-boromeuszkach,artykuly,419287,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 02.10.18, 11:23 ...i Sekielski z tym dokumentem. nie no, ja się nie pozbieram po tych filmach. Odpowiedz Link Zgłoś
briar_rose Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 12:03 Seans dopiero przede mną, ale już nie mogę się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
panpaniscus Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 15:12 Byłam w sobotę, zgadzam się w 100% co do zawartości filmu - nie widziałam "Zimnej wojny", więc nie porównam, ale Smarzowski a Pawlikowski to zupełnie inne klimaty (lubię obu za zupełnie inne rzeczy). Bardzo Smarzowski ten film, z zakończeniem wbijającym w fotel - ja zinterpretowałam je jako odwrócenie stołu, przystawienie lustra widzowi i sugestię, że wszyscy współobecni mają cząstkę udziału w tworzeniu rzeczywistości (piszę naokoło, by nie spojlerować). O lekarzach czy hutnikach jednak nie, bo dla mnie jednym z głównych wątków jest przeraźliwa samotność bohaterów, wynikająca z ich zawodu. Ale Smarzowski nie oskarża, nie krzyczy, nie propagandyzuje - ja mam zawsze wrażenie, że mówi "nic co ludzkie nie jest mi obce". To jest Kino. Pięć gwiazdek. Odpowiedz Link Zgłoś
luvyana Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 16:31 panpaniscus napisała: bo dla mnie jednym z głównych wątków jest > przeraźliwa samotność bohaterów, wynikająca z ich zawodu. dokładnie z tą refleksją wyszłam z kina! Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 01.10.18, 16:54 Tak, dokładnie! To jest jak ten młody ksiądz mówił - niby rodzina a każdy sam jak palec. Oni nie powinni być samotni, może wtedy byłoby lepiej, zdrowiej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles na bardzo duży plus - dźwięk ! 02.10.18, 10:22 Wreszcie polski film, na którym wszystko bardzo dobrze słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: na bardzo duży plus - dźwięk ! 02.10.18, 15:13 O tak. Taka nietypowosc 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 05.10.18, 21:22 Jestem po seansie. Film dobry, ale to nie jest mój szczyt listy. Braciak - bestia aktorska, zagra absolutnie wszystko. Jakubik - moim zdaniem przeszarżował, wątek Więckiewicza jakby doklejony. Na mojej liście na pewno za "Domem złym", "Różą" i "Wołyniem". Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 21.10.18, 17:51 Jestem trochę rozczarowana, akcja (zwłaszcza na początku) nieco się ślimaczy. Nic nowego się z tego filmu specjalnie nie dowiedziałam, nie mniej jednak dobrze, że ten film powstał. Odpowiedz Link Zgłoś
briar_rose Re: Właśnie wróciłam z "Kleru" 28.10.18, 01:16 W tym tygodniu w "Uwadze" pokazano sprawę chłopaka-ministranta, którego ksiądz molestował od kilku lat. Wreszcie postanowił przerwać milczenie... a efekt był taki, że właśni rodzice się od niego odwrócili i nie stanęli za nim. Babcia, która prosiła, by zamieść sprawę pod dywan... Ojciec, który uważa, że syn przyniósł rodzinie i miejscowości wstyd... "Ale Ty wiesz że możesz taką krzywdę zrobić i księdzu i nam i całej rodzinie". Zupełnie jakbym oglądała "Kler". Kwestia, którą podałam, jak wyjęta z filmu. Miałam łzy w oczach. I co tu się dziwić, że nic się nie zmienia? Jak można zrobić z dziecka ofiarę. To są rodzice? Ludzie indoktrynowani religijnie od pokoleń zatracili kompletnie rozeznanie co jest dobre a co złe. Odpowiedz Link Zgłoś