nanokogirl
29.09.18, 18:29
E matka wraca z „Kleru” i pisze:
Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć czy bycie ofiarą umniejsza naszą winę. Na pewno można wyciągnąć wniosek, że zło rodzi zło, powiela i multiplikuje. Zło pączkuje i się rozsiewa. Nie obumiera samo z siebie. I dlatego trzeba je wyplenić. Żeby nie zadusiło nas w przyszłości. Smarzowski próbuje też pokazać, że dobro rodzi dobro ale dla mnie to polukrowanie na potrzeby filmu. Każdy przecież widzi, że w życiu tak prosta zasadanie obowiązuje. Niestety.
I nie widać wielu e-matek które się z tym nie zgadzają.
E matka rozmawia z koleżanka i pyta :
"Znajoma poprosiła mnie o wystawienie w necie opinii o firmie, w której ona (..) Nie jestem klientem tej firmy. (..)Ona się tłumaczy, że szef kazał każdemu pracownikowi wystawić opinię, a dodatkowo namówić rodzinę i znajomych do tego. (..) Chcę pomóc znajomej, tym bardziej, że jej facet też nie ma najlepszej pracy, każda złotówka się dla nich liczy. O ile dobrze zrozumiałam dziewczyna boi się stracić pracę, jeśli nie wykona tego polecenia. Z drugiej strony - wydaje mi się to chore. (..) Co o tym wszystkim myślicie"
Zatem e-matka odpowiada:
"A jak jej szef zweryfikuje czy napisałaś tą opinię? Powiedz, że napisałaś a nie pisz. Mission completed."
I również nie widać wielu e-matek które się z tym nie zgadzają.